| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tlumem 1 tlumie 1 tlumnie 3 to 283 toast 1 toba 15 tobie 17 | Frequency [« »] 408 w 372 nie 308 sie 283 to 277 a 210 z 201 jest | Stanislaw Wyspianski Wyzwolenie IntraText - Concordances to |
Akt
1 1| Cóż tu czynić im dano?~Czy to rzesza biedaków bezdomna?~ 2 1| czyli duchem pojeni,~skąd to idą te myśli Konrada?~Czarny 3 1| ogniwa,~na rękach ma kajdany.~To powolny, to rzutny,~to zapalny, 4 1| ma kajdany.~To powolny, to rzutny,~to zapalny, to smutny,~ 5 1| To powolny, to rzutny,~to zapalny, to smutny,~w mowę 6 1| to rzutny,~to zapalny, to smutny,~w mowę własną dziwnie 7 1| otaczających go robotnikach)~Siła to wy.~CHÓR~Czego żądasz?~KONRAD~ 8 1| sobie buja, wodzi,~coraz to wyżej, nie dba nic,~a światek 9 1| wszerz i wzdłuż.~Przecież to miejsce dość obszerne,~by 10 1| by w nie wstąpił duch.~To są syntezy pierwsze rzuty,~ 11 1| KONRAD~Ta pierwsza?~MUZA~To harfiarka Lila,~z rodu Wenedów.~ 12 1| KONRAD~A ta druga?~MUZA~To najmłodsza córa Popiela:~ 13 1| i goni zamyślona.~KONRAD~To fryga~narodowa. - A tamte?~ 14 1| przybrałeś?~KONRAD~Wziąłem to Imię - zgadniesz z czynu:~ 15 1| Czynem!~MUZA~Gestem!~Czegóż to chcesz?~KONRAD~Wyzwolin.~ 16 1| naród przedstawić.~ ~MUZA~A, to musi odbywać się tak,~by 17 1| Wznosi się kurtyna! -~ ~To rzekł i klasnął tu trzy 18 1| więzach lwy.~Cóż aspan na to?~HOŁYSZ~Świat z nas drwi.~ 19 1| wyzwoli?~HOŁYSZ~Nie przyjdzie, to są złudne sny.~To w przewidzenie 20 1| przyjdzie, to są złudne sny.~To w przewidzenie wiara, w 21 1| KARMAZYN~Gdy mnie kto ujrzy, to uwierzy,~żem z tych, co 22 1| Niechaj swojego swój uściska!~To jutro będzie, co ma być.~ 23 1| z nami tyje;~że chudnie, to są głodnych sny.~HOŁYSZ~ 24 1| Niechaj swojego swój uściska.~To jutro będzie, co ma być.~- - - - - - - - - - - ~ 25 1| rolę,~choć nie wiem, jak to skończy się.~KARMAZYN~Cóż 26 1| skończy się.~KARMAZYN~Cóż to za gawiedź za krzesłami?~( 27 1| Poloniae żyje w nas!~HOŁYSZ~Cóż to za gawiedź za krzesłami?~ 28 1| oparło. Kto nam wydrzeć to słowo zechce, ten najdzie 29 1| Słuchajcie! ROMA LOCUTA,~wyrzekła to w waszej Sprawie:~Niech 30 1| od różanych ust.~Miłość to czar i kłam.~SYN~Kocham...~ 31 1| gady~pełzają śród traw.~To się tobie śni:~W kosodrzewy 32 1| rzutem arfę trąca,~jakby to słowo: "nic" dzwoniąca).~( 33 1| przemknie dłonią,~jakby to struny to "nic" dzwonią).~( 34 1| dłonią,~jakby to struny to "nic" dzwonią).~(Oto już 35 1| rzutem strun trąciła,~jakby to arfa "nic" dzwoniła).~(Już 36 1| wiosennych moich lic,~lecz słowa to.... nic.~(Od głębi sceny 37 1| Ktoś płacze, drży - -~ECHO~To ty. - - -~SAMOTNIK~Ja.---~ ~( 38 1| wróci - ?~ECHO~Nie.~SAMOTNIK~To ja - to ja - mych własnych 39 1| ECHO~Nie.~SAMOTNIK~To ja - to ja - mych własnych słucham 40 1| patrzy, i wzrokiem bada,~że to w głąb duszy zajrzeć chcąca -~ 41 1| do zbóż, do kras.~CHÓR~To on? To ten? To tamten...?~ 42 1| zbóż, do kras.~CHÓR~To on? To ten? To tamten...?~WRÓŻKA~ 43 1| kras.~CHÓR~To on? To ten? To tamten...?~WRÓŻKA~Hen...~ 44 1| gry!~Zobaczę, powiem, czy to ty -?~CHÓR~Kto z nas?~WRÓŻKA~ 45 1| otwartych scieżaj bram.~CHÓR~To ten! -~WRÓŻKA~O nie! - Daj 46 1| CHÓR~Ten błysk...~WRÓŻKA~To moja świeci Iza.~Czekajcie - 47 1| szeregów!~CHÓR~Konrad!~WRÓŻKA~To imię!~CHÓR~Konrad!!~WRÓŻKA~ 48 1| wróż.~Rękę swoją daj!~Może to ty -? Może to on -?~To tamten 49 1| daj!~Może to ty -? Może to on -?~To tamten może -?~ 50 1| Może to ty -? Może to on -?~To tamten może -?~CHÓR~Wróż!~( 51 1| idzie staruszek-ojciec siwy;~to głową rzuci jak orzeł,~to 52 1| to głową rzuci jak orzeł,~to głowę zwiesi i przystanie.~ 53 1| kładzie na nie,~jakoby przez to rąk wezwanie~ducha wielkiego 54 1| ścianach wielkiej katedry.~Więc to tutaj - oto patrzcie, moje 55 1| ścianom zapylonym patrzcie, to najszerszy myśli polskiej 56 1| w ten kościół wnijdzie - to~wielkiej tajemnicy daje 57 1| A jeźli nie my żyjący - to duchy nasze tu przyjdą i 58 1| nie my żyjący doczekamy, to duchy nasze tu przyjdą na 59 1| Wchodzi Geniusz)~Czyli to muzyka te dziwne dźwięki,~ 60 1| biega tułacze,~czyli ptak to jaki u okien zbłąkany?~Gołębie 61 1| okien zbłąkany?~Gołębie to może biją skrzydły?~Czy 62 2| grodzą.~ ~KONRAD~Warchoły, to wy! - Wy, co liżecie obcych 63 2| wolno ich grabić. Warchoły, to wy, co~się nie czujecie 64 2| KONRAD~.....!~MASKA l~I że to jest żądza swobody.~KONRAD~...... 65 2| prawie zawsze krwią, ale to żądza słuszności, a nie 66 2| MASKA 2~Nie rozumiesz - ale to nie przeszkadza, abyś mówił. 67 2| Rozumiem. A tymi innymi, to jest demokratą czy ludowcem, 68 2| MASKA 2~Budzę ja! I kogóż to obudziłem?...~KONRAD~Oto 69 2| Nienawidzimy się wzajem i to nie jest nasze najgorsze 70 2| nasze najgorsze złe. Niemal to jest nasze najlepsze.~MASKA 71 2| najdalsze kręgi.~KONRAD~To jest kłamstwo, którego powtórzenie 72 2| 3~??~KONRAD~No, przecież to jasne, że my nie myślimy 73 2| MASKA 3~A!~KONRAD~Chciałbyś to, co mówię, określić...~MASKA 74 2| zgoła o sobie.~MASKA 4~Któż to wszystko ułożył?~KONRAD~ 75 2| nikt kresu mi nie wskaże. To są niewiadome.~KONRAD~Nie 76 2| nie można.~KONRAD~Czynisz to zresztą z myślą innych.~ 77 2| niedorzeczną myślą cudzą.~KONRAD~To pięknie. Ale to jest uzurpowanie 78 2| KONRAD~To pięknie. Ale to jest uzurpowanie prawa. 79 2| kto chce.