Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tlumu 2
tlumy 2
tluszczy 1
to 140
toalet 1
toast 1
toastów 1
Frequency    [«  »]
191 ze
178 jak
146 do
140 to
131 o
112 juz
107 gdy
Adam Asnyk
Poezje

IntraText - Concordances

to

    Part
1 1876 | czasem w rymie potknie,~To jednak lubej ręką swą nie 2 1876 | was zdradzą?~ ~Zapewne to dość znaczne usterki,~Lecz 3 1876 | usterki,~Lecz wartoż za to świat malować sadzą?~I wulkaniczne 4 1876 | nie przydadzą?~Warn się to piękne zdaje w waszym rymie,~ 5 1876 | waszym rymie,~A my się za to musi m krztusić w dymie.~ ~ 6 1876 | i krwawa.~Co by ach! na to Afrodytę rzekła,~Gdyby widziała 7 1876 | tchu i pamięci~I myślą, że to świat się cały kręci.~ ~ 8 1876 | kochankowie smutni,~Nie macie na to w piersiach dosyć siły!~ 9 1876 | młodziutkie panienki.~ ~Przez to zyskuje do wielkości prawo~ 10 1876 | ironia, o panowie mili!~To nie gra w piłkę przyjemna 11 1876 | jest słusznym w gruncie, to rzecz pewna;~I przyznać 12 1876 | kocha, ani nienawidzi!...~I to jest nasze największe przekleństwo:~ 13 1876 | zakwitało w ludzkości ogrodzie,~To pieśń na swoje przeniosła 14 1876 | marnotrawnych,~Przecież to wszystko tak marnie opada~ 15 1876 | swój naród przekleństwem~Za to, że śmiał się targnąć na 16 1876 | oblany.~ ~Miłość ojczyzny! To przedmiot zużyty~I pogrzebany 17 1876 | martwych widzów - martwa to potęga,~I może kruszyć tylko 18 1876 | Prawdy w uczuciu... Lecz to rzecz zbyteczna,~Niemodna 19 1876 | zakwitają egzaltacji kwiatem;~A to, co wschodzi, jest tak zwiędłem, 20 1876 | czarnoksięstwo,~Godzim się na to... Potępcie, gdy chcecie;~ 21 1876 | co mnie truł,~I wszystkom to umieścił,~Com marzył i com 22 1876 | kwiaty - niech powiedzą one~To, czego usta nie mówią stęsknione!~ 23 1876 | topolą!~Przysięgam ci - choć to rzecz trudna,~Że wrócę - 24 1876 | mnie i kochaj wciąż!~Będzie to wielką zasługą -~A jak się 25 1876 | chciej mojemu słowu,~Że to ci skróci czekanie.~ ~Gdy 26 1876 | się z wiosną zielenią -~ ~To piosenki tej przybycie~I 27 1876 | Kiedy słońce już nisko,~To ten powrót piosnki starej~ 28 1876 | chmurny maja poranek?~ ~Jakaż to boleść czoło ci chmurzy?~ 29 1876 | Myślałem, że to sen...~ ~ ~Myślałem, że 30 1876 | sen...~ ~ ~Myślałem, że to sen, lecz to prawda była:~ 31 1876 | Myślałem, że to sen, lecz to prawda była:~Z nadziemskich 32 1876 | świat pokryła!~Myślałem, że to sen - lecz to prawda była!~ 33 1876 | Myślałem, że to sen - lecz to prawda była!~5 kwiecień 34 1876 | zostać?~I widzieć ten sen i to kwiatów łoże,~Na którym 35 1876 | zajdzie cieniem.~ ~Gdzież jest to pierwsze rozkoszne zjawisko,~ 36 1876 | własnych powstanie popiołów~To opętane serce przez aniołów.~ ~ 37 1876 | pajęcze przędziwo;~Więc na to wszystko niepomny przez 38 1876 | słonecznych promieniach~To srebrne, to znowu różowe.~ ~ 39 1876 | promieniach~To srebrne, to znowu różowe.~ ~Wtem widzi 40 1876 | przejrzysty.~ ~Kolumny - to palmy splecione w arkady~ 41 1876 | skrzydła dostaniem oboje".~ ~To wszystko słyszała jak w 42 1876 | biegu niszczy i rozprzęga,~To śmierć obleka w harmonijną 43 1876 | padły w życia boju,~Lecz to, co boskie, na fali błękitu~ 44 1876 | gdym się bronić sposobił,~To on tymczasem już zrobił~ 45 1876 | zdradą? incestem?" -~ ~Na to ja, szlachcic struchlały,~ 46 1876 | obfita,~Co go rwie z sobą? O to tłum nie pyta...~Pewny, 47 SenGrob| mnie ta skamieniałość.~I to zamarłej pustyni milczenie~ 48 SenGrob| przestrzenie,~I nie wiedziałem, czy to sen, czy jawa;~O bycie własnym 49 SenGrob| śnieżnej zamieci osłony.~Ani to blade poranku świtanie~Nadeszło 50 SenGrob| śmiertelnej rozłące~I w to wierzyłem, co mówią anieli.~ 51 SenGrob| duch napełni płomienny,~To jest królową światów, które 52 SenGrob| co padną.~Poznałem, że to jest posłaniec boży,~Choć 53 SenGrob| znowu nie zbłąkała miłość.~To, co upadło, musi w rdzy 54 SenGrob| niezbłagany!"~A on mi na to: "Jam anioł przeznaczeń".~[ 55 SenGrob| zatraconych bytów!~Kiedym to myślał, stada srebrnych 56 SenGrob| przygrywką - pioruny.~Posąg to w przyszłość obróceń daleką,~ 57 SenGrob| wychodzić kryjówek. -~Była to chmura połowicznych cieni,~ 58 SenGrob| jaką niechęcią pełzły pod to wzgórze,~Skąd brzmiały harfy 59 SenGrob| prędzej ślad krwawej areny;~To, w co wierzyli wczoraj, 60 SenGrob| nasze odda w ręce Bogu.~Ileż to ciemnych ciągnie się zagadek~ 61 SenGrob| jasne duchów łodzie.~Ileż to razy ginące plemiona~Chciały 62 SenGrob| zjawił znów jaki Attylla?~Czy to tylko mordują Cezary?...~ ~ 63 SenGrob| pewnie się zgubię,~Mimo to będę otwarty:~Dawniej kochałem... 64 SenGrob| kieliszku mokną.~ ~Jeśli to miłość dziewczyny,~Więc, 65 SenGrob| Falerno.~ ~ ~* * *~Jeśli to... lecz daj mi pokój~Z bezpłodną 66 SenGrob| Kto mi przerywa?... to duchy...~Znane mi kiedyś 67 SenGrob| Więc ty mnie prowadź.~ ~To, com ukochał, com tyle~Czcił,~ 68 SenGrob| Zdawało się na chwilę, że to cud prawdziwy!~Że jasna 69 SenGrob| wzniesionych toastów!~ ~I chociaż to sen tylko, żeśmy połączeni,~ 70 SenGrob| powiadają: "Ta ziemia umarła",~To my, czując, jak polska wydziera 71 SenGrob| żyć i cierpieć dłużej...~To na wygnaniu giniemy samotnie.~ 72 SenGrob| serca, serca za wiele,~I to go właśnie zgubiło.~ ~Był 73 SenGrob| uznaniu, po uwielbień szmerze?~To zostaw tym, co wszystko 74 SenGrob| anielskie zjawisko,~Wszystko to widział w dziwnej mgle niebieskiej,~ 75 SenGrob| i głazów cmentarza~Coraz to nowe widziadła wytwarza.~ ~ 76 SenGrob| wytwarza.~ ~Lecz ujrzał za to w księżycowym blasku~Wśród 77 AlbumP | stronę,~Znów odczuwam - to, co piękne,~Znów przed śpiewnym 78 AlbumP | gdy serce drży boleśniej,~To przerabiam łzy na pieśni.~ 79 AlbumP | martwych głazów łona~Coraz to nowe na przyszłość nasiona.~ ~ 80 Tatrach| ukochać zagony rodzinne.~ ~To przywiązanie, które ludzie 81 Tatrach| słońca blask się przeciska...~To Kościeliska!~ ~Zielona skacze 82 Tatrach| strąca potok z urwiska...~To Kościeliska!~ ~Pionowo sterczące 83 Tatrach| gmachy~Z wejrzeniem coraz to nowem,~Wiszące ściany i 84 Tatrach| Wypchnięte z ziemi ogniska...~To Kościeliska!~ ~Srebrzyste 85 Tatrach| Tęczową barwą połyska...~To Kościeliska!~14 sierpień 86 Tatrach| lub zburzonych domów.~Była to naga, posępna kotlina,~Cieniem 87 Tatrach| Wodospad Siklawy~ ~Jakaż to prządka snuje białe nici,~ 88 Tatrach| ledwie wzrok pochwyci?~Jakaż to prządka rozpierzchłe przędziwo~ 89 Tatrach| wieczyście jednobrzmiącą pieśń?~ ~To wartki strumień szumiącej 90 Tatrach| głośny z kamieniami spór;~To potok wzbiera siatką wód 91 Tatrach| wodospadu tęczą.~ ~Skromny to potok! a jednak w swym biegu~ 92 Tatrach| pierwotnych burz.~ ~Skromny to potok! lecz tak wdzięcznym 93 Tatrach| dzień nadchodził biały.~ ~To wszystko jeszcze w mych 94 Tatrach| poezji~ ~Nie! nie umarła, jak to próżno głoszą,~Ta jasnych 95 Tatrach| dawne swoje koryto odmieni,~To w nowych myślach, uczuciach 96 Tatrach| zapali~I pocałunkiem połączy,~To z ust płonących korali~Do 97 Tatrach| Niebiosa zbliża ku ziemi.~Coraz to głębiej w sferę ducha sięga,~ 98 Tatrach| miłości potęga.~ ~Coraz to wyżej i dalej~Chór duchów 99 Tatrach| minionych boleści.~ ~Za to ta cała noc grobu straszliwa~ 100 Tatrach| grozą serce me otoczy.~ ~Za to mnie śmierci milczenie powleka,~ 101 Tatrach| sejmiki i kłótnie -~Wszystko to miga tęczowym światełkiem,~ 102 Tatrach| całun - zagładę.~ ~Wieleż to razy ciebie przeklinano,~ 103 Tatrach| odrzeć do ostatka,~Jakby to była nie ich własna matka!~ ~ 104 Tatrach| własna matka!~ ~Wszystko to w spadku zostało po tobie:~ 105 Tatrach| ognisk "małego kaprala".~ ~To pokolenie, które wówczas 106 Tatrach| gronie braci szlachty,~Że to mąż stanu, lecz że zdrajca 107 Tatrach| jasność rozlała słoneczną".~ ~To wszystko teraz w przepaść 108 Tatrach| co na grobach więdną.~ ~To pokolenie, milczące i smutne,~ 109 Tatrach| ciekawych żeglarzy~Coraz to nową odpowiedzią darzy...~ 110 NadGleb| światło na drodze roznieci -~To, choć wzrok szerszy widnokrąg 111 NadGleb| nieprzebytych rośnie...~ ~I to, co dostrzec możemy, jest 112 NadGleb| która z całością się splata,~To, czego żaden trąd nie upośledza,~ 113 NadGleb| duchowych wszechświata;~ ~To, co chwilowy zakres swój 114 NadGleb| XI~ ~Ileż to zgonów i narodzin ile~W 115 NadGleb| wciąż do życia rwie się,~Gdy to, co przedtem w pełnej kwitło 116 NadGleb| nami wspólnym życiem żyli:~To, co już przeszło, nie powraca 117 NadGleb| zniweczy, co występek zburzy,~To miłość z gruzów na powrót 118 NadGleb| XXI~ ~W coraz to wyższe przeradza się wzory~ 119 NadGleb| rozbudzi skory.~ ~Śmierć - to ciągłego postępu chorąży!~ 120 NadGleb| bezwiedne atomy".~ ~I w to, co było i martwem, i głuchem,~ 121 NadGleb| do życia nie zrzecze,~ ~To ani łańcuch, co mu ściska 122 NadGleb| wskaże w grobie miękki -~ ~I to zwątpienie, co szepcze do 123 NadGleb| lały krew obficie.~Jeśli to twoją winą, że budząca życie~ 124 NadGleb| wywołując z trumny -~Jeśli to twoją winą, że pchany rozpaczą~ 125 NadGleb| Naród zerwać chciał więzy - to możesz być dumny!~Ci, którzy 126 NadGleb| Bo święte hasła twoje - to nie hasła chwili,~Co przepadają 127 NadGleb| ducha...~ ~Że tak nie jest - to twoja, o poeto, wina;~Więc 128 NadGleb| patryjotyzm...~Gdyż Kościuszko to był wariat,~Co buntował 129 Kwiaty | źle;~Ach, myślałem, ona to~Przyszła marnym cieniem,~ 130 Kwiaty | wciąż,~A myśl dziwna, że to ona,~Kąsa mnie jak wąż...~ 131 Kwiaty | Odwróciła swoje twarz -~Ach!... to była ona!~ ~Wkrótce potem - 132 Kwiaty | Bławatek~ ~Jaki to chłopiec niedobry!~Tak mnie 133 Kwiaty | straszyć kogo, doprawdy~Że to nieładnie.~ ~Chciałabym 134 Kwiaty | muszę ukarać,~Podstępu na to użyję:~Będę umyślnie płakała,~ 135 Kwiaty | nigdy niesyty.~ ~A choć to było kwiecie takie skromne,~ 136 Kwiaty | na koniu.~Za co się bije, to nie wie,~Lecz dobrze życzy 137 Kwiaty | wrzosy...~Ja nie wiem, co to za jedni,~Lecz znałam w 138 Kwiaty | zdradzę przed tobą".~ ~Słysząc to starszy z siepaczy~Dobył 139 Kwiaty | Pożegnanie ostatnie na wieki...~To trwa długo... I wstał księżyc 140 Kwiaty | gdzie w dalekiej stronie,~To umrzyj razem ze mną!~ ~Tak,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL