Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

     Rozdzial
3503 8 | nowyży do zimy, bo potem na owinięcie palca od nas nie kupią.~- 3504 5 | coś niewysokiego, grubego, owiniętego w przemokłą płachtę. Gospodyni 3505 3 | krowa. W tej samej chwili owionął go taki zaduch i gorąco, 3506 9 | się tak brzydko, jakby mu owo gadanie od dawna obmierzło.~ 3507 1 | grunta piaszczyste, obsiewane owsem lub żytem, a jeszcze wyżej - 3508 10| chłopak wróci z aresztu i baba ozdrowieje, a pójdę w taki świat, że 3509 11| Grochowski.~- Gadam mu, żeby się ożenił z moją siostrą, z Gawędziną, 3510 8 | wiatrak, to za dwa tygodnie ożeniłby się z córką młynarza Knapa 3511 11| baby na gospodarstwie? Nie ożenisz się to nodali za puroku? 3512 11| Skąd j o mogę wiedzieć?~- Ożeńta się z moją siostrą.~- Z 3513 5 | pieczywo i jarzyny po cenie oznaczonej przez inżynierów, sam skupując 3514 2 | i dzieci, goniących go z oznakami zadowolenia, a w jego demokratyczne 3515 9 | to jedną, to drugą nogę, ozutą w buty wyżej kolan, dymił 3516 11| Ale żeby mogła się tera ozwać, sama by ci pedziała: "Żeń 3517 11| araku.~- Za mało, bracie! - ozwał się Grochowski. - Nakaż, 3518 6 | Ujęty zimowym snem las ożył, począł poruszać się i gadać. 3519 4 | w ogrodzie z siostrą i z ożywieniem począł jej coś przedstawiać.~- 3520 9 | perswadowali. - Przecie dziecka nie ożywisz...~- Moja dziewucha!... 3521 5 | lipowy na gorączkę i włosy P. Marii na boleści. Proboszcz 3522 2 | ustach papierosa, a pod pachą szpicrutę. Cugle trzymał 3523 6 | miasteczka, do karczmy i do pachciarza.~W grudniu powrócili dziedzice 3524 5 | obiedzie zażyła lekarstwo mocno pachnące okowitą, kuracja tak 3525 10| dotrzyma układu. To Żydem pachnie... Musieli go namówić Josel 3526 2 | skutkuje, usiłował spod pachy wydobyć szpicrutę. Wówczas 3527 4 | lip przydrożnych zasypane pączkami, dworskie kominy i dachy 3528 3 | rękę i poznał, że deszcz pada; spróbował usiąść i przekonał 3529 6 | napełnia się mgłą, zaczyna padać deszczyk od maku drobniejszy 3530 8 | wtedy spomiędzy szczelin padały na zamroczone pola jakieś 3531 6 | ścianę przeciwległą oknom padły smugi białego światła, jaskrawo 3532 1 | gładkie pole nabrzmiewa pagórkami, ścieżka idzie do góry, 3533 1 | wąwozach albo siedząc na pagórku pod sosną zamyślony patrzył 3534 10| widział zielonawe oczy i czuł palące dotknięcie jedwabnej sukni.~- 3535 8 | się zamknął w murowanym pałacu nawet z żelaznymi okiennicami, 3536 6 | jak baran?... - dodała z pałającą twarzą. -Jedz śniadanie 3537 9 | gałganek, ale ten został mu w palcach, a kiedy machinalnie podniósł 3538 4 | mydłem, od zatłuszczonych palców zostały mu ciemne smugi 3539 7 | powstydziłby się nosić na palcu, a baba wypiwszy zaczęła:~- 3540 9 | której warto by nawet zgiąć palec? Nie ma takiej, a raczej 3541 10| pożar jego własnej chałupy. Paliła się część dachu od strony 3542 10| podała mu skorupkę wody, choć palony gorączką, pragnął. Uratować 3543 2 | wyprostowany, z jasną brodą, w paltocie i kaszkiecie. Za nimi w 3544 6 | list z wewnętrznej kieszeni paltota - rzekł:~- Niech pan przeczyta.~- 3545 9 | bracie. Za to - zostawię ci pamiątkę. Nie masz, bracie, butelki?~- 3546 6 | obcych ludzi, które takiej pamiątki nie uszanują."~Mówię wam - 3547 5 | działo później, Owczarz nie pamięta. Ktoś opowiadał mu, jak 3548 11| Jędrek nawet z nimi pił (pamiętacie, wtedy co zaczęli miejsce 3549 9 | odkładał z dnia na dzień, pamiętając o przysłowiu: co nagle, 3550 4 | sąsiada..."~Na to dziedzic: "Pamiętajcie, chłopy, że jeszcze przyjdzie 3551 11| ludzi, jakiego najstarsi nie pamiętali w okolicy.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 3552 5 | w głowie coś popsutego.~Pamiętna to była niedziela dla obojga 3553 4 | ramieniu.~- Jużci, jaśnie paniczu.~- Macie interes do mego 3554 10| córka Ryfka, brzydka stara panna, wyjdzie kiedy za mąż, a 3555 3 | Zacznijcie, wargi nasze, chwalić Pannę świętą"? Przecie ten sam 3556 4 | musiałam nową suknię oddać pannie służącej. Dziękuję za podobne 3557 5 | do wody po raki... Jezus, Panno Mario! jeszcześmy też nigdy 3558 9 | skończy się u was i moje panowanie. Po krowie Magda, po Magdzie 3559 3 | oglądając się. - Świętych pańskich sporo na ścianach; łóżko 3560 6 | pradziada, jeszcze za czasu pańszczyzny, i to się nazywała nasza 3561 6 | na podpis, powoli złożył papier i na zakończenie spytał 3562 6 | zmierzył, na wszystkich papierach podpisy i pieczęcie, 3563 2 | nachodzi, nim wydostanie nowy papierek! Wio, dzieci!... A tu jeszcze 3564 2 | szkła na nosie, w ustach papierosa, a pod pachą szpicrutę. 3565 2 | uderzał go w szyję nosem i papierosem.~Wszystko to jednak nie 3566 9 | mruknął chłop niosący za nią papiery.~- Inny raz to głupiemu 3567 6 | straszne nudy. Ale i cóż, kiedy papo jeszcze nie znalazł kupca!...~ 3568 6 | już wiem! To jakiś znajomy papy... Pierwszy mazur był prześliczny... 3569 6 | kontredansa we trzydzieści par, co trwało do kolacji. Po 3570 7 | ja z nim chodzę tylko od parady.~- A robotników ilu pan 3571 10| dopiero od kilku lat rządził parafią. Był to człowiek średniego 3572 10| kupić trumnę... Dać znać do parafii...~- Niech se ta inni dają 3573 3 | całej gminie, żeby mnie paralusz tknął!~Opletli się ramionami, 3574 2 | przeszło. ~- Czego on, u paralusza, chce od mojej baby? - powtarzał 3575 7 | słońce, rozkładał nad głową parasol albo przenosząc się na nowe 3576 10| zegarmistrz.~- Ja także jestem parasolnik, a także znam rymarstwo 3577 9 | śtyry oczy, że Niemiec - to parch.~- Niemce mają swego cysorza - 3578 7 | pocznie mu perswadować: "Ty parchu - mówi - coś ukrzyżował 3579 1 | się i poplątanych.~Jeszcze paręset kroków z biegiem rzeki i 3580 7 | kwadrat, tworząc z nich jakby parkan, wewnątrz którego stoi bydło 3581 6 | budynków, wyjmowało deski z parkanów i sztachety z płotów. Ono 3582 10| będę wam płacił jak naszym parobkom.~ podrzuciło Ślimaka słówko - 3583 6 | wzgórza jak wicher przemknęły parokonne saneczki tuż koło Owczarza. 3584 2 | w pewnej odległości stał parokonny wózek, którym powoził człowiek 3585 6 | małych, czterokonnych i parokonnych, którym towarzyszyło kilku 3586 11| znowu zadźwięczały dzwonki, parskały konie i wkrótce przed zagrodą 3587 10| obalił. Jędrek widząc to parsknął śmiechem, a wówczas Ślimak 3588 5 | widać diabeł go urodził z parszywej suki... Żywych i umarłych... 3589 6 | że zasługuję na ufność.~- Partagez!...~W sieni po raz trzeci 3590 7 | strojach odświętnych. Trzy te partie zebrały się przy wzgórzu, 3591 6 | batem coraz mocniej, a jego pasażer podniósł wysoki bobrowy 3592 6 | spodnie w białe i różowe paseczki i w buty z podkówkami.~- 3593 8 | końcu zrobił się jakby żółty pasek, zbliżający się do Białki. 3594 4 | w czarne cętki, cienka w pasie, a gruba na końcu. Ale piękna 3595 5 | Gońcież ! - krzyknęła z pasją Ślimakowa. - Biegaj, Maćku...~ 3596 8 | ale zawdy Szwab to rzecz paskudna!...~Aby stłumić plotki, 3597 9 | Jużci zadali mi jakiegoś paskudnego ziela, ażeby konie wyprowadzić...~ 3598 6 | strzępy. Ze złotolitych pasów magnaterii wyjrzał szych, 3599 7 | surdut, a drugi. Wilhelm, w pąsową kamizelkę w czerwone kwiaty. 3600 10| na probostwie ugaszczał pastorów, chłopi, że odnowił kościół, 3601 2 | koniu. Toż on głupszy od pastucha, choć pański szwagier... 3602 6 | a tyle ich, jak owiec na pastwisku...~O kilka kroków stał lokaj 3603 11| miłościw... - szeptał ksiądz pasując się z nagabaniami szatana.~ 3604 9 | mi paszy sprzedali...~- I pasza nie pomoże - mówił stary 3605 7 | naleźli nic... We dwora paszi ni ma, a w budinkach sziedzą 3606 7 | udzielił odpowiedzi w kwestii paszportowej, po czym wachmistrz pożegnał 3607 7 | osiemdziesiąt. Jak się trafi.~- Paszporty w porządku?~Pełnomocnik 3608 4 | i ciągnął dalej:~- Ty se patrzał, jak jest nawet między mądrymi 3609 6 | oczy rozbiegały od samego patrzenia.~Odszedłem se od okna i 3610 9 | Rośniesz duża, po Nowym Roku patrzyłaby ci się większa zapłata, 3611 4 | to chłopi... Jaśnie panu patrzyłby się inny szlachcic, a nam 3612 3 | widzi, tatulu, sam przecie patrzyłem - wyszeptał i zasnął.~Ślimakowi 3613 9 | i uśmiechał się. Chłopi patrzyli na niego z niechęcią, mrucząc, 3614 6 | Co tu siedzisz, co się patrzysz na mnie jak baran?... - 3615 8 | wyłapać. Uzbrojeni w długie patyki, pozawijali spodnie wyżej 3616 6 | wrócił nieprędko. Nastała pauza w muzyce, on nie wracał, 3617 11| jęknął chłop.~- Ruszaj, Paweł, co koń wyskoczy - rzekł 3618 6 | świecideł, w czerwoną czapkę z pawim piórem, w szerokie spodnie 3619 4 | szwagra, który tymczasem gryzł paznogcie.~Ślimak zapłacił dziesięć 3620 5 | diabeł w tobie siedzi i pcha cię do lada jakiej kompanii.~ 3621 8 | Pionowe potoki deszczu wiatr pchał w ukos, kłębił je i szarpał; 3622 9 | bezwładności coraz natarczywiej pchała mu się do ręki. Chciał mocniej 3623 8 | stać w miejscu, ale coś pchało go naprzód. Zaczął więc 3624 9 | odeszli! naprawdę uciekli i pędzą, szumi... Owczarz roześmiał 3625 6 | tyłem; w końcu trafił na pędzącego chłopca z kredensu, schwycił 3626 2 | jazdy i na czele szwadronu pędzi do ataku. Ale wnet ręce, 3627 11| Kobieta mi zmarła, i tyło.~- Pedział mi to Jojna wczoraj, alem 3628 11| się tera ozwać, sama by ci pedziała: "Żeń się, Józek, nie kręć 3629 7 | ze mnie ucieknie, takem pędziła z nowiną...~Nalano jej naparstek, 3630 8 | Niejednego już wy zjedliśta, pejsaki, co was przyjął w komorne.~- 3631 10| Mroźny wiatr trząsł jego pejsami, targał poszarpaną brodę, 3632 6 | spiczastą brodę, spiczaste pejsy, spiczaste łokcie i spiczastą 3633 10| uderzył cybuchem o podłogę, pękła fajka.~- To ja, proszę jegomości, 3634 10| i jeszcze raz kopnął, pękło w zmarzniętym zwierzęciu.~ 3635 10| sąsiedzkich zebraniach i pełnić duchownych obowiązków.~Posiadał 3636 7 | słowa tak przestraszyły pełnomocnika, że od tej pory brał do 3637 11| kolan i następnie podał mu pełny kieliszek.~- A jo ci mówię, 3638 10| jasnej lampie, za stołem pełnym kufli, wśród kłębów dymu 3639 6 | latem wstaje o czwartej i penetruje caluśki świat do ósmej wieczorem. 3640 7 | Josela i nie pocznie mu perswadować: "Ty parchu - mówi - coś 3641 9 | Co ci z tego, głupia? - perswadowali. - Przecie dziecka nie ożywisz...~- 3642 7 | skraplając wodą i uspokajając perswazją. Wiedzieli, że dziecko jest 3643 4 | ażeby nie miała budzić w nim pesymistycznych wątpliwości.~- Iii... co 3644 6 | potęga trwożyła mu serce, pętała nogi albo szeptała w ucho: " 3645 7 | zbudować.~Uderzyła go też pewna różnica w zachowaniu się 3646 9 | i pojechali stępa. Jacy pewni swego, jacy bezpieczni! 3647 10| myślał, tym większej nabierał pewności, że Josel nastraszył go, 3648 11| morgów i niczego żonkę.~- Phi!... Rozłożysta kobieta - 3649 10| fajce.~Wreszcie odparł:~- Phy! kupić, kupię, kiedy wpadliście 3650 9 | kobieta - bo pies toczył pianę... mu na pysku zamarzła. ~ 3651 1 | kondygnację tworzą grunta piaszczyste, obsiewane owsem lub żytem, 3652 8 | To zdawało mu się, że wał piaszczysty jest wysuniętym językiem 3653 5 | ROZDZIAŁ PIĄTY~Był lipiec. Dziedzic z dziedziczką 3654 3 | Siadajcie, kumie, o tu, bliżej pieca, jakeście łaskawi. Zaraz 3655 11| to kosztowało?~- Od stu pięćdziesięciu rubli grosza nie odstąpię - 3656 7 | kradzież klamek i drzwiczek od pieców.~- Kara boska! - szepnął 3657 6 | Chłopi dają panu tysiąc pięćset rubli, a dadzą - najwyżej - 3658 4 | przez zimę ogrodnik pali w piecu.~- A jabłka tu w zimie? - 3659 6 | wszystkich papierach podpisy i pieczęcie, jak się należy, zatem... 3660 7 | piwa, a drugi z wędlinami i pieczywem.~Stary Hamer odziany był 3661 5 | sprzedawał im drób i nabiał, pieczywo i jarzyny po cenie oznaczonej 3662 10| straszne dramaty.~Cóż to za piekło kryć się przed samym sobą 3663 2 | Ślimak zasypuje ziemią tyle pięknego ziarna.~"Głupi chłop! głupi 3664 4 | skruchę. Mój Boże, jak to pięknie mawiał do nich dziedzic:~" 3665 10| średniego wieku, bardzo piękny. Posiadał wyższe ukształcenie 3666 4 | sznurkami, i opasał się pięknym rzemiennym pasem, szerokim 3667 5 | probostwo i zobaczyć, jak pielęgnuje się owad. Później kupiłbyś 3668 2 | czapie wyglądał jak niski pień sosnowy, okopcony u wierzchu.~ 3669 10| izby ciskał się tak, że pieniek obalił. Jędrek widząc to 3670 7 | sosenek, niepoliczone szeregi pieńków i całe stosy leżących drzew, 3671 9 | kładzie się, lecz siedzi na pieńku.~Oho!... słychać szepty... 3672 9 | wójt krzywił się, jakby pieprz gryzł. Wreszcie odezwał 3673 9 | odchyloną koszulę i białą pierś.~Owczarz zamknął powieki 3674 2 | średniego wzrostu z szeroką piersią i potężnymi ramionami. Miał 3675 1 | wznoszących się jedna nad drugą. Pierwsze piętro, tuż nad łąką, zbudowano 3676 5 | im z rana i po obiedzie.~Pierwszego dnia, w czasie południowej 3677 10| Spod mostu, gdzie żona pierze bieliznę, rozlega się łoskot 3678 2 | szpicrutę. Cugle trzymał w obu pięściach, które mu wciąż skakały 3679 9 | niedobrym przeczuciem, co dzień pieściła się z krowami, i Owczarz, 3680 8 | niewidzialnymi ramionami i, niby pieszcząc, gwałtem ciągną do siebie. 3681 2 | strzemionach spiął konia piętami. Mądry zwierz odgadł jego 3682 1 | Przyjęła więc gospodyni piętnastoletnią sierotę Magdę, która lubo 3683 1 | wzgórza wysokie na kilka piętr, łagodne lub spadziste, 3684 8 | Ślimaka: Gede, Treskow i Pifke, kończyli swoje folwarki. 3685 6 | na stole łokcie.~- Co to piją gospodarze? - spytał Ślimak.~- 3686 10| żeby cukier był osobno.~- Pijesz bez cukru?~- Owszem, ja 3687 2 | Grochowskiego i nie będę z nim piła wódki.~- Pij! namawiaj! 3688 7 | spodniach i kurtkach, z piłami, świdrami i toporami. Współcześnie 3689 9 | niego trunek - wołał - i piłeś go?... I nie przyszło ci 3690 7 | Niemcami niby zabłocona piłka. Wtem spotkał szare oczy 3691 7 | sprowadzeni do wykonania pilnej roboty. Szli i jechali drogą 3692 6 | niekiedy spotykał dziedzica i pilnie mu się przypatrywał, nie 3693 4 | dodawali gruntów i dlatego pilno im sprzedać!... Sto dwadzieścia 3694 5 | bez koni?"~Widząc, że mimo pilności parobka robota ciągnie się 3695 9 | się upił, jeszcze lepiej pilnować... Takiś sam złodziej jak 3696 7 | Pawlinka będziemy go we troje pilnowali i jeszcze nie upilnujemy. 3697 8 | koło swoich budynków, bydła pilnują, żeby nie właziło w szkodę, 3698 6 | gdzieniegdzie drzemią na polach pilnując granic. Za szynkwasem stał 3699 6 | dziedzic wesoło. -Cóż to za pilny list od teścia?...~Gość 3700 6 | widzieć pan Hirszgold w bardzo pilnym interesie. Powiedz jeszcze, 3701 8 | trumienki. Robił cały dzień: piłował deski, heblował, zbijał 3702 8 | piorun uderzył w gościniec. Pionowe potoki deszczu wiatr pchał 3703 6 | go rój panów w maskach, piórach, bogatych strojach, z szablami, 3704 6 | czerwoną czapkę z pawim piórem, w szerokie spodnie w białe 3705 8 | czarnych kłębów, obładowanych piorunami, ziemia przysiadła i z trwogą 3706 7 | ześlizgiwały się wstęgi piorunów. Zapatrzony w niebo zwycięzca 3707 8 | wzrok, a każde uderzenie piorunu zdawało się, że trafia go 3708 6 | drzwi, zaklęło na diabła i pioruny, i do pokoiku znowu wpadł 3709 9 | jeżeli chłopak nauczy się pisania. Dzięki temu, gdy nadeszła 3710 8 | się i czeka, poszedł do pisarza i chwilę z nim porozmawiał. 3711 6 | pokojówka szeptała te nowiny pisarzowi, który miał się z nią żenić; 3712 7 | o tyle, że już odróżniał piskliwe głosy dzieci, skrzeczące 3713 10| nich miejscowy sołtys z piśmiennym wezwaniem od sądu do Jędrka 3714 6 | rozgorączkowany dziedzic. -Mój teść pisze o panu bardzo pochlebnie... 3715 7 | wzgórze wytykając dokoła niego plac kwadratowy, mający ze dwie 3716 6 | folwarku, uśmiechał się płacąc staremu Grzybowi dwa ruble 3717 9 | najlepsze miejsce na wiatrak. Płacę sto rubli, niebywałą cenę, 3718 10| nadchodził. Na bezgranicznej płachcie śniegu nie było ani jednej 3719 5 | po dwa złote, kiedy Żydom płaciliby po pół rubla...~- Ale kupowałem 3720 5 | się urodzi. A my dobrze płacimy... Na próbę może nam sprzedasz 3721 5 | spojrzała na męża. Dotychczas płacono im najwyżej po złotówce 3722 10| kapłanem, ażeby dotrzymywać placu szlachcie, ale żeby służyć 3723 7 | głosem chłopiec trzęsąc się i płacząc. Wtem pobladł, usta mu pośmiały 3724 7 | widzi jedno piękne drzewo - płaczącą wierzbę.~Wpatrzył się lepiej 3725 3 | Nagle wpadł w objęcia płaczącemu Grochowskiemu.~- Trzydzieści 3726 11| siedzieli długą chwilę - nędzny, płaczący chłop w objęciach eleganckiego 3727 10| wyraźniej słyszał drżący i płaczliwy głos wikarego, który bijąc 3728 9 | Zobaczywszy Owczarza baba płaczliwym głosem zaczęła go błogosławić, 3729 6 | się łzami.~- Jakże nie mam płakać - szlochała - kiedy Pan 3730 7 | po drugim; nad ich grobem płakała mgła nocna i kwiliły ptaki 3731 6 | pięćdziesiąt. Ale, mówię wam, tak płakali i całowali się, tak gadali, 3732 2 | której tu i ówdzie widniały plamy ciemne albo żółtawe.~"Oto 3733 9 | Słońce stało wysoko, kiedy na plancie kolei ukazał się dróżnik. 3734 7 | wiązkę kijów, blaszaną rurę z planem, oplataną butelkę najmocniejszej 3735 8 | brzegu zrobić to samo." Więc planował, że jak zbierze siano, wówczas 3736 9 | że zdziwiony patrzy na plant drogi żelaznej, która leżała 3737 8 | dobił się do innego miejsca plantu, gdzie sypano olbrzymi wał 3738 1 | południa znajdujemy inny kraj. Płaskie brzegi Białki wznoszą się 3739 11| skrwawioną szmatę, a na twarzy plaster.~- Kradeś konie sołtysowi?... - 3740 6 | i zakonnik, co po swoim płaszczu przeszedł Wisłę, i ona królowa, 3741 8 | góry, i wznosząc góry na płaszczyznach.~Jechał tedy, gęsto zacinając 3742 6 | izbie szare światło poranku plątało się z czerwonym blaskiem 3743 1 | trześnia chora. Często widać płaty ziemi jakby obdartej ze 3744 9 | jakiegoś urwiska i oparł się plecami o glinianą ścianę.~Punkt 3745 9 | ziemię.~- Co mi ty bajdy pleciesz! - zawołał. - Mało to waszych 3746 8 | wałem od niemieckiej łąki, a plecionym płotem umocni podstawy wzgórz, 3747 7 | rękę ojca i syna wzięli na plecy swoje kartofle i z wypogodzonymi 3748 11| został sam i oparłszy się na płoche jak niegdyś za lepszych 3749 9 | garnków suszących się na płocie i zapasowych kół na dziedzińcu 3750 7 | Ludzie już skryli się w płóciennych budach, a bydło w czworoboku 3751 2 | ułożył, nawet przejście do płodozmianu na swoich gruntach, ale - 3752 10| Tymczasem cały dach stanął w płomieniu, a przez szczeliny w powale 3753 6 | ukazał się na śniegu czerwony płomyk jeden, potem drugi, trzeci, 3754 6 | każdym nowym ukazaniem się płomyki świeciły coraz jaśniej, 3755 6 | różowy blask smolnych beczek płonących przede dworem. Niemcy wysiedli 3756 8 | był w ruchu. Na kominie płonął ogień, gospodyni z Magdą 3757 8 | gdzie jeden myślał o swoim plonie, drugi spal, a trzeci bawił 3758 4 | panie, jeżeli pszenica nie plonuje?~- Ogrodowizny, mój przyjacielu, 3759 8 | którego także trapiła obawa o plony, pogłaskał Staśka i rzekł:~- 3760 8 | paskudna!...~Aby stłumić plotki, za radą żony Ślimak dał 3761 2 | kamaszami bez cholewek białe płótno.~Człowiek najmniej obeznany 3762 5 | Lasy, wzgórza, wieś, nawet ploty przy domu stopniowo rozpływały 3763 10| niewidzialna ręka chwyta go za płuca, dotyka serca, szarpie za 3764 9 | baby jęczały, nawet Żydki pluły na ziemię, a tylko Jasiek 3765 10| naprawdę w nim zakipiał; chłop plunął na ziemię, potrącił złamane 3766 5 | za którym słychać było plusk kropli deszczu, które spadały 3767 8 | krótkiej pauzie, przerwanej pluskiem i śmiechem, Niemcy zaczęli 3768 8 | wody Białki toczyły się płycie, niż zwykle, a przy kolejowym 3769 8 | zza pagórka i zza rzeki płyną jakieś fale, które go obejmują 3770 8 | wyższych warstwach zdawały się płynąć ku zachodowi, w niższych 3771 3 | zawstydzony.~Z alkierza do izby płynął zapach wódki i swąd dopalającego 3772 6 | po chatach i ostatecznie płynęła do miasteczka.~Ślimak, często 3773 8 | Woda w dołku jest tak płytka, żeby z niej wyskoczył... 3774 8 | ręku i wyobrażał sobie, że pływa.~- Chodzi, Jędrek!... - 3775 6 | poruszyły się wierzchy i pnie drzew. Kołysały się naprzód 3776 9 | go może spotkać kara za pobicie?~- Jużci głowy mu nie zdejmą - 3777 8 | ciągną do siebie. Chciał pobiec ku domowi i zawołać Jędrka, 3778 10| koloniści. Dwu bliższych pobiegło na wzgórze, ale Zośka skryła 3779 10| rymarstwo i umiem rondle pobielać.~- No, jeżeli tak, to możesz 3780 6 | skórki, srebrne zbroje na pobielaną blachę. Muzykantom opadły 3781 10| ani odezwała się za ciężko pobitym Jędrkiem. Ponieważ jednak 3782 10| wieczornego dzwonu, a w chatach pobożne kobiety zaczęły szeptać: " 3783 3 | i Grochowski westchnęli pobożnie, a Maciek przeżegnał się.~- 3784 2 | A przecie kiedyśmy się pobrali, i setce nie dziwował się 3785 7 | chciał, żeby się nasze dzieci pobrały i żeby mi się ustatkował 3786 6 | oryginalne położenie!... - dodał pobrzękując podkówkami.~- Daję dwa tysiące 3787 8 | przednia straż. Wichry dmą pobudkę, deszcz bębni, chmury jak 3788 8 | Hamer już się całkowicie pobudował, a trzej inni sąsiedzi Ślimaka: 3789 10| przymarzły do ziemi. Więc zaczął pobudzać się do gniewu i sam przed 3790 2 | poczynał znowu biec kłusem, pobudzając do nadzwyczajnych ruchów 3791 3 | Ślimaka i że gwałtem chce pocałować sołtysa!... Wtedy drgnął 3792 2 | kijanką. Przesłał ręką pocałunek Ślimakowej i poprawiwszy 3793 10| jakiegoś czasu usłyszał głośne pocałunki, nowy szereg wykrzykników, 3794 9 | Przekładał z prawej do lewej, pochlapał sukmanę, oparzył ojcu nogę 3795 6 | teść pisze o panu bardzo pochlebnie... Ale w takiej chwili...~- 3796 7 | świetle, a może ich ziemia pochłonęła? Gdzie zaś!... Wiatr powiał 3797 6 | ścian zabrakło krzeseł dla pochmurnych mężczyzn; kobiety wachlarzami 3798 6 | kilka kroków stał lokaj z pochodnią, więc chłop doskonale widział 3799 6 | naradzając się albo zabierając do pochodu. Zdawało się, że już dokuczyła 3800 9 | Zośkę znał od dawna, bo pochodził z tej samej gminy.~I znowu 3801 9 | Masz jeszcze raz..."~- Pochopny Szwab - mruknął Ślimak. - 3802 8 | trza wylać, bo dobytek się pochoruje.~- A siano?~- Zmokło, ale 3803 11| Jeszczem swojej kobiety nie pochował, a już z drugą mam się żenić? - 3804 10| cudzą sochą... A mnie jak pochowasz?... Jak gospodynię czy jak 3805 4 | nie ucieszył się z żoninej pochwały, znowu bowiem opanowała 3806 8 | myśli, że lada chwilę ktoś pochwyci go za kark i wtrąci do więzienia 3807 5 | się gospodyni i z gniewem pochwyciła garnczek z ognia.~Skutkiem 3808 7 | banda koniokradów, którzy pochwycone konie do Prus odstawiają, 3809 10| Co to?... - zawołał pochylając się w stronę beczułki. - 3810 4 | zleciała -dodał Jędrek.~Chłop pochylił głowę w jedną stronę, potem 3811 2 | przymknęły, a głowa zanadto pochyliła naprzód, poprawił się na 3812 9 | zapominał liter, aby ona pochyliwszy się nad książką dotknęła 3813 4 | deszczu wyschła. Od jarów pociągał wiatr niosący śpiewy ptaków 3814 10| gospodynię czy jak komornicę?...~Pociągnęła go i weszli na lód. Gdy 3815 9 | schwyciła się płozów i sanie pociągnęły za sobą.~- O, nie wariowałabyś! - 3816 7 | Orzechowskiego, ten mu rzekł na pociechę:~- Wiecie, kumie, a może 3817 8 | ty dziecino!... moja ty pociecho!... - zapłakała matka.~- 3818 6 | muzyka ucichła i w oknach pociemniało, i jakaś nowa myśl przemknęła 3819 10| czepek. To jeszcze jedno pocieszało proboszcza, który nie lubił 3820 10| waham się między zabawą i pocieszeniem nędzarza... Kapłan!... Obywatel!...~ 3821 7 | dom ci fajkę i się nią pocieszysz, a przynomni baby ślipie 3822 1 | tego schylony nad pługiem pocił się Owczarz albo ciągnął 3823 6 | zatętniały kopyta i kulig pocwałował dalej.~Chłop nakrył głowę, 3824 11| Ślimaka z Gawędziną.~Równo z początkiem wiosny przybył na wieś jeometra 3825 9 | świadectwo felczera?...~- Poczciwiśta - mówił Ślimak. - Jakeśmy 3826 4 | za komiczne nazwisko!~- Poczciwy człowieku - zwróciła się 3827 4 | pięknej melodii. Śląskowi poczerwieniała twarz i drżał ze wzruszenia. 3828 6 | płachtą sierotę. Tymczasem poczerwieniało niebo i zerwał się mocny 3829 9 | swego sołtysa, Grochowski - poczęstował go wędzonką i wódką. Gotów 3830 9 | którzy sprawili mu tak hojny poczęstunek. Lecz pomimo wszelką ostrożność 3831 6 | droga została przebyta i poczęto na powrót siadać do sani 3832 3 | rzekł - moi złoci, co ja pocznę, kiedy to sierocy interes? 3833 7 | przyleci do Josela i nie pocznie mu perswadować: "Ty parchu - 3834 5 | gniewem gospodyni.~- Więc co poczniesz? - oburzył się Ślimak.~- 3835 9 | łopatce i - w drogę...~Krowa poczuwszy widać zapach krwi nie chciała 3836 9 | wydaje się, że jego barłóg poczyna się z nim zapadać. Leci... 3837 6 | zawołano z góry.~- Każdy poda rękę damie...~- Poloneza...~- 3838 7 | przecie jeden drugiemu rękę podaje za pan brat. U nas ludzie 3839 4 | ?... Czy to nie ty podałeś mi wtedy czapkę?...~- Jużci 3840 6 | Grzyb. Obaj z Łukasiakiem podali ręce szynkarzowi i wyszli 3841 3 | jakeście łaskawi. Zaraz podam wieczerzę.~Zwróciwszy się 3842 7 | tułało się między ludźmi podanie, że za pierwszych dni stworzenia 3843 11| Jego wyszywana kurtka była podarta, wysokie buty unurzane w 3844 8 | wnet z ptaka zostało tylko podarte skrzydło, a lew rozpłynął 3845 5 | to nawet nie zarobek, ino podarunek, co panowie dali ci za fatygę.~ 3846 2 | zaniepokojony. "Czy-by nowy podatek?" - przemknęło mu się przez 3847 7 | chwilę z ogromnym śmiechem podawano go sobie z ręki do ręki. 3848 11| Napij się - rzekł ksiądz podawszy mu kielich miodu.~- Kiej 3849 7 | kierunku ku północy.~Za nim podążył Fryc z młotem, a za nim 3850 6 | ubrał się w nową sukmanę, podbitą kożuchem, i poszedł do karczmy 3851 7 | konował, który ogląda nogę podbitej szkapie, już i cerulik, 3852 9 | Marcińczaka, kiedy wracał trochę podchmielony z odpustu, jacyś z uczernionymi 3853 11| się ta swarzycie? - spytał podchodząc do nich Grochowski.~- Gadam 3854 3 | To noma sprzedajcie - podchwycił Ślimak. Grochowski opuścił 3855 2 | twarz spokojną, wąsy krótko podcięte, na czole grzywkę, a z tyłu 3856 6 | i - siły opadły. Jak podcięty kwiat zawisła na ręku chłopa, 3857 6 | wierzchołki, już olbrzymy poddają się naprzód, ruszają... 3858 4 | Grzyb siedzi na skłonie pode dworem, a wy z drugiej strony 3859 9 | młody Grzyb z taką ochotą podejmował oboje Ślimaków we wsi kościelnej 3860 8 | znalazł nowe dowody dla swoich podejrzeń. Dlaczego to koloniści ukradkiem 3861 9 | poratujecie. Na wzmiankę o wódce podejrzenia Maćka osłabły. Pokręcił 3862 9 | Owczarza, ale dziś trudno było podejrzywać gościa, który za niewielką 3863 4 | jest strasznie twardy, że podejść go (niby mnie) nie można, 3864 9 | Niech jej tam gardziel poderżną, kiedy tak - mówił sobie. 3865 6 | sobie uciąć rękę albo nawet poderżnąć gardło? A cóż bym ja, chłop, 3866 9 | czul, że mu coś chodzi po podeszwach jakby mrówki. Mrówki owe 3867 6 | rozdarty obraz szlachcica z podgoloną czupryną, którego chłopi 3868 4 | najlepszą. Dopiero kiedy tamten podjadł sobie, napęczniał, idą 3869 8 | vygrzebane ludzkimi rękami.~Podjechawszy bliżej zaczepił jednego 3870 4 | No, no... nie gadaj, ino podjedz se i idź do dworu. A targuj 3871 7 | ziemię.~Przestraszeni rodzice podjęli go i ostrożnie ponieśli 3872 10| kupiec!...~- Pewno Gede go podjudził - wtrącił drugi parobek.~- 3873 6 | opowiadał o swych robotach, podkarmiał mlekiem z małej flaszki 3874 9 | siebie nie wiadomo na co, podkasała sukmanę, wysunęła się przed 3875 9 | gospodarz w czapce na bakier, podkasawszy ręką sukmanę jak do tańca, 3876 2 | napracuje.~Wzuł grube buty z podkowami, wziął sztywną sukmanę, 3877 7 | koni, o ile on miarkuje, podkradali się dwaj ludzie, niegdyś 3878 5 | u Skrzypa.~- A ona ogień podłożyła. Ślimak machnął ręką.~- 3879 8 | siły oparcia się nędznym podmuchom, że cała jej praca na nic, 3880 8 | rozległy się złowrogie podmuchy. To władczyni wydaje rozkazy: " 3881 8 | wzgórz, aby ich woda nie podmyła w razie wypadku. Zdawało 3882 10| siebie.~Zmęczony umysł i podniecona fantazja sprawiały, że chwilami 3883 5 | szwagierek dziedzica za podniesienie czapki dał Jędrkowi srebrną 3884 3 | czerwonym blasku ognia, z ręką podniesioną do góry i twarzą uroczystą. 3885 3 | wieków - odparł Grochowski, I podniósłszy się z ławy, jak był wysoki, 3886 6 | kataru.~Po tych słowach podniosły się z kanap i fotelów najprzód 3887 8 | z Niemcami ogromnie nie podobały się chłopom z jego wsi. 3888 8 | mogił. Ślimak dostrzegał to podobieństwo i marzył, że ukończony nasyp 3889 4 | zaczął Jędrek - że pani to podobna do bąka. Żółta w czarne 3890 9 | włóczęgostwo, nierząd, zamiar podpalenia i po odkryciu każdego nowego 3891 9 | trzecim razem o mało nie podpaliła więzienia. Oddano więc 3892 10| zbliżył się do Ślimaka.~- Podpalili was? - spytał.~- A jużci - 3893 6 | rozprawiając po niemiecku. Chłop podparł ręką brodę i patrzył za 3894 9 | kuchni i drę się: "Co tu podpatrujesz dom, złodzieju?" - "Com 3895 6 | w fartuchu, szczotką się podpiera i tak jeździ jak chłopcy 3896 5 | czworakach po polu i nosem się podpieraj...~Kiedy pan bogacieje, 3897 6 | miejscu.~- Wio!... - powtórzył podpierając sanie. Ujechali kilka kroków, 3898 1 | czerni się las sosnowy podpierający niebo.~W pomocnym krańcu 3899 6 | wywróciłyby się, gdyby ich nie podpierał drżący z zimna i obawy chłop. 3900 6 | odparł kupiec.~Dmuchnął na podpis, powoli złożył papier i 3901 6 | westchnął dziedzic.~- Podpisać ugodę - odpowiedział kupiec - - 3902 6 | Gotowe.~Przeczytał i podpisał mówiąc z uśmiechem:~- Jaką 3903 10| Grzybowi... Ciężki kontrakt podpisali z Żydem.~- To Grzyb kupiłby 3904 6 | wszystkich papierach podpisy i pieczęcie, jak się należy, 3905 8 | drzew oddalonego lasu. Wnet podpływał pod nią ciepły wiatr i z 3906 5 | tylko lokomotywa. Chłop podrapał się w głowę.~- O czymże 3907 9 | Powiedział on Maćkowi nazwisko podróżnego, który za naprawę sani tak 3908 9 | uśmiechając się podał podróżnemu; ten zaś nalał mu z półtorej 3909 9 | opowiedział im Maciek o podróżnym, któremu naprawiał sanie, 3910 7 | Ślimak przypatrując się podruzgotanym olbrzymom.~I pomyślał o 3911 5 | Udaje opętaną, żeby dzieci podrzucać - warknęła gospodyni.~- 3912 9 | ujmował po garstce siana, aby podrzucić je bydlątkom. Ale najwięcej 3913 10| jak naszym parobkom.~ podrzuciło Ślimaka słówko - parobek. 3914 7 | bakałarza zbliżył się w ciężkich podskokach Wilhelm Hamer i wziął 3915 8 | przyleciał wiatr i zdmuchnął podstawę. Teraz w jednym miejscu 3916 8 | plecionym płotem umocni podstawy wzgórz, aby ich woda nie 3917 10| kuchni.~Chłop machinalnie podsunął się do okna. Popatrzył... 3918 5 | widocznie zabiegł mu drogę i podszeptywał głupie zachcenia. Gdzież 3919 7 | z dwoma rewolwerami pod poduszką, a po całych dniach przeglądał 3920 3 | wzięła z komory płachtę i poduszkę, ażeby posłać Grochowskiemu 3921 8 | gospodyni szuka drewna, podwinął ogon i szybko umknął za 3922 2 | obejmował siodło, że spodnie podwinęły mu się do kolan i było widać 3923 2 | Jej spódnica była wysoko podwinięta i Ślimak teraz dopiero spostrzegł, 3924 10| za piersi, wyciągnął na podwórze.~- Poszły!... - dodał usuwając 3925 10| zesłał ogień i gdzie by się podziała żona, córki, zięć, wnuki 3926 10| żonę.~- Gdzież się teraz podziejecie? - zaczął znowu Fryc.~- 3927 6 | nie rządca od Nowego Roku podziękował za miejsce. Przez nie chudły 3928 3 | jeszcze pocałuj w rękę i podziękuj, bo mówię ci: święta ręka, 3929 2 | przed nikim.~Ślimak nie podzielał demokratycznych teoryj panicza. 3930 2 | na obcych z nieufnością i podziwem.~- A ta łąka jest twoja? - 3931 9 | dziewusze.~Ślimak milczał podziwiając rozum żony, która od razu 3932 5 | zarabiając grosz na groszu. Chłop podziwiał hojność nowych znajomych, 3933 3 | miarą nie można go było podźwignąć.~- Ty, Maćku, idź se na 3934 6 | śpiesz się, jeszcze dzień pofolguj, jakoś się to ułoży..."~- 3935 6 | jak chrześcijanie, nie jak poganie. Tego samego Boga chwalimy, 3936 4 | mu się zaiskrzyły.~Chłop pogardliwie machnął ręką.~- Iii... Skosztowałem 3937 4 | weszła żona, a obrzuciwszy go pogardliwym spojrzeniem rzekła:~- Cóżeś 3938 6 | ścianach i rzekł ziewając:~- Pogaś światło, Mateuszu... Otwórz 3939 6 | dworze, także słyszał ową pogłoskę i widział jej skutki. Widział 3940 7 | nimi i nawet paru zabili. Pogłoski te doszły po kilku dniach 3941 7 | pan brat. U nas ludzie jak pogniewają się, to już nie wysłucha 3942 8 | czarnych kałużach odbijało się pogodne niebo.~Staśka opanowała 3943 10| oczy moje nie zobaczą...~Na pogodnym niebie zapalały się gwiazdy 3944 11| ciebie stary Grzyb z pomocą. Pogódźcież się i więcej nie swarzcie. 3945 6 | mówił Josel - może mógłbym pogodzić was z gromadą, ale - co 3946 6 | pogodzisz? - spytał Ślimak.~- Pogodziłbym, ale ja mam swoje warunki.~- 3947 7 | się z Hamerami, a oni się pogodzili. Przypuszczano, że zlękną 3948 6 | mnie nie macie. - I nie pogodzisz? - spytał Ślimak.~- Pogodziłbym, 3949 10| rautem i nocną wizytą u pogorzelca, który pospołu z trupem 3950 11| westchnął Ślimak wskazując na pogorzelisko.~- No, Bóg, nasz Ojciec 3951 10| Ślimak jeszcze został na pogorzelisku. Przede wszystkim wydobył 3952 5 | Na progu chaty stała w pogotowiu dzieża zsiadłego mleka, 3953 11| w poświęconym miejscu pogrzebiemy. Nieraz ona was przeciwko 3954 10| czeka chrześcijańskiego pogrzebu... Upamiętajcie się. Ślimaku...~- 3955 2 | rozejrzeć się i smutne myśli pogubić gdzie na polach.~Między 3956 9 | Odsunął , ale flaszka z pogwałceniem prawa bezwładności coraz 3957 10| wody podać. Nawet krów nie poili bez cały dzień.~Proboszcz 3958 7 | palą ogniska, karmią i poją bydło. Już jeden Niemiec 3959 2 | urznę ~Krakowiaka z nogi, ~Pójdą wiechcie z butów, ~A drzazgi 3960 5 | raz do kobiety - może by pojechać za panami i oddać im ten 3961 1 | gromadkę pagórków stojących pojedynczo jak kopce. Trzy z nich ( 3962 8 | zarobki.~Chłop obiecał, że pojedzie jutro z rana. Ponieważ jednak 3963 8 | nie słyszał wyrazów, nie pojmował melodii, tylko -czuł potęgę 3964 10| Jojna.~- Musi tego, że nie pojone.~- To po coście ich nie 3965 6 | kuchtę, ale taki ci nieborak pojuszony, jakby go kto siekierą dziabnął. 3966 11| żebyś u niej mieszkał, pokąd se nie odbudujesz własnej 3967 10| sądu do Jędrka w sprawie o pokaleczenie Hermana.~- Kiedy on tam 3968 5 | rzekł parobek.~- Ale, on pokarmi!... Nawet jej trzymać dobrze 3969 5 | Niech Magda teraz je, ja sam pokarmię sierotę - rzekł parobek.~- 3970 11| pyzaty, jakby go pszczoły pokąsały.~- Ruszaj, gdzie ci każę! - 3971 10| Hamera.~U wrót czernił się i pokaszliwał jakiś cień ludzki.~- To 3972 6 | Idźcie do komisji, a pokażą wam, jako to jest mój własny 3973 8 | w odpowiedzi zza chałupy pokazało się słońce. Na krzakach, 3974 9 | Bo jo wiem...~- Która to, pokażcie ino.~Ślimak milczał, 3975 9 | koni na oczy mi się nie pokazuj, bo moja śmierć albo twoja!... 3976 10| szczeliny w powale zaczął pokazywać się w izbach dym i ogień. 3977 9 | bakałarzówna dla rozrywki pokazywała mu czytanie. I chłopak bąkał, 3978 2 | wypycha ci czarnoziem!" - pokazywało słońce.~"Głodzisz mnie, 3979 3 | gniewem - a ty, babo, uciekaj, pókiś cała. Skończyły się babskie 3980 10| żony. No, a oni -nic. Oni pokiwali głowami i powiedzieli, że 3981 9 | założył ręce ze zdziwienia i pokiwawszy głową odparł:~- Czy was, 3982 9 | trzy. A ten podlec zara ci pokład się na ziemię i puścił farbę. 3983 8 | uchylał drzwi do sieni, albo pokładał się na ławie. Było mu źle, 3984 1 | zieloności zajmują gliny, siwe pokłady piasku albo opoka, co wyszczerza 3985 4 | Panicz przez sztachety poklepał po ramieniu Ślimaka.~- No, 3986 10| ten gruby młynarz z Wólki pokłócił się z nimi i odjechał... 3987 9 | wszystkie strony, a w końcu pokłóciwszy się między sobą dali osiemnaście 3988 7 | go bakałarz.~- Jużci.~- Pokłoń się ode mnie ojcu.~- A ode 3989 6 | który z pośpiechem opuścił pokoik wracając na salę balową.~ 3990 6 | się pusto, a w dalszych pokojach gwarno; potem rozległy się 3991 6 | spać... -szeptano,~- Pokoje dla dam i panów gotowe - 3992 6 | każdego wieczoru opowiadała pokojówce, jak wesoło będzie im w 3993 6 | przeniosą. W godzinę później pokojówka szeptała te nowiny pisarzowi, 3994 7 | nie zdołamy zmóc, ~Gdy złe pokonać trzeba;~Lecz walczy za nas 3995 4 | pod jakim warunkiem?~Chłop pokornie wzruszył ramionami.~- Pod 3996 3 | pracy, zgiął się jeszcze pokorniej i zawstydzony schował pod 3997 9 | żłobem. Brała go ochota pokosztować bodaj kropelkę cudownego 3998 8 | Jędrkiem i Magdą układli się pokotem na klepisku w izbie, ale 3999 4 | przypatrzył się.~- Jużci, że on, pokraka!... - rzekł z niechęcią. 4000 10| jegomość nawet trumny nie pokropi święconą wodą...~Ciągnęła, 4001 8 | przed kościół, a jegomość pokropił go wodą święconą. Milczał, 4002 7 | usiłując objawami grzeczności pokryć wewnętrzny niepokój.~Przy 4003 6 | Najczęściej stawał nad pokrytą śniegiem łąką i dumał; toczyła 4004 10| się Stasiek, i te wzgórza pokryte śniegiem, i ta chałupa ciasna, 4005 6 | machinalnie zmierzał w stronę pokrytej lodem rzeki, wciąż ustami 4006 5 | jak gasnął dzień, niebo pokrywało się nowymi warstwami obłoków,


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License