~KONRAD~O ile się to stosuje do tego, czego chcesz 80 2| KONRAD~Wcale nie. Jest to tylko wola literacka, cenzura 81 2| nie jestem.~KONRAD~Jest to zatem tego pokroju talent.~ 82 2| rozbrzmiewa rechot.~MASKA 5~To wszystko wiem.~KONRAD~To 83 2| To wszystko wiem.~KONRAD~To wszystko jest i poza tobą, 84 2| poza tobą, i poza mną, bo to są rzeczy, które są i dla 85 2| tak, tak...~MASKA 5~O, to jest to wszystko, czegoś 86 2| tak...~MASKA 5~O, to jest to wszystko, czegoś jeszcze 87 2| nie pogłębił.~KONRAD~O, to jest wszystko, co my na 88 2| razie umiemy.~MASKA 5~A to jest wszystko.~KONRAD~To 89 2| to jest wszystko.~KONRAD~To jest NIC!!!~- - - - - - - - - - - - - - - -~ ~ 90 2| będą wszędy.~MASKA 6~Będzie to gromada jakaś czy gmina?~ 91 2| czy gmina?~KONRAD~Będzie to: KOŚCIÓŁ WOJUJĄCY.~MASKA 92 2| KONRAD~A zdaje mi się, że to jest najważniejsze, co tu 93 2| MASKA 7~A Sztuka?~KONRAD~O, to jest właśnie Sztuka!~MASKA 94 2| wcale.~MASKA 7~??~KONRAD~A to zależy od...~MASKA 7~Od... ?~ 95 2| rysów zbroi.~MASKA 8~Jest to przede wszystkim niejasność 96 2| KONRAD~Nie pierwszy raz to słyszę z ust twoich. Dowodzi 97 2| słyszę z ust twoich. Dowodzi to tylko, że tłumaczę się wyraźniej, 98 2| rozumiany.~KONRAD~Ciebie to drażni, że jestem rozumiany, 99 2| zginie jak Edyp.~MASKA 8~Więc to nie ja jestem z tych, którzy 100 2| KONRAD~- Nie ty.~MASKA 8~To jasne - tak, to jasne.~KONRAD~ 101 2| MASKA 8~To jasne - tak, to jasne.~KONRAD~A więc się 102 2| syn.~MASKA 8~A!~KONRAD~A to porównanie należy do sztuki 103 2| chciałeś przede wszystkim, aby to była Polska ten las, Wielkość 104 2| KONRAD~?~MASKA 9~Traci. - Cóż to chcesz zapowiedzieć?~KONRAD~ 105 2| Dopełnić.~MASKA 9~!~KONRAD~A to jest różnica. - Dopełnić! 106 2| ujawni się przez czyn?!~A to wszystko jest frazes, poza 107 2| oczy, jak twoja pierś. Oto, to jest ta pustka, która cię 108 2| Już skrzydła zwinięte? Ot to, co znaczy przypinać cudze 109 2| MASKA 9~A wiesz, gdzie to prowadzi?~KONRAD~No tak.~ 110 2| ale w każdym razie jest to: zabić się.~KONRAD~Jest 111 2| zabić się.~KONRAD~Jest to zabić siebie... siebie, 112 2| której się zażywa. - Ale to dopiero początek... I jeszcze 113 2| Otóż więc myślę.~KONRAD~To znaczy ledwo: słuchasz:~ 114 2| gdzie można ginąć - ale to będzie PRZYPADEK. Więc nie 115 2| KONRAD~A więc dobrze, bo to odwraca moją myśl. Tak tak... 116 2| MASKA 10~?~KONRAD~Jest to zresztą to, co przynosi 117 2| KONRAD~Jest to zresztą to, co przynosi każde działanie.~ 118 2| 10~Aha!~KONRAD~Czyli - że to, co było po tylekroć razy, 119 2| tyle set razy.~MASKA 10~To jest:~KONRAD~Odbędzie się 120 2| przed którą z nich blisko, to ich nie umiem wskazać, ale 121 2| MASKA 10 ~Ha!