Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mlynarza 2
mlynie 1
mna 14
mnie 204
mniej 8
mniejsza 4
mniejszy 1
Frequency    [«  »]
249 od
236 chlop
219 on
204 mnie
199 jeszcze
185 jest
181 kiedy
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

mnie

    Rozdzial
1 1 | westchnął Maciek - bo mnie oddali do szpitala. Czemużem 2 1 | furę drzewa. Potrzymajcie mnie z tydzień na próbę, a wszystkie 3 2 | owies.~- Zjadły wy byście mnie do szczętu! - mruknął Ślimak. 4 2 | jadasz trzy razy na dobę, a mnie - jak często karmisz?... 5 2 | wikcie. I czego ci żal dla mnie, sieroty?... Oto - wstyd 6 2 | i po dwa razy na dobę;~a mnie - jaki dajesz wypoczynek? 7 2 | dziesięć lat i to jeszcze bydło mnie depcze. I ja mam być z twojego 8 2 | pokazywało słońce.~"Głodzisz mnie, nie dajesz wypoczynku..." - 9 2 | napłakał. Całe szczęście, że mnie wołają do dworu czy jaki 10 2 | Niech sprzedaje, cóż mnie do-nie j?~- To ci do niej, 11 2 | ujęła się pod boki.~- Co we mnie miało złe wstąpić? - mówiła 12 2 | podnosząc głos. -Cóż to, mnie już nie stać na krowę? To 13 2 | dobrego zastanowienia. Ty mnie słuchaj. Frasujesz się co 14 3 | a cóżem ja zrobił, że mnie Pan Bóg tak ciężko karze!... 15 3 | Ino się nie rozgaduj i na mnie często spoglądaj, a zobaczysz, 16 3 | się rozmajta, spoglądaj na mnie. Bo to twardy chłop, choć 17 3 | tak nie jest, i nie tylko mnie, ale nawet krowie, co 18 3 | nie moje pieniądze, to mnie ręka o nich nie swędzi. 19 3 | ostawię. Grzyb będzie zły na mnie, ja wiem; ale dla was muszę 20 3 | sołtysie, zacenili, że mnie i ochota odchodzi. Grochowski 21 3 | do nas.~- Byli tu dziś u mnie na polu dwa Niemce i dużo 22 3 | słowo. Twoje słowo warte u mnie więcej niż pieniądz, boś 23 3 | gminie. Wójt to świnia... U mnie ty jesteś wójt, a nawet 24 3 | Najmądrzejszy w całej gminie, żeby mnie paralusz tknął!~Opletli 25 3 | mówił - nie nazywaj mnie sołtysem, ino bratem, bom 26 3 | poparł Grochowski. - Takeś mnie ugościł, takeś mnie przyjął, 27 3 | Takeś mnie ugościł, takeś mnie przyjął, że ci oddam krowę 28 3 | jęczał Grochowski. - Zabij mnie... porąb na drobne kawałki, 29 3 | przy kupie gnoju.~- To ci mnie rzuciło!... - stęknął. - 30 3 | rządów, to se rządź, ale ode mnie wara ci, ty opoju!... Wygrażałeś 31 3 | robicie?~- Tak se usiadłem, bo mnie cosik trapi na wnątrzu. 32 3 | usiedli - rzekł - bo wciąż po mnie chodzą te Niemce.~- Jakie?~- 33 3 | stary i z brodą. Nic do mnie nie gadają, czego chcą, 34 3 | gadają, czego chcą, ino mnie depczą.~- Śpij, dziecko, 35 4 | wielką fantazją - przecie mnie sami nieraz namawiali, ażebym 36 4 | wziął. Nawet mówili, że i mnie, i im będzie lepiej.~Tak 37 4 | podwórek. Niechby on szedł do mnie, nie ja do niego.~- A jakżebyś 38 4 | ci się, boś młodszy ode mnie i głupszy.~- To i wy, tatulu, 39 4 | kiedyś się tak zawziął na mnie! Babę mi zaczepiał, chłopca 40 4 | przedstawiać.~- To ci instyguje na mnie! - mruknął chłop.~- Widzicie, 41 4 | zmieszany, tak zalękniony, że mnie litość brała patrząc na 42 4 | ci chłopi... Gdybyś ty mnie słuchał, dawno już sprzedalibyśmy 43 4 | kazała ci, ażebyś wziął ode mnie łąkę w dzierżawę?~- Jużci 44 4 | uczyni łaskę i weźmie ode mnie zadatek. Właśnie dała mi 45 4 | dwieście... Głupiemu gadać, nie mnie... Ale dobre i sto dwadzieścia, 46 4 | nasamprzód zasadzili na mnie swego szwagierka.~- Tego 47 4 | szwagierka.~- Tego ślepaka? co mnie zaczepiał u wody?... - wtrąciła 48 4 | Jędrkowi dal czterdziestkę, mnie czapkę wbił na łeb, żeby 49 4 | jeszcze narzeka!~- Tak ci mnie, para, tumanił. A kiedy 50 4 | że ja - nic, doprowadził mnie do samej pani. Ona znowu 51 4 | samej pani. Ona znowu wzięła mnie zagadywać, żebym jej chłopaków 52 4 | twardy, że podejść go (niby mnie) nie można, zatem - żeby 53 4 | sobie otuchy mrucząc:~- Nie mnie okpić! Znam ja się na rzeczy!...~ 54 4 | Oj, tatulu, nie bijcie mnie! - wrzasnął chłopak, któremu 55 4 | Oj, tatulu, niechajcie mnie! - prosił Jędrek, Stasiek 56 5 | parobkowi coś dolega.~- Gdzie mnie do kościoła! - westchnął 57 5 | Nie traktowaliście wy mnie przy waszych interesach, 58 5 | jakeś się, Maćku, upił, toś mnie tak ściskał, tak całował, 59 5 | Maciek. - Bo ja ci mówię, że mnie chcesz okpić....~Szynkarz 60 5 | oczy, przy ludziach, żeś mnie wtedy nie całował i nie 61 5 | Siądź se tu, bracie, przy mnie, ja ci wszystko, jak należy, 62 5 | byłam u żniw, a teraz nikt mnie przyjąć nie chce z dzieckiem. 63 5 | więc wstąpi-łam, może by mnie wziął za dziewkę. Ale z 64 5 | dzieckiem i Ślimak nie chce mnie wziąć.~- O la Boga! la Boga!... - 65 6 | odpowiedział szynkarz.~- Dajcie i mnie. Ino czarnej jak smoła i 66 6 | Zatem chceta kupować beze mnie? - spytał znowu Ślimak.~- 67 6 | sto rubli...~- I oni beze mnie kupiliby grunt od dziedzica? - 68 6 | Już raz skrzywdziliście mnie, a serca to nigdy do mnie 69 6 | mnie, a serca to nigdy do mnie nie macie. - I nie pogodzisz? - 70 6 | cudami słynąca!...~- A na mnie on wciąż buntuje gospodarzy? - 71 6 | tak farbę puścił?" "Nie ze mnie to - on mówi - ino mi kucharz 72 6 | zarżniętym kaczorem i tak mnie osmarowało." "Chwała Najwyższemu 73 6 | saniami z nowyższy góry, że mnie ciarki przeszły. Musieli 74 6 | Ślimak. - Pamiętam ich, bo mnie zaczepiały tego lata.~_ 75 6 | przyjezdny - a jak wywołasz do mnie pana, dostaniesz znowu rubla. 76 6 | mam bal w domu!...~- A na mnie czekają koloniści. Jeżeli 77 6 | dama czeka...~- Więc niech mnie kto zastąpi, bo mówię ci, 78 6 | Czegoście się tak zawzięli na mnie, gospodarzu? Widzicie, moi 79 6 | macie kiepski rozum, kiedy mnie tak napastujecie. Bo ino 80 6 | wreszcie odparł:~- Mówicie do mnie jak ten chłop do drzewiny, 81 6 | A o teraz zaczepiły mnie na gościńcu dwa Niemce, 82 6 | zamiast sam co wymyślić, mnie, babie, serce odbierasz?... 83 6 | miała trupem paść, żeby mnie do grobu schowali, jeszcze 84 6 | siedzisz, co się patrzysz na mnie jak baran?... - dodała z 85 6 | Pan Bóg miłosierny pokarał mnie takim niedojdą chłopem, 86 6 | radzić nie potrafi, i jeszcze mnie serce odbiera!...~- Głuptas - 87 6 | Ty garnków pilnuj, a do mnie się nie wtrącaj, kiedyś 88 6 | Chorobę wykurzą, nie mnie! - krzyknął. - Nie ruszę 89 6 | żebym miał paść trupem, żeby mnie na drobne kawałeczki posiekali!... 90 6 | śpią. Aaa!... No, pocałuj mnie na dobranoc.~- Mam iść do 91 6 | Mam iść do ciebie? Ty mnie pocałuj. Takam zmęczona...~- 92 6 | zmęczona...~- Ale pocałuj mnie za to, że tak dobrze sprzedałem 93 7 | chce grunt wytumanić ode mnie -odezwał się Ślimak.~- Ale... 94 7 | odparł Ślimak. - Byli tu u mnie już dwa razy, jakiś stary 95 7 | wyniesione miejsce - to i na mnie przyszłoby trochę dymu.~- 96 7 | półgłosem: - A się hycle na mnie zajedli!...~Bryczka potoczyła 97 7 | progu - bo chyba dusza ze mnie ucieknie, takem pędziła 98 7 | naparsteczek gorzałki, bo mnie z wnątrza tak doi robak, 99 7 | Chrystusa Pana, jeszcze i mnie okpiłeś?... Ty Kaifasie, 100 7 | to wiem... Nalejcie, bo mnie ckli... Niejedno ja widziałam 101 7 | oprzeć tylu Niemcom?~"Napaść mnie mogą... spalić!" - dumał 102 7 | oka, tyłkom się bał, że i mnie napadną.~- A pozwolenie 103 7 | wypadku, niech pan najpierwej mnie zawiadomi - dodał.~Ostatnie 104 7 | kiedy oni tej nocy spali u mnie?~- U was spali? - zapytał 105 7 | zapytał wachmistrz.~- U mnie - odpowiedział Josel niedbale. - 106 7 | się i wymknęli. Chociaż u mnie stajnia w nocy zamknięta, 107 7 | ich ojciec albo czy oni u mnie służą? - spytał Żyd.~- Nie 108 7 | wyrabiasz, mały?...~- To czego mnie poniewierają?... - odparł 109 7 | nabożeństwo, ale te hycle wzięły mnie tarmosić...~Nagle umilkł 110 7 | Jużci.~- Pokłoń się ode mnie ojcu.~- A ode mnie przypomnij, 111 7 | się ode mnie ojcu.~- A ode mnie przypomnij, że ja na święty 112 8 | uśmiechał się'.~"Zły na mnie, kondel! - myślał Ślimak. - 113 8 | spytał Ślimak.~- Pytałem, ale mnie zara przegnał Fryc Hamer, 114 8 | Jak mu co powiem, gotów mnie potrącić i gdzie wtedy znajdę 115 8 | Hamerowi, że je podlec, bo mnie pozbawił zarobku.~I opowiedział, 116 8 | Ale com ja winien, że mnie chcą zgubić? Przez ich chytrość 117 8 | chodziliśta po furmanki, ale mnie żaden nie zawołał do roboty...~- 118 8 | A czy pan zapłaci za mnie karę, jak którego dnia nie 119 8 | waszą okolicę, będziesz mnie odwoził. Zarobisz niewiele, 120 8 | za to, co weźmiecie ode mnie.~- Jo za Bug nie pójdę. 121 8 | czegoś taki niemrawy?~- Bo mnie trapi - wyszeptał wskazując 122 8 | miłosierny Boże, za cóżeś mnie tak ciężko skarał?... Żeby 123 8 | Mówiłem gospodyni, ale zara na mnie wsiadła: "Co ty się znasz?... 124 8 | i bywaj zdrów.~- Albo i mnie - odezwał się Owczarz. - 125 8 | Owczarz. - I wóz drzewa mnie przycisnął, i do śpitala 126 8 | przycisnął, i do śpitala mnie oddali, i robotym znaleźć 127 9 | te Żydy... Przecie oni mnie z tela chcą zabrać i zarżnąć!... 128 9 | swoje grunta, a i wam, i mnie będzie z tym lepiej.~- Ni.~- 129 9 | Hamer, opętało czy co?... Mnie na smutek się zbiera, że 130 9 | wyszedł za wrota, to byście mnie musieli odwieźć prosto na 131 9 | ślepnę i trwożę się, bo wkoło mnie wszystko nieznajome. Poźrzę 132 9 | samo słońce inaczej niż u mnie wschodzi i zachodzi... A 133 9 | przez upór sam nie zginął i mnie nie zgubił. Przez ciebie 134 9 | mam na wypłaty, sąsiedzi mnie dręczą... Czy ty myślisz, 135 9 | zasuwać.~"Kradną innych, to i mnie mogą okraść" - myślał i 136 9 | wam dam i kiełbasy, jak mnie poratujecie. Na wzmiankę 137 9 | ho! on się zna...~- Jakby mnie, pary, wsadziły do prochowni, 138 9 | ma co - mruknął - trza i mnie iść spać... Owinął w kożuch 139 9 | szalał z gniewu.~- Czego mnie bijecie? - zapytał zdumiony 140 9 | nie otwierał, nikt przeze mnie koni nie wyprowadzał, niech 141 9 | koni nie wyprowadzał, niech mnie Bóg skarze! - mówił Owczarz 142 9 | tamci, nawet gorszy, boś mnie zdradził, choć przygarnąłem 143 9 | Przecie pies nie był ode mnie wierniejszy, a także go 144 9 | choć moi synowie, tyle mnie nie kosztowali...~Gniew 145 9 | kiedyś taki podlec, że mienia mnie pozbawiasz! - mruknął Ślimak 146 9 | Joselowego szwagra. Ale ciekawi mnie tamten drugi ślad, na prawo 147 9 | pierwej kunie znaleźć, żeby mnie za złodzieja nie mieli.~ 148 9 | niech Boga proszą, żeby na mnie twardy sen spuścił.~W czasie 149 10| ci to? - spytał.~- Trochę mnie rozebrało - odparła kobieta 150 10| Zmarzł!... Cóż to on ode mnie w jary poszedł?... Nie ma 151 10| Wierzcie, nie wierzcie - mnie wszystko jedno. Sam widziałem, 152 10| głodny, nie nakarmiliście mnie; byłem nagi, nie przyodzialiście 153 10| nagi, nie przyodzialiście mnie; nie miałem dachu nad głową, 154 10| głową, nie przygarnęliście mnie... Idźcież, przeklęci, w 155 10| Bardzoś chora?...~- Ni. Ino mnie trochę głowa boli i we wnętrzu 156 10| głodny, nie nakarmiliście mnie; byłem nagi, nie przyodzialiście 157 10| nagi, nie przyodzialiście mnie; nie miałem dachu nad głową, 158 10| głową, nie przygarnęliście mnie... Idźcie, przeklęci, w 159 10| głodny, nie nakarmiliście mnie; byłem nagi..."~Wtem na 160 10| spytała się:~- Przenocujeta mnie?~Chłopa targnął niepokój. 161 10| głodny - nie nakarmiliście mnie, nie miałem dachu nad głową-nie 162 10| głową-nie przygarnęliście mnie... Idźcie, przeklęci, w 163 10| narodu!... choć jeszcze na mnie palca żaden nie podniósł... 164 10| zmarznąć może i pijak, ale żeś mnie z domu wygnał jak psa. Ino 165 10| się ulituje i nie będzie mnie trapił po śmierci."~W tej 166 10| Mam się tu budować, żeby mnie zowu spalili? tu gospodarzyć, 167 10| sprzedawał? tu siedzieć, żeby mnie inni pozbawiali zarobku?... 168 10| wieczorem ugodzimy się u mnie.~- Można i dziś.~- No, kiedy 169 10| chyba siedział, żeby się na mnie dorabiali złodzieje.~Gniew 170 10| ho!... Chociażeś ty do mnie nigdy zboża nie przywoził, 171 10| Jaśkiem Grzybem. Ady oni by mnie tu ze starym oba upiekli... 172 10| chodził za cudzą sochą... A mnie jak pochowasz?... Jak gospodynię 173 10| pod kościołem.~- Całujta mnie!... - odkrzyknął im Ślimak.~ 174 10| nimi i odjechał... Nawet mnie Josel nie kazał tu iść i 175 10| kożuch.~- Ej!... niechaj mnie - odezwał się chłop stłumionym 176 10| się. Ślimaku...~- Całuj mnie!... - wrzasnął chłop i machnął 177 10| Grochowskim, nakażcie mu ode mnie, żeby nie pozwolił sprzedać 178 10| odparł Grochowski. - Bo mnie stąd nie wyciągniesz, żebyś 179 10| jeżeli tak, to możesz u mnie zimować. A kiedy przyjdziesz 180 10| Nawet nie od niego, bo on by mnie nie śmiał tu wysyłać. Ale 181 10| futrem w rękach.~"Tam czekają mnie - myślał proboszcz gnąc 182 11| piekła za moje grzechy, kiej mnie takie szczęście spotkało, 183 11| ustawiali, rozeźliła się na mnie cała wieś. Buntował też 184 11| że mierniki kupowali u mnie kurczęta i insze tam rzeczy. 185 11| sto sześćdziesiąt?~- Jużci mnie.~- I dlaczegożeś nie kupił? 186 11| grosza nie widział, tak mnie odepchnęły Niemce.~- Nie 187 11| Nie mogłeś to przyjść do mnie! - obruszył się proboszcz. - 188 11| się proboszcz. -Przecież u mnie cały czas mieszkał naczelny 189 11| przyjścia tutaj mordowały mnie, żeby im grunt sprzedać. 190 11| żeby im grunt sprzedać. Tak mnie nachodziły, tak się przypominały, 191 11| śmiertelnej pościeli, wyciągnęła mnie od nich i tak zaklęła, że 192 11| nieszczęście... Oj! żeby mnie jeszcze dobrodziej rozgrzeszył 193 11| wszystko najlepsze, iżeście mnie w takiej zgryzocie nawiedzili - 194 11| kolejnikami handlowaliśta beze mnie...~- I tylem zhandlowal... - 195 11| zaś tak hardo odpowiadać mnie staremu...~- Haj!... prawda, 196 11| prawdę rzekł. Bo już był u mnie wczoraj Hamer, że na święty 197 11| Nieraz ona was przeciwko mnie buntowała, ale ja ta do 198 11| okolicy zakotłuje. Ale jak mnie nie odszkodujeta, to zaskarżę. 199 11| Jasiek. - Strzeliliście do mnie z jednej lufy, a już chcecie 200 11| pięćdziesiąt rubli nie zapłacę.~- Mnie sto pięćdziesiąt za sekret - 201 11| trzysta trzydzieści rubli dla mnie, dla Ślimaka i dla Josela. 202 11| Za marny grosz gubita mnie na całe życie! - mówił Jasiek.~- 203 11| ciągnął cygar i kpinkował, że mnie okradną?... Ja zaś gadałem, 204 11| Ślimak zamyślił się.~- Kiej mnie się zdaje - rzekł - że tamta


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License