Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Asnyk
Poezje

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
kurzu-nalez | namar-odzys | ofiar-poczy | podac-przed | przeg-rumie | rumow-sprze | spusc-ubogi | ubost-wojen | wojow-zagle | zaglu-zmies | zmii-zzyma

     Part
1501 Tatrach| pędzone w szarym skaczą kurzu,~I że tatrzańskiej polany 1502 1876 | żadne loty więcej się nie kusić,~Milczeć i serce do milczenia 1503 1876 | was żaden nie dręczy, nie kwasi~Ani też skacze w otchłań 1504 1876 | Nie zakwitają egzaltacji kwiatem;~A to, co wschodzi, jest 1505 AlbumP | rozpadlinach skały~Dozwala kwiatkom zakwitnąć wiośnianym~I wyprowadza 1506 1876 | i śmierci potęga~Białego kwiatu utrwaliły białość. -~Co 1507 SenGrob| zeschły życia pień~Girlandą kwiecia różową~ ~I z prochu, w który 1508 Kwiaty | śniegi roztają,~Sioła się kwieciem umają,~I lud jak ze snu 1509 Tatrach| wiecznie palą~W obłoku marzeń i kwiecistej woni,~Podajesz przędzę, 1510 SenGrob| Składając jeden długi sen kwiecisty.~Wpatrzony stałem na krawędzi 1511 Kwiaty | duchy jeziora pokutne~W śnie kwiecistym nowe biorą życie?~Gdzie 1512 NadGleb| to, co przedtem w pełnej kwitło sile,~ ~Spada jak liście 1513 SenGrob| przedwcześnie,~Z ochotą lecisz kwitnąc w ręku Boga.~Prawdą, ach! 1514 1876 | kaskady,~Posadzką - mozajki kwitnące.~ ~I widzi strwożona, jak 1515 1876 | urocze bogatym poranki,~W kwitnącej życia chwili, z marzeń tęczy~ 1516 Kwiaty | senne?~W naszych piersiach kwitnie uczuć wiele,~A nie wiemy, 1517 SenGrob| zgubiłem duszę - idę po nią...~Kwitnienie wasze będzie tajemniczem~ 1518 Kwiaty | zdeptał różę.~23 marzec l869~ 1519 SenGrob| sonno in sua quel punto,~Che la verace via abbandonai~L' 1520 1876 | demonicznych;~Dosyć już mamy tych łabędzich wieszczów,~Którzy konają 1521 Tatrach| Wieszczów krwawiących swe piersi łabędzie~I męczenników, rwących się 1522 NadGleb| ziemię...~A czy na sobie łachman ma nędzarza,~Czy też w książęcym 1523 1876 | Gdy się stroimy w kawałek łachmanu,~Co się nazywa dziś rozumem 1524 SenGrob| Z dumą hidalgów nosicie łachmany~I odkrywacie światu swoje 1525 NadGleb| wielki religijny związek,~Łączący członków rozpierzchłej rodziny~ 1526 1876 | żadnych,~Nic nas z sobą nie łączyło~Prócz wiosennych marzeń 1527 SenGrob| Wynieśmy arkę rodzinną~Na stały ląd!~Duchowych żądni przebudzeń,~ 1528 Tatrach| dyplomatycznej ślizgać się zabawce,~W lada koniuszym lub dworskim lokaju~ 1529 1876 | się więc kończy owa sztuka ładna,~Co się zwie życiem, w cieniu 1530 1876 | wątka,~Z kapryśnej pozy ładnego dziewczątka.~ ~Dosyć już 1531 SenGrob| może już pić... ni kochać~Ładnej dziewczyny.~ ~Niech się 1532 Tatrach| Oto tatrzańska sielanka~Łagodną wabi ponętą,~Jak dziewczę, 1533 Tatrach| ciszę,~Sen nieprzespany łagodnie kołysze,~Na grozę śmierci 1534 1876 | przyśniły,~A że ma głosik łagodny i cienki,~Lubią go słuchać 1535 SenGrob| wierzb płaczących skłonność~Łagodząc najad pieszczonym językiem,~ 1536 Tatrach| czarem rozkoszy~Srogość łagodzi zawziętą,~Zajadłość zemsty 1537 Tatrach| świeży zapach siana~Skoszona łąka śle.~ ~Wraz z wonią polnych 1538 NadGleb| Tonącym w wnętrzu nicestwa łakomem;~Lecz odzyskuje odwagę żołnierza,~ 1539 Tatrach| A chociaż czasem deszcz lał jakby z cebra~I trzeba było 1540 SenGrob| husarii,~Co za ojczyznę lała krew,~Padając z imieniem 1541 Kwiaty | dni,~Senne ideały.~ ~Życie lało gorzkie męty~W kielich duszy 1542 1876 | Od tego lądu próżnego lamentu,~Od tej przyszłości, którą 1543 SenGrob| błyskawiczny wieniec,~Nie łamiąc Bogu czynionej przysięgi.~ 1544 SenGrob| Czytałem straszną, świat łamiącą siłę,~Której nie myśli braknie, 1545 1876 | wobec ciebie nie ma nic!~Ty łamiesz prawa odwieczne,~I przed 1546 Tatrach| zachwyty~Przebrzmiały - lampa cudowna zagasła,~Na ziemię 1547 NadGleb| łąk zieleni,~W złocistych łanach i zórz krwawej plamie...~ 1548 SenGrob| rozpaczy,~Między skowane w łańcuchach upiory,~Pomiędzy również 1549 NadGleb| nieskończoność mroczną~Nieprzerwanymi łańcuchami płyną,~Nie wiedząc nawet, 1550 Kwiaty | promienie,~I związani ze ziemią łańcuchem,~Nic nie wiemy, gdzie płyniemy 1551 SenGrob| Jakby się wydarł ze swoich łańcuchów~I tu na świadka stanął świat 1552 Tatrach| Tatr poważnych wyniosłym łańcuchu~Tak wyglądają - jak kwiat 1553 1876 | zuweilen im Traum;~Sie waren langst gestorben~Und wussten es 1554 Kwiaty | uścisku dwoje!~ ~Jak statua Laokona~Stoję słupem wciąż,~A myśl 1555 SenGrob| Serapisa kościele~Złóżmy lary rodzinne,~Może z nawy strzaskanej~ 1556 SenGrob| powieści,~Już opustoszał święty las~I czarów w sobie nie mieści.~ ~ 1557 SenGrob| powitanie.~Świadomy drogi, przez lasek brzozowy~Zbiegł na dół ścieżką 1558 Kwiaty | czasem~Stanie lud cały pod lasem~I pożałuje te dziatki,~Co 1559 Tatrach| Ciebie, ach, duchy zawiodły łaskawe~Do zdrojów przeszłej pokoleń 1560 AlbumP | słowo,~Każde spojrzenie łaskawsze~Uniosła w ciemność grobową~ 1561 1876 | Prócz szumiących śpiewem lasków~I tej świeżej łąk zieleni;~ ~ 1562 AlbumP | Zaczarowana królewna~W mirtowym lasku drzemie;~U nóg jej lutnia 1563 1876 | chciwie wśród laurowych lasów~I uzupełniał wątek podsłuchany.