~KONRAD~Jest to tak: jakby wkoło mnie w 122 2| podnóżach wysokich posągi.~Jakby to było we Walhali.~MASKA 10~ 123 2| KONRAD~Ale do czego ja to dążyłem - ?~MASKA 10~Do 124 2| radości, że ty mi się o to pytasz? Ty mi się pytasz! 125 2| mi się pytasz! Ja słyszę to pytanie: CO MAM CZYNIĆ? - 126 2| mi wstrętne i nieznośne, to jest to robienie Polski 127 2| wstrętne i nieznośne, to jest to robienie Polski na każdym 128 2| codziennie.~MASKA 11~?~KONRAD~To manifestowanie polskości.~ 129 2| MASKA 11~Ach!~KONRAD~Bo to tak wygląda, jakby Polski 130 2| te się dadzą zmienić, bo to są chwilowe rzeczy, bardzo 131 2| chwilowe.~MASKA 11~?~KONRAD~Bo to są rzeczy jednego dnia.~ 132 2| Nie o tym będę mówił, bo to dla mnie jasne. Ale - że 133 2| dla mnie jasne. Ale - że to my, my przyczyną, że się 134 2| No, cóż złego?~KONRAD~A to złego, że każdy uczciwy 135 2| śmieciach i BYŁ!~MASKA 11~To jest zamykanie gęby.~KONRAD~ 136 2| się naród.~MASKA 11~Ha! To cenzura!~KONRAD~A tak. Powinna 137 2| krwi narodu.~MASKA 12~Jakże to?~KONRAD~Nie pozwolić prostytuować 138 2| KONRAD~Jeżeli tak czyni, to czyni podłość.~MASKA 12~?!~ 139 2| potomstwa.~MASKA 12~Jak to?~KONRAD~Że wytwarza się 140 2| MASKA 12~Jak?!~KONRAD~Przez to, że o niczym nie myślą. 141 2| Tego nie powinniśmy, a to tylko może zrobić...~MASKA 142 2| KONRAD~Poezją nie jest to, co my dotychczas za poezję 143 2| jest.~MASKA 13~?~KONRAD~To już umieją paplać wszyscy.~ 144 2| MASKA 13~?!?~KONRAD~Tak, bo to jest nadużycie, nadużycie, 145 2| KONRAD~O, ta głowa - o, to serce - o, ta pierś - o, 146 2| serce - o, ta pierś - o, to ramię - oczy - usta - głos!~ 147 2| oszukują, że my powinniśmy mieć to poczucie solidarności narodowej.~ 148 2| tak, tak.~KONRAD~A mimo to żyją jako kompleks ludzi, 149 2| W nas chcą wmówić, że za to jesteśmy odpowiedzialni 150 2| sobą. - Tak.~KONRAD~No, to znaczy, że my... (zamyśla 151 2| MASKA 14~Tak.~KONRAD~Ale to nie znaczy, że naród ulega.~ 152 2| KONRAD~Więc my tracimy przez to, że wyrabiamy niepotrzebnie 153 2| częścią naszego narodu. Jest to rzeczą złą i niepotrzebną.~ 154 2| przez mękę i ból.~KONRAD~To nie to.~MASKA 15~Ta, że 155 2| mękę i ból.~KONRAD~To nie to.~MASKA 15~Ta, że tak powiem, 156 2| Więc...~KONRAD~Ale cóż to ciebie obchodzi?~MASKA 15~?~ 157 2| ty się tym interesował, to jest: opiekował. Ja chcę, 158 2| przechodzą mimo. Wiesz ty, co to znaczy, że ja: jestem wyzwolon?~ 159 2| Jacy "wy"?~KONRAD~Wszystko to, co nie jest mną.~MASKA 160 2| jest mną.~MASKA 16~Możesz to uważać za swoje przeznaczenie.~ 161 2| chcę wiedzieć.~MASKA 16~No, to zrozum, że inni tak samo: 162 2| budują.~KONRAD~Więc i nie to. - Ale znów wracam do mego 163 2| wznosić wolno, i uleci, gdy mu to znaczono.~MASKA 16~Aha. 164 2| 16~Aha. Orle loty. A cóż to ma być? Czy tylko retoryka 165 2| MASKA 16~Chimera.~KONRAD~A to ty jesteś chimera. I już 166 2| MASKA 16~No tak. - Ale to znaczy...~KONRAD~Co?~MASKA 167 2| kajdany.~MASKA 16~A jakież to kajdany?~KONRAD~DUSZA.~- - - - - - - - - - - - - - - -~ ~ 168 2| niczym, niczym.~MASKA 17~To przykre.~KONRAD~To tylko 169 2| MASKA 17~To przykre.~KONRAD~To tylko przykre? To śmierć 170 2| KONRAD~To tylko przykre? To śmierć dla inteligentnego 171 2| inteligentnego człowieka! A dla was to tylko przykre. Powinniście 172 2| zabić. A wy westchniecie, że to przykre.~MASKA 17~Zabijasz 173 2| KONRAD~Zabijam się sam. Ale i to wszystko będzie za późno. 174 2| ją wielką.~MASKA 17~Kto to ma do siebie brać?~KONRAD~ 175 2| Nie - i tak.~MASKA 17~I to nazywasz logiczne.~KONRAD~ 176 2| rzeczy jest logiczne - i to jest ode mnie niezależne. 177 2| poza mną i poza wami - że to są naukowe pewniki, to co 178 2| że to są naukowe pewniki, to co w artyzmie i poezji odkrywam. 179 2| istotne? - - Że mniejsza o to, czym jestem ja i co się 180 2| ale że ten mój każdy krok, to jest krok ku...~MASKA 17~ 181 2| macie duszy? Nie wiecie, co to jest dusza, siłą, która 182 2| Bo mieć ją i nie być nią: to nielogiczne. Wy śpicie. 183 2| przede wszystkim ty. Bo to, co ty mówisz, to jest senność, 184 2| ty. Bo to, co ty mówisz, to jest senność, to jest spanie, 185 2| mówisz, to jest senność, to jest spanie, ale to śpisz 186 2| senność, to jest spanie, ale to śpisz ty.~KONRAD~A wy?~MASKA 187 2| jasnowidzącego.~MASKA 18~No to mów, co widzisz - ?~KONRAD~..... 188 2| Poczekaj, poczekaj, poczekaj. - To musi mieć formę artystyczną..... 189 2| Nieśmiertelność czuję.....~MASKA 18~To już raz było powiedziane.~ 190 2| już wiem, ale dla was znów to jest przypomnienie i już 191 2| MASKA 18~Przeszkodziłem, ale to nie ja.~KONRAD~To ty. Bo 192 2| Przeszkodziłem, ale to nie ja.~KONRAD~To ty. Bo do tych, którzy powtarzają 193 2| przeżywam.~MASKA 18~Jakże to przeżyć takie słowo, jak: 194 2| nieśmiertelność.~KONRAD~To go nie powtarzaj!~MASKA 195 2| powtarzaj!~MASKA 18~Kiedy to piękne i to jest prawie 196 2| MASKA 18~Kiedy to piękne i to jest prawie tyle trochę 197 2| gdzie ja idę.~MASKA 18~Bo to mnie nie obchodzi.~KONRAD~ 198 2| KONRAD~A?!~MASKA 18~A tak, bo to mnie nie obchodzi, gdzie 199 2| ja tym żyję!!~MASKA 18~I to cała różnica.~KONRAD~Niemała.~ 200 2| lepsze?~KONRAD~Więc jak to? Jak to? Ty jesteś obserwatorem 201 2| KONRAD~Więc jak to? Jak to? Ty jesteś obserwatorem 202 2| mówcie mi na każdym kroku, że to klatka!