Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
7 5
8 4
9 2
a 212
abbandonai 1
ablowa 1
aby 9
Frequency    [«  »]
510 nie
483 na
324 co
212 a
191 ze
178 jak
146 do
Adam Asnyk
Poezje

IntraText - Concordances

a

    Part
1 1876 | zatrute~I melancholie mglistą a lubieżną,~Senne miłoście 2 1876 | poświęceń i bohaterstw marnych,~A choć się który czasem w 3 1876 | życiodajne,~Te oczy pełne miłości a zdradne,~Które wyczerpał 4 1876 | bohaterki~Przysięgną miłość, a potem was zdradzą?~ ~Zapewne 5 1876 | piękne zdaje w waszym rymie,~A my się za to musi m krztusić 6 1876 | nieschwyconym w locie -~A biednym ciałem, co się tarza 7 1876 | widmach, co mu się przyśniły,~A że ma głosik łagodny i cienki,~ 8 1876 | Obojętnego na widok piękności,~A więdnącego z nudy i przesytu,~ 9 1876 | liryzm pieszczony w Pindarze,~A ile ognia tlało w jego łonie,~ 10 1876 | gonitwy o miłość i sławę.~A Goethe zastał myśl ludzką 11 1876 | przytrzaśnięty pleśnią i szyderstwem,~A nad nim klęczy postać jezuity,~ 12 1876 | na spłoszonych owcach.~ ~A dziś podobna marzeń wybujałość~ 13 1876 | szlachcie kładą pod poduszki,~A ta się naraz budząc z bólem 14 1876 | świetności i pięknych kolorów,~A miłość cierpi suchoty chroniczne~ 15 1876 | kupca, co płaci gotówką.~ ~A Romeowie nasi nowocześni -~ 16 1876 | zakwitają egzaltacji kwiatem;~A to, co wschodzi, jest tak 17 1876 | Przybiera ślubną szatę znów!~ ~A dusza skrzydła znów dostaje,~ 18 1876 | słowa przy mnie pozostały,~A serce zbiegło i nie chce 19 1876 | słowiki będą z wiosną nucić,~A mnie przedziela świat nieszczęścia 20 1876 | boleśnie, żem odszedł bez echa,~A jednak lepiej, że żadnym 21 1876 | jutrznia życia się uśmiecha,~A ja z gasnącym żegnam się 22 1876 | pali najwyższe nieba.~ ~A któż z śmiertelnych może 23 1876 | Będzie to wielką zasługą -~A jak się znajdzie dla ciebie 24 1876 | w sobie uśmiech dziecka,~A w łzę była oprawna.~ ~Skąd 25 1876 | skowronki~Odlatują z jesienią,~A wracają znów na łąki,~Gdy 26 1876 | biegiem słońca ucieka -~ ~A do dawnej wraca miary,~Kiedy 27 1876 | ludziom, co dyszą~W codziennym a krwawym trudzie,~Lecz biedni, 28 1876 | wiosna wiją ci wianek...~-A ty w łzach przecie,~Niedobre 29 1876 | żałowałem tej zmiany,~Żem skałą, a nie człowiekiem;~Marzyłem, 30 1876 | Marzyłem, żem jest kochany...~A wiek przemijał za wiekiem -~ ~ 31 1876 | Kruszyłaś kamienne łono,~A jam się cieszył z zniszczenia,~ 32 1876 | Szliśmy, nie mówiąc nic - a mnie się wydało,~Żem życia 33 1876 | Kwiaty zaczęły schnąć, a liście opadać,~I nastał 34 1876 | I nastał szary mrok... a ja w swoim biegu~Stanąłem 35 1876 | jeden schylę nad łez wodą,~ ~A może znajdę swoją duszę 36 1876 | miłości rzuciłaś mi słowo?~A jam ci światy chciał rzucić 37 1876 | pióra obmywam i piję...~ ~A gdy się zdrojem tych wspomnień 38 1876 | tych wspomnień odświeżę,~A gdy upoję miłości tej wonią,~ 39 1876 | Może fatalizm pcha mnie, a zatrata~Jedynym kresem, 40 1876 | wiedzieć, gdy wytknięta droga?~A resztę zdałem na los czy 41 1876 | niebios przejednać modlitwą,~A Syzyfowa praca mi obrzydła;~ 42 1876 | posąg na ból skamieniały.~ ~A kiedy słońce gasnące oświeci~ 43 1876 | Że wszystko fałsz i brud,~A prawdą tylko złe;~Że trzeba 44 1876 | dziwne żądania~Nieznanych a słodkich upojeń~Budziły 45 1876 | W objęciach wietrzyka, a choć tak nieśmiała,~Jednakże 46 1876 | coś pragnie i wzdycha.~ ~A dalej narcyzy tak piękne, 47 1876 | szafirów, z ścianami z zieleni,~A cały jak kryształ przejrzysty.~ ~ 48 1876 | w powietrzu z tęczami.~ ~A jeden z narcyzów rosami 49 1876 | westchnienia i w myślach się waży,~A tak jej smutno i błogo.~ ~ 50 1876 | oczy widziała tak piękne a smętne,~Że odejść byłoby, 51 1876 | obłoku jasności i woni.~ ~A wszystko się przed nią roztapia 52 1876 | bez końca - bez końca,~A skrzydła w górę unoszą;~ ~ 53 1876 | przestrzeni gwiaździstych,~A pieśni - nadziemskie śpiewają 54 1876 | krzak brzydkiej pokrzywy,~A młodzian stał w oset zmieniony.~ ~ 55 1876 | dziwny o takiej przygodzie.~A matka z uśmiechem swej córce 56 1876 | nieprzystępny skrusze,~A tylko jednej rozpaczy przystępny.~ ~ 57 1876 | Babilonu wodami usiędziem,~A nieśmiertelni wielkością 58 1876 | łkanie,~Ani gwar obcych a ciekawych ludzi,~Co otoczyli 59 1876 | uśmiech wykwit! na jej twarzy,~A obok niego dziwne zamyślenie;~ 60 1876 | jasnością~I wiosny tchnieniem,~A żyłbym twoją miłością,~Boś 61 1876 | moim miłością zadrżało,~A byłbym cichym pomiędzy cichemi.~ ~ 62 1876 | serca! Tak mało mi trzeba,~A jednak widzę, że żądam za 63 1876 | Ciało zostało na sznurze,~A dusza poszła do piekła.~ 64 1876 | szlachcic i Podolanin,~Szedłem, a duchy po kroju~Mniemały, 65 1876 | Zająć się twoim rzemiosłem,~A będziesz wybrany posłem,~ 66 1876 | Zasiędziesz nawet w rajchsracie;~A kiedy już w delegacji~Staniesz 67 1876 | przechodzień ciekawy.~ ~A jednak, mimo że ten ból, 68 SenGrob| długa przeciekała wieczność,~A nieruchome nicestwa pustynie~ 69 SenGrob| Że mnie wstręt zdławi, a przestrach oniemi,~I że 70 SenGrob| sobą wypełniło mgliste;~A jam je musiał, do dna mierząc 71 SenGrob| łomów dźwigały się głazy,~A rozbujane w takt Amfionów 72 SenGrob| serce dziecięcia nie pęknie;~A z róż niebiańskich niosąc 73 SenGrob| w tęczy migającej rąbku,~A dziś was widzę strojne w 74 SenGrob| rycerskiej zbyły się kolczugi,~A krwi rycerskiej lejecie 75 SenGrob| łomy~Widzę żałobny wpół, a wpół weselny,~Ciągnący orszak 76 SenGrob| boje.~Jak płomień jasny, a jak marmur twardy,~Nieugiętością 77 SenGrob| spokojnej pogardy.~Dał mi znak, a jam powstał przed rycerzem,~ 78 SenGrob| za nieczułoić bierzem,~A którą, gdy duch napełni 79 SenGrob| wszechwładny niszczyciel -~A miecz wyroków, wolny od 80 SenGrob| wielkość w strzaskane kolosy,~A przecież z gruzów kolumn 81 SenGrob| pieśnią napawając śpiochy,~A odurzone siedmiu niebios 82 SenGrob| Zadowolone, byle ujść zagłady,~A życiu, które wyższych szczebli 83 SenGrob| spytałem - duchu niezbłagany!"~A on mi na to: "Jam anioł 84 SenGrob| w przestrzenie samotne,~A wypełniając bezdenne obszary,~ 85 SenGrob| przed zdumionym okiem -~A nad tym wszystkim jedna 86 SenGrob| rękę kładł na złote struny,~A harfa jego - orężnego szczęku~ 87 SenGrob| orężnego szczęku~Pełna, a dla niej przygrywką - pioruny.~ 88 SenGrob| ludu trzaska trumny wieko,~A obleczony szatą purpurową,~ 89 SenGrob| przyszłość spodlenia i brudu.~A z drugiej strony tętni jeździec 90 SenGrob| w całość natchnioną,~A naznaczoną piekielnym znamieniem.~ 91 SenGrob| pieśni natchnieniom tajemnym;~A z dołu jeszcze, pod olbrzymią 92 SenGrob| wojowniczej stanęły postawie. -~A kiedy lutnia wyjękła: "Ojczyzna",~ 93 SenGrob| wzlatujących tchnieniem;~A na niej blade zakwitły postacie,~ 94 SenGrob| ziemi szturmować sumienia,~A rozgrzebując milczące cmentarze,~ 95 SenGrob| spadku wielkie tylko bagno.~A kto się twarzą zwróci ku 96 SenGrob| one kończą dzień pokuty,~A jutro błyśnie jutrznia nieskażona!~ 97 SenGrob| starców łamie się zepsuty,~A młódź urąga okrwawionym 98 SenGrob| wierzyć, i znów tracić wiarę,~A po pielgrzymce męczącej 99 SenGrob| co zdrajcom przystoi...~A sam do grobu wracam splamionego~ 100 SenGrob| morze odbijając łodzie -~A płynąc myślą w mgły przeszłości 101 SenGrob| zatraconych za zgasłym promieniem,~A nieświadomi wybrzeża, gdzie 102 SenGrob| słońce nie świeci nam inne.~ ~A Kumejska Sybilla,~Skryta 103 SenGrob| kamiennej boleści wymową.~ ~A pierzchając przez łomy~W 104 SenGrob| Pamięć rzuciłem za okno,~A resztki wspomnień z radością~ 105 SenGrob| Pijacką miejmy bezczelność,~A może znajdziemy w czarze~ 106 SenGrob| nieśmiertelność.~ ~Zdziwim się, a przy wdzięczności~W piwnice 107 SenGrob| Winnice na grobach rosną,~A zatem z tych winogradów~ 108 SenGrob| Owoc, co wiecznie dojrzewa,~A nie opada.~ ~Rok stary jak 109 SenGrob| lecące~W przeszłości mrok;~A echo powraca zawsze,~Przynosząc 110 SenGrob| duchowej siły~I serc czystości!~A Bóg nam stanąć pozwoli,~ 111 SenGrob| dumę umieszczą w piersi,~A nie w imieniu!~ ~I ci, co 112 SenGrob| cienie po ziemi się snują.~ ~A wyzwolenia z męki czekając 113 SenGrob| zbiera swoje ulubieńce,~A próchniejące kości strojąc 114 SenGrob| co w popiołach kroczy,~A którą oglądali w tęsknocie 115 SenGrob| Zmartwychwstających~Królestwo dusz,~A dbać nie będę o szczęście 116 SenGrob| Piosenkę znajduję na dnie,~A ona dźwięczy tak ładnie~ 117 SenGrob| kwiatach sączy się zdrój,~A wietrzyk roznosi wonie,~ 118 SenGrob| trzeźwo nie mogę żyć...~A więc pozwólcie mi pić~Z 119 SenGrob| zdoła podnieść go istotnie -~A gdy nie możem żyć i cierpieć 120 SenGrob| Lecz ta mu serce rozdarła,~A bracia? - ci go zawiedli,~ 121 SenGrob| Ostatniej pozbył się wiary;~ ~A chociaż uszedł przed wrogiem,~ 122 SenGrob| jest już garścią popiołów -~A twarda ziemia wygnania~Na 123 SenGrob| Padając z imieniem Marii.~ ~A bohaterstwa jasny cud,~Co 124 SenGrob| znowu w niebo popłynie.~ ~A ideału jasny kwiat,~Z zbutwiałych 125 SenGrob| kształty zużyte.~ ~* * *~A wtenczas pieśń powstanie 126 SenGrob| wznieść~Za sobą - do ideału.~ ~A bohaterstwo dawnych dni~ 127 SenGrob| spiesznie na drogi zakręcie,~A twarz się znowu powlokła 128 AlbumP | miłością na pierś kładę;~A gdy serce drży boleśniej,~ 129 AlbumP | Mnie czoło występek plami,~A tyś umarła!~ ~Dla innych 130 AlbumP | Po życie sięgać nowe...~A nie w uwiędłych laurów liść~ 131 AlbumP | Zajaśniała świateł zorza,~A gdy pierwsze rzekła słowo,~ 132 AlbumP | Wzleciał ptaków i motyli,~A spod ziemi wyszły kwiaty.~ ~ 133 AlbumP | Nową jutrznię rozpościera,~A zaczęta przezeń era~Nieśmiertelne 134 AlbumP | miłości dziewczę marzy,~A o słońcu kwiat.~1880~ 135 AlbumP | piaszczystych złudzenia,~A minął strumień na zielonej 136 Tatrach| cudowności zsyłasz porą nocną,~A we dnie własne opowiadasz 137 Tatrach| błoniach wschodzimy jak kwiaty,~A ty stosowne nam wyznaczasz 138 Tatrach| w grobowcach drzemią.~ ~A kto ukochał ciebie sercem 139 Tatrach| dajesz serca moc ofiarną,~A starcom dajesz wytrwałość 140 Tatrach| krawędziach skał osiada.~ ~A spod sinej tej zasłony~Świat 141 Tatrach| Balsamiczny zapach niosą.~ ~A blask spływa wciąż gorętszy,~ 142 Tatrach| wybiec chce oczyma~Upojona, a nie syta;~ ~Niby lecieć 143 Tatrach| zaświeci... znów zmicrzchnie;~ ~A w dole na jeziora zamąconej 144 Tatrach| Wplatając ręką niedbałą...~A dołem, skryta pod skałą,~ 145 Tatrach| Wysoką~ ~Wieczór się zbliżał, a nad naszą głową~Wciąż wyrastały 146 Tatrach| jeszcze dzień panował biały,~A słońce, góry zasłonięte 147 Tatrach| gwiazd promieniu.~Cisza - a jednak w tej pozornej ciszy~ 148 Tatrach| różana~Topnieje w sinej mgle,~A świeży zapach siana~Skoszona 149 Tatrach| w głąb wąwozów ciska...~A tam w górze, gdzie najwyższe 150 Tatrach| nami nad przepaścią miota,~A grom ciemność oświetla grobową;~ 151 Tatrach| tęczą.~ ~Skromny to potok! a jednak w swym biegu~Tyle 152 Tatrach| zasłane rozdroża,~Jak falujące a zastygłe morza,~Co skamieniały 153 Tatrach| I rosę z chmur wyciska -~A strugi wód z wilgotnych 154 Tatrach| miałeś pierś natury w ręku -~A każde słowo dziwną miało 155 Tatrach| Gdy jest odczutą silnie a głęboko;~Że tracić musi 156 Tatrach| Że Tatrom trzeba bydła, a nie strusi,~Że zapatrzone 157 Tatrach| nieprzejrzane głębie.~ ~A chociaż czasem deszcz lał 158 Tatrach| chwytali - głodni jak Ugolin.~ ~A gdy ostatnie gasły zórz 159 Tatrach| prędki,~Myśmy milczeli... a gwarzyły skały...~I tak 160 Tatrach| liściem w gruzach się zieleni,~A choć zużyte porzuci narzędzie,~ 161 Tatrach| wymowę;~Dźwięki tak znane, a tak wiecznie nowe.~ ~Niewczesne 162 Tatrach| sklepienia niebios za wezgłowie,~A na usługi sfer harmonię 163 Tatrach| Którym kochanką świat cały,~A poświęcenie rozkoszą...~ 164 Tatrach| Których wróg żaden nie pokona,~A ludzkość ze czcią ich imiona~ 165 Tatrach| Najszlachetniejsi jej synowie;~A czyn, zamknięty dotąd w 166 Tatrach| od ziemi twarz~Bezczynni, a jednak gniewni?~ ~Wprawdzie 167 Tatrach| dowództwo odbierze świat,~A mienie - wydrą wypadki!~ ~ 168 Tatrach| Podległa duchów potrzebie.~A ten zwycięzcą - kto drugim 169 Tatrach| mary na świat przywołały -~A więc stać będziesz kolumną 170 Tatrach| razy ciebie przeklinano,~A z tobą marzeń zdradliwych 171 Tatrach| i wstyd... i mogiły...~ ~A jednak pamięć obchodzimy 172 Tatrach| chwały ojców stoi niemy -~A tylko ta mu droga jest i 173 Tatrach| Tak jeszcze bliska... a tak już odległa.~ ~Nad 174 Tatrach| losy przędzy życia szarej,~A na niebiosach jaśniał blask 175 Tatrach| serca nasze paliła tęsknota,~A bór nam szumem dębów swych 176 Tatrach| odwalenie kamiennego wieka...~ ~A w piersiach naszych z każdą 177 Tatrach| wieszcze natchnienia i wróżby,~A burza nieszczęść strąciła 178 Tatrach| Pożerającym swe dzieci Saturnem -~A jej religia, dziką tchnąca 179 Tatrach| przyszłe staczać boje -~A w tej pogoni - stopą nieoględną~ 180 Tatrach| prawdy chcieli wejść krainę,~A oto kończym nasze dni pokutą,~ 181 Tatrach| droga nasza się rozchodzi,~A chłód wasz lodem spada nam 182 NadGleb| myśli przedwcześnie ucięty.~A z drugiej strony - ginie 183 NadGleb| przeszłość niepochwytne chwile,~A każda cząstki oderwane niesie~ 184 NadGleb| nikną, jak sen krótki...~A czas powoli w pamięci zamaże~ 185 NadGleb| ludzkości wieczne ma siedlisko,~A grób proroka, mędrca, bohatera~ 186 NadGleb| sława, istnienie nam krasi;~A z naszych czynów i z naszej 187 NadGleb| w lot obiega ziemię...~A czy na sobie łachman ma 188 NadGleb| wielkie rozlały jezioro,~A którą zaraz, z jutrem niedalekiem,~ 189 NadGleb| wieczne prawa cię wywłaszczą,~A tych nie zwalczysz żadną 190 NadGleb| wszystkie żywotniejsze soki,~A w spadku szereg błędów i 191 NadGleb| szczodrzej polska gleba,~A plon nasz by nie poszedł 192 NadGleb| Zanim śmiertelny cios zada,~A pączek płynie ku głębi,~ 193 Kwiaty | mi~Został kwiatek mały,~A z nim pamięć lepszych dni,~ 194 Kwiaty | męty~W kielich duszy mej,~A ja szedłem uśmiechnięty,~ 195 Kwiaty | Laokona~Stoję słupem wciąż,~A myśl dziwna, że to ona,~ 196 Kwiaty | chce pić rosę z bławatków,~A z oczów łezki.~ ~I mówił 197 Kwiaty | i pokory,~Bijący sercem, a nigdy niesyty.~ ~A choć 198 Kwiaty | sercem, a nigdy niesyty.~ ~A choć to było kwiecie takie 199 Kwiaty | łzy i serca w dłoni...~ ~A przecież żaden z tych kwiatów 200 Kwiaty | Twe usteczka karminowe.~ ~A gdy jeszcze wonne kwiaty~ 201 Kwiaty | Widzę tylko twoje lica.~ ~A myśl coraz dalej biegnie -~ 202 Kwiaty | słodycz z jasnego kielicha;~A ja się patrzę ze łzami,~" 203 Kwiaty | wreszcie żalami wybucha;~A motyl patrzy mi w oczy,~ 204 Kwiaty | patrzy w twarz dziewczyny,~A ta główkę rozmarzoną skłania,~ 205 Kwiaty | piersiach kwitnie uczuć wiele,~A nie wiemy, gdzie biegną 206 Kwiaty | Wesołe piosnki śpiewało,~A głos jej płynął po rosie,~ 207 Kwiaty | Jak zima przed nim ucieka,~A on jej grozi z daleka,~Rozrzuca 208 Kwiaty | dobrze życzy jej w śpiewie.~A dalej o Matce Boskiej,~Co 209 Kwiaty | Odpowiedź godną Moskala.~ ~A twarz dziewczyny pobladła,~ 210 Kwiaty | I wstał księżyc blady,~A westchnienia powtarzał daleki~ 211 Kwiaty | ciebie nie mam tu nikogo,~A ty idziesz, niewierny!?~ ~ 212 Kwiaty | dalej: "Weź gałązkę, proszę,~A ta druga na sercu zostanie;~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL