Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

     Rozdzial
2502 10| Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy Żyd w okolicy. Wszystko 2503 10| przeklęli, znajomi opuścili, najbliżsi zstąpili do grobu. Nie miał 2504 9 | może spotkać Jędrka, a w najbliższą niedzielę razem z żoną i 2505 2 | wydam gotowizny!... Wolałbym najcięższe boleści aniżeli taki straszny 2506 9 | czuł taki brak sił, jak po najcięższej chorobie. Ale mógł myśleć 2507 6 | gospodarstwie wzdychając. Najczęściej stawał nad pokrytą śniegiem 2508 9 | bracie, tamtym śladem, najdalej jak będziesz mógł; a jeżeli 2509 3 | krupniku i zaprowadziła do najdalszego kąta zalecając spokój. Istotnie 2510 7 | której huk rozchodził się po najdalszych krańcach doliny, głosząc 2511 3 | noc jagłów nie gotować, bo najdłużej zatrzymują w sobie gorącość - 2512 10| ziemię najtaniej, a sprzedaje najdrożej i ma pieniądze."~Zeszedł 2513 5 | Wchodźże prędzej, bo zimno najdzie do izby. Szczególna osoba 2514 1 | nie wystarczali dzienni najemnicy i począł oglądać się za 2515 4 | Ja zawdy będę chłopem i najemnikiem, a on panem, choćby mi nawet 2516 6 | Ale Owczarz jest tylko najętym parobkiem. Więc choć boi 2517 2 | brony, jakby kraty okienne, najeżone dębowymi palcami. Potem 2518 7 | Niezgorsi ludzie.~- Wcale nie najgorsi i niegłupi.~Po tej wymianie 2519 10| albo Orzechowskiemu, a w najgorszym razie załatwi jaki interes 2520 2 | uszanowaliby człowieka. Tylko najgorzej z pieniędzmi i z łąką. Ha, 2521 4 | że świeciły nie gorzej od najjaśniejszego szkła. Potem starannie umył 2522 6 | mróz dokucza, chodzi se najkrótszą drogą i dłużej wypoczywa 2523 10| wyrzutem, jakby pytając:~"Co wy najlepszego robicie, gospodarzu?..."~" 2524 6 | kupił za nią dziesięć morgów najlepszej ziemi - to o nowych Żydkach, 2525 8 | choć z was najmniejszy, ma najlepszy rozum, bo frasuje się gospodarstwem.~ 2526 8 | bujnie wschodzące zasiewy. Najmilszą jednak rozrywką dla niego 2527 1 | żonę Ślimaka i dziewczynę najmitkę, obie w czerwonych spódnicach, 2528 8 | Widzisz, że on, choć z was najmniejszy, ma najlepszy rozum, bo 2529 7 | niewiasty wydać się jak najmniejszym i chyłkiem wdrapał się na 2530 7 | planem, oplataną butelkę najmocniejszej gorzałki i poszedł na dworskie 2531 3 | wykręconą nogę - i to, że jest najnędzniejszym stworzeniem na świecie - 2532 5 | chmur wyższych, niższych i najniższych, ze wszystkich budynków, 2533 10| osób, inżynier z Warszawy z najnowszymi wiadomościami, preferans, 2534 6 | śniegu i mrozu nie oddałby za najpiękniejszą muzykę i tańce.~- Już by 2535 3 | Zdawało się jej, że słucha najpiękniejszego kazania, to znowu, że po 2536 7 | stajni, a gościa zaprosił do najpiękniejszej izby chwaląc się, że ma 2537 5 | Jego kobieta zasiadła w najpierwszej ławce przed ołtarzem -dodał 2538 4 | do nich przyjdzie jeden najpierwszy, co jest najmocniejszy, 2539 11| przyszły Niemce. Bez tych najpierwszych kolejników, co na naszych 2540 1 | zdawało się, że po ukończeniu najpilniejszej roboty będzie mogła obejść 2541 11| też z serca rad jestem jak najrodzeńszemu bratu, boś ty jeden z całej 2542 5 | Bandosy wyśmieli go. Ale najroślejszy z nich, który odznaczał 2543 10| zamarzniętej rzeki, aby jak najrychlej dostać się do sadyby. Za 2544 7 | pacierza, czyli też ogłasza im najście obcego narodu?...~Ślimak 2545 11| chłopami, spełniono jak najściślej. Grzyb w ciągu tygodnia 2546 2 | Bliskie urzeczywistnienie najśmielszych marzeń przeraziło chłopa.~- 2547 10| pieniędzy? Kiedy też wróci najsprytniejszy z jego zięciów, Bencyjon 2548 4 | swej żony. Ślimak należy do najsprytniejszych chłopów we wsi, a przecież 2549 11| takie mnóstwo ludzi, jakiego najstarsi nie pamiętali w okolicy.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 2550 6 | kanap i fotelów najprzód najstarsze, potem młode damy i z przeciągłym 2551 6 | Ale jak się kiedy rozgada, najstarszego człowieka zakasuje.~I czy 2552 10| Był to Jojna Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy Żyd w okolicy. 2553 4 | może. Żebyś mu zaproponował najświetniejszy interes, nie wykona go bez 2554 10| sprzedasz grunt, nie przełkniesz Najświętszego Sakramentu, bo uwięźnie 2555 10| Niemiec, co kupuje ziemię najtaniej, a sprzedaje najdrożej i 2556 5 | będzie jeździł po takiej?... Najtwardszy koń zdarłby kopyta!~- Toteż 2557 3 | kto w czasie procesji nosi największą chorągiew, kto intonuje 2558 9 | ruszą z miejsca?~Nagle ku największemu zdumieniu parobka kocieł 2559 6 | wszyscy, rozumie się, pod największym sekretem.