Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
kes 1
kesa 1
kieb 1
kiedy 181
kiedykolwiek 1
kiedym 5
kiedys 9
Frequency    [«  »]
204 mnie
199 jeszcze
185 jest
181 kiedy
173 ci
172 odparl
170 mi
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

kiedy

    Rozdzial
1 1 | stałym.~Pewnej jesieni, kiedy żona najmocniej suszyła 2 1 | tobie będzie gorzej. A jak kiedy, Boże nie daj, całkiem zabraknie 3 2 | ciężą ręce, nogi i głowa, kiedy człowiek dobrze się napracuje.~ 4 2 | Tak czarne było wzgórze, kiedy twój ojciec siewał na nim 5 2 | Dajże tu ziemi nawozu, kiedy ci ledwie starczy chleba 6 2 | A to se pan podnieś, kiedy gubisz... Cha! cha! - śmiał 7 2 | bo tak się znarowi, że kiedy przed samym dziedzicem nie 8 2 | Żeby też człowiek mógł się kiedy dobrze wyleżeć! - pomyślał. - 9 2 | krowę.~- Choroba mi po niej, kiedy i za nią, i za łąkę trzeba 10 2 | wódki.~- Pij! namawiaj! kiedy ci się zachciało krowy! - 11 2 | Józek, ty mi się nie buntuj, kiedy sam nie masz dobrego zastanowienia. 12 2 | że ci trzeba bydlęcia, a kiedy przyszedł czas, kupić go 13 2 | chyliło się ku zachodowi, kiedy Ślimak przeniósł brony na 14 2 | Ona jeszcze napędzi go kiedy do siania koniczyny albo 15 2 | chłopa.~- Skądże by moje, kiedy to dworskie.~- No, tak - 16 3 | dokupić dziewczynie morgę, kiedy jest okazja. Tym bardziej 17 3 | moi złoci, co ja pocznę, kiedy to sierocy interes? Ja Magdzi 18 3 | Bóg nie ma błogosławić, kiedy bydła mają dużo? To jest 19 3 | męża - niechaj śpi w gnoju, kiedy zrobił taki bunt.~Posłuszny 20 3 | Najgorsza rzecz na świecie, kiedy wódka pomiesza się z upałem. 21 3 | O! co tam dużo gadać, kiedy ci się nic nie stało - przerwał 22 3 | jeszcze rubla za postronek, kiedy sam Grochowski byłby 23 4 | trzydzieści dwa: bo mówił, że kiedy Chrystus Pan trzydzieści 24 4 | przychodziła koza, jaśnie panie, kiedy pan chciał swój las uwolnić 25 4 | żadnemu panu nie jest miło, kiedy chłop ma się lepiej, bo 26 4 | pana nie robię albo czy kiedy robić przestanę?..." Inni 27 4 | żeby ona nic nie myślała. Kiedy ludzie we święto stoją na 28 4 | Ślimak.~- Jakże nie mówi? Kiedy łamać nawet suchy kij, to 29 4 | nogami trzyma się ziemi.~- O, kiedy bo tobie zawsze dziwności 30 4 | część najlepszą. Dopiero kiedy tamten podjadł sobie, 31 4 | porządek.~- Jaki tam porządek, kiedy Grzyb dostał od razu trzydzieści 32 4 | poniewierałby się po szczeblach, kiedy on lubi wygodę. Toteż mu 33 4 | odparł Jędrek.~- Nie gadaj, kiedy dobrze nie wiesz - zgromił 34 4 | kwitną se nawet w zimie, kiedy na polu śnieg leży po kolana.~- 35 4 | odparł chłop. - Tobie dobrze, kiedy ci przy krupniku jest słono? 36 4 | Pewnie mi łąki nie wypuszczą, kiedy nam drogę zastąpił ten farmazon.~- 37 4 | nie wystarcza. Ale cóż, kiedy siejecie tylko żyto...~- 38 4 | Co on ma być gorszy, kiedy mi dał czterdziestkę? Głupi 39 4 | a nawet dziś wieczorem, kiedy naradzisz się z żoną, już 40 4 | dobre i sto dwadzieścia, kiedy przyjdzie oddać darmo.~- 41 4 | Coście mieli źle robić, kiedy za siedemnaście rubli macie 42 4 | prawda z tym rozdawaniem, kiedy nawet hołota o nim gada."~- 43 4 | człek nigdy nie zmiarkuje, kiedy oni łgą, a kiedy mówią prawdę... 44 4 | zmiarkuje, kiedy oni łgą, a kiedy mówią prawdę... Rychtyk 45 4 | ci mnie, para, tumanił. A kiedy zobaczył, że ja - nic, doprowadził 46 5 | czasie południowej roboty, kiedy w pięcioro (bo tym razem 47 5 | schylało się ku zachodowi, kiedy nadbiegł zadyszany Jędrek 48 5 | sprzedawałeś kuraki po dwa złote, kiedy Żydom płaciliby po pół rubla...~- 49 5 | dobrze widać płacą za fatygę, kiedy nawet szwagierek dziedzica 50 5 | Jędrkowi srebrną czterdziestkę.~Kiedy gospodarstwo zajęli się 51 5 | Maćkowi wstyd było. Ale kiedy po obiedzie zażyła lekarstwo 52 5 | i nosem się podpieraj...~Kiedy pan bogacieje, Ze sługi 53 5 | niewiasta miała ostry język, i kiedy Ślimak chciał potargować 54 5 | pomyślał Owczarz.~Kiedy zaś w niedzielę wszyscy 55 5 | teraz - mówił wikary - kiedy masz pieniądze i czas wolny, 56 5 | dla całej wsi traktament, kiedy wam się udał taki interes?~- 57 5 | nigdy nie borgujecie, a kiedy piję, to muszę płacić gotówką.~- 58 5 | złotych?...~- No - rzekł - kiedy tak gadacie, to ja wam oddam. 59 5 | miał wychodzić, zgryziony, kiedy weszło do karczmy kilku 60 5 | i dziecka.~- To go weź, kiedy ci żal - odparła gniewna 61 5 | to weź... Weź , weź, kiedy chcesz... Ślimak teraz bogacz 62 5 | drodze albo we wodę... Ale kiedy chcesz, to weź!... Weź 63 5 | jej dobrze pilnuj, bo jak kiedy wrócę, a jej nie zdybię, 64 5 | a Maciek niech ja karmi, kiedy tak chce.~Po chwili trzymał 65 5 | Ssij bydlę - szepnął - kiedy cię własna matka porzuciła. 66 6 | straszne nudy. Ale i cóż, kiedy papo jeszcze nie znalazł 67 6 | która nudzi się na wsi.~I kiedy tak myślał, zaufany w spokojną 68 6 | ich obchodzi wasza strata, kiedy im będzie dobrze? Chłop 69 6 | uśmiechał. Uśmiechał się, kiedy płacił parobkowi dwa złote 70 6 | workiem, uśmiechał się, kiedy nabył gęś od dziewki za 71 6 | kominie i dzieci spały, kiedy chłop wróciwszy z karczmy 72 6 | pan gadał z wami o łące, kiedy sztyftu je się na krakowskie 73 6 | nazajutrz nie umarła, i nawet, kiedy pewnego dnia już uznano 74 6 | że nie gada. Ale jak się kiedy rozgada, najstarszego człowieka 75 6 | gospodarstwo na ziemi. Zimą, kiedy mróz dokucza, chodzi se 76 6 | kozła, błaźnie! Sam pojadę, kiedy się boisz...~Po chwili gwałtownie 77 6 | musiał ojcowiznę sprzedać. Kiedy wszystko zakupiono i jego, 78 6 | Było z wiorstę od chałupy, kiedy z daleka za sobą usłyszał 79 6 | tupanie spotęgowały się, kiedy niekiedy rozległa się komenda 80 6 | mój i góra moja.~- Więc kiedy twoje, to nam sprzedaj - 81 6 | chceta kupować mój grunt, kiedy on jest mój?... Mój własny, 82 6 | Chłop, widzę, niegłupi, kiedy ojcu mówi to samo, co ja 83 6 | wy macie kiepski rozum, kiedy mnie tak napastujecie. Bo 84 6 | jak ten chłop do drzewiny, kiedy wykopuje w lesie, a chce 85 6 | cóż bym począł w tym dniu, kiedy bym mój grunt sprzedał?~ 86 6 | podniósł się z ławy.~- No, kiedy tak - rzekł po namyśle - 87 6 | mam płakać - szlochała - kiedy Pan Bóg miłosierny pokarał 88 6 | Więc przyjdź tu.~- Kiedy tak mi się nie chce... Aaa...~- 89 7 | dla wiejskich dziewuch.~Kiedy w parę tygodni po wyjeździe 90 7 | pola i łąki, i szeptał: "Kiedy ranne wstają zorze." Nagle 91 7 | wreszcie, po co by tu szli, kiedy już lasu nie ma?..."~Tak 92 7 | dalej Ślimak.~- Cóż robić, kiedy konia nie mamy, a na własnych 93 7 | mają lepszy niż ja, ale kiedy przyjdzie na wytrzymałość - 94 7 | może zrobić, co ino zechce.~Kiedy noc zapadła. Ślimak wyszedł 95 7 | zasypywała kaszę w garnczek, kiedy wszedł do izby otyły strażnik.~- 96 7 | kręcić - odpowiedział - kiedy oni tej nocy spali u mnie?~- 97 7 | namyśle - jeżeli nie pić? Kiedy chłop nie ma stałego obowiązku, 98 7 | jeszcze gęby nie otarł, kiedy coś zaturkotało przed budynkiem 99 7 | czerwonym jak berberys. Kiedy strapiony Grzyb odprowadził 100 7 | książce, rysował na tablicy, a kiedy przypiekło słońce, rozkładał 101 8 | bodajby do siódmej godziny, kiedy we wsi kościelnej dzwonią 102 8 | zarazem sztywnie i surowo, bo kiedy na chłopskich chatach czy 103 8 | mamy woma sprzedawać tanio, kiedy nam dziś - jutro zapłacą 104 8 | zaciekawiony Ślimak.~- Od kiedy już... Niech ino jest co 105 8 | cosik dobrego zmajstrować, kiedy oboje z babą do spowiedzi 106 8 | Fryc Hamer wypędził Jędrka, kiedy chłopak pytał parobków, 107 8 | chcę ginąć dla ich dobra. Kiedy chłop wyjdzie z ojcowizny, 108 8 | Rozeszli się, obaj gniewni. Kiedy Ślimak już pod jarami odwrócił 109 8 | patrzył za nim ponuro. A kiedy znowu Hamer idąc do kolonii 110 8 | się nawet, że już dzisiaj, kiedy jest tyle wolnego czasu, 111 8 | nieszczęście.~Był początek lipca, kiedy po sianokosach dochodzi 112 8 | Akurat będę się z tobą bawić, kiedy obiad zepsuło...~Znowu wszedł 113 8 | Właśnie wstępował na wzgórze, kiedy dognał go Jędrek pytając:~- 114 8 | co go trzymasz, stary?... Kiedy wpadł, to wylejcież z niego 115 8 | że go po trochu odchodzi, kiedy krew płynie... Nawet jest 116 8 | wypuszczą, a on uchodzi zdrów, kiedy się tak Bogu podoba - Ale 117 8 | raźno idzie stolarka. Ale kiedy przypomniał sobie, jakim 118 8 | miał umrzeć, to i umarł, kiedy taka nadeszła godzina..." 119 9 | gospodarza Marcińczaka, kiedy wracał trochę podchmielony 120 9 | roboty (gdzież miał robić, kiedy nie stało dworu), siedział 121 9 | złodziejstwa? A tymczasem, kiedy on tak rozsądnie każdą rzecz 122 9 | wyprowadzać z chałupy, a już kiedy bym wyszedł za wrota, to 123 9 | świat!" Gdzież ja pójdę, kiedy jak mi wypadnie jechać bodaj 124 9 | trafi do naszych grobów, kiedy się wyprowadzasz gdzieści 125 9 | to i nie będzie chodził, kiedy mu zazdrościcie powietrza 126 9 | jej tam gardziel poderżną, kiedy tak - mówił sobie. Lecz 127 9 | prędzej, tym lepiej. A jak nam kiedy Bóg miłosierny dopomoże, 128 9 | rogu izby. - Nie wracać, kiedy człowiek raz odyńdzie... 129 9 | miłosierny to jak ojciec: kiedy weźmie bić, bije, choćbyś 130 9 | kupić skoble. Cóż, z tego, kiedy jak pomyślał o wydaniu kilku 131 9 | Jednej bardzo ciemnej nocy, kiedy z nieba padał deszcz ze 132 9 | wciąż medytował. I właśnie kiedy już był w drugiej połowie 133 9 | wysłuchawszy historii. - Jeszcze go kiedy Szwaby utłuką.~- Co mu ta 134 9 | kominie.~Było już po południu, kiedy na podwórzu w gwałtowny 135 9 | zgromiła go matka - bo jak się kiedy naprawdę spalą, na ciebie 136 9 | ten został mu w palcach, a kiedy machinalnie podniósł butelkę 137 9 | po co on ma się poruszać, kiedy mu i tak dobrze? Czy jest 138 9 | Bodaj go ziemia wyrzuciła, kiedy zdechnie!~Jędrek obejrzał 139 9 | choć przygarnąłem cię, kiedy zdychałeś z głodu...~- Oj! 140 9 | na chatę; napatrzy się, kiedy powróci z końmi.~Za stodołą 141 9 | błysnęły.~Było około drugiej, kiedy Maciek począł żegnać się 142 9 | jeszcze daleko do północka, kiedy Owczarzowi nogi odmówiły 143 9 | niego.~Słońce stało wysoko, kiedy na plancie kolei ukazał 144 9 | gadajcie tak głośno, bo i was kiedy okradną - zaśmiał się Jasiek.~- 145 9 | ich konno.~W tym czasie, kiedy wójt z gminy wyprawił do 146 9 | przeglądały ciemne kominy chałup, kiedy naprzeciw Zośki i jej dozorców 147 10| prawie o tej samej godzinie, kiedy nieszczęsny Owczarz dogorywał 148 10| strach ogarnął.~- Gdzie... kiedy?... - spytał głucho.~- Gdzie?... - 149 10| nawet niedaleko gminy. A kiedy?... kiedy?... Sami wiecie, 150 10| niedaleko gminy. A kiedy?... kiedy?... Sami wiecie, że tej 151 10| pokaleczenie Hermana.~- Kiedy on tam ma być? - spytał 152 10| ani jakie ono jest, ani kiedy uderzy. I znowu przyszły 153 10| zaczął tajać na podwórku, kiedy od kolonii Hamera doleciał 154 10| odparł:~- Phy! kupić, kupię, kiedy wpadliście w taką biedę, 155 10| mnie.~- Można i dziś.~- No, kiedy tak - rzekł Hamer po chwili - 156 10| zamarło. Teraz dopiero, kiedy poczuł woń octu, zrozumiał, 157 10| zasnął.~Było już po południu, kiedy zbudził go blask i krzyk. 158 10| stracił, iże się wylegujesz, kiedy twoja rodzona czeka chrześcijańskiego 159 10| miłosierdzie boskie nie ufał.~Kiedy tak leżał twarzą do ziemi, 160 10| stara Liba, doczeka się kiedy szczupaka-na szabas? Co 161 10| ale nie miał pieniędzy? Kiedy też wróci najsprytniejszy 162 10| Wolf Krzykier, zostanie kiedy szkólnikiem, choć już od 163 10| brzydka stara panna, wyjdzie kiedy za mąż, a jego wnuki i wnuczki, 164 10| Łaja i Mirla, czy będą kiedy miały po dwie całe koszule?~- 165 10| jedna z większych sum, jaką kiedy posiadał.~W tej chwili spojrzenie 166 10| bowiem nadaremnie marzył, aby kiedy posiadać własną krowę, a 167 10| głowę i rzekł:~- Jak się ta kiedy spotkacie z Grochowskim, 168 10| około szóstej wieczorem, kiedy stanął przy jego zagrodzie. 169 10| obszedł chatę dokoła i kiedy zdesperowany zabierał się 170 10| Niekiedy, w porze złych dróg, kiedy ksiądz przepędził kilka 171 10| radził wątpiącym. I właśnie kiedy dzięki postowi i modlitwie 172 10| jak ułan.~Tego wieczora, kiedy Jojna zbliżał się do plebanii, 173 10| możesz u mnie zimować. A kiedy przyjdziesz do roboty?~- 174 11| kpinkują. Przecie pamiętam, kiedy z okazji tej łąki zaczął 175 11| ja się na tym rozumiem, kiedy ze wszystkich stron idzie 176 11| tak się przypominały, że kiedy zesłał Pan Bóg ogień, tom 177 11| zmienić się na świecie, kiedy taki duchowny nie wstydził 178 11| święty i nawet już jest, kiedy ma jasnowidzenie i widzi, 179 11| pieniędzy jak za armatę.~- Kiedy tak - wtrącił Grzyb - to 180 11| jęczał stary.~- Ha, kiedy tak - rzekł rozgniewany 181 11| Ślimakiem. W tej samej godzinie, kiedy na polach zatknięto pierwszą


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License