~ 1564 Tatrach| Już pokraśniał rąbek lasu...~Już się wdzięczy i uśmiecha~ 1565 Tatrach| skał koroną.~ ~W dole - lasy skryte w cieniu~Toną jeszcze 1566 SenGrob| tęsknoty?~Czym zawiniły te latawce białe,~Że na tym smutnym 1567 1876 | gra w piłkę przyjemna i łatwa,~Którą by mogła zawsze, 1568 SenGrob| się poświęca,~Nie marzmy o łatwym cudzie!~Najwyższy heroizm 1569 1876 | Bywało dawniej, przed laty,~Sypałem wiersze i kwiaty~ 1570 AlbumP | nowe...~A nie w uwiędłych laurów liść~Z uporem stroić głowę.~ ~ 1571 1876 | Słuchał jej chciwie wśród laurowych lasów~I uzupełniał wątek 1572 1876 | co najlepsze -~Zebrane laury do wieczora zwiędną,~I nikt 1573 SenGrob| przede mną~Góry, przepaści, lawiny, skał kępy~Stopniały wszystkie 1574 SenGrob| ni łoskotem,~Po ostrzach lawy i ostrogach łomów~Piąłem 1575 1876 | miłości cud uwierzyć,~Jak Łazarz z grobu mego wstać?~Młodzieńczy, 1576 Tatrach| ponad parowem~Lub uciekają w lazury,~Ręką marzącej natury~Wypchnięte 1577 Kwiaty | Na jeziora przejrzystym lazurze~Zakwitają blade lilie wodne;~ 1578 SenGrob| Opatrzność niemiłosierną...~W łeb sobie jutro wypalę,~Pijąc 1579 SenGrob| jutrzenkę~Pokryła ciemność, lecąca w odmęty,~I położyła mi 1580 Tatrach| słychać szum fali,~I z gór lecący potok wymowniej się żali...~ ~ 1581 NadGleb| duży,~Jak łańcuch w niebo lecących żurawi.~ ~Cichych poświęceń 1582 NadGleb| Burzliwej fali ciemnemu korytu,~Lecącym w otchłań stuleci kaskadom,~ 1583 SenGrob| znikomość mgława~Niknąc, leciałem, tym wirem niesiony,~Bez 1584 Tatrach| Upojona, a nie syta;~ ~Niby lecieć chce skrzydlata,~Obudzona 1585 SenGrob| przedwcześnie,~Z ochotą lecisz kwitnąc w ręku Boga.~Prawdą, 1586 NadGleb| jadowitym lekiem,~Którym natura leczy ludzkość chorą -~Tamą, rzuconą 1587 Tatrach| natury,~Nie zeszpeconą mdłych legend odzieżą,~Nie rozdrobnioną 1588 SenGrob| Miłość ma swoją słoneczną legendę,~Co wspomnień zerwać nie 1589 Tatrach| mitów,~Choć rozproszycie legendowy mrok,~Choć mgłę urojeń zedrzecie 1590 SenGrob| zatraceń i zniszczeń,~Od legendowych rajów Eufratu,~Drogę - wśród 1591 Tatrach| cudownej przed nim spływały legendzie~Postacie wodzów, strojne 1592 Tatrach| ściany,~Gdzie towarzysze legli już strudzeni~Na mchu, pod 1593 SenGrob| krużganku,~I marzenia, co legły,~Nim swej mety dobiegły,~ 1594 NadGleb| dumne myśli, co się w głowie lęgną,~Pójdą na pastwę bladej 1595 SenGrob| ciemne groty szafiry się leją~Niebieskim światłem olśniewać 1596 1876 | dziewiczą, jak drżała,~Łzy lejąc z drobnego kielicha,~W objęciach 1597 SenGrob| kolczugi,~A krwi rycerskiej lejecie szczodrotę!~Kapłany gruzów! 1598 NadGleb| do ucha:~Że jednym tylko lekarstwem na męki~Jest dobrowolne 1599 Tatrach| serca miłością rozrzutne~I lekceważy ich zasługę przeszłą,~Nie 1600 SenGrob| widem zgraję,~Zarysowaną z lekka w wieniec mglisty,~Który 1601 Tatrach| szczerbie,~Jakby srebrną Leliwę miał w herbie.~ ~Dobry olbrzym! 1602 1876 | uśpionych~I smagać biczem umysły leniwe;~Straszno nam stanąć wobec 1603 SenGrob| Śpij cicho, fala życia leniwo się toczy~Dla tych, co sztandar 1604 1876 | stanu -wynalazek złoty!~Lepszy niż jaki płaszcz nieprzemakalny;~ 1605 Kwiaty | kwiatek mały,~A z nim pamięć lepszych dni,~Senne ideały.~ ~Życie 1606 Tatrach| biegle~Trawiaste kopy i lesiste regle;~ ~Umiałeś kształty 1607 Kwiaty | kładziesz pokosy~Zabitych na leśne wrzosy...~Ja nie wiem, co 1608 Kwiaty | dziewczyny pobladła,~U stóp leszczyny upadła,~Krwią się pierwiosnki 1609 NadGleb| dał zmęczonym usypiać w letargu,~Czymże byśmy dziś byli 1610 SenGrob| hijeny.~Tymczasem cienie nad Letejską rzeką~Kończą tragiczną dramatu 1611 1876 | woni.~Szkoda pereł, które leżą~W mórz toni;~Szkoda uczuć, 1612 SenGrob| przytulony do zimnego głazu~Leżał bez ruchu, życia i wyrazu.~ ~ 1613 Tatrach| obrać sobie ciche na noc leże~I mech jedwabny podesłać 1614 Kwiaty | ten kwiat,~Gdy się po nich łezka toczy~W dziwny marzeń świat;~ 1615 1876 | prószą srebrną rosą jak łezkami,~Może uleci z ich najczystszą 1616 AlbumP | jego usta.~ ~I mówi: "Już leżysz w trumnie,~Nic cię nie wzruszy -~ 1617 1876 | splecione w arkady~Przez liany i bluszcze wiszące,~Schodami - 1618 1876 | I przed jasnością twoich lic~Promienie gasną słoneczne.~ ~ 1619 Tatrach| szydzono, i plwano jej w lice,~I z czci chciano odrzeć 1620 SenGrob| Miejmy nadzieję!... nie lichą, marną,~Co rdzeń spróchniały 1621 SenGrob| Cherub złotowłosy~I nad lichymi próchnami się bawił,~Wmawiając 1622 SenGrob| tronie.~Nogę swą oparł na liktorskim pęku~I drżącą rękę kładł 1623 Kwiaty | swym biegu~I zakwitnąć taką lilią białą,~Pełną woni na jeziora 1624 SenGrob| widzę strojne w aureolę.~O lilio czystych krynic! o gołąbku~ 1625 SenGrob| umrze, zwycięży".~Druga, w liliowym wianku lutnia śpiewna,~Wiatrom 1626 1876 | bóstw urodzie~Znalazł swój liryzm pieszczony w Pindarze,~A 1627 Tatrach| szelest rosy~Po drżących liściach drzew.~ ~Promieni gra różana~ 1628 NadGleb| kształt wszelki,~Płatki koron, listki, ciernie,~Nawet lśniące 1629 Tatrach| które wówczas wzrosło,~Dni Listopada było niedalekiem~I swoich 1630 1876 | ciemnościach, więc imię me wymaż~Z listy twych bratnich planet, co 1631 AlbumP | wzruszy -~Nie spojrzysz litośnie ku mnie,~Nie zdejmiesz ciężaru 1632 1876 | płacz siostry, ani matki łkanie,~Ani gwar obcych a ciekawych 1633 SenGrob| przedarły się tony -~I w głębi lochu trumna czy kołyska~W gwiazd 1634 1876 | Zwątpienia w sercu stopniał lód,~I znowu pragnę - kocham - 1635 Tatrach| rozchodzi,~A chłód wasz lodem spada nam na serce -~My 1636 Kwiaty | nadbrzeżne sitowia i trzciny,~Łódka płynie po fali milczącej -~ 1637 SenGrob| mógł położyć?~I żaden z lodów płomień nie wybuchnie,~Co 1638 Tatrach| z obliczem~Nieubłaganem, lodowatem, chmurnem;~Jej bóg jest 1639 SenGrob| szańce~Lub się błąkając w lodowatych morzach;~Tylko potoki - 1640 SenGrob| sterczał najwyższej iglicy~Lodowy cypel, zatopiony w chmurze~ 1641 SenGrob| przepaści krańce,~Jak atom wobec lodowych ogromów.~I tylko wichry - 1642 Tatrach| brzegów w śniegi oprawne i lody~W dali marszczyło czerniejące 1643 Kwiaty | blaski złote~Snuła życia łódź...~Gdym w niebieską wstąpił 1644 NadGleb| dziką~Przed dziejowych praw logiką.~ ~Czcząc spełnionych faktów 1645 Tatrach| lada koniuszym lub dworskim lokaju~Zaraz ojczyzny upatrywać 1646 NadGleb| nabywszy pogląd świeży,~Nowym łokciem dzieje mierzy.~ ~Nie chcąc 1647 1876 | zakrywa~I marzy wsparta na łokciu w sklepiku -~O idealnym 1648 NadGleb| Którzy się tuczyć pragną, z losem pogodzeni,~Lecz nad przyszłością 1649 1876 | nie zostaje nic... o srogi losie!~Jak ginąć w mękach na sonetów 1650 Tatrach| tajemniczy,~I pękających głazów łoskot głuchy,~I wszystkie świata 1651 SenGrob| Nie zastraszony burzą ni łoskotem,~Po ostrzach lawy i ostrogach 1652 1876 | swojej rywalki,~Żadna się losówJulietty nie boi,~Bo każda z wdziękiem 1653 SenGrob| wszystkie naraz zerwały się lotem,,~W płomiennych wężów duszące 1654 SenGrob| spowicie~I rzeczywistą siłę lotu zyska.~Niech więc nie jęczy 1655 Tatrach| jako Izys czarna~Kwiaty lotusów i pszeniczne ziarna.~ ~Dobra 1656 Tatrach| prządka rozpierzchłe przędziwo~Łowi po skałach strojnych w szarą 1657 SenGrob| odkrywać,~I po przepaściach łowić epos bladą,~I co zawiera 1658 SenGrob| świateł opływam potopie~I łowię wzrokiem te barwy wciąż 1659 1876 | granic~ ~Potoki mają swe łoża -~I mają granice morza~Dla 1660 SenGrob| Olbrzymią raną po kamiennych łożach~Rzucały wody huczącej brzemiona~ 1661 NadGleb| listki, ciernie,~Nawet lśniące roś kropelki.~ ~Pierwszorzędnych 1662 SenGrob| musi - i dziejowa karta,~Co lśniła blaskiem nieuszczkniętych 1663 1876 | słowików rozmowy...~ ~Wracaj, o luba! wszakże zmierzch wieczorny~ 1664 Kwiaty | klucz złoty.~ ~O fijołki! lube, zdradne!~Troska dręczy 1665 1876 | rymie potknie,~To jednak lubej ręką swą nie dotknie.~ ~ 1666 SenGrob| Dawniej kochałem... dziś lubię~Życie na żarty.~ ~Com kochał?... 1667 1876 | I melancholie mglistą a lubieżną,~Senne miłoście szpilkami 1668 Kwiaty | zapomnieć o mnie.~ ~Tyś tak lubił wonny kwiat jaśminu,~Ja 1669 Tatrach| jaśniejsze i czystsze~I nie lubiłeś pozostawać w dole,~Lecz 1670 Kwiaty | się zjawiła wśród wioski~I ludek ciemny poucza,~Co mu najbardziej 1671 1876 | twych sfery.~Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,~ 1672 1876 | strwożona, jak kwiatów kielichy~Ludzkimi mierzą oczami,~I widzi 1673 1876 | przykładnie na roli,~Czysty przed ludźmi i Bogiem,~Nikomu nie byłem 1674 SenGrob| progi.~Zachód się palił łunami czerwono,~I w purpurowym 1675 Tatrach| Ukazywałeś ciemne wód lusterka~W wgłębieniach, w śniegu 1676 SenGrob| złotą harfą w ręku,~Siedział lutnista na obłocznym tronie.~Nogę 1677 SenGrob| Ponad kołyską sierocą i łzawą~Patrzeć, czy serce dziecięcia 1678 SenGrob| wzroku~Na pierwsze, długie, łzawe powitanie.~Świadomy drogi, 1679 1876 | śmieszni jesteśmy, choć łzawi,~I tak bezkształtni, jako 1680 1876 | wieszcz, wyrasta,~Spogląda łzawo i śmieje się krwawo,~Bo 1681 1876 | sobie uśmiech dziecka,~A w łzę była oprawna.~ ~Skąd się 1682 1876 | nie ma chmur~Ani goryczy w łzie;~Życie uśmiechem cię wita~ 1683 SenGrob| rzucony dom,~I matki radosnym łzom~Powierzam zdobyte plony...~ ~ 1684 1876 | po sobie,~Co byście mogli lżyć litością w grobie.~19 maj 1685 NadGleb| Wszyscy wspólną związani macierzą:~Umarli, żywi, wielcy czy 1686 1876 | Gdy barbarzyńskiej ciosami maczugi~Zgruchotał całą przeszłość 1687 Kwiaty | kochanka biedna~Przed cudownej Madonny obrazem~Szczęście tobie 1688 Tatrach| mrokiem...~Granitowe olbrzymy majaczeją w dali -~Rosną w bezmiar 1689 SenGrob| szmerów,~O pohańbionym teraz majestacie~Rozmyślających dawnych bohaterów;~ 1690 Tatrach| krótkiej zwycięstw chwały~I majestatu Polski zmartwychwstałej.~ ~ 1691 Kwiaty | zachwyty,~ ~I kiedy długie majowe wieczory~Spędzałem, patrząc 1692 Tatrach| fala~Z wojennych ognisk "małego kaprala".~ ~To pokolenie, 1693 Tatrach| surowa wielkość, przed którą maleją~Sny człowieka, co staje, 1694 Tatrach| skrucha,~Bunt tych, co widząc malejące już ciało,~Śmieli doradzać 1695 NadGleb| Umarli, żywi, wielcy czy też mali,~Wrogowie, bracia, dalecy 1696 NadGleb| spokoju~Ziemskich męczarni małoduszna trwoga,~Nie wprawi w rozpacz 1697 1876 | wielki,~Który by porwał małoduszne zgraje?~Wszechwładnej niegdyś 1698 NadGleb| Gdzieś - w nieskończonej małości atomu.~9 kwiecień 1892~ 1699 1876 | Lecz wartoż za to świat malować sadzą?~I wulkaniczne puszczać 1700 Tatrach| fajki,~Juhasów w żywych malowałeś farbach,~Życie w szałasach 1701 SenGrob| Wysnuwał tęczę krwawych malowideł.~Przywędrowałem do smutnej 1702 Tatrach| Podarty kryjąc stok,~Jak senne malowidła~Powoli toną w mrok.~ ~Wieczoru 1703 Tatrach| Rozwijasz widzeń tęczę malowniczą~I świeżych wrażeń napawasz 1704 NadGleb| innej barwy znamię~W grze malowniczych odbija odcieni.~ ~Podobnie 1705 1876 | Na tkance marzeń pajęczej~Maluje kolory tęczy -~Chowaj na 1706 Kwiaty | wierny mi~Został kwiatek mały,~A z nim pamięć lepszych 1707 Kwiaty | żałobie,~Bym szedł z tymi, co mamie dziś giną.~Słyszę okrzyk 1708 Kwiaty | mnie ze światem,~Pękła... Mamże żyć?...~Pójdę tylko na jej 1709 Tatrach| Polski,~Dawać na kredyt mandat apostolski.~ ~Kiedy kto 1710 1876 | Don Kiszotem błądzić po manowcach,~By kruszyć kopie na spłoszonych 1711 SenGrob| zbierzesz plon prawdziwy.~19 marca l871~ 1712 SenGrob| Trzeba ukochać jaką nową marę~I nowe tęcze na niebie rozpinać,~ 1713 Tatrach| dołem, skryta pod skałą,~Z marmurowego wciąż dzbanka~Czysta najada 1714 SenGrob| czynem.~ ~Dziś wy cieniami marnemi,~Skrwawione chylicie usta,~ 1715 1876 | widzi m ludzi krwią swą marnotrawnych,~Przecież to wszystko tak 1716 1876 | Pełni poświęceń i bohaterstw marnych,~A choć się który czasem 1717 Kwiaty | myślałem, ona to~Przyszła marnym cieniem,~Osłonięta grobu 1718 1876 | niewolniczo,~Co wdzięcznym marom, zrodzony m w błękicie,~ 1719 1876 | Wspomnijcie sobie losy Marsyasza!~14 grudzień 1869~ 1720 Tatrach| śniegi oprawne i lody~W dali marszczyło czerniejące wody.~Patrzałem: 1721 SenGrob| przepaść głucha".~Więc i ja, z martwej podniesień topieli,~Kłamstwo 1722 NadGleb| atomy".~ ~I w to, co było i martwem, i głuchem,~Rzuca blask 1723 Kwiaty | widzę tuż:~Ma zamknięte martwo oczy,~Wieniec z białych 1724 Tatrach| wróżycie pewną;~Ona się w martwym nie zamyka słowie,~Nie jest 1725 1876 | mroczną~Dla tej niewdzięcznej Maryni lub Kasi,~Niechaj nie pędzi 1726 Tatrach| uciekają w lazury,~Ręką marzącej natury~Wypchnięte z ziemi 1727 SenGrob| łańcucha,~Co się poświęca,~Nie marzmy o łatwym cudzie!~Najwyższy 1728 1876 | Słuchając słowika piosenki.~ ~Marzyła o szczęściu, miłości - tak 1729 1876 | skałą, a nie człowiekiem;~Marzyłem, żem jest kochany...~A wiek 1730 Kwiaty | zamiera~I z ideałów blade maski zdziera,~I żegna zwiędłe 1731 Kwiaty | jej w śpiewie.~A dalej o Matce Boskiej,~Co się zjawiła 1732 SenGrob| narzekać, o najlepsza z matek,~Żeś porzuciła ich na pastwę 1733 1876 | Skaczą kadryle, walce i mazurki,~Wzdychając przy tym od 1734 Tatrach| Oprawne w zielony szmaragd~Mchów rozesłanych na skałach~I 1735 1876 | Smutno nam słyszeć te echa mdlejące,~Smutno nam wiedzieć, że 1736 Tatrach| tej natury,~Nie zeszpeconą mdłych legend odzieżą,~Nie rozdrobnioną 1737 AlbumP | kwiatach~Po życia skończonej męce.~Ujrzał - gdy każde swe 1738 Tatrach| sobie ciche na noc leże~I mech jedwabny podesłać pod głowę~ 1739 SenGrob| wiarę,~A po pielgrzymce męczącej i długiej~Minotaurowi znów 1740 SenGrob| Pierzchał przede mną wśród męczarń przesytu,~I wciąż płynąłem, 1741 SenGrob| wszystkie tony~I urąganiem, męczarnią dobytem,~Związała jęków 1742 Tatrach| krwawiących swe piersi łabędzie~I męczenników, rwących się do czynu -~ 1743 SenGrob| Miłością naszą podnieśmy~Męczeński ród.~Niech od nas pociechę 1744 Tatrach| męskiego oddechu,~Jeszcze męczeńskiej naszej aureoli~Nie tknęło 1745 SenGrob| się nie strójmy w płaszcz męczeństwa krwawy~I nie brząkajmy w 1746 NadGleb| siedlisko,~A grób proroka, mędrca, bohatera~Jasnych żywotów 1747 1876 | srogi losie!~Jak ginąć w mękach na sonetów stosie.~ ~Wiecznie 1748 1876 | przedwczesną goryczą zatrute~I melancholie mglistą a lubieżną,~Senne 1749 Kwiaty | wzniosłych, eterycznych,~Od melancholii żadna mnie nie broni!~ ~ 1750 SenGrob| olchami ściekając po łące,~Melancholijną wierzb płaczących skłonność~ 1751 AlbumP | piosenką~Miłości.~ ~Upajała melodyjnym tchnieniem~Pierś młodą~I 1752 SenGrob| Postrachu więcej nie szerzy...~I Meluzyna głosem swym~Nie wabi błędnych 1753 Tatrach| mistycznym zachwycie;~Sny mesjaniczne, natchnione proroctwa~Nad 1754 NadGleb| chcąc popaść w dawne błędy~Mesjanicznych, mglistych mrzonek,~Kolo 1755 SenGrob| więc skruszy pierś niejedna męska,~Kamienowana u świątyni 1756 Tatrach| duszącej niewoli~Nie zatamował męskiego oddechu,~Jeszcze męczeńskiej 1757 Tatrach| skrzętnie święty żar - dopóki~Męskim zapałem tchnęła pierś heloty,~ 1758 1876 | słońce? gdzie jest moja meta?~Może meteor błędny, nie 1759 SenGrob| wiecznej.~ ~Przebiegłeś swoje metę jak rycerz bez trwogi,~Bez 1760 SenGrob| płyniecie w światy idealne,~Jak meteorów różana ognistość.~Serca! 1761 NadGleb| Historyczna nowa szkoła~Swą metodę badań ścisłą,~Sprowadzoną 1762 SenGrob| płynie~Z poznania ziemskiego mętu,~Jest światłem dusz!~Choć 1763 Tatrach| dziś obchodzie~Wielkiego męża czcijmy święto!~W bratniej 1764 SenGrob| Całują zgięte na kolanach męże,~I gdzie umarłych nieświęconą 1765 SenGrob| jest rzeczą niewieścią,~Mężom przystoi w milczeniu się 1766 1876 | brzmi szaleństwem;~Nasi mężowie śpiąc na łożu miękkiem,~ 1767 SenGrob| białym tumanie jak znikomość mgława~Niknąc, leciałem, tym wirem 1768 NadGleb| falę światów nową,~Wirami mgławic skłębionych pierścienia,~ 1769 1876 | goryczą zatrute~I melancholie mglistą a lubieżną,~Senne miłoście 1770 SenGrob| Nieśmiertelności dokupią się mglistej,~Ze ta drgająca fala ich 1771 SenGrob| coraz bardziej burzliwa i mglistsza~Fala harmonii spłynęła w 1772 NadGleb| dawne błędy~Mesjanicznych, mglistych mrzonek,~Kolo polskich sztywnych 1773 1876 | ducha na chwilę użyczą~I mglistym kształtom własne dadzą życie,~ 1774 1876 | dziwnie w moim sercu brzmią.~Miałażby wrócić wiosna nowa?~I zbudzić 1775 NadGleb| wiedzy zdobytej płomienia,~W miarę, jak widzeń krąg się rozprzestrzenia,~ 1776 1876 | ucieka -~ ~A do dawnej wraca miary,~Kiedy słońce już nisko,~ 1777 NadGleb| W dzień złożenia zwłok Mickiewicza na Wawelu~ ~Gdy na ziemię 1778 Tatrach| Za twoje grzechy Polskę z mieczem w dłoni~Z szat obnażono 1779 Tatrach| W TATRACH ~~Mieczysławowstwu Pawlikowskim na pamiątkę~ 1780 NadGleb| Czego nie dzieli egoizmu miedza~Od wszystkich ogniw duchowych 1781 1876 | Zasnęły krzewy i zioła~Pod miękką śniegu pościelą...~Biała 1782 NadGleb| spoczynek wskaże w grobie miękki -~ ~I to zwątpienie, co 1783 1876 | Nasi mężowie śpiąc na łożu miękkiem,~Biją w dzwon trwogi przed 1784 AlbumP | Znów przed śpiewnym głosem mięknę~I swych wspomnień mary blade~ 1785 Tatrach| sięga,~I w sercu, co z wolna mięknie,~Rozmiłowanie w nieśmiertelnym 1786 Tatrach| dowództwo odbierze świat,~A mienie - wydrą wypadki!~ ~Do tych 1787 1876 | Krzewić się może jedna tylko mierność.~ ~Każda epoka, co ze swego 1788 SenGrob| bądź więc dumny!~Pełzającej mierności nigdy nim nie wieńczą -~ 1789 1876 | kwiatów kielichy~Ludzkimi mierzą oczami,~I widzi rój sylfów 1790 SenGrob| nicestwa pustynie~Nie przyszła mierzyć codzienna słoneczność~Zwyczajnych 1791 SenGrob| zbrojny, nie puklerzem,~Mierzył mnie wzrokiem spokojnej 1792 SenGrob| duchom poczynione szkody~Mierzyłem bólem połamanych skrzydeł,~ 1793 1876 | skarb~W niewinnej piersi mieść!~Byś mógł zaczerpnąć w tym 1794 1876 | zbrakło pokolenia,~Co cud mieściło w piersiach w stal oprawnych;~ 1795 SenGrob| Rozbłękitniła grobów sen miesięczny,~Ledwie widzialny w gwiaździstych 1796 SenGrob| zakwitły postacie,~Narysowane miesięcznym promieniem.~I pełno było 1797 NadGleb| rzesza żywa,~Jako strumienie, mieszają swe ścieki~I jedna drugą 1798 1876 | Śmieję się i piję wino~Mieszane z łzami,~I patrzę, piękna 1799 1876 | łez, krwi i błota dziwnej mieszaninie,~Ponad tym wszystkim - jest 1800 SenGrob| mieści.~ ~Już w nim nie mieszka żaden bóg,~Faun płochy ani 1801 Kwiaty | wielu minionych już latach -~Mieszkam w tym samym pokoju~I myślę 1802 NadGleb| możem sięgnąć, przygodni mieszkance -~Z nieskończoności toni 1803 Tatrach| nici,~Które wśród głazów migają tak żywo,~Że je z daleka 1804 NadGleb| Łudząca Maja otworzy ci oczy,~Migając widzeń różnobarwną tęczą,~ 1805 SenGrob| pacholę,~Widziałem w tęczy migającej rąbku,~A dziś was widzę 1806 Kwiaty | nieraz w niedzielę lub święto~Mignęła białą sukienką,~W powoju 1807 Tatrach| w niebieskim eterze~Przy migotliwym drżących gwiazd promieniu.~ 1808 Tatrach| wesoło, bez zawrotu głowy~Mijać głęboko wycięte parowy.~ ~ 1809 Kwiaty | kwiecie".~ ~Odjechałem. Dnie mijały,~Nadszedł smutku dzień;~ 1810 SenGrob| Znajomych kwiatów woń pamiętną, miłą...~I zaczął marzyć jak niegdyś 1811 Tatrach| przygniata;~Samotność, w której milczącym ogromie~Człowiek swą słabość 1812 1876 | Kiedym cię żegnał, usta me milczały,~I nie wiedziałem, jakie 1813 1876 | loty więcej się nie kusić,~Milczeć i serce do milczenia zmusić.~ ~ 1814 Tatrach| szemrał potok prędki,~Myśmy milczeli... a gwarzyły skały...