| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] via 1 vii 1 viii 1 w 1029 wabi 3 wajdelota 1 walac 1 | Frequency [« »] ----- ----- 1355 i 1029 w 524 sie 523 z 510 nie | Adam Asnyk Poezje IntraText - Concordances w |
Part
1 1876 | każdą radość -~Strojąc się w duchów księżycową bladość.~ ~ 2 1876 | A choć się który czasem w rymie potknie,~To jednak 3 1876 | oczy... świat się kryje w chmury,~Wszystko stracone, 4 1876 | o srogi losie!~Jak ginąć w mękach na sonetów stosie.~ ~ 5 1876 | perłowe ząbki,~Te kwiaty w włosach i szat białe rąbki.~ ~ 6 1876 | wieszczów,~Którzy konają w bólach ustawicznych,~I tych 7 1876 | Warn się to piękne zdaje w waszym rymie,~A my się za 8 1876 | się za to musi m krztusić w dymie.~ ~Miłość jest piękną 9 1876 | bez wątpienia rzeczą~I ma w poezji stare jak świat prawa -~ 10 1876 | miłości językiem,~Widząc was w jakimś Orestowym szale,~ 11 1876 | górą dziś niemiecka,~Co się w mgłach kąpie i we mgłach 12 1876 | marzy wsparta na łokciu w sklepiku -~O idealnym bardzo 13 1876 | pięknemu ciału;~Wierzymy także w zachwyty duchowe,~Ale nie 14 1876 | Pomiędzy duchem nieschwyconym w locie -~A biednym ciałem, 15 1876 | biednym ciałem, co się tarza w błocie.~ ~Chcemy tej zgody, 16 1876 | narkotycznym trunkiem,~Kręcą się w kółko bez tchu i pamięci~ 17 1876 | Chcemy tych natchnień, co by w życia zdroju~Ukazywały nową 18 1876 | Które by naprzód biegły w każdym boju~Pokrzepiać serca 19 1876 | zmęczone,~Co by rzeźbiły w klasycznym spokoju~Dumne 20 1876 | Zdrowe pragnienia budząc w zdrowym ciele.~ ~Lecz wy, 21 1876 | smutni,~Nie macie na to w piersiach dosyć siły!~Każdy 22 1876 | szczycie;~Dużo jest prawdy w śmiałości bezczelnej,~Dużo 23 1876 | bezczelnej,~Dużo piękności w jej bolesnym zgrzycie,~Gdy 24 1876 | że wcielić nic zdoła go w życie,~Lub gdy odkrywa serc 25 1876 | panowie mili!~To nie gra w piłkę przyjemna i łatwa,~ 26 1876 | Którą by mogła zawsze, w każdej chwili,~Bawić się 27 1876 | sili~Śmiać się i płakać, i w rymie pogmatwa~Dużo utartych 28 1876 | wieszczowie nasi,~Niech wasze Muzy w locie swym odpoczną;~Niech 29 1876 | nie kwasi~Ani też skacze w otchłań zwątpień mroczną~ 30 1876 | Kasi,~Niechaj nie pędzi w przestrzeń nadobłoczną~Roztrącać 31 1876 | nie staje~Zdążać za wami w tak dalekie kraje.~ ~Chciejcie 32 1876 | słuchaczów gminem~I budźcie w sercach pragnienie piękności;~ 33 1876 | Co by nas mogło zagrzewać w starości,~Lecz nie szukajcie 34 1876 | surowy,~Jednak jest słusznym w gruncie, to rzecz pewna;~ 35 1876 | Po zgasłych wieszczach w ręce słabe, drżące,~Wzięliśmy 36 1876 | drżące,~Wzięliśmy lutnie, w których pieśń czarowna~Spoczywa 37 1876 | pieśń czarowna~Spoczywa w tonów ubrana tysiące,~Boleścią 38 1876 | co nas dławi~I opasuje w swe skręty potworne;~Znamy 39 1876 | i wypacza,~Bo tam, gdzie w sercach bezmyślność i bierność,~ 40 1876 | dawał i wymowę,~Ujmował w kształty i w przyszłość 41 1876 | wymowę,~Ujmował w kształty i w przyszłość posuwał;~Więc 42 1876 | znalazł wszystko tam ubrane w ciało,~Co w jego piersi 43 1876 | wszystko tam ubrane w ciało,~Co w jego piersi niewyraźne tlało.~ ~ 44 1876 | cudownym mleku,~Zbrojnego w wszystkie bohaterskie cnoty;~ 45 1876 | cnoty;~Potrzeba było, ażeby w człowieku~Wykwitła siła 46 1876 | istoty,~Co dumnym czynem w niebiosa się wdziera,~Ażeby 47 1876 | było dla niego tych czasów,~W których lud cały w pieśni 48 1876 | czasów,~W których lud cały w pieśni rozkochany~Słuchał 49 1876 | dla narodu!...~ ~I zawsze w wieków minionym pochodzie~ 50 1876 | społeczeństw szli śpiewacy w parze;~Co zakwitało w ludzkości 51 1876 | śpiewacy w parze;~Co zakwitało w ludzkości ogrodzie,~To pieśń 52 1876 | Znalazł swój liryzm pieszczony w Pindarze,~A ile ognia tlało 53 1876 | Pindarze,~A ile ognia tlało w jego łonie,~Tyle rozkosznych 54 1876 | Tyle rozkosznych brzmień w Anakreonie.