Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tworzac 1
tworzy 1
tworzyl 1
ty 160
tych 37
tydzien 12
tygodni 3
Frequency    [«  »]
172 odparl
170 mi
167 tu
160 ty
159 nawet
159 znowu
153 albo
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

ty

    Rozdzial
1 2 | chrząknęłaby na podziękowanie. A ty wciąż się jeżysz, jakbym 2 2 | stękała ziemia.~" Durny ty, durny" - warczały z gniewem 3 2 | przyczepić się do łańcucha. A ty, człeku, bieduj na dziesięciu 4 2 | objął go za szyję.~- Co ty robisz, Jagna! - wrzasnął 5 2 | Przecież to pański szwagier, ty głupia...~Ale krzyk jego 6 2 | począł wołać:~"tpru!... stój, ty diable!..."~Jędrek usłyszał 7 2 | i krzyknął z gniewem:~- Ty kondlu, Jędrek!... A podaj 8 2 | Niezadługo zabraknie panów, a ty, chłopie, choć zdychaj. 9 2 | dopokąd ja oczu nie zamknę, ty się, kundlu, tak nie odziejesz. 10 2 | spytał chłop.~- Wiesz ty, co się stało?... - rzekła 11 2 | swojej babie kupił wózek, a ty mi bydlęcia żałujesz!... 12 2 | nich głowa?... A miałbyś ty całą koszulę, żeby nie te 13 2 | mieszać myśli. - A czymże ty wykarmisz; bo mi przecie 14 2 | Bój się Boga, Jagna, co ty gadasz? Jakże ja wezmę łąkę 15 2 | To se kupuj.~- Kupię, ale ty stargujesz, bo ja nie mam 16 2 | grożąc nią wołała:~- Józek, ty mi się nie buntuj, kiedy 17 2 | masz dobrego zastanowienia. Ty mnie słuchaj. Frasujesz 18 2 | mieć krowę, zacięła się, a ty choć bij łbem o ścianę... 19 2 | ziemi znowu warczą:"durny ty, durny!..."- a wiatr śmieje 20 3 | Spuści - nie spuści, a ty zawdy z nim wypij wódki 21 3 | więcej niż pieniądz, boś ty mądry... Ty jesteś najmądrzejszy 22 3 | pieniądz, boś ty mądry... Ty jesteś najmądrzejszy w całej 23 3 | Wójt to świnia... U mnie ty jesteś wójt, a nawet lepszy 24 3 | od samego komisarza, boś ty mądry... Najmądrzejszy w 25 3 | zmarnieje sierota, byłeś ty, mój bracie, miał porządną 26 3 | rubla za postronek.~- Co ty gadasz, głupi?... - reflektowała 27 3 | prowadził do ciebie, boś ty mój brat...~Wzięli się obydwaj 28 3 | Oho! ho!...~- Wstawaj, ty pijaku! -zawołała kobieta 29 3 | odparł z gniewem - a ty, babo, uciekaj, pókiś cała. 30 3 | można go było podźwignąć.~- Ty, Maćku, idź se na swoje 31 3 | się trochę...~- Pójdziesz ty, pijaku, pókim dobra...~- 32 3 | rządź, ale ode mnie wara ci, ty opoju!... Wygrażałeś mi 33 4 | Staśka z zapytaniem:~- Cóż ty się tak wleczesz, jakby 34 4 | wszystko by zmarniało.~- A ty, Jędrek, możeś nierad, że 35 4 | ja do niego.~- A jakżebyś ty śmiał kosić pańską trawę?~- 36 4 | zmęczony i ciągnął dalej:~- Ty se patrzał, jak jest nawet 37 4 | wzgórza i mówił:~- Widzisz ty te góry tam nade dworem? 38 4 | to zaraz pomiarkujesz se, ty kondlu, kto mądrzejszy!...