~I 1815 NadGleb| Próżno was ciągle pytamy - milczycie,~Głuche na nasze skargi 1816 Kwiaty | przejściu burz~Znalazł dziś ci miłe dziecię~W cichym grobie 1817 1876 | Ale ironia, o panowie mili!~To nie gra w piłkę przyjemna 1818 Tatrach| potrzebuje bielidła i różu,~Że miło patrzeć na schodzące trzody,~ 1819 1876 | mglistą a lubieżną,~Senne miłoście szpilkami przekłute,~Rany 1820 Tatrach| tajemnicze,~Kiedy zamykasz miłosierne łono~Nad garścią prochów - 1821 Kwiaty | błogo,~I przebaczy nam Bóg miłosierny!...~Ja prócz ciebie nie 1822 Tatrach| serca słodycz przesączy~I z miłosnego kochanków uścisku~Wytwarza 1823 Tatrach| rosy,~Snów bohaterskich, miłosnych zachwytów?~Czyliż ucichną 1824 1876 | do wielkości prawo~I na miłostkach, jako wieszcz, wyrasta,~ 1825 1876 | lubią także bawić się w miłostki.~Któż by wyliczył ich wszystkie 1826 Tatrach| znosić ciężkie losu brzemię~I miłować swą rodzinną ziemię.~1880~ 1827 SenGrob| ziemska umarła.~ ~Kraj swój miłował rodzinny~Tęsknym uczuciem 1828 Kwiaty | Tak się skończył sen milutki~I ostatnia nić...~Zwiędły 1829 1876 | Życzenie~ ~Minęła wiosna, minęło lato,~I smutna 1830 1876 | Życzenie~ ~Minęła wiosna, minęło lato,~I smutna jesień już 1831 NadGleb| Próżno chce wskrzeszać bieg minionej chwili~I tych, co z nami 1832 1876 | I zawsze w wieków minionym pochodzie~Z duchem społeczeństw 1833 1876 | Gdym skończył, wstał Minos straszny~I rzekł: - "Co 1834 SenGrob| pielgrzymce męczącej i długiej~Minotaurowi znów złożyć ofiarę.~Ha! 1835 Kwiaty | i słucha -~ ~I szemrze, miód pijąc z kielicha:~"Wszak 1836 Tatrach| Gdy się odświeża życiem miodem,~Wydając z siebie takie 1837 SenGrob| drży za każdym powiewem,~Miotany na wszystkie strony~Miłością, 1838 Kwiaty | palącem,~Szło ich dwoje po mirtów alei,~Słów namiętnych rzucając 1839 1876 | rozkosznych łąk i gajów mirtowych,~Wiecznie zielonych wzgórz 1840 AlbumP | Zaczarowana królewna~W mirtowym lasku drzemie;~U nóg jej 1841 NadGleb| rozbiór Polski~Wziął chrzest misji apostolskiej.~ ~W pełnym 1842 Tatrach| kłamie~I fałsz podaje w misternej postaci,~I jadem zbroi węże 1843 Tatrach| I realizmu powszedniego mistrze~Nie mogą ciebie w swej zamieścić 1844 AlbumP | Nauczyła mnie dzieweczka,~Mistrzem bowiem były dla mnie~Harmonijne 1845 Tatrach| hasła,~Płomienne słowa, mistyczne zachwyty~Przebrzmiały - 1846 Tatrach| sieroctwa~Tonęły w wielkim mistycznym zachwycie;~Sny mesjaniczne, 1847 Tatrach| otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,~Choć rozproszycie legendowy 1848 NadGleb| obumarłe w lesie...~Szybko mkną w przeszłość niepochwytne 1849 NadGleb| się blaski,~I coraz dalej mknąc na fali chyżej,~Po stopniach 1850 Tatrach| Co w porannym oświetleniu~Mknie się z wolna przez parowy.~ ~ 1851 Tatrach| Bory zsiniały pod mgieł mleczną szatą,~I szczyt nad głową 1852 Tatrach| wzięło w spadku - i wyssało z mlekiem~Żywą tradycję krótkiej zwycięstw 1853 1876 | Wykarmionego na cudownym mleku,~Zbrojnego w wszystkie bohaterskie 1854 SenGrob| wszystkie ciosy mieć znów serce młode,~I walcząc przeciw naznaczonym 1855 NadGleb| zmierzy;~ ~Ani fantazji młodej polot świeży,~Ani błysk 1856 Kwiaty | róży - pod okienkiem~Stać młodemu niebezpiecznie.~ ~Gdybym 1857 1876 | wzrokiem w cieniu~I żyć młodością wieczną w twym wspomnieniu.~ ~ 1858 SenGrob| zaczął marzyć jak niegdyś za młodu,~Jak gdyby w życiu nic się 1859 1876 | Wierzyłem -zwyczajnie młody,~Że jeszcze nie wyszło z 1860 Kwiaty | rozgłosie.~ ~Śpiewała o młodym maju,~Co się przechadza 1861 SenGrob| starców łamie się zepsuty,~A młódź urąga okrwawionym cieniom -~ 1862 Tatrach| zebrać odpowiednie żniwo;~Młodzieńcom dajesz serca moc ofiarną,~ 1863 SenGrob| Niewygasłą miłością i wiarą młodzieńczą,~Możesz więc ze spokojem 1864 Tatrach| kochanki stracie,~Co w was młodzieńcze budziła zachwyty,~Ale nie 1865 1876 | niewyraźne tlało.~ ~Potrzeba było młodzieńczego wieku,~Pełnego ognia, wrażeń 1866 1876 | cienki,~Lubią go słuchać młodziutkie panienki.~ ~Przez to zyskuje 1867 SenGrob| Co mu powiedział bocian i młyn stary~Swoim klekotem płynącym 1868 SenGrob| nadziei nie mieści.~Dalej za młynem stała Boża męka,~Na skrzyżowaniu 1869 SenGrob| stanął wkrótce na mostku przy młynie,~Słuchając jego z bocianem 1870 1876 | Szedłem, a duchy po kroju~Mniemały, żem jest poganin.~Charon 1871 Tatrach| się cofać przed nieznaną mocą,~Przed rozesłaną na przepaściach 1872 NadGleb| dam toalet.~ ~Fabrykaty mocne, tanie,~Pełne smaku i świeżości,~ 1873 Tatrach| piastunko! trzymasz nas tak mocno~Na swojej piersi, co się 1874 SenGrob| nie drżała pierś pusta -~Modlitwy nawet nie szeptały usta -~ 1875 SenGrob| się przykrzyły niebu swymi modły~I o zniszczenie błagały 1876 1876 | kacerstwcm~I lud poucza, że modna pobożność -~ ziemską miłość 1877 Tatrach| słońca albo cień głęboki,~Modrą toń jezior lub krawędź granitu,~ 1878 1876 | Jako jaskółkom gdzie na modrej fali;~Im w ideału jarzmie, 1879 1876 | Przyniosła dziwny blask w swoich modrych oczach,~Przyniosła kwiatów 1880 1876 | Helenie Modrzejewskiej~ ~Ponad tym wszystkim, co 1881 SenGrob| jak cyprysy naszych pól - modrzewie,~Stoicie smutnie w opróchniałej 1882 1876 | Że jeszcze nie wyszło z mody~Myśleć i czuć,~Że trocha 1883 SenGrob| powietrza westchnieniem,~Nie mogąc znaleźć w swych ustach wyrazu~ 1884 1876 | chciałem nawet wskrzesić świat mogilny.