~ ~Tak samo znowu, 55 1876 | Goethe zastał myśl ludzką w rozkwicie,~Po złote runo 56 1876 | I dym kadzideł jeszcze w niebo płynie,~I lud się 57 1876 | ulatuje anioł srebrnopióry~I w chore serca pociechy nie 58 1876 | pokolenia,~Co cud mieściło w piersiach w stal oprawnych;~ 59 1876 | cud mieściło w piersiach w stal oprawnych;~Dzisiaj 60 1876 | śpiąc na łożu miękkiem,~Biją w dzwon trwogi przed niebezpieczeństwem,~ 61 1876 | poległym rycerstwem,~Starannie w trumnie gwoździami przybity~ 62 1876 | podobna marzeń wybujałość~Jest w naszym świecie wielce karygodną,~ 63 1876 | karygodną,~Nasze powagi widzą w tym zuchwałość,~Która być 64 1876 | zuchwałość,~Która być może w straszne skutki płodną;~ 65 1876 | swą nie sięga~Po ten skarb w lutni ukryty ojczystej;~ 66 1876 | księga,~Przez długie wieki w ciszy uroczystej,~Póki epoka 67 1876 | zabawni,~Gdy się stroimy w kawałek łachmanu,~Co się 68 1876 | różne czynić psoty~I łuk w nagrodę dostać tryumfalny,~ 69 1876 | przyszłości,~Będzie go można w gładkie rymy włożyć~I parafialne 70 1876 | Ale i dla tych braknie w świecie wzorów,~Pogasły 71 1876 | świecie wzorów,~Pogasły w piersiach ognie romantyczne,~ 72 1876 | anioły i nasze kobiety~Są w sentymenta ubrane po kostki,~ 73 1876 | I lubią także bawić się w miłostki.~Któż by wyliczył 74 1876 | jeszcze drobnostki -~Prawdy w uczuciu... Lecz to rzecz 75 1876 | wdziękiem norymberskiej lalki~W balowej sukni na wystawie 76 1876 | oparcia:~Tyle tam ziarna, co w pustym orzechu.~Te straszne 77 1876 | Na drugi tydzień goją się w pośpiechu;~Do tragicznego 78 1876 | i blasków~Unoszących się w przestrzeni,~Prócz szumiących 79 1876 | kilka słów.~ ~Słowa, co w piersiach drżały~Nie wymówione 80 1876 | piersiach drżały~Nie wymówione w głos,~Na listku róży białej~ 81 1876 | odczytać znów,~Dojrzałem w listku skazy,~Nie mogłem 82 1876 | słodki,~Com jej chciał posłać w świat!~12 październik 1869~ 83 1876 | nie mówią stęsknione!~Co w serca mego zostanie skrytości~ 84 1876 | Ach, te słowa~Tak dziwnie w moim sercu brzmią.~Miałażby 85 1876 | nowa?~I zbudzić kwiaty, co w nim śpią?~ ~Miałbym w miłości 86 1876 | co w nim śpią?~ ~Miałbym w miłości cud uwierzyć,~Jak 87 1876 | inne, świeże,~Zwątpienia w sercu stopniał lód,~I znowu 88 1876 | kocham - wierzę -~Wierzę w miłości wieczny cud!~ ~Ja 89 1876 | od tych słów,~I tak jak w pierwszych dniach stworzenia~ 90 1876 | nie ściga ziemski żal -~I w elizejskie leci gaje,~I 91 1876 | żegnam się promieniem~I w ciemność idę, i już nie 92 1876 | przędza -~Serce chwil jasnych w locie nie wstrzyma...~Zostanie 93 1876 | powiedz, powiedz! jaki Bóg~W nadziemskie ubrał cię szaty,~ 94 1876 | nadziemskie ubrał cię szaty,~Abyś w piękności zbrojna łuk~Zburzyła 95 1876 | przepada i ginie,~Gdy ty w piękności zbrojna cud~Stajesz 96 1876 | może znieść~Twą piękność w całym rozkwicie?~Kto może 97 1876 | widząc ciebie, odejść znów~W samotne ziemi obszary...~ 98 1876 | trwożyła,~Bo dzisiaj nawet w własny ból nie wierzę,~Ogniowa 99 1876 | szałem,~Przestałem wierzyć w te fałszywe cuda,~Więc i 100 1876 | zawsze uciszy~I da mi zbroję w ogniu hartowaną.~ ~W tej 101 1876 | zbroję w ogniu hartowaną.~ ~W tej zbroi - przejdę przez 102 1876 | ładna,~Co się zwie życiem, w cieniu cichej nocy,~Bo żadna 103 1876 | Zapomniana od dawna,~Miała w sobie uśmiech dziecka,~A 104 1876 | sobie uśmiech dziecka,~A w łzę była oprawna.~ ~Skąd 105 1876 | się wzięła dziś na nowo~W sercu moim, któż zgadnie?~ 106 1876 | co z ziemi wstają~I płyną w słońca blask złoty,~Ach, 107 1876 | zabłysną.~ ~Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach~Po drogach 108 1876 | nieskończoności,~Są one dla mnie w marzeniach~Oczami mojej 109 1876 | mojej miłości.~ ~Patrzą się w ciemne odmęty~Te wielkie 110 1876 | Anielskie śpiewają chóry~W gwiaździstym błękitów morzu,~ 111 1876 | biednej ziemi,~Co wiecznie w świeżej żałobie~Jak matka 112 1876 | Śpiewają ludziom, co dyszą~W codziennym a krwawym trudzie,~ 113 1876 | I tylko ci, którzy toną~W wielkiej miłości pragnieniu,~ 114 1876 | miłości pragnieniu,~Ci słyszą w serc swoich drżeniu~Tę pieśń 115 1876 | swojej fali -~I góry, co toną w niebie,~Mają kres dany dla 116 1876 | serce człowieka,~Wciąż w nieskończoność ucieka~Przez 117 1876 | męczarnie,~I wierzy, że w swoim łonie~Przestrzeń i 118 1876 | wiją ci wianek...~-A ty w łzach przecie,~Niedobre 119 1876 | pragniesz skrycie~Gwiazdki w błękicie~I nie chcesz czekać 120 1876 | kwiatów rozmowy?...~Utul się w żalu,~Na ust koralu~Niech 121 1876 | mała?~Chmurka się zmieni~W siatkę promieni~I tęczą 122 1876 | strata,~Przyszłość dla ciebie w uśmiech bogata...~Prędko 123 1876 | bogata...~Prędko się zgoi~Ból w piersi twojej,~Łzy schowaj 124 1876 | duchy,~Jam niebo widział w jeziorze.~ ~Tyś zawsze padała 125 1876 | Żegnając gwiazdy i słońca,~W objęcia twoje upadnę.~20 126 1876 | wstanie!