| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] via 1 vii 1 viii 1 w 1029 wabi 3 wajdelota 1 walac 1 | Frequency [« »] ----- ----- 1355 i 1029 w 524 sie 523 z 510 nie | Adam Asnyk Poezje IntraText - Concordances w |
Part
501 SenGrob| opustoszał święty las~I czarów w sobie nie mieści.~ ~Już 502 SenGrob| sobie nie mieści.~ ~Już w nim nie mieszka żaden bóg,~ 503 SenGrob| Zaklęty zamek poszedł w dym,~Postrachu więcej nie 504 SenGrob| zwiędłych róż,~Na próżno w łzach się uśmiecha.~ ~Próżno 505 SenGrob| uśmiecha.~ ~Próżno na grobach w cichą noc~Skarży się smutna 506 SenGrob| nieśmiertelny ducha dar~W otchłanie strącił nicestwa.~ ~ 507 SenGrob| dzień! lecz błyśnie dzień,~W którym duch ludzki na nowo~ 508 SenGrob| kwiecia różową~ ~I z prochu, w który dziś się wpił~Na dawnych 509 SenGrob| zapas twórczych sił~I znowu w niebo popłynie.~ ~A ideału 510 SenGrob| bohaterstwo dawnych dni~Uświęci w walce ostatniej,~Gdzie miłość 511 SenGrob| cichej nocy do wioski, co w dole~Ponad srebrzystym rzucona 512 SenGrob| stanie,~I całą duszę umieścił w swym wzroku~Na pierwsze, 513 SenGrob| na dół ścieżką i zniknął w olszynie,~Aż stanął wkrótce 514 SenGrob| mary~Ten głos dwóch starców w nieustannej sprzeczce?~Nie 515 SenGrob| silniej pobladły mu lica~W srebrzystym świetle bladego 516 SenGrob| bladego księżyca,~I boleść w niemej utopił zadumie,~Szukając 517 SenGrob| zadumie,~Szukając wspomnień w śpiewnym rzeczki szumie..~ ~ 518 SenGrob| niegdyś za młodu,~Jak gdyby w życiu nic się nie zmieniło -~ 519 SenGrob| stanęła tak żywa,~Skupiona w jednym tęczowym obrazku -~ 520 SenGrob| zjawisko,~Wszystko to widział w dziwnej mgle niebieskiej,~ 521 SenGrob| boleści,~Co się niczego już w świecie nie lęka~I żadnej 522 SenGrob| świecie nie lęka~I żadnej w sobie nadziei nie mieści.~ 523 SenGrob| się wzgórza,~Gdzieniegdzie w czarne ubrane krzyżyki;~ 524 SenGrob| lub też krzaczek dziki.~ ~W milczeniu stąpał wśród mogił 525 SenGrob| Falistym drżeniem i spływają w pieśni,~Gdy je noc ujmie 526 SenGrob| pieśni,~Gdy je noc ujmie w dźwięk i ucieleśni;~I nic 527 SenGrob| Niepewne kształty rysuje w przestrzeni,~I z krzyżów, 528 SenGrob| wytwarza.~ ~Lecz ujrzał za to w księżycowym blasku~Wśród 529 AlbumP | z Branickich Tarnowskiej~W zamian za gałązkę z Kowieńskiej 530 AlbumP | szczęścia, chwały~Już się w drodze rozsypały...~Pozostały 531 AlbumP | rozsypały...~Pozostały za mną w tyle~Na rozdrożach - lub 532 AlbumP | mgły ciemne i zwaliska,~I w ten życia wieczór szary~ 533 AlbumP | Pozrywanych snów ogniwa~W idealny wieniec splata~I 534 AlbumP | nawet nie śni,~Odbijało się w jej oczach~I płynęło w słodkiej 535 AlbumP | się w jej oczach~I płynęło w słodkiej pieśni.~ ~Więc 536 AlbumP | przy jej boku,~Wpatrzonego w jej oblicze,~Kołysały śpiewne 537 AlbumP | znowu po latach~Z krzyżykiem w ręce...~Jak spała cicho 538 AlbumP | spojrzenie łaskawsze~Uniosła w ciemność grobową~Na zawsze.~ ~ 539 AlbumP | obcy przyszedł tu do niej~W dzikiej rozpaczy,~Wiedząc, 540 AlbumP | usta.~ ~I mówi: "Już leżysz w trumnie,~Nic cię nie wzruszy -~ 541 AlbumP | nie odwoła,~Nie sięgnie w morze płomieni~Ręka anioła.~ ~ 542 AlbumP | rączy,~I znów kochanków w mogile~Wieczność połączy.~ ~ 543 AlbumP | dzieli -~Obcą mi będziesz w błękicie,~Jak tu na zmarłych 544 AlbumP | miecz~Powstrzymać myśli w biegu.~ ~Trzeba z żywymi 545 AlbumP | życie sięgać nowe...~A nie w uwiędłych laurów liść~Z 546 AlbumP | królewna~ ~Zaczarowana królewna~W mirtowym lasku drzemie;~ 547 AlbumP | przeceniał -~Zabłąkał się w otchłani...~I zwątpił... 548 AlbumP | I zbudziłem się do życia~W cudowności jasnym kraju...~ 549 AlbumP | blaskiem ożywia różanym;~W głębiach przepaści, w rozpadlinach 550 AlbumP | różanym;~W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały~Dozwala 551 AlbumP | mglisty widnokrąg istnienia~W przędzę z purpury i złota 552 AlbumP | burze,~Które grom niosą w ciemnościach spowity,~I 553 AlbumP | Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity;~I znów z obłoków 554 AlbumP | jak słońce - choć zajdzie w pomroce,~Jeszcze z blaskami 555 AlbumP | Nieśmiertelni~ ~Przez mgły czasu, w otchłań wieków~Zaglądając - 556 AlbumP | wieków~Zaglądając - widać w dali~Pośród mętnych plemion 557 AlbumP | kolej pierzchłych wieków.~ ~W próchnie ziemi, w dziejów 558 AlbumP | wieków.~ ~W próchnie ziemi, w dziejów pyle~Rozjaśnione 559 AlbumP | twarz ludzkości.~ ~Każdy w swego wieku łonie~Całą jego 560 AlbumP | Ster przyszłości biorąc w dłonie,~Nową jutrznię rozpościera,~ 561 AlbumP | brzmią usteczka,~Nuci sobie w głos:~ ~Białe lilie cicho 562 AlbumP | lilie cicho drzemią,~Otulone w cień,~Kołysane ponad ziemią~ 563 AlbumP | Strzegąc czystych szat,~W niewinności pozór cichy~ 564 AlbumP | kwiat;~ ~I powiada: Śpijcie w cieniu!~Śpijcie, póki czas -~ 565 AlbumP | póki czas -~Gdy zaświta - w swym płomieniu~Słońce spali 566 AlbumP | stulone,~Nocny piją chłód,~Już w słoneczną patrzą stronę~ 567 AlbumP | piosenki~ ~Narodziła się w duszy poety~W łez mroku,~ 568 AlbumP | Narodziła się w duszy poety~W łez mroku,~Wywołana miłością 569 AlbumP | Wchodząc z troską codzienną w zapasy;~Nie słuchają już 570 AlbumP | łące~I nie wtórzą piosnkom w wieczór letni;~Zagłuszyły 571 AlbumP | miłości na ziemi! -~Tyś pewnie w drodze blask jej rzucił 572 AlbumP | czegoś ty nie umiał~Odnaleźć w życiu - marą jest zwodniczą!~ 573 Tatrach| W TATRACH ~~Mieczysławowstwu 574 Tatrach| chwil wspólnie spędzonych w Zakpanem~z wyrazem przyjaźni~ 575 Tatrach| przesuwasz obrazy,~Stroisz się w błękit morza, w łąk zieloność,~ 576 Tatrach| Stroisz się w błękit morza, w łąk zieloność,~W błyszczące 577 Tatrach| morza, w łąk zieloność,~W błyszczące piaski, w niebotyczne 578 Tatrach| zieloność,~W błyszczące piaski, w niebotyczne głazy,~Rozwijasz 579 Tatrach| otwierając do niej,~Rzucasz w nią ognie, co się wiecznie 580 Tatrach| ognie, co się wiecznie palą~W obłoku marzeń i kwiecistej 581 Tatrach| zadajesz zagadki,~Kryjąc w swej dłoni jako Izys czarna~ 582 Tatrach| Sny zaświatowe ścigając w przestrzeni,~Musimy zawsze 583 Tatrach| nasze stoją.~ ~Musimy z tobą w zgodzie żyć - inaczej~Duch 584 Tatrach| inaczej~Duch się obłąka w mgle urojeń ciemnej,~W złudnych 585 Tatrach| obłąka w mgle urojeń ciemnej,~W złudnych zachwytach, w bezpłodnej 586 Tatrach| W złudnych zachwytach, w bezpłodnej rozpaczy,~W sennym 587 Tatrach| w bezpłodnej rozpaczy,~W sennym omdleniu lub walce 588 Tatrach| podpory.~ ~Musim żyć z tobą w zgodzie - do mogiły,~Chociaż 589 Tatrach| zasób siły,~Każdy z nas musi w walce, którą toczy,~Tak 590 Tatrach| ziemio!~Razem z zmarłymi, co w grobowcach drzemią.~ ~A 591 Tatrach| ukochał ciebie sercem swojem~I w twe objęcia chyli się z 592 Tatrach| matki i matki pieszczotą~W zaczarowane znów wprowadzasz 593 Tatrach| twój wzrok jasny, co nam w życiu świeci,~Jeszcze rozwidnia 594 Tatrach| Ranek w górach~ ~Wyzłocone słońcem 595 Tatrach| słońcem szczyty~Już różowo w górze płoną,~I pogodnie 596 Tatrach| pogiętych skał koroną.~ ~W dole - lasy skryte w cieniu~ 597 Tatrach| W dole - lasy skryte w cieniu~Toną jeszcze w mgle 598 Tatrach| skryte w cieniu~Toną jeszcze w mgle perłowej,~Co w porannym 599 Tatrach| jeszcze w mgle perłowej,~Co w porannym oświetleniu~Mknie 600 Tatrach| rozpędza,~I ta rwie się w chmurek stada...~Jak pajęcza, 601 Tatrach| Cudowności świat się piętrzy~W wyzłoconej swej koronie.~ ~ 602 Tatrach| swym łonem świecą czystym,~W granitowej świecą bieli~ 603 Tatrach| granitowej świecą bieli~W tym powietrzu przezroczystym.~ ~ 604 Tatrach| wszystko mieni,~Wszystko w oczach przeistacza -~Gra 605 Tatrach| Jakaś rozkosz spływa w serce,~Powiew szczęścia 606 Tatrach| piękność świata~Chce uchwycić w swe objęcia.~23 listopad 607 Tatrach| zaporą~Ścian olbrzymich, co w koło ze sobą się zwarły,~ 608 Tatrach| jezioro,~Odzwierciedlając w łonie głazów świat zamarły.~ ~ 609 Tatrach| Gdzieniegdzie nagą pustkę w wianki swe ubiorą.~ ~Granitowe 610 Tatrach| Granitowe opoki, wyniesione w chmury,~Rzadko tam żywsze 611 Tatrach| ponury.~ ~Cisza - tylko w oddali gdzieś potoki pluszcza,~ 612 Tatrach| Świadczy dziś o przewrotach w łonie ziemskiej bryły.~ ~ 613 Tatrach| ofiar piły~Z czary, która w jezioro upadła - rozbita.~ ~ 614 Tatrach| znów zmicrzchnie;~ ~A w dole na jeziora zamąconej 615 Tatrach| Granitowe olbrzymy majaczeją w dali -~Rosną w bezmiar i 616 Tatrach| majaczeją w dali -~Rosną w bezmiar i kształty zmieniają 617 Tatrach| oczu miesiąca;~Mgły ulatują w górę śnieżnych chmurek stadem.~ ~ 618 Tatrach| stadem.~ ~Wszystko topnieje w świetle niebieskiem i bladem,~ 619 Tatrach| wodospadem,~Srebro leje i w przepaść wraz z falami strąca.~ ~ 620 Tatrach| śmiertelną pościelą;~Czarne wody w płomienne rysują się pręgi,~ 621 Tatrach| poemacie natury! któż może~Iść w ślad za twych piękności 622 Tatrach| Srebrne chmurki zawiesi w szafirów przestworze~I odbije 623 Tatrach| przestworze~I odbije skał ostrza w wód zwierciadle czystem?~ ~ 624 Tatrach| można~Odczuć i wielbić razem w drgnieniu serca skrytem,~ 625 Tatrach| blaski, źrenica pobożna~ ~W cichym zachwycie tryśnie 626 Tatrach| Gdzie potok wstrzyma ją w biegu,~Na góry łączką się 627 Tatrach| przybiera sielską,~Strojąc się w trawę i zielsko,~I kwiaty 628 Tatrach| dzbanka~Czysta najada swe fale~W przejrzystym sączy krysztale~ 629 Tatrach| Igłami świerków się jeżą,~W ciemną się zieleń ubrały,~ 630 Tatrach| się zieleń ubrały,~Lecz w balsamiczną i świeżą,~Z 631 Tatrach| krajobraz się zmienia;~Jakby w królestwie żakietem~W głaz 632 Tatrach| Jakby w królestwie żakietem~W głaz zamienione marzenia,~ 633 Tatrach| ponad parowem~Lub uciekają w lazury,~Ręką marzącej natury~ 634 Tatrach| wstęgi katarakt,~Oprawne w zielony szmaragd~Mchów rozesłanych 635 Tatrach| drobnolistnych paproci;~W powietrzu pełno wilgoci~ 636 Tatrach| wilgoci~I chłód rzeźwiący w upałach -~Zwalone kłody 637 Tatrach| się srebrzy lub złoci...~W kropelkach świeżej wilgoci~ 638 Tatrach| oddalać na nowo~Wierzchołek w słońca promieniach kąpany:~ 639 Tatrach| wierzchołka piramid~Pokryta. - W głębi toń jeziorka sina~ 640 Tatrach| jedynie~Woda, i głazy, i mchy w rozpadlinie.~Tu na jeziora 641 Tatrach| jedwabny podesłać pod głowę~W miejscu, gdzie wielkie głazy 642 Tatrach| zasłonięte grzbietem,~Barwiło w szczytach wyzębione skały~ 643 Tatrach| zwierciadłem,~Co z brzegów w śniegi oprawne i lody~W 644 Tatrach| w śniegi oprawne i lody~W dali marszczyło czerniejące 645 Tatrach| czerniejące wody.~Patrzałem: jako w pracy nieustannej~Fala srebrzystą 646 Tatrach| Przypominając sobie ludzką dolę,~W której, ach nieraz, wszystkie 647 Tatrach| nieraz, wszystkie dobre chęci~W zaklętym muszą obracać się 648 Tatrach| przytłoczył ogromem~Myśli zbłąkane w państwie nieruchomem.~Geniusz 649 Tatrach| pierś przygniata;~Samotność, w której milczącym ogromie~ 650 Tatrach| złożyłem głowę na posłaniu,~W półsennym teraz pogrążeń 651 Tatrach| przeźroczyste,~Oprawne dołem w czarnych skał krawędzie,~ 652 Tatrach| cieniu,~Chwiać się zdawały w niebieskim eterze~Przy migotliwym 653 Tatrach| promieniu.~Cisza - a jednak w tej pozornej ciszy~Wsłuchane 654 Tatrach| spowiada:~I woda, która gdzieś w szczelinie syczy,~I fal 655 Tatrach| rozsypany głaz na drobne części~W wąwozie gradem kamieni zachrzęści.~ ~ 656 Tatrach| płynie cicha pieśń natury~W gwiaździste sfery, w przestrzeń 657 Tatrach| natury~W gwiaździste sfery, w przestrzeń nieskończoną,~ 658 Tatrach| harmonią zaziemskiego świata.~ ~W ślad za tą pieśnią myśli 659 Tatrach| trwoży.~On się zanurzył w źródle wiecznie żywem,~Poruszającym 660 Tatrach| z gwiazd płomienia:~Więc w rozpostartej na przepaściach 661 Tatrach| Promieni gra różana~Topnieje w sinej mgle,~A świeży zapach 662 Tatrach| zórz~Cicha poezja światów~W głąb ludzkich spływa dusz.~ ~ 663 Tatrach| ludzkich spływa dusz.~ ~W półcieniu pierś olbrzymią~ 664 Tatrach| senne malowidła~Powoli toną w mrok.~ ~Wieczoru blask niepewny~ 665 Tatrach| Oświetla obraz ten -~Ludzie w zadumie rzewnej~Gonią piękności 666 Tatrach| sczerniałym lesie~I gromami w głąb wąwozów ciska...~A 667 Tatrach| głąb wąwozów ciska...~A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty,~ 668 Tatrach| się ponad urwisko~I widzi w dole pod sobą~Tłum świerków 669 Tatrach| łatwo wschodzące karły,~W ściśniętym krocząc szeregu,~ 670 Tatrach| Pełzają dalej na nowo!~Ona się w chmurach kołysze -~Ma wolne 671 Tatrach| Łowi po skałach strojnych w szarą pleśń?~I z drobnych 672 Tatrach| pierś wąwozu orze,~I znika w ciemnej gardzieli otworze,~ 673 Tatrach| Skromny to potok! a jednak w swym biegu~Tyle piękności 674 Tatrach| błękitów tle,~Tak pięknie ginie w wnętrzu skał rozprutem,~ 675 Tatrach| skał rozprutem,~Znikając w tęczach albo w sinej mgle.~ 676 Tatrach| Znikając w tęczach albo w sinej mgle.~Skromny wodospad! 677 Tatrach| Skromny wodospad! nie ma w świecie sławy,~Lecz tak 678 Tatrach| sławy,~Lecz tak mu pięknie w ukrytej czeluści,~Gdy na 679 Tatrach| sinej ich krawędzi,~Króluje w mgłach świszczący wiatr~ 680 Tatrach| bór~Zasłony spadły sine,~W deszczowych łzach granitów 681 Tatrach| granitów gmach~Rozpłynął się w równinę.~ ~Nie widać nic - 682 Tatrach| całe widnokręgi~Zasnute w cień, zalane mgłą,~Porznięte 683 Tatrach| zalane mgłą,~Porznięte w deszczu pręgi.~ ~I dzień, 684 Tatrach| gniewa,~Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr~Mrok szary 685 Tatrach| 187Maciejowi Sieczce~Przewodnikowi w Zakopanem~ ~Mój przewodniku! 686 Tatrach| wykrzykników i przenośni bladej,~I w dzikich formach, które ona 687 Tatrach| skalisty wątek,~Każdy szczyt w wiernym schwytałeś obrazku,~ 688 Tatrach| Ukazywałeś ciemne wód lusterka~W wgłębieniach, w śniegu błyszczące 689 Tatrach| lusterka~W wgłębieniach, w śniegu błyszczące oprawie,~ 690 Tatrach| błyszczące oprawie,~Siklawy w przepaść skaczące z pięterka,~ 691 Tatrach| mówiąc, miałeś pierś natury w ręku -~A każde słowo dziwną 692 Tatrach| króciutkiej fajki,~Juhasów w żywych malowałeś farbach,~ 693 Tatrach| malowałeś farbach,~Życie w szałasach i życie na hali,~ 694 Tatrach| gnomy, ondyny, rusałki,~Co w Tatr poważnych wyniosłym 695 Tatrach| straży stoi,~Bez kształtów, w które chcą go wprząc śmiertelni:~ 696 Tatrach| duch wód i kamieni,~Co się w milczącej unosi przestrzeni.~ ~ 697 Tatrach| trzody,~Gdy z gór pędzone w szarym skaczą kurzu,~I że 698 Tatrach| nie strusi,~Że zapatrzone w niebo wiejskie bębny~Piękne 699 Tatrach| wiersze,~Choć nie goniłeś w laur zmienionej Dafne,~Poczucie 700 Tatrach| mistrze~Nie mogą ciebie w swej zamieścić szkole...~ 701 Tatrach| I nie lubiłeś pozostawać w dole,~Lecz rozumiałeś, że 702 Tatrach| było mnie pod twoją wodzą~W królestwie głazów dni pogodne 703 Tatrach| nieznanym uczuciem odświeżyć~I w samym źródle piękności i 704 Tatrach| skalistego żebra,~By gdzie w szczelinie czas przeczekać 705 Tatrach| przeczekać brzydki,~Tyś miał w zapasie zawsze myśl wesołą,~ 706 Tatrach| biały.~ ~To wszystko jeszcze w mych myślach się kręci,~ 707 Tatrach| namarszczy ponury~I jak olbrzym w poszczerbionej zbroi~Nad 708 Tatrach| opieki~Nie wybiegłszy nigdy w świat daleki.~ ~Wypiastował 709 Tatrach| Widział młodzież, jak mu w oczach rośnie,~Jak się krząta 710 Tatrach| plonu,~Widział potem starców w chwili zgonu.~ ~Zna więc 711 Tatrach| bieg ich trwania krótki,~W ciasnym kółku zamknięte 712 Tatrach| niejednej sprawy...~Nieraz w nocy rozegrał się przed 713 Tatrach| biednej rzeszy~Wielką litość w piersi swej kamiennej;~Od 714 Tatrach| tęczy.~ ~Dla niej wstaje w gęstej mgły zasłonie,~Którą 715 Tatrach| ramion we dnie,~Dla niej w wieczór cały ogniem płonie~ 716 Tatrach| blednie,~Zawieszając księżyc w swojej szczerbie,~Jakby 717 Tatrach| Jakby srebrną Leliwę miał w herbie.~ ~Dobry olbrzym! 718 Tatrach| które życie złocą.~ ~Tak jak w baśni: kocha się w pasterce~ 719 Tatrach| Tak jak w baśni: kocha się w pasterce~Dobry olbrzym i 720 Tatrach| wpół dzikie serce;~Tak jak w baśni: swych tajemnic uczy,~ 721 Tatrach| cudownego słowa,~Bo nim ją w piasku mogilnym pogrzebie,~ 722 Tatrach| wiedzą, że ma żywot wieczny~W piersiach ludzkości i w 723 Tatrach| W piersiach ludzkości i w natury łonie?~Ze się odnawia 724 Tatrach| natury łonie?~Ze się odnawia w jasności słonecznej,~W ogniu 725 Tatrach| odnawia w jasności słonecznej,~W ogniu młodości, co wieczyście 726 Tatrach| wieczyście płonie~I czarodziejsko w jeden węzeł splata~Marzenia 727 Tatrach| ona jest wszędzie~Rozlaną w całej błękitów przestrzeni,~ 728 Tatrach| krawędzie~I świeżym liściem w gruzach się zieleni,~A choć 729 Tatrach| swoje koryto odmieni,~To w nowych myślach, uczuciach 730 Tatrach| zgrzytów,~I czyliż wszystko w nicość się rozwieje,~Co 731 Tatrach| wróżycie pewną;~Ona się w martwym nie zamyka słowie,~ 732 Tatrach| słowie,~Nie jest zaklętą w marmur ani w drewno,~Lecz 733 Tatrach| jest zaklętą w marmur ani w drewno,~Lecz ma sklepienia 734 Tatrach| choć jej oddźwięk zgłuchnie~W lutniach śpiewaków i sercach 735 Tatrach| i sercach słuchaczy;~Ona w grobowym przechowa się próchnie,~ 736 Tatrach| rozpaczy~I świeżym ogniem w przyszłości wybuchnie,~I 737 Tatrach| po kochanki stracie,~Co w was młodzieńcze budziła 738 Tatrach| nią - o wróżbici!~Bo ona w piasku mogilnym nie leży,~ 739 Tatrach| potargane nici~Przerabia w ciszy na strój inny, świeży,~ 740 Tatrach| ciszy na strój inny, świeży,~W którym znów serca stęsknione 741 Tatrach| płaczcie nad nią - bo ona w obłoku~Na chwilę tylko uszła 742 Tatrach| Oda~ ~W ciemności czasów,~Wśród 743 Tatrach| Ucisza walki... i burze~W jasność przemienia.~ ~Cichą 744 Tatrach| ziemi.~Coraz to głębiej w sferę ducha sięga,~I w sercu, 745 Tatrach| głębiej w sferę ducha sięga,~I w sercu, co z wolna mięknie,~ 746 Tatrach| wolna mięknie,~Rozmiłowanie w nieśmiertelnym pięknie~Szczepi 747 Tatrach| dobywa,~Wiąże plemiona i rody~W jednej całości ogniwa;~Nie 748 Tatrach| Najsłodsze dary swe mnoży;~W stubarwne mieniąc się blaski,~ 749 Tatrach| prawdy zapalać jutrzenkę~W ogniu duchowej wolności.~ 750 Tatrach| dróg...~Za każdym krokiem w tajniki stworzenia~Coraz 751 Tatrach| czele~I nowy udział bierzcie w wieków dziele,~Przyszłości 752 Tatrach| cześć!~ ~Ze światem, który w ciemność już zachodzi~Wraz 753 Tatrach| gwiazdy, o zdobywcy młodzi,~W ciemnościach pogasną znów!~ 754 Tatrach| Chór~Szczęśliwy, komu w życiu dano~Doczekać plonu 755 Tatrach| dla nich drogę jasną,~I w nowych jutrzniach, co nie 756 Tatrach| Szczęśliwy, kto szedł naprzód w znoju~Z hasłami, które ludzkość 757 Tatrach| ludzkość budzą;~I walcząc w ciszy i pokoju~Dokonał ludzkich 758 Tatrach| losów toni~I nieśmiertelny w sercach żyje.~ ~Głos~I naród 759 Tatrach| czcią ich imiona~Wpisuje w dziejów karty świeże.~ ~ 760 Tatrach| Zasługę pojmie i ocenia,~I w ślad za myślą idzie żywą,~ 761 Tatrach| odrodzenia.~ ~Chór~Więc w uroczystym dziś obchodzie~ 762 Tatrach| Wielkiego męża czcijmy święto!~W bratniej miłości, w bratniej 763 Tatrach| święto!~W bratniej miłości, w bratniej zgodzie,~Nieś mu 764 Tatrach| zbiera owoc swoich trudów;~W wielkich zdobywców stając 765 Tatrach| A czyn, zamknięty dotąd w słowie,~Najmilszą będzie 766 Tatrach| W ciemności grobu~ ~Ciebie 767 Tatrach| ciemności grobu~ ~Ciebie już, w ciemność spowitą i w ciszę,~ 768 Tatrach| już, w ciemność spowitą i w ciszę,~Sen nieprzespany 769 Tatrach| rajskiego świtania,~I żadnych w sobie udręczeń nie mieści,~ 770 Tatrach| powleka,~Jak zbudzonego w mogile człowieka,~Co z przerażeniem 771 Tatrach| człowieka,~Co z przerażeniem w tej podziemnej ciszy~Zamierający 772 Tatrach| zdobyczy -~Kto się usuwa w ciszę i w cień,~Ten się 773 Tatrach| Kto się usuwa w ciszę i w cień,~Ten się do żywych 774 Tatrach| skrycie.~Dziś trzeba zstąpić w sam środek burz,~Potrzeba 775 Tatrach| wyższy przybiera kształt~W głębiach ludzkiego sumienia.~ ~ 776 Tatrach| wskrzesić sławę,~I ubrać w ciało rozsypane kości.~ ~ 777 Tatrach| życiem rycerskiej drużyny;~W bojowym szyku proporce rozwiała,~ 778 Tatrach| tęczowym światełkiem,~Drży w tonach pieśni uroczo i smutnie.~ ~ 779 Tatrach| Bo śmierć jest kłamstwem, w które nikt nie wierzy~Natchnione 780 Tatrach| znajdą pod mogiłą~Gotowych w szranki powrócić rycerzy.~ ~ 781 Tatrach| W dwudziestopięcioletnią rocznicę 782 Tatrach| nieszczęścia roku!~Dotąd w swej grozie posępnej zamarły~ 783 Tatrach| grzechy Polskę z mieczem w dłoni~Z szat obnażono jak 784 Tatrach| ran szydzono, i plwano jej w lice,~I z czci ją chciano 785 Tatrach| własna matka!~ ~Wszystko to w spadku zostało po tobie:~ 786 Tatrach| niedolą zbratani,~Nieszczęściu w oczy spojrzeć się nie boją~ 787 Tatrach| hańby swej noszący piętno,~W rocznicę chwały ojców stoi 788 Tatrach| mu droga jest i święta,~W której sam skruszyć chciał 789 Tatrach| krzywdzące pęta.~ ~My obchodzimy w twym żałobnym święcie~Najbliższą 790 Tatrach| duchowa narodu potrzeba~W krwawej wypadków wypłynąłeś 791 Tatrach| orężnym protestem~Zapisać w dziejach nieśmiertelne: 792 Tatrach| tą epoką jaśniał jeszcze w górze~Duch niepodległej 793 Tatrach| rzemiosło~Z krwią wzięło w spadku - i wyssało z mlekiem~ 794 Tatrach| Polski zmartwychwstałej.~ ~W cudownej przed nim spływały 795 Tatrach| Postacie wodzów, strojne w liść wawrzynu,~Wieszczów 796 Tatrach| serca zbroiły się harde~W niewolniczego żywota pogardę.~ ~ 797 Tatrach| Nie było nawet podówczas w zwyczaju~W dyplomatycznej 798 Tatrach| nawet podówczas w zwyczaju~W dyplomatycznej ślizgać się 799 Tatrach| dyplomatycznej ślizgać się zabawce,~W lada koniuszym lub dworskim 800 Tatrach| wrogiem chciał wchodzić w konszachty~I stawiać złote 801 Tatrach| zjednoczenia mosty,~Nie powiadano w gronie braci szlachty,~Że 802 Tatrach| stóp czołga;~Wolała, żeby w drodze do Tobolska~Trupy 803 Tatrach| tęsknoty sieroctwa~Tonęły w wielkim mistycznym zachwycie;~ 804 Tatrach| rzeczywistość znikała sprzed oczu~W gwiaździstym, sennym marzenia 805 Tatrach| Niej,~O nieśmiertelnej, co w grobowcu czeka~Na odwalenie 806 Tatrach| kamiennego wieka...~ ~A w piersiach naszych z każdą 807 Tatrach| na swych skrzydłach duszę w błękit niosła,~Jakby do 808 Tatrach| stęsknionego syna,~Z wiarą, że w górze poza chmur zasłoną~ 809 Tatrach| widzieli -~Cudowną postać w złotej gwiazd koronie,~W 810 Tatrach| w złotej gwiazd koronie,~W niepokalanej czystości i 811 Tatrach| poranny.~ ~Każdy ją wieńczył w własnych rojeń kwiaty~I 812 Tatrach| odczuwał inaczej,~Każdy w odmienne ubierał ją szaty -~ 813 Tatrach| dniach rozpaczy~Nadpłynie w blasków różanych powodzi~ 814 Tatrach| niebie.~Chcemy na zawsze w prochu się położyć~I za 815 Tatrach| słoneczną".~ ~To wszystko teraz w przepaść się zapadło,~I 816 Tatrach| runął ideał rozbity...~I w naszych oczach rozpadło 817 Tatrach| naszych oczach rozpadło się w gruzy~Tęczowe państwo romantycznej 818 Tatrach| słodyczy nie zazna~I tylko w ziemi wnętrznościach się 819 Tatrach| prawdom kłamie~I fałsz podaje w misternej postaci,~I jadem 820 Tatrach| i padalce,~By zwyciężały w strasznej o byt walce.~ ~ 821 Tatrach| Jako pociechę wskazując w rozbiciu~Nędzę i nicość 822 Tatrach| rozbiciu~Nędzę i nicość i w śmierci, i w życiu.~ ~Pod 823 Tatrach| i nicość i w śmierci, i w życiu.~ ~Pod ich chorągwie 824 Tatrach| nowe pokolenie,~Wpatrzone w ziemię z chłodem i rozwagą,~ 825 Tatrach| znowu budować kolejno.~ ~W twardej nieszczęścia urobione 826 Tatrach| skrzydła młodości sokole,~W każdym porywie z siłami 827 Tatrach| wchodzi z prądem dziejowym w przymierza,~Biorąc w rachubę 828 Tatrach| dziejowym w przymierza,~Biorąc w rachubę instynkt i moc zwierza.~ ~ 829 Tatrach| przyszłe staczać boje -~A w tej pogoni - stopą nieoględną~ 830 Tatrach| Nie wiedząc nawet, ile w niej się mieści~Wielkich 831 Tatrach| piękność, sercami odczutą,~W dobra i prawdy chcieli wejść 832 Tatrach| postacie,~Gdy śmiały nurek w głębi go napadnie,~I pokolenia 833 NadGleb| twoją się ukrywa;~ ~Choć nam w błyskawic blasku się odsłoni~ 834 NadGleb| cały się powleka~Rzuconym w wszechświat odbiciem człowieka.~ 835 NadGleb| Przywtórzy myśli, tkwiącej w piersiach skrycie.~ ~I nieraz 836 NadGleb| milczeniem nas drażni,~Póki nas w mrok swój nie wciągnie ponury.~ 837 NadGleb| Słyszysz melodie, co ci w uszach dźwięczą,~I śnisz 838 NadGleb| smutny, chwilami uroczy,~W którym cię widma zagadkowe 839 NadGleb| poczną,~Bez przerwy ciągną w dal przestrzeni siną,~I 840 NadGleb| giną...~ ~Tak pokolenia w nieskończoność mroczną~Nieprzerwanymi 841 NadGleb| jaką wznoszą się krainą.~ ~W chmurach i burzy lub w blasku 842 NadGleb| W chmurach i burzy lub w blasku promieni,~Podległe 843 NadGleb| grę świateł i cieni,~Jaką w swej krótkiej zobaczą wędrówce.~ 844 NadGleb| ciemności otaczają wszędzie,~W swej zacieśnionej zatrzymując 845 NadGleb| wiedzy zdobytej płomienia,~W miarę, jak widzeń krąg się 846 NadGleb| ginie po kryjomu,~Gdzieś - w nieskończonej małości atomu.~ 847 NadGleb| VII~ ~Rzucone w przestrzeń złotych gwiazd 848 NadGleb| wyprowadza,~ ~I nowe słońca w przestrzeniach zapala,~Gdy 849 NadGleb| skłębionych pierścienia,~W przyszłości twórcze wyprowadzi 850 NadGleb| słowo.~ ~Noc, noc wieczysta! W jej bezwładnej czczości~ 851 NadGleb| Nieśmiertelności nie poszukuj w próchnie~Albo w czynnikach, 852 NadGleb| poszukuj w próchnie~Albo w czynnikach, co się wnet 853 NadGleb| Te dumne myśli, co się w głowie lęgną,~Pójdą na pastwę 854 NadGleb| zgłuchnie.~ ~Wszystko, co świeci w ludzkich cacek kramie,~Co 855 NadGleb| znamię,~ ~Choć się przystraja w odrębności pychę,~Wraz z 856 NadGleb| pychę,~Wraz z swą skorupą w prochy się rozłamie,~Na 857 NadGleb| siebie znajduje świadomie:~W minionych zmierzchach, w 858 NadGleb| W minionych zmierzchach, w mgle przyszłych stuleci,~ 859 NadGleb| mgle przyszłych stuleci,~W sercach współbraci i światów 860 NadGleb| współbraci i światów ogromie,~ ~I w każdym życiem drgającym 861 NadGleb| to zgonów i narodzin ile~W krótkim dni naszych przechodzim 862 NadGleb| się,~Gdy to, co przedtem w pełnej kwitło sile,~ ~Spada 863 NadGleb| Spada jak liście obumarłe w lesie...~Szybko mkną w przeszłość 864 NadGleb| obumarłe w lesie...~Szybko mkną w przeszłość niepochwytne 865 NadGleb| naszego wnętrza... i składa w mogile.~ ~Wciąż coś przybywa 866 NadGleb| I tylko pamięć wiąże w całość jedną~Mgliste obrazy, 867 NadGleb| jedną~Mgliste obrazy, co w przelocie bledną.~11 maj 868 NadGleb| krótki...~A czas powoli w pamięci zamaże~Najdroższe 869 NadGleb| I echa wspomnień zgłuszy w dziennym gwarze.~ ~Na próżno 870 NadGleb| próżno serce chce zatrzymać w głębi -~Gdy szron jesienny 871 NadGleb| wraca jak żywe zjawisko,~W dawnej postaci - jednak 872 NadGleb| Zmarłych pokoleń idealna sfera~W żywej ludzkości wieczne 873 NadGleb| wielkie ludów rzeki -~Wszystko w ocean jeden wspólny spływa,~ ~ 874 NadGleb| przysparza.~ ~Złe, jak zaraza, w lot obiega ziemię...~A czy 875 NadGleb| łachman ma nędzarza,~Czy też w książęcym kroczy diademie -~ 876 NadGleb| wpływów przekleństwa;~Każdemu w dziale część winy przypadnie~ ~ 877 NadGleb| szaleństwa;~Bo każdy nosi w duszy swojej na dnie~Odpowiedzialność 878 NadGleb| XVI~ ~Dzień, w którym jeden z grzesznych 879 NadGleb| Poznaniem prawdy potęgując w sobie~Miłość, co środków 880 NadGleb| zastęp duży,~Jak łańcuch w niebo lecących żurawi.~ ~ 881 NadGleb| ciężary ponoszą,~Wszyscy w dorobku ciężkim uczestniczą,~ 882 NadGleb| członków rozpierzchłej rodziny~W Duchu, co wszystko ożywia - 883 NadGleb| XIX~ ~Dopiero w związku z wszechświata ogromem~ 884 NadGleb| bezsilnym atomem,~ ~Tonącym w wnętrzu nicestwa łakomem;~ 885 NadGleb| potęgi,~Co się rozciąga w nieskończoność wszędzie...~ 886 NadGleb| widnokręgi,~ ~Odczuć się w światów niewstrzymanym pędzie~ 887 NadGleb| czasu wijącej się wstęgi~Żyć w tym, co było, co jest i 888 NadGleb| XX~ ~W nieprzerwalności zbiorowego 889 NadGleb| ciemnemu korytu,~Lecącym w otchłań stuleci kaskadom,~ 890 NadGleb| małoduszna trwoga,~Nie wprawi w rozpacz dziki zamęt boju~ ~ 891 NadGleb| Gdyż mu widnieje pewna w przyszłość droga,~Gdzie 892 NadGleb| XXI~ ~W coraz to wyższe przeradza 893 NadGleb| się wzory~Pył ożywiony, co w przestrzeni krąży;~Ledwie 894 NadGleb| przestrzeni krąży;~Ledwie się w cieniu śmiertelnym pogrąży,~ 895 NadGleb| zapory~I z rzeszą istot w nieskończoność dąży.~ ~Z 896 NadGleb| przebrzmiewa pieśnią~ ~I w coraz nowe przystraja się 897 NadGleb| Senne zarodki, tkwiące w swoim ziarnie,~Głazy, zakute 898 NadGleb| swoim ziarnie,~Głazy, zakute w bezwładności zbroję,~Czekają 899 NadGleb| ogarnie.~ ~Naprzód i wyżej! w gwiaździste ogromy~Prąd 900 NadGleb| głębi bezwiedne atomy".~ ~I w to, co było i martwem, i 901 NadGleb| XXIII~ ~Choć w praw niezmiennych poruszasz 902 NadGleb| ścisły,~I cel ich wieczny w swoją wcielisz wolę -~ ~ 903 NadGleb| czynnik chętny, niezawisły,~W rozwoju świata grasz świadomą 904 NadGleb| strumieni ściekiem,~ ~Ażeby w wielkie rozlały jezioro,~ 905 NadGleb| wszechświata myśląca,~Szukam w nim celu i o celu myślę -~ 906 NadGleb| jedną z form tysiąca~Natury, w moim odbitej umyśle;~Sądzę 907 NadGleb| bezcelowa~Nie da się zmieścić w naszych pojęć ramie -~Więc 908 NadGleb| Więc wiecznym prawom, co w swym łonie chowa,~ ~I konieczności, 909 NadGleb| rozszczepia i łamie~Na chmurach, w tęczy różnobarwnej bramie -~ 910 NadGleb| światła inaczej się mieni~ ~W błękitach morza, w żywej 911 NadGleb| mieni~ ~W błękitach morza, w żywej łąk zieleni,~W złocistych 912 NadGleb| morza, w żywej łąk zieleni,~W złocistych łanach i zórz 913 NadGleb| kwiatów innej barwy znamię~W grze malowniczych odbija 914 NadGleb| Podobnie światło prawdy w ziemskiej sferze,~Przez 915 NadGleb| sferze,~Przez mgły spływając, w tęcze się rozwionie,~Gdy 916 NadGleb| blaski świeże;~ ~Każda z nich w siebie inne barwy chłonie,~ 917 NadGleb| cząstkę bierze:~Tę, którą sama w swym odbija łonie.~28 listopad 918 NadGleb| Smutny jest schyłek roku w mgieł pomroce,~Gdy wiatr 919 NadGleb| ciemne, pełne cierpień noce,~W których się ludzka rozprzęga 920 NadGleb| wszystkie żywotniejsze soki,~A w spadku szereg błędów i pomyłek~ 921 NadGleb| rozrzuconych skrzętną. -~W spowiciu nocy, w zimowej 922 NadGleb| skrzętną. -~W spowiciu nocy, w zimowej zamieci,~Bijące 923 NadGleb| ustaje tętno.~ ~I życie w głębi walką wre namiętną,~ 924 NadGleb| XXIX~ ~Póki w narodzie myśl swobody żyje,~ 925 NadGleb| męstwo człowiecze,~Póki sam w ręce nie odda się czyje~ 926 NadGleb| ściska szyję,~Ani utkwione w jego piersiach miecze,~Ani 927 NadGleb| przemoc żadna nie zabije -~I w noc dziejowej hańby nie 928 NadGleb| Co mu spoczynek wskaże w grobie miękki -~ ~I to zwątpienie, 929 NadGleb| mogiły!~Nie wrócisz na świat w dawnej swojej krasie;~Musisz 930 NadGleb| niejeden rys miły~I wdzięk w dawniejszym uwielbiany czasie...~ 931 NadGleb| nowych wieków oręż mieć w zapasie.~ ~Grób cię nie 932 NadGleb| Lecz, przystrojona w królewski diadem,~Musisz 933 NadGleb| chwili,~Co przepadają marnie w ciężkich dniach rozbicia;~ 934 NadGleb| życia.~Mylą się pokolenia w dróg swoich wyborze,~Jednak 935 NadGleb| nie dał zmęczonym usypiać w letargu,~Czymże byśmy dziś 936 NadGleb| W dzień złożenia zwłok Mickiewicza 937 NadGleb| zniewagą nie bronią,~Gdy go w strzępki stargała niewola~ 938 NadGleb| z walki pola~I zamienił w jasny sztandar ducha,~I 939 NadGleb| ducha,~I nad Polską rozwinął w błękicie,~Dając w pieśni 940 NadGleb| rozwinął w błękicie,~Dając w pieśni nieśmiertelne życie.~ 941 NadGleb| wysunie wpółżywa,~Pająk w objęcia ją chwyci.~ ~Z wolna 942 NadGleb| głębi,~Gdzie nurt potoku w dół spada.~ ~I wkrótce po 943 NadGleb| zwycięzcę~Wir wodny pogrążył w toni.~30 grudzień 1888~ 944 NadGleb| mierzy.~ ~Nie chcąc popaść w dawne błędy~Mesjanicznych, 945 NadGleb| chrzest misji apostolskiej.~ ~W pełnym świetle jej dochodzeń~ 946 NadGleb| sądy,~Nie powstrzyma się w zapędzie,~Aż dowiedzie, 947 NadGleb| Bardzo łatwo się oszuka.~ ~I w poezji wdzięcznych kwiatach~ 948 Kwiaty | się po nich łezka toczy~W dziwny marzeń świat;~Mego 949 Kwiaty | Gdybyś długo błądził w świecie~I po przejściu burz~ 950 Kwiaty | Znalazł dziś ci miłe dziecię~W cichym grobie już -~Idź, 951 Kwiaty | Idź, o luby, na mój grób~W noc miesięczną w lecie,~ 952 Kwiaty | mój grób~W noc miesięczną w lecie,~Rzuć, spełniając 953 Kwiaty | Życie lało gorzkie męty~W kielich duszy mej,~A ja 954 Kwiaty | talizman święty~Prowadziło w przyszłość mnie,~Szedłem 955 Kwiaty | Snuła życia łódź...~Gdym w niebieską wstąpił grotę,~ 956 Kwiaty | Więc rzuciłem wzrokiem w dal,~Opuściłem grotę,~I 957 Kwiaty | róż,~Drżąca rączki trzyma w krzyż,~Kwiaty wśród warkoczy -~ 958 Kwiaty | Pójdę tylko na jej grób~W noc miesięczną latem~I wypełnię 959 Kwiaty | ból...~Gdym się zbliżał w znane strony,~Do rodzinnych 960 Kwiaty | Dziewczę skryło swoje twarz~W jego płaszcza zwoje,~I widziałem, 961 Kwiaty | widziałem, Boże skarz,~Ich w uścisku dwoje!~ ~Jak statua 962 Kwiaty | Tylko na pamięci znak,~W noc miesięczną w lecie,~ 963 Kwiaty | pamięci znak,~W noc miesięczną w lecie,~Na weselu wpiąłem 964 Kwiaty | lecie,~Na weselu wpiąłem w frak~Niezabudki kwiecie.~ ~ 965 Kwiaty | kwiatek niezabudki~Przestał w sercu żyć;~Powróciłem w 966 Kwiaty | w sercu żyć;~Powróciłem w ciemne mgły,~Unosząc swe 967 Kwiaty | smutki,~I nie wierzę dziś już w sny~Ani w niezabudki!~19 968 Kwiaty | wierzę dziś już w sny~Ani w niezabudki!~19 listopad 969 Kwiaty | wyrwał mi z ręki~Zerwany w polu bławatek~I przypiął 970 Kwiaty | kwiatek pospolity~Zdał mi się w cudne ubranym kolory~I budził 971 Kwiaty | ubranym kolory~I budził w sercu dziecinne zachwyty,~ ~ 972 Kwiaty | wieczory~Spędzałem, patrząc w Jasnych ócz błękity,~Cichego 973 Kwiaty | Niosących uśmiech, łzy i serca w dłoni...~ ~A przecież żaden 974 Kwiaty | róża! ach ta róża!~Co się w twoje okno wdziera,~Na pokusy 975 Kwiaty | że bezkarnie~Patrzy nocą w twe okienko.~ ~Rad bym nieraz 976 Kwiaty | rzucić wzrokiem,~Błądząc w wieczór po ogrodzie,~Rad 977 Kwiaty | blask księżyca,~Wtedy, wtedy w każdej róży~Widzę tylko 978 Kwiaty | pocałować!~ ~Krew się ogniem w żyłach pali,~Chcę ten obraz 979 Kwiaty | Niejedna wesoła piosenka~W wiosenne wieczory lub ranki~ 980 Kwiaty | tego okienka,~Strojnego w białe firanki.~ ~I śmiechu 981 Kwiaty | z owego pokoju~Spłynęła w okna sąsiada~Po wiotkich 982 Kwiaty | więzień za kratą~I kląłem w duchu tajemnie~Sąsiadkę, 983 Kwiaty | I nigdym nie patrzał w okienko,~Choć nieraz w niedzielę 984 Kwiaty | patrzał w okienko,~Choć nieraz w niedzielę lub święto~Mignęła 985 Kwiaty | Mignęła białą sukienką,~W powoju kwiaty upiętą.~ ~ 986 Kwiaty | minionych już latach -~Mieszkam w tym samym pokoju~I myślę 987 Kwiaty | myślę już więcej o sławie~W tej biednej izdebce pod 988 Kwiaty | pod dachem,~Lecz patrzę w okno ciekawie,~Pojąc się 989 Kwiaty | puste okienko!~I nie ma w nim białych firanek!~Nikt 990 Kwiaty | Nikt mnie nie wabi piosenką~W majowy wieczór lub ranek.~ ~ 991 Kwiaty | srebrnego,~I wszystko już leży w ruinie -~Ja wzdycham, sam 992 Kwiaty | wybucha;~A motyl patrzy mi w oczy,~Na kwiatach siedzi - 993 Kwiaty | wodne~ ~Taki spokój rozlany w naturze,~Niebo takie czyste 994 Kwiaty | Na niej chłopiec patrzy w twarz dziewczyny,~A ta główkę 995 Kwiaty | lilie smutne,~Zatopione w podwójnym błękicie?~Czy 996 Kwiaty | jak duchy jeziora pokutne~W śnie kwiecistym nowe biorą 997 Kwiaty | biorą życie?~Gdzie je znowu w jasny wieniec wplata~Idealna 998 Kwiaty | służą za dyjadem~Utopionej w jeziorze dziewicy?~Albo 999 Kwiaty | marzą owe kwiaty senne?~W naszych piersiach kwitnie 1000 Kwiaty | duchem.~ ~Wiemy tylko, że w ciągłej pogoni~Za tą marą