0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa
Rozdzial
2502 10| Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy Żyd w okolicy. Wszystko
2503 10| przeklęli, znajomi opuścili, najbliżsi zstąpili do grobu. Nie miał
2504 9 | może spotkać Jędrka, a w najbliższą niedzielę razem z żoną i
2505 2 | wydam gotowizny!... Wolałbym najcięższe boleści aniżeli taki straszny
2506 9 | czuł taki brak sił, jak po najcięższej chorobie. Ale mógł myśleć
2507 6 | gospodarstwie wzdychając. Najczęściej stawał nad pokrytą śniegiem
2508 9 | bracie, tamtym śladem, najdalej jak będziesz mógł; a jeżeli
2509 3 | krupniku i zaprowadziła do najdalszego kąta zalecając spokój. Istotnie
2510 7 | której huk rozchodził się po najdalszych krańcach doliny, głosząc
2511 3 | noc jagłów nie gotować, bo najdłużej zatrzymują w sobie gorącość -
2512 10| ziemię najtaniej, a sprzedaje najdrożej i ma pieniądze."~Zeszedł
2513 5 | Wchodźże prędzej, bo zimno najdzie do izby. Szczególna osoba
2514 1 | nie wystarczali dzienni najemnicy i począł oglądać się za
2515 4 | Ja zawdy będę chłopem i najemnikiem, a on panem, choćby mi nawet
2516 6 | Ale Owczarz jest tylko najętym parobkiem. Więc choć boi
2517 2 | brony, jakby kraty okienne, najeżone dębowymi palcami. Potem
2518 7 | Niezgorsi ludzie.~- Wcale nie najgorsi i niegłupi.~Po tej wymianie
2519 10| albo Orzechowskiemu, a w najgorszym razie załatwi jaki interes
2520 2 | uszanowaliby człowieka. Tylko najgorzej z pieniędzmi i z łąką. Ha,
2521 4 | że świeciły nie gorzej od najjaśniejszego szkła. Potem starannie umył
2522 6 | mróz dokucza, chodzi se najkrótszą drogą i dłużej wypoczywa
2523 10| wyrzutem, jakby pytając:~"Co wy najlepszego robicie, gospodarzu?..."~"
2524 6 | kupił za nią dziesięć morgów najlepszej ziemi - to o nowych Żydkach,
2525 8 | choć z was najmniejszy, ma najlepszy rozum, bo frasuje się gospodarstwem.~
2526 8 | bujnie wschodzące zasiewy. Najmilszą jednak rozrywką dla niego
2527 1 | żonę Ślimaka i dziewczynę najmitkę, obie w czerwonych spódnicach,
2528 8 | Widzisz, że on, choć z was najmniejszy, ma najlepszy rozum, bo
2529 7 | niewiasty wydać się jak najmniejszym i chyłkiem wdrapał się na
2530 7 | planem, oplataną butelkę najmocniejszej gorzałki i poszedł na dworskie
2531 3 | wykręconą nogę - i to, że jest najnędzniejszym stworzeniem na świecie -
2532 5 | chmur wyższych, niższych i najniższych, ze wszystkich budynków,
2533 10| osób, inżynier z Warszawy z najnowszymi wiadomościami, preferans,
2534 6 | śniegu i mrozu nie oddałby za najpiękniejszą muzykę i tańce.~- Już by
2535 3 | Zdawało się jej, że słucha najpiękniejszego kazania, to znowu, że po
2536 7 | stajni, a gościa zaprosił do najpiękniejszej izby chwaląc się, że ma
2537 5 | Jego kobieta zasiadła w najpierwszej ławce przed ołtarzem -dodał
2538 4 | do nich przyjdzie jeden najpierwszy, co jest najmocniejszy,
2539 11| przyszły Niemce. Bez tych najpierwszych kolejników, co na naszych
2540 1 | zdawało się, że po ukończeniu najpilniejszej roboty będzie mogła obejść
2541 11| też z serca rad jestem jak najrodzeńszemu bratu, boś ty jeden z całej
2542 5 | Bandosy wyśmieli go. Ale najroślejszy z nich, który odznaczał
2543 10| zamarzniętej rzeki, aby jak najrychlej dostać się do sadyby. Za
2544 7 | pacierza, czyli też ogłasza im najście obcego narodu?...~Ślimak
2545 11| chłopami, spełniono jak najściślej. Grzyb w ciągu tygodnia
2546 2 | Bliskie urzeczywistnienie najśmielszych marzeń przeraziło chłopa.~-
2547 10| pieniędzy? Kiedy też wróci najsprytniejszy z jego zięciów, Bencyjon
2548 4 | swej żony. Ślimak należy do najsprytniejszych chłopów we wsi, a przecież
2549 11| takie mnóstwo ludzi, jakiego najstarsi nie pamiętali w okolicy.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
2550 6 | kanap i fotelów najprzód najstarsze, potem młode damy i z przeciągłym
2551 6 | Ale jak się kiedy rozgada, najstarszego człowieka zakasuje.~I czy
2552 10| Był to Jojna Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy Żyd w okolicy.
