Rozdzial
1 2 | ludzie inaczej uszanowaliby człowieka. Tylko najgorzej z pieniędzmi
2 3 | i nie ucałował krowy jak człowieka.~- Musi, że ją kupię - mruknął
3 4 | nie zdejmował i patrzy na człowieka, jak ten zbój. W konopiach
4 4 | ujrzeli przy bramie młodego człowieka w żółtych kamaszach po kolana,
5 6 | wypisane na twarzy każdego człowieka, w smutnych oczach każdego
6 6 | kiedy rozgada, najstarszego człowieka zakasuje.~I czy gnój wywoził
7 6 | pomyślcie, czy jest sens prosić człowieka, ażeby dał sobie uciąć rękę
8 7 | rozmaitymi karami okładają człowieka...~Zakaszlał się, trochę
9 9 | dopatrzył ptaka, a w polu człowieka; chyba tu i owdzie po niemieckiej
10 9 | zmacha. A potem znowu na człowieka zeszłe łaskę; byle ino cierpliwie
11 9 | Fryc. - Ale u nas nie wolno człowieka kaleczyć... Jak posiedzi
12 9 | chałupą zobaczył obcego człowieka w miejskim odzieniu. Miał
13 9 | pomyślawszy:~"Czy to raz padnie na człowieka słabość? Lepiej na taki
14 9 | niewielkie wgłębienie, akurat na człowieka; ze wszystkich stron otaczały
15 10| albo to raz bieda padnie na człowieka, a musi się nie dawać?~Uwaga
16 10| Zośki; patrzył na nią jak na człowieka z tamtego świata.~- Skądżeś
17 11| sobą śwargocą jak Żydy, a z człowieka ino se kpinkują. Przecie
|