Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
chytre 2
chytrosc 2
chytry 1
ci 173
ciag 1
ciagle 6
ciagna 6
Frequency    [«  »]
199 jeszcze
185 jest
181 kiedy
173 ci
172 odparl
170 mi
167 tu
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

ci

    Rozdzial
1 2 | wciąż się jeżysz, jakbym ci robił krzywdę!...~Za znieważoną 2 2 | czarnoziemu i niedługo obsiędzie ci wszystkie grunta."~- A cóżem 3 2 | na takim wikcie. I czego ci żal dla mnie, sieroty?... 4 2 | będziesz miał mleko? Padnie ci stworzenie, gmina przyszłe 5 2 | ucho:~"Nie bój się, dam ja ci, dam!... Sprowadzę taki 6 2 | resztę czarnoziemu wypłucze ci na gościniec albo na dworską 7 2 | Patrzą j, jak glina wypycha ci czarnoziem!" - pokazywało 8 2 | stworzenie i to już nie daje ci dobrego słowa...~Utopił 9 2 | cię nie poznała, ~Bobym ja ci. Stasiu, ~Otworzyć kazała!~ 10 2 | Dajże tu ziemi nawozu, kiedy ci ledwie starczy chleba dla 11 2 | przyszła ochota nie sprzedać ci paszy albo nie zawołać cię 12 2 | krymkę jaśnie paniczowi, kiej ci każe!~Jędrek wziął we dwa 13 2 | się panicz. -Poczekaj, dam ci za to złotówkę. Wolny obywatel 14 2 | koni.~- Wio, dzieci!... To ci świat nastaje, nie bój się. 15 2 | Śliczności krowa, mówię ci.~- Niech sprzedaje, cóż 16 2 | cóż mnie do-nie j?~- To ci do niej, że my kupimy - 17 2 | tylko do dziedzica, jak ci zbraknie dla koni. A tej 18 2 | Pij! namawiaj! kiedy ci się zachciało krowy! - wołał 19 2 | Frasujesz się co dzień, że ci nie starczy nawozu, klekoczesz 20 2 | klekoczesz mi głowę, że ci trzeba bydlęcia, a kiedy 21 2 | więc i tamta pieniądze ci przyniesie, ino się słuchaj. 22 2 | ino się słuchaj. Mówię ci, słuchaj się!... Kończ robotę, 23 2 | nie gadaj, bo wiesz, że ci odda" - świergotały wróble.~- 24 2 | tatulu? - zapytał Stasiek.~- Ci, co odjechali wózkiem? Musi 25 3 | przed wieczorem i mówię ci, choć przyszła z drogi, 26 3 | utargować, a jak język zanadto ci się rozmajta, spoglądaj 27 3 | swoich gospodarzy.~- Każą ci iść we wodę - mówił - idź 28 3 | mówił - idź we wodę; każą ci w ogień skoczyć, skacz w 29 3 | rękę i podziękuj, bo mówię ci: święta ręka, co bije...~ 30 3 | rodzony ojciec nie byłby ci szczerszy od niego. A wy, 31 3 | wybijając pięścią. -Dam ci, ile sam zechcesz, zatem... 32 3 | chcesz za krowę?... Dam ci, żebym miał sobie z wnątrza 33 3 | bracie... czy oddawałem ci krowę za trzydzieści trzy 34 3 | takeś mnie przyjął, że ci oddam krowę za trzydzieści 35 3 | się ze stołka. - Dam ja ci mieszać się do moich interesów... 36 3 | mówiła gospodyni - bo ci wody na łeb naleję.~- Ja 37 3 | wody na łeb naleję.~- Ja ci naleję, jak wezmę do garści 38 3 | przy kupie gnoju.~- To ci mnie rzuciło!... - stęknął. - 39 3 | rozgniewana kobieta. - Zachciało ci się rządów, to se rządź, 40 3 | rządź, ale ode mnie wara ci, ty opoju!... Wygrażałeś 41 3 | poczekaj, nie daruję ja ci tego...~- O! co tam dużo 42 3 | co tam dużo gadać, kiedy ci się nic nie stało - przerwał 43 4 | jak ten zbój. W konopiach ci stać, nie gadać z dziedzicem. 44 4 | wczoraj ze sołtysem, to ci cos powiem!... - dodała 45 4 | mu jutro. Uważaj zaś, ile ci powie za łąkę, i zaraz pocałuj 46 4 | zaśpiewał półgłosem:~Nie masz ci to, nie masz, ~Jako dworakowi:~ 47 4 | co on; nie macie.~- Mówię ci, żeś głupi! - oburzył się 48 4 | co gadacie.~- Nie widzi ci się, boś młodszy ode mnie 49 4 | kolnęło w serce.~- Jak ja ci dam w mordę - wykrzyknął - 50 4 | ręką.~- Iii... Skosztowałem ci ja jedno takie. Małe jak 51 4 | chłop. - Tobie dobrze, kiedy ci przy krupniku jest słono? 52 4 | spojrzał na chłopca.~- Podobała ci się? - spytał. - ?... 53 4 | jej coś przedstawiać.~- To ci instyguje na mnie! - mruknął 54 4 | morgi łąk nad rzeką wypuścił ci w dzierżawę?~- Jeżeli łaska 55 4 | chusteczką. - Wyborni ci chłopi... Gdybyś ty mnie 56 4 | Józefie, to żona kazała ci, ażebyś wziął ode mnie łąkę 57 4 | rzekł dziedzic - opuszczę ci trzy ruble i będziesz płacił 58 4 | później, a teraz zrobię ci propozycję. Czy pamiętasz, 59 4 | chcesz dzierżawić, sprzedam ci po sześćdziesiąt rubli, 60 4 | w takim razie wypuszczam ci łąkę w dzierżawę. Daj mi 61 4 | Jędrek, że chcieli sprzedać ci łąkę za sto dwadzieścia 62 4 | Ślimakowa.~- Jużci jego. Ten ci choroba zabiegł nam drogę, 63 4 | zara począł z góry:~"Na co ci łąka? Albo już i tak nie 64 4 | i jeszcze narzeka!~- Tak ci mnie, para, tumanił. A kiedy 65 4 | na dziedziniec.~- Mówię, ci: ligaj na ławie! pókim dobry... - 66 4 | tak się tarzała, powiadam ci, jak ty wczoraj.~Ślimak 67 5 | między nimi jak zając... To ci chłopak!... Szkoda, żem 68 5 | kapustę i wszystko, co ci się urodzi. A my dobrze 69 5 | odparła Ślimakowa. - Żebyśmy ci dzień tak sprzedawali...~- 70 5 | podarunek, co panowie dali ci za fatygę.~Wyraz "za fatygę" 71 5 | bym wam narobił...~- Cóż ci brak?~- Nie brakuje mi nic, 72 5 | nie mówisz? Przecie należą ci się zasługi i dam ci zara 73 5 | należą ci się zasługi i dam ci zara sześć rubli.~Po chwili 74 5 | tak całował, że musiałem ci dać na kredyt wódki i piwa, 75 5 | krzyknął ostro Maciek. - Bo ja ci mówię, że mnie chcesz okpić....~ 76 5 | tu, bracie, przy mnie, ja ci wszystko, jak należy, opowiem, 77 5 | dziecka.~- To go weź, kiedy ci żal - odparła gniewna gospodyni. - 78 5 | wrócę, a jej nie zdybię, to ci ślepie wybiorę...~- Co ty 79 6 | No, byłem i wszystko ci rozpowiem, ino dawaj jeść. 80 6 | i prawił:~- Inom, mówię ci, minął bramę, patrzę, a 81 6 | dworze za kuchtę, ale taki ci nieborak pojuszony, jakby 82 6 | prawił:~- A widzisz, gadałem ci - zamykaj oczy. Żaden człowiek, 83 6 | daleko i rozglądaj się, żeby ci wilk drogi nie zastąpił. 84 6 | chcesz?... A psik!... Niech ci będzie na zdrowie. A jak 85 6 | zobaczysz takich śliczności. To ci procesja, nie bój się!... 86 6 | saniami. ~- O!.-. I żaden nic ci złego nie zrobił?~- Nic. 87 6 | mnie kto zastąpi, bo mówię ci, że mam nagły i ważny interes.~- 88 6 | słuchaj - dodał ciszej -dam ci siedemdziesiąt pięć rubli 89 6 | Bóg mi świadek, że daję ci więcej, niż warto... Prawda, 90 6 | razy tyle... Sam wyszukam ci taką wieś...~Ślimak kiwał 91 6 | rubli morgę?~- Ni.~- A ja ci mówię, że sprzedasz! - zawołał 92 6 | Józek, zwariował?... Kto ci to powiedział?...~- A o 93 6 | cóżeś tak osowiał? Co ci jest?~- Co mi jest? - powtórzył - 94 6 | dziedzicowi.~- Gadasz, co ci ślina przyniesie, bo nie 95 6 | mu serce odjęło. Zabiorą ci łąkę, no, to i co? Będzie 96 6 | dozorem i procesami zalezie ci za dziesiątą skórę.~Gospodyni 97 6 | go proś, poty skamlaj, ci ten kawałek łąki odstąpi, 98 7 | Cygany noszą się czerwono, a ci granatowo i żółto. A może 99 7 | przyszłoby trochę dymu.~- Co ci ta po dymie - odparł gospodarz 100 7 | spluwając. - Jak skończę, dom ci fajkę i się nią pocieszysz, 101 7 | po chrust na pół dnia. Te ci zasię pary uwinęły się we 102 7 | cię kładło na ziemię, bo ci jeden tka w garść robotę, 103 7 | począł mówić do żony:~- To ci naród te Szwabska!... Hamery 104 7 | Hamery wyglądają na panów, a ci, co wzięli od nas kartofle, 105 7 | baba wypiwszy zaczęła:~- To ci u nas we wsi sądny dzień, 106 7 | sprowadzili się dziś na stałe. Jak ci to nie zobaczy mój Grzyb, 107 7 | nie zobaczy mój Grzyb, jak ci się nie weźmie targać za 108 7 | weźmie targać za kudły, jak ci nie przyleci do Josela i 109 7 | jeszcze nie upilnujemy. Toż ci ten odmieniec jednej nocy 110 7 | chłopaka popijając piwo, ale ci, których potrącił, chcieli 111 7 | jak pies przez wodę, żeby ci dały szklankę piwa? A możem 112 8 | bo spóźnisz się i wytrącą ci z zapłaty..."~Więc ogarniał 113 8 | Ehej! - zawołał - wiem ci ja tera, gdzie oni bywają. 114 8 | rzekł do Ślimaka:~- Pomóc ci, mój bracie, w tym wypadku 115 8 | gromu. Nagle zawołał:~- To ci huk!... O, albo i tera?... 116 8 | złapię co twardego, narobię ci siniaków...~Ale Jędrek śmieje 117 8 | rozejrzyj się... nic ci nie zrobię... Magda, daj 118 9 | do dziewuchy:~- Strawy by ci u nas nie zabrakło, to prawda, 119 9 | to prawda, ale skąd ja ci wezmę pieniędzy na zasługi 120 9 | po Nowym Roku patrzyłaby ci się większa zapłata, a u 121 9 | to i padnij do nóg, żeby ci lepszy obowiązek wynalazł. 122 9 | musi ktoś być, a choćbyśmy ci jednego roku zasług nie 123 9 | Widzi mi się, chłopak, że ci ktoś w gębę dał?... I to 124 9 | u Hamera, kiej zakazano ci tam chodzić?~- Takem se 125 9 | i szybko dodał: - A ten ci, niemieckie nasienie, wyleciał 126 9 | dom, złodzieju?" - "Com ci ukradł?" - ja mówię. " Jeszcze 127 9 | woła: " Poszedł stąd, bo ci dam w zęby!" A jo mówię: " 128 9 | trzy. A ten podlec zara ci pokład się na ziemię i puścił 129 9 | Nawet z Grzybem nie będzie ci tak gadał jak z Hamerem.~- 130 9 | bracie. Za to - zostawię ci pamiątkę. Nie masz, bracie, 131 9 | a ja za twoją pomoc dam ci taki kordiał, że kiep wódka!... 132 9 | piłeś go?... I nie przyszło ci do myśli rozpowiedzieć mi 133 9 | dopiero przybłędą, jeszcze bym ci nie darował... Oba chłopcy, 134 9 | jeszcze chwycę siekierę i łeb ci rozwalę... A i tego szczeniaka 135 9 | Wrócisz z końmi - wszystko ci odpuszczę. Ale jak masz 136 9 | dopomoże...~- Diabła proś, żeby ci dopomógł, kiedyś taki podlec, 137 9 | poprawił na nim uzdę. Panowie ci złodzieje! chodzą kraść 138 9 | jego własne ślady.~- To ci dopiruj mylna droga! - mruknął 139 9 | schwycił za ramiona.~- Co ci z tego, głupia? - perswadowali. - 140 10| chłop. - Nie wywietrzała ci jeszcze wczorajsza wódka?...~- 141 10| przepasał rzemień.~- Cóż ci? - spytał.~- Takie mi czarne 142 10| rękoma.~- Nie chlaj wódki, to ci nie będzie szumieć - odburknął 143 10| że tu, u jego nóg, leżą ci, co mu konie ukradli; więc 144 10| Ślimakowa leżała na łóżku.~- Co ci to? - spytał.~- Trochę mnie 145 10| jak wczoraj, mrucząc:~- To ci podły Żyd ten Josel!~Żadną 146 10| wreszcie on tu znaczy? Alboż ci sami Niemcy nie wycięli 147 10| okna, marszcząc się - że ja ci daruję moją krzywdę? Nie 148 10| że taka sprawa nie ujdzie ci darmo i święty Boże nie 149 10| Józek! wróć się... Cosik ci powiem... Chłop wahał się.~- 150 10| Jezusa Żydom sprzedał'... To ci się już-sprzykrzyło, żeś 151 10| myślisz sprzedać grunt? Ja ci już nic nie wierzę... Słuchaj - 152 10| Ja po śmierci nie dam ci spokoju... Nigdy nie zaśniesz, 153 10| wstanę z grobu i oczy będę ci odmykała...~Słuchaj!... - 154 10| Sakramentu, bo uwięźnie ci w gardle albo rozleje ci 155 10| ci w gardle albo rozleje ci się krwią...~- Jezu!... - 156 10| Gdzie stąpisz, trawę spali ci pod nogami... - klęła nieprzytomna 157 10| Choćbym zdechł.~- Tak ci Boże dopomóż?...~- Tak mi 158 10| szachrajstwo!...~- Gruntu ci nie wystarczy...~- Zobaczysz, 159 10| nałgał drugie tyle, a oni ci nawet twoich pieniędzy nie 160 10| sobie kolację. Herbatę zaraz ci przyniosą.~- Przepraszam 161 11| cichym głosem.~- Przynoszę ci błogosławieństwo boskie. 162 11| trudnością wypił.~- Cóż, smakuje ci? - zapytał ksiądz po chwili.~ 163 11| Hm! hm! Czy i Niemcy ci dokuczali?~- Oj! oj! - westchnął 164 11| zwieszając głowę.~- Nic ci nie zrobią.~- Nie oni, to 165 11| pokąsały.~- Ruszaj, gdzie ci każę! - odparł ksiądz niecierpliwie 166 11| mówił Jasiek.~- Widzisz, że ci rura zmiękła - drwił sołtys. - 167 11| się tera ozwać, sama by ci pedziała: "Żeń się, Józek, 168 11| zauważył Grochowski.~- Mom ci ja tu odrobinę miodu od 169 11| pełny kieliszek.~- A jo ci mówię, bracie Ślimaku - 170 11| o tobie. Dziś przysłała ci największy woreczek krup, 171 11| odbudujesz własnej chałupy. Jo ci też z serca rad jestem jak 172 11| wojnie z nimi ucierpiałeś, co ci Bóg nagrodzi.~Wypił i podał 173 11| Grochowski. - Nakaż, żeby ci Josel przysłał ze trzy garnce


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License