~MASKA 19~Ha, jeśli 203 2| nazywa się: niewola. I oto to, do czego chcesz mnie przymusić.~ 204 2| przyszliście mnie kraść.~MASKA 19~To jest idea. Napisz to jako 205 2| 19~To jest idea. Napisz to jako artykuł.~KONRAD~Bo 206 2| mamy egzystencję.~KONRAD~To nie jest egzystencja, ta 207 2| MASKA 19~Ach, tak... ciebie to męczy.~KONRAD~Ach, to mnie 208 2| ciebie to męczy.~KONRAD~Ach, to mnie męczy... że liryzuję 209 2| rozumiem sztukę i wiem, że to nie frazes.~KONRAD~Ani fałsz.~ 210 2| wymianę myśli".~MASKA 19~To tak rzadkie.~KONRAD~I chciałbyś, 211 2| się wypowiedział.~MASKA 19~To niełatwe zadanie.~KONRAD~ 212 2| sądzić cię będę.~KONRAD~... - To zbacza i nie tędy chodzi 213 2| było mi bardzo ciężko. I to jest cała moja siła.~MASKA 214 2| cała moja siła.~MASKA 19~I to jest cała twoja siła. Dajemy 215 2| zużytkowywać.~MASKA 19~Ale... to niepodobna, aby nie-miała...~ 216 2| 19~Ty myślisz o Polsce! To widoczne!~KONRAD~Tak? . . . . . . . . . . . . . . . ~- - - - - - - - - - - - - - -~ ~ 217 2| męki i bólu.~MASKA 20~I to jest fałsz.~KONRAD~I to 218 2| to jest fałsz.~KONRAD~I to jest fałsz. A to jest sprawiedliwość 219 2| KONRAD~I to jest fałsz. A to jest sprawiedliwość poezji.~ 220 2| czuł przez poezję? Ale nie, to był upór - i tylko wobec 221 2| Ale ta siła wobec drugich, to nie może być poezja.~MASKA 222 2| MASKA 20~A tak: wola?~KONRAD~To, czego chcę, żądam, musi 223 2| ode mnie zależeć powinny, to grzechem jest pytać się 224 2| MASKA 20~Prawo.~KONRAD~I nie to prawo przez kogokolwiek 225 2| i uznawane; - ale przez to prawo, które poza prawami 226 2| rozkazem.~MASKA 20~Więc byłoby to prawo boskie.~KONRAD~Prawo 227 2| półgłosem kolędy. Aniołowie to obstąpili kolebkę chórem:~ 228 2| miecze ślesz i karę.~Byś to, cos zapowiedział,~dopełnił 229 2| Około niej Anieli?~Domże to mój? Mnie żona?~Któż te 230 2| mojej udręce.~W czyimże to szeptaniu?:~z tą ślubem 231 2| ciemnie dróg.~KONRAD~Tyżeś to moja święta?~HESTIA~Na czoło 232 2| A może wy nie wiecie,~co to znaczy pochodnia?~Że ją 233 2| wiedzy, tym daleki,~coraz to dalej bieży, leci:~ogniem 234 2| własnym spala - świeci!~To są te gwiazdy, co spadają~ 235 3| GŁOS 2~Mam najzupełniej to wrażenie, jak gdyby wśród 236 3| ani domyślać?~GŁOS 2~Jakaż to myśl?~GŁOS l~Niespodzianka, 237 3| dla niego...~GŁOS 2~Nie, to uświęcenie jego właśnie, 238 3| rosnąc w nas.~GŁOS l~Jakże to?~GŁOS 2~Zapala płomienie, 239 3| Znaj, mości chamie, co to szabla.~Szabla to jest szlachecka 240 3| chamie, co to szabla.~Szabla to jest szlachecka broń.~Siekierą 241 3| że jesteś cham, sam Bóg to dał,~do herbu biorę dziś 242 3| mych dróg,~i nie wiem -~li to Szatan czy Bóg - ?~Czy chcecie, 243 3| mierni - ?