~ 39 4 | spróbował...~- A cóże byś mu ty zrobił?~- Złapałbym mu fuzję 40 4 | spytał. - ?... Czy to nie ty podałeś mi wtedy czapkę?...~- 41 4 | Wyborni ci chłopi... Gdybyś ty mnie słuchał, dawno już 42 4 | że dziesięć rubli.~- Więc ty powinieneś płacić dwadzieścia 43 4 | okrutnego majątku? Wiesz ty, że dziesięć morgów to niezmierna 44 4 | nim się opamiętam.~- Toś ty zmiarkował, co oni gadają?~- 45 4 | dobry... -wołał Ślimak. -Jak ty dziś dostaniesz swoje, to 46 4 | tarzała, powiadam ci, jak ty wczoraj.~Ślimak obejrzał 47 5 | wtrąciła Ślimakowa. - A ty co myślisz, Maćku?~Parobek, 48 5 | Zbierz, Jagna, masło, ty, Magda, narwij najpiękniejszych 49 5 | kopę i dziesięć sztuk, a ty, Maćku, weź worek j biegaj 50 5 | dziesiątce na każdym kuraku, a ty po złotówce. Wreszcie złotówka 51 5 | babie wypadł sierp z ręki.~- Ty, gospodarzu - poczęła wykrzykiwać - 52 5 | poczęła wykrzykiwać - ty, gospodarzu, zbijaj grosze, 53 5 | gospodarzu, zbijaj grosze, a ty, najmito - żnij!... Ty, 54 5 | a ty, najmito - żnij!... Ty, gospodarzu, kupuj żonie 55 5 | gospodarzu, kupuj żonie fulary, a ty, najmito, łaź na czworakach 56 5 | zaczął ciężko wzdychać.~- A ty, Maćku, nie idziesz do kościoła? - 57 5 | kiwał głową i mówił:~- 0j i ty, ty!... Nigdy się nie dorobisz, 58 5 | głową i mówił:~- 0j i ty, ty!... Nigdy się nie dorobisz, 59 5 | płachty głos chrapliwy.~- To ty, Zośka? - spytała zdziwiona 60 5 | ręka cienka jak patyk.~- Co ty robisz na taki czas? - zapytał 61 5 | niewiele co robi.~- Cóżeś ty zmalowała, że nie masz obowiązku? - 62 5 | zobaczywszy Zośkę.~- Skądeś ty się tu wzięła?... - spytał.~- 63 5 | ci ślepie wybiorę...~- Co ty gadasz, opętana?... - reflektował 64 5 | odezwał się Ślimak:~- Co ty gadasz, kto opętaną będzie 65 5 | skorupkę i nakarm znajdę, a ty, Maćku, siadaj do wieczerzy.~- 66 6 | ułoży..."~- Józek, czego ty nie idziesz do dziedzica? - 67 6 | Na taki ziąb! słyszysz ty, Jagna?... Myślę, czyby 68 6 | rozłączał się z nią.~- Co się ty, Maciek, frasujesz takim 69 6 | świtu do zachodu słońca. Ale ty możesz se jeszcze spać i 70 6 | zmęczyłby się i wnet ustał. Ale ty weź drewno z wierzchu - 71 6 | odezwał się Ślimak - a ty, chwała Bogu, dojeżdżasz. 72 6 | głos z drugich sań.~- Po co ty to gadasz, Fryc!... - zgromił 73 6 | sionki - Jagna!... A wiesz ty, że pan sprzedał folwark 74 6 | W imię Ojca!..-. Czyś ty, Józek, zwariował?... Kto 75 6 | folwarku i jeszcze... Wiesz ty, Jagna?... Jeszcze chcieli 76 6 | Grunt nasz własny!~- Toś ty zupełnie zwariował! - krzyknęła 77 6 | przypadła do męża wołając:~- Co ty gadasz, Józek, zastanów 78 6 | nieboszczyk zamiast radzić?... Cóż ty myślisz, że ja dla twoich 79 6 | tym rozum i moja głowa. Ty garnków pilnuj, a do mnie 80 6 | jak mi nie wygodzisz! A ty, Jędrek, zmykaj po Owczarza 81 6 | dobranoc.~- Mam iść do ciebie? Ty mnie pocałuj. Takam zmęczona...~- 82 7 | chorego ojca na wózku. A ty byś, hyclu, tak zrobił?~- 83 7 | do Owczarza.~- Miarkujesz ty, Maciek, jak ony prędko 84 7 | wypito.~- Albo przypatrz ty się - mówi Ślimak - jak 85 7 | wyrozumie i zrobi spokój...~- Co ty, stary, wciąż ino wychwalasz 86 7 | gruntu pozbawić? Bój się ty Boga, Józek...~- Co mi ta 87 7 | rady, oj, nie!... Przypatrz ty się - dodał po chwili - 88 7 | pocznie mu perswadować: "Ty parchu - mówi - coś ukrzyżował 89 7 | jeszcze i mnie okpiłeś?... Ty Kaifasie, ty Judaszu! coś 90 7 | okpiłeś?... Ty Kaifasie, ty Judaszu! coś ty gadał, że 91 7 | Kaifasie, ty Judaszu! coś ty gadał, że Niemcy nie zapłacą 92 7 | grunt kupię?... A patrz ino, ty obrzezańcze (i ciągnie go 93 7 | rzekł do szynkarza:~- A ty, Josel, pilnuj Sukiennika 94 7 | lepiej, zapytał:~- No, ale co ty wyrabiasz, mały?...~- To 95 7 | bakałarz i zawołał:~- Toś ty z tamtej chałupy, co za 96 7 | szorstkim tonem.~- Gdzieś ty tak przemókł? - spytała 97 8 | żona nieraz mówiła mu:~- Co ty se myślisz, Józek, że oni 98 8 | więzienia wrzeszcząc: "Jakeś ty śmiał, chamie, prosić o 99 8 | podniósł się z ławy.~- Gdzie ty idziesz? - zapytała żona.~- 100 8 | Ojcze, ojcze!... żebyś ty był górę ogrodził płotem, 101 8 | świat wydała!... A po cóżeś ty się urodził?... Dziecko 102 8 | zawołał bakałarz - co ty mówisz?... Alboż my nie 103 8 | nie chrześcijanie jak i ty?... Czy nie odżegnywamy 104 8 | zara na mnie wsiadła: "Co ty się znasz?... Całe życie 105 8 | zapuchnięte z płaczu.~- Cóżeś ty nic nie mówiła, że Stasiek 106 8 | odparła - ale cóż byś ty mu pomógł?~- Nie pomógłbym, 107 8 | ołtarz - zginę.~- I nie tylko ty - dodał Ślimak. - Nowiększy 108 8 | i ze Staśkiem...~- Moja ty dziecino!... moja ty pociecho!... - 109 8 | Moja ty dziecino!... moja ty pociecho!... - zapłakała 110 8 | westchnął - i mówiłem: już ty się, niebożę, nie uchowasz'.... 111 8 | szeptało: "Ojcze, ojcze! żebyś ty był górę ogrodził płotem, 112 9 | rzucił na ziemię.~- Co mi ty bajdy pleciesz! - zawołał. - 113 9 | śmierci!... słyszał kto?... Ty patrz, żebyś przez upór 114 9 | sąsiedzi mnie dręczą... Czy ty myślisz, że w twojej głupiej 115 9 | nie sprzedam.~- Sprzedasz ty go - odparł Hamer wygrażając 116 9 | po Magdzie ja.~- Iii... ty, Maćku, możesz se siedzieć - 117 9 | Przecie on.~- A cóżeś ty robił u Hamera, kiej zakazano 118 9 | Szwab - mruknął Ślimak. - A ty jemu nic?~- Com mu miał 119 9 | poradę Owczarza.