2553 4 | może. Żebyś mu zaproponował najświetniejszy interes, nie wykona go bez
2554 10| sprzedasz grunt, nie przełkniesz Najświętszego Sakramentu, bo uwięźnie
2555 10| Niemiec, co kupuje ziemię najtaniej, a sprzedaje najdrożej i
2556 5 | będzie jeździł po takiej?... Najtwardszy koń zdarłby kopyta!~- Toteż
2557 3 | kto w czasie procesji nosi największą chorągiew, kto intonuje
2558 9 | ruszą z miejsca?~Nagle ku największemu zdumieniu parobka kocieł
2559 6 | wszyscy, rozumie się, pod największym sekretem.~Wreszcie ku wieczorowi
2560 3 | oświetlenia, a stołki z poręczą najwygodniejszym sprzętem. Widok sołtysa
2561 1 | jakby obdartej ze skóry. Najwytrzymalsza roślina ucieka stąd, a miejsce
2562 6 | mnie osmarowało." "Chwała Najwyższemu Bogu - mówię - że nie z
2563 1 | nich (między nimi jeden najwyższy w okolicy, z sosną na szczycie)
2564 4 | się do Ślimaka, który z najwyższym niepokojem oczekiwał skutków
2565 8 | Bo oni mają same niziny. Najżyźniejszy to grunt ze wszystkich kolonii
2566 5 | krzynkę mleka w skorupkę i nakarm znajdę, a ty, Maćku, siadaj
2567 11| ozwał się Grochowski. - Nakaż, żeby ci Josel przysłał
2568 10| spotkacie z Grochowskim, nakażcie mu ode mnie, żeby nie pozwolił
2569 4 | nie umiem się targować, i nakazywała mi, żebym choć ze trzy ruble
2570 9 | Grochowski, kum Ślimaka. Ponieważ nakład drogi nie był wielki, więc
2571 6 | wszystkie czasy."~Wziął się do nakładania drzewa.~- Przypatrzże się
2572 3 | nafcianą lampę bez kominka i nakryła stół obrusem.~- Chodźcie
2573 5 | poręczami i wiśniowy stół, nakryli go obrusem, położyli talerze,
2574 1 | stajnia z oborą i chlewkiem, nakryte jednym dachem, jest~stodoła
2575 3 | parobkowi, większą postawiła na nakrytym stole przed gościem.~- Jedzcie
2576 6 | tego nie może, dopóki nie naładuje sani drzewem. Już nie odpoczywa,
2577 6 | dobrze się nadźwigasz, zanim naładujesz sanie. Już nie chcesz?...
2578 9 | podał ją podróżnemu; ten zaś nalał mu z półtorej kwaterki specjału
2579 11| butelkę, zielonawy kieliszek i nalawszy go zwrócił się do Grzyba:~-
2580 3 | was, kumie - rzekł Ślimak nalewając wódkę.~- Pijcie z Bogiem.~
2581 10| z której Wilhelm Hamer nalewał coraz nowe kufle piwa.~-
2582 7 | paszę, i szitko, a mi nie naleźli nic... We dwora paszi ni
2583 6 | niebezpieczeństwa, co też zrobiły z należytą ostrożnością.~- Idźmy już!... -
2584 10| stąd nie wyciągniesz, żebyś nałgał drugie tyle, a oni ci nawet
2585 9 | sołtysie, choćbym miał śmiercią nałożyć.~- Zrób tak - odparł sołtys. -
2586 9 | i zawdy im się wymknie.~Nałożył fajkę i znowu począł rozmyślać
2587 2 | stargujesz, bo ja nie mam czasu namawiać Grochowskiego i nie będę
2588 2 | z nim piła wódki.~- Pij! namawiaj! kiedy ci się zachciało
2589 8 | śmiechem wpadał do izby namawiając Magdę i Staśka, ażeby szli
2590 8 | odparł chłop. - Anim ja ich namawiał, żeby tu leźli, ani chcę
2591 4 | przecie mnie sami nieraz namawiali, ażebym ją wziął. Nawet
2592 2 | popędu do rycerskich ćwiczeń namiętnie kochał on lud, który znał
2593 5 | pod las, gdzie stały dwa namioty. Młodszy wciąż dziwił się,
2594 3 | się to trzeba nachodzić, namoknąć, nie dospać, nim człowiek
2595 8 | dworze trzeba było dobrze namordować się cały rok.~Wprawdzie
2596 10| Żydem pachnie... Musieli go namówić Josel z Hirszgoldem, oba
2597 11| Gadaj, kto cię do tego namówił?...~- Wiadomo, że Josel...
2598 11| musi być tu sporo - dodał.~Namówiony zjadł kawałek mięsa z chlebem
2599 8 | Fryca - odparł chłop.~-. Namyślcie się - mówił Hamer. - Zapłacę
2600 4 | to nieładnie...~- I nie namyślisz się?~- Kiej bardzo nieładnie -
2601 7 | napadu na tabor.~- Co to za napad! - odpowiedział drwiącym
2602 7 | ludzie zaraz gadają, że ich napada banda. U nas przecie nic
2603 9 | zapomniał o nędzy dziecka, wnet napadał go żal nad własną biedą.~-
2604 7 | tyłkom się bał, że i mnie napadną.~- A pozwolenie ma pan na
2605 7 | wachmistrz potrącił o sprawę napadu na tabor.~- Co to za napad! -
2606 7 | surducie... Dajcie jeszcze naparsteczek gorzałki, bo mnie z wnątrza
2607 7 | się oprzeć tylu Niemcom?~"Napaść mnie mogą... spalić!" -
2608 6 | kiepski rozum, kiedy mnie tak napastujecie. Bo ino pomyślcie, czy jest
2609 9 | Nie obejrzał się na chatę; napatrzy się, kiedy powróci z końmi.~
2610 8 | płynęły mu do skrzyni, i napatrzył się nowych rzeczy.~Dawniej
2611 4 | tamten podjadł sobie, aż napęczniał, idą drudzy. Każdy wsadza
2612 2 | nowiuteńkimi pieniędzmi napęcznieje kieszeń, ale twój kapciuch
2613 2 | twarda kobieta! Ona jeszcze napędzi go kiedy do siania koniczyny
2614 2 | dopóki go kto gwałtem nie napędził. Jego duszy brakło tej cienkiej
2615 3 | dom nie dba. Ledwiem go napędziła, że choć w alkierzu ułożył
2616 6 | zaciąga się obłokami, las napełnia się mgłą, zaczyna padać
2617 7 | spała.~Teraz sznur wozów, napełnionych gwarliwymi ludźmi, począł
2618 3 | parobka - a jak się krowa napije, zaprowadź ją do obory.
2619 7 | kobieta - ale ojciec może napiłby się mleka.~- Biegaj, Jędrek,
2620 6 | Potrzebuje pan tylko napisać parę słów. Dziedzic rzucił
2621 7 | wszystkie świadectwa.~- Ale napisu nad bramą nie ma, jak trzeba -
2622 6 | nieszczęśliwy - jęknął dziedzic. - Napisz pan, panie Hirszgold, umowę,
2623 2 | ale i tyle robi, co pies napłakał. Całe szczęście, że mnie
2624 11| spostrzegł chleb, mięso i napoczętą butelkę miodu, którą ksiądz
2625 9 | przecie już zorane... Kunie napoić?... Jużci, że kunie..."~
2626 7 | oddał je podróżnej, która napoiła ojca.~- Bóg wam zapłać! -
2627 10| To po coście ich nie napoili?~Chłop znowu nie odpowiedział.
2628 4 | zajmowali na tej łące, wszystkie napomnienia i pogróżki dziedzica. Tajemniczy
2629 2 | kiedy człowiek dobrze się napracuje.~Wzuł grube buty z podkowami,
2630 9 | nazwisko podróżnego, który za naprawę sani tak go wczoraj uczęstował
2631 10| To ty umiesz i zegary naprawiać?...~- Jakże, mam nawet statki.~-
2632 9 | Maciek o podróżnym, któremu naprawiał sanie, tudzież o trunku
2633 9 | zepsuły i nawet nie mogę ich naprawić, bo mi dziś w nocy siekierę
2634 2 | wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko
2635 9 | łzami zaszły, i wziął się do naprawy sanek. Niewiele było przy
2636 9 | poty swoją pokorą będzie naprzykrzać się świętym, aż rozbiegną
2637 4 | Przecie jaśnie pan, a i to naradza się z jaśnie panią i jaśnie
2638 6 | sczezła!...~- Jakże oni mogą naradzać się bez nas? - zapytała
2639 6 | powiem, że bogatsze chłopy naradzają się z Joselem i Grzybem,
2640 6 | się naprzód i w tył, jakby naradzając się albo zabierając do pochodu.
2641 6 | Przez następne pół dnia naradzali się po cichu Ślimakowie:
2642 4 | nawet dziś wieczorem, kiedy naradzisz się z żoną, już na tych
2643 6 | Stój, hrabio!...~- Nie narażaj się pan...~- Ruszaj!...~
2644 7 | co on nam zmartwienia narobi!... Mówiła, szakrew, co
2645 8 | jak złapię co twardego, narobię ci siniaków...~Ale Jędrek
2646 7 | Ino żebyśta wy nam nie narobili złego - półgłosem odezwała
2647 6 | cały świat, zbili wszyćkie narody. Ale dziś już i tych nie
2648 5 | zapomnieli?... Przecie od Bożego Narodzenia winniście mi siedem złotych.~-
2649 5 | szynkarz. - Ale na Boże Narodzenie, jakeś się, Maćku, upił,
2650 5 | Jagna, masło, ty, Magda, narwij najpiękniejszych ogórków
2651 6 | afront, jaki robisz jego narzeczonej, i chce wyjeżdżać...~- Boże!
2652 4 | tysiąc morgów i jeszcze narzeka!~- Tak ci mnie, para, tumanił.
2653 1 | odpoczywając po robocie, narzekali oni zimą, że mało leży śniegu
2654 10| głowie!..."~Lecz pomimo narzekań ciągle widział zielonawe
2655 10| krów zdjął paszę z góry, narznął sieczki, potem kilkoma nawrotami
2656 4 | się, że idziemy za łąką, i nasamprzód zasadzili na mnie swego
2657 5 | gdzie tworzył ciemne kałuże. Nasiąkały nim dachy i ściany chałup,
2658 4 | dziecko, i w ciągu godziny nasiąkłam takimi zapachami, że musiałam
2659 8 | las, wygnała szlachcica, nasłała na wieś kolonistów, a teraz
2660 10| ale widno cię tu złodzieje nasłali...~- Jakie złodzieje? -
2661 3 | czy go nieszczęście dziś nasłało! - mówił - a cóżem ja zrobił,
2662 9 | dawał spokój.~Innym razem, nasłuchawszy się o złodziejstwach, brał
2663 8 | trumienkę, aby się nie chwiała, nasłuchiwał: czy kochany brat nie ocknie
2664 4 | Ślimak. - Hardy jesteś, naśmiewałeś się z panicza, pyskowałeś
2665 3 | Ślimaka. - Tera moje rządy nastają...~Potem przedstawił siebie,
2666 2 | dzieci!... To ci świat nastaje, nie bój się. Chłopski syn
2667 3 | groził kobiecie, że teraz nastały jego rządy!...~- Chodźcie,
2668 3 | jaśnie pana łąkę... Tera nastąpią moje rządy.~- Józek, podnieś
2669 4 | kobieta i wróciła do izby nastawiać obiad.~Ułagodziwszy pięścią
2670 8 | późno jechać, więc ledwie następnego dnia wygnała go z domu żona.~
2671 7 | we wsi tylko przejazdem. Następny dzień jednak przekonał ich,
2672 6 | komenda taneczna, po której następował wybuch hałasu, jakby cały
2673 10| nabierał pewności, że Josel nastraszył go, może z zamiarem jakiego
2674 7 | Niemcy, zamiast bać się, sami nastraszyli złodziejów.~- No, ale zawdy
2675 4 | powtarzał chłop, kontent, że pan nastręczył mu tak doskonałą wymówkę.~
2676 9 | padnie posądzenie...~W takim nastroju ducha weszli wszyscy do
2677 6 | ze zbytków czapkę na oczy nasunął, i tyle.~- Tak!... u nich
2678 4 | się, że kręcą..." Nagle nasunęła mu się inna uwaga:~- A może
2679 10| a on chodził, oglądał i nasycał się goryczą bólu. Tu pod
2680 7 | Niemce, kiej tak gładko po naszemu gadacie?~- My z Niemców -
2681 4 | najgorszy jestem między naszymi chłopami, że mam gruntu
2682 9 | prawa bezwładności coraz natarczywiej pchała mu się do ręki. Chciał
2683 10| wyobraźni. Natomiast tym natrętniej przypominali mu się Niemcy
2684 4 | skończyło. Myślał, że będzie natrząsać się z niego do południa.~
2685 4 | że teraz dopiero odkrył naturę zmowy wymierzonej przeciwko
2686 1 | że tak dużo nagadał, bo z natury był małomówny. Ślimakowa
2687 4 | stworzył, a Kościół święty naucza, a nie jak chcą Grzybowie,
2688 10| będzie pocieszał strapionych, nauczał nieumiejętnych i radził
2689 9 | dziesięć, jeżeli chłopak nauczy się pisania. Dzięki temu,
2690 4 | Szkoda. Mogłabym dziewczynę nauczyć roboty koronek. Poprzednio
2691 8 | Owczarz.~Na podwórzu zabiegł nauczycielowi drogę Ślimak. Wyglądał jak
2692 9 | bąkał, niekiedy myląc się naumyślnie, aby go poprawiała, albo
2693 8 | spal, a trzeci bawił się nawałnicą, był przecie taki, który
2694 11| kolei nie miałeś zarobków?~- Nawetem grosza nie widział, tak
2695 5 | wy na ludziach zarabiacie nawięcy.~- Ma rację! - poparł Ślimaka
2696 11| mnie w takiej zgryzocie nawiedzili - odparł Ślimak i nisko
2697 8 | jałowcu cicho poświstywały nawołując do baczności; zaniepokojony
2698 5 | ocet. W lesie rozlegały się nawoływania dzieci zbierających jagody.~
2699 10| narznął sieczki, potem kilkoma nawrotami chodził po wodę do rzeki.
2700 9 | wołając Jędrka, przez prędkość nazwała go Staśkiem. To znowu Burek
2701 5 | Zobaczyła, że on jeszcze nazwie się panem Ślimaczyńskim!...
2702 6 | rubla, żebyś nie zapomniał nazwiska: pan Hirszgold.~Lokaj szybko
2703 3 | bracie!... - mówił - nie nazywaj mnie sołtysem, ino bratem,
2704 6 | miejscu. Coś, co chłopi nazywają nieśmiałością, szlachta
2705 6 | czasu pańszczyzny, i to się nazywała nasza zagroda. Później mój
2706 6 | czupryną, którego chłopi nazywali potępieńcom, i czarny nagrobek
2707 2 | próżniak - odparł gniewnie nazywany Frycem.~- Proszę cię, Fryc,
2708 10| nowe kufle piwa.~- Jak się nazywasz, ojciec? - wesoło krzyknął
2709 1 | Juści ja - odpowiedział nędzarz.~- Gadali we wsi, że was
2710 5 | zachcenia. Gdzież takiemu jak on nędzarzowi myśleć o żonie! Nawet Zośka
2711 3 | jest sołtysem, ukląkł przy nędznej pościeli i zaczął przemawiać
2712 8 | ani nawet siły oparcia się nędznym podmuchom, że cała jej praca
2713 2 | to istniał bardzo gruby nerw posłuszeństwa. Dziedzic,
2714 8 | gromadce ludzi, o stalowych nerwach, gdzie jeden myślał o swoim
2715 8 | dziecko, nie wiadomo skąd - nerwowe.~On wraz z ptakami przeczuł
2716 8 | Magdę, ale ona była zajęta niańczeniem sieroty. Spojrzał na Jędrka,
2717 8 | ziewał, obok niego Magda niańczyła owiniętą w sukmanę sierotkę
2718 5 | Parobek czuł, że jest złą niańką, lecz dziecka z rąk nie
2719 8 | górę i zmęczył się...~- Niceś o tym nie mówił? - przerwał
2720 9 | w tył razem z wozami bez niczyjej pomocy. Teraz dopiero Maciek
2721 6 | mogły wjechać i zjechać bez niebezpieczeństwa, co też zrobiły z należytą
2722 6 | spogląda na zachodzące słońce. Niebezpieczna to rzecz wracać do domu
2723 9 | felczerskie, że rany są niebezpieczne - mówił pokazując chłopu
2724 9 | Jeszcze teraz mógłbym ją, niebogę, wykupić!... Nad wieczorem
2725 9 | ich rżenie. Zmiarkowały nieboraki, co im jest, i wzywają parobka
2726 9 | niedobrze zrobił, co wygnał nieboraków na taki ziąb - odezwał się
2727 11| wieczorowi trzeba zrobić pogrzeb nieboszczce. Po trumnę już posłałem
2728 2 | próżno wiatr groził. Za ojca nieboszczyka, za szarego Ślimaka, zbierano
2729 8 | i mówiłem: już ty się, niebożę, nie uchowasz'.... Między
2730 8 | Ślimakowa. Jedną rękę oparła na niecce, drugą przysłoniła oczy
2731 4 | na ławie!~- Oj, tatulu, niechajcie mnie! - prosił Jędrek, Stasiek
2732 9 | głupim siadać - mruczał - bo niechbym ino usiadł, zmarznę, a przecież
2733 9 | pod oczyma.~Ślimak niby niechcący z tej i owej strony obejrzał
2734 5 | rolnikiem i wreszcie on niechrzczony.~- Za to on zarabia po dwa
2735 6 | słuchał obojętnie, czekał bez niecierpliwości i dumał, wciąż dumał.~Nagle
2736 10| sam; toteż z gorączkową niecierpliwością oczekiwał chwili wyjazdu.