~Wreszcie ku wieczorowi 2560 3 | oświetlenia, a stołki z poręczą najwygodniejszym sprzętem. Widok sołtysa 2561 1 | jakby obdartej ze skóry. Najwytrzymalsza roślina ucieka stąd, a miejsce 2562 6 | mnie osmarowało." "Chwała Najwyższemu Bogu - mówię - że nie z 2563 1 | nich (między nimi jeden najwyższy w okolicy, z sosną na szczycie) 2564 4 | się do Ślimaka, który z najwyższym niepokojem oczekiwał skutków 2565 8 | Bo oni mają same niziny. Najżyźniejszy to grunt ze wszystkich kolonii 2566 5 | krzynkę mleka w skorupkę i nakarm znajdę, a ty, Maćku, siadaj 2567 11| ozwał się Grochowski. - Nakaż, żeby ci Josel przysłał 2568 10| spotkacie z Grochowskim, nakażcie mu ode mnie, żeby nie pozwolił 2569 4 | nie umiem się targować, i nakazywała mi, żebym choć ze trzy ruble 2570 9 | Grochowski, kum Ślimaka. Ponieważ nakład drogi nie był wielki, więc 2571 6 | wszystkie czasy."~Wziął się do nakładania drzewa.~- Przypatrzże się 2572 3 | nafcianą lampę bez kominka i nakryła stół obrusem.~- Chodźcie 2573 5 | poręczami i wiśniowy stół, nakryli go obrusem, położyli talerze, 2574 1 | stajnia z oborą i chlewkiem, nakryte jednym dachem, jest~stodoła 2575 3 | parobkowi, większą postawiła na nakrytym stole przed gościem.~- Jedzcie 2576 6 | tego nie może, dopóki nie naładuje sani drzewem. Już nie odpoczywa, 2577 6 | dobrze się nadźwigasz, zanim naładujesz sanie. Już nie chcesz?... 2578 9 | podał podróżnemu; ten zaś nalał mu z półtorej kwaterki specjału 2579 11| butelkę, zielonawy kieliszek i nalawszy go zwrócił się do Grzyba:~- 2580 3 | was, kumie - rzekł Ślimak nalewając wódkę.~- Pijcie z Bogiem.~ 2581 10| z której Wilhelm Hamer nalewał coraz nowe kufle piwa.~- 2582 7 | paszę, i szitko, a mi nie naleźli nic... We dwora paszi ni 2583 6 | niebezpieczeństwa, co też zrobiły z należytą ostrożnością.~- Idźmy już!... - 2584 10| stąd nie wyciągniesz, żebyś nałgał drugie tyle, a oni ci nawet 2585 9 | sołtysie, choćbym miał śmiercią nałożyć.~- Zrób tak - odparł sołtys. - 2586 9 | i zawdy im się wymknie.~Nałożył fajkę i znowu począł rozmyślać 2587 2 | stargujesz, bo ja nie mam czasu namawiać Grochowskiego i nie będę 2588 2 | z nim piła wódki.~- Pij! namawiaj! kiedy ci się zachciało 2589 8 | śmiechem wpadał do izby namawiając Magdę i Staśka, ażeby szli 2590 8 | odparł chłop. - Anim ja ich namawiał, żeby tu leźli, ani chcę 2591 4 | przecie mnie sami nieraz namawiali, ażebym wziął. Nawet 2592 2 | popędu do rycerskich ćwiczeń namiętnie kochał on lud, który znał 2593 5 | pod las, gdzie stały dwa namioty. Młodszy wciąż dziwił się, 2594 3 | się to trzeba nachodzić, namoknąć, nie dospać, nim człowiek 2595 8 | dworze trzeba było dobrze namordować się cały rok.~Wprawdzie 2596 10| Żydem pachnie... Musieli go namówić Josel z Hirszgoldem, oba 2597 11| Gadaj, kto cię do tego namówił?...~- Wiadomo, że Josel... 2598 11| musi być tu sporo - dodał.~Namówiony zjadł kawałek mięsa z chlebem 2599 8 | Fryca - odparł chłop.~-. Namyślcie się - mówił Hamer. - Zapłacę 2600 4 | to nieładnie...~- I nie namyślisz się?~- Kiej bardzo nieładnie - 2601 7 | napadu na tabor.~- Co to za napad! - odpowiedział drwiącym 2602 7 | ludzie zaraz gadają, że ich napada banda. U nas przecie nic 2603 9 | zapomniał o nędzy dziecka, wnet napadał go żal nad własną biedą.~- 2604 7 | tyłkom się bał, że i mnie napadną.~- A pozwolenie ma pan na 2605 7 | wachmistrz potrącił o sprawę napadu na tabor.~- Co to za napad! - 2606 7 | surducie... Dajcie jeszcze naparsteczek gorzałki, bo mnie z wnątrza 2607 7 | się oprzeć tylu Niemcom?~"Napaść mnie mogą... spalić!" - 2608 6 | kiepski rozum, kiedy mnie tak napastujecie. Bo ino pomyślcie, czy jest 2609 9 | Nie obejrzał się na chatę; napatrzy się, kiedy powróci z końmi.~ 2610 8 | płynęły mu do skrzyni, i napatrzył się nowych rzeczy.~Dawniej 2611 4 | tamten podjadł sobie, napęczniał, idą drudzy. Każdy wsadza 2612 2 | nowiuteńkimi pieniędzmi napęcznieje kieszeń, ale twój kapciuch 2613 2 | twarda kobieta! Ona jeszcze napędzi go kiedy do siania koniczyny 2614 2 | dopóki go kto gwałtem nie napędził. Jego duszy brakło tej cienkiej 2615 3 | dom nie dba. Ledwiem go napędziła, że choć w alkierzu ułożył 2616 6 | zaciąga się obłokami, las napełnia się mgłą, zaczyna padać 2617 7 | spała.~Teraz sznur wozów, napełnionych gwarliwymi ludźmi, począł 2618 3 | parobka - a jak się krowa napije, zaprowadź do obory. 2619 7 | kobieta - ale ojciec może napiłby się mleka.~- Biegaj, Jędrek, 2620 6 | Potrzebuje pan tylko napisać parę słów. Dziedzic rzucił 2621 7 | wszystkie świadectwa.~- Ale napisu nad bramą nie ma, jak trzeba - 2622 6 | nieszczęśliwy - jęknął dziedzic. - Napisz pan, panie Hirszgold, umowę, 2623 2 | ale i tyle robi, co pies napłakał. Całe szczęście, że mnie 2624 11| spostrzegł chleb, mięso i napoczętą butelkę miodu, którą ksiądz 2625 9 | przecie już zorane... Kunie napoić?... Jużci, że kunie..."~ 2626 7 | oddał je podróżnej, która napoiła ojca.~- Bóg wam zapłać! - 2627 10| To po coście ich nie napoili?~Chłop znowu nie odpowiedział. 2628 4 | zajmowali na tej łące, wszystkie napomnienia i pogróżki dziedzica. Tajemniczy 2629 2 | kiedy człowiek dobrze się napracuje.~Wzuł grube buty z podkowami, 2630 9 | nazwisko podróżnego, który za naprawę sani tak go wczoraj uczęstował 2631 10| To ty umiesz i zegary naprawiać?...~- Jakże, mam nawet statki.~- 2632 9 | Maciek o podróżnym, któremu naprawiał sanie, tudzież o trunku 2633 9 | zepsuły i nawet nie mogę ich naprawić, bo mi dziś w nocy siekierę 2634 2 | wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko 2635 9 | łzami zaszły, i wziął się do naprawy sanek. Niewiele było przy 2636 9 | poty swoją pokorą będzie naprzykrzać się świętym, rozbiegną 2637 4 | Przecie jaśnie pan, a i to naradza się z jaśnie panią i jaśnie 2638 6 | sczezła!...~- Jakże oni mogą naradzać się bez nas? - zapytała 2639 6 | powiem, że bogatsze chłopy naradzają się z Joselem i Grzybem, 2640 6 | się naprzód i w tył, jakby naradzając się albo zabierając do pochodu. 2641 6 | Przez następne pół dnia naradzali się po cichu Ślimakowie: 2642 4 | nawet dziś wieczorem, kiedy naradzisz się z żoną, już na tych 2643 6 | Stój, hrabio!...~- Nie narażaj się pan...~- Ruszaj!...~ 2644 7 | co on nam zmartwienia narobi!... Mówiła, szakrew, co 2645 8 | jak złapię co twardego, narobię ci siniaków...~Ale Jędrek 2646 7 | Ino żebyśta wy nam nie narobili złego - półgłosem odezwała 2647 6 | cały świat, zbili wszyćkie narody. Ale dziś już i tych nie 2648 5 | zapomnieli?... Przecie od Bożego Narodzenia winniście mi siedem złotych.~- 2649 5 | szynkarz. - Ale na Boże Narodzenie, jakeś się, Maćku, upił, 2650 5 | Jagna, masło, ty, Magda, narwij najpiękniejszych ogórków 2651 6 | afront, jaki robisz jego narzeczonej, i chce wyjeżdżać...~- Boże! 2652 4 | tysiąc morgów i jeszcze narzeka!~- Tak ci mnie, para, tumanił. 2653 1 | odpoczywając po robocie, narzekali oni zimą, że mało leży śniegu 2654 10| głowie!..."~Lecz pomimo narzekań ciągle widział zielonawe 2655 10| krów zdjął paszę z góry, narznął sieczki, potem kilkoma nawrotami 2656 4 | się, że idziemy za łąką, i nasamprzód zasadzili na mnie swego 2657 5 | gdzie tworzył ciemne kałuże. Nasiąkały nim dachy i ściany chałup, 2658 4 | dziecko, i w ciągu godziny nasiąkłam takimi zapachami, że musiałam 2659 8 | las, wygnała szlachcica, nasłała na wieś kolonistów, a teraz 2660 10| ale widno cię tu złodzieje nasłali...~- Jakie złodzieje? - 2661 3 | czy go nieszczęście dziś nasłało! - mówił - a cóżem ja zrobił, 2662 9 | dawał spokój.~Innym razem, nasłuchawszy się o złodziejstwach, brał 2663 8 | trumienkę, aby się nie chwiała, nasłuchiwał: czy kochany brat nie ocknie 2664 4 | Ślimak. - Hardy jesteś, naśmiewałeś się z panicza, pyskowałeś 2665 3 | Ślimaka. - Tera moje rządy nastają...~Potem przedstawił siebie, 2666 2 | dzieci!... To ci świat nastaje, nie bój się. Chłopski syn 2667 3 | groził kobiecie, że teraz nastały jego rządy!...~- Chodźcie, 2668 3 | jaśnie pana łąkę... Tera nastąpią moje rządy.~- Józek, podnieś 2669 4 | kobieta i wróciła do izby nastawiać obiad.~Ułagodziwszy pięścią 2670 8 | późno jechać, więc ledwie następnego dnia wygnała go z domu żona.~ 2671 7 | we wsi tylko przejazdem. Następny dzień jednak przekonał ich, 2672 6 | komenda taneczna, po której następował wybuch hałasu, jakby cały 2673 10| nabierał pewności, że Josel nastraszył go, może z zamiarem jakiego 2674 7 | Niemcy, zamiast bać się, sami nastraszyli złodziejów.~- No, ale zawdy 2675 4 | powtarzał chłop, kontent, że pan nastręczył mu tak doskonałą wymówkę.~ 2676 9 | padnie posądzenie...~W takim nastroju ducha weszli wszyscy do 2677 6 | ze zbytków czapkę na oczy nasunął, i tyle.~- Tak!... u nich 2678 4 | się, że kręcą..." Nagle nasunęła mu się inna uwaga:~- A może 2679 10| a on chodził, oglądał i nasycał się goryczą bólu. Tu pod 2680 7 | Niemce, kiej tak gładko po naszemu gadacie?~- My z Niemców - 2681 4 | najgorszy jestem między naszymi chłopami, że mam gruntu 2682 9 | prawa bezwładności coraz natarczywiej pchała mu się do ręki. Chciał 2683 10| wyobraźni. Natomiast tym natrętniej przypominali mu się Niemcy 2684 4 | skończyło. Myślał, że będzie natrząsać się z niego do południa.~ 2685 4 | że teraz dopiero odkrył naturę zmowy wymierzonej przeciwko 2686 1 | że tak dużo nagadał, bo z natury był małomówny. Ślimakowa 2687 4 | stworzył, a Kościół święty naucza, a nie jak chcą Grzybowie, 2688 10| będzie pocieszał strapionych, nauczał nieumiejętnych i radził 2689 9 | dziesięć, jeżeli chłopak nauczy się pisania. Dzięki temu, 2690 4 | Szkoda. Mogłabym dziewczynę nauczyć roboty koronek. Poprzednio 2691 8 | Owczarz.~Na podwórzu zabiegł nauczycielowi drogę Ślimak. Wyglądał jak 2692 9 | bąkał, niekiedy myląc się naumyślnie, aby go poprawiała, albo 2693 8 | spal, a trzeci bawił się nawałnicą, był przecie taki, który 2694 11| kolei nie miałeś zarobków?~- Nawetem grosza nie widział, tak 2695 5 | wy na ludziach zarabiacie nawięcy.~- Ma rację! - poparł Ślimaka 2696 11| mnie w takiej zgryzocie nawiedzili - odparł Ślimak i nisko 2697 8 | jałowcu cicho poświstywały nawołując do baczności; zaniepokojony 2698 5 | ocet. W lesie rozlegały się nawoływania dzieci zbierających jagody.~ 2699 10| narznął sieczki, potem kilkoma nawrotami chodził po wodę do rzeki. 2700 9 | wołając Jędrka, przez prędkość nazwała go Staśkiem. To znowu Burek 2701 5 | Zobaczyła, że on jeszcze nazwie się panem Ślimaczyńskim!... 2702 6 | rubla, żebyś nie zapomniał nazwiska: pan Hirszgold.~Lokaj szybko 2703 3 | bracie!... - mówił - nie nazywaj mnie sołtysem, ino bratem, 2704 6 | miejscu. Coś, co chłopi nazywają nieśmiałością, szlachta 2705 6 | czasu pańszczyzny, i to się nazywała nasza zagroda. Później mój 2706 6 | czupryną, którego chłopi nazywali potępieńcom, i czarny nagrobek 2707 2 | próżniak - odparł gniewnie nazywany Frycem.~- Proszę cię, Fryc, 2708 10| nowe kufle piwa.~- Jak się nazywasz, ojciec? - wesoło krzyknął 2709 1 | Juści ja - odpowiedział nędzarz.~- Gadali we wsi, że was 2710 5 | zachcenia. Gdzież takiemu jak on nędzarzowi myśleć o żonie! Nawet Zośka 2711 3 | jest sołtysem, ukląkł przy nędznej pościeli i zaczął przemawiać 2712 8 | ani nawet siły oparcia się nędznym podmuchom, że cała jej praca 2713 2 | to istniał bardzo gruby nerw posłuszeństwa. Dziedzic, 2714 8 | gromadce ludzi, o stalowych nerwach, gdzie jeden myślał o swoim 2715 8 | dziecko, nie wiadomo skąd - nerwowe.~On wraz z ptakami przeczuł 2716 8 | Magdę, ale ona była zajęta niańczeniem sieroty. Spojrzał na Jędrka, 2717 8 | ziewał, obok niego Magda niańczyła owiniętą w sukmanę sierotkę 2718 5 | Parobek czuł, że jest złą niańką, lecz dziecka z rąk nie 2719 8 | górę i zmęczył się...~- Niceś o tym nie mówił? - przerwał 2720 9 | w tył razem z wozami bez niczyjej pomocy. Teraz dopiero Maciek 2721 6 | mogły wjechać i zjechać bez niebezpieczeństwa, co też zrobiły z należytą 2722 6 | spogląda na zachodzące słońce. Niebezpieczna to rzecz wracać do domu 2723 9 | felczerskie, że rany niebezpieczne - mówił pokazując chłopu 2724 9 | Jeszcze teraz mógłbym , niebogę, wykupić!... Nad wieczorem 2725 9 | ich rżenie. Zmiarkowały nieboraki, co im jest, i wzywają parobka 2726 9 | niedobrze zrobił, co wygnał nieboraków na taki ziąb - odezwał się 2727 11| wieczorowi trzeba zrobić pogrzeb nieboszczce. Po trumnę już posłałem 2728 2 | próżno wiatr groził. Za ojca nieboszczyka, za szarego Ślimaka, zbierano 2729 8 | i mówiłem: już ty się, niebożę, nie uchowasz'.... Między 2730 8 | Ślimakowa. Jedną rękę oparła na niecce, drugą przysłoniła oczy 2731 4 | na ławie!~- Oj, tatulu, niechajcie mnie! - prosił Jędrek, Stasiek 2732 9 | głupim siadać - mruczał - bo niechbym ino usiadł, zmarznę, a przecież 2733 9 | pod oczyma.~Ślimak niby niechcący z tej i owej strony obejrzał 2734 5 | rolnikiem i wreszcie on niechrzczony.~- Za to on zarabia po dwa 2735 6 | słuchał obojętnie, czekał bez niecierpliwości i dumał, wciąż dumał.~Nagle 2736 10| sam; toteż z gorączkową niecierpliwością oczekiwał chwili wyjazdu. 2737 9 | się" - szepce głos cichy a niecierpliwy i jednocześnie ciepła ręka 2738 5 | co? - rzekła gospodyni i niecierpliwym ruchem otworzyła.~W sieni 2739 8 | Jędrek, weź szaflik i nieckę i wybieraj wodę z sieni, 2740 10| mam z tobą zrobić za twoją niecnotę? Sam powiedz, bo przecie 2741 11| nowego śwagierka i z tego oto niecnoty Jaśka, żeby się choć raz 2742 3 | Żeby Grochowski choć coś niecoś odstąpił...~- Nie pytałaś 2743 4 | Dobrześ zrobił, bo w tym jest nieczysty interes - zakończyła kobieta.~ 2744 3 | pomieszaną ze wspomnieniami niedawnego, a przecie odległego dzieciństwa.~ 2745 8 | Himmelsau'n, ~Die Heldenvater niederschau'n, ~Und schwort mit stolzer 2746 7 | zabrał głos młodszy Hamer. Niedługa jego mowa widocznie ukoiła 2747 8 | odparł - bo cosik jest tam niedobrego. Wyszedł i po upływie kilku 2748 9 | szkopku i Magda, która tknięta niedobrym przeczuciem, co dzień pieściła 2749 6 | miłosierny pokarał mnie takim niedojdą chłopem, co i sam radzić 2750 6 | z oka.~Dziecko było tak niedołężne, że prawie nie ruszało się 2751 10| potrzebie.