Rozdzial
1 3 | zrobił, że mnie Pan Bóg tak ciężko karze!... Nie wiem, czy
2 5 | usiadł na przyzbie i zaczął ciężko wzdychać.~- A ty, Maćku,
3 7 | wielki pies upadł na ziemię ciężko dysząc, mężczyzna z trudnością
4 7 | których powróciły z wolna wozy ciężko ładowne i zaczęły wyrzucać
5 8 | Dawniej dzień wlókł mu się ciężko. Ledwie zmęczony pracą chłop
6 8 | podnosił się.~Było mu tak ciężko, że niekiedy z upodobaniem
7 8 | zawisł głową na dół, rękami ciężko uderzył o ziemię, a z nosa
8 8 | Boże, za cóżeś mnie tak ciężko skarał?... Żeby dziecko
9 9 | zrobią!... Dobiegł pędem i ciężko oparł się Owczarzowi na
10 9 | niego obudzić. Ach... ach... ciężko dyszy i zasypia, zasypia,
11 9 | gminnej kancelarii, niekiedy ciężko wzdychając.~- Już zapomniała -
12 10| kobieta ani odezwała się za ciężko pobitym Jędrkiem. Ponieważ
13 10| Wygasło? - powtórzyła. Ciężko podniosła się z pościeli
14 10| jeszcze barłogu. Kobieta ciężko dyszała.~- Będzie z tego
15 10| chaty Ślimaka i nagle Żyd ciężko westchnął. Aj! co by to
16 11| nasz Ojciec niebieski, ciężko was spróbował, i dlatego
17 11| Ślimak. - A idzie coś tak ciężko, jakby sołtys Grochowski.~
|