~Czy wierzycie w to, że Słowo moje~płonącym 244 3| I mówię wam, że zaprawdę to chwila~wielka, gdy do was 245 3| dłoń ku czołu ich poniża;~to znów nią nad nimi zatoczy~ 246 3| grobu.~O Chrystusie! Czyjaż to ręka? Chrystusie! Wielkość 247 3| ręka? Chrystusie! Wielkość to i Świętość twoja w męczeństwie 248 3| słuchać, ojcze, ale głos twój, to jakby już GŁOS cudzy. Drżysz 249 3| głowy nasze kieruje. On to nad myślą naszą zaciąży. 250 3| odwrócę się odeń zraniony i to jest ten grot, który mi 251 3| spalasz je w czczy dym!~Tyżeś to wzeszła nad domostwa, nad 252 3| Wolą!~ZWYCIĘSTWO! - - - nie to, które wyrzeka się ciała 253 3| Wielkość ta twoich posągów to fałsz udany i zwodliwy! 254 3| najmilsze oczom zagony, igra to i bawisko twoje.~Pieścisz 255 3| Geniusz-Prospero znika.~(Nie jest to wcale ten Prospero~ze Szekspirowskiej 256 3| przedstawił, i określił;~to przecie tę mu wytknę wadę,~ 257 3| polskiego nie wymyślił;~jednak to nie jest żadną wadą,~bo 258 3| zapadła kurtyna,~ale jest to kurtyna z gazy.~Sztuka grana 259 3| giną~we mgłach - ha, cóż to - świetlna zawierucha!~Automedonie, 260 3| lejce dzierż - nie słucha.~To ja sam - ha! poniosły rozszalałe 261 3| przez niego gada?~KONRAD~Kto to przeze mnie mówi...? Duch 262 3| rzekł, że nawiedzi, jeżeli to, com przyrzekł... Cóżeście 263 3| MUZA~Skończyłeś rolę - cóż to - jeszcze rola?~KONRAD~Rola - 264 3| REŻYSER~Cha cha!~KONRAD~Ach, to wy aktory!~Tak - to wszystko 265 3| Ach, to wy aktory!~Tak - to wszystko udanie -~STARY 266 3| Horacy!~STARY AKTOR~Dokąd to prowadzi?~KONRAD~Oto wynoszą 267 3| złudną tandetę!~Wiesz, co to wszystko znaczy?~STARY AKTOR~ 268 3| do Starego Aktora)~Cóż to? Nie w roli?~STARY AKTOR~ 269 3| i znaczenie.~Efemeryczne to, przez jeden wieczór lamp,~ 270 3| Patrzaj, co przyniósł tata! To mąż mój!? To mój syn!?~A 271 3| przyniósł tata! To mąż mój!? To mój syn!?~A serce żonie 272 3| szumnych szarf,~i pyta: "To te kwiaty dla ciebie? skąd 273 3| kwiaty dla ciebie? skąd to, czyje?"~"Mój synu - mówi 274 3| synu - mówi matka - ho, to twój ojciec z bronią~walczył 275 3| ojciec był bohater, a ja to jestem nic.~W błazeństwie 276 3| reżyser wykreśli.~MUZA~Jak to - chcesz biżuterie dać poprawiać 277 3| Głasnął ją po twarzy...~AKTOR~To jest jego kochanka.~KONRAD~ 278 3| kokietuje...?~AKTOR~My to widzim co wieczór.~KONRAD~ 279 3| zabroniłem grobu!~Jakżeż wy to żyć chcecie - - - ?~MUZA~ 280 3| z wyrzutem ku Konradowi)~To droga samolubstwa - tam 281 3| AKTORZY~Ciemno!~KONRAD~Cóż to, ront pod bramami?~REŻYSER~ 282 3| REŻYSER~Zamykają bramy.~Cóż to, chcesz sam pozostać?~KONRAD~ 283 3| uchyli wrót --....~wtedy to w ten błękitny ranek~Konrad-Erynnis