~I niech mnie pogrąży w noc ciemną -~Wzywałem milczące 127 1876 | Tylko świerk zawsze ponury,~W tym samym żałobnym stroju,~ 128 1876 | nie zapomnę pod ziemią czy w niebie~O twej jasności -~ 129 1876 | posłanie,~Gdzie tylko ciała w upojeniu toną -~Lecz mi 130 1876 | Przyniosła dziwny blask w swoich modrych oczach,~Przyniosła 131 1876 | nastał szary mrok... a ja w swoim biegu~Stanąłem w gęstej 132 1876 | ja w swoim biegu~Stanąłem w gęstej mgle na przepaści 133 1876 | Niestety, już jej dłoń nie była w mej dłoni.~Słyszałem tylko 134 1876 | Słyszałem tylko głos ginący w ciemności:~"Byłam natchnieniem 135 1876 | witała mnie zorza,~Gdzie tyle w życiu dosłyszałem gwaru,~ 136 1876 | duszę młodą;~Taka, jak była w poranku stworzenia,~Gdy 137 1876 | miłości, walki i cierpienia,~W blask się jutrzenki przybrawszy 138 1876 | przybrawszy różowy,~I zakochana w własnych mar odbiciu,~Zaczęła 139 1876 | widzeń, które woń roznoszą?~ ~W maju, w urocze bogatym poranki,~ 140 1876 | woń roznoszą?~ ~W maju, w urocze bogatym poranki,~ 141 1876 | urocze bogatym poranki,~W kwitnącej życia chwili, 142 1876 | nieśmiertelność pragnień w piersiach szczepi;~Więc 143 1876 | różowym płomieniem~Do chwili, w której wszystko zajdzie 144 1876 | ten omamień bez trwogi,~W którym miłości rzuciłaś 145 1876 | zdołam jeszcze wzlecieć w niebo po nią,~I zapominam, 146 1876 | mi już nie wolno~Powrócić w przeszłość jasną i szczęśliwą,~ 147 1876 | ukryć przed twym wzrokiem w cieniu~I żyć młodością wieczną 148 1876 | I żyć młodością wieczną w twym wspomnieniu.~ ~Miałbym 149 1876 | przed tobą pierś pustą,~W której wygasła siła i namiętność;~ 150 1876 | rozłączyć,~Niż gorycz moje w twoje serce sączyć!~ ~Tak 151 1876 | olśniwszy etery,~Zgasnę w ciemnościach, więc imię 152 1876 | zmęczony tą ciągłą gonitwą,~W której co chwila duch mój 153 1876 | chcę już ducha okiełznać w wędzidła~Jak niesfornego 154 1876 | do pustego domu.~ ~Ach! w tej bezbrzeżnej pustyni 155 1876 | milczenia,~Nim znajdzie w prochach ciszę zakończenia.~ ~ 156 1876 | robak toczy,~I zapatrzony w mój ideał biały,~Stać jako 157 1876 | hańby i rozpaczy świadek,~W milczącą przepaść duch się 158 1876 | byście mogli lżyć litością w grobie.~19 maj 1868~ 159 1876 | życia kwiat~Jeszcze się w pączku krył,~Na łono matka 160 1876 | Śpiewa ci ptaków chór,~W twym niebie nie ma chmur~ 161 1876 | nie ma chmur~Ani goryczy w łzie;~Życie uśmiechem cię 162 1876 | farb~I czystych uczuć skarb~W niewinnej piersi mieść!~ 163 1876 | mieść!~Byś mógł zaczerpnąć w tym zdroju,~Gdy ci przybraknie 164 1876 | Bo przyjdzie inny dzień,~W którym, o synu mój,~Napotkasz 165 1876 | marzeń dług,~Zdepcze cię w prochu wróg,~Znieważy boleść 166 1876 | będziesz niósł~Samotny sercem w świat!~Zawodów, złudzeń, 167 1876 | sądź~I patrz z nadzieją w grób.~Nie zatrać dziecinnej 168 1876 | I obmyj duszę łzą,~Wierz w piękność ducha słoneczną~ 169 1876 | piękność ducha słoneczną~I w miłość, która jest wieczną -~ 170 1876 | Marzenie poranne~ ~Siedziała w ogrodzie w półświetle, w 171 1876 | poranne~ ~Siedziała w ogrodzie w półświetle, w półcieniu,~ 172 1876 | w ogrodzie w półświetle, w półcieniu,~Przy blasku wschodzącej 173 1876 | słodkich upojeń~Budziły w jej sercu odblaskiem świtania~ 174 1876 | lejąc z drobnego kielicha,~W objęciach wietrzyka, a choć 175 1876 | przeźrocze,~Ścigając odbitą w niej postać.~ ~Tam znowu 176 1876 | znowu fijołki, kryjące się w trawie;~Tak dobrze tej cichej 177 1876 | marząc o kwiatach i tonąc w marzeniach,~Oparła na ręku 178 1876 | głowę~I chmurki śledziła w słonecznych promieniach~ 179 1876 | zdziwiona: że z słońca promieni~W jej oczach gmach staje złocisty,~ 180 1876 | Kolumny - to palmy splecione w arkady~Przez liany i bluszcze 181 1876 | skrzydlaty i cichy -~Jak igra w powietrzu z tęczami.~ ~A 182 1876 | narcyzów rosami wilgotny~W pięknego młodzieńca się 183 1876 | I słyszy westchnienia i w myślach się waży,~A tak 184 1876 | wieczną tęsknotę skazaną~W niebiańskim pogrążyć zachwycie.~ ~ 185 1876 | To wszystko słyszała jak w sennym marzeniu -~I uciec, 186 1876 | podziwem,~Że lecą oboje dłoń w dłoni,~Złączeni swych skrzydeł 187 1876 | skrzydeł tęczowym ogniwem~W obłoku jasności i woni.~ ~ 188 1876 | wszystko się przed nią roztapia w blask słońca,~Pierś samą 189 1876 | bez końca,~A skrzydła ją w górę unoszą;~ ~I płyną wciąż 190 1876 | unoszą;~ ~I płyną wciąż razem w błękitne etery~Po szlakach 191 1876 | oczy.