Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

     Rozdzial
2002 9 | z góry, to puszczają se ładunek bez koni. Bo i po co mordować 2003 1 | wysokie na kilka piętr, łagodne lub spadziste, nagie lub 2004 2 | zapytał stary nierównie łagodniejszym tonem.~- Jużci moje, czyje 2005 2 | Niekiedy zdesperowany, choć łagodny koń zrywał się do galopa. 2006 10| Fajwel i Mordko, Elka, Łaja i Mirla, czy będą kiedy 2007 5 | na gościńcach kurzem; na łąkach potrawem, na polach gęstym 2008 3 | się we mgle wiszącej nad łąkami.~W izbie usiadłszy naprzeciw 2009 6 | syberynowym surducie. Nogi w lakierowanych butach wyciągnął na pokój, 2010 8 | siedem włók ziemi, jeszcze łakomi się na zarobek. A ja, choć 2011 7 | stary i jakiś brodaty, a łakomią się na oto górę. Mówią, 2012 9 | lekarstwo.~"Było się też na co łakomić!" - pomyślał Owczarz i zatkawszy 2013 8 | przed muchami. A na dworze lał potop, grzmiało bez przerwy, 2014 2 | który robił się podobnym do lalki zszytej z kilkunastu źle 2015 4 | Jakże nie mówi? Kiedy łamać nawet suchy kij, to on trzeszczy - 2016 6 | majątek.~Sobieską strasznie łamało po kościach, więc prosiła 2017 1 | wyprawiając przy tym dziwne łamańce. Lepiej zaś poszukawszy 2018 9 | westchnął.~W domu usłyszał lament. To Magda płacze, że gospodyni 2019 5 | za szybą u Żyda widział lamentarz, tak se śkika między nimi 2020 10| podniosła ręce do góry i lamentując pobiegła na wieś...~Ślimak 2021 5 | Coś, Maćku, tak nad nią lamentujesz, jakby cię sumienie gryzło - 2022 2 | bronom zęby, a często i łamią niejeden. Nawet ziemia stawia 2023 10| dalszej izby.~Przy jasnej lampie, za stołem pełnym kufli, 2024 10| ławkami i oświetlonej małą lampką, leżała na tapczanie Ślimakowa; 2025 8 | przed Matką Boską zapaliła lampkę. Sami rodzice z Jędrkiem 2026 7 | sobą pełną bryczkę kijów i łańcuchów. Poznał go Grzyb, z którym 2027 8 | Beschutzt die heil'ge Landes Mark;~Lieb Vaterland, magst 2028 4 | myśliwy nabijając swoją lankastrówkę zbliżył się do chłopów. 2029 9 | jesień. Zamiast jasnych łanów szarzały smutne ścierniska, 2030 4 | stoczy się z dworskiego łanu, to na czyj grunt najpierwej 2031 1 | lewo ciągną się dworskie łany w postaci wielkich prostokątów, 2032 9 | tętent koni i krzyki:~- Łapaj! trzymaj!....~- Bywaj!... - 2033 5 | wzgórza, Magda spostrzegła pod lasem kilka ludzkich sylwetek 2034 9 | Bez ten czas może Pan Bóg łaskaw ochroni nas od straty; a 2035 9 | jedno nie rzuciło na Maćka łaskawego spojrzenia, choć opuszczał 2036 10| wielki pan i szlachcic, łaskawy i miłosierny, który jednak 2037 5 | uciekły z nieba gdzieś do lasów, a ziemia zasłaniała się 2038 8 | markotny.~- I sam po dworzu nie lataj, bo mi całą izbę zalejesz - 2039 4 | tu strzylo, bo ino wróble latają?... Iii... może do niczego?... 2040 8 | zacinając konie, a po głowie latały mu zamącone myśli, że lada 2041 10| kapotę, popstrzoną gęstymi łatami. Żyd chuchał w sine palce, 2042 1 | służył za stare odzienie i łatane buty, byłem się miał gdzie 2043 11| zapalił wydobytą spod kozła latarkę i ze światłem w jednej, 2044 3 | dziedziniec.~Gospodyni zapaliwszy latarnię wzięła z komory płachtę 2045 8 | płotem od gruntów chłopa. Lato tegoroczne odznaczyło się 2046 8 | z taczkarzy, lecz ten mu lawet nie odpowiedział, zajęty 2047 8 | gromadę dzieci siedzących na ławkach. Jedno z nich coś opowiadało 2048 3 | w której Stasiek spadł z ławki, a Jędrek dostał od matki 2049 5 | żonie fulary, a ty, najmito, łaź na czworakach po polu i 2050 11| jak ten święty biskup, co Łazarza własnymi rękami podnosił 2051 7 | włażą, byle im nikt nie lazł...~- Zawdy kupiliśta naszą 2052 7 | żeby im do chałupy nie lazło. A że, zwyczajnie, jak Szwaby, 2053 2 | kasztanków ze zwieszonymi łbami włóczą się po błękicie niebieskim, 2054 7 | spoza góry wychyliły się łby końskie, granatowe kaszkiety 2055 2 | serem byłoby stosowniej lec na słomie aniżeli iść do 2056 4 | głupie, to zara wszyćkie lecą do cebra, drą się między 2057 8 | ukazał się rudy obłok, szybko lecąc wzdłuż kolejowego nasypu. 2058 7 | na wzgórzu, mógł słyszeć lecący od strony lasu szmer. Szmer 2059 7 | nie widziałem cię, kiedyś leciał do nich jak pies przez wodę, 2060 7 | rzyce - odparł cicho. - Leciałem do was przez wodę.~- Więc 2061 2 | stado wróbli i jak chmura leciało poza nich na kraniec przeciwny. 2062 9 | figle ciapnął patykiem, już lecita do sądu...~- To chyba u 2063 9 | Złapałem polano i śmignąłem go leciutko w łeb... Może ze dwa razy, 2064 9 | jeżeli jaki las gdzie został, ledwieś dopatrzył ptaka, a w polu 2065 4 | tam dużo, jaśnie panie, ledwo dziesięć morgów, i to z 2066 7 | trzy ruble wielki sztych Ledy z łabędziem, do której nabywca 2067 7 | żelazne kociołki i woreczki legumin, a gromada dzieci biegnie 2068 10| sukmany, kożuchy, woreczki z leguminą, stołki i naczynia kuchenne. 2069 10| wody jest... Wilhelm!... lej mu piwo... Prawda, jak dobre 2070 5 | bogacieje, Ze sługi pot się leje!~Żnij Maćku!... Żnij, stara 2071 8 | Doświadczeni gospodarze lękali się albo długich deszczów 2072 5 | szóstej z niedużą butelką lekarstwa na ranę w nodze i do południa 2073 11| Co się ma dziać? - odparł lekceważąco Grochowski. -Chłopak zdrów, 2074 4 | przestał jeść i począł z lekka wybijać do taktu łyżką.~- 2075 9 | on unosi się w powietrzu, lekki jak pióro, jak dym. Otwiera 2076 4 | patrzył przed siebie coraz lękliwiej i tylko Jędrek robił się 2077 1 | ośmioletniego Staśka, z białymi jak len włosami, który wtoczył się 2078 5 | nawet Magda ruszała się leniwiej niż zwykle. Spoglądano na 2079 1 | zabrał się arcymistrz do lepienia brzegów bacząc, aby każdy 2080 4 | Tak samo z łąką. Co on lepszego, że chociaż nic nie robi, 2081 11| na płoche jak niegdyś za lepszych czasów, przysłuchiwał się 2082 4 | niżej - sosna wielka, a leszczyna mała, a trawa jeszcze mniejsza. 2083 7 | trochę kęp jałowcu, trochę leszczyny, trochę młodych sosenek, 2084 5 | na równe nogi.~- Oto mi letko, choć raz w życiu!... - 2085 6 | grudniu powrócili dziedzice z letniej przejażdżki i zaraz rozeszła 2086 8 | tylko podarte skrzydło, a lew rozpłynął się w niekształtną 2087 6 | padnij mu do nóg i poty leź, poty go proś, poty skamlaj, 2088 10| przypatrzywszy się z uwagą leżącej. - Taka dobra gospodyni! - 2089 7 | szeregi pieńków i całe stosy leżących drzew, z których pośpiesznie 2090 10| splunął. - A wy co tak leżycie, Ślimaku, przecie trzeba 2091 4 | nie zmiarkuje, kiedy oni łgą, a kiedy mówią prawdę... 2092 10| Żyd opowiedział mu takie łgarstwo?~Ale po obiedzie zajechał 2093 10| Czy też jego żona, stara Liba, doczeka się kiedy szczupaka-na 2094 10| często nim się posługiwał i licho płacił. Mroźny wiatr trząsł 2095 10| nim wyrzuty sumienia.~- Lichy jestem pasterz - mówił sobie - 2096 6 | można było dostrzec wielką liczbę ogromnych, czarnych przedmiotów; 2097 10| miłosierny Ojciec nie rachuje liczby rautów ani wypitych butelek, 2098 10| ale nigdy nic nie miał. Z liczną rodziną mieszkał w ustronnej 2099 6 | głosy męskie, a na górze liczne stąpania, a potem - wszystko 2100 8 | stajni. Taki Niemiec, który liczy się na siedem włók ziemi, 2101 9 | ino spać się nie godzi i ligać, ale siedzieć nie jest rzecz 2102 4 | jest Ślimak! - zawołała. - Limacon... wyobraź sobie, co za 2103 4 | ukazywały się im czarne gałęzie lip przydrożnych zasypane pączkami, 2104 8 | nieszczęście.~Był początek lipca, kiedy po sianokosach dochodzi 2105 5 | ROZDZIAŁ PIĄTY~Był lipiec. Dziedzic z dziedziczką 2106 1 | którą łączy go stara aleja lipowa. Na prawo i na lewo ciągną 2107 5 | zbierały ślaz na poty, kwiat lipowy na gorączkę i włosy P. Marii 2108 5 | ze wszystkich więdnących liści, ze strzechy, ze ścian i 2109 7 | obcinano gałęzie. Nic z liściastego narodu nie uszanował topór 2110 6 | Przecież teść pański donosi w liście, że ja dam cenę możliwie 2111 9 | odparł Maciek - kiej sami by lista odrobinę zaprószeni?...~- 2112 4 | się, z drzew powyskakiwały listki, niebo było odświeżone i 2113 9 | Więc czekał.~W początkach listopada Magdy już nie było u Ślimaków; 2114 4 | chodził.~- A cóż byś zrobił? Listu byś przecie nie napisał, 2115 1 | stało. A że miał serce pełne litości, więc rzekł po namyśle:~- 2116 6 | Chłop ze zdziwieniem i litością patrzył na Starca, któremu 2117 11| by Jojna? Dobry on Żyd i litościwy, nawet krowy mi napoił, 2118 10| wydobywać się płomienie i lizać śnieg na dachu. Obok budynku 2119 6 | zmierzał w stronę pokrytej lodem rzeki, wciąż ustami szepcząc 2120 6 | tak jeździ jak chłopcy po lodzie. Mówię mu: "Pochwalony! 2121 6 | i Łukasiaka. Przy blasku łojówki wyglądali w grubej odzieży 2122 6 | złoty, a jak mi sprowadzisz lokaja Mateusza, dostaniesz drugi 2123 6 | Sięgnął do pugilaresu i dał lokajowi trzy ruble.~- Zawołam konie, 2124 7 | guberni, aby tam przyozdobić lokal sądu okręgowego, zaś adamaszkowe 2125 9 | przeprowadzono do nowego lokalu, przez kilka pierwszych 2126 7 | losu przez wzgląd na swoich lokatorów: "Litość ich wzruszy, bo 2127 9 | runął z wysokości kilku łokci. Prawdziwe szczęście, że 2128 7 | ogromne stosy pił, toporów i łopat. Służba folwarczna, która 2129 9 | drugi machnął je kijem po łopatce i - w drogę...~Krowa poczuwszy 2130 9 | mruknął Jędrek poruszywszy łopatkami, jakby go co kąsało.~- Ten 2131 8 | uśmiechem przysłuchiwał się łoskotowi gromu. Nagle zawołał:~- 2132 6 | wśród dźwięków muzyki, łoskotu nóg, krzyków prowadzącego 2133 3 | Grochowski woził go kiedyś do losowania i stał przy drzwiach w samej 2134 6 | a ich zostawi własnemu losowi?...~- Może i przyjdzie, 2135 8 | setki wagonów z szybkością lotu ptaka, rozwożąc ludzi i 2136 6 | pokoju, w którym stało kilka łóżek, w części posłanych, a przeznaczonych 2137 10| rozpiętej koszuli, w której lśniły się złote spinki, widać 2138 7 | nieszczęsny Szymon Gołąb. Lu4zie odtąd mijali go ze strachem. 2139 10| cukru?~- Owszem, ja nawet lubię bardzo słodko, ino ja herbatę 2140 1 | piętnastoletnią sierotę Magdę, która lubo miała swoją krowę, kilka 2141 9 | wybiegł na dziedziniec z łuczywem. Wszyscy zeszli się za stodołą 2142 2 | ćwiczeń namiętnie kochał on lud, który znał w tym samym 2143 10| stosunki między prostym ludem a proboszczem nie były dosyć 2144 8 | umknął za drzwi, a Stasiek w ludnej izbie znowu został sam, 2145 10| i pokaszliwał jakiś cień ludzki.~- To wy, panie bakałarzu? - 2146 9 | jednak spojrzenie jej nabrało ludzkiego wyrazu.~- Co to na nich 2147 8 | krótkim czasie vygrzebane ludzkimi rękami.~Podjechawszy bliżej 2148 5 | opowiadał mu, jak prędko jeździ luftmaszyna, a ktoś inny krzyczał, że 2149 11| Strzeliliście do mnie z jednej lufy, a już chcecie tyle pieniędzy 2150 6 | siedzących za stołem Grzyba i Łukasiaka. Przy blasku łojówki wyglądali 2151 6 | nas - odparł Grzyb. Obaj z Łukasiakiem podali ręce szynkarzowi 2152 5 | ołtarzem, gdzie Grzybina i Łukasiakowa zaraz jej miejsca ustąpiły. 2153 6 | ten ksiądz na ambonie. Łukasiakowi krzyże ścierpnęły, a wszyscy 2154 2 | tyle gruntu co Grzyb albo Łukaszek, albo Sarnecki. To panowie. 2155 8 | Stasiek uspokajał się. Nie łupało go w głowie, nie kłuło w 2156 4 | uwagi Ślimak wyjął spoza lusterka gęsty grzebień i przygładził 2157 4 | obcasów. Stanął wreszcie przed lusterkiem i patrząc kolejno to na 2158 6 | od złoconych gzemsów, od lustru mebli, i - rozpierzchły 2159 8 | miejscu usiłuje stworzyć lwa, a w drugim ptaka; wnet 2160 9 | co robi, pociągnął spory łyk uzdrawiającego specjału.~ 2161 7 | miejsce, ssał okrutnymi łykami oplataną butelkę.~Chłopi 2162 9 | febra trząść zacznie, a ty - łykniesz mojego trunku i jak para 2163 9 | głowa, zaboli cię brzuch - łyknij kielich tego trunku. Nie 2164 10| diabłu i sługom jego..."~- Łże Żyd, jak Bóg na niebie... - 2165 8 | za nogi; było mu trochę lżej i spokojniej, lecz że w 2166 9 | na wygodniejsze zejście, macając kijem postąpił parę kroków 2167 8 | tam i na powrót, bezładnie machając rękoma.~Jakiś głos wewnętrzny 2168 10| bronuje owies. Przed nim idą machające ogonami kasztanki, nad nim 2169 10| dużo gadać? - odparł Żyd machnąwszy zaciśniętą pięścią. - Owczarz 2170 2 | Ślimakowej niewiasty, ona zaś machnęła kijanką tak energicznie, 2171 9 | pukała do okna, a biedny Maciej tylko mrużył oczy i myślał:~" 2172 5 | szynkarz:~- Jakże będzie, panie Macieju, z moimi pieniądzmi?~- Z 2173 3 | się gospodyni z kulawym Maćkiem. Poszli oboje do alkierza 2174 9 | miała zawsze słaby), a do Maćkowego serca zakołatał niepokój.~" 2175 6 | powtórzył - także się pyta, mądra!... Albo nie rozumiesz, 2176 4 | patrzał, jak jest nawet między mądrymi psami, gdzie ich dużo chodzi 2177 4 | pomiarkujesz se, ty kondlu, kto mądrzejszy!...~Wobec tak silnego argumentu 2178 4 | go spotkało.~- Ho! ho!... mądrzy oni we dworze. Nie wiem 2179 3 | kiedy to sierocy interes? Ja Magdzi muszę grunt kupić choćby 2180 6 | strzępy. Ze złotolitych pasów magnaterii wyjrzał szych, bogaty aksamit 2181 8 | sypiąc w jednej linii wzgórza mające kształt mogił. Ślimak dostrzegał 2182 1 | jest olbrzymim półmiskiem, mającym wydłużoną formę i mocno 2183 7 | gdzie za mgłą czarny las majaczył, słychać było głos kościelnego 2184 1 | innej porze wygląda jak majolika, ozdobiona mnóstwem barw 2185 10| zamyślił się i znowu coś majstrował przy fajce.~Wreszcie odparł:~- 2186 7 | Gdy bowiem Wilhelm Hamer, majstrujący przy beczce piwa, podniósł 2187 1 | bydła. Z tej przyczyny w maju prosili Boga o deszcz, a 2188 11| wskazując jeden woreczek - mąkę, groch, krzynkę słoniny...~ 2189 9 | Jędrzejowa, skaleczyła garnkiem Makolągwiankę, to kazały jej zapłacić 2190 9 | sądzie postawią takiego małego Jędrka przy takim wielgim 2191 4 | rowem, skąd pięścią wygrażał małemu bratu.~- Widzisz ich, jaką 2192 10| sprzedawali. Zawzięty Żyd, maleńko, żem mu ukropem ślipiów 2193 6 | wołaj.~"Zawdy nawet z takim maleństwem weselej jest aniżeli samemu - 2194 5 | Owczarza przypatrując się maleństwu.~- Takie suche jak wiór - 2195 10| niedaleko żony która jęczała w malignie. Wnet zasnął. W południe 2196 1 | nagadał, bo z natury był małomówny. Ślimakowa obejrzała go 2197 9 | wywróconymi oczyma, w których malował się żal i przestrach.~W 2198 4 | twarzy zamiast zadowolenia malowała się niepewność.~"Coś jest - 2199 3 | sporo na ścianach; łóżko malowane, jest podłoga i badylki 2200 9 | nienawiści, bo chłopak był jak malowanie. Wysoki, barczysty, zgrabny, 2201 2 | co prawda, opuścić trochę malowanki, nie zaś uginać się tak 2202 3 | wysunęli na środek stół malowany na wiśniowo. Obok niego 2203 2 | nas nie wtoczyć po górach? Małoż to nabiegaliśmy się wczoraj?"~ 2204 10| szlachcie, ale żeby służyć maluczkim... Gałgan jestem, faryzeusz.~ 2205 3 | mal... malu! malu!... maluśki!...~Ale świnie już spały. 2206 7 | No, ale co ty wyrabiasz, mały?...~- To czego mnie poniewierają?... - 2207 6 | cwałuje sznur sani, wielkich i małych, czterokonnych i parokonnych, 2208 7 | Żydek, który zamieszkał w małym pokoiku w oficynie, żelazną 2209 2 | chłop, któremu szybka wymowa małżonki poczęła mieszać myśli. - 2210 7 | niegłupi.~Po tej wymianie myśli małżonkowie wrócili do chaty. Rozmowa 2211 6 | zamienił się na wytarty manczester, bobrowe futra na zajęcze 2212 2 | wcale nie obraził się za manewr z. kijanką. Przesłał ręką 2213 7 | daleka przypatrywali się tym manewrom milcząc. A czwartego dnia 2214 7 | inny wsypuje tam obrok z maniaka, inny z wiadrami idzie po 2215 10| Posiadał wyższe ukształcenie i maniery dobrze wychowanego szlachcica. 2216 10| ocierając spocone czoło mankietem drugiej. Spod rozpiętej 2217 7 | Stary Hamer odziany był w manszestrową wypłowiałą kurtkę, jego 2218 8 | cała jej potęga jest tylko marą, wtedy widząc, że nic nie 2219 9 | Jedźta, kumie Marcinie.~Kum Marcin zebrawszy lejce podniósł 2220 9 | połeć słoniny; gospodarza Marcińczaka, kiedy wracał trochę podchmielony 2221 9 | bywajta zdrowi. Jedźta, kumie Marcinie.~Kum Marcin zebrawszy lejce 2222 6 | Wal naprzód!...~- Jezus, Maria!~- Muzyka nie rozsypała 2223 5 | lipowy na gorączkę i włosy P. Marii na boleści. Proboszcz z 2224 5 | po raki... Jezus, Panno Mario! jeszcześmy też nigdy tyle 2225 8 | Beschutzt die heil'ge Landes Mark;~Lieb Vaterland, magst ruhig 2226 10| mu tam zrobią? - spytał markotnie ojciec.~- Iii!... posiedzi 2227 9 | Grochowskiemu było coraz markotniej, więc odezwał się:~- I... 2228 11| utulił. O la Boga, mi markotno, żebym ja zaś obłapiał się 2229 9 | Przez ciebie syn mi się marnuje, pieniędzy nie mam na wypłaty, 2230 11| tożeście, tatku, skąpi!... Za marny grosz gubita mnie na całe 2231 6 | stąpanie nieprzeliczonych nóg i marsz całych kolumn. Oto idą z 2232 10| myślisz - mówił gość zza okna, marszcząc się - że ja ci daruję moją 2233 6 | i przedmiotom fizjonomie martwe albo groźne.~Gospodyni nagle 2234 6 | dziedzicu - ale przecie martwiłby się tym nieszczęściem. Toż 2235 7 | nikogo.~- Tfu! - splunął. - Mary...~Między chłopami z każdym 2236 6 | ich wśród ciemnej nocy i marznącej mgły wywoływał dziwny efekt. 2237 6 | deszczyk od maku drobniejszy i marznący. W ciągu kilku pacierzy 2238 8 | blaskami słońca zdawało się, że marzy. Zapomniał, gdzie jest, 2239 6 | organach, i pani, która marzyła o wyjeździe do Warszawy. 2240 11| silnych wstrząśnieniach. Marzyło mu się, że gdzieś spada, 2241 8 | gdzie by opaść. Chwilami masa chmur rozdzierała się na 2242 8 | grad zlały się w niszczącą masę, której cel i kierunek pokazują 2243 6 | otoczył go rój panów w maskach, piórach, bogatych strojach, 2244 7 | dziedzińcach, a rankami całą bandą maszerowali do lasu.~Z początku nie 2245 9 | Konie dla Ślimaka były maszynami roboczymi, ale dla Owczarza - 2246 9 | bandosy opowiadały mu o maszynie, co sama chodzi. Nawet przepili 2247 7 | wy, Niemce, musi że nie mata własnego kraju, kiej przychodzicie 2248 6 | dziś dnia, więc Owczarz matkował znajdzie. Sam karmił, 2249 4 | że wstyd!...~- Przecie matula powiedzieli, żebym was pilnował 2250 7 | krzyk Staśka:~- Śpiewają, matulu!... śpiewają!... - mówił 2251 2 | Chociaż ja uboga, ~Ubogiej matusie, ~Nie będę dawała ~Po kątach 2252 4 | Mój Boże, jak to pięknie mawiał do nich dziedzic:~"Żyjmy 2253 1 | wydobyć niepodobna. Nawet mawiali z dumą, że jak pan jest 2254 7 | miejscu, otoczony kępą trawy i mchem porosły. Co najwyżej pastuch, 2255 10| podłodze rozłożyła się tafla mdłego światła, przecięta na sześć 2256 11| nieboszczkę i odbił się dwoma mdłymi promieniami w jej nie domkniętych 2257 6 | leżał obok ołtarza świętej męczenniczki Apolonii. A szlachcice za 2258 7 | widziałam w karczmie... Żeby ten męczychryst nie mieszkał w naszej wsi, 2259 4 | robotnika."~Nowa zmiana w medytacji, bo oto Ślimak przypomniał 2260 9 | w drugiej połowie swoich medytacyj, wpadł pewnego wieczora 2261 9 | skoblach i zasuwach, ale począł medytować: co sąd zrobi z Jędrkiem? 2262 4 | do taktu łyżką.~- No, nie medytuj, ino wdziewaj sukmanę - 2263 8 | Rhein, bleibst deutsch, wie meine Brust!...~Lieb Vaterland, 2264 10| Boże dopomóż i niewinna męka Jego... Ślimakowa zachwiała 2265 10| zwykle, te dziwne oczy i melancholijną twarz, na której prawie 2266 6 | spiczastą brodę i uśmiechał się melancholijnie. Wśród cieniów nocy Ślimak 2267 7 | uroczystej. Po tęsknych i melancholijnych śpiewach w ich kościele, 2268 8 | deski. On, tak wrażliwy na melodię, pierwszy raz w życiu usłyszał 2269 10| szabas? Co porabia jego syn Menachem, który uciekł przed wojskiem 2270 5 | nocy i żął, snopki wiązał, mendle układał a rozmyślał: "Jaka 2271 8 | śpiewany przez kilkanaście męskich głosów. Upojonemu radością 2272 6 | rozległy się na podwórzu głosy męskie, a na górze liczne stąpania, 2273 6 | i lamp stały się żółte i mętne. Twarze dam pobladły, pod 2274 6 | podkówkami wszedł dziedzic. Mętnym wzrokiem spojrzał po ścianach 2275 7 | podniósł czapkę do góry, mężczyźni odkryli głowy i gromada 2276 8 | szarpał; świat zatonął w mglistej kurzawie.~U Ślimaka podczas 2277 6 | ciemnej nocy i marznącej mgły wywoływał dziwny efekt. 2278 6 | ROZDZIAŁ SZÓSTY~Kolej miano budować na wiosnę, a sama 2279 5 | kilkunastu panów, którzy mianowali Ślimaka jeneralnym dostawcą. 2280 7 | że do ich koni, o ile on miarkuje, podkradali się dwaj ludzie, 2281 7 | odwrócił się do Owczarza.~- Miarkujesz ty, Maciek, jak ony prędko 2282 7 | gruntów dworskich... Bo oni, miarkujta se, chcą ożenić Jaśka Grzyba 2283 10| Zdziwił się jednak bez miary widząc, że matka traktuje 2284 9 | handel wiejski z koleją i z miasteczkiem zagarnęli Niemcy; nikt już 2285 7 | wiewiórki?" - szeptała i padła miażdżąc własnym ciężarem wystraszone 2286 6 | rycerza, co zakuty w blachy, z mieczem w garści i żelazną rękawicą 2287 9 | twarz przybierała barwę miedzianą, a blaski oczu przygasły.~ 2288 5 | się twarz ludzka, barwy miedzianej, niby okopconej, z krótkim 2289 3 | Józek, nie bądź głupi, miej rozum - reflektowała go 2290 3 | zrobić. Macie dziewuchę, miejcie i krowę.~Gospodyni sprzątnęła 2291 8 | w kilku bowiem dalszych miejscowościach spadły grady.~Istotnie przyszła 2292 10| obiedzie zajechał do nich miejscowy sołtys z piśmiennym wezwaniem 2293 9 | zobaczył obcego człowieka w miejskim odzieniu. Miał on długi 2294 8 | każdym jednak krokiem naprzód miękła w nim odwaga, a w końcu 2295 8 | targu. A co się dla nich miele mąki we młynie!... Tyle, 2296 8 | kiej mają tyle ziemi?~- Mieliby większy zarobek. Jak zaś 2297 2 | zechce... I trawę do tych pór mieliśmy darmo, ile jej bydlątko 2298 6 | by ja tam mojej biedy nie mieniał na wasze zabawy!... -szepnął. - 2299 11| zatknięto pierwszą tykę mierniczą, z kolonii wyjechały fury 2300 11| buntował Josel za to, że mierniki kupowali u mnie kurczęta 2301 6 | kupowali kuraki po złotemu, a miernikom sprzedawali po dwa...~Skutkiem 2302 5 | w kilka pacierzy dognał mierników, wszedł między nich i chwilę 2303 5 | jedni, i wymiarkuj: czy mierżą na rozdanie gruntów, czy 2304 10| rogu stajni pod zeschłą mierzwą. Ukończywszy czynność 2305 5 | zachodu na wschód i widocznie mierzyli pole.~Zjawienie się ich 2306 11| Namówiony zjadł kawałek mięsa z chlebem i wypił drugi 2307 10| Już tu Josel kręci się od miesiąca i Bóg wie, co by było, gdybyście 2308 8 | sąsiaduje z nimi już blisko dwa miesiące, i nic złego od nich nie 2309 10| się do ognia.~Ślimakowi mieszały się wyobrażenia Owczarza, 2310 1 | biegnie do wsi.~Przy drodze mieszczą się budynki Ślimaka. Jest 2311 1 | żartowali ze Ślimaka, że mieszka na wygnaniu jak Sybirak. - 2312 8 | Wy z Żydem nie chcecie mieszkać - odparł gniewnie Josel - 2313 1 | końmi do dworu albo Żydkom mieszkającym w osadzie przywoził towary 2314 7 | drobiem, a w kancelarii pana mieszkało paru Żydków i leżały ogromne 2315 1 | dostał się do zagrody nowy mieszkaniec. Cichy jak mrówka, wierny 2316 8 | wejść na dziedziniec.~W mieszkaniu kolonisty jedno okno było 2317 5 | karczmy nie wstępuj, bo masz miętkie serce i wszystko przepijesz.~ 2318 10| przymknąwszy oczy zaczęła miętosić rękoma kożuch, którym 2319 8 | cel i kierunek pokazują migotliwe błyskawice.~Po godzinnej 2320 7 | Szymon Gołąb. Lu4zie odtąd mijali go ze strachem. Toteż ujrzawszy 2321 10| skatować. Kobieta jednak milczała, niekiedy chwytając się 2322 10| stanęła - Zośka.~Zrazu oboje milczeli, wreszcie Zośka odezwała 2323 10| odparł chłop. Nastała chwila milczenia.~- Nic się nie pytacie?... - 2324 6 | przywidzenie, ale dzwonki, nie milknąc ani na chwilę, dźwięczały 2325 11| czasów, przysłuchiwał się milknącym dzwonkom i myślał:~"Skąd 2326 4 | Zaś żadnemu panu nie jest miło, kiedy chłop ma się lepiej, 2327 2 | jednak opanowywał wybuch miłości dla ludu, znowu budził w 2328 10| potępiony... Boże, bądź miłościwi... - mruczał z rozpaczą, 2329 1 | kamieniu przy wrotach i miłosiernie zaczął spoglądać na sień 2330 9 | wśród ogólnej ciszy, którą mimowolnie przerwał sam Ślimak. Jednej 2331 10| widok Ślimaka zamilkli, ale minąwszy go poczęli się cicho śmiać.~- 2332 6 | nie ma...~Pierwsza para minęła sanki chłopa i znikła za 2333 2 | drugą i - pojechali z wolna. Minęli zieloną łączkę za stajnią, 2334 10| legł na niej. Po kilku minutach twardo zasnął.~Było już 2335 5 | ale mieli takie wspaniałe miny, że na ich widok Ślimak 2336 6 | bogatych strojach, z szablami, miodami i gitarami w rękach. Jedni 2337 11| poruszył się. Chłop, podniecony miodem, prawił dalej:~- Jak pana 2338 7 | schrypnięty głos Grzyba miotającego przekleństwa.~- Może ona 2339 10| Fajwel i Mordko, Elka, Łaja i Mirla, czy będą kiedy miały po 2340 7 | nocy zamknięta, a klucz u miszuresa.~Rozmowa przeszła na inne 2341 8 | niederschau'n, ~Und schwort mit stolzer Kampfeslust:~Du, 2342 6 | Maciek, frasujesz takim mizernym dzieciskiem? -mówiła nieraz 2343 8 | niebieski; poszarpane obłoki mkną gdzieś na wschód za wzgórza 2344 5 | oborze rozległo się ciche mlaskanie. Deszcz wciąż padał. ~ 2345 2 | wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko sobie 2346 6 | Ślimak wybierał się do młocki, ale zagadnięty w ten sposób, 2347 7 | zdawało mu się, że nad kępą młodej trawy i zeschłych badylów 2348 4 | jesteście od Grzyba, boście młodsi, a on przecie gada wcale 2349 6 | przejadą? - wołał jakiś młodzieńczy głos. -Antoni, ruszaj!...~- 2350 7 | i za pomocą drewnianego młota wbił go w ziemię.~- Hoch!... 2351 7 | północy.~Za nim podążył Fryc z młotem, a za nim tłum starszych 2352 6 | mam syna, co się zna na młynarstwie - i - chciałbym mu postawić 2353 6 | Jeden lubi rolę, drugi młynarstwo. No, ja bym chciał młodszego 2354 8 | się dla nich miele mąki we młynie!... Tyle, jakby na wojnę 2355 10| Chłop otworzył i wydobył mniejszy woreczek ze srebrem i większy 2356 1 | jak majolika, ozdobiona mnóstwem barw i kształtów surowych 2357 11| pogrzeb Ślimakowej takie mnóstwo ludzi, jakiego najstarsi 2358 8 | słabych, rozlewając mody i mnożąc występki, co wszystko razem 2359 9 | Tymczasem w okolicy mnożyły się kradzieże, a Ślimak 2360 8 | Nowiększy pan, nobogatszy mocarz, żeby się zamknął w murowanym 2361 7 | jest omentra, że ma takości mocną głowę. I Ślimak widział 2362 3 | parobek.~- Musieliście im coś mocnego zadać - rzekł do gospodyni.~- 2363 7 | siedzib.~Starsze od lasu i mocniejsze od dębów były ogromne kamienie, 2364 8 | rozgniewał się na was.~- Pan Bóg mocniejszy od Fryca - odparł chłop.~-. 2365 9 | budynkach nie zaprowadził mocnych zamków.~- Na złe idzie! - 2366 6 | śniegów, poraziły im oczy mocnym blaskiem.~Dziecko zapłakało. 2367 9 | zsuwał z drugiej strony, mocował się z zatrzymującymi go 2368 8 | teraz... użyliście takiej mocy, że mi utonął...~- Człowieku! - 2369 8 | gospodarzom, że Ślimak nie modliłby się tak gorąco, gdyby na 2370 6 | Znowu przypomniał sobie modlitwę, odegnał z serca światowe 2371 10| właśnie kiedy dzięki postowi i modlitwie już... już budził się w 2372 8 | druzgocąc słabych, rozlewając mody i mnożąc występki, co wszystko 2373 8 | linii wzgórza mające kształt mogił. Ślimak dostrzegał to podobieństwo 2374 2 | kwapi się zaczepiać kobiety. Mogłaby i moja, co prawda, opuścić 2375 4 | kraj jej sukni.~- Szkoda. Mogłabym dziewczynę nauczyć roboty 2376 10| się odziała, ino butów nie mogłam dozuć i krzywo mi siedzą... 2377 5 | pieniądze i czas wolny, mógłbyś przychodzić na probostwo 2378 11| odepchnęły Niemce.~- Nie mogłeś to przyjść do mnie! - obruszył 2379 6 | wtrącił Ślimak.~- Może i moglibyśmy - pochwycił Grzyb - ale 2380 11| wieczne jej odpocznienie!), mogliście choć pukwaterek postawić 2381 7 | warto, bo na całą okolicę mogłoby spaść nieszczęście. Leżał 2382 3 | Dam ja ci mieszać się do moich interesów... Nagle wpadł 2383 6 | chałupę i wynajmiecie mojemu szwagrowi.~- Co on tam będzie 2384 3 | kancelarii, podczas gdy rekruci mokli na deszczu za oknem. Wszakże 2385 8 | wesoły: wybiegał przed dom moknąć na deszczu do nitki, a potem 2386 10| kobieta przykładała jej mokre chusty na głowę. Izbę napełniał 2387 8 | przerażeniem. - Czemu on taki mokry?~- Dopierom go z wody wyjął...~- 2388 3 | zwróciło ku niemu łeb i mokrym pyskiem dotknęło mu ręki. 2389 4 | serce.~- Jak ja ci dam w mordę - wykrzyknął - to zaraz 2390 10| wnuczki, Chaim, Fajwel i Mordko, Elka, Łaja i Mirla, czy 2391 9 | ładunek bez koni. Bo i po co mordować bydlęta w takim sposobie?~ 2392 10| nieszczęście, a to go najwięcej mordowało, że nie wie, ani jakie ono 2393 11| Od swego przyjścia tutaj mordowały mnie, żeby im grunt sprzedać. 2394 3 | teraz miała dwa morgi i pół morga, to znowu dostanie dwa i 2395 2 | człeku, bieduj na dziesięciu morgach i jeszcze ekonomowi kłaniaj 2396 1 | dolinę.~Zagroda ta, kropla w morzu ludzkich interesów, była 2397 2 | spinka szklana, oprawna w mosiądz. Łokieć lewej ręki oparł 2398 6 | algiery!... a na głowie ma mosiężny kociołek? To wielgi rycerz!... 2399 7 | Raz widział Sukiennika z mosiężnymi klamkami w rękach, to znowu 2400 7 | młodszy Hamer. Niedługa jego mowa widocznie ukoiła rozgniewanych, 2401 2 | chwili zuchwalstwo chłopca mowę mu odjęło, ale wnet oprzytomniał 2402 10| potem gruby głos Knapa, mówiący:~- Vater unser, der Du bist 2403 6 | ciągnął ściskając go - mówmy jak chrześcijanie, nie jak 2404 6 | Przez cały ciąg tej drugiej mowy, wypowiedzianej wzburzonym 2405 4 | zmarniało.~- A ty, Jędrek, możeś nierad, że idziesz do dworu? - 2406 6 | w liście, że ja dam cenę możliwie najlepszą i że zasługuję 2407 8 | ludzi i dostatki, bogacąc możnych, ubożąc biednych, umacniając 2408 8 | zmęczył, to go dusiło i mroczyło?~- Jużci chorował - odparła - 2409 1 | oddzielnie, podobne do wielkich mrowisk. Blask południowego słońca 2410 9 | między krzakami, gdzie o mrowisko nietrudno, a o zimie jakoś - 2411 9 | dodał w sobie po chwili - na mrozie to ino spać się nie godzi 2412 6 | skąpane w purpurze, wdychał mroźne powietrze ranka i czuł, 2413 10| posługiwał i licho płacił. Mroźny wiatr trząsł jego pejsami, 2414 10| sieni, targnął i owiany mroźnym powietrzem znalazł się na 2415 7 | wiedzieli...~Po chwili zaczęła mruczeć niewyraźnie, potem szeptać, 2416 8 | żeby mu sen nie uciekł, mruczy: "Daj mi spokój!" - i śpi 2417 8 | wyspę; lecz nim miała czas mruknąć: "Dobrze jest!..."- przyleciał 2418 10| zaczęła mu się przypatrywać mrużąc oczy. Nagle odezwała się 2419 9 | okna, a biedny Maciej tylko mrużył oczy i myślał:~"Dać spokój! 2420 10| inny od starego: posępny i mściwy. "Co ty sobie myślisz - 2421 1 | którego stoi człowiek niby mucha przykryta niebieskim kloszem. 2422 8 | oganiając się machinalnie przed muchami. A na dworze lał potop, 2423 7 | cieślę, szarpnął za kurtkę mularza, jak młody byczek uderzył 2424 8 | mocarz, żeby się zamknął w murowanym pałacu nawet z żelaznymi 2425 8 | jednak umocniono brzegi murowanymi przyczółkami, więc nie widział 2426 8 | linia wykreślona fosforem na murze.~Owczarz także przypatrywał 2427 4 | nasiąkłam takimi zapachami, że musiałam nową suknię oddać pannie 2428 3 | nie daje.~- Dla tej krowy musiałbym wziąć ode dworu łąkę w arendę.~- 2429 11| Stał, myślał i szeptał:~- Musiało tęgo zmienić się na świecie, 2430 3 | stał zakłopotany parobek.~- Musieliście im coś mocnego zadać - rzekł 2431 7 | zarobek trudno. A jeszcze musim płacić wielkie podatki, 2432 4 | chłop składa się z żołądka i muskułów, bo rozumu i woli zrzekł 2433 6 | nieprędko. Nastała pauza w muzyce, on nie wracał, zagrano 2434 6 | rozstawili się wzdłuż drogi, muzykanci spróbowali instrumentów, 2435 6 | zbroje na pobielaną blachę. Muzykantom opadły ręce, tancerzom zesztywniały 2436 7 | tylko człowiek dotknął ręką mych konarów i umarł." Gdy zaś 2437 2 | dziewczyny wyskakującej przy myciu statków budziła w nim politowanie. 2438 4 | Potem starannie umył się mydłem, od zatłuszczonych palców 2439 9 | chłopak bąkał, niekiedy myląc się naumyślnie, aby go poprawiała, 2440 9 | własne ślady.~- To ci dopiruj mylna droga! - mruknął i skierował 2441 4 | idziecie do dworu? - spytał go myśliwiec zawieszając fuzję na ramieniu.~- 2442 4 | strzelił po drodze.~Tymczasem myśliwy nabijając swoją lankastrówkę 2443 9 | Daremnie opędzał się przykrym myślom, które jak ćmy nad światłem 2444 2 | jeszcze dają pieniądze z nabiału: więc i tamta pieniądze 2445 2 | wtoczyć po górach? Małoż to nabiegaliśmy się wczoraj?"~Ślimak na 2446 10| poszarpaną brodę, szczypał krwią nabiegłe powieki i usiłował wedrzeć 2447 10| zaciśniętymi pięściami, z krwią nabiegłymi oczyma, upatrując spode 2448 10| nich myślał, tym większej nabierał pewności, że Josel nastraszył 2449 6 | ust znajdy.~- Naści, pij, nabierz sił, bo będzie trochę roboty. 2450 4 | drodze.~Tymczasem myśliwy nabijając swoją lankastrówkę zbliżył 2451 7 | wywiercone dziury zakładali naboje, przysypywali je piaskiem 2452 8 | nasze z tymi Szwabami i ich nabożeństwem!... Znowu coś na chłopaka 2453 9 | Powoli jednak spojrzenie jej nabrało ludzkiego wyrazu.~- Co to 2454 4 | na klepisko. Twarz miał nabrzękłą, wejrzenie zawstydzone i 2455 5 | które ledwie znać było spod nabrzmiałych powiek.~- Niech będzie pochwalony - 2456 1 | od siebie, gładkie pole nabrzmiewa pagórkami, ścieżka idzie 2457 7 | pomyślał o kolonistach, którzy nabyli grunta dworskie, a chcieli 2458 6 | którzy chcieli od gospodarzy nabywać grunta - to o biednym chłopie, 2459 7 | Ledy z łabędziem, do której nabywca modlił się z rodziną. Posadzki 2460 6 | odbiera!...~- Głuptas - odparł nachmurzając się. - Pójdę zara do dziedzica 2461 2 | złotówek na rubla, ile to się nachodzi, nim wydostanie nowy papierek! 2462 3 | Boże mój, ile się to trzeba nachodzić, namoknąć, nie dospać, nim 2463 11| grunt sprzedać. Tak mnie nachodziły, tak się przypominały, że 2464 10| do ziemi i jeszcze lepiej naciągnął kożuch na głowę.~- Trzeba 2465 9 | czując za sobą swoich panów nacierał coraz gwałtowniej.~- Weźmiemy 2466 2 | dziś dopiero miał okazję nacieszyć się nią do syta.~Czasem 2467 6 | siekierę i zaczął przed końmi nacinać gładką drogę. Po półgodzinnej 2468 9 | zawieźć do sądu. Tam je naczelnik, felczer i niech se robią 2469 11| mnie cały czas mieszkał naczelny inżynier...~Dopraszam się 2470 2 | najmitka wzięła się do mycia naczyń po strawie nucąc coraz głośniej: " 2471 6 | czerwonym blaskiem ognia nadając ludziom i przedmiotom fizjonomie 2472 3 | zaś przyjdą nowe łaski i nadania, to i dziewczyna więcej 2473 3 | I pewne to jest z tym nadaniem?~- Kto ich tam wie - odparł 2474 10| współczucie, od pół wieku bowiem nadaremnie marzył, aby kiedy posiadać 2475 8 | bo ja z moją nogą nie nadążę, a tam cosik jest...~Ślimak 2476 5 | się ku zachodowi, kiedy nadbiegł zadyszany Jędrek wołając 2477 9 | W tej chwili zza stodół nadbiegli Jędrek i Ślimakowa.~- Tatulu! - 2478 7 | od koszuli, unurzał się w nadbrzeżnym piasku, lecz choć było mu 2479 10| pomocą. Ale ze wsi nikt nie nadchodził. Na bezgranicznej płachcie 2480 8 | wraz z ptakami przeczuł nadciągającą ulewę i od rana tułał się 2481 7 | taborze. Od strony lasu nadciągnęło kilkunastu cieśli w granatowych 2482 9 | schował się za wzgórza, nadciągnęły nowe chmury ze śniegiem, 2483 8 | wrócił po trzech dniach naderwany z pracy.~- Psia robota, 2484 8 | środek bezskuteczny dla nadmiernie wrażliwego słuchu. Chodził 2485 8 | krzyczeli: "hura!" A gdy od razu nadpłynęło kilka szczap, ogarnął ich 2486 9 | proszą, żeby za nich karku nadstawiać.~- Pójdę z nimi, tatulu - 2487 8 | jeszcze nie nastał. Jak zaś nadyndzie, żebym się schował pod wielki 2488 7 | na spoczynek z odrobiną nadziei w sercu, że jeometra bawi 2489 7 | zniszczenie cieszyła się nadzieją, że uniknie złego losu przez 2490 7 | Mówiła, szakrew, co mi tu nadziemy dworskie budynki i paszę, 2491 6 | niemałe i dobrze się nadźwigasz, zanim naładujesz sanie. 2492 2 | biec kłusem, pobudzając do nadzwyczajnych ruchów ręce, nogi, głowę 2493 3 | krzesła, gospodyni zapaliła nafcianą lampę bez kominka i nakryła 2494 11| szeptał ksiądz pasując się z nagabaniami szatana.~Ślimak stał na 2495 6 | kogo gęby otworzyć, a dziś nagada się za wszystkie czasy."~ 2496 1 | zdziwiony, że tak dużo nagadał, bo z natury był małomówny. 2497 9 | górze zerwał się wiatr i naganiał chmurę sypiąc śnieg drobny, 2498 1 | łagodne lub spadziste, nagie lub zarośnięte krzakami. 2499 7 | zwijają się, jakby jeden naglenia drugiego. Nie spróżnujesz, 2500 6 | nazywali potępieńcom, i czarny nagrobek rycerza, co zakuty w blachy, 2501 8 | A cóż wy tu robicie?~- Najął nas Fryc Hamer do wożenia


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License