Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

     Rozdzial
5511 7 | strasznymi jak dawniej.~Po śniadaniu poszedł Owczarz na górę 5512 6 | odbite od nieskończonej tafli śniegów, poraziły im oczy mocnym 5513 9 | skrzypiącemu pod nogami śniegowi.~ 5514 9 | dalej jak wiorsta i spoza śnieżystego wzgórza już przeglądały 5515 9 | Otwiera oczy i widzi nad śnieżystym wzgórzem niebo ciemne, roziskrzone 5516 2 | słońce i rzuciło ogromny snop światła na popielatą rolę, 5517 2 | przekór, wyglądało z nich parę snopów słomy, wabiących Ślimaka 5518 2 | chłopu już inne myśli zaczęły snuć się po duszy.~"Ileż ja mam 5519 10| miłosierny, co też mi się snuje po głowie!..."~Lecz pomimo 5520 7 | półśnie, pół jawie wciąż snuły mu się przed oczyma postacie 5521 11| zmarłej żony i legł w obórce.~Sny miał posępne, jakim zwykle 5522 7 | naczynia Ślimakowa do starej Sobieskiej. - Choroba wie, na co im 5523 10| Będzie chodził za cudzą sochą... A mnie jak pochowasz?... 5524 7 | Szwaby - mruczał - i mądry... Sokoli jego wzrok w pół godziny 5525 9 | siedział we śpitalu z jednym sołdatem, on zawdy gadał: "Kudy jemu!..."~ 5526 8 | kazał je żonie składać i solić.~- Nie bój się - mówił - 5527 6 | gadać. Zadrżały zielone igły sosen, potem gałązki, potem wyciągnięte 5528 7 | leszczyny, trochę młodych sosenek, niepoliczone szeregi pieńków 5529 2 | leźli het na górę, pod sosnę. Potem zleźli i tyle ich 5530 8 | przypatrywał się Ślimak spod swojej sosny, marząc, że kiedyś i on 5531 6 | Nie okute sanie co chwilę spadają w zatokę i już nieraz wywróciłyby 5532 2 | grzywkę, a z tyłu długie włosy spadające na kark. W zgrzebnej 5533 2 | wzgórza i począł bronować jego spadek, zwrócony do Białki. Nad 5534 5 | dla inżynierów, całe żniwo spadło na Maćka Owczarza. Co dawniej 5535 1 | kilka piętr, łagodne lub spadziste, nagie lub zarośnięte krzakami. 5536 9 | Tu - wydało mu się zbyt spadzisto, tam było za wiele gąszczu. 5537 1 | dziko. Łąka dotyka wzgórz spadzistych, zasypanych wapiennym żwirem. 5538 7 | Niemcom?~"Napaść mnie mogą... spalić!" - dumał przewracając się 5539 10| silnego ratunku stodoła spaliła się, z chaty jednak uratowano 5540 11| umarła, konie mi ukradli, spaliły me... A wszystkie moje nieszczęścia 5541 10| korzystałem.~- Wreszcie budynki spalone.~- Wybudujecie sobie lepsze. 5542 3 | zachęcał Grochowskiego do spania, a sołtys klęczał przy nim 5543 3 | siana urządziła mu piękne spanie; ale tymczasem zmorzony 5544 7 | się, lecz w taborze nie spano do wschodu słońca. Na drugi 5545 7 | na całą okolicę mogłoby spaść nieszczęście. Leżał więc 5546 11| JEDENASTY~W pół godziny spasione konie proboszcza stanęły 5547 8 | dotknęła kolan zaniosła się od spazmatycznego płaczu jęcząc:~- Ratujcie!... 5548 8 | często zmieniał kierunek spędzając z różnych stron gęste obłoki, 5549 9 | na drugiej. Owczarz nie spędzał ich, raz, że chodzenie to 5550 2 | sypiasz, jeżeli cię żona nie spędzi, i po dwa razy na dobę;~ 5551 2 | plecach na myśl, że może spełni się to, o czym od tylu lat 5552 4 | zakłopotany Ślimak chciał spełnić rozkaz, ale ręka odmówiła 5553 10| Sługa zdziwił się, ale spełnił rozkaz.~"Może umiera? - 5554 10| A o tu jest chleb. Zośka spełniła, co kazano. Zacząwszy jeść 5555 11| zawartą między chłopami, spełniono jak najściślej. Grzyb w 5556 5 | co tam na polu bonują. Spenetruj, co za jedni, i wymiarkuj: 5557 10| kuchni... Na skrzyp drzwi śpiący parobek przewrócił się i 5558 2 | poprawiwszy się w strzemionach spiął konia piętami. Mądry zwierz 5559 6 | przeszły. Musieli się dobrze spić, bo żaden karku nie skręcił. 5560 6 | osiemdziesiąt lat, więc... Nie spierajcie się ze mną...~- Albo wy 5561 6 | albo szeptała w ucho: "Nie śpiesz się, jeszcze dzień pofolguj, 5562 6 | postąpili, nie wyżej, ino nie śpieszący się, a pewniakiem dobiją 5563 9 | jakby jej do domu było spieszno. Gdy nadto wybiegła naprzód, 5564 3 | od chłopa. Ode dworu nie śpieszyłbym się z kupnem, bo w takich 5565 7 | gromadę i poznał, że to śpiewa córka bakałarza, którą zobaczył 5566 7 | tęsknych i melancholijnych śpiewach w ich kościele, wydawała 5567 7 | zachowaniu się Niemców. Śpiewało i chodziło wzdłuż pola, 5568 8 | i duszny; ptaki niewiele śpiewały, świnie nie chciały żreć 5569 5 | że warto by zakupić mszę śpiewaną za dusze w czyśćcu będące; 5570 8 | raz w życiu usłyszał chór, śpiewany przez kilkanaście męskich 5571 7 | krzykliwi, jaśniejący, witani śpiewem skowronków, które w jesieni 5572 4 | jarów pociągał wiatr niosący śpiewy ptaków i jakiś zapach wilgotny 5573 2 | czerwieniła mu się pod szyją spinka szklana, oprawna w mosiądz. 