2737 9 | się" - szepce głos cichy a niecierpliwy i jednocześnie ciepła ręka
2738 5 | co? - rzekła gospodyni i niecierpliwym ruchem otworzyła.~W sieni
2739 8 | Jędrek, weź szaflik i nieckę i wybieraj wodę z sieni,
2740 10| mam z tobą zrobić za twoją niecnotę? Sam powiedz, bo przecie
2741 11| nowego śwagierka i z tego oto niecnoty Jaśka, żeby się choć raz
2742 3 | Żeby Grochowski choć coś niecoś odstąpił...~- Nie pytałaś
2743 4 | Dobrześ zrobił, bo w tym jest nieczysty interes - zakończyła kobieta.~
2744 3 | pomieszaną ze wspomnieniami niedawnego, a przecie odległego dzieciństwa.~
2745 8 | Himmelsau'n, ~Die Heldenvater niederschau'n, ~Und schwort mit stolzer
2746 7 | zabrał głos młodszy Hamer. Niedługa jego mowa widocznie ukoiła
2747 8 | odparł - bo cosik jest tam niedobrego. Wyszedł i po upływie kilku
2748 9 | szkopku i Magda, która tknięta niedobrym przeczuciem, co dzień pieściła
2749 6 | miłosierny pokarał mnie takim niedojdą chłopem, co i sam radzić
2750 6 | z oka.~Dziecko było tak niedołężne, że prawie nie ruszało się
2751 10| potrzebie.~Był to Jojna Niedoperz, najstarszy i najbiedniejszy
2752 9 | Nawet biednego krawca, Jojnę Niedoperza, napadli w lesie złodzieje
2753 10| Owe trzy ruble zrabowali Niedoperzowi złodzieje jeszcze w jesieni;
2754 7 | jednak odepchnął tę myśl jako niedorzeczną. Miał przecie lat piętnaście
2755 4 | dziś wydawała się piękna i niedostępna. Odżyły mu w pamięci wszystkie
2756 2 | które często widywało rzeczy niedostępne dla zwykłego oka.~Ślimak
2757 9 | być kosztowniejszy, taki niedowiarek.~- Ale zawdy... Wspomnij
2758 11| jeden z całej wsi oparł się niedowiarkom i niemało we wojnie z nimi
2759 9 | Owczarz przyglądał mu się z niedowierzaniem.~- Z dalekaśta? - spytał.~-
2760 9 | bo gniazdo złodziejskie nieduże.~- I odbierzemy konie?... -
2761 8 | Lo Boga!... I duży?...~- Nieduży, ale zawdy jakby ze dwa
2762 5 | popsutego.~Pamiętna to była niedziela dla obojga Ślimaków. Ona
2763 2 | stronach prędzej by spotkał niedźwiedzia niż osobę, co tak siedzi
2764 5 | niby okopconej, z krótkim nieforemnym nosem i skośnymi oczyma,
2765 5 | wszystko ucichło. A gdy po niejakim czasie wyszedł z izby Ślimak
2766 8 | przez drogę szeptał pacierz. Niejasne przeczucie mówiło mu; że
2767 2 | bronom zęby, a często i łamią niejeden. Nawet ziemia stawia mu
2768 8 | chcę Żyda na moim gruncie. Niejednego już wy zjedliśta, pejsaki,
2769 7 | Nalejcie, bo mnie ckli... Niejedno ja widziałam w karczmie...
2770 8 | skrzydło, a lew rozpłynął się w niekształtną ćmę.~Wtedy widząc, że góry
2771 9 | ścianie, błyszczała pod ławą, nieledwie pukała do okna, a biedny
2772 10| ROZDZIAŁ DZIESIĄTY~Strata koni niemal do obłędu doprowadziła Ślimaka.
2773 6 | trochę roboty. Szczapy są niemałe i dobrze się nadźwigasz,
2774 11| obejmie. A on gorszy od Niemca.~"O, tom dobry pasterz! -
2775 2 | zawrócił konie do domu. O Niemcach już zapomniał, całą bowiem
2776 11| pyskował niepotrzebnie.~- I z Niemcamiśta się bratali bez potrzeby -
2777 7 | nawet skała nie oprze się Niemcowi.~- Twardy naród te Szwaby! -
2778 10| żem złodziejom odebrał niemieckiego wieprza... Burka struli -
2779 10| głosem, z silnym akcentem niemieckim.~- Ślimak.~- No, prawda,
2780 4 | tylko go proś.~Na widok niemiłego panicza w Ślimaku zbudziła
2781 7 | i usnęła na klepisku jak niemowlę.~- Co ona gada? - zapytała
2782 8 | go... O głupie chłopy!... Niemrawcy!...~Ale parobek nie ruszył
2783 8 | Ni.~- To czegoś taki niemrawy?~- Bo mnie trapi - wyszeptał
2784 2 | Ale wnet ręce, jeszcze nienawykłe do oficerskiego stopnia,
2785 7 | złodziejów.~- No, ale zawdy oni niepewni swego, bo jakoś nie widać,
2786 2 | bydlęciu żłób i drabinę, z niepewnością i strachem schylać się do
2787 9 | Ślimak wzruszył ramionami, niepewny, co odpowiedzieć. Wreszcie
2788 6 | patrzy. Zawdy przecie byłoby niepięknie, żeby to, co pańskie dziady
2789 2 | krzywdy... Nie stłumiaj niepodległości ducha... Nie...~Chciał prawić
2790 6 | wysokie wzgórze, prawie niepodobne do przebycia po ciemku i
2791 8 | Tak rozważali chłopi niepojęte sądy Boże. O zachodzie słońca
2792 4 | oczekiwał skutków wesołej, a tak niepojętej dla niego sprzeczki.~- Więc,
2793 10| drzwiom. - Idźcie, bo ona niepokoi się, a to niedobrze... Idźcie...
2794 1 | równowagi. Wszystkie prace, niepokoje i nadzieje, wszystkie dusze
2795 10| tym mocniej czuł ciężar niepokoju. Zdawało mu się, że niewidzialna
2796 7 | trochę młodych sosenek, niepoliczone szeregi pieńków i całe stosy
2797 4 | obiad.~Ułagodziwszy pięścią nieporozumienie między synami. Ślimak począł
2798 9 | tej okazji Maciek okazał niepospolitą moc ducha, bo jak na nieszczęście
2799 6 | droga lepsza, a konie w polu niepotrzebne. Jak urośniesz, będziesz
2800 11| prawda, żem pyskował niepotrzebnie.~- I z Niemcamiśta się bratali
2801 6 | poszedł do dworu, lecz wrócił nieprędko. Nastała pauza w muzyce,
2802 11| cisza, poczuł znużenie i nieprzepartą chęć do snu. Z wolna powlókł
2803 10| wiedział, z jakim walczy nieprzyjacielem.~Tymczasem cały dach stanął
2804 9 | odparł Ślimak - bo jest jak nieprzytomny. Ledwiem go dobudził...
2805 1 | barw i kształtów surowych i nieregularnych, lecz pięknych.~Na dnie
2806 2 | gospodarzu? - zapytał stary nierównie łagodniejszym tonem.~- Jużci
2807 4 | przecie nie napisał, boś panu nierówny i pisać nie umiesz.~- Skosiłbym
2808 7 | wzdłuż pola, potykając się na nierównym gruncie, kilku starych,
2809 6 | już dokuczyła im wiekowa nieruchomość i że lada chwilę całą gromadą
2810 9 | żebraninę, włóczęgostwo, nierząd, zamiar podpalenia i po
2811 7 | drugi kołek i począł go nieść w prostym kierunku ku północy.~
2812 7 | bas Hamera. I otóż na tym niesfornym tle zauważył jeden dziwny
2813 7 | nasza i potęga,~On pomoc niesie dla swych sług,~Gdy klęska
2814 6 | skośne promienie, odbite od nieskończonej tafli śniegów, poraziły
2815 8 | przeciw porządkowi świata.~- Niesłychana rzecz - mówił kulawy parobek -
2816 10| radził. Chcąc przełamać ich nieśmiałość czasami wdawał się w rozmowę;
2817 6 | Coś, co chłopi nazywają nieśmiałością, szlachta próżniactwem,
2818 8 | niego zapłacili.~W miesiąc niespełna wziął od nich Ślimak ze
2819 5 | opuścić żniwo.~Nie mniejsza niespodzianka czekała ich na podwórzu.
2820 1 | jednak spotkały go dwie niespodzianki: żona powiła syna Jędrka,
2821 8 | od rana tułał się po domu niespokojny. On patrząc na chmury odgadywał
2822 5 | znowu do roboty, ale szła im niesporo, każde bowiem spoglądało
2823 8 | bo chodził po izbie jak nieswój i tulił się do wszystkich...
2824 10| Jutro będzie sam czas. Nieszczególny musi to być człowiek, skoro
2825 10| coś wypadnie, bo miejsce nieszczęśliwe. Niemiec, jak tu osiędzie,
2826 9 | i po chwili wyprowadził nieszczęsną krowę. Zdawała się być zdziwiona,
2827 9 | zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~- Owczarz, parobek Ślimaka -
2828 9 | wskazując na sanie:~- Trza tych nieszczęśników od razu zawieźć do sądu.
2829 3 | kto intonuje w kościele na nieszporach: "Zacznijcie, wargi nasze,
2830 9 | krzakami, gdzie o mrowisko nietrudno, a o zimie jakoś - zapomniał.~"
2831 2 | śmiało. Musi, że to jakiś nietutejszy albo wariat..."~Tymczasem
2832 8 | uwijała się ze setka ludzi nietutejszych. Były to chłopy wielkie
2833 4 | zbudziła się poprzednia nieufność.~- Kiej bez żony kupować
2834 2 | Stasiek i patrzył na obcych z nieufnością i podziwem.~- A ta łąka
2835 10| kożuchem. Serce jego opanowała nieugięta, chłopska zaciętość, bo
2836 11| dobrodzieja? Przecie chłop nieumiejętny, a Żyd zna się na wszystkim
2837 10| pocieszał strapionych, nauczał nieumiejętnych i radził wątpiącym. I właśnie
2838 6 | sylwetkom tancerzy, które nieustannie migały w oknach salonu.
2839 6 | niebie, i znowu nikły przy nieustannym i coraz głośniejszym akompaniamencie
2840 2 | Nawet ziemia stawia mu opór, niewdzięcznica.~- Od świni gorszaś! - oburzył
2841 8 | fale, które go obejmują niewidzialnymi ramionami i, niby pieszcząc,
2842 11| dla Ślimaka i dla Josela. Niewielga to u was rzecz.~- Ni, ja
2843 9 | podejrzywać gościa, który za niewielką pracę dał mu wódki, kiełbasy
2844 10| Tak mi Boże dopomóż i niewinna męka Jego... Ślimakowa zachwiała
2845 10| pięścią w powietrze. -Co mi niewola tu siedzieć?... Mam trochę
2846 4 | Czas zapomnieć o resztkach niewoli, które nam i wam ujmę przynoszą.
2847 4 | jestem - prawił - cechami niewolnictwa, jakie spotykam wśród ludu.
2848 10| wyszedł.~- Nie mogę być niewolnikiem wszystkich pogorzelców i
2849 3 | Grochowski.~- A może wam tu jaka niewygoda, zaraz gadajcie.~- Ehej!
2850 9 | która bez względu na ruch i niewygodę twardo mu na rękach zasnęła,
2851 7 | kobiecy, czysty, dźwięczny i niewymownie rzewny. Serce w nim drgnęło.
2852 5 | stało, ale nie Maciek; coś niewysokiego, grubego, owiniętego w przemokłą
2853 6 | się brodaty. - Ojciec z niewyspania chyba rozum stracił!...
2854 5 | i karmił nim dziecko, ku niezadowoleniu Magdy, która zamiast jeść
2855 3 | mu jakoś niezdrowo i że niezawodnie zaszkodził mu krupnik, który
2856 3 | widział, że jest mu jakoś niezdrowo i że niezawodnie zaszkodził
2857 7 | ciągnąć starego jak koń?...~- Niezgorsi ludzie.~- Wcale nie najgorsi
2858 3 | rzemienia, proszę was.~- Niezgorsza z niej dziewucha - odparł
2859 3 | do tej oto.~Pomyślał, że nieźle byłoby przeprowadzić ją
2860 4 | ty, że dziesięć morgów to niezmierna fortuna?..."~- Ale, fortuna!... -
2861 3 | krowa zostanie u was.~- Niezmierny to grosz - westchnął Ślimak.~-
2862 9 | kradną...~I brzydko, choć nieznacznie spojrzał na Jaśka Grzyba,
2863 9 | bo wkoło mnie wszystko nieznajome. Poźrzę na las - inaczej
2864 8 | naprzód i hardo patrząc na nieznajomego odparł:~- A czy pan zapłaci
2865 7 | strach go ścisnął na myśl o nieznanej potędze, co w okamgnieniu
2866 6 | przy kądzieli, opowiadano o nieznanych ludziach, którzy chcieli
2867 3 | deszcz stawał się coraz nieznośniejszy, więc Ślimak zdecydował
2868 6 | panie Hirszgold, jesteś nieznośny!...~- To nie ja, to interesa.
2869 9 | uspokajał ich i nawet zwymyślał niezręcznego parobka, lecz chłopi wrócili
2870 4 | uwagą przysłuchiwali się niezrozumiałej dla nich, ale pięknej melodii.
2871 9 | ale dozorcy spostrzegłszy niezwykłe widowisko zatrzymali ją
2872 9 | wyciągnęli na dziedziniec w niezwykłej porze.~Rzeźnicy obejrzeli
2873 6 | dodał z westchnieniem -co nigdzie nie ma własnego kąta. Tu
2874 9 | przecie szmat drogi, ale nigdziem nie spotkał tak uczciwego
2875 6 | Ślimak - bo nie macie na to nijakiego prawa.~- Ale możemy umówić
2876 8 | jaką rurkę...~- Nie ma tu nijakiej rułki - mruknął Jędrek.~
2877 11| bałamuctwo, a rzetelnej prawdy nikaj się człowiek nie dowie?
2878 2 | powinien upokarzać się przed nikim.~Ślimak nie podzielał demokratycznych
2879 9 | stąpanie, jakby dwu ludzi niosło ciężar.~- Na tu, na!...
2880 2 | czarnej czapie wyglądał jak niski pień sosnowy, okopcony u
2881 8 | deszcz i grad zlały się w niszczącą masę, której cel i kierunek
2882 7 | godzina. Współcześnie z niszczeniem lasu jakowiś ludzie poczęli
2883 7 | Nie myśleli, ażeby na tych niwach, gdzie dotychczas rozlegał
2884 11| gospodarstwie lepiej gospodarował niżeli Niemce, a do cudzych stajen
2885 5 | oddział inżynierski zeszedł w nizinę i ukrył się przed oczyma
2886 8 | gruncie?~- Bo oni mają same niziny. Najżyźniejszy to grunt
2887 1 | krajobraz. Pagórki są coraz niższe i stoją oddzielnie, podobne
2888 8 | Ślimak. - Nowiększy pan, nobogatszy mocarz, żeby się zamknął
2889 6 | aby uciec z lasu przed nocą i przed zimową burzą.~Tymczasem
2890 7 | zapełnili wszystkie budynki. Nocami palili wielkie ogniska na
2891 4 | stało wysoko i ziemia po nocnym deszczu wyschła. Od jarów
2892 10| którzy z wesołą rozmową szli nocować do jego sadyby. Na widok
2893 7 | porosły. Co najwyżej pastuch, nocujący w polu, rozpalał pod nim
2894 10| zajrzyjcie do żony, ale nocujcie w kuchni. Chorej dopilnuje
2895 10| siedzimy we szkole, ale dziś nocujemy z córką przy stajni.~Ślimak
2896 11| gospodarstwie? Nie ożenisz się to nodali za puroku? Nieboszczka zmarła
2897 4 | tatulu, ubrali się w surdut i nogawice wyciągnęli na buty, to by
2898 11| i w łeb byś dostał przy nopirszy okazji, amen.~- Po niedzieli
2899 9 | zmartwieniu pomyśleliście nopirwy o tym, żeby nie psuć losu
2900 11| Dziś mi sprzedadzą, a nopóźniej po niedzieli zajedziemy
2901 3 | podatki, kto w czasie procesji nosi największą chorągiew, kto
2902 7 | olbrzym nie powstydziłby się nosić na palcu, a baba wypiwszy
2903 10| Owczarz jeszcze dwa dni temu nosił wodę. Owczarz ciął sieczkę,
2904 9 | Bodaj cię święta ziemia nie nosiła!... Maciek podniósł się
2905 7 | Jedni przed nim i za nim nosili tyki, drudzy rozciągali
2906 7 | skrzeczące starych kobiet i nosowy bas Hamera. I otóż na tym
2907 5 | wielkich panów, którzy mu za noszenie łańcucha dali dwa złote.~-
2908 11| się człowiek nie dowie? Nowięcej to się rozumieją Żydy; ale
2909 11| westchnął.~- Ach! - odparł. - Nowięcy mi szkoda, że moja Jagna
2910 8 | tylko ty - dodał Ślimak. - Nowiększy pan, nobogatszy mocarz,
2911 7 | ucieknie, takem pędziła z nowiną...~Nalano jej naparstek,
2912 3 | nie rozgaduj i głowy sobie nowinami nie zaprzątaj. Myśl o tym,
2913 6 | później pokojówka szeptała te nowiny pisarzowi, który miał się
2914 4 | niemałym trudem wciągnął nowiuteńką sukmanę, przy kołnierzach
2915 2 | orzech zgryzł. Grochowskiemu nowiuteńkimi pieniędzmi napęcznieje kieszeń,
2916 10| pościeli i z niemałym trudem na nowo rozpaliła ogień do wieczerzy.~-
2917 7 | godziny odkrył dwie tajemnice nowożytnej pracy: pośpiech i organizację.~
2918 6 | psiekrwie, waliły saniami z nowyższy góry, że mnie ciarki przeszły.
2919 8 | z nimi będziesz miał co nowyży do zimy, bo potem na owinięcie
2920 7 | przenośny żłób na czterech nóżkach i stawia go przed krowami,
2921 2 | mycia naczyń po strawie nucąc coraz głośniej: "Oj da!
2922 4 | synami. Ślimak począł sobie nucić, a nawet zaśpiewał półgłosem:~
2923 4 | dawno już sprzedalibyśmy tę nudną wieś i uciekli do Warszawy!~-
2924 8 | jakiejkolwiek roboty, bo mu było nudno i wstyd, że próżnuje; to
2925 6 | czas młoda pani umrze z nudów - odparł kupiec z uśmiechem.~-
2926 6 | sprzedać, bo na wsi straszne nudy. Ale i cóż, kiedy papo jeszcze
2927 6 | znaczy młoda żona, która nudzi się na wsi.~I kiedy tak
2928 10| oczekiwał chwili wyjazdu. Tak nudził się, widząc z jednego okna
2929 8 | na podwórek?. .. Lecz - nuż zobaczy nad chałupą taką
2930 9 | na dziedziniec Ślimak.~- Ny, co to, gospodarzu - zaczął
2931 2 | trzeci co roku chciałby wójta obalić i sam przyczepić się do
2932 10| Toż te spokojne Niemce obaliły mu jak wicher całe gospodarstwo,
2933 8 | Ślimak, którego także trapiła obawa o plony, pogłaskał Staśka
2934 9 | Owczarz. W sercu jednak czuł obawę i myślał, że takie zagraniczne
2935 6 | się i zaciął konie. Maciek obawia się wielu rzeczy na świecie,
2936 6 | podpierał drżący z zimna i obawy chłop. Jedno potknięcie
2937 6 | salonu słońce. Na zrysowaną obcasami podłogę i na ścianę przeciwległą
2938 4 | później buty od cholew do obcasów. Stanął wreszcie przed lusterkiem
2939 5 | Chłopak pobiegł cwałem.~- A obchodź ich ostrożnie! - wołała
2940 5 | Wiśniewski i zaraz począł go obchodzić o pożyczenie stu złotych
2941 7 | Współcześnie trzej Hamerowie obchodzili wzgórze wytykając dokoła
2942 7 | ciosy siekier nie więcej go obchodziły od pukania dzięciołów. Padł
2943 7 | drzew, z których pośpiesznie obcinano gałęzie. Nic z liściastego
2944 9 | pieniądze na żelastwo i obciosać drągi. Obie czynności odkładał
2945 11| Jasiek - bo już i wstyd przed obcymi ludźmi, że się ino bijecie
2946 5 | widząc, że są jak i on sam obdarci, odezwał się:~- Czy to prawda,
2947 7 | ani jednej klamki, ściany obdarte, podłogi wyrwane. Salon
2948 1 | widać płaty ziemi jakby obdartej ze skóry. Najwytrzymalsza
2949 8 | nasyp przypominał swoją obecność; w południe rzucał blask
2950 10| zbójcą, który go najprzód obedrze, a potem wystrzeli z fuzji.
2951 11| krzyknął. - Cóż to?... obejdziesz się bez baby na gospodarstwie?
2952 11| to Grzyb folwark po nim obejmie. A on gorszy od Niemca.~"
2953 4 | zaraz pocałuj go w rękę, obejmij za nogi i proś, żeby choć
2954 4 | wytarguj z rubla; ale poty ich obejmuj, i jego, i jaśnie panią,
2955 8 | płyną jakieś fale, które go obejmują niewidzialnymi ramionami
2956 9 | z głową opartą o ścianę, obejmując rękoma znajdę.~Nareszcie
2957 6 | sarnę, to pewnie pan wyjdzie obejrzeć ją."~Poleciał se Ignac pod
2958 1 | najpilniejszej roboty będzie mogła obejść się bez sługi.~"Głupia Zośka"
2959 3 | za piersi, ale oczy już obeschły. Powoli uspokoiła się i
2960 2 | płótno.~Człowiek najmniej obeznany z hipiką mógł zgadnąć, że
2961 9 | kościoła, aby u ludzi, lepiej obeznanych z sądami, zaczerpnąć opinii.~
2962 4 | cię wczoraj chciał batem obić?...~Chłop ukłonił się do
2963 7 | okręgowego, zaś adamaszkowe obicia ze ścian kupili krawcy i
2964 8 | w chałupie dwu panów, co obiecywali, że zrobię wielkie pieniądze,
2965 9 | Staśkiem. To znowu Burek obiegał niekiedy budynki, jakby
2966 7 | napadzie na tabor kolonistów obiegła okolicę, wzbogacona w każdej
2967 6 | Dziedzic wszedł. Na fotelu, obitym pomarańczowym atłasem, siedziała
2968 5 | więcej.~- Darmo przecie objadać was nie możemy - rzekł starszy
2969 7 | i udzielił mu pożądanych objaśnień, które go o tyle zadowolniły,
2970 6 | i cichym głosem szeptał objaśnienia sierocie:~- Widzisz tego,
2971 8 | Żydkowi podobał się ten objaw pokory.~- Jedź, kochanku -
2972 7 | odpowiedział szynkarz usiłując objawami grzeczności pokryć wewnętrzny
2973 6 | jakby się we wsi Matka Boska objawiła!... Ach! Matko cudami słynąca!...~-
2974 3 | interesów... Nagle wpadł w objęcia płaczącemu Grochowskiemu.~-
2975 8 | że wobec czarnych kłębów, obładowanych piorunami, ziemia przysiadła
2976 10| się o ścianę. Gorąco go oblało, potem nogi mu się zatrzęsły,
2977 7 | wjechali na ostatni szczyt, oblani złotymi potokami słońca,
2978 11| mi markotno, żebym ja zaś obłapiał się z taką osobą... Ech!
2979 9 | Hamer już stracił ochotę do obławy, więc zabrali Niemcy wieprza
2980 2 | szwagrem to musiał dużo świata oblecieć... W naszych stronach prędzej
2981 10| DZIESIĄTY~Strata koni niemal do obłędu doprowadziła Ślimaka. Wprawdzie
2982 7 | dobrze!... bardzo ładnie!... oblejemy go. Od kolonistów wachmistrz
2983 10| nieszczęsny? - myślał Ślimak oblewając się potem. - Jużci gada
2984 7 | obtarł chustką wąsy i rumiane oblicze i rzekł:~- Banda, nie banda,
2985 4 | ten żre, a inne czekają oblizujący się, choć widzą, że on wyjada
2986 10| garnki na kominie zaczęła oblizywać się jak pies.~- Chcesz jeść? -
2987 8 | kościelną ukazał się rudy obłok, szybko lecąc wzdłuż kolejowego
2988 6 | coraz mocniej zaciąga się obłokami, las napełnia się mgłą,
2989 2 | Stasiek przypatrując się obłokom, które dziś wydawały mu
2990 4 | nieładnie - odpowiedział chłop z obłudnym uśmiechem. - Przecie jaśnie
2991 10| gniewu i sam przed sobą obmierzać swoją chudobę.~- Uu!...
2992 9 | albo twoja!... Takeś mi obmierzł za tę zbrodnię, że jeszcze
2993 10| chłopi, że odnowił kościół, obmurował cmentarz, mówił ładne kazania,
2994 9 | podniosła się ze śniegu i obojętna, jak pierwej, tęgim krokiem
2995 5 | Pamiętna to była niedziela dla obojga Ślimaków. Ona kupiła w straganie
2996 7 | wyprowadzili resztę bydła z obór i zapełnili wszystkie budynki.
2997 6 | południe w czworniakach, oborach, stajniach i owczarniach
2998 9 | zaopatrzyć w skoble, a stajnię i oborę w zasuwy z drągów. Ułożywszy
2999 10| zebraniach i pełnić duchownych obowiązków.~Posiadał ogólną sympatię.
3000 7 | ugorze Niemcy rozkładali obóz. Ślimak wciąż palił fajkę,
3001 7 | na wzgórze popatrzeć na obozowisko Niemców. Ludzie już skryli
|