~ ~I wzrokiem spoczęła w młodzieńca spojrzeniu,~Co 192 1876 | ognia płynęło falami,~I w sennej ekstazy bezbrzeżnym 193 1876 | znikniony!~I siebie zmienioną w krzak brzydkiej pokrzywy,~ 194 1876 | pokrzywy,~A młodzian stał w oset zmieniony.~ ~W rozpaczy 195 1876 | stał w oset zmieniony.~ ~W rozpaczy i wstydzie chce 196 1876 | tłumaczy,~Że marzyć nie trzeba w ogrodzie.~1869~ 197 1876 | Kaina piętnem~Straszysz w dzień biały Chrystusową 198 1876 | trzodę,~Przybywaj do mnie! w uciśnieniu smętnem~Znajdziesz 199 1876 | żądzy, męczarni narzędziem,~W własnej niemocy skowani 200 1876 | duchy!~ ~Lecz nim utoniem w niepamięci fali~Przed okiem 201 1876 | Przed okiem ludzi skryci w obłok czarny,~Niech ich 202 1876 | gromem wstydu spali:~Że w nikczemności pędząc żywot 203 1876 | dosięgnąć boleść nie jest w stanie,~Zasnęła cicho i 204 1876 | poślubił na wieki;~Jakoby w jasny posąg zamieniona,~ 205 1876 | choć ją wieczność ubrała w milczenie,~Ostatni uśmiech 206 1876 | czarę pod urnę kamienną~I w sferę duchów wzlatuje promienną~ 207 1876 | idealnych marzeń.~ ~Rozmiłowana w nieśmiertelnym pięknie,~ 208 1876 | piękność dziewiczą,~Rozmiłowana w nieśmiertelnym pięknie.~ ~ 209 1876 | utrwaliły białość. -~Co życie w biegu niszczy i rozprzęga,~ 210 1876 | rozprzęga,~To śmierć obleka w harmonijną całość,~I nieskalaną 211 1876 | śmierci i śmierci potęga!~ ~W wiecznej pogodzie i w wiecznym 212 1876 | W wiecznej pogodzie i w wiecznym spokoju~Zakwita 213 1876 | Znikome kształty padły w życia boju,~Lecz to, co 214 1876 | panować nad zmiennością bytu,~W wiecznej pogodzie i w wiecznym 215 1876 | bytu,~W wiecznej pogodzie i w wiecznym pokoju.~l grudzień 216 1876 | Szkoda kwiatów, które więdną~W ustroni,~I nikt nie zna 217 1876 | Szkoda pereł, które leżą~W mórz toni;~Szkoda uczuć, 218 1876 | Roztrwoni.~Szkoda marzeń, co się w ciemność~Rozproszą,~Szkoda 219 1876 | patrzę, piękna dziewczyno,~W swą przeszłość pokrytą mgłami,~ 220 1876 | pożytek niewielki,~Więc mam w zapasie karmelki~Dla dam.~[ 221 1876 | aniele,~ ~Który mnie niesie w objęciach do nieba;~Jednego 222 1876 | Mój anioł mnie rzucił,~W daleki odbiegł świat,~I 223 1876 | spotkania~ ~Spotkałem go w młodości dniach -~W objęcia 224 1876 | Spotkałem go w młodości dniach -~W objęcia moje upadł on~I 225 1876 | on~I rzekł mi: "Bracie, w wspólnych snach~Znajdziem 226 1876 | Spotkałem na środku rynku;~W objęcia padł: "Ach, przyjacielu 227 1876 | poszła do piekła.~Strącona w otchłanie ciemne,~Trzęsła 228 1876 | biedaczka dusza~Stanęła w przepaści na dnie,~Gdy dziki 229 1876 | kontusza tunikę grecką.~ ~Więc w takim klasycznym stroju~ 230 1876 | żem jest poganin.~Charon w łańcuchy mnie okuł~I zawiódł 231 1876 | Coś przyszedł robić w Erebie?~Jakie do niego masz 232 1876 | niego masz prawo?~Jakie masz w piekle zasługi?~Czy szereg 233 1876 | Możeś był zemsty Orestem~I w krwi swych bliskich się 234 1876 | wstrętne.~Nie gustowałem w poezji,~Pogańskich nie czciłem 235 1876 | herezji.~Prowadząc życie w porządku,~Nie miałem większej 236 1876 | ambicji,~Jak zostać... posłem w Galicji,~Gdziem słynął z 237 1876 | z Minosem~Zawarli wyrok w tych słowach:~"Idź jeszcze 238 1876 | posłem,~Zasiędziesz nawet w rajchsracie;~A kiedy już 239 1876 | rajchsracie;~A kiedy już w delegacji~Staniesz w obronie 240 1876 | już w delegacji~Staniesz w obronie wolności,~Chcąc 241 1876 | wszystkim, co początek bierze~W ciężkiej i dusznej życia 242 1876 | wszystkim, co się ćmi i wichrzy~W prochu tej ziemi, jak owad 243 1876 | I świecąc chwilę, znowu w mroku ginie,~W łez, krwi 244 1876 | chwilę, znowu w mroku ginie,~W łez, krwi i błota dziwnej 245 1876 | odbiciem.