Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
slicznosci 5
sliczny 1
slimaczynskim 1
slimak 435
slimaka 105
slimakiem 2
slimaków 17
Frequency    [«  »]
509 co
454 po
436 jak
435 slimak
432 ale
392 mu
380 ja
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

slimak

    Rozdzial
1 1 | wzgórzami trzynastoletni Jędrek Ślimak zwykle pasł krowy wyprawiając 2 1 | przykład czas, że Józef Ślimak miał ledwie siedem morgów 3 1 | będzie lepiej.~W owej epoce Ślimak przeważnie sam pracował 4 1 | urąbał i nakarmił bydło.~Ślimak w milczeniu wysłuchał tego, 5 1 | Dla tego wreszcie celu - Ślimak szepcząc ranne pacierze 6 2 | motyką do sadu kopać grzędy.~Ślimak siedział pod piecem. Był 7 2 | mnie do szczętu! - mruknął Ślimak. Ciężkim krokiem zbliżył 8 2 | nabiegaliśmy się wczoraj?"~Ślimak na taką radę pokiwał głową. 9 2 | krzycząc i dziwując się, że Ślimak zasypuje ziemią tyle pięknego 10 2 | wróble.~- Aha! - mruknął Ślimak wywijając batem. - Żebym 11 2 | Już to wesela nie miał Ślimak przy pracy ani uznania. 12 2 | znudzone kasztanki, a gdy Ślimak krzyknie: "Wio, dzieci!" - 13 2 | ja temu winien? - odparł Ślimak.~"Nie tyżeś winien? - szeptała 14 2 | chłopska dola! - mruknął Ślimak. - Pracuj, pracuj, a zawsze 15 2 | badylach.~- Ot, dola! - szepnął Ślimak. - Żeby to dziedzic, żeby 16 2 | dawała ~Po kątach gębusie.~Ślimak odwrócił się ku łące i zobaczył 17 2 | niedostępne dla zwykłego oka.~Ślimak wywinął batem i konie ruszyły. 18 2 | rynek...~Przecie ja - dumał Ślimak - nie mam tyle gruntu co 19 2 | podniósł się tuman pyłu. Ślimak spostrzegł go i poznał, 20 2 | jakby zrywała się burza.~Ślimak wstrzymał konie, przysłonił 21 2 | zbliżył się do mostu, że Ślimak mógł mu się lepiej przypatrzyć. 22 2 | sam do siebie rozweselony Ślimak. - Żonkę wybrał se nasz 23 2 | pański szwagier!...~Gdy Ślimak w ten sposób taksował przyjaciela 24 2 | była wysoko podwinięta i Ślimak teraz dopiero spostrzegł, 25 2 | mojej baby? - powtarzał Ślimak. - Siedzi to na koniu jak 26 2 | robisz, Jagna! - wrzasnął Ślimak. - Przecież to pański szwagier, 27 2 | paniczem?... - wołał z góry Ślimak. - Zdejmij zaraz!~- A co 28 2 | upokarzać się przed nikim.~Ślimak nie podzielał demokratycznych 29 2 | przejechał most z powrotem, ale Ślimak jeszcze stał na miejscu 30 2 | porachować gnaty!...~Teraz Ślimak spostrzegł znowu pył na 31 2 | zachciało krowy! - wołał Ślimak. Żwawa kobieta wyciągnęła 32 2 | wróble.~- Jużci odda - odparł Ślimak z goryczą - ale każe se 33 2 | się ku zachodowi, kiedy Ślimak przeniósł brony na ostatnie 34 2 | Dziwny był chłop ten Ślimak. Na wszystkim się rozumiał, 35 2 | gór otaczających dolinę. Ślimak docierał już bronami do 36 2 | przez gościniec - rzekł Ślimak do siebie. - Czysty jarmark 37 2 | zleźli i tyle ich widziałem.~Ślimak skończył robotę i zawrócił 38 2 | majątku?...~Ach, odpoczywać! Ślimak nie znał głodu ani chłodu, 39 3 | Wróciwszy na dziedziniec Ślimak oddał brony parobkowi, a 40 3 | i co z tego? - zapytał Ślimak żony.~- A co ma być? - odparła. - 41 3 | Nie pytałaś go się - rzekł Ślimak - nie spuści, co?~- Ale-hale!... 42 3 | już dawno obiecał krowę. Ślimak począł targać sobie włosy.~- 43 3 | strony wywijała ogonem, że Ślimak nie mógł opanować wzruszenia.~- 44 3 | sobie rady z nim nie dasz.~Ślimak w progu zdjął czapkę, przeżegnał 45 3 | ich szerokości ukazał się Ślimak.~- Niech będzie pochwalony - 46 3 | do nas w gościnę -mówił Ślimak podając mu rękę.~- To wam 47 3 | niej dziewucha - odparł Ślimak. Dziewczyna wciąż szlochając 48 3 | wam wypadło - pytał gościa Ślimak - że się krowy pozbywacie?~- 49 3 | Oj, prawda - westchnął Ślimak. ~ ~- A juści. Jak zaś przyjdą 50 3 | to? - spytał zaciekawiony Ślimak.~- Będą tyle dodawać, ile 51 3 | pieniędzy na kupno - zauważył Ślimak.~- Co prawda, nie moje pieniądze, 52 3 | Ma się wiedzieć - odparł Ślimak. - Głupi śpieszy się, mądry 53 3 | rozmysłem - potwierdził Ślimak.~W tej chwili ukazała się 54 3 | by tak wypadało - wtrącił Ślimak. - Jest u nas dziewucha, 55 3 | sprzedajcie - podchwycił Ślimak. Grochowski opuścił łyżkę 56 3 | Niezmierny to grosz - westchnął Ślimak.~- Ale krowa śliczności - 57 3 | którym nagle odezwał się. Ślimak:~- No, kumie sołtysie - 58 3 | Do was, kumie - rzekł Ślimak nalewając wódkę.~- Pijcie 59 3 | nie wiem, co robić - mówił Ślimak - czy brać krowę, czy nie? 60 3 | grunta.~- Niemcy? - powtórzył Ślimak. - Przecie oni już kupili 61 3 | zrozumiał, czego chcą - rzekł Ślimak.~- A widzicie. Chcą tu wleźć. 62 3 | Przenajświętsza! - szepnęła gospodyni. Ślimak i Grochowski westchnęli 63 3 | miłosierny błogosławi - zauważył Ślimak. - Pijcie, kumie.~- Za wasze 64 3 | dużo? To jest fundament!~Ślimak zamyślił się i nagle uderzył 65 3 | dopalającego się kaganka. Ślimak i Grochowski siedzieli tuż 66 3 | Kumie... sołtysie... - mówił Ślimak wybijając pięścią. -Dam 67 3 | porządną krowę, jak się patrzy.~Ślimak jeszcze mocniej uderzył 68 3 | Nie chcę!... - wrzeszczał Ślimak. - Ja nie Żyd, żebym brał 69 3 | Sam pójdę!... - ryknął Ślimak.~- Trzydzieści trzy ruble!... - 70 3 | zobaczyła dziwną scenę. Ślimak leżał na kupie gnoju i zachęcał 71 3 | garści biczysko!... - odparł Ślimak.~Grochowski upadł mu na 72 3 | płakał jak dziecko, a znowu Ślimak nie chciał się podnieść 73 3 | kolanach matki.~Około północka Ślimak ocknął się. Poczuł, że mu 74 3 | coraz nieznośniejszy, więc Ślimak zdecydował się wejść.~Przystanął 75 3 | ale w alkierzu było cicho. Ślimak poznał, że żona nie śpi, 76 3 | ruble nic nie znaczą?...~Ślimak już nie słuchał. Choć było 77 3 | od rzeczy - uspokajał go Ślimak.~- Widzi, widzi, tatulu, 78 4 | Uznawszy słuszność tej uwagi Ślimak wyjął spoza lusterka gęsty 79 4 | Jużci prawda - potwierdził Ślimak chcąc teologiczną erudycją 80 4 | z tymi babami - mruknął Ślimak widząc, że żona wszystko 81 4 | się coś zakotłowało, jakby Ślimak dał w łeb Jędrkowi, po czym 82 4 | nieporozumienie między synami. Ślimak począł sobie nucić, a nawet 83 4 | przechodzili koło niej. Ślimak spojrzał i się zląkł, 84 4 | mówiłem Grzybowi - westchnął Ślimak - żeby tak nie pyskował. 85 4 | kamieniem na jakiegoś ptaka. Ślimak obejrzał się i smutne dumania 86 4 | zmiana w medytacji, bo oto Ślimak przypomniał sobie, że za 87 4 | dworze ładnie! - ofuknął go Ślimak, ale i sam otrząsnął się, 88 4 | jak ścinać - odparł Ślimak.~- Jakże nie mówi? Kiedy 89 4 | chodzą po głowie! -przerwał Ślimak. - Żeby tak człowiek z każdym 90 4 | żeś głupi! - oburzył się Ślimak.~- Ja jeszcze głupi, to 91 4 | siedem! - rzekł Jędrek.~Ślimak przystanął aa drodze chcąc 92 4 | Oto widzisz - ciągnął Ślimak. - Żebym ja tam siedział, 93 4 | marzył nie wiadomo o czym, a Ślimak na przemian albo frasował 94 4 | łagodnie wznosiła się pod górę. Ślimak szedł coraz wolniej, Stasiek 95 4 | lecisz? wróć się! - zawołał Ślimak.~Jędrek zachmurzył się, 96 4 | O, widzisz dwór? - rzekł Ślimak do Staśka.~- Który to?~- 97 4 | dobrze nie wiesz - zgromił go Ślimak. -Tam jest cała ściana ze 98 4 | będzie pochwalony - rzekł Ślimak zdejmując czapkę.~- Dzień 99 4 | Zdumiony i zakłopotany Ślimak chciał spełnić rozkaz, ale 100 4 | to mają się doskonale...~Ślimak smutnie zwiesił głowę, lecz 101 4 | wzruszenia. Jędrek spoważniał, a Ślimak zdjął czapkę i począł mówić 102 4 | do oczu.~- Ach, to jest Ślimak! - zawołała. - Limacon... 103 4 | chwilę znalazł się obok nich. Ślimak znowu zaczął się kłaniać. 104 4 | tłumaczył się Jędrek.~Wobec tego Ślimak całkiem zapomniał języka, 105 4 | się na benefis swej żony. Ślimak należy do najsprytniejszych 106 4 | pochwycił dziedzic. Ślimak umilkł zawstydzony.~- Dobrze - 107 4 | niepewność.~"Coś jest - myślał Ślimak - że on się nie targuje! 108 4 | tymczasem gryzł paznogcie.~Ślimak zapłacił dziesięć rubli, 109 4 | zapytał Jędrek, widząc, że Ślimak oparł się o sztachety i 110 4 | bo byli głodni. Gdy zaś Ślimak wszedł do chaty, zapytała 111 4 | Nic nie pomoże! - mówił Ślimak. - Hardy jesteś, naśmiewałeś 112 4 | ławie! pókim dobry... -wołał Ślimak. -Jak ty dziś dostaniesz 113 4 | powiadam ci, jak ty wczoraj.~Ślimak obejrzał krowę uważnie, 114 5 | Tymczasem dochodziły zboża i Ślimak nazajutrz po Matce Boskiej 115 5 | Zwykle pracowali we trzech: Ślimak, Owczarz i Jędrek, na przemian 116 5 | kolan mają buty - wtrącił Ślimak.~- Przypatrzcie się - zawołał 117 5 | było?... - zastanowił się Ślimak.~- Pewnie nowe pomiary!... - 118 5 | będzie - rzekł zadumany Ślimak - albo dobre, albo złe.~- 119 5 | zaraz matce! - krzyknął Ślimak. - Oni d zapłacili dwa złote 120 5 | masło i kurczęta? - spytał Ślimak.~- Nie kupcy, ino wielkie 121 5 | Cygany czy co? - mruknął Ślimak.~Nie czekając na zakończenie 122 5 | wspaniałe miny, że na ich widok Ślimak i Owczarz zdjęli kapelusze 123 5 | gospodarz?~- Ja - rzekł Ślimak.~- Dawno tu mieszkasz?~- 124 5 | się do chaty, a za nimi Ślimak, Owczarz i nawet Magda. 125 5 | wam tu niedaleko stację. Ślimak ukłonił się.~- Kiej nie 126 5 | powtórzył młodszy pan. Ślimak pokręcił głową.~- Kto u 127 5 | kłaniał się do ziemi, a Ślimak, z kapeluszem w ręku, odprowadził 128 5 | jeździć bez koni - dodał Ślimak. - Ale nie mój to grzech.~ 129 5 | inżynierski przeniósł się dalej, a Ślimak po obrachunku z żoną przekonał 130 5 | ciągnie się dłużej niż zwykle. Ślimak wynajął do pomocy starą 131 5 | miała ostry język, i kiedy Ślimak chciał potargować się z 132 5 | do kościoła? - zapytał go Ślimak zmiarkowawszy, że parobkowi 133 5 | Sameś winien - rzekł Ślimak - bo czemu nie mówisz? Przecie 134 5 | nogi.~- Kup se buty - mówił Ślimak - ale do karczmy nie wstępuj, 135 5 | Wkrótce poszli do kościoła: Ślimak z żoną, Magda z chłopcami, 136 5 | wybudują drogę z żelaza, to Ślimak zostanie szlachcicem, a 137 5 | przy moim - odparł szorstko Ślimak.~- Nie dziwota, bo ja nie 138 5 | na niego nie chciała, a Ślimak kiwał głową i mówił:~- 0j 139 5 | na taki czas? - zapytał Ślimak.~- Idę za służbą - odparła. 140 5 | masz obowiązku? - spytał Ślimak.~- W lecie byłam u żniw, 141 5 | Idę za służbą. Gadają, że Ślimak teraz bogacz, więc wstąpi-łam, 142 5 | dziewkę. Ale z dzieckiem i Ślimak nie chce mnie wziąć.~- O 143 5 | tyle nieszczęścia - mruknął Ślimak.~- A najwięcej musi temu, 144 5 | , weź, kiedy chcesz... Ślimak teraz bogacz i tyś bogacz...~- 145 5 | żarty, Jagna! - mruknął Ślimak do żony. Zośka przeciągnęła 146 5 | opętana?... - reflektował Ślimak. - Przeżegnaj Się...~- Niech 147 5 | miejsca, natomiast odezwał się Ślimak:~- Co ty gadasz, kto opętaną 148 5 | A ona ogień podłożyła. Ślimak machnął ręką.~- Kto to widział! 149 5 | poczniesz? - oburzył się Ślimak.~- Ja wezmę do stajni - 150 5 | niejakim czasie wyszedł z izby Ślimak zobaczyć, czy się nie wypogadza, 151 6 | ostatecznie płynęła do miasteczka.~Ślimak, często pracując we dworze, 152 6 | jeszcze nie znalazł kupca!...~Ślimak, który niekiedy spotykał 153 6 | to wam cosik powiem...~Ślimak wybierał się do młocki, 154 6 | kłującego.~- Pochwalony! - rzekł Ślimak.~- Na wieki - odparł niedbale 155 6 | piją gospodarze? - spytał Ślimak.~- Herbatę - odpowiedział 156 6 | mówiła - mruknął szynkarz. Ślimak usiadł obok Grzyba i zwrócił 157 6 | wy z Grzybem - wtrącił Ślimak.~- Może i moglibyśmy - pochwycił 158 6 | No, a ja co? - zapytał Ślimak.~- Nie braliście wy nas 159 6 | się.~Łukasiak widząc, że Ślimak blednie, co było znakiem 160 6 | beze mnie? - spytał znowu Ślimak.~- Wy kurczęta w lecie kupowaliśta 161 6 | grunt od dziedzica? - spytał Ślimak.~- Dlaczego nie mają kupić 162 6 | nie pogodzisz? - spytał Ślimak.~- Pogodziłbym, ale ja mam 163 6 | spodoba - odparł szynkarz.~Ślimak opuścił karczmę trzaskając 164 6 | melancholijnie. Wśród cieniów nocy Ślimak potrącił dworskiego parobka, 165 6 | nawet tydzień upłynął, a Ślimak nie wybrał się do dworu. 166 6 | przerwał zniecierpliwiony Ślimak.~- Co nie mają kupić?... 167 6 | buntuje gospodarzy? - spytał Ślimak.~- Buntować nie buntuje - 168 6 | Skutkiem tych wiadomości Ślimak nazajutrz rano wybrał się 169 6 | spytała się kobieta. Ślimak rozłożył ręce.~- Pójdę tam 170 6 | ino dziedzica. Kupił se tu Ślimak cztery siągi drzewa i zwozimy 171 6 | otulając dziecko myślał: czy Ślimak przyjdzie im z pomocą, czy 172 6 | utknął pod górą - odezwał się Ślimak - a ty, chwała Bogu, dojeżdżasz. 173 6 | niego wstąpi - zakonkludował Ślimak.~- Jak co w niego wstąpi - 174 6 | Z tej - odpowiedział Ślimak.~- To wesele, co jechało, 175 6 | jakim szachrajstwem -odparł Ślimak.~- A nie słyszeliście, nie 176 6 | Ehe to oni!... - mruknął Ślimak wpatrując się po ciemku 177 6 | to Niemce z Wólki -odparł Ślimak. - Pamiętam ich, bo mnie 178 6 | Jak dym za ogniem - dodał Ślimak.~Tak rozmawiając dojechali 179 6 | wschodem zimowego słońca Ślimak zarzucił na ramiona sukmanę 180 6 | gospodarzu, z górą? Ślimak przypatrywał im się zdumiony.~- 181 6 | sto nie sprzedam - odparł Ślimak - bo nie macie na to nijakiego 182 6 | łzami.~- Musi, panie - rzekł Ślimak - wy macie kiepski rozum, 183 6 | wyszukam ci taką wieś...~Ślimak kiwał głową, wreszcie odparł:~- 184 6 | spytał starzec.~- Ni - odparł Ślimak.~- Po siedemdziesiąt pięć 185 6 | w granatowych kapotach. Ślimak tymczasem siedział na ławie, 186 7 | tygodni po wyjeździe państwa Ślimak zajrzał do dworu, struchlał 187 7 | naród te Szwaby! - mruknął Ślimak przypatrując się podruzgotanym 188 7 | to w początkach kwietnia. Ślimak jak zwykle wyszedł przed 189 7 | najście obcego narodu?...~Ślimak obejrzał się. W chatach, 190 7 | chłopów ciągną? - pytał dalej Ślimak.~- Cóż robić, kiedy konia 191 7 | wynajmuję się do roboty w polu.~Ślimak patrzył na nią zdziwiony, 192 7 | no się - rzekł do niego Ślimak - jak ta pani bez całą drogę 193 7 | takiej drodze? -zwrócił się Ślimak do podróżnej.~- Ja nie chcę 194 7 | Jędrek, po mleko - rzekł Ślimak.~- Bez obrazy - odezwała 195 7 | kupiliśta naszą wieś - wtrącił Ślimak.~- A po co wasz pan sprzedał? - 196 7 | wytumanić ode mnie -odezwał się Ślimak.~- Ale... hale!... - wtrąciła 197 7 | wiem, co za jeden? - odparł Ślimak. - Byli tu u mnie już dwa 198 7 | te Niemce - odezwał się Ślimak do żony. - On taki mądry, 199 7 | orać ziemię pod kartofle, a Ślimak wymknął się za nim.~- Miałeś 200 7 | Szwaby? - spytał parobka.~Ślimak usiadł na zboczu góry tak, 201 7 | zagonem cmokając na szkapy, a Ślimak siedział na zboczu i patrzył. 202 7 | Niemcy rozkładali obóz. Ślimak wciąż palił fajkę, a spoglądał 203 7 | kupę hołoty! - odezwał się Ślimak. - Z całej wsi nie zebrałby 204 7 | podnosi się coraz wyżej.~Ślimak odwrócił się do Owczarza.~- 205 7 | przypatrz ty się - mówi Ślimak - jak ony kupą wszystko 206 7 | im bez targu, ale siana Ślimak odmówił.~- Dajta choć furę 207 7 | dom, bo ni mom - odparł Ślimak. Kolonista z gniewu cisnął 208 7 | sam do nas.~- Ni - odparł Ślimak dodając półgłosem: - A się 209 7 | cichu.~- Głupi on - odparł Ślimak. - Kiej w porę nie zmądrzył 210 7 | zechce.~Kiedy noc zapadła. Ślimak wyszedł znowu na wzgórze 211 7 | wołanie zmorzonego wartownika.~Ślimak wrócił do chaty. Rzucił 212 7 | słońca. Na drugi zaś dzień Ślimak dowiedział się od kolonistów, 213 7 | wózek pod kozioł.~Wszedł Ślimak, a kobieta zajęła się wypełnieniem 214 7 | Bo ja wiem? - odparł Ślimak wzruszając ramionami. - 215 7 | Kurz tak drapie w gardle... Ślimak podał wódkę i chleba z serem. 216 7 | Z łaski Boga - odparł Ślimak - nikt nas do tej pory nie 217 7 | ma takości mocną głowę. I Ślimak widział jeometrę, a potem 218 7 | całą rodziną na wzgórze:~Ślimak z żoną, Magda ze Staśkiem 219 7 | że dom stawiają - rzekł Ślimak - bo po cóż by zbiegło się 220 7 | Na pierwszy dźwięk pieśni Ślimak zdjął kapelusz, Ślimakowa 221 7 | głupi, co stary - odparł Ślimak. - Cóż to, ma człowiek stać 222 7 | nabożeństwo - wtrącił Jędrek. Ślimak sposępniał.~- Co ta miało 223 8 | ROZDZIAŁ ÓSMY~Nigdy jeszcze Ślimak nie czul się tak zadowolonym 224 8 | Dziś co innego, dzisiaj Ślimak wysypia się, ile chce. Czasem 225 8 | gospodarskim przypatrywał się Ślimak spod swojej sosny, marząc, 226 8 | Porządny to naród - mówi sobie Ślimak - i nawet lepiej z nimi, 227 8 | niespełna wziął od nich Ślimak ze sto rubli bez pracy; 228 8 | na mnie, kondel! - myślał Ślimak. - Boi się, że mu uszczypnę 229 8 | nam wszystko sprzed nosa. Ślimak pomyślał i odparł:~- Ni, 230 8 | zarobki! - rzekł do siebie Ślimak patrząc na Żyda, który pobladł 231 8 | kupują? - spytał zaciekawiony Ślimak.~- Od kiedy już... Niech 232 8 | wojnę szło.~"Ha! - pomyślał Ślimak - skupują po wsiach, bo 233 8 | Na wieki wieków." Gdy zaś Ślimak przechodził koło jakiej 234 8 | stłumić plotki, za radą żony Ślimak dał jednej niedzieli wikaremu 235 8 | wytłumaczyli gospodarzom, że Ślimak nie modliłby się tak gorąco, 236 8 | Wiadomości te sprawiły, że Ślimak począł znowu wstawać raniej 237 8 | gdzie oni jeżdżą? - spytał Ślimak.~- Pytałem, ale mnie zara 238 8 | do nich pojadę - odparł Ślimak. - Hycle Szwaby! - dodał 239 8 | Cztery ruble?... - pomyślał Ślimak, ostro zacinając konie. - 240 8 | uciągnął koń lada jaki.~Ślimak pokręcił głową.~- Oho! - 241 8 | pomyślał zawstydzony Ślimak. - Nie chcą kupować od chłopów, 242 8 | Żydek już odchodził. Nagle Ślimak kłaniając mu się do ziemi 243 8 | rzekł. Widząc zaś, że Ślimak ogląda się i czeka, poszedł 244 8 | zmieszał potulnego chłopa. Ślimak skręcił na bok konie tak 245 8 | robotę? Widocznie, aby ich Ślimak nie podpatrzył. Albo dlaczego 246 8 | jeżdżą? Znowu dlatego, ażeby Ślimak nie dowiedział się o korzystnej 247 8 | kipiał.~Wróciwszy do domu Ślimak krótko powiedział żonie, 248 8 | zaognionych twarzy domyślił się Ślimak, że rozmawiają o czymś bardzo 249 8 | Patrzajta go - mruknął Ślimak - jaki mądry! Wie on, po 250 8 | opętał! -przerwał gniewnie Ślimak uderzając pięścią w płot.~- 251 8 | dobrowolnie. Po tych słowach Ślimak pożegnał bakałarza i wrócił 252 8 | po rozmowie z bakałarzem Ślimak o wschodzie słońca został 253 8 | rzyki zebrała się kupa ludu.~Ślimak zerwał się, przyodział i 254 8 | znajdował się Wiśniewski.~Ślimak przypadł do niego.~- Co 255 8 | piasku, to i jesteśmy. Teraz Ślimak dojrzał w gromadzie obu 256 8 | wyglądający na starszego. Ślimak zbliżył się do niego i zdjąwszy 257 8 | Tak mówił jednym tchem Ślimak coraz kłaniając się do ziemi. 258 8 | trochę. Gdzie mieszkasz?...~Ślimak wskazał dym unoszący się 259 8 | drugie tyle nie wezmę - rzekł Ślimak.~- Będzie wam bieda, bo 260 8 | się, obaj gniewni. Kiedy Ślimak już pod jarami odwrócił 261 8 | nazywa się cywilizacją. Ale Ślimak nie wiedział o cywilizacji 262 8 | wzgórza mające kształt mogił. Ślimak dostrzegał to podobieństwo 263 8 | co go dla niej zostawili.~Ślimak teraz dopiero spotrzegł, 264 8 | ludzie gotują się do żniwa. Ślimak zebrał siano i zwlókł je 265 8 | zalał ogień na kominie, a Ślimak wyglądał oknem myśląc: czy 266 8 | znowu począł drzemać, a Ślimak mruknął:~- Gdziesić blisko...~ 267 8 | matka spoglądając na męża. Ślimak wzruszył ramionami.~- Albo 268 8 | wskazując ręką na piersi. Ślimak, którego także trapiła obawa 269 8 | klucz do spichrza - rzekł Ślimak - wezmę szuflę.~Gdy słońce 270 8 | krzyki:~- Bywaj!... Bywaj!...~Ślimak i Owczarz przerwali robotę 271 8 | do łba strzylo - odparł Ślimak.~- Bywaj! - wołano zza rzeki.~- 272 8 | nadążę, a tam cosik jest...~Ślimak pobiegł w stronę rzeki, 273 8 | zboczu pagórka ukazał się Ślimak trzymający w objęciach Staśka. 274 8 | obu spływała brudna woda.~Ślimak miał sine usta i oczy rozwarte. 275 8 | że utonął... - szepnął Ślimak.~- Co wy gadacie! - krzyczał 276 8 | Ma on dość wody - mruknął Ślimak, wciąż trzymając syna na 277 8 | Kto w Boga...~W chacie Ślimak wpadł do komory, wdział 278 8 | wyrabia... - mruknęła matka.~Ślimak od czasu do czasu zaglądał 279 8 | wywołać w dziecku oddech. Ślimak przypatrywał się zza okna, 280 8 | zabiegł nauczycielowi drogę Ślimak. Wyglądał jak pijany.~- 281 8 | parobek.~- ? - spytał Ślimak.~- Prawdę mówię - ciągnął 282 8 | tym nie mówił? - przerwał Ślimak.~- Mówiłem gospodyni, ale 283 8 | modlitwy chrześcijańskie.~Ślimak słuchał z uwagą i stopniowo 284 8 | bakałarz.~- Prawda - westchnął Ślimak. - Jak Bóg miłosierny zawoła 285 8 | bez woli boskiej - mówił Ślimak. - Ile to razy do inszego 286 8 | I nie tylko ty - dodał Ślimak. - Nowiększy pan, nobogatszy 287 8 | z niego nie było - rzekł Ślimak. - Przecie on nawet za bydłem 288 8 | odmienne dziecko - mówił Ślimak. - Do gospodarstwa nie miał 289 8 | i uciekł między góry, a Ślimak nie spojrzał na jedzenie. 290 8 | Wieczorem przeniósł Ślimak Staśka do alkierza na łóżko. 291 8 | się.~Skoro świt wziął się Ślimak do robienia trumienki. Robił 292 8 | Owczarz zalał się łzami. Ślimak tylko odwrócił się i zasłonił 293 8 | utonęłoby dziecko..."~Ale Ślimak odpowiedział sobie: "Nie 294 9 | i nabiał.~Siedział tedy Ślimak w izbie bez roboty (gdzież 295 9 | dwie kury i pół kopy jaj. Ślimak zaś spotkawszy bakałarza 296 9 | najwięcej chyba myślał sam Ślimak, bo nieraz wystawał przed 297 9 | mimowolnie przerwał sam Ślimak. Jednej nocy bez powodu 298 9 | padło. We dwa dni później Ślimak zaszedłszy po okowitę do 299 9 | Wyszedł tedy na dziedziniec Ślimak.~- Ny, co to, gospodarzu - 300 9 | Która to, pokażcie ino.~Ślimak milczał, musiał odezwać 301 9 | Bo jo wiem? - odparł Ślimak.~- Co dużo gadać? Sami widzicie, 302 9 | Damy piętnaście rubli.~Ślimak znowu umilkł, więc znowu 303 9 | Gospodarzu... gospodarzu!..."~Ślimak milczał. Wtedy krowina widząc, 304 9 | miasteczka, wywlókł się za nią Ślimak. Szedł z daleka, gniótł 305 9 | za siebie, na dom. Wtedy Ślimak znowu szedł za nią i wahał 306 9 | gospodarzu?~- Poszedłbym - odparł Ślimak - żebyście mi paszy sprzedali...~- 307 9 | Sto rubli dam za morgę!...~Ślimak założył ręce ze zdziwienia 308 9 | powietrza w izbie - mruknął Ślimak.~- Tak, zazdroszczę mu powietrza - 309 9 | gospodyni wymawia jej obowiązek. Ślimak milcząc usiadł na ławie, 310 9 | nie psuć losu dziewusze.~Ślimak milczał podziwiając rozum 311 9 | odcierpieć..."~Tak medytował Ślimak i zapalił fajeczkę. Żal 312 9 | mnożyły się kradzieże, a Ślimak co dzień myślał, żeby w 313 9 | wiem, ilu ich jest - odparł Ślimak. W tej chwili od kolonii 314 9 | zawołał Owczarz, a Ślimak, wysunąwszy się za stodołę, 315 9 | Huzia go! - krzyknął Ślimak.~- Bij go! - zawołał Owczarz.~ 316 9 | Ukradli wam? - spytał Ślimak.~- Zabili i ukradli, choć 317 9 | Niech was... - mruknął Ślimak.~- Idźmy za nimi - mówił 318 9 | odpowiedział gniewnie Ślimak. - Widzisz ich!... W chałupie 319 9 | Kradzieże na jakiś czas ustały; Ślimak przecie, pomny na pogróżki, 320 9 | w koszulki ze śniegu, a Ślimak wciąż medytował o zasuwach 321 9 | łeb i sińce pod oczyma.~Ślimak niby niechcący z tej i owej 322 9 | Pochopny Szwab - mruknął Ślimak. - A ty jemu nic?~- Com 323 9 | gospodarzowi, żeby do nas wyszedł. Ślimak usłyszał krzyk i wybiegł 324 9 | dwa razy przewiązaną.~Ślimak trochę się zafrasował.~- 325 9 | Poczciwiśta - mówił Ślimak. - Jakeśmy wam wieprza uratowali, 326 9 | do gminy.~Po tym wypadku Ślimak zapomniał o złodziejach, 327 9 | parobek.~- Zawdy - ciągnął Ślimak - ciekawość, jaka go może 328 9 | kazały jej zapłacić śtraf. Ślimak zastanowił się i rzekł po 329 9 | mają swego cysorza - rzekł Ślimak.~- Ale ich cysorz przy naszym 330 9 | Wiesz, Maciek!... - krzyknął Ślimak z daleka, spostrzegłszy 331 9 | jaki Jędrek na świecie!). Ślimak poszedł spać, ale gdzieś 332 9 | przekonał się, że bije go - Ślimak. Chłop szalał z gniewu.~- 333 9 | złodzieju?... - krzyczał Ślimak.~- Konie?... - mruknął Maciek. 334 9 | Gdzie?... - krzyknął Ślimak. - Tam, gdzie ich zaprowadzili 335 9 | mówił kipiący gniewem Ślimak. - A przecie ten, co kradł, 336 9 | temu coś się stało - odparł Ślimak - bo jest jak nieprzytomny. 337 9 | otruli? - szepnęła gospodyni.~Ślimak wzruszył ramionami, niepewny, 338 9 | ażeby konie wyprowadzić...~Ślimak, zamiast ulitować się, znowu 339 9 | nic do tego! - wrzasnął Ślimak. - Twoje psie prawo nie 340 9 | go otruli...~Ale zacięty Ślimak odepchnął go.~- Nie zawracaj 341 9 | mnie pozbawiasz! - mruknął Ślimak i odwrócił się idąc do chaty~- 342 9 | przy drodze.~- Musi, że Ślimak niedobrze zrobił, co wygnał 343 9 | się:~- I... nie tyle go ta Ślimak wygnał, ile on sam rwał 344 9 | Czegóż oni zmarźli?~- Bo ich Ślimak wygnał z domu.~- Ślimak?... 345 9 | Ślimak wygnał z domu.~- Ślimak?... Ślimak wygnał z domu?... - 346 9 | wygnał z domu.~- Ślimak?... Ślimak wygnał z domu?... - mówiła 347 9 | Moja dziewucha!... Ślimak zamroził!... Bodaj go 348 10| parsknął śmiechem, a wówczas Ślimak zdjąwszy rzemienny pas zaczął 349 10| niedobrze - odparła cicho żona. Ślimak zastanowił się i przepasał 350 10| będzie szumieć - odburknął Ślimak i wyszedł znowu na podwórek 351 10| wieczerzy.~- Widzisz!... - mówił Ślimak, z uwagą przypatrując się 352 10| Mimo to krzątała się, ale Ślimak po oczach jej zmiarkował, 353 10| się mam pytać?... - odparł Ślimak patrząc mu w oczy i -pobladł, 354 10| Niewiele mu zrobią - rzekł Ślimak.~- Zawdy trochę posiedzi 355 10| dłuższe. Żyd kiwał głową, a Ślimak patrzył na niego czując, 356 10| dziecko zmarźli na śmierć...~Ślimak uniósł się na ławie, jakby 357 10| on zmarzł!... -wykrzyknął Ślimak.~- Od ludzi nic, ale... 358 10| sieni i wyszedł na podwórek. Ślimak słyszał jego ciężki chód, 359 10| Bóg na niebie... - rzekł Ślimak czując, że go przechodzi 360 10| on tam ma być? - spytał Ślimak.~- Jego dzieło jutro - odparł 361 10| tydzień - rzekł sołtys. Ślimak westchnął i począł wydobywać 362 10| zmarźli?... - powtórzył Ślimak.~- Jużci tak. Ale - dodał - 363 10| sołtysem opuścili chatę.~Ślimak został sam w izbie, a im 364 10| uparcie patrzy mu w oczy.~Ślimak wstrząsnął się. Nie, na 365 10| miarę zapadającego mroku Ślimak robił się posępniejszy.~ 366 10| których mu zabrakło w domu, Ślimak poznał i uląkł się niemieckiej 367 10| Chcesz jeść? - spytał Ślimak.~- Jużci.~- To se nalej 368 10| Nie wiem jeszcze - odparł Ślimak. - Kobieta mi chora.~- Patrzajcie!... 369 10| kolano tak wesoło, że i Ślimak nabrał otuchy. Nagle spytała 370 10| łachmanach legła spać na ławie. Ślimak wszedł do alkierza, ale 371 10| jednak rzecz szczególna. Ślimak odgadywał, że Zośka przyniosła 372 10| ludzi. Jednym był on sam. Ślimak, który siedzi w alkierzu 373 10| powiem, nieszczęsny? - myślał Ślimak oblewając się potem. - Jużci 374 10| poruszyła się na łóżku i Ślimak ocknął się. Otworzył oczy, 375 10| był tak silny, że odurzał.~Ślimak wyjrzał do drugiej izby, 376 10| można go było ugasić, ale Ślimak nie myślał o gaszeniu.~Wrócił 377 10| okrywając głowę kożuchem.~Ślimak schwycił i potknąwszy 378 10| dym i ogień. Wtedy dopiero Ślimak cofnął się na oświetlone 379 10| pali się!... - wołała.~Ślimak zakręcił się na miejscu 380 10| Bóg wynagrodzi - odparł Ślimak i schyliwszy się objął go 381 10| chleba i butelkę mleka, a Ślimak wciąż chodził po dziedzińcu, 382 10| wysoki komin!..." - pomyślał Ślimak.~Odwrócił się i wszedł na 383 10| Oto znowu jest wiosna i Ślimak bronuje owies. Przed nim 384 10| mu z izby...~W tej chwili Ślimak poczuł swąd pogorzeliska 385 10| wstawajcie tam! - zawołał.~Ślimak ocknął się, usiadł na słomie 386 10| podziękowanie chłopa. Ale Ślimak nie spojrzał na niego, tylko 387 10| chrześcijańskiego serca.~Ślimak kończył jeść, a wciąż milczał. 388 10| Wam sprzedom - rzekł Ślimak.~Hamer zamyślił się i znowu 389 10| Ślimakową odwiozły na kolonię. Ślimak jeszcze został na pogorzelisku. 390 10| potrafię."~Wieczór zapadł, ale Ślimak jeszcze kręcił się między 391 10| zimował, hycle?... - mruknął Ślimak. -Niech ino mi chłopak wróci 392 10| panie bakałarzu? - spytał Ślimak.~- Ja. Cóż, zgodziliście 393 10| po nich kolonię? - spytał Ślimak.~- Któż by inny? - szepnął 394 10| Chodźcie tędy...~- Czy to Ślimak? - zawołał z dziedzińca 395 10| nocujemy z córką przy stajni.~Ślimak zadumał się i odparł:~- 396 10| silnym akcentem niemieckim.~- Ślimak.~- No, prawda, to ten sam!... - 397 10| spał, drugi był próżny. Ślimak usiadł na próżnym; poczuł, 398 10| ucichły gdzieś przy stodole, a Ślimak wciąż kiwał głową w prawo 399 10| przewrócił się i zaklął, ale Ślimak nie zważał na niego. Trzęsącymi 400 10| kobieta zaglądając w okno. Ślimak przypadł do niej, schwycił 401 10| Gdzie do dom? - odparł Ślimak. - Adyżeś ty, Jagna, taka 402 10| dziko patrząc mu w oczy.~Ślimak spuścił głowę.~- Ty zdrajco!... 403 10| swoją twarz do jego twarzy.~Ślimak potrząsnął głową i rozłożył 404 10| Wstawajta!... - odparł Ślimak.~Wen z parobków otworzył 405 10| mrucząc poczęli się ubierać; Ślimak wziął żonę na ręce i ułożył 406 10| wciągnęli.~Rozdrażniony Ślimak zatrzasnął drzwi stajenki. 407 10| mnie!... - odkrzyknął im Ślimak.~Odwrócili się i odeszli 408 10| umilkły ich gniewne głosy. Ślimak wyszedł ze stajni i począł 409 10| lamentując pobiegła na wieś...~Ślimak pchnął drzwi i znowu zasłonił 410 10| Kto tam? - odezwał się Ślimak.~- Ja, stary Jojna - odparł. 411 10| powiedzcie, do kogo pójść? Ślimak milczał, ale krowa znowu 412 11| blasku.~- Kto to? - spytał Ślimak.~- Ja, proboszcz.~Chłop 413 11| mięso i butelkę miodu.~Ślimak zbliżył się do proboszcza, 414 11| Pocałował go i otarł mu łzy. Ślimak z rykiem upadł mu do nóg 415 11| dotknął ustami kielicha. Ślimak ujął miód drżącymi rękoma 416 11| oni mi zemstę... - dodał Ślimak, smutnie zwieszając głowę.~- 417 11| I podnosił się z progu. Ślimak jeszcze raz ucałował mu 418 11| siedzeniu.~Sanie odjechały. Ślimak został sam i oparłszy się 419 11| się z nagabaniami szatana.~Ślimak stał na gościńcu, dopóki 420 11| ludzie z wielkim koszem. Ślimak zdumiał się zobaczywszy, 421 11| zgryzocie nawiedzili - odparł Ślimak i nisko mu się ukłonił.~ 422 11| komu zrobił złego - rzekł Ślimak schylając się do ramienia 423 11| zhandlowal... - westchnął Ślimak wskazując na pogorzelisko.~- 424 11| Ni, to chłop - odparł Ślimak. - A idzie coś tak ciężko, 425 11| Z Gawędziną? - zapytał Ślimak.~- Jużci. Wy wdowiec i ona 426 11| morgów w jednym kawałku.~Ślimak zamyślił się.~- Kiej mnie 427 11| Bo jo wiem? - odparł Ślimak drapiąc się w głowę.~- No, 428 11| Grochowskiemu i sto Joselowi. Ślimak zawahał się.~- Jeszczem 429 11| i Josela - odpowiedział Ślimak.~- A piętnaście morgów mienia, 430 11| odpowiedział Grzyb - ale że im Ślimak nie odstąpił swoich gruntów, 431 11| zakończył Grochowski. Ślimak westchnął.~- Ach! - odparł. - 432 11| Wola boska! - westchnął Ślimak.~- Szkoda, że nie ma czym 433 11| miodu od dobrodzieja - rzekł Ślimak i wolnym krokiem, ze zwieszoną 434 11| się ściskać i całować, a Ślimak widząc, że już zabrakło 435 11| pewno zwali się kupa ludu. Ślimak posłuchał roztropnej rady


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License