Rozdzial
1 3 | szczerszy od niego. A wy, kumie, nie skąpcie jej rzemienia,
2 3 | ułożył podłogę. Siadajcie, kumie, o tu, bliżej pieca, jakeście
3 3 | odezwał się. Ślimak:~- No, kumie sołtysie - powiedzcie ostatnie
4 3 | wyłamanym zębem.~- Do was, kumie - rzekł Ślimak nalewając
5 3 | poruszył się na stołku.~- Mój kumie - rzekł - moi złoci, co
6 3 | zauważył Ślimak. - Pijcie, kumie.~- Za wasze zdrowie. Co
7 3 | nagle uderzył ręką w stół.~- Kumie sołtysie! - zawołał podniesionym
8 3 | siedzieli tuż przy sobie.~- Kumie... sołtysie... - mówił Ślimak
9 6 | Grzyba za rękę.~- Chodźta, kumie, do dom - rzekł. - Po co
10 6 | jeszcze niepewną? Chodźta, kumie. Grzyb spojrzał na Josela
11 7 | rzekł na pociechę:~- Wiecie, kumie, a może on, choćby omentra,
12 7 | zamyślił się.~- Gadacie, kumie - rzekł - bo go nie znacie,
13 9 | bywajta zdrowi. Jedźta, kumie Marcinie.~Kum Marcin zebrawszy
14 11| moja wina! Ale też i wy, kumie (czego nie wymawiam), tęgoście
15 11| Ja wam cosik poradzę, kumie - zaczął Grzyb zniżonym
16 11| zwrócił się do Grzyba:~- No, kumie - mówił kłaniając się. -
17 11| mówił kłaniając się. - No, kumie, przepijam ja do was, żebyśmy
|