~Ta zmienne kształty w wieczny blask ubiera~I jak 246 1876 | I każdą miłość, co się w proch rozwiała,~Uwiecznia 247 1876 | proch rozwiała,~Uwiecznia w krasie dziewiczego ciała,~ 248 1876 | sfera jasna, sfera ideału,~W którą świat żywych wsiąka 249 1876 | wdzięcznym marom, zrodzony m w błękicie,~Własnego ducha 250 1876 | Biedne ofiary! Im nie wolno w locie~Opuścić skrzydeł w 251 1876 | w locie~Opuścić skrzydeł w jakiej cichej grocie~Ani 252 1876 | gdzie na modrej fali;~Im w ideału jarzmie, bez wytchnienia,~ 253 1876 | skołatane;~Trzeba im chodzić w królewskiej purpurze,~W 254 1876 | w królewskiej purpurze,~W koronie z szychu i nie giąć 255 1876 | giąć się pod nią,~Odczuć w swych piersiach wszystkie 256 1876 | żałoby,~Czemu pieśń, co się w powietrzu roztrąca,~Jest 257 1876 | biała,~Spoczywająca dotąd w zapomnieniu,~Nagle przed 258 1876 | widza zmartwychwstała~I w czarodziejskim zakwitła 259 1876 | najciekawsze -~Źródło, co było w twórcze łzy bogatem,~Zostanie 260 1876 | zagadką na zawsze;~I gdy duch w prochu szermierza powali,~ 261 1876 | bezzwłocznie,~Wprzód zanim w ziemi naprawdę odpocznie;~ 262 1876 | zmienne,~Unosząc z sobą w kraj przyszłości mglisty~ 263 1876 | mimo że ten ból, ta praca,~W której się własną istotę 264 1876 | niknąć, atom po atomie,~W wiecznej piękności blasku 265 1876 | blasku i ogromie,~Jak rosa w słońcu... jednak przecież 266 1876 | na dusz ludzkich ranie~I w lepsze światy zawieść rzeszę 267 1876 | Rzucone ziarno zejdzie kiedyś w czynie~I w przyszłych czynów 268 1876 | zejdzie kiedyś w czynie~I w przyszłych czynów rycerskiej 269 SenGrob| I~W posępną nocy zaszedłem krainę,~ 270 SenGrob| Rzucałem trwożne spojrzenia w pustkowie,~Bo czułem trwogę 271 SenGrob| pustkowie,~Bo czułem trwogę w mej piersi nikczemną.~Włos 272 SenGrob| Byłem jak ciemność, rzucony w przestrzenie,~I nie wiedziałem, 273 SenGrob| własnym wątpiąc, znicestwiony,~W białym tumanie jak znikomość 274 SenGrob| niesiony,~Bez tchu, pamięci, w milczące otchłanie,~Spowity 275 SenGrob| milczące otchłanie,~Spowity w śnieżnej zamieci osłony.~ 276 SenGrob| powierzchni bez szczętów.~W tej niezmierzonej ciemności 277 SenGrob| zda się i bez ziemi,~Mnie w nieruchome opasawszy skręty,~ 278 SenGrob| tylko porówna czarnemi,~I że w tę straszną ponurość wsiąknięty~ 279 SenGrob| jęku,~Zaprzepaszczony i w mgły rozpierzchnięty.~Lecz 280 SenGrob| bezechową~Na barkach swoich - w kraje bezpowrotne,~Rozpamiętując 281 SenGrob| Nie pozostałoź śladu nawet w próchnie,~Co bym na sercu 282 SenGrob| Gdzie ton harfowy padł - i w kirach głuchnie?~Źadneź 283 SenGrob| dźwigały się głazy,~A rozbujane w takt Amfionów pieśni,~Spełniały 284 SenGrob| ci boleśni,~Rozmiłowani w szumie gęstych borów,~Płaczących 285 SenGrob| gemonie zyskać gladiatorów;~I w oczach moich gwiazda spadająca~ 286 SenGrob| jako próchnik, błyszczący w eterach,~Rozbłękitniła grobów 287 SenGrob| miesięczny,~Ledwie widzialny w gwiaździstych szpalerach.~ 288 SenGrob| świat ten tyle wdzięczny!~W harmonii, wieczną uświęconej 289 SenGrob| piekieł nieustanną wrzawą,~Aż w sobie piorun dla nich wykołyszą.~ 290 SenGrob| zadałem śmiertelnej rozłące~I w to wierzyłem, co mówią anieli.~ 291 SenGrob| czysta, nieskażona,~Jak perła w muszli zachowana łonie;~ 292 SenGrob| przyjąć trzeba,~Rzucając w ziemię ojczystą nasiona.~ 293 SenGrob| wśród urwiska~Omszone krzyże w cierniach! was, pacholę,~ 294 SenGrob| was, pacholę,~Widziałem w tęczy migającej rąbku,~A 295 SenGrob| A dziś was widzę strojne w aureolę.~O lilio czystych 296 SenGrob| serce własne.~Wy, cienie, w jasną odziane prostotę,~ 297 SenGrob| modrzewie,~Stoicie smutnie w opróchniałej korze,~W niezrozumiałym 298 SenGrob| smutnie w opróchniałej korze,~W niezrozumiałym dziś gwarzące 299 SenGrob| strzaskana przez gromy,~Co w wieczność wasze wróci bez 300 SenGrob| kościelny,~Co się wylewa w ekstazie ofiary.~Czy prawdą 301 SenGrob| zaświatowa droga,~Że otrząśnięty w girlandach przedwcześnie,~ 302 SenGrob| Z ochotą lecisz kwitnąc w ręku Boga.~Prawdą, ach! 303 SenGrob| pleśnie~Przebrzmiewające w tylu piersiach rannych,~ 304 SenGrob| rannych,~Co m się obłąkał w ciemnościach i we śnie,~ 305 SenGrob| śnie,~I tum was znalazł, w jutrzenkach porannych,~Przez 306 SenGrob| zamgloną gwiaździstość,~W pragnieniach do was lecąc 307 SenGrob| czystość,~Z którą płyniecie w światy idealne,~Jak meteorów 308 SenGrob| upojone wonią,~Ogniki tylko w cmentarzach widzialne...~ 309 SenGrob| codziennym plonem -~Lecz w opadnięciu cichem, ofiarniczem~ 310 SenGrob| nadzmysłowym tonem.~Cóż, że się w drżeniu eterów ukryła~I 311 SenGrob| jest odrodzeń godłem, jak w różową~Toniecie światłość, 312 SenGrob| Pokryła ciemność, lecąca w odmęty,~I położyła mi na 313 SenGrob| mnie jakiś rycerz hardy,~W wieczyste duchów zaprawiony 314 SenGrob| gromowładną -~Co się nie ugnie w gromach i nie ruszy,~Co 315 SenGrob| blaskiem tamtej zorzy -~I tylko w jego źrenicach z topazu~ 316 SenGrob| braknie, lecz wyrazu.