~Był to Jojna Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy 2752 9 | Nawet biednego krawca, Jojnę Niedoperza, napadli w lesie złodzieje 2753 10| Owe trzy ruble zrabowali Niedoperzowi złodzieje jeszcze w jesieni; 2754 7 | jednak odepchnął myśl jako niedorzeczną. Miał przecie lat piętnaście 2755 4 | dziś wydawała się piękna i niedostępna. Odżyły mu w pamięci wszystkie 2756 2 | które często widywało rzeczy niedostępne dla zwykłego oka.~Ślimak 2757 9 | być kosztowniejszy, taki niedowiarek.~- Ale zawdy... Wspomnij 2758 11| jeden z całej wsi oparł się niedowiarkom i niemało we wojnie z nimi 2759 9 | Owczarz przyglądał mu się z niedowierzaniem.~- Z dalekaśta? - spytał.~- 2760 9 | bo gniazdo złodziejskie nieduże.~- I odbierzemy konie?... - 2761 8 | Lo Boga!... I duży?...~- Nieduży, ale zawdy jakby ze dwa 2762 5 | popsutego.~Pamiętna to była niedziela dla obojga Ślimaków. Ona 2763 2 | stronach prędzej by spotkał niedźwiedzia niż osobę, co tak siedzi 2764 5 | niby okopconej, z krótkim nieforemnym nosem i skośnymi oczyma, 2765 5 | wszystko ucichło. A gdy po niejakim czasie wyszedł z izby Ślimak 2766 8 | przez drogę szeptał pacierz. Niejasne przeczucie mówiło mu; że 2767 2 | bronom zęby, a często i łamią niejeden. Nawet ziemia stawia mu 2768 8 | chcę Żyda na moim gruncie. Niejednego już wy zjedliśta, pejsaki, 2769 7 | Nalejcie, bo mnie ckli... Niejedno ja widziałam w karczmie... 2770 8 | skrzydło, a lew rozpłynął się w niekształtną ćmę.~Wtedy widząc, że góry 2771 9 | ścianie, błyszczała pod ławą, nieledwie pukała do okna, a biedny 2772 10| ROZDZIAŁ DZIESIĄTY~Strata koni niemal do obłędu doprowadziła Ślimaka. 2773 6 | trochę roboty. Szczapy niemałe i dobrze się nadźwigasz, 2774 11| obejmie. A on gorszy od Niemca.~"O, tom dobry pasterz! - 2775 2 | zawrócił konie do domu. O Niemcach już zapomniał, całą bowiem 2776 11| pyskował niepotrzebnie.~- I z Niemcamiśta się bratali bez potrzeby - 2777 7 | nawet skała nie oprze się Niemcowi.~- Twardy naród te Szwaby! - 2778 10| żem złodziejom odebrał niemieckiego wieprza... Burka struli - 2779 10| głosem, z silnym akcentem niemieckim.~- Ślimak.~- No, prawda, 2780 4 | tylko go proś.~Na widok niemiłego panicza w Ślimaku zbudziła 2781 7 | i usnęła na klepisku jak niemowlę.~- Co ona gada? - zapytała 2782 8 | go... O głupie chłopy!... Niemrawcy!...~Ale parobek nie ruszył 2783 8 | Ni.~- To czegoś taki niemrawy?~- Bo mnie trapi - wyszeptał 2784 2 | Ale wnet ręce, jeszcze nienawykłe do oficerskiego stopnia, 2785 7 | złodziejów.~- No, ale zawdy oni niepewni swego, bo jakoś nie widać, 2786 2 | bydlęciu żłób i drabinę, z niepewnością i strachem schylać się do 2787 9 | Ślimak wzruszył ramionami, niepewny, co odpowiedzieć. Wreszcie 2788 6 | patrzy. Zawdy przecie byłoby niepięknie, żeby to, co pańskie dziady 2789 2 | krzywdy... Nie stłumiaj niepodległości ducha... Nie...~Chciał prawić 2790 6 | wysokie wzgórze, prawie niepodobne do przebycia po ciemku i 2791 8 | Tak rozważali chłopi niepojęte sądy Boże. O zachodzie słońca 2792 4 | oczekiwał skutków wesołej, a tak niepojętej dla niego sprzeczki.~- Więc, 2793 10| drzwiom. - Idźcie, bo ona niepokoi się, a to niedobrze... Idźcie... 2794 1 | równowagi. Wszystkie prace, niepokoje i nadzieje, wszystkie dusze 2795 10| tym mocniej czuł ciężar niepokoju. Zdawało mu się, że niewidzialna 2796 7 | trochę młodych sosenek, niepoliczone szeregi pieńków i całe stosy 2797 4 | obiad.~Ułagodziwszy pięścią nieporozumienie między synami. Ślimak począł 2798 9 | tej okazji Maciek okazał niepospolitą moc ducha, bo jak na nieszczęście 2799 6 | droga lepsza, a konie w polu niepotrzebne. Jak urośniesz, będziesz 2800 11| prawda, żem pyskował niepotrzebnie.~- I z Niemcamiśta się bratali 2801 6 | poszedł do dworu, lecz wrócił nieprędko. Nastała pauza w muzyce, 2802 11| cisza, poczuł znużenie i nieprzepartą chęć do snu. Z wolna powlókł 2803 10| wiedział, z jakim walczy nieprzyjacielem.~Tymczasem cały dach stanął 2804 9 | odparł Ślimak - bo jest jak nieprzytomny. Ledwiem go dobudził... 2805 1 | barw i kształtów surowych i nieregularnych, lecz pięknych.~Na dnie 2806 2 | gospodarzu? - zapytał stary nierównie łagodniejszym tonem.~- Jużci 2807 4 | przecie nie napisał, boś panu nierówny i pisać nie umiesz.~- Skosiłbym 2808 7 | wzdłuż pola, potykając się na nierównym gruncie, kilku starych, 2809 6 | już dokuczyła im wiekowa nieruchomość i że lada chwilę całą gromadą 2810 9 | żebraninę, włóczęgostwo, nierząd, zamiar podpalenia i po 2811 7 | drugi kołek i począł go nieść w prostym kierunku ku północy.~ 2812 7 | bas Hamera. I otóż na tym niesfornym tle zauważył jeden dziwny 2813 7 | nasza i potęga,~On pomoc niesie dla swych sług,~Gdy klęska 2814 6 | skośne promienie, odbite od nieskończonej tafli śniegów, poraziły 2815 8 | przeciw porządkowi świata.~- Niesłychana rzecz - mówił kulawy parobek - 2816 10| radził. Chcąc przełamać ich nieśmiałość czasami wdawał się w rozmowę; 2817 6 | Coś, co chłopi nazywają nieśmiałością, szlachta próżniactwem, 2818 8 | niego zapłacili.~W miesiąc niespełna wziął od nich Ślimak ze 2819 5 | opuścić żniwo.~Nie mniejsza niespodzianka czekała ich na podwórzu. 2820 1 | jednak spotkały go dwie niespodzianki: żona powiła syna Jędrka, 2821 8 | od rana tułał się po domu niespokojny. On patrząc na chmury odgadywał 2822 5 | znowu do roboty, ale szła im niesporo, każde bowiem spoglądało 2823 8 | bo chodził po izbie jak nieswój i tulił się do wszystkich... 2824 10| Jutro będzie sam czas. Nieszczególny musi to być człowiek, skoro 2825 10| coś wypadnie, bo miejsce nieszczęśliwe. Niemiec, jak tu osiędzie, 2826 9 | i po chwili wyprowadził nieszczęsną krowę. Zdawała się być zdziwiona, 2827 9 | zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~- Owczarz, parobek Ślimaka - 2828 9 | wskazując na sanie:~- Trza tych nieszczęśników od razu zawieźć do sądu. 2829 3 | kto intonuje w kościele na nieszporach: "Zacznijcie, wargi nasze, 2830 9 | krzakami, gdzie o mrowisko nietrudno, a o zimie jakoś - zapomniał.~" 2831 2 | śmiało. Musi, że to jakiś nietutejszy albo wariat..."~Tymczasem 2832 8 | uwijała się ze setka ludzi nietutejszych. Były to chłopy wielkie 2833 4 | zbudziła się poprzednia nieufność.~- Kiej bez żony kupować 2834 2 | Stasiek i patrzył na obcych z nieufnością i podziwem.~- A ta łąka 2835 10| kożuchem. Serce jego opanowała nieugięta, chłopska zaciętość, bo 2836 11| dobrodzieja? Przecie chłop nieumiejętny, a Żyd zna się na wszystkim 2837 10| pocieszał strapionych, nauczał nieumiejętnych i radził wątpiącym. I właśnie 2838 6 | sylwetkom tancerzy, które nieustannie migały w oknach salonu. 2839 6 | niebie, i znowu nikły przy nieustannym i coraz głośniejszym akompaniamencie 2840 2 | Nawet ziemia stawia mu opór, niewdzięcznica.~- Od świni gorszaś! - oburzył 2841 8 | fale, które go obejmują niewidzialnymi ramionami i, niby pieszcząc, 2842 11| dla Ślimaka i dla Josela. Niewielga to u was rzecz.~- Ni, ja 2843 9 | podejrzywać gościa, który za niewielką pracę dał mu wódki, kiełbasy 2844 10| Tak mi Boże dopomóż i niewinna męka Jego... Ślimakowa zachwiała 2845 10| pięścią w powietrze. -Co mi niewola tu siedzieć?... Mam trochę 2846 4 | Czas zapomnieć o resztkach niewoli, które nam i wam ujmę przynoszą. 2847 4 | jestem - prawił - cechami niewolnictwa, jakie spotykam wśród ludu. 2848 10| wyszedł.~- Nie mogę być niewolnikiem wszystkich pogorzelców i 2849 3 | Grochowski.~- A może wam tu jaka niewygoda, zaraz gadajcie.~- Ehej! 2850 9 | która bez względu na ruch i niewygodę twardo mu na rękach zasnęła, 2851 7 | kobiecy, czysty, dźwięczny i niewymownie rzewny. Serce w nim drgnęło. 2852 5 | stało, ale nie Maciek; coś niewysokiego, grubego, owiniętego w przemokłą 2853 6 | się brodaty. - Ojciec z niewyspania chyba rozum stracił!... 2854 5 | i karmił nim dziecko, ku niezadowoleniu Magdy, która zamiast jeść 2855 3 | mu jakoś niezdrowo i że niezawodnie zaszkodził mu krupnik, który 2856 3 | widział, że jest mu jakoś niezdrowo i że niezawodnie zaszkodził 2857 7 | ciągnąć starego jak koń?...~- Niezgorsi ludzie.~- Wcale nie najgorsi 2858 3 | rzemienia, proszę was.~- Niezgorsza z niej dziewucha - odparł 2859 3 | do tej oto.~Pomyślał, że nieźle byłoby przeprowadzić 2860 4 | ty, że dziesięć morgów to niezmierna fortuna?..."~- Ale, fortuna!... - 2861 3 | krowa zostanie u was.~- Niezmierny to grosz - westchnął Ślimak.~- 2862 9 | kradną...~I brzydko, choć nieznacznie spojrzał na Jaśka Grzyba, 2863 9 | bo wkoło mnie wszystko nieznajome. Poźrzę na las - inaczej 2864 8 | naprzód i hardo patrząc na nieznajomego odparł:~- A czy pan zapłaci 2865 7 | strach go ścisnął na myśl o nieznanej potędze, co w okamgnieniu 2866 6 | przy kądzieli, opowiadano o nieznanych ludziach, którzy chcieli 2867 3 | deszcz stawał się coraz nieznośniejszy, więc Ślimak zdecydował 2868 6 | panie Hirszgold, jesteś nieznośny!...~- To nie ja, to interesa. 2869 9 | uspokajał ich i nawet zwymyślał niezręcznego parobka, lecz chłopi wrócili 2870 4 | uwagą przysłuchiwali się niezrozumiałej dla nich, ale pięknej melodii. 2871 9 | ale dozorcy spostrzegłszy niezwykłe widowisko zatrzymali 2872 9 | wyciągnęli na dziedziniec w niezwykłej porze.~Rzeźnicy obejrzeli 2873 6 | dodał z westchnieniem -co nigdzie nie ma własnego kąta. Tu 2874 9 | przecie szmat drogi, ale nigdziem nie spotkał tak uczciwego 2875 6 | Ślimak - bo nie macie na to nijakiego prawa.~- Ale możemy umówić 2876 8 | jaką rurkę...~- Nie ma tu nijakiej rułki - mruknął Jędrek.~ 2877 11| bałamuctwo, a rzetelnej prawdy nikaj się człowiek nie dowie? 2878 2 | powinien upokarzać się przed nikim.~Ślimak nie podzielał demokratycznych 2879 9 | stąpanie, jakby dwu ludzi niosło ciężar.~- Na tu, na!... 2880 2 | czarnej czapie wyglądał jak niski pień sosnowy, okopcony u 2881 8 | deszcz i grad zlały się w niszczącą masę, której cel i kierunek 2882 7 | godzina. Współcześnie z niszczeniem lasu jakowiś ludzie poczęli 2883 7 | Nie myśleli, ażeby na tych niwach, gdzie dotychczas rozlegał 2884 11| gospodarstwie lepiej gospodarował niżeli Niemce, a do cudzych stajen 2885 5 | oddział inżynierski zeszedł w nizinę i ukrył się przed oczyma 2886 8 | gruncie?~- Bo oni mają same niziny. Najżyźniejszy to grunt 2887 1 | krajobraz. Pagórki coraz niższe i stoją oddzielnie, podobne 2888 8 | Ślimak. - Nowiększy pan, nobogatszy mocarz, żeby się zamknął 2889 6 | aby uciec z lasu przed nocą i przed zimową burzą.~Tymczasem 2890 7 | zapełnili wszystkie budynki. Nocami palili wielkie ogniska na 2891 4 | stało wysoko i ziemia po nocnym deszczu wyschła. Od jarów 2892 10| którzy z wesołą rozmową szli nocować do jego sadyby. Na widok 2893 7 | porosły. Co najwyżej pastuch, nocujący w polu, rozpalał pod nim 2894 10| zajrzyjcie do żony, ale nocujcie w kuchni. Chorej dopilnuje 2895 10| siedzimy we szkole, ale dziś nocujemy z córką przy stajni.~Ślimak 2896 11| gospodarstwie? Nie ożenisz się to nodali za puroku? Nieboszczka zmarła 2897 4 | tatulu, ubrali się w surdut i nogawice wyciągnęli na buty, to by 2898 11| i w łeb byś dostał przy nopirszy okazji, amen.~- Po niedzieli 2899 9 | zmartwieniu pomyśleliście nopirwy o tym, żeby nie psuć losu 2900 11| Dziś mi sprzedadzą, a nopóźniej po niedzieli zajedziemy 2901 3 | podatki, kto w czasie procesji nosi największą chorągiew, kto 2902 7 | olbrzym nie powstydziłby się nosić na palcu, a baba wypiwszy 2903 10| Owczarz jeszcze dwa dni temu nosił wodę. Owczarz ciął sieczkę, 2904 9 | Bodaj cię święta ziemia nie nosiła!... Maciek podniósł się 2905 7 | Jedni przed nim i za nim nosili tyki, drudzy rozciągali 2906 7 | skrzeczące starych kobiet i nosowy bas Hamera. I otóż na tym 2907 5 | wielkich panów, którzy mu za noszenie łańcucha dali dwa złote.~- 2908 11| się człowiek nie dowie? Nowięcej to się rozumieją Żydy; ale 2909 11| westchnął.~- Ach! - odparł. - Nowięcy mi szkoda, że moja Jagna 2910 8 | tylko ty - dodał Ślimak. - Nowiększy pan, nobogatszy mocarz, 2911 7 | ucieknie, takem pędziła z nowiną...~Nalano jej naparstek, 2912 3 | nie rozgaduj i głowy sobie nowinami nie zaprzątaj. Myśl o tym, 2913 6 | później pokojówka szeptała te nowiny pisarzowi, który miał się 2914 4 | niemałym trudem wciągnął nowiuteńką sukmanę, przy kołnierzach 2915 2 | orzech zgryzł. Grochowskiemu nowiuteńkimi pieniędzmi napęcznieje kieszeń, 2916 10| pościeli i z niemałym trudem na nowo rozpaliła ogień do wieczerzy.~- 2917 7 | godziny odkrył dwie tajemnice nowożytnej pracy: pośpiech i organizację.~ 2918 6 | psiekrwie, waliły saniami z nowyższy góry, że mnie ciarki przeszły. 2919 8 | z nimi będziesz miał co nowyży do zimy, bo potem na owinięcie 2920 7 | przenośny żłób na czterech nóżkach i stawia go przed krowami, 2921 2 | mycia naczyń po strawie nucąc coraz głośniej: "Oj da! 2922 4 | synami. Ślimak począł sobie nucić, a nawet zaśpiewał półgłosem:~ 2923 4 | dawno już sprzedalibyśmy nudną wieś i uciekli do Warszawy!~- 2924 8 | jakiejkolwiek roboty, bo mu było nudno i wstyd, że próżnuje; to 2925 6 | czas młoda pani umrze z nudów - odparł kupiec z uśmiechem.~- 2926 6 | sprzedać, bo na wsi straszne nudy. Ale i cóż, kiedy papo jeszcze 2927 6 | znaczy młoda żona, która nudzi się na wsi.~I kiedy tak 2928 10| oczekiwał chwili wyjazdu. Tak nudził się, widząc z jednego okna 2929 8 | na podwórek?. .. Lecz - nuż zobaczy nad chałupą taką 2930 9 | na dziedziniec Ślimak.~- Ny, co to, gospodarzu - zaczął 2931 2 | trzeci co roku chciałby wójta obalić i sam przyczepić się do 2932 10| Toż te spokojne Niemce obaliły mu jak wicher całe gospodarstwo, 2933 8 | Ślimak, którego także trapiła obawa o plony, pogłaskał Staśka 2934 9 | Owczarz. W sercu jednak czuł obawę i myślał, że takie zagraniczne 2935 6 | się i zaciął konie. Maciek obawia się wielu rzeczy na świecie, 2936 6 | podpierał drżący z zimna i obawy chłop. Jedno potknięcie 2937 6 | salonu słońce. Na zrysowaną obcasami podłogę i na ścianę przeciwległą 2938 4 | później buty od cholew do obcasów. Stanął wreszcie przed lusterkiem 2939 5 | Chłopak pobiegł cwałem.~- A obchodź ich ostrożnie! - wołała 2940 5 | Wiśniewski i zaraz począł go obchodzić o pożyczenie stu złotych 2941 7 | Współcześnie trzej Hamerowie obchodzili wzgórze wytykając dokoła 2942 7 | ciosy siekier nie więcej go obchodziły od pukania dzięciołów. Padł 2943 7 | drzew, z których pośpiesznie obcinano gałęzie. Nic z liściastego 2944 9 | pieniądze na żelastwo i obciosać drągi. Obie czynności odkładał 2945 11| Jasiek - bo już i wstyd przed obcymi ludźmi, że się ino bijecie 2946 5 | widząc, że jak i on sam obdarci, odezwał się:~- Czy to prawda, 2947 7 | ani jednej klamki, ściany obdarte, podłogi wyrwane. Salon 2948 1 | widać płaty ziemi jakby obdartej ze skóry. Najwytrzymalsza 2949 8 | nasyp przypominał swoją obecność; w południe rzucał blask 2950 10| zbójcą, który go najprzód obedrze, a potem wystrzeli z fuzji. 2951 11| krzyknął. - Cóż to?... obejdziesz się bez baby na gospodarstwie? 2952 11| to Grzyb folwark po nim obejmie. A on gorszy od Niemca.~" 2953 4 | zaraz pocałuj go w rękę, obejmij za nogi i proś, żeby choć 2954 4 | wytarguj z rubla; ale poty ich obejmuj, i jego, i jaśnie panią, 2955 8 | płyną jakieś fale, które go obejmują niewidzialnymi ramionami 2956 9 | z głową opartą o ścianę, obejmując rękoma znajdę.~Nareszcie 2957 6 | sarnę, to pewnie pan wyjdzie obejrzeć ."~Poleciał se Ignac pod 2958 1 | najpilniejszej roboty będzie mogła obejść się bez sługi.~"Głupia Zośka" 2959 3 | za piersi, ale oczy już obeschły. Powoli uspokoiła się i 2960 2 | płótno.~Człowiek najmniej obeznany z hipiką mógł zgadnąć, że 2961 9 | kościoła, aby u ludzi, lepiej obeznanych z sądami, zaczerpnąć opinii.~ 2962 4 | cię wczoraj chciał batem obić?...~Chłop ukłonił się do 2963 7 | okręgowego, zaś adamaszkowe obicia ze ścian kupili krawcy i 2964 8 | w chałupie dwu panów, co obiecywali, że zrobię wielkie pieniądze, 2965 9 | Staśkiem. To znowu Burek obiegał niekiedy budynki, jakby 2966 7 | napadzie na tabor kolonistów obiegła okolicę, wzbogacona w każdej 2967 6 | Dziedzic wszedł. Na fotelu, obitym pomarańczowym atłasem, siedziała 2968 5 | więcej.~- Darmo przecie objadać was nie możemy - rzekł starszy 2969 7 | i udzielił mu pożądanych objaśnień, które go o tyle zadowolniły, 2970 6 | i cichym głosem szeptał objaśnienia sierocie:~- Widzisz tego, 2971 8 | Żydkowi podobał się ten objaw pokory.~- Jedź, kochanku - 2972 7 | odpowiedział szynkarz usiłując objawami grzeczności pokryć wewnętrzny 2973 6 | jakby się we wsi Matka Boska objawiła!... Ach! Matko cudami słynąca!...~- 2974 3 | interesów... Nagle wpadł w objęcia płaczącemu Grochowskiemu.~- 2975 8 | że wobec czarnych kłębów, obładowanych piorunami, ziemia przysiadła 2976 10| się o ścianę. Gorąco go oblało, potem nogi mu się zatrzęsły, 2977 7 | wjechali na ostatni szczyt, oblani złotymi potokami słońca, 2978 11| mi markotno, żebym ja zaś obłapiał się z taką osobą... Ech! 2979 9 | Hamer już stracił ochotę do obławy, więc zabrali Niemcy wieprza 2980 2 | szwagrem to musiał dużo świata oblecieć... W naszych stronach prędzej 2981 10| DZIESIĄTY~Strata koni niemal do obłędu doprowadziła Ślimaka. Wprawdzie 2982 7 | dobrze!... bardzo ładnie!... oblejemy go. Od kolonistów wachmistrz 2983 10| nieszczęsny? - myślał Ślimak oblewając się potem. - Jużci gada 2984 7 | obtarł chustką wąsy i rumiane oblicze i rzekł:~- Banda, nie banda, 2985 4 | ten żre, a inne czekają oblizujący się, choć widzą, że on wyjada 2986 10| garnki na kominie zaczęła oblizywać się jak pies.~- Chcesz jeść? - 2987 8 | kościelną ukazał się rudy obłok, szybko lecąc wzdłuż kolejowego 2988 6 | coraz mocniej zaciąga się obłokami, las napełnia się mgłą, 2989 2 | Stasiek przypatrując się obłokom, które dziś wydawały mu 2990 4 | nieładnie - odpowiedział chłop z obłudnym uśmiechem. - Przecie jaśnie 2991 10| gniewu i sam przed sobą obmierzać swoją chudobę.~- Uu!... 2992 9 | albo twoja!... Takeś mi obmierzł za zbrodnię, że jeszcze 2993 10| chłopi, że odnowił kościół, obmurował cmentarz, mówił ładne kazania, 2994 9 | podniosła się ze śniegu i obojętna, jak pierwej, tęgim krokiem 2995 5 | Pamiętna to była niedziela dla obojga Ślimaków. Ona kupiła w straganie 2996 7 | wyprowadzili resztę bydła z obór i zapełnili wszystkie budynki. 2997 6 | południe w czworniakach, oborach, stajniach i owczarniach 2998 9 | zaopatrzyć w skoble, a stajnię i oborę w zasuwy z drągów. Ułożywszy 2999 10| zebraniach i pełnić duchownych obowiązków.~Posiadał ogólną sympatię. 3000 7 | ugorze Niemcy rozkładali obóz. Ślimak wciąż palił fajkę, 3001 7 | na wzgórze popatrzeć na obozowisko Niemców. Ludzie już skryli


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License