Rozdzial
1 1 | jak okrągły stół, w środku którego stoi człowiek niby mucha
2 6 | na równinę wprost słońca, którego skośne promienie, odbite
3 6 | portret siwego senatora (do którego czasami się modlił) i rozdarty
4 6 | szlachcica z podgoloną czupryną, którego chłopi nazywali potępieńcom,
5 7 | drapieżny.~Nic, nawet dębu, po którego stuletniej korze ześlizgiwały
6 7 | warto.~Był inny dąb, na którego zeschłej gałęzi powiesił
7 7 | wozów okrytych płótnem, spod którego wyglądały tu ludzkie głowy,
8 7 | nich jakby parkan, wewnątrz którego stoi bydło i konie, a zewnątrz
9 7 | Nalano jej naparstek, którego olbrzym nie powstydziłby
10 8 | żal mu było zarobku, bez którego nie związałby końca z końcem
11 8 | zapłaci za mnie karę, jak którego dnia nie dostawię furmanek?...
12 8 | ręką na piersi. Ślimak, którego także trapiła obawa o plony,
13 9 | wzburzony Fryc - może złapiemy którego.~- To se idźta - odpowiedział
14 9 | on może zawiedzie nas do którego z kolonistów, a może do
15 10| szwagier jedzie na koniu, którego nie może utrzymać. Spod
16 10| znowu jakiś czas, w ciągu którego rozlegały się w obszernej
17 10| Właśnie jak anioł Pański, którego miłosierny Ojciec zsyła
|