~Tak w dociekania pogrążeń zawiłe,~ 317 SenGrob| chęci,~Duch ten swój oddech w ludzkie ubrał słowa~I rzekł 318 SenGrob| do łez i nicości~I żywcem w łonie potępionym chowa!~ 319 SenGrob| nieśmiertelne piętno~I dobrowolnie w prochach się położy,~Jak 320 SenGrob| bawił,~Wmawiając wielkość w strzaskane kolosy,~A przecież 321 SenGrob| wystawił~I życia nie wlał w umęczone prochy,~Tylko je 322 SenGrob| umęczone prochy,~Tylko je w tęczy krwawej przez świat 323 SenGrob| niebios blaskiem,~Rzucił w ciemności ów aniołek płochy.~ 324 SenGrob| bezpłodne ugory!~I oto jarzmo, w które ludy wprzęga!~Chodź 325 SenGrob| ludy wprzęga!~Chodź za mną! W świat ten gnijący i chory,~ 326 SenGrob| rozpaczy,~Między skowane w łańcuchach upiory,~Pomiędzy 327 SenGrob| się zahaczy.~Chodź za mną w znojów nieprzebranych kraje!~ 328 SenGrob| miłość.~To, co upadło, musi w rdzy się strawić~I pod martwości 329 SenGrob| palił łunami czerwono,~I w purpurowym ogniu szpetne 330 SenGrob| Gdy, roztopione wprzód w powietrzne szlaki,~Jak róż 331 SenGrob| niewinne loty,~Pokierowane w gwiazdy zodiakowe -~I w 332 SenGrob| w gwiazdy zodiakowe -~I w słońc promiennych wplecione 333 SenGrob| wzrosłych stalaktytów,~I ślepnąć w blasku podziemnych płomieni~ 334 SenGrob| blasku podziemnych płomieni~W owej krainie zatraconych 335 SenGrob| co na śmierć upaja - i w szale~Krwawiły piersi, lecąc 336 SenGrob| skale.~Stamtąd wpatrzone w pożary rumiane,~W podziemnych 337 SenGrob| wpatrzone w pożary rumiane,~W podziemnych ognisk jaskrawe 338 SenGrob| naraz zerwały się lotem,,~W płomiennych wężów duszące 339 SenGrob| purpurą i złotem~Migały w blasku ubarwionej szaty,~ 340 SenGrob| napój wysącza boleści~I w płomień ciska duszy swojej 341 SenGrob| ginie bez części.~Pokój im w cichej zapomnienia nocy!~ 342 SenGrob| Lodowy cypel, zatopiony w chmurze~I opasany wstęgą 343 SenGrob| wichry - pustyń wychowańce~W ślad mojej drogi wyły po 344 SenGrob| szańce~Lub się błąkając w lodowatych morzach;~Tylko 345 SenGrob| wody huczącej brzemiona~W zakryte oczom tajemnicze 346 SenGrob| śnie,~Biegły po szczytach w przestrzenie samotne,~A 347 SenGrob| I coraz bardziej tonęły w mgle szarej~Ciemnych granitów 348 SenGrob| kępy~Stopniały wszystkie w nieskończoność ciemną -~ 349 SenGrob| wewnętrznych podziemną~Rzuciło w błękit swe dymiące nozdrze,~ 350 SenGrob| dymiące nozdrze,~Wkrótce w ostatnim zdobyte okopie,~ 351 SenGrob| rozpostrze.~Jestem - i chyba w błękit się roztopię;~Wpółprzechylony 352 SenGrob| roztopię;~Wpółprzechylony w przymglone powietrze,~W 353 SenGrob| w przymglone powietrze,~W gasnących świateł opływam 354 SenGrob| barwy wciąż bledsze,~Co w nowe coraz zlewają się tony,~ 355 SenGrob| olśniony;~Niebo i ziemia, w szalonym zawrocie,~Spływały 356 SenGrob| szalonym zawrocie,~Spływały w jeden łańcuch nieschwycony,~ 357 SenGrob| łańcuch nieschwycony,~I w nierozdzielnym powiązane 358 SenGrob| Doliny ledwie widzialne w przelocie,~Srebrne wód spadki 359 SenGrob| przejrzystym obłokiem,~Ze łzami w oczach, w błyskawic koronie,~ 360 SenGrob| obłokiem,~Ze łzami w oczach, w błyskawic koronie,~Na piedestale, 361 SenGrob| piedestale, z złotą harfą w ręku,~Siedział lutnista 362 SenGrob| przygrywką - pioruny.~Posąg to w przyszłość obróceń daleką,~ 363 SenGrob| umrze, zwycięży".~Druga, w liliowym wianku lutnia śpiewna,~ 364 SenGrob| zgraję,~Zarysowaną z lekka w wieniec mglisty,~Który wypełniał 365 SenGrob| westchnieniem,~Nie mogąc znaleźć w swych ustach wyrazu~W zachwycie 366 SenGrob| znaleźć w swych ustach wyrazu~W zachwycie przed tym cudownym 367 SenGrob| widzeniem;~I chciałem wżyć się w tę całość natchnioną,~A 368 SenGrob| rumieniec,~Gnając je myślą w genetyczne wrzątki,~W apoteozie 369 SenGrob| myślą w genetyczne wrzątki,~W apoteozie swej posępnej 370 SenGrob| przeciw naznaczonym sądom,~W piekielnych ogniach walki 371 SenGrob| staczać,~Wtopiony wzrokiem w chmurną postać mistrza,~ 372 SenGrob| mglistsza~Fala harmonii spłynęła w błękity,~I niebios coraz 373 SenGrob| zenity.~Tymczasem wulkan w płomieniste róże~Ubrał się 374 SenGrob| kości kurczyły płaczące~I w łez przydrożne padały kałuże,~ 375 SenGrob| ręki.~Przyszedł nareszcie i w kole przeklętem~Naprzeciw 376 SenGrob| łańcuch ożywił występny~I w takt dzikiego kołysał się 377 SenGrob| szkielety, wsłuchane ciekawie~W tok pieśni dla ich bytów 378 SenGrob| zabłysła ich próchen bielizna~I w wojowniczej stanęły postawie. -~ 379 SenGrob| bardziej pieśń szalała smutna~W pourywane chaotyczne spadki,~ 380 SenGrob| skrzypiące ostatki,~Jak się w targania rzucały namiętne,~ 381 SenGrob| błagały doszczętne.