~ ~Jeżeli pomnisz dzień 1885 1876 | przyjemna i łatwa,~Którą by mogła zawsze, w każdej chwili,~ 1886 Kwiaty | pijąc z kielicha:~"Wszak mogłeś i kochać, i marzyć?~Kto 1887 1876 | nic po sobie,~Co byście mogli lżyć litością w grobie.~ 1888 SenGrob| cierpię".~Tu przed oczami moimi na nowo~Widzę was wszystkich 1889 SenGrob| więc pozwólcie mi pić~Z mojego pełnego dzbana.~27 grudzień 1890 1876 | Pił napój szczęścia ustami mojemi,~I oczu dwoje, gdzie bym 1891 1876 | stanie,~I wierzyć chciej mojemu słowu,~Że to ci skróci czekanie.~ ~ 1892 SenGrob| wspomnień z radością~W kieliszku mokną.~ ~Jeśli to miłość dziewczyny,~ 1893 1876 | powiedz, czymżeś się wsławił?~Mordami? zdradą? incestem?" -~ ~ 1894 NadGleb| pożarów pochodnię,~Widziadło mordów na ziemię przywoła~ ~I zaćmi 1895 SenGrob| jaki Attylla?~Czy to tylko mordują Cezary?...~ ~Przed prostylem 1896 1876 | swe hordy,~Siałeś pożogi i mordy,~Wzywając do walki bogi?~ 1897 Tatrach| Morskie Oko~ ~I~Ponad płaszczami 1898 1876 | Szkoda pereł, które leżą~W mórz toni;~Szkoda uczuć, które 1899 SenGrob| się błąkając w lodowatych morzach;~Tylko potoki - z rozdartego 1900 1876 | W gwiaździstym błękitów morzu,~Wśród nocnej ciszy, przy 1901 Kwiaty | jej z dala~Odpowiedź godną Moskala.~ ~A twarz dziewczyny pobladła,~ 1902 Kwiaty | wyginą!"~"Bóg cię ukarze, Moskalu -~Odpowie dziewczyna w żalu -~ 1903 SenGrob| olszynie,~ stanął wkrótce na mostku przy młynie,~Słuchając jego 1904 AlbumP | skrzydlaty~Wzleciał ptaków i motyli,~A spod ziemi wyszły kwiaty.~ ~ 1905 1876 | Uciekam od ciebie z dala,~Motylu złoty!~Bo duma mi nie pozwala~ 1906 AlbumP | skarga~Przez jego usta.~ ~I mówi: "Już leżysz w trumnie,~ 1907 Kwiaty | dziecię,~Ciche tłumiąc łzy.~I mówiła, kryjąc twarz:~- "Luby! 1908 Kwiaty | Niezabudki kwiecie.~ ~Wszak mówiłeś, że me oczy~Jasne jak ten 1909 Tatrach| I wszystko wkoło wciąż mówiło o Niej,~O nieśmiertelnej, 1910 1876 | nic powiedzieć nie może...~Mówiły ze sobą duchy,~Jam niebo 1911 1876 | ściekają kaskady,~Posadzką - mozajki kwitnące.~ ~I widzi strwożona, 1912 1876 | muszę naprzód drogą iść mozolną~I snuć z swej piersi pajęcze 1913 Tatrach| spadkobiercę,~I na trud przyszłych, mozolnych wyzwoleń~Niesiem życzenia 1914 NadGleb| wyciągnięty,~Biegnąc przez mroczne przestrzeni odmęty,~Wśród 1915 Tatrach| ogniem płonie~I szarzeje, mroczy się i blednie,~Zawieszając 1916 NadGleb| rozprzestrzenia,~Wciąż obszar mroków nieprzebytych rośnie...~ ~ 1917 NadGleb| pochłoną,~ ~Dalszych rozkwitów mrożąc siłę żywą.~Tymczasem pod 1918 Tatrach| szubienice, krzyże~I śnieżna, mroźna otchłań na Sybirze...~ ~ 1919 1876 | namowach~Wszyscy trzej, mrucząc pod nosem,~Radamant, Eak 1920 NadGleb| Mesjanicznych, mglistych mrzonek,~Kolo polskich sztywnych 1921 SenGrob| zdeptał praw skrzywdzonych mściciel,~I nawet pamięć jego będzie 1922 SenGrob| znajdzie w każdym swym synu~Mściciela i bohatera.~ ~Więc kiedy 1923 Tatrach| praw zgwałconych stała się mścicielem,~Z błogosławieństwem wyciągając 1924 1876 | walki,~Co się toczyła koło murów Troi;~Żadna nie zginie z 1925 Tatrach| z daleka sterczały, jak mury~Zdobytej twierdzy lub zburzonych 1926 SenGrob| wypełniło mgliste;~A jam je musiał, do dna mierząc wzrokiem,~ 1927 Kwiaty | I odpięła chusteczkę z muślinu,~Mówiąc dalej: "Weź gałązkę, 1928 NadGleb| osnuł pajączek,~Czyha na muszkę schwytaną.~ ~Próżno się 1929 NadGleb| dół spada.~ ~I wkrótce po muszki klęsce,~Gdy się już więcej 1930 SenGrob| nieskażona,~Jak perła w muszli zachowana łonie;~I nie wie 1931 NadGleb| poprowadzi naród do nowego życia.~Mylą się pokolenia w dróg swoich 1932 NadGleb| wyborze,~Jednak cel postawiony mylnym być nie może.~Gdyby nie 1933 Kwiaty | wzdycham, sam nie wiem czego,~Myśląc o psotnej dziewczynie.~ ~ 1934 NadGleb| cząsteczka wszechświata myśląca,~Szukam w nim celu i o celu 1935 SenGrob| ognisk jaskrawe wytryski,~Myślały może, jasnością oblane,~ 1936 1876 | trennten sich endlich und sah'n nicht.~Nur noch zuweilen 1937 1876 | szczepić gruszki~I cycerońskiej nabiera wymowy.~Tak więc bez pracy, 1938 SenGrob| pierzchłe złotej młodości ogniwa~Nabrały teraz nieznanego blasku.~ 1939 NadGleb| Rozpowszechnia ponad Wisłą~I, nabywszy pogląd świeży,~Nowym łokciem 1940 Tatrach| koryt,~Wszystkim właściwy nadając koloryt.~ ~Wszystko, coś 1941 Tatrach| na świat idealne mary~I nadawały cudowny koloryt~Tkanej przez 1942 1876 | była falą jeziora,~Ja byłem nadbrzeżną skałą.