5574 10| której lśniły się złote spinki, widać było piersi duże 5575 8 | drzewa mnie przycisnął, i do śpitala mnie oddali, i robotym znaleźć 5576 9 | przecie, bo jakem siedział we śpitalu z jednym sołdatem, on zawdy 5577 9 | Koloniście Gedemu wydobyto ze spiżarni połeć słoniny; gospodarza 5578 11| ażebym z własnej kieszeni spłacił Grochowskiego i Josela - 5579 3 | I tak zasnął w barłogu, spłakany jak dziecko na kolanach 5580 3 | czworo na gościniec. Byli tak splątani ze sobą, że w ciemności 5581 2 | klasnął w rękę, ażeby lepiej spłoszyć bieguna.~Wszystko to widział 5582 10| cuchnące dymy pogorzeliska. Splotły mu się po desperacku zwieszone 5583 10| Ni.~Żyd kręcił głową, spluwał i rozmyślał.'~- Tak przecie 5584 8 | opuszczona bezwiednie. Z obu spływała brudna woda.~Ślimak miał 5585 5 | się i dwaj panowie. Byli spoceni, opalem i kurzem okryci, 5586 10| ręce kufel piwa i ocierając spocone czoło mankietem drugiej. 5587 8 | godzinnej ulewie zziajana burza spoczęła, a wówczas było słychać 5588 7 | wychował i gdzie na wieki spoczęli jego prości ojcowie, że 5589 11| stajni.~- Niech z Bogiem spoczywa, nim w poświęconym miejscu 5590 8 | objęciach Staśka. Głowa chłopaka spoczywała na ramieniu ojca, prawa 5591 10| nabiegłymi oczyma, upatrując spode łba, na czym by mógł wywrzeć 5592 7 | kilkunastu cieśli w granatowych spodniach i kurtkach, z piłami, świdrami 5593 2 | podniosła głowę do góry. Jej spódnica była wysoko podwinięta i 5594 2 | mostem, w koszuli i lekkiej spódnicy, prała szmaty kijanką, 5595 8 | Choćby -się Panu Bogu spodobało zniszczyć nam zasiewy, to 5596 10| w ręku fuzję. Widocznie spodziewał się złodziejów.~Widok broni 5597 6 | ostatnie szczapy i z niepokojem spogląda na zachodzące słońce. Niebezpieczna 5598 1 | wrotach i miłosiernie zaczął spoglądać na sień chałupy. Tam właśnie 5599 5 | im niesporo, każde bowiem spoglądało ukradkiem na owych ludzi 5600 5 | się leniwiej niż zwykle. Spoglądano na komin, gdzie powoli dogotowywały 5601 9 | rzuciło na Maćka łaskawego spojrzenia, choć opuszczał ich może 5602 2 | na nim pszenicę. A teraz spojrzyj na ten żółty płat: tu już 5603 9 | niego:~"Gospodarzu, a dyć spojrzyjcie, co oni ze mną wyrabiają, 5604 10| nieprzytomna kobieta. - Na kogo spojrzysz, rzucisz urok i spotka go 5605 10| niemieckiej potęgi... Toż te spokojne Niemce obaliły mu jak wicher 5606 9 | zarazem kuzynów Hamera.~W spokojnych czasach taka bieganina Jędrka 5607 10| Ja po śmierci nie dam ci spokoju... Nigdy nie zaśniesz, bo 5608 10| powiedział, żeby cię tak sponiewierali za nic? Zęby cię wypędzili 5609 10| stołu leżała na krzyżulcach spora beczułka, z której Wilhelm 5610 9 | myśląc, co robi, pociągnął spory łyk uzdrawiającego specjału.~ 5611 7 | wtrącił Jędrek. Ślimak sposępniał.~- Co ta miało paść? - odparł 5612 9 | mordować bydlęta w takim sposobie?~Ale jednego dnia kocieł 5613 9 | ziemię coś ciężkiego, a spośród ciemności odpowiedziano:~- 5614 5 | milcząc. Teraz można było spostrzec, że ma na ręku dziecko, 5615 10| się w rozmowę; ale wnet spostrzegał bo jaźń na twarzy chłopa, 5616 6 | barczysty i brodaty.~Oni także spostrzegli go i starszy zapytał:~- 5617 8 | trysnęły błyskawice, ulewa spotęgowała się, piorun uderzył w gościniec. 5618 10| wnuczki?...~Wzruszenie jego spotęgowało się, gdy usłyszał ryk krowy 5619 6 | dworze zgiełk i tupanie spotęgowały się, kiedy niekiedy rozległa 5620 10| rzekł:~- Jak się ta kiedy spotkacie z Grochowskim, nakażcie 5621 9 | się, że go zawiejka nie spotkała na polu, tylko w jarach, 5622 9 | gospodarz idąc z nim ku izbie -spotkaliśmy na nabożeństwie Jaśka Grzyba. 5623 1 | tylko żonę. Wkrótce jednak spotkały go dwie niespodzianki: żona 5624 8 | lecz widocznie Unikał z nim spotkania: odwrócił się bowiem tyłem 5625 7 | Zaraz też opowiedział ojcu o spotkaniu z Grzybem.~- Tyle on głupi, 5626 9 | pół kopy jaj. Ślimak zaś spotkawszy bakałarza obiecał, że da 5627 7 | szlę z karku i ocierając spotniałe czoło patrzyła na chatę 5628 8 | zostawili.~Ślimak teraz dopiero spotrzegł, że końce nasypu z obu stron 5629 4 | cechami niewolnictwa, jakie spotykam wśród ludu. Ten biedak nie 5630 1 | zamiast rozległego horyzontu spotykasz na prawo i na lewo, przed 5631 4 | drżał ze wzruszenia. Jędrek spoważniał, a Ślimak zdjął czapkę i 5632 11| na dziesiątą, mruknął:~- Spóźniłem się, ale jeszcze zdążę!... 5633 8 | się!... ogarnij się... bo spóźnisz się i wytrącą ci z zapłaty..."~ 5634 8 | odżegnywamy się szatana i spraw jego jak i wy?...~Chłop 5635 3 | się z kupnem, bo w takich sprawach czekać nie wadzi.~- Ma się 5636 10| umysł i podniecona fantazja sprawiały, że chwilami marzył na jawie. 