~- Wiesz ty, Maciek - mówił - jo se 120 9 | tak uczciwego chłopa jak ty, bracie. Za to - zostawię 121 9 | Idźmy - rzekł do parobka, - Ty mi za fatygę ofiarujesz 122 9 | febra trząść zacznie, a ty - łykniesz mojego trunku 123 9 | wciąż wołał:~- Wstawaj, ty!... Bodaj cię święta ziemia 124 9 | zdumiony Maciek.~- Gdzie konie, ty złodzieju?... - krzyczał 125 9 | za futrynę stajni.~- Co ty gadasz?... Udajesz głupiego, 126 9 | znowu wpadł w gniew.~- Aleś ty wziął od niego trunek - 127 9 | bez tego hycla... Żebyś ty był moim rodzonym dzieckiem, 128 9 | resztek lasu pilnuje. Idźże se ty, bracie, tamtym śladem, 129 9 | do nieboszczyków.~- Co ty robisz? - krzyknął dozorca 130 10| czym świat stoi.~- Żebyś ty, psie nasienie, z cudzej 131 10| starego: posępny i mściwy. "Co ty sobie myślisz - mówił gość 132 10| psa. Ino pomiarkuj, co byś ty sam powiedział, żeby cię 133 10| bez łyżki strawy? Tożeś ty nade mną nie miał ani trochy 134 10| schrypniętym głosem:~- To ty, Józek?...~- Jużci ja.~Chora 135 10| tym razem silniej:~- Co ty robisz, Józek?... Co ty 136 10| ty robisz, Józek?... Co ty robisz?...~- Przecie widzisz, 137 10| Aha! stoisz... Wiem ja, co ty robisz... Nie bój się!... 138 10| Ho! ho! ho!... Chociażeś ty do mnie nigdy zboża nie 139 10| przywoził, trącam się z tobą... Ty bądź zdrów i ja bądź zdrów... 140 10| ja bądź zdrów... A czemu ty dawniej nie sprzedał nam 141 10| czemu nie sprzedał. Temu, że ty nie umiesz być silnie postanowionym. 142 10| jeszcze ja powiedziałem: ty, Hamer, twój Wilhelm musi 143 10| i szepnął z trwogą:~- To ty, Jagna?... Ty?... Boga się 144 10| trwogą:~- To ty, Jagna?... Ty?... Boga się bój, co robisz? 145 10| odparł Ślimak. - Adyżeś ty, Jagna, taka chora, że nie 146 10| Ślimak spuścił głowę.~- Ty zdrajco!... ty zaprzańcu!... - 147 10| głowę.~- Ty zdrajco!... ty zaprzańcu!... - wybuchła 148 10| wygrażając mu pięścią. - Ty grunt sprzedajesz?... A 149 10| sprzedajesz?... A to byś ty samego Pana Jezusa Żydom 150 10| chwytając go za obie ręce. -Ty jeszcze myślisz sprzedać 151 10| podnieśli głos:~- Zapłacisz ty za szachrajstwo!...~- Gruntu 152 10| z ciebie wyciecze...~- O ty bezbożniku!... psiawiaro!... 153 10| Kościoła boskiego!... Adyżeś ty naprawdę sumienie stracił, 154 10| tego krętactwa nauczył? Boś ty sam nie złodziej, ale widno 155 10| zepsuł się zegar...~- To ty umiesz i zegary naprawiać?...~- 156 11| wybiegł na gościniec.~- Ty, Ślimaku?~- Jo, dobrodzieju.~- 157 11| znowu zaczął bić chłopaka.~- Ty rozbójniku!... Gadaj, kto 158 11| okradną, i stanęło na moim, a ty teraz płaczesz jak baba. 159 11| Przecie jakby ona widziała, ty nie miałbyś dwudziestu pięciu 160 11| najrodzeńszemu bratu, boś ty jeden z całej wsi oparł


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License