~Długo się w bólach pasował proch podły,~ 382 SenGrob| Porozwieszane czarne świerki płaczą,~W miejscu grobową ciszą uświęconem,~ 383 SenGrob| westchnień przedarły się tony -~I w głębi lochu trumna czy kołyska~ 384 SenGrob| lochu trumna czy kołyska~W gwiazd się jaśniejsze przybrała 385 SenGrob| promieniem.~I pełno było w tej obłocznej szacie~Zaledwie 386 SenGrob| świadka stanął świat umarły -~W tej sybillicznej nocy zatracenia~ 387 SenGrob| milczące cmentarze,~Zajrzeć w ludzkości zapleśniałe serce,~ 388 SenGrob| pleśni - więcej nic pokaże.~W takiej szalonej widziadeł 389 SenGrob| wiały nieskończone,~Jakby w przeklętej od nieba szermierce~ 390 SenGrob| struny przeczuć potrącone~I w rozstrzygnięciu krwawego 391 SenGrob| słońce miało wskazać światu,~W długim szeregu zatraceń 392 SenGrob| wszech ludów,~Co wolna, w chwili osiągniętych ziszczeń~ 393 SenGrob| przed gromadą,~Co winy swoje w inne światy wlecze,~I gdy 394 SenGrob| spoczynku kładą,~Jeszcze w ciemnościach gdzieś - krzyżuje 395 SenGrob| ślad krwawej areny;~To, w co wierzyli wczoraj, dziś 396 SenGrob| drgająca fala ich imieniem~W krąg się po ziemi rozejdzie 397 SenGrob| dawny ołtarz rozpada się w zgliszcza~Pod jednym cięciem 398 SenGrob| przeszłości wyłomie~Zostaje w spadku wielkie tylko bagno.~ 399 SenGrob| zwróci ku Sodomie,~Tego Bóg w posąg boleści zamienia,~ 400 SenGrob| Więc gdy ostatnie hasło w sercach - zdrada,~Z cmentarnych 401 SenGrob| Niech się nie troszczy w chmurach rozpostarta,~Że 402 SenGrob| rozdarta,~Walać się musi w błocie ziemskich skażeń,~ 403 SenGrob| przyszłość podniesie zwycięska~I w krwi umyje anioł przeobrażeń.~ 404 SenGrob| klęska~Szerzyć się będzie w smutnym epilogu -~Nie przekupiony 405 SenGrob| świadek,~Co boleść nasze odda w ręce Bogu.~Ileż to ciemnych 406 SenGrob| powtarza upadek,~Co spycha w przepaść jasne duchów łodzie.~ 407 SenGrob| zachodzie,~By przyszłość w swoje uchwycić ramiona,~ 408 SenGrob| ich ślad zatruty~Zostaje w spadku przyszłym pokoleniom:~ 409 SenGrob| zaciągnięte długi,~I dał nam w ręce rapsodu początek -~ 410 SenGrob| wracam splamionego~Jak upiór w dawno zardzewiałej zbroi,~ 411 SenGrob| brzegu,~I skargi rzucać w gwiaździste przestworza,~ 412 SenGrob| gwiaździste przestworza,~Szukając w gajach oliwnych noclegu.~ 413 SenGrob| oliwnych noclegu.~Gdzie w ciemne groty szafiry się 414 SenGrob| zwierciadłem fali~Kąpać się w blasków różowych pogodzie,~ 415 SenGrob| łodzie -~A płynąc myślą w mgły przeszłości czarne,~ 416 SenGrob| wydartych westchnieniem!~Wszak w nieskończoność toniem wraz 417 SenGrob| W zatoce Baja~ ~Cicho płyńmy 418 SenGrob| namiętne wybuchy~I wzrok łzawy w ciemności pogrążmy.~ ~Dzień 419 SenGrob| pogrążmy.~ ~Dzień już zapadł w otchłanie,~I w posępnej 420 SenGrob| już zapadł w otchłanie,~I w posępnej pomroce~Jako cienie 421 SenGrob| srebrzystej ślizgając się pianie,~W tej przeszłością szumiącej 422 SenGrob| Może echa, co drzemią~W długim kolumn krużganku,~ 423 SenGrob| już przeszłość zapadła.~ ~W Serapisa kościele~Złóżmy 424 SenGrob| Pytać się nas, co robim w popiele~I czy słońce nie 425 SenGrob| Kumejska Sybilla,~Skryta w głębi pieczary,~Nad trójnogiem 426 SenGrob| A pierzchając przez łomy~W liść rzeźbione akantów,~ 427 SenGrob| dala~Stoi córka Tantala~I w nią wlepia swój wzrok nieruchomy,~ 428 SenGrob| resztki wspomnień z radością~W kieliszku mokną.~ ~Jeśli 429 SenGrob| bezczelność,~A może znajdziemy w czarze~I nieśmiertelność.~ ~ 430 SenGrob| się, a przy wdzięczności~W piwnice pójdziemy rajskie,~ 431 SenGrob| Sposobiąc żądzę niezmierną,~W twoje się chylę objęcia,~ 432 SenGrob| przed chwilą...~Brząkają w swoje łańcuchy,~Mówić się 433 SenGrob| Dziewczyna pusta.~ ~Więc klnijmy w pijanym szale~Opatrzność 434 SenGrob| Opatrzność niemiłosierną...~W łeb sobie jutro wypalę,~ 435 SenGrob| Północ już bije,~Rok stary w mgły się rozwiewa,~Jak sen 436 SenGrob| ziarnko piasku~Stoczył się w czasu przestrzenie;~Czyż 437 SenGrob| oklasku,~Jak ten gladiator w arenie,~Co upadł niepostrzeżenie -~ 438 SenGrob| Z rozpaczy jękiem lecące~W przeszłości mrok;~A echo 439 SenGrob| stańmy się czynną,~Bacząc, by w stronę nas inną~Nie uniósł 440 SenGrob| się będą uczyły,~Jak żyć w przyszłości.~ ~W olbrzymim 441 SenGrob| Jak żyć w przyszłości.~ ~W olbrzymim pokoleń trudzie~ 442 SenGrob| Pracą bez wieńca.~ ~Uderzmy w kielichy z winem~I bratnie 443 SenGrob| owionie,~Niech zadrży miłością w łonie~I złączy nas!~ ~Bo 444 SenGrob| wyrwać słabych z odmętu~W pośrodku burz.~ ~Niech żyją 445 SenGrob| burz.~ ~Niech żyją pierwsi w narodzie,~Jeżeli zawsze 446 SenGrob| Jeżeli zawsze są pierwsi~I w poświęceniu!~Gdy z czasu 447 SenGrob| poświęceniu!~Gdy z czasu potrzebą w zgodzie,~W szlachetnym czynie 448 SenGrob| czasu potrzebą w zgodzie,~W szlachetnym czynie najszczersi,~ 449 SenGrob| najszczersi,~Swą dumę umieszczą w piersi,~A nie w imieniu!~ ~ 450 SenGrob| umieszczą w piersi,~A nie w imieniu!~ ~I ci, co żadnej 451 SenGrob| błyśnie nad krajem!~Bogu w opiekę oddajem~Przyszłości 452 SenGrob| pociechę czerpią,~Nadzieję w ich sercach wskrześmy,~Wołając: 453 SenGrob| bladego czoła,~Co rażeni w kolebce spojrzeniem anioła,~ 454 SenGrob| dokazują cudów,~Ginąc bez echa w niepamięci wiecznej.~ ~Przebiegłeś 455 SenGrob| Odsłoniła się przyszłość w ognistym obłoku,~Jak ostatni 456 SenGrob| próchniejące kości strojąc w lauru wieńce,~Na zasiew 457 SenGrob| nieśmiertelność, którą czują w łonie,~Przekazać pokutnicy, 458 SenGrob| Przekazać pokutnicy, co w popiołach kroczy,~A którą 459 SenGrob| kroczy,~A którą oglądali w tęsknocie proroczej~Królową 460 SenGrob| Królową ludów - zwycięską w Syjonie.~[Neapol, październik 461 SenGrob| com tyle~Czcił,~Zdeptane w pyle~Padło bez sił;~Rozpacz 462 SenGrob| widząc po drodze,~Stanąłem w trwodze.~ ~Widziałem zbrodni 463 SenGrob| trwodze.~ ~I nie wiem teraz, w co wierzyć~Mam,~Jak dzień 464 SenGrob| Mam,~Jak dzień mój przeżyć~W ciemności, sam;~Nie wiem, 465 SenGrob| się zstąpić z wątpieniem~W grób~I z utęsknieniem~Do 466 SenGrob| mnie.~ ~Pokaż mi tryumf w przyszłości~Dniach,~Tryumf 467 SenGrob| Tryumf miłości~Kupiony w łzach,~I ludu mego zwycięstwo 468 SenGrob| Toast w Poznaniu~ ~Chwilę tylko 469 SenGrob| Poznaniu~ ~Chwilę tylko w braterskim złączeni uścisku,~ 470 SenGrob| Tajemnicę braterstwa, co z serc w serca płynie,~By się o nic 471 SenGrob| błogosławić naród wiecznie żywy~W garstce, co się nad Warty 472 SenGrob| naszego spotkania,~Ta wiara w polskie serca, której nic 473 SenGrob| kochają jak bracia rodzeni -~I w ostatnim uścisku, w cichej 474 SenGrob| I w ostatnim uścisku, w cichej łez wymowie,~Wznoszą 475 SenGrob| młodzieńczych lat~Wstępować w serce zaczyna.~ ~Zaledwie 476 SenGrob| zaklęcia,~I chwytam dzban mój w objęcia,~Padając na flaszek 477 SenGrob| Chcę wznowić rycerski bój,~W dobranym braci orszaku -~ 478 SenGrob| biegnę na szturm~I słyszę w odgłosie surm:~"Zwycięstwo 479 SenGrob| tęczę~I moję ozdabia skroń;~W rodzinne przychodzę strony~ 480 SenGrob| Powierzam zdobyte plony...~ ~W pośrodku ojczystych pól...~ 481 SenGrob| Sonet~ ~Odkąd znów padło w proch twe czoło dumne,~Na 482 SenGrob| przed tobą kolana~I bądź w błękitach tą harfą eolską,~ ~ 483 SenGrob| uniesień młodości,~Bo już w kolebce truciznę nam wlewa~ 484 SenGrob| sami,~Więc się chowacie w pamiątek kurhany,~I gdy 485 SenGrob| jeszcze gościł na ziemi~Złe mu w gościnie tej było -~Miał 486 SenGrob| żelazem.~ ~Anioła widział w kobiecie -~Lecz ta mu serce 487 SenGrob| uczuciem sieroty~I wierzył w zwycięstwo ducha,~W tryumf 488 SenGrob| wierzył w zwycięstwo ducha,~W tryumf wolności i cnoty;~ ~ 489 SenGrob| nie umiera,~Że znajdzie w każdym swym synu~Mściciela 490 SenGrob| Ciebie wstająca Polska w nowy blask ubierze,~Boś 491 SenGrob| hołdu, który niewidomie~W serc skrytości szlachetnym 492 SenGrob| marną,~Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,~Lecz 493 SenGrob| ziarno~Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.~ ~Miejmy 494 SenGrob| płochą zalotnicę,~Lecz tę, co w grobach czeka dnia przebudzeń~ 495 SenGrob| nie tę jednodniową,~Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu 496 SenGrob| zwodniczej,~Lecz się nie strójmy w płaszcz męczeństwa krwawy~ 497 SenGrob| męczeństwa krwawy~I nie brząkajmy w łańcuch niewolniczy.~ ~Miejmy 498 SenGrob| lamentem się poić:~Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,~ 499 SenGrob| niewieścią,~Mężom przystoi w milczeniu się zbroić...~ ~ 500 SenGrob| z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.~6 maj 1871~