~ ~Nie żałowałem tej 1943 Kwiaty | przegląda błyszczący~Przez nadbrzeżne sitowia i trzciny,~Łódka 1944 SenGrob| obłąkane,~I siadły dumać na nadbrzeżnej skale.~Stamtąd wpatrzone 1945 Tatrach| I tak wśród marzeń dzień nadchodził biały.~ ~To wszystko jeszcze 1946 NadGleb| kunsztów ucznie.~ ~Odtwarzają nader wiernie~Układ, barwę i kształt 1947 SenGrob| to blade poranku świtanie~Nadeszło ująć martwości złowrogiej,~ 1948 1876 | serce wyrywa się z łona,~Że nadmiar uczucia pierś tłoczy,~Wśród 1949 1876 | Niechaj nie pędzi w przestrzeń nadobłoczną~Roztrącać gwiazdy... bo 1950 Tatrach| wątpił, po dniach rozpaczy~Nadpłynie w blasków różanych powodzi~ 1951 SenGrob| przerwać uroczystej ciszy -~Nadstawiał ucha na każdy szmer próżny,~ 1952 Kwiaty | Odjechałem. Dnie mijały,~Nadszedł smutku dzień;~Wszystkie 1953 1876 | Wieku, co siły strwonił i nadużył,~Nic nie postawił, chociaż 1954 SenGrob| aby siebie zbawić;~Nie nadwątlone niczym nowe życie,~Któremu 1955 1876 | próżny pęcherz powietrzem nadymać.~ ~Cóż więc zostaje?... 1956 1876 | roztrwonią istotę~Na ich nadziemską walkę i tęsknotę,~I trwają, 1957 Tatrach| niebiosach jaśniał blask nadziemski,~Niby wschodzącej znów gwiazdy 1958 SenGrob| tchnienia~I wszystkich potęg nadzmysłowe straże~Przyszły do ziemi 1959 SenGrob| siła,~Co świat nastraja nadzmysłowym tonem.~Cóż, że się w drżeniu 1960 1876 | bezprzykładne~I te piękności boskie, nadzwyczajne,~Te bujne włosy, te ruchy 1961 1876 | m tchnieniem ideału,~Na nagi marmur rzucić światło nowe,~ 1962 Tatrach| Wszystko tu do ostrego tonu się nagina:~Poszarpane gór grzbiety, 1963 SenGrob| wyższych celów zaprzańców nie nagną -~Bo ci śród szyderstw głuszącego 1964 AlbumP | nicości,~Przyszła na świat naiwną piosenką~Miłości.~ ~Upajała 1965 SenGrob| płaczących skłonność~Łagodząc najad pieszczonym językiem,~Głoszących 1966 Tatrach| marmurowego wciąż dzbanka~Czysta najada swe fale~W przejrzystym 1967 Kwiaty | ludek ciemny poucza,~Co mu najbardziej dokucza~I kto dla niego 1968 Tatrach| w twym żałobnym święcie~Najbliższą z naszych dziejowych pamiątek~ 1969 1876 | światem~Nie dojrzą nawet oczy najciekawsze -~Źródło, co było w twórcze 1970 NadGleb| zamaże~Najdroższe rysy i najcięższe smutki,~I echa wspomnień 1971 1876 | łezkami,~Może uleci z ich najczystszą wonią~Wyraz drżącymi szeptany 1972 SenGrob| I nowe jutrznie zapali,~Najczystszy - ludzkich natchnień skarb~ 1973 SenGrob| noclegu~Żeglarzom nieba najczystszych błękitów~I łamać skrzydła 1974 Kwiaty | Niech cię przyszłość, najdroższa, nie straszy!~- Odparł młodzian, 1975 NadGleb| powoli w pamięci zamaże~Najdroższe rysy i najcięższe smutki,~ 1976 Tatrach| z przeciągłym grzmotem~O najeżone ściany się roztrąca;~Huk 1977 1876 | schorzałej fantazji~Jest dziś najgorszym rodzajem inwazji.~ ~Po zgasłych 1978 Tatrach| Wolała ponieść ofiary najkrwawsze,~Niżby się miano wyprzeć 1979 SenGrob| Boga,~I śmią narzekać, o najlepsza z matek,~Żeś porzuciła ich 1980 1876 | Rozdawszy z siebie wszystko, co najlepsze -~Zebrane laury do wieczora 1981 Tatrach| heloty,~Sądząc, że lekiem najlepszym na rany~Jest gwałt polskiemu 1982 1876 | prochu tej ziemi, jak owad najlichszy,~Ponad tym wszystkim, co 1983 Tatrach| zamknięty dotąd w słowie,~Najmilszą będzie mu nagrodą.~1879~ 1984 SenGrob| blasku.~Cichego szczęścia najmniejsze wypadki,~Jasnym płomieniem 1985 AlbumP | Najpiękniejsze piosnki~ ~Najpiękniejszych moich piosnek~Nauczyła mnie 1986 Kwiaty | wzrok w błękicie -~Myśmy najprzód już w miłości naszej~Zaczerpnęli 1987 Kwiaty | rozłączyć,~Wyszukiwać męczarnie najrzadsze,~Może w serca truciznę nam 1988 NadGleb| rodzaje.~ ~Każdy nawet kwiat najrzadszy~Naśladuje zręcznie sztuka -~ 1989 1876 | wino,~Lecz spojrzeń twoich najsłodszy~Nektar, dziewczyno!~ ~Ty 1990 1876 | Nie mogłem tłumić dłużej~Najsłodszych serca snów,~Na listku białej 1991 NadGleb| rozprzęga istota!~ ~Lecz najsmutniejszy jest duchowy schyłek~Zamierającej 1992 Tatrach| dłonie,~Z twarzą podobną do Najświętszej Panny~I blask z swych włosów 1993 Tatrach| której z wolna ludzkość wiodą~Najszlachetniejsi jej synowie;~A czyn, zamknięty 1994 1876 | nienawidzi!...~I to jest nasze największe przekleństwo:~Otaczające 1995 1876 | usta nie odpłacą skromne,~Najwyżej rzekną: "Słyszałam - zapomnę".~ ~ 1996 SenGrob| spody.~Przed nami sterczał najwyższej iglicy~Lodowy cypel, zatopiony 1997 SenGrob| marzmy o łatwym cudzie!~Najwyższy heroizm ducha~Jest walką, 1998 Tatrach| Przeskakującym granitowe płyty,~I na najwyższym ostrej turni zębie~Ogarniać 1999 Tatrach| tęsknoty dusza leci trwożna~I nakrywa się własnych marzeń swych 2000 1876 | do cierpiących więcej nie należę.~ ~I żadne szczęście ziemskie


kurzu-nalez | namar-odzys | ofiar-poczy | podac-przed | przeg-rumie | rumow-sprze | spusc-ubogi | ubost-wojen | wojow-zagle | zaglu-zmies | zmii-zzyma

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL