Rozdzial
1 1 | bawił się i rozkazywał, tak chłop jest po to, ażeby karmił
2 2 | siedział pod piecem. Był to chłop średniego wzrostu z szeroką
3 2 | Ślimaka do drzemki. Ale chłop odwrócił głowę i spojrzał
4 2 | stajni, zdawało się, że krępy chłop i para kasztanków ze zwieszonymi
5 2 | pięknego ziarna.~"Głupi chłop! głupi chłop!... Cóż to
6 2 | ziarna.~"Głupi chłop! głupi chłop!... Cóż to za głupi chłop!..." -
7 2 | chłop!... Cóż to za głupi chłop!..." -wołały wróble.~- Aha! -
8 2 | świni gorszaś! - oburzył się chłop. - Żebym tak świnię skrobał
9 2 | bydlęcej mierzwy!..."~Skruszony chłop zwiesił głowę:~"Sam sypiasz,
10 2 | la Boga!..." - wzdychał chłop uznając, że ziemia ma rację.
11 2 | łąkę przy Białce.~"Głupi chłop. Cóż to za głupi chłop!" -
12 2 | Głupi chłop. Cóż to za głupi chłop!" - świergotały wróble.~"
13 2 | tam wypatruje? - szepnął chłop z uśmiechem. Stasiek był
14 2 | czasów! - zakonkludował chłop. - Łatwiej być księdzem
15 2 | on tam chce?" - pomyślał chłop.~Panicz widać zapytał o
16 2 | stanął tuż obok Ślimakowej. Chłop już nie mruczał, tylko przypatrywał
17 2 | krowę wiedzie - pomyślał chłop - ale przecie nie na targ?...
18 2 | No, a co tam? - spytał chłop.~- Wiesz ty, co się stało?... -
19 2 | Skądże mam wiedzieć? - odparł chłop zaniepokojony. "Czy-by nowy
20 2 | Ślimakowa stanowczym tonem.~Chłop spuścił bat ku ziemi i przychyliwszy
21 2 | stworzenia?~- O la Boga! - jęknął chłop, któremu szybka wymowa małżonki
22 2 | powiedziawszy odeszła, a chłop porwał się za głowę.~- A
23 2 | nieszczęśliwy! - mruczał chłop. -Wio, dzieci!... Ile to
24 2 | robienia wozów...~Dziwny był chłop ten Ślimak. Na wszystkim
25 2 | czyje ma być? - odparł chłop. W tej chwili przybiegł
26 2 | Jużci prawda - ocknął się chłop i zawołał: - Panowie! hej
27 2 | pyta, moje dziecko - odparł chłop. - Innym tak się ten kraj
28 3 | więcej mleka niż Łysa...~Chłop znowu uczuł ból w rękach
29 3 | spoglądaj na mnie. Bo to twardy chłop, choć i ten Wojciech; sam
30 3 | więcej mają prefitu aniżeli chłop, co się tu urodził - odparł
31 3 | w zimie robią rzemiosło. Chłop przy nich nie wytrzyma.~-
32 3 | nic nie stało - przerwał chłop.~- Nic się nie stało?...
33 4 | musisz do nich iść o tę łąkę. Chłop stęknął, ale podniósł się
34 4 | dodała ironicznie.~Upokorzony chłop wziął się do jedzenia, a
35 4 | ich tam wie. Dlatego, że chłop panu, a pan chłopu zawsze
36 4 | inny szlachcic, a nam inny chłop za sąsiada..."~Na to dziedzic: "
37 4 | panu nie jest miło, kiedy chłop ma się lepiej, bo przez
38 4 | parobek - jeden pan, drugi chłop.~Odetchnął zmęczony i ciągnął
39 4 | Jędrek.~- Wola boska! - rzekł chłop uchylając, czapki. - W tym
40 4 | oczy mu się zaiskrzyły.~Chłop pogardliwie machnął ręką.~-
41 4 | bo się nie znasz - odparł chłop. - Tobie dobrze, kiedy ci
42 4 | zleciała -dodał Jędrek.~Chłop pochylił głowę w jedną stronę,
43 4 | wczoraj chciał batem obić?...~Chłop ukłonił się do ziemi.~-
44 4 | Choroba i..." - pomyślał chłop nie mogąc zdać sobie sprawy
45 4 | interes do mego szwagra? Chłop znowu chciał ukłonić się
46 4 | rok jałowieje - westchnął chłop.~- Bo mię umiecie gospodarować -
47 4 | wasz interes. Do widzenia.~Chłop ukłonił się do ziemi, ale
48 4 | instyguje na mnie! - mruknął chłop.~- Widzicie, tatulu - zaczął
49 4 | cienki jak patyk! - odparł chłop.~- Co on ma być gorszy,
50 4 | jaśnie pani - odpowiedział chłop całując przez kratę kraj
51 4 | ani wspomni!" - pomyślał chłop.~- To są twoi chłopcy? -
52 4 | naszą krzywdę!" - pomyślał chłop, mocno zaniepokojony francuską
53 4 | zresztą jest to na j uczciwszy chłop we wsi.~Panowie wciąż rozmawiali
54 4 | łaska jaśnie pana - odparł chłop.~- I żeby nam jaśnie pan
55 4 | mam opuścić trzy ruble?~Chłop machinalnie sięgnął ręką
56 4 | oni już są idiotami. Nasz chłop składa się z żołądka i muskułów,
57 4 | chwilę sam zobaczysz, gdzie chłop ma rozum.~I zwrócił się
58 4 | dwadzieścia rubli za dwie morgi Chłop zamyślił się i rzekł po
59 4 | rocznie. Czy jesteś kontent?~Chłop schylił się do ziemi, a
60 4 | wiesz pod jakim warunkiem?~Chłop pokornie wzruszył ramionami.~-
61 4 | nieładnie - odpowiedział chłop z obłudnym uśmiechem. -
62 4 | Albo ja głupi!" - pomyślał chłop, głośno zaś dodał:~- Kiej
63 4 | bardzo nieładnie - powtarzał chłop, kontent, że pan nastręczył
64 4 | mu tak doskonałą wymówkę.~Chłop udawał zasmuconego, ale
65 4 | Widząc, że już nie patrzą, chłop obrzucił ich ognistym spojrzeniem
66 4 | rubli one j łąki? - mruknął chłop.~- Coście mieli źle robić,
67 4 | wiary, szlachta! - szeptał chłop zaciskając pięści - człek
68 4 | rzecz, co warta ze dwieście?~Chłop rozebrawszy się zasiadł
69 4 | przygrywa. Więc potem - prawił chłop - wyszedł i pan, a oni zaraz
70 4 | śwargotać po frajcusku, że chłop (niby ja) jest strasznie
71 4 | zakończyła kobieta.~Ale chłop nie ucieszył się z żoninej
72 4 | krowie. Tak się tarza...~Chłop puścił Jędrka i pędem pobiegł
73 5 | albo i na dwa dni; lecz chłop śpieszył się, raz dlatego,
74 5 | wyleje nad łąkę tak, że chłop by się utopił.~- Wiesz to
75 5 | konie, tylko lokomotywa. Chłop podrapał się w głowę.~-
76 5 | wyjdzie taka droga - rzekł chłop - bo furmanką już nic człowiek
77 5 | zarabiając grosz na groszu. Chłop podziwiał hojność nowych
78 5 | nie odwiózł?..." -myślał chłop i wstyd mu się zrobiło tych
79 5 | już postawił!... To dobry chłop...~Co się działo później,
80 6 | jest, taki jest - myślał chłop o dziedzicu - ale przecie
81 6 | wiadomo."~Tak sobie myślał chłop, bo mierzył pana swoją miarą,
82 6 | tym wypadku? Nad wieczorem chłop ubrał się w nową sukmanę,
83 6 | kiedy im będzie dobrze? Chłop kręcił głową.~- No, no! -
84 6 | Wy będziecie mieli grunt. Chłop podniósł się z ławy.~- No,
85 6 | kominie i dzieci spały, kiedy chłop wróciwszy z karczmy zaczął
86 6 | nieszczęśliwy?... - westchnął chłop.~Przyszło jutro, przyszło
87 6 | to co?... - odpowiadał chłop. I tak wahał się, aż pewnego
88 6 | podpierał drżący z zimna i obawy chłop. Jedno potknięcie się skręconej
89 6 | skrzypiące sanie, zmęczony chłop przestał 'wołać: "wio!..." -
90 6 | Rodzicielko... - szeptał chłop.~Zdjął z sani siekierę i
91 6 | Co to jest? - szepnął chłop i podniósł się na nogi.
92 6 | nam drogę...~- Kto to?~- Chłop z drzewem.~- Ustąp, psubracie!...~-
93 6 | saneczki tuż koło Owczarza. Chłop aż przeżegnał się.~Na szczycie
94 6 | lokaj z pochodnią, więc chłop doskonale widział każdą
95 6 | Ten w kołnierzu - mówił chłop do znajdy - to duchowna
96 6 | gra na gitarze, ten niby chłop, ale naprawdę to wszystko
97 6 | kulig pocwałował dalej.~Chłop nakrył głowę, położył dziecko
98 6 | żaden karku nie skręcił. Chłop na trzeźwo nie wyszedłby
99 6 | Grunt - powtórzył zdziwiony chłop oglądając się za siebie. -
100 6 | umówić się z dobrej woli. Chłop pomyślał i nagle zaśmiał
101 6 | roześmiał się brodacz. - Chłop, widzę, niegłupi, kiedy
102 6 | góra, mój grunt - odparł chłop. - Idźcie do komisji, a
103 6 | indziej kupić ziemi? - spytał chłop.~- No, nie możem. My handlujemy
104 6 | człowiek, chrześcijanin...~Chłop ze zdziwieniem i litością
105 6 | poderżnąć gardło? A cóż bym ja, chłop, robił bez ziemi?...~- Kupisz
106 6 | Mówicie do mnie jak ten chłop do drzewiny, kiedy ją wykopuje
107 6 | rozprawiając po niemiecku. Chłop podparł ręką brodę i patrzył
108 6 | widzisz, jaki to z niego chłop!... Ino spojrzał na szwabskie
109 6 | będzie?... To taki z ciebie chłop i gospodarz, że zamiast
110 6 | pańskiej, to i żyć będziemy.~Chłop podniósł się z ławy.~- No,
111 6 | razem z twoim rozumem. Chłop uderzył pięścią w stół,
112 7 | Kara boska! - szepnął chłop i strach go ścisnął na myśl
113 7 | świergotem zbudzone ptaki.~Chłop utkwił oczy we mgle, co
114 7 | nie ma?..."~Tak bił się chłop z myślami, a raczej uciekał
115 7 | chwilę nie było ich widać. Chłop przetarł oczy. Może rozpłynęli
116 7 | głową.~- I taki chory?~-Jo.~Chłop zamyślił się.~- To niby
117 7 | mleko? - spytał Ślimaka.~Chłop wzruszył ramionami.~- Żebyśmy
118 7 | Nie ucieknie! - odparł chłop i szybko drzwi za sobą zatrzasnął,
119 7 | Jak wszów - odparł Maciek.~Chłop wciąż pali fajkę i dziwi
120 7 | bryczkę.~O czym rozmawiano? - chłop nie rozumiał. Widział tylko,
121 7 | Bryczka potoczyła się dalej. Chłop popatrzył za nią, podumał,
122 7 | Wola boska! - westchnął chłop. - Rozum to oni, widzę,
123 7 | Zwyczajnie jak pijana - odparł chłop. - Wysługuje się Żydowi,
124 7 | Strzelono po raz drugi. Chłop wybiegł na podwórko i tam
125 7 | zakradli się do ich stadniny. Chłop zdziwił się.~- O takiej
126 7 | jeżeli nie pić? Kiedy chłop nie ma stałego obowiązku,
127 8 | ciężko. Ledwie zmęczony pracą chłop rzucił się na pościel i
128 8 | Wstawaj, Józek!" - ale wówczas chłop odchyliwszy jedno oko, żeby
129 8 | dziedzica...~Wnet jednak chłop zbierał rozpierzchnięte
130 8 | jak będzie - odpowiadał chłop. W duszy zaś przemyśliwał,
131 8 | nas być najlepsze zarobki.~Chłop obiecał, że pojedzie jutro
132 8 | go z domu żona.~Po drodze chłop wstąpił do wsi kościelnej,
133 8 | zapytać - odparł zakłopotany chłop obracając czapkę w ręku -
134 8 | żwir, to może cię wezmą.~Chłop ukłonił się jeszcze niżej,
135 8 | O psie wiary! - mruknął chłop i po raz pierwszy uczuł
136 8 | prześcignęły!... - mówił chłop, a w sercu gniew mu kipiał.~
137 8 | on pan całą gębą - myślał chłop o Hamerze - a ja biedak.
138 8 | brzęczenia pszczół w ulu. Chłop podszedł bliżej i zobaczył
139 8 | stul gębę..." - pomyślał chłop.~Wtem usłyszał za sobą ciężkie
140 8 | uśmiechem.~- Bogać tam - odparł chłop. - Przyszedłem powiedzieć
141 8 | sobą i z Żydem - odparł chłop. -~Ale com ja winien, że
142 8 | Nie sprzedam - odparł chłop. - Anim ja ich namawiał,
143 8 | ginąć dla ich dobra. Kiedy chłop wyjdzie z ojcowizny, już
144 8 | przetrzyma.~- Wola boska! - rzekł chłop i przez drogę szeptał pacierz.
145 8 | że nie ma na co czekać, chłop zawrócił ku domowi. W drodze
146 8 | mocniejszy od Fryca - odparł chłop.~-. Namyślcie się - mówił
147 8 | Mądre Szwaby! - myślał chłop. - Warto by i na naszym
148 8 | ramionami.~- Albo on nie chłop?~Owczarz drzemał, od czasu
149 8 | niezwykły szum w stronie rzeki. Chłop prędko zdjął buty i podniósł
150 8 | przestraszony.~- Utonął... - odparł chłop.~Jędrek z zaciśniętymi pięściami
151 8 | dopiero co był na podwórku!...~Chłop nie odpowiedział. Oparł
152 8 | dołka, co za górą - odparł chłop. - Wody tam po pas, ale
153 8 | nie utonęłoby dziecko."~A chłop odpowiadał: "Nie ja winien!...
154 8 | przyszli, bakałarzu?... - mówił chłop przytłumionym głosem. -
155 8 | na niego z przerażeniem.~Chłop począł kręcić głową i rozrzucać
156 8 | Stasiek!... - wykrzyknął chłop. - Raz oczarowaliśta go,
157 8 | spraw jego jak i wy?...~Chłop patrzył mu w twarz błędnym
158 8 | pługiem...~- O, ni...~- I chłop z niego byłby żaden...~-
159 9 | to wyrówna - odpowiadał chłop.~O biednym Staśku po trochu
160 9 | wystarczy, to darmo -rzekł chłop. - Kalkuluję se w głowie
161 9 | z jedno?... - dokończył chłop. Słowo padło. We dwa dni
162 9 | paszy na zimę.~Na moście chłop stanął i oparty o poręcz
163 9 | stary z fajką w zębach - bo chłop między kolonistami rady
164 9 | dziś tu, jutro tam. Ale chłop jest przecie osiędzony jak
165 9 | będzie głupi.~Rozeszli się. Chłop był taki zły, że nawet nie
166 9 | nabożeństwie Jaśka Grzyba. Hycel chłop, ale dobry!... Jakeśmy mu
167 9 | się, że bije go - Ślimak. Chłop szalał z gniewu.~- Czego
168 9 | Gniew jego wzrastał. Chłop trząsł się, ściskał pięści
169 9 | sobie, bez powodu. Olbrzymi chłop, siedząc na ławie pod ścianą,
170 9 | po wierzchołkach wzgórz chłop cieszył się, że go zawiejka
171 9 | prosto w oczy Maćkowi, ale chłop - nie ruszył się. Wkrótce
172 9 | poszedł sołtys i jeszcze jeden chłop, który miał w sądzie sprawę
173 9 | Już zapomniała - mruknął chłop niosący za nią papiery.~-
174 10| ławę i krwią się zalał.~Chłop mimo to jeszcze pasa nie
175 10| się taczasz?... - mruknął chłop. - Nie wywietrzała ci jeszcze
176 10| Na wieki wieków - odparł chłop. Nastała chwila milczenia.~-
177 10| go wczoraj wypędzili...~Chłop podniósł się gniewny.~-
178 10| Powoli strach go ominął. Chłop wyszedł na dziedziniec,
179 10| nic. Tylko gdzieś z boku (chłop nie śmiał spojrzeć na tamtą
180 10| zaczęła być dokuczliwą. Chłop podniósł się z ławy, przeciągnął,
181 10| robiło się ciemniej, tym chłop widział wyraźniej, że mu
182 10| narodu zmarniało... -mruknął chłop, koniecznie usiłując zapomnieć
183 10| podwórku rozległy się kroki. Chłop wyprostował się i czekał. "
184 10| Niemiec?..." -myślał chłop. Nagle cofnął się przerażony;
185 10| noma tego lata - szepnął chłop i zmartwiał na myśl, że
186 10| czy nie wie?..." - myślał chłop.~Zośka skończywszy jeść
187 10| izbę znowu zaległa cisza i chłop znowu usłyszał głos wikarego: "
188 10| Stasiek - jeden - mruczał chłop. - Krowina - to dwa... Konie -
189 10| Świta?..." - pomyślał chłop i machinalnie powstał z
190 10| spytał.~- A jużci - odparł chłop.~- Tamta? - dodał Fryc pokazując
191 10| rzekł Fryc po chwili.~Chłop spuścił głowę i milczał.~
192 10| Usadowimy się w stajni - odparł chłop.~Niemki szeptały między
193 10| nawet z kluczem w zamku. Chłop otworzył ją i wydobył mniejszy
194 10| gorącej strawy. Widząc, że chłop śpi, Hamer szturgnął go
195 10| będziecie robić w tej pustce? Chłop otarł usta i odpowiedział:~-
196 10| brali?~- To prawda - rzekł chłop. - Każdy, jak może, korzysta.~-
197 10| Szczęśliwa droga - odparł chłop.~Hamer odszedł. Przed zachodem
198 10| Cóż mam robić?... - myślał chłop. - Jużci zostało mi trochę
199 10| naprawdę w nim zakipiał; chłop plunął na ziemię, potrącił
200 10| się spoza lasu. Za mostem chłop skręcił na lewo i wkrótce
201 10| zgodziliście się sprzedać grunt?~Chłop milczał.~- Może to i lepiej...
202 10| Grzyb?... - powtórzył chłop. - Ady wolałbym diabła na
203 10| panie bakałarzu? - spytał chłop.~- Zwyczajnie siedzimy we
204 10| się... Cosik ci powiem... Chłop wahał się.~- Nie ma po co -
205 10| Bo jo wiem?... - odparł chłop nieśmiało. - Musi, że sprzedam...~-
206 10| Bo jo wiem? - odparł chłop, chciwie wypiwszy piwo.~-
207 10| kuchni i zamknął drzwi.~Chłop był odurzony, nie wiadomo
208 10| chrapał i jęczał straszliwie. Chłop, odurzony piwem, chwiał
209 10| usiłował zajrzeć do kuchni.~Chłop machinalnie podsunął się
210 10| Jezu!... - szepnął chłop.~- Gdzie stąpisz, trawę
211 10| Jezu! Jezu!... - jęknął chłop. Wyrwał się jej z rąk i
212 10| spali dwaj parobcy Hamera.~Chłop posadził żonę na progu,
213 10| wrzasnął rozgniewany chłop i ująwszy go za piersi,
214 10| Cóż ja poradzę? - odparł chłop. Obrócił się brzuchem do
215 10| niechaj mnie - odezwał się chłop stłumionym głosem - bo jak
216 10| Całuj mnie!... - wrzasnął chłop i machnął w powietrzu nogą,
217 10| Będzie dwa od razu - mruknął chłop.~- Jak to może być dwa?...
218 10| coście ich nie napoili?~Chłop znowu nie odpowiedział.
219 10| Dajcie mi ta spokój - mruknął chłop gniewnym głosem. Ale Jojna
220 10| powiedzieć?... bo tam idę.~Lecz chłop już nakrył się kożuchem
221 10| gniewnie zapytał go olbrzymi chłop, starannie chowając za siebie
222 10| Żydu - odezwał się surowo chłop - ino mi gadaj prawdę. Kto
223 10| przykro, że jeszcze żaden chłop nie prosił go do siebie
224 11| prawo - na barłogu siedział chłop przysłaniając oczy od blasku.~-
225 11| Ślimak.~- Ja, proboszcz.~Chłop zerwał się z ziemi i zarzucił
226 11| chwilę - nędzny, płaczący chłop w objęciach eleganckiego
227 11| zdołał go o tyle uspokoić, że chłop podniósł się i wdział kożuch.~-
228 11| dobre! Kieb arak... - odparł chłop innym głosem i pocałował
229 11| łaski dobrodzieja? Przecie chłop nieumiejętny, a Żyd zna
230 11| poradzi.~Ksiądz poruszył się. Chłop, podniecony miodem, prawił
231 11| gadają tak, drugi raz inak, a chłop wierzy w to, z czym mu lepiej.~-
232 11| dokuczali?~- Oj! oj! - westchnął chłop. - Od swego przyjścia tutaj
233 11| zatrzymały się sanki proboszcza. Chłop wybiegł na gościniec.~-
234 11| wybawicielu!... - jęknął chłop.~- Ruszaj, Paweł, co koń
235 11| ruchała się w nocy" - pomyślał chłop i westchnął za duszę zmarłej.~
236 11| uważnie nasłuchując.~- Ni, to chłop - odparł Ślimak. - A idzie
|