Rozdzial
1 2 | cóżem ja temu winien? - odparł Ślimak.~"Nie tyżeś winien? -
2 2 | mam każdemu czapkować? - odparł zuchwały wyrostek.~- Wybornie!...
3 2 | Skądże mam wiedzieć? - odparł chłop zaniepokojony. "Czy-by
4 2 | świergotały wróble.~- Jużci odda - odparł Ślimak z goryczą - ale każe
5 2 | Jużci moje, czyje ma być? - odparł chłop. W tej chwili przybiegł
6 2 | ale dlatego, że próżniak - odparł gniewnie nazywany Frycem.~-
7 2 | Bo nam się tak podoba - odparł brodaty, gwałtem sadzając
8 2 | jeden pyta, moje dziecko - odparł chłop. - Innym tak się ten
9 3 | piękne bydlę?~- Oho! ho!... - odparł kulawy trzęsąc ręką w górze.~-
10 3 | gościa.~- Na wieki wieków - odparł Grochowski, I podniósłszy
11 3 | tak uczciwie przyjmujecie -odparł Grochowski.~- A może wam
12 3 | Niezgorsza z niej dziewucha - odparł Ślimak. Dziewczyna wciąż
13 3 | Widzicie, jest tak - odparł Grochowski kładąc mu rękę
14 3 | nadaniem?~- Kto ich tam wie - odparł Grochowski. - Jedni mówią,
15 3 | wadzi.~- Ma się wiedzieć - odparł Ślimak. - Głupi śpieszy
16 3 | Grzyba?~- Bo on chce kupić - odparł Grochowski.~- Może byśmy
17 3 | Ale krowa śliczności - odparł sołtys.~- Pieniądz siedzi
18 3 | chłop, co się tu urodził - odparł Grochowski.~- Osobliwość!...~-
19 3 | lepsza jest od żydowskiej - odparł sołtys po namyśle - ale
20 3 | mi krowę.~- Sprzedam! - odparł Grochowski i równie uderzył
21 3 | do męża.~- Nie wstanę! - odparł z gniewem - a ty, babo,
22 3 | do garści biczysko!... - odparł Ślimak.~Grochowski upadł
23 4 | Co nie mam pamiętać! - odparł. I widocznie powtórzył sobie
24 4 | pokiwał głową.~- To rozumiem - odparł - ino jeszcze nie wiem:
25 4 | nie mówi, jak ją ścinać - odparł Ślimak.~- Jakże nie mówi?
26 4 | to ja idę? Wy idziecie - odparł Jędrek wzruszając ramionami. -
27 4 | horyzont.~- J uzd niby jego - odparł Jędrek - dopóki mu kto nie
28 4 | drabinie, ino po schodach - odparł surowo ojciec. -Pan akurat
29 4 | i grzeje się na słońcu -odparł Jędrek.~- Nie gadaj, kiedy
30 4 | głupi, bo się nie znasz - odparł chłop. - Tobie dobrze, kiedy
31 4 | Co ma do nas strzelać? - odparł ojciec. - Przecież do ludzi
32 4 | Dzień dobry, obywatelu! - odparł strzelec uchylając aksamitnej
33 4 | chociaż cienki jak patyk! - odparł chłop.~- Co on ma być gorszy,
34 4 | Jeżeli łaska jaśnie pana - odparł chłop.~- I żeby nam jaśnie
35 4 | francusku.~- Bądź spokojna - odparł mąż. - Znam ja ich...~-
36 4 | żony kupować nieładnie - odparł uśmiechając się.~- Bydlę! -
37 5 | pytaniem, otarł pot z czoła i odparł po namyśle:~- Co ta być
38 5 | młodszy pan.~- Zapewne - odparł starszy. Rozejrzał się po
39 5 | nie potraktuję przy moim - odparł szorstko Ślimak.~- Nie dziwota,
40 5 | gotówką.~- To jest prawda - odparł szynkarz. - Ale na Boże
41 5 | gospodyni.~- Już śpią - odparł.~We drzwiach zgrzytnęła
42 6 | go przejęło. Ale krótko odparł:~- Bajki!~- Bajki?... -
43 6 | rzekł Ślimak.~- Na wieki - odparł niedbale Josel. Grzyb i
44 6 | uśmiechał się. Po chwili odparł Łukasiak:~- I... tak se
45 6 | lecie kupowaliśta bez nas - odparł Grzyb. Obaj z Łukasiakiem
46 6 | Nawet jej nie mam w domu - odparł Josel niedbale.~- A ja wam
47 6 | Jak wam się spodoba - odparł szynkarz.~Ślimak opuścił
48 6 | żona.~- To sprawka Josela - odparł. - On nimi kieruje jak rataj
49 6 | wesele?~- Oho, ho!... - odparł Owczarz.~- I nie rozbili
50 6 | za jakim szachrajstwem -odparł Ślimak.~- A nie słyszeliście,
51 6 | te dwa to Niemce z Wólki -odparł Ślimak. - Pamiętam ich,
52 6 | mam czasu na czekanie - odparł Żyd. - Jedź! - rzekł do
53 6 | ja buduję dystans kolei - odparł gość.~Dziedzic przygryzł
54 6 | rubli za włókę, bez targów - odparł stanowczo kupiec. - Jutro
55 6 | ryknął bas w sali.~- Nigdy! - odparł dziedzic. - Wolę sprzedać
56 6 | panie, wiem, co tu jest - odparł. - Wiem od pańskiego rządcy,
57 6 | młoda pani umrze z nudów - odparł kupiec z uśmiechem.~- Chaine!
58 6 | No, a on ma pieniądze - odparł kupiec.~Dmuchnął na podpis,
59 6 | udało mi się go uspokoić - odparł zadowolony dziedzic.~- W
60 6 | pierwszy i nie ostatni - odparł kupiec. Sięgnął do pugilaresu
61 6 | wypytujecie o moją chudobę?... - odparł. -Przecie wam już tego lata
62 6 | grunt?~- Mamy pieniądze - odparł brodacz.~- Pieniądze?...
63 6 | I za sto nie sprzedam - odparł Ślimak - bo nie macie na
64 6 | przecie moja góra, mój grunt - odparł chłop. - Idźcie do komisji,
65 6 | Ślimak kiwał głową, wreszcie odparł:~- Mówicie do mnie jak ten
66 6 | spytał starzec.~- Ni - odparł Ślimak.~- Po siedemdziesiąt
67 6 | odbiera!...~- Głuptas - odparł nachmurzając się. - Pójdę
68 6 | pani jest w swoim pokoju - odparł stojący w progu lokaj.~Dziedzic
69 7 | tatulo nie mają koni!... - odparł chłopak.~- I my mieli konia,
70 7 | ja wiem, co za jeden? - odparł Ślimak. - Byli tu u mnie
71 7 | ramionami.~- Żebyśmy mieli - odparł - brać za taką rzecz pieniądze,
72 7 | gospodyni.~- Nie ucieknie! - odparł chłop i szybko drzwi za
73 7 | dymu.~- Co ci ta po dymie - odparł gospodarz spluwając. - Jak
74 7 | dziecisków.~- Jak wszów - odparł Maciek.~Chłop wciąż pali
75 7 | pacierze.~- Oho-ho!... - odparł Maciek czując, że to do
76 7 | słomy nie dom, bo ni mom - odparł Ślimak. Kolonista z gniewu
77 7 | Przyjdzie on sam do nas.~- Ni - odparł Ślimak dodając półgłosem: -
78 7 | rajcowali po cichu.~- Głupi on - odparł Ślimak. - Kiej w porę nie
79 7 | Zwyczajnie jak pijana - odparł chłop. - Wysługuje się Żydowi,
80 7 | wasze konie zamknięte - odparł jeden z kolonistów. -Zresztą
81 7 | już stanąć nasz folwark - odparł Hamer.~- Bardzo dobrze!...
82 7 | wachmistrz.~- Bo ja wiem? - odparł Ślimak wzruszając ramionami. -
83 7 | złodziejstwo.~- Z łaski Boga - odparł Ślimak - nikt nas do tej
84 7 | nocleg?~- Dałby to Bóg - odparł Grzyb - bo już bym chciał,
85 7 | mnie poniewierają?... - odparł Jędrek, któremu się już
86 7 | napij się.~- Nie chcę!... - odparł Jędrek i znowu się zawstydził.
87 7 | go ciekawie.~- W rzyce - odparł cicho. - Leciałem do was
88 7 | piwem.~- Kiej upiję się... - odparł chłopak.~Wreszcie wypił,
89 7 | Albo to wasza łąka? - odparł Jędrek. - Przecie tatuś
90 7 | kto się z nimi brata? - odparł zdziwiony Jędrek.~Chłopu
91 7 | Tyle on głupi, co stary - odparł Ślimak. - Cóż to, ma człowiek
92 7 | sposępniał.~- Co ta miało paść? - odparł po chwili. - Stasiek już
93 8 | nosa. Ślimak pomyślał i odparł:~- Ni, nie chcę Żyda na
94 8 | Żydem nie chcecie mieszkać - odparł gniewnie Josel -ale z Niemcami
95 8 | Fryc Hamer, ten z brodą -odparł chłopak.~Ślimakowi nagle
96 8 | ja sam do nich pojadę - odparł Ślimak. - Hycle Szwaby! -
97 8 | Przyjechałem się zapytać - odparł zakłopotany chłop obracając
98 8 | sadła?...~- Mój kochany - odparł Żydek - my tu mamy swoich
99 8 | uśmiechem.~- Bogać tam - odparł chłop. - Przyszedłem powiedzieć
100 8 | między sobą i z Żydem - odparł chłop. -~Ale com ja winien,
101 8 | płot.~- Wielki to interes - odparł ciszej bakałarz. - Gdyby
102 8 | kłopotów,~- Nie sprzedam - odparł chłop. - Anim ja ich namawiał,
103 8 | potem most nad Białka - odparł Wiśniewski.~- A cóż wy tu
104 8 | to i ciebie zawołamy - odparł Fryc odwracając się do niego
105 8 | patrząc na nieznajomego odparł:~- A czy pan zapłaci za
106 8 | Bóg mocniejszy od Fryca - odparł chłop.~-. Namyślcie się -
107 8 | strzeli.~- Niech strzylo! - odparł hardy chłopak. - Jak me
108 8 | zapytała żona.~- Wyjrzę - odparł - bo cosik jest tam niedobrego.
109 8 | Zbożu niewiele złego - odparł - ale kolejnikom przerwało
110 8 | im coś do łba strzylo - odparł Ślimak.~- Bywaj! - wołano
111 8 | przestraszony.~- Utonął... - odparł chłop.~Jędrek z zaciśniętymi
112 8 | tego dołka, co za górą - odparł chłop. - Wody tam po pas,
113 9 | o cenę.~- Bo jo wiem? - odparł Ślimak.~- Co dużo gadać?
114 9 | gospodarzu?~- Poszedłbym - odparł Ślimak - żebyście mi paszy
115 9 | zdziwienia i pokiwawszy głową odparł:~- Czy was, panie Hamer,
116 9 | sprzedam.~- Sprzedasz ty go - odparł Hamer wygrażając pięścią -
117 9 | nie wiem, ilu ich jest - odparł Ślimak. W tej chwili od
118 9 | Ja jemu lepiej dałem - odparł zachmurzony Jędrek. Matka
119 9 | do bakałarzów bez okno - odparł zaczerwieniony chłopak i
120 9 | utłuką.~- Co mu ta zrobią - odparł ojciec. - Chybszy on w nogach
121 9 | tyle znaczy co człowiek - odparł Fryc. - Ale u nas nie wolno
122 9 | Jużci głowy mu nie zdejmą - odparł Owczarz - i nawet nic mu
123 9 | Zmiłujcie się, gospodarzu - odparł obcy - poratujcie nas w
124 9 | izbie może bym i znalazł - odparł Maciek niepewnym z radości
125 9 | dyć i temu coś się stało - odparł Ślimak - bo jest jak nieprzytomny.
126 9 | Cóżem ja miał woma gadać - odparł Maciek - kiej sami by lista
127 9 | śmiercią nałożyć.~- Zrób tak - odparł sołtys. - Za śladem koło
128 9 | bebechów im wyciągniemy! - odparł sołtys, a oczy groźnie mu
129 9 | to jakieś pary sprytne - odparł Jasiek Grzyb. ~- Da Bóg,
130 9 | prostej roboty nie najgorsza -odparł drugi, który Zośkę znał
131 9 | Owczarz, parobek Ślimaka - odparł sołtys. - Zośka! -zwrócił
132 9 | głupiemu najlepiej na świecie - odparł jego towarzysz.~Potem obaj
133 10| Josel.~- Na wieki wieków - odparł chłop. Nastała chwila milczenia.~-
134 10| Co ja się mam pytać?... - odparł Ślimak patrząc mu w oczy
135 10| co?~- Co tu dużo gadać? - odparł Żyd machnąwszy zaciśniętą
136 10| ramionami i cofając się do drzwi odparł:~- Wierzcie, nie wierzcie -
137 10| Ślimak.~- Jego dzieło jutro - odparł sołtys. - Ale co ma lecieć
138 10| Com nie miał słyszeć? - odparł niechętnie sołtys. - Przecie
139 10| dziewuchy?~- Nie wiem jeszcze - odparł Ślimak. - Kobieta mi chora.~-
140 10| was? - spytał.~- A jużci - odparł chłop.~- Tamta? - dodał
141 10| Usadowimy się w stajni - odparł chłop.~Niemki szeptały między
142 10| Niech Bóg wynagrodzi - odparł Ślimak i schyliwszy się
143 10| Wielki czas!...~- Bez tego - odparł Herman wskazując głową na
144 10| majstrował przy fajce.~Wreszcie odparł:~- Phy! kupić, kupię, kiedy
145 10| zdrowi.~- Szczęśliwa droga - odparł chłop.~Hamer odszedł. Przed
146 10| stajni.~Ślimak zadumał się i odparł:~- Pewnie, że moją kobietę
147 10| wiatrak?~- Bo jo wiem?... - odparł chłop nieśmiało. - Musi,
148 10| twój grunt?~- Bo jo wiem? - odparł chłop, chciwie wypiwszy
149 10| rękę.~- Gdzie do dom? - odparł Ślimak. - Adyżeś ty, Jagna,
150 10| Niech się, co chce, dzieje - odparł - nie sprzedam.~- Choćbyś
151 10| Otwórzta!... Wstawajta!... - odparł Ślimak.~Wen z parobków otworzył
152 10| Gede nie jest taki podły - odparł starszy - on dotrzyma układu.
153 10| umarła...~- Cóż ja poradzę? - odparł chłop. Obrócił się brzuchem
154 10| Ślimak.~- Ja, stary Jojna - odparł. Uchyliwszy zaś drzwi spytał
155 10| przedmiot.~- Po co?... - odparł wystraszony Jojna. - Ja
156 10| Nie łgaj, nie łgaj... - odparł Grochowski. - Bo mnie stąd
157 10| odnowienia.~- Chwała Bogu! - odparł Żyd. - Już tydzień nie miałem
158 10| dostaniesz oddzielnie - odparł ksiądz śmiejąc się z przebiegłości
159 10| już są?~- Stoją u ganku - odparł sługa.~- Aha... Noc widna?~-
160 11| bo zimno, i pokrzep się - odparł ksiądz. Ustawił kosz na
161 11| O, dobre! Kieb arak... - odparł chłop innym głosem i pocałował
162 11| Ruszaj, gdzie ci każę! - odparł ksiądz niecierpliwie i rzucił
163 11| takiej zgryzocie nawiedzili - odparł Ślimak i nisko mu się ukłonił.~
164 11| Tak się mówi, że jeden - odparł. - A ja se gadam, że ich
165 11| nasłuchując.~- Ni, to chłop - odparł Ślimak. - A idzie coś tak
166 11| Grzyb.~- Co się ma dziać? - odparł lekceważąco Grochowski. -
167 11| kryminału, nie do wesela -odparł Grochowski.~Stary Grzyb
168 11| rubli grosza nie odstąpię - odparł sołtys rozkładając ręce.~-
169 11| ożenię z Orzechowszczanką -odparł Jasiek.~- Chorobę zapłacisz!...
170 11| nalegał Grzyb.~- Bo jo wiem? - odparł Ślimak drapiąc się w głowę.~-
171 11| on mi się przekomarza - odparł Grzyb.~- Ba! ale chceta,
172 11| Ślimak westchnął.~- Ach! - odparł. - Nowięcy mi szkoda, że
|