5637 2 | dzieci! Zawdy trzeba mu dziś sprawić basarunek, bo tak się znarowi, 5638 10| wezwaniem od sądu do Jędrka w sprawie o pokaleczenie Hermana.~- 5639 9 | to o podróżnych, którzy sprawili mu tak hojny poczęstunek. 5640 8 | nie można.~Wiadomości te sprawiły, że Ślimak począł znowu 5641 6 | spytała go żona.~- To sprawka Josela - odparł. - On nimi 5642 3 | szturchańca. Za to Magda sprawowała się jak trusia, a Maciek 5643 5 | że on zawsze robi takie sprawunki. Przed odejściem zaś, wypłacając 5644 6 | wzdłuż drogi, muzykanci spróbowali instrumentów, pary uszykowały 5645 3 | Wola boska - szepnął. - Spróbuję stargować... I szedł 5646 9 | spróbował." A jo: "Może spróbujesz jeszcze raz?" A on: "Masz 5647 6 | wycie rozbudzonych psów, a w spróchniałych drzewach przydrożnych świsty 5648 10| wychowanego szlachcica. Co rok sprowadzał więcej książek aniżeli wszyscy 5649 2 | się, dam ja ci, dam!... Sprowadzę taki deszcz, taki potop, 5650 7 | największej części Niemcy, sprowadzeni do wykonania pilnej roboty. 5651 4 | morgi! Wiedziałem, że mi sprowadzi nieszczęście." Ode dworu 5652 6 | ziemią dla ubogich ludzi sprowadziła. W końcu stanął mu, jak 5653 9 | dodał stając. - Nie dla was sprowadziłem tu bakałarza...~- Wielka 5654 6 | Masz tu złoty, a jak mi sprowadzisz lokaja Mateusza, dostaniesz 5655 7 | jeden naglenia drugiego. Nie spróżnujesz, choćby cię kładło na ziemię, 5656 3 | miejcie i krowę.~Gospodyni sprzątnęła miskę ze stołu, a następnie 5657 4 | tak niepojętej dla niego sprzeczki.~- Więc, mój Józefie, to 5658 8 | Niemcy zabiorą nam wszystko sprzed nosa. Ślimak pomyślał i 5659 5 | wymówki, że psuje ceny Żydkom sprzedając wszystko taniej; organista 5660 10| wygnałby ich na święty Jan i sprzedałby folwark Grzybowi... Ciężki 5661 11| przeniosłem się do nich...~- I sprzedałeś?...~- Bóg uchronił i moja 5662 4 | mnie słuchał, dawno już sprzedalibyśmy nudną wieś i uciekli 5663 9 | zawołał. - Mało to waszych sprzedało gospodarstwa i poszło na 5664 1 | do dworskich stodół albo sprzedane zboże odwoził Żydkom do 5665 7 | koloniści z taboru prosząc o sprzedanie masła, kartofli i siana. 5666 6 | dwa Niemce, powiedzieli o sprzedaniu folwarku i jeszcze... Wiesz 5667 9 | starzało się w lochu nie sprzedanych, a drób sami jedli, bo i 5668 5 | im łaskę wyświadczył, że sprzedawałeś kuraki po dwa złote, kiedy 5669 3 | poręczą najwygodniejszym sprzętem. Widok sołtysa napełniał 5670 10| stajni resztę odzieży i sprzętów ocalonych z pożaru, a nareszcie - 5671 6 | porzuconej dzieciny nigdy nie spuszczać z oka.~Dziecko było tak 5672 6 | siedział na ławie, milczący, ze spuszczoną głową i rękoma opartymi 5673 6 | śniadanie i idź do dworu. Spytaj się, czy pan naprawdę sprzedał 5674 6 | futra na zajęcze skórki, srebrne zbroje na pobielaną blachę. 5675 4 | swoich. I widziała, jak środkiem drogi, zasadziwszy ręce 5676 6 | znowu go minęły - A oto środkowa kolumna, ośmielona, i zachęcona, 5677 11| konie krad i dostał parę śrucinów.~- O hycel!... Gdzie on?...~- 5678 7 | przenosząc się na nowe miejsce, ssał okrutnymi łykami oplataną 5679 6 | staremu Grzybowi dwa ruble od sta na miesiąc, i uśmiechał 5680 5 | wybudujemy wam tu niedaleko stację. Ślimak ukłonił się.~- Kiej 5681 5 | będziesz mieszkał najbliżej stacji. Będziesz woził towary podróżnych, 5682 7 | ludzie zakradli się do ich stadniny. Chłop zdziwił się.~- O 5683 10| Takie mi czarne kręgi stają w oczach i szumi w uszach... 5684 9 | włóczy na kolonię - dodał stając. - Nie dla was sprowadziłem 5685 11| niżeli Niemce, a do cudzych stajen nie zaglądał, bo wiem, że 5686 9 | budynki zaopatrzyć w skoble, a stajnię i oborę w zasuwy z drągów. 5687 7 | sprowadzili się dziś na stałe. Jak ci to nie zobaczy mój 5688 8 | W tej gromadce ludzi, o stalowych nerwach, gdzie jeden myślał 5689 9 | zabezpieczenia budynków, albo na stalszą pogodę.~- Skoble kupić trzeba - 5690 1 | oglądać się za pomocnikiem stałym.~Pewnej jesieni, kiedy żona 5691 10| wiedział i o tym, że ten dziwny stan jego duszy nazywa się zdenerwowaniem.~ 5692 7 | miesiąc powinien by już stanąć nasz folwark - odparł Hamer.~- 5693 10| żeby was przyjął który na stancję albo choć wysłał konie po 5694 10| zakręciło. Na progu izby stanęła - Zośka.~Zrazu oboje milczeli, 5695 11| gadałem, że nie okradną, i stanęło na moim, a ty teraz płaczesz 5696 2 | granatowej kapocie z krótkim stanem i w niemieckiej czapce z 5697 10| szepnął chłop.