Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mgle 3
mglistej 1
mgly 1
mi 170
mial 90
miala 10
mialby 4
Frequency    [«  »]
181 kiedy
173 ci
172 odparl
170 mi
167 tu
160 ty
159 nawet
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

mi

    Rozdzial
1 1 | że was zabiło.~- Gorzej mi zrobiło - westchnął Maciek - 2 1 | się trochę odgryzł. Dajcie mi barszczu z chlebem, a ino 3 2 | raz na osiem lat! A dużo mi dajesz? Pies by zdechł na 4 2 | wstyd powiedzieć -skąpisz mi bydlęcej mierzwy!..."~Skruszony 5 2 | babie kupił wózek, a ty mi bydlęcia żałujesz!... 6 2 | czymże ty wykarmisz; bo mi przecie ze dworu więcej 7 2 | Zwariowała baba, jak mi Bóg miły! Przecie dziś nasze 8 2 | trzecią krowę.~- Choroba mi po niej, kiedy i za nią, 9 2 | nią wołała:~- Józek, ty mi się nie buntuj, kiedy sam 10 2 | starczy nawozu, klekoczesz mi głowę, że ci trzeba bydlęcia, 11 2 | przychodź do izby i krowę mi wytarguj, bo inaczej znać 12 3 | wiem, czy łąkę dziedzic mi odda, a tu jeszcze muszę 13 3 | gadajcie.~- Ehej! w domu mi tak nie jest, i nie tylko 14 3 | ino Magdy, a kobieta dawno mi głowę suszyła, że cudzej 15 3 | podniesionym głosem - sprzedajcie mi krowę.~- Sprzedam! - odparł 16 3 | się do parobka - a pomóż mi odprowadzić ich do stodoły.~- 17 3 | ty opoju!... Wygrażałeś mi biczyskiem, poczekaj, nie 18 4 | razem z tobą, i po to, żeby mi Jędrek powiedział, jakeś 19 4 | on to rozumie, że będzie mi lepiej z łąką niż bez łąki. 20 4 | tylko ja, więc czego miałby mi żałować kęsa łąki? Mało 21 4 | najemnikiem, a on panem, choćby mi nawet darował te dwa morgi, 22 4 | gruntów korzystał, a że mi wypadło siedzieć za wodą, 23 4 | zapytał go ojciec.~- Bo mi się nie widzi to wszystko, 24 4 | szeptem:~- Zły znak!... Pewnie mi łąki nie wypuszczą, kiedy 25 4 | Czy to nie ty podałeś mi wtedy czapkę?...~- Jużci 26 4 | w przyjaźni, nie kłaniaj mi się tak nisko i nakryj głowę. 27 4 | tak zawziął na mnie! Babę mi zaczepiał, chłopca zbuntował, 28 4 | z morgi! Wiedziałem, że mi sprowadzi nieszczęście." 29 4 | on ma być gorszy, kiedy mi dał czterdziestkę? Głupi 30 4 | niego. Na cały dzień zepsuł mi humor.~- Ale cóżem ja temu 31 4 | na drugi dzień połamały mi brzoskwinie. A zbliżać się 32 4 | rzekł panicz - bo dziwnie mi się podobał.~Pani przyłożyła 33 4 | jaśnie pani.~- Więc przysyłaj mi ich, to będą uczyli się 34 4 | słucha! Było, panie, tak, że mi baba okrutnie głowę suszyła, 35 4 | się targować, i nakazywała mi, żebym choć ze trzy ruble 36 4 | a teraz ten kundel taką mi rzecz zrobił, że wstyd!...~- 37 4 | Wiesz, ile Łukasiak płaci mi rocznie za morgę łąki?~- 38 4 | mnie zadatek. Właśnie dała mi moja dziesięć rubli, a resztę, 39 4 | propozycję. Czy pamiętasz, ile mi za morgę łąki zapłacił w 40 4 | ci łąkę w dzierżawę. Daj mi swój zadatek, a jutro przyjdź 41 4 | fantazja strzeliła, żeby mi tanio sprzedać?...~Zrobiło 42 4 | czapkę wbił na łeb, żeby mi lepiej oczy zamydlić, i 43 4 | nie można, zatem - żeby mi co prędzej sprzedał łąkę, 44 4 | hyclem Jaśkiem... Ligaj mi zaraz!...~Wtem Ślimakowa 45 5 | pieniądze.~- Trochę nie podoba mi się, że po nowej drodze 46 5 | Cóż ci brak?~- Nie brakuje mi nic, ale obuwie mam takie, 47 5 | Bożego Narodzenia winniście mi siedem złotych.~- Słyszeliśta!... - 48 5 | z całej wsi powiedzą, że mi nigdy nie borgujecie, a 49 5 | zaczepiał o pieniądze. Ale jak mi przysięgniesz tu, w oczy, 50 5 | ramionami. - Ale zawdy żal mi jej i dziecka.~- To go weź, 51 5 | to se weź...~- Dużo mi po niej - odpowiedział parobek - 52 5 | powstała na równe nogi.~- Oto mi letko, choć raz w życiu!... - 53 5 | to weź!... Weź , ino mi jej dobrze pilnuj, bo jak 54 6 | wybijając pięścią. - Kto mi się nie spodoba, tego nie 55 6 | was z gromadą, ale - co mi po tym? Już raz skrzywdziliście 56 6 | Wy, Ślimaku, oddacie mi najprzód te pięćdziesiąt 57 6 | podniósł się z ławy.~- No, już mi nie dawajcie herbaty - rzekł.~- 58 6 | Jutro. Inaczej przepadnie mi łąka. A cóż ja bym począł 59 6 | i rozgadać się.~- A jak mi łąki nie sprzeda, to co?... - 60 6 | chciałem go prosić, żeby mi sprzedał łąkę." A Mateusz, 61 6 | znowu wziął jeździć, mi się oczy rozbiegały od samego 62 6 | mnie to - on mówi - ino mi kucharz dał w pysk zarżniętym 63 6 | posoka, ale za to powiedz mi - jak by zdybać dziedzica?" 64 6 | A on szepnie: "Iii, daj mi dziś spokój z interesami, 65 6 | nie zrobił?~- Nic. Jeden mi ta ze zbytków czapkę na 66 6 | Masz tu złoty, a jak mi sprowadzisz lokaja Mateusza, 67 6 | nie gniewa się?~- A udało mi się go uspokoić - odparł 68 6 | tak ordynarny ekwipaż, że mi nie wypada popisywać się 69 6 | blisko siebie. Niedługo mi żyć na świecie, mam osiemdziesiąt 70 6 | Wielki to pieniądz!... Bóg mi świadek, że daję ci więcej, 71 6 | osowiał? Co ci jest?~- Co mi jest? - powtórzył - także 72 6 | zamyślony - odbiorą łąkę, żeby mi dokuczyć i wyforować z gruntu.~- 73 6 | powrót nie sprzedadzą.~- To mi wystrzelają bydło.~- Wystrzelają?... - 74 6 | jeszcze ciebie potrącę, jak mi nie wygodzisz! A ty, Jędrek, 75 6 | przyjdź tu.~- Kiedy tak mi się nie chce... Aaa...~- 76 7 | Mówiła, szakrew, co mi tu nadziemy dworskie budynki 77 7 | budynki i paszę, i szitko, a mi nie naleźli nic... We dwora 78 7 | się ty Boga, Józek...~- Co mi ta zrobią! Gadaniem nic 79 7 | wytrzymałość - nie dadzą mi rady, oj, nie!... Przypatrz 80 7 | robicie?~- Jużci.~- Wsypcie no mi z garniec w woreczek, to 81 7 | Jest na bryczce. Może mi i z jedną kurzynę sprzedacie.~- 82 7 | nasze dzieci pobrały i żeby mi się ustatkował ten kondel 83 7 | Orzechowski.~- Na nic. Jak mi ten zbój zejdzie z oczu, 84 8 | nie uciekł, mruczy: "Daj mi spokój!" - i śpi dalej, 85 8 | takich ludzi, którym ufam, że mi nie zrobią zawodu.~Starszy 86 8 | stary - jak źle, żeście mi nie sprzedali gruntu' Ja 87 8 | po dworzu nie lataj, bo mi całą izbę zalejesz - wtrąciła 88 8 | lepiej będą strzylać, a nic mi nie zrobią...~I znowu wyleciał 89 8 | mówiąc opryskliwie:~- O, daj mi ta spokój! Akurat będę się 90 8 | głosem:~- No, Stasiek... Ino mi tak ślipiów nie wywracaj... 91 8 | podszedł do ławy.~- Daj mi gęsie pióro... - rzekł do 92 8 | nieszczęścia?...Już zabiliśta mi dziecko waszym śpiewaniem 93 8 | użyliście takiej mocy, że mi utonął...~- Człowieku! - 94 8 | do wszystkich... O, żeby mi to do głowy przyszło, nie 95 9 | zapytała żona.~- Oj!... Śniło mi się, że nam paszy całkiem 96 9 | odparł Ślimak - żebyście mi paszy sprzedali...~- I pasza 97 9 | trupem padł u progu, żeby mi się przyszło wyprowadzać 98 9 | własną ręką obrócił, a wy mi gadacie: "Sprzedaj i idź 99 9 | Gdzież ja pójdę, kiedy jak mi wypadnie jechać bodaj za 100 9 | robił, co z chłopakiem, żeby mi się przyszło stąd ruszyć? 101 9 | co bym powiedział, gdyby mi drogę zastąpili ojcowie 102 9 | nie rzucił na ziemię.~- Co mi ty bajdy pleciesz! - zawołał. - 103 9 | zgubił. Przez ciebie syn mi się marnuje, pieniędzy nie 104 9 | rubli, niebywałą cenę, a on mi baje, że gdzie indziej żyć 105 9 | A chłopak twój niech mi się nie włóczy na kolonię - 106 9 | splunął i rzekł:~- Widzi mi się, chłopak, że ci ktoś 107 9 | nie mogę ich naprawić, bo mi dziś w nocy siekierę z półkoszka 108 9 | rzekł do parobka, - Ty mi za fatygę ofiarujesz kilka 109 9 | stodołom, za śwagrowom, ~Dej mi spokój, bo zawołom, ~Jak 110 9 | się z tela... Chyba cosik mi się stało, bom jest chory...~ 111 9 | głupiego, czy nie widzisz, że mi konie ukradli?... - mówił 112 9 | szlochając:~- Jużci zadali mi jakiegoś paskudnego ziela, 113 9 | ci do myśli rozpowiedzieć mi o tym, jakeśmy wrócili z 114 9 | odepchnął go.~- Nie zawracaj mi głowy! - mówił gniewnie. - 115 9 | mówił gniewnie. - Skrzynkę mi daje i swoje zasługi, a 116 9 | chcesz, ale bez koni na oczy mi się nie pokazuj, bo moja 117 9 | śmierć albo twoja!... Takeś mi obmierzł za zbrodnię, 118 9 | się lepiej powieś, byłeś mi już nigdy nie stanął na 119 9 | wciągać stary kożuch. - Może mi Pan Bóg dopomoże...~- Diabła 120 9 | jeżeli gdzie trafisz, daj mi zara znać. Do jutra powinieneś 121 9 | dogonię. Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby w gminie tak zamarzli...~ 122 9 | koniec był sądzony... Jak mi Bóg miły, tak, to moja dziewucha!.... 123 9 | Moja dziewucha!... Dajcie mi moją dziewuchę!... - krzyczała 124 10| wczorajsza wódka?...~- Cosik mi niedobrze - odparła cicho 125 10| Cóż ci? - spytał.~- Takie mi czarne kręgi stają w oczach 126 10| Zaziębiło cię widać.~- Nic mi nie będzie - odparła opryskliwie. 127 10| Wielga rzec!... A cóż mi za to będzie, że on zmarzł!... - 128 10| kuchennych statków.~- Oto, na co mi zeszło! - mruknął. - Ech!..., 129 10| zaczął rachunek:~- Utopił mi się Stasiek, to jeden... 130 10| krowę na rzeź, to dwa, bo mi bez Szwabów paszy zabrakło... 131 10| paszy zabrakło... Konie mi ukradli, to już śtyry, za 132 10| struli - to pięć... Jędrka mi wzięli do sądu za Hermana - 133 10| bom zbiedniał, i jeszcze mi żona choruje pewno ze zgryzoty, 134 10| odparł Ślimak. - Kobieta mi chora.~- Patrzajcie!... 135 10| pali się izba!...~- O, daj mi ta spokój!... - odparła 136 10| tej przeklętej zagrody.~Co mi ta!... - mruknął uderzając 137 10| pięścią w powietrze. -Co mi niewola tu siedzieć?... 138 10| myślał chłop. - Jużci zostało mi trochę grosza, nawet sporo, 139 10| mruknął Ślimak. -Niech ino mi chłopak wróci z aresztu 140 10| jest młyn we Wólce, choć mi go dwa razy palili Żydzi. 141 10| sprzedam!... To i co? Albo mi to nie wolno? Przecie lepiej 142 10| nie mogłam dozuć i krzywo mi siedzą... Chodzi do dom - 143 10| bratać się ze Szwabami, bo mi jegomość nawet trumny nie 144 10| ci Boże dopomóż?...~- Tak mi Boże dopomóż i niewinna 145 10| jeszcze te gałgany zabrały mi trzy ruble...~Owe trzy ruble 146 10| Gdzie wiadro?...~- Dajcie mi ta spokój - mruknął chłop 147 10| odezwał się surowo chłop - ino mi gadaj prawdę. Kto cię tego 148 10| Boże miłosierny, co też mi się snuje po głowie!..."~ 149 10| przebiegłości Żyda.~- Walenty, podaj mi futro - zwrócił się pośpiesznie 150 11| go pokrzepił.~- Powiedzże mi, bracie, co się z tobą stało - 151 11| mój dobrodzieju. Jeden syn mi utonął, drugi w haryście, 152 11| haryście, żona umarła, konie mi ukradli, spaliły me... A 153 11| Jak pana nie stało, urwały mi się dworskie zarobki i jeszczem 154 11| sprzedać. Ale też zrobią oni mi zemstę... - dodał Ślimak, 155 11| i litościwy, nawet krowy mi napoił, ale gdzie by mu 156 11| jeszcze utulił. O la Boga, mi markotno, żebym ja zaś obłapiał 157 11| się o pumili dzieje. Teraz mi nikt nie da rady, boby go 158 11| godom: moja wina! bo tak mi kazał dobrodziej. Toteż 159 11| nie wymawiam), tęgoście mi dokuczyli.~- Wybaczcie mi 160 11| mi dokuczyli.~- Wybaczcie mi wszyćko, com ino komu zrobił 161 11| wróci. A dobrodziej wczora mi powiedział, że macie zasługę, 162 11| trochu wykurzą z tela, gęsi mi strzelały na łące, bydło 163 11| strzelały na łące, bydło mi raz zajęły, a tera masz!... 164 11| się do Ślimaka.~- Kobieta mi zmarła, i tyło.~- Pedział 165 11| zmarła, i tyło.~- Pedział mi to Jojna wczoraj, alem mu 166 11| Jaśka waszego przywiózem, bo mi dziś w nocy konie krad i 167 11| siostrą, z Gawędziną, a on mi się przekomarza - odparł 168 11| zawołał Grzyb. - Dziś mi sprzedadzą, a nopóźniej 169 11| Ach! - odparł. - Nowięcy mi szkoda, że moja Jagna widzieć 170 11| i osełkę masła i gadała mi, żebyś u niej mieszkał,


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License