| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jedynym 1 jego 27 jehowa 1 jej 79 jek 1 jekiem 4 jeków 1 | Frequency [« »] 88 nad 88 tak 81 wiec 79 jej 78 tylko 73 te 72 mi | Adam Asnyk Poezje IntraText - Concordances jej |
Part
1 1876 | Spojrzy się... przeżyć jej spojrzenie trudno!~Odwróci 2 1876 | człowieczą,~Żeby tryskała życiem jej postawa:~Śmieszną się staje, 3 1876 | porządna, kupiecka,~Przed jej posągiem oczy swe zakrywa~ 4 1876 | bezczelnej,~Dużo piękności w jej bolesnym zgrzycie,~Gdy się 5 1876 | stworzył potężną budowę,~Każdy jej wielkość i prawdę odczuwał,~ 6 1876 | pieśni rozkochany~Słuchał jej chciwie wśród laurowych 7 1876 | nadejdzie nowa,~Godna odczytać jej cudowne słowa.~ ~Cóż więcej 8 1876 | doktorów,~Co podtrzymują jej zbyt wątłe życie~Przez różnych 9 1876 | cichą serca spowiedź~Miałem jej posłać już~I prosić o odpowiedź~ 10 1876 | zniknął wyraz słodki,~Com jej chciał posłać w świat!~12 11 1876 | mogą obrazić~Dziewicy, choć jej upadną pod nogi;~Wzgardą 12 1876 | skrzydła znów dostaje,~Już jej nie ściga ziemski żal -~ 13 1876 | skargi nie dobędzie,~Nic jej nie przejmie zachwytem lub 14 1876 | Przyszła sen mój zakłócić.~ ~Jej melodia staroświecka,~Zapomniana 15 1876 | piosenki tej przybycie~I jej tchnienie miłosne~Może wróżyć 16 1876 | wypowiedział całą,~Że z jej różanych ust jak z otwartej 17 1876 | się do niej;~Niestety, już jej dłoń nie była w mej dłoni.~ 18 1876 | słodkich upojeń~Budziły w jej sercu odblaskiem świtania~ 19 1876 | fale~Powietrza, co pierś jej wznosiły,~I mocniej błyszczały 20 1876 | wznosiły,~I mocniej błyszczały jej ustek korale~I żywiej się 21 1876 | że z słońca promieni~W jej oczach gmach staje złocisty,~ 22 1876 | myślach się waży,~A tak jej smutno i błogo.~ ~Nad litość 23 1876 | dziewicy~ ~Zasnęła cicho i nic jej nie zbudzi:~Ani płacz siostry, 24 1876 | śmiertelne posłanie;~Już jej dosięgnąć boleść nie jest 25 1876 | stanie,~Zasnęła cicho i nic jej nie zbudzi.~ ~Na zawsze 26 1876 | Ostatni uśmiech wykwit! na jej twarzy,~A obok niego dziwne 27 1876 | zamyślenie;~Jeszcze się może nad jej kształtem waży~Zbiegłego 28 1876 | Ostatni uśmiech wykwit! na jej twarzy.~ ~Z rozbitej czary 29 1876 | biedną,~Prawdy i piękna dać jej pożądanie.~Bo chociaż dzieło 30 SenGrob| bezpowrotne,~Rozpamiętując jej umarłe słowo.~Dalej więc, 31 SenGrob| ziemię ojczystą nasiona.~Dość jej na dzisiaj ojczystego nieba~ 32 AlbumP | były dla mnie~Harmonijne jej usteczka.~ ~Te usteczka 33 AlbumP | nie śni,~Odbijało się w jej oczach~I płynęło w słodkiej 34 AlbumP | Więc mnie zawsze przy jej boku,~Wpatrzonego w jej 35 AlbumP | jej boku,~Wpatrzonego w jej oblicze,~Kołysały śpiewne 36 AlbumP | mirtowym lasku drzemie;~U nóg jej lutnia śpiewna~Zsunęła się 37 AlbumP | na twarzy;~Drżą jeszcze jej usteczka -~O czymś rozkosznym 38 AlbumP | idąc przez odmęty,~Do stóp jej tu przybieży~I przerwie 39 AlbumP | przestrzeń ciemna, pusta -~Wtem jej czarne błysły oczy~I różowe, 40 AlbumP | różowe, świeże usta.~ ~Od jej spojrzeń, od rumieńca~Zajaśniała 41 AlbumP | przebiegła ziemię wzrokiem,~Śląc jej uśmiech - rój skrzydlaty~ 42 AlbumP | pogodą;~Wzgórza brzmiały jej rozkosznym echem,~Przedrzeźniali 43 AlbumP | Tyś pewnie w drodze blask jej rzucił złoty,~Za ognikami 44 Tatrach| karmisz na swym łonie -~Dajesz jej poznać świata piękność całą,~ 45 Tatrach| pasma uczuć świeże.~ ~Ty jej swe wszystkie skarby zgromadzone~ 46 Tatrach| jędrne znaleźć słowo,~Aby jej wielkość wyrazić surową.~ ~ 47 Tatrach| biorąc strój odmienny,~Przed jej okiem stroi się i wdzięczy,~ 48 Tatrach| stłumi natchnień, które pierś jej wznoszą,~Nie skazi wdzięku 49 Tatrach| Ci, którzy mówią ciągle o jej zgonie,~Czyliż nie wiedzą, 50 Tatrach| Na cóż więc trwoga o jej przyszłe losy?~Czyliż zabraknie 51 Tatrach| Ona żyć będzie, choć jej oddźwięk zgłuchnie~W lutniach 52 Tatrach| I znów z miłością do nóg jej upadnie.~ ~Ta trumna, którą 53 Tatrach| składacie,~Zawiera tylko kształt jej już przeżyty,~Uwiędłe kwiaty 54 Tatrach| przeżyty,~Uwiędłe kwiaty na jej ślubnej szacie,~Woń znikającą, 55 Tatrach| rozsyłać śpieszy.~Spod stóp jej wszystkie uczucia wy kwitną,~ 56 Tatrach| wy kwitną,~Zdobiąc owiane jej tchnieniem istoty -~I poryw 57 Tatrach| wiodą~Najszlachetniejsi jej synowie;~A czyn, zamknięty 58 Tatrach| już~Milczeniem przeczyć jej skrycie.~Dziś trzeba zstąpić 59 Tatrach| z ran szydzono, i plwano jej w lice,~I z czci ją chciano 60 Tatrach| drodze do Tobolska~Trupy jej synów unosiła Wołga -~Wolała 61 Tatrach| Niżby się miano wyprzeć jej na zawsze.~ ~O! wtedy jeszcze 62 Tatrach| własnych rojeń kwiaty~I jej piękności odczuwał inaczej,~ 63 Tatrach| Nieubłaganem, lodowatem, chmurnem;~Jej bóg jest owym, nie wzruszonym 64 Tatrach| swe dzieci Saturnem -~A jej religia, dziką tchnąca grozą,~ 65 NadGleb| Próżno nad głębią schyleni - jej ciemnic~Obraz chwytamy, 66 NadGleb| Noc, noc wieczysta! W jej bezwładnej czczości~Żaden 67 NadGleb| Na ludzki język tłumacząc jej słowa.~1894~ 68 NadGleb| ją zawiodła,~I że z rąk jej rozbiór Polski~Wziął chrzest 69 NadGleb| apostolskiej.~ ~W pełnym świetle jej dochodzeń~Jasną gwiazdą 70 Kwiaty | uśmiechnięty,~Bo wierzyłem jej!~Dwoje oczu, gwiazdek dwie,~ 71 Kwiaty | mnie westchnieniem.~ ~Nigdy jej nie ujrzę zatem!...~I ostatnia 72 Kwiaty | Mamże żyć?...~Pójdę tylko na jej grób~W noc miesięczną latem~ 73 Kwiaty | zazdrością myślę o niej,~Choć jej nie śmiem dotknąć ręką,~ 74 Kwiaty | piosnki śpiewało,~A głos jej płynął po rosie,~W dalekim 75 Kwiaty | zima przed nim ucieka,~A on jej grozi z daleka,~Rozrzuca 76 Kwiaty | nie wie,~Lecz dobrze życzy jej w śpiewie.~A dalej o Matce 77 Kwiaty | janczarki kozaczej~I kulą posłał jej z dala~Odpowiedź godną Moskala.~ ~ 78 Kwiaty | ta jasna, szczęśliwa,~W jej uścisku umiera.~ ~Biedne 79 Kwiaty | smutny, głos grobów anioła,~W jej objęciach go jeszcze dosięga -~