~- Gdzie stąpisz, trawę spali ci pod nogami... - 5698 5 | obuwie mam takie, że co stąpnę, to noga idzie naprzód, 5699 6 | zdziwieniem i litością patrzył na Starca, któremu czerwone oczy nabiegły 5700 5 | ze wszystkich sklepów nie starczyło żelaza. Nawet chyba nie 5701 7 | zmywając naczynia Ślimakowa do starej Sobieskiej. - Choroba wie, 5702 6 | pomknęły naprzód. - Musi to starezakony - rzekł Owczarz - bo jakoś 5703 3 | szepnął. - Spróbuję stargować... I szedł ku drzwiom chaty.~- 5704 4 | chudobą.~- Na cóż to wam?~- Stargowaliśmy wczoraj z moją kobietą krowinę 5705 2 | se kupuj.~- Kupię, ale ty stargujesz, bo ja nie mam czasu namawiać 5706 8 | Deutsche bieder, fromm und stark, ~Beschutzt die heil'ge 5707 6 | chodził po świecie, a na starość został dziadem przy kościele 5708 10| słyszy jego zmęczony ze starości i jękliwy głos wołający: " 5709 6 | Tymczasem sanie, wiozące starozakonnego i dwu Niemców z Wólki, powoli 5710 9 | to zgubił! - krzyknęła starsza z bab.~- Od Niemców tego 5711 7 | pozbawione ojczystych siedzib.~Starsze od lasu i mocniejsze od 5712 7 | z młotem, a za nim tłum starszych kolonistów, kobiet i dzieci, 5713 6 | babie wódkę wiedząc, że starucha nie rzuca słów na żarty.~ 5714 9 | pytał, parę fasek masła starzało się w lochu nie sprzedanych, 5715 6 | zaśmiał się.~- Takiście starzy - rzekł - a jeszcze nie 5716 2 | nie poznała, ~Bobym ja ci. Stasiu, ~Otworzyć kazała!~A ona 5717 9 | odpowiadał chłop.~O biednym Staśku po trochu zapominano. Czasem 5718 10| ławy, przeciągnął, mu w stawach zatrzeszczało, i wziął się 5719 5 | ludzi spod lasu, którzy stawali się coraz wyraźniejsi. Nie 5720 8 | tak marzył, czasem - coś Stawiało go na nogi. Chciał gdzieś 5721 2 | garstka ziemi na swój sposób stawiały mu przeszkodę. Oto co kilkanaście 5722 8 | czasu, można by wziąć się do stawiania płotów, ale -zaczął odkładać 5723 3 | się, że ręce wyjdą mu ze stawów i nogi chyba odpadną, gdyby 5724 6 | arkusz papieru i przy blasku stearynowej świecy, wśród dźwięków muzyki, 5725 2 | dajesz wypoczynku..." - stękała ziemia.~" Durny ty, durny" - 5726 9 | nich złodzieje i pojechali stępa. Jacy pewni swego, jacy 5727 10| popiołów, spomiędzy których sterczą czarne, dymiące belki: to 5728 10| dachu, z kominem szkaradnie sterczącym. Wszystko mu obmierzło, 5729 10| spomiędzy okopconych ścian sterczy komin. "Jaka ta chałupa 5730 3 | kilku próbach trafił do sterty słomy, gdzie utonął tak 5731 1 | trzech kwartałów; po czym stęskniona za karczmą Sobieską uciekła 5732 2 | nie rób mu krzywdy... Nie stłumiaj niepodległości ducha... 5733 8 | to rzecz paskudna!...~Aby stłumić plotki, za radą żony Ślimak 5734 6 | zaskrzypiały żurawie studzien, w stodołach zatętniały cepy, a we dworze 5735 9 | do prawej, śpiewając:~Za stodołom, za śwagrowom, ~Dej mi spokój, 5736 10| widzisz, że stoję.~- Aha! stoisz... Wiem ja, co ty robisz... 5737 8 | głowę, zobaczył Hamera, jak stojąc w tym samym miejscu, z rękami 5738 6 | sprzedał folwark Niemcom?...~Stojąca przy kominie gospodyni przeżegnała 5739 9 | z daleka, spostrzegłszy stojącego u wrót - wiesz, Maciek, 5740 6 | poloneza Ogińskiego i z gromady stojącej na górze poczęły wysuwać 5741 1 | widać gromadkę pagórków stojących pojedynczo jak kopce. Trzy 5742 8 | jedni ku dworowi, drudzy ku stojącym na polu barakom. Zajęci 5743 10| Przecie widzisz, że stoję.~- Aha! stoisz... Wiem ja, 5744 9 | nimi, co wypada... Jedź, stójka - zwrócił się do właściciela 5745 4 | tak wleczesz, jakby cię na stójkę pędzili, i nic nie gadasz?~- 5746 8 | uśmiechnął, że mu tak raźno idzie stolarka. Ale kiedy przypomniał sobie, 5747 9 | domu.~"Albo się wezmę do stolarki, albo jegomości zapytam 5748 8 | sześcioszybne i drzwi robione po stolarsku. Jędrek zaś, który co dzień 5749 8 | przypomniał sobie, jakim on jest stolarzem? - ogarnął go taki żal, 5750 7 | inni z jego kijów robili mu stolik, inni zaglądali mu przez 5751 8 | niederschau'n, ~Und schwort mit stolzer Kampfeslust:~Du, Rhein, 5752 9 | poczęły szemrać po całej stopie; potem weszły na złamaną 5753 2 | nienawykłe do oficerskiego stopnia, wykonywały jakiś ruch zbyteczny 5754 7 | cegłę i wapno składając je stosami, na wzgórzu niedaleko taboru, 5755 6 | stój!...~Stanęli pod stosem drzewa. Owczarz odwiązał 5756 6 | wytrząsał. Schwyciwszy nareszcie stosowną chwilę zawołał:~- Ależ my 5757 2 | drugiej klusków z serem byłoby stosowniej lec na słomie aniżeli iść 5758 10| lecz nawet wspomagał.~Ale stosunki między prostym ludem a proboszczem 5759 7 | Niemcy nie zapłacą w czas i stracą zadatki, a ja grunt kupię?... 5760 2 | nie zdejmie czapki, a ja stracę zarobek. Dopieroż bym miał! 5761 3 | plecach. Pomimo to nie czuła strachu ani żalu; raczej wdzięczność 5762 10| chleba nie pożądał, nie straciłbym ja koni... Gnij tutaj i 5763 10| A ilu to ludzi dworskich straciwszy miejsce wpadli w nędzę albo 5764 5 | furmanki i zapłaty za dnie stracone.~"Czy oni omylili się, czybym 5765 8 | szepnął.~Ale znowu żal straconego zarobku nie pozwalał mu 5766 9 | to kazały jej zapłacić śtraf. Ślimak zastanowił się i 5767 5 | obojga Ślimaków. Ona kupiła w straganie fular, dała dziadom po cztery 5768 2 | nikt go nie pożałował w strapieniu. Owszem, chwilami zrywał 5769 10| dziedzicami będzie pocieszał strapionych, nauczał nieumiejętnych 5770 10| Młynarz chrapał i jęczał straszliwie. Chłop, odurzony piwem, 5771 7 | wydawali się im już tak strasznymi jak dawniej.~Po śniadaniu 5772 7 | zgrzebnej koszuli, wyglądał jak straszydło. Na razie stracił przytomność 5773 9 | Bóg łaskaw ochroni nas od straty; a wreszcie - upilnuje Owczarz 5774 4 | Bo albo ceber wywrócą i strawę rozleją, albo zawdy zdybie 5775 2 | wzięła się do mycia naczyń po strawie nucąc coraz głośniej: "Oj 5776 8 | setne... To przednia straż. Wichry dmą pobudkę, deszcz 5777 9 | sprowadził sanie z sołtysem i strażnikiem i zabrano zwłoki. Ale że 5778 9 | wieprza uratowali, to żaden strażnikowi nie powiedział, że to my. 5779 7 | dniach do uszu wachmistrza straży, który zaprzągłszy tłustą 5780 6 | atłasem, siedziała jego żona w stroju Cyganki. Oparła ręce na 5781 7 | się. W chatach, po drugiej strome doliny, drzwi były pozamykane; 5782 8 | deutschen Rhein, ~Wer will des Stromes Huter sein?~Lieb Vaterland, 5783 2 | świata oblecieć... W naszych stronach prędzej by spotkał niedźwiedzia 5784 9 | odpowiedziano:~- Poczekaj, szwabski stróżu!... dowiesz się, co za jedni...~- 5785 7 | Ślimak zajrzał do dworu, struchlał na widok zniszczenia. W 5786 10| niemieckiego wieprza... Burka struli - to pięć... Jędrka mi wzięli 5787 9 | leży Burek zdechnięty...~- Struły go złodzieje - dodała kobieta - 5788 5 | gdzie spłynął brudnożółtymi strumykami, pełno na podwórku, gdzie 5789 4 | drugie na górze...~- Jakby na strychu?~- To nie strych, ino piętro. 5790 3 | okienka izby, powtarza za stryjem:~"Święta ręka, co bije!"~ 5791 3 | szlochając upadła do nóg najprzód stryjowi, potem gospodarzowi i - 5792 8 | wyciągnięte prosto jak strzała. W każdej porze dnia nasyp 5793 7 | Pan Bóg Zebaot;~On złego strzaska grot, ~Innego nie ma Boga.~ 5794 10| warstwy śniegu, okrywającego strzechę, ogień rozszerzał się powoli. 5795 8 | dodał po namyśle - jak to strzegą sekretu, żeby kto inny nie 5796 8 | to razy do inszego zająca strzelą z fuzjów, ile psiarni za 5797 6 | krzycząc, gwiżdżąc, śpiewając, strzelając z batów, choć droga była 5798 11| wykurzą z tela, gęsi mi strzelały na łące, bydło mi raz zajęły, 5799 4 | dobry, obywatelu! - odparł strzelec uchylając aksamitnej dżokiejki.~- 5800 4 | Jeszcze bym se parę razy strzelił po drodze.~Tymczasem myśliwy 5801 4 | tylko państwu taka fantazja strzeliła, żeby mi tanio sprzedać?...~ 5802 7 | tonem Josel. -Niemcy sobie strzelili na postrach, a ludzie zaraz 5803 11| oburzył się Jasiek. - Strzeliliście do mnie z jednej lufy, a 5804 7 | Słyszałem, że parę razy strzeliły w nocy, a na drugi dzień 5805 7 | huk wystrzału. Zerwał się. Strzelono po raz drugi. Chłop wybiegł 5806 2 | noga wysunęła mu się ze strzemienia, więc oburącz chwycił rumaka 5807 8 | to jeszcze lepiej będą strzylać, a nic mi nie zrobią...~ 5808 9 | zepsucie wiadra u cudzej studni. Strażnik widząc, że już 5809 6 | Poleciał se Ignac pod studnię, a ja czekam i czekam, 5810 6 | podwórkach zaskrzypiały żurawie studzien, w stodołach zatętniały 5811 7 | całkiem wyraźnie słychać było stukanie mnogich siekier i chrzęst 5812 10| postał chwilę, wreszcie stuknąwszy się palcem w czoło, rzucił 5813 8 | głosem:~- Sztyl!...~"Gada im: stul gębę..." - pomyślał chłop.~ 5814 7 | nawet dębu, po którego stuletniej korze ześlizgiwały się wstęgi 5815 8 | Przedwiecznego i z wiotkich chmur stwarzać żywe kształty. Oto ulepiła 5816 3 | że jest najnędzniejszym stworzeniem na świecie - i to, że mu 5817 9 | osiemnaście rubli. Jeden założył stworzeniu powróz na rogi, drugi machnął 5818 8 | wtedy widząc, że nic nie stworzy, ciemna moc zawrzała gniewem 5819 8 | w jednym miejscu usiłuje stworzyć lwa, a w drugim ptaka; wnet 5820 4 | jak Pan Bóg miłosierny stworzył, a Kościół święty naucza, 5821 6 | Pewnego ranka, w połowie stycznia, wpadła do chaty Ślimaków 5822 7 | ślipie nie będą boleli, że styrczę na widoku.~Maciek poszedł 5823 10| z jego zięciów, Bencyjon Sufit, który obecnie siedzi w 5824 3 | wysoki, prawie głową dotknął sufitu.~- Bóg wam zapłać, sołtysie, 5825 5 | pomarszczonej twarzy.~- Suka, nie matka! - mruknęła. - 5826 5 | diabeł go urodził z parszywej suki... Żywych i umarłych... 5827 7 | zobaczył w gromadzie brązową sukienkę córki bakałarza i machinalnie 5828 10| ubierając się do łóżka w sukienny, watowany czepek. To jeszcze 5829 2 | podwórko. W tabaczkowej sukmanie i czarnej czapie wyglądał 5830 9 | zasług... Mam kożuszynę, sukmaninę i skrzynkę... Zabierzcie 5831 6 | opadł puder, na zmiętych sukniach ukazały się dziury i strzępy. 5832 4 | zapachami, że musiałam nową suknię oddać pannie służącej. Dziękuję 5833 10| bowiem jedna z większych sum, jaką kiedy posiadał.~W 5834 8 | nie gniewał?" - pomyślał Sumak. Następnie zaś przypomniał 5835 7 | wreszcie wszyscy gospodarze po sumiastych wąsach i po nosie czerwonym 5836 10| budziły się w nim wyrzuty sumienia.~- Lichy jestem pasterz - 5837 9 | założonymi w tył rękoma sunął po lewej stronie drogi, 5838 4 | z głową do góry zadartą, sunie mąż, za nim po lewej stronie 5839 10| połyskującą. Siedział bez surduta, trzymając w jednej ręce 5840 3 | rzekł wysilając się na głos surowy, choć go strach ogarniał. 5841 1 | mnóstwem barw i kształtów surowych i nieregularnych, lecz pięknych.~ 5842 9 | dawniej kradzieże.~Od garnków suszących się na płocie i zapasowych 5843 10| wydobywa się z cegielni, i suszy zioła, tak ich kolonie dymią 5844 10| Przywidziało mu się, że jego sutanna dotyka jedwabnej sukni.~- 5845 10| odda ubogim eleganckie sutanny i zamiast grać w karty z 5846 7 | umowy miała tu miejsce do św. Jana, wałęsała się z kąta 5847 7 | Mają oni sposób i na Śwaba. Co wiem, to wiem... Nalejcie, 5848 7 | Josel, a nie Josel, to jego śwagier... Nalejcie naparstek... 5849 11| życę szczęścia z nowego śwagierka i z tego oto niecnoty Jaśka, 5850 11| łąki zaczął pan z panią i śwagierkiem nade mną wydziwiać, tom 5851 9 | śpiewając:~Za stodołom, za śwagrowom, ~Dej mi spokój, bo zawołom, ~ 5852 11| dobrodzieju? Między sobą śwargocą jak Żydy, a z człowieka 5853 8 | za grunta.~- Niech się ta swarzą między sobą i z Żydem - 5854 4 | na niego przypadnie, nie swarząc się. Ale gdzie psy głupie, 5855 11| Pogódźcież się i więcej nie swarzcie. A ku wieczorowi trzeba 5856 11| jako Grzyb!"~- Czego się ta swarzycie? - spytał podchodząc do 5857 3 | to mnie ręka o nich nie swędzi. Wreszcie, nie kupuję ode 5858 7 | ma w porządku wszystkie świadectwa.~- Ale napisu nad bramą 5859 6 | Wielki to pieniądz!... Bóg mi świadek, że daję ci więcej, niż 5860 6 | modlitwę, odegnał z serca światowe myśli i mruczał:~- Drugi 5861 1 | ranne pacierze chodził o świcie do dworskich stodół albo 5862 7 | spodniach i kurtkach, z piłami, świdrami i toporami. Współcześnie 5863 6 | Przy ich blasku płomienie świec i lamp stały się żółte i 5864 6 | zapełniało grobowe milczenie. Świece gasły, z niektórych lamp 5865 11| gromnice palą, czy ono tak samo świeci?~Z daleka, od mostu, znowu 5866 5 | stanął w babińcu, aby nie świecić w oczy Panu Bogu swoją wytartą 5867 6 | kołnierzem, pełną kółek i świecideł, w czerwoną czapkę z pawim 5868 8 | blask rażący oczy, w nocy świecił jak linia wykreślona fosforem 5869 10| kwadrans później śpiewał świeckie piosenki i pił jak ułan.~ 5870 7 | nie mają ziela ani kredy święconej, zatem na rogach pola wbijają 5871 10| ogonami kasztanki, nad nim świergocą wróble, tam Stasiek przegląda 5872 2 | się przed nimi gniewnie świergocące stado wróbli i jak chmura 5873 7 | niebie, a na ziemi witały świergotem zbudzone ptaki.~Chłop utkwił 5874 11| folwark od Hamera, a po świętach zrobię dwa wesela! - zawołał 5875 10| nic nie robi, tylko czyta święte księgi? Czy jego córka Ryfka, 5876 8 | rozpłakał się.~- Lo Boga świętego, Stasiek, co tobie jest? - 5877 10| ładne kazania, urządzał świetne nabożeństwa, a ubogich nie 5878 10| boleśnie wahać się między świetnym rautem i nocną wizytą u 5879 3 | Grochowski oglądając się. - Świętych pańskich sporo na ścianach; 5880 9 | pokorą będzie naprzykrzać się świętym, rozbiegną się po niebie 5881 2 | opór, niewdzięcznica.~- Od świni gorszaś! - oburzył się chłop. - 5882 10| zaczął kręcić się około domu. Świniom wyniósł kartofli i pomyj, 5883 6 | drobiu, to owcę, to mniejszą świnkę.~Wielkie słowo, głośne słowo! 5884 4 | młodszego.~- I ten już chodzi za świńmi... Pani wzniosła oczy do 5885 6 | było gniewny szum lasu, świst wiatru między szczapami 5886 6 | spróchniałych drzewach przydrożnych świsty i jęki wichru. Sanie pod 5887 10| iskrzyły się kwiaty mrozu.~"Świta?..." - pomyślał chłop i 5888 11| zostawił wczoraj. Blask świtającego dnia padł na nieboszczkę 5889 10| wyspać się, bo jutro przed świtem jedziemy.~Cofnął się za 5890 6 | człowiek powinien ruchać się od świtu do zachodu słońca. Ale ty 5891 9 | budziła się w niej tęsknota do swobody i myśl o porzuconym dziecku, 5892 10| się przed samym sobą ze swoimi myślami!~Mocniej pociągnął 5893 6 | kasztanowatą brodą, w długim syberynowym surducie. Nogi w lakierowanych 5894 1 | mieszka na wygnaniu jak Sybirak. - Prawda, że do kościoła - 5895 5 | pod lasem kilka ludzkich sylwetek i powiedziała o tym gospodyni. " 5896 10| szyb zarysowała się ludzka sylwetka. Ktoś ze dworu usiłował 5897 9 | zdawało się, że ciemne ich sylwetki schodzą na śnieg z czerwonego 5898 6 | kobiety, przypatrując się sylwetkom tancerzy, które nieustannie 5899 10| obowiązków.~Posiadał ogólną sympatię. Szlachta kochała go za 5900 4 | pięścią nieporozumienie między synami. Ślimak począł sobie nucić, 5901 4 | opuścił). Zatem widzisz, synku, dla nowej krowy potrzeba 5902 4 | niepokój i zaczął wyjaśniać synowi:~- Widzisz, dziecko, jest 5903 8 | mówił kulawy parobek - sypać tyle piasku na pole i jeszcze 5904 8 | innego miejsca plantu, gdzie sypano olbrzymi wał z piasku. Tu 5905 8 | zeszłego tygodnia kopią rowy i sypią wały pod kolej. Było nawet 5906 7 | sztabą zamykał drzwi na noc i sypiał z dwoma rewolwerami pod 5907 7 | Żydków, którzy dotychczas sypiali we dworze.~Ze dworu wachmistrz 5908 2 | chłop zwiesił głowę:~"Sam sypiasz, jeżeli cię żona nie spędzi, 5909 9 | robi się ciemno, a śnieg sypie coraz częściej i gęstszy.~ 5910 7 | wybuchach gniewu zachowywali systematyczność i porządek.~Natomiast obaj 5911 2 | okazję nacieszyć się nią do syta.~Czasem koń, gdy mu zupełnie 5912 10| doczeka się kiedy szczupaka-na szabas? Co porabia jego syn Menachem, 5913 6 | piórach, bogatych strojach, z szablami, miodami i gitarami w rękach. 5914 10| i jeszcze mówią, że on szachraj?... Ludzie mają swoje wstręty, 5915 6 | jeżeli nie pojechał za jakim szachrajstwem -odparł Ślimak.~- A nie 5916 7 | cugowych koni pił na zabój, szaf arka leżała chora na febrę, 5917 1 | wstęgą Białki, na której tle szafirowym fale z rana i wieczór połyskują 5918 8 | gospodyni - Jędrek, weź szaflik i nieckę i wybieraj wodę 5919 7 | kolonistów z kielniami i szaflikami, a w pewnej odległości za 5920 9 | bije go - Ślimak. Chłop szalał z gniewu.~- Czego mnie bijecie? - 5921 5 | wielkie państwo, co jeżdżą z szałasem i z kucharzem, a on im w 5922 9 | dziewuchę!... - krzyczała szalona nie wypuszczając płozów.~ 5923 6 | każdych siedział furman i pan.~Szalone wyścigi o tyle wytarły śliską 5924 10| krzyknęła w napadzie szału. - Jak sprzedasz grunt, 5925 10| były dosyć ścisłe. Chłopi szanowali go, ale nie mieli śmiałości. 5926 9 | wyjdzie z ciebie choroba. Szanujże ten trunek - mówi podróżny - 5927 9 | odzieniu. Miał on długi szaraczkowy kubrak i rudy kaptur na 5928 2 | Za ojca nieboszczyka, za szarego Ślimaka, zbierano w tym 5929 5 | stopniowo rozpływały się w szarej oponie, ziejącej deszczem 5930 5 | zawołała Magda.~- No, tam, nie szarp jej, Magda - rzekła gospodyni. - 5931 9 | wniebogłosy, zaklinali się, szarpali krowę na wszystkie strony, 5932 10| i z wściekłym ujadaniem szarpały ich za odzież.~Szli w milczeniu. 5933 9 | Wówczas uderzenia w głowę i szarpania powtórzyły się jeszcze gwałtowniej, 5934 10| Ślimaku!... - mówiła baba szarpiąc go za kożuch.~- Ej!... niechaj 5935 10| za płuca, dotyka serca, szarpie za kiszki. Czuł dokoła siebie 5936 6 | krzyknął Maciek.~Konie szarpnęły i poślizgnęły się na miejscu.~- 5937 10| znowu, że siedzi nad jakimś szarym polem, w każdą stronę bardzo 5938 9 | jesień. Zamiast jasnych łanów szarzały smutne ścierniska, w jarach 5939 10| duch pokory i zaparcia, szatan zsyłał na probostwo gości.~- 5940 6 | lasu, świst wiatru między szczapami i przytłumione szlochanie 5941 6 | Jędrek to by zara szarpnął szczapę, rozwaliłby cały siąg, zmęczyłby 5942 4 | torby wisiały zakrwawione szczątki wróbla.~- Niech będzie pochwalony - 5943 4 | akurat poniewierałby się po szczeblach, kiedy on lubi wygodę. Toteż 5944 10| niby z żalem w niego, i ten szczególny wyraz twarzy, z jakim niedawno 5945 4 | powiedziałam Jędrkowi, że albo szczeka, abo jest w tym jakieś szachrajstwo. 5946 3 | że wszyscy zaczęli wyć i szczekać na wyścigi z Burkiem. Wreszcie 5947 10| gniewny.~- Uu!... już tak szczekacie, Joselu, że się kurzy za 5948 6 | dworu, skąd dolatywały go szczekania psów i urywane dźwięki muzyki. 5949 8 | kłęby, a wtedy spomiędzy szczelin padały na zamroczone pola 5950 9 | łeb ci rozwalę... A i tego szczeniaka zabierz, bękarta Zośki, 5951 8 | skarał?... Żeby dziecko jak szczenię w gliniance zginęło bez 5952 9 | Powaga jednak nie była szczera, bo ile razy żona schowała 5953 3 | rodzony ojciec nie byłby ci szczerszy od niego. A wy, kumie, nie 5954 9 | kwartę wódki i przysięgał na szczęśliwe skonanie, że sąd chłopaka 5955 3 | być w tej chwili bardzo szczęśliwi, więc - i on czuł się szczęśliwym.~- 5956 3 | szczęśliwi, więc - i on czuł się szczęśliwym.~- Już nie wiem, co robić - 5957 10| A dyć wasza umarła .. Na szczęt umarła...~- Cóż ja poradzę? - 5958 2 | Zjadły wy byście mnie do szczętu! - mruknął Ślimak. Ciężkim 5959 10| Liba, doczeka się kiedy szczupaka-na szabas? Co porabia jego 5960 2 | przypatrzyć. Był to pan szczupły, w jasnym odzieniu i aksamitnej 5961 10| począł przysłuchiwać się szczurom gryzącym powałę. Wtedy znowu 5962 7 | krzyczał: "Wykurzę ja tych szczurów z tela!... Przyjechały na 5963 10| tak głęboka, że obudzone szczury zaczęły biegać po powale 5964 10| targał poszarpaną brodę, szczypał krwią nabiegłe powieki i 5965 2 | nasze bydlę z tej samej łąki szczypie trawę darmo; a jak zapłacę 5966 8 | brudne wody, strumienie szeleściły po bokach wzgórz, łąki były 5967 5 | wchodził. Natomiast usłyszano szelest ręki posuwającej się po 5968 9 | słyszy szmer. To krzaki szeleszczą mu nad głową. Tam w górze 5969 9 | przełazłszy między palcami poczęły szemrać po całej stopie; potem weszły 5970 8 | krzykliwym głosem, a inne szemrały. Pośrodku izby przechadzał 5971 8 | między zbożem. Młode kłosy szemrząc tuliły się do siebie, woda 5972 9 | zapienione i zadyszane bydlątko szepcze do niego:~"Gospodarzu, a 5973 6 | pana o łąkę..." A on szepnie: "Iii, daj mi dziś spokój 5974 11| Przez chwilę słychać było szept pacierzy i ciche szlochanie 5975 10| stajni - odparł chłop.~Niemki szeptały między sobą, ażeby zabrać 5976 6 | głosem.~- Spać... spać... -szeptano,~- Pokoje dla dam i panów 5977 9 | pieńku.~Oho!... słychać szepty... Już idą złodzieje. Już 5978 2 | chłop średniego wzrostu z szeroką piersią i potężnymi ramionami. 5979 9 | zagłębieniu, jest jakby szeroki kamień, tej wysokości co 5980 6 | czapkę z pawim piórem, w szerokie spodnie w białe i różowe 5981 4 | pięknym rzemiennym pasem, szerokim bez mała na dwie dłonie. 5982 3 | skrzypnęły i w całej ich szerokości ukazał się Ślimak.~- Niech 5983 8 | wystąpiła z koryta. Całą szerokością gościńców płynęły brudne 5984 5 | nim dachy i ściany chałup, szerść zwierząt, odzienia, nawet 5985 8 | budowli była bez porównania szersza, dłuższa i wyższa od chłopskich; 5986 10| inni ludzie, orzą trochę szerzej, modlą się, uczą dzieci. 5987 9 | syn bogacza Grzyba, palił sześciogroszowe cygaro i uśmiechał się. 5988 11| I jeszcze może mieć ze sześcioro dzieci - pochwycił Grzyb.~- 5989 8 | to widać było duże okna sześcioszybne i drzwi robione po stolarsku. 5990 1 | przesiedziała u nich około sześciu lat, lecz choć następnie 5991 7 | paszi ni ma, a w budinkach sziedzą żydowskie karczowniki i 5992 9 | może - więcej kochał szkapę.~Około południa, wciąż idąc 5993 5 | nazajutrz po Matce Boskiej Szkaplerznej wziął się do zżęcia żyta. 5994 7 | poszedł zagonem cmokając na szkapy, a Ślimak siedział na zboczu 5995 10| pusta, bez dachu, z kominem szkaradnie sterczącym. Wszystko mu 5996 2 | mu się pod szyją spinka szklana, oprawna w mosiądz. Łokieć 5997 7 | wieczora i zapił ogromną szklanicą piwa. Ale jeszcze gęby nie 5998 7 | Hamer już rozdawał gościom szklanice piwa. Jędrek zobaczył w 5999 8 | krople rosy, jak mgła ze szklanych paciorków; ciemną sień przecięły 6000 9 | chłopa, a na ustach dziecka szkliła się zamarznięta ślina.~Dróżnikowi 6001 6 | ziemi robi się gładki jak szkło, że nie można na nim nogi 6002 9 | siedzieć nie jest rzecz szkodliwa."~Usiadł tedy śmiało, pociągnął 6003 10| Krzykier, zostanie kiedy szkólnikiem, choć już od dziesięciu 6004 9 | widząc coraz mniej mleka w szkopku i Magda, która tknięta niedobrym 6005 8 | lochu bym go zamknęła... Szłabym za nim, gdzie by się ino 6006 6 | męczenniczki Apolonii. A szlachcice za takich się przebierają!...~ 6007 5 | żelaza, to Ślimak zostanie szlachcicem, a on, Owczarz, będzie u 6008 10| ażeby dotrzymywać placu szlachcie, ale żeby służyć maluczkim... 6009 11| grunta dawano?... Czyby już szlachtę ze wszystkim skasowali?... 6010 6 | gołoledzi. Zdjął z wozu szlochającą sierotę, siadł przy saniach 6011 5 | Maciek. Wydobył spod sukmany szlochające dziecko i przystawił je


0j-clowi | cme-energ | entuz-kalek | kaluz-ladow | ladun-najal | najbi-obozo | obozu-owiec | owini-pokry | pokrz-przej | przek-rozka | rozkl-snem | sniad-szloc | szly-urodz | urok-wstep | wstre-wzbur | wzdyc-zazad | zazdr-zzuwa

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License