Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Adam Asnyk
Poezje

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
wojow-zagle | zaglu-zmies | zmii-zzyma

     Part
5513 SenGrob| ich próchen bielizna~I w wojowniczej stanęły postawie. -~A kiedy 5514 SenGrob| jeszcze usłyszy~Głos, co go wołać zacznie po imieniu;~Z bijącym 5515 SenGrob| skargę podniesie stroskany,~Wołacie, że on świętość grobu plami.~ ~ 5516 Kwiaty | krwawego zagonu,~Słyszę matkę wołającą: Synu!~Lecz zachowam, zachowam 5517 1876 | doszedł z ciemności,~Co wołał: "Idź dalej, idź dalej!"~[ 5518 SenGrob| Tuśmy, wygnańcy, ojczyzny wołali,~Na pełne morze odbijając 5519 SenGrob| z prośbą i nieprzytomnie~Wołam: zstąp do mnie.~ ~Pokaż 5520 SenGrob| polska wydziera się dusza -~Wołamy jednomyślnie: "Jednak się 5521 Tatrach| Trupy jej synów unosiła Wołga -~Wolała ponieść ofiary 5522 1876 | pragniem owej chwili dożyć~I wolim raczej na swych lutniach 5523 Tatrach| w chmurach kołysze -~Ma wolne niebo nad głową!~ ~Nigdy 5524 Tatrach| przeszłości czerpała swe soki~I, wolnych marzeń snując wciąż przędziwo,~ 5525 NadGleb| skruszą i zabiorą:~Tylko już wolnym nie będziesz człowiekiem!~ ~ 5526 1876 | sobą uniosą~I rzucą razem z woniami i rosą.~Szczęśliwe kwiaty! 5527 SenGrob| Wiosennych kwiatów podsycają wonność,~Między olchami ściekając 5528 1876 | miłośnie,~I dzieląc się wonnym rozkoszy oddechem,~Szeptały 5529 Tatrach| To pokolenie, które wówczas wzrosło,~Dni Listopada było 5530 Tatrach| wstępował na gwiaździste wozy~I tracił z oczu ludzkich 5531 AlbumP | mnie zawsze przy jej boku,~Wpatrzonego w jej oblicze,~Kołysały 5532 SenGrob| jeden długi sen kwiecisty.~Wpatrzony stałem na krawędzi głazu,~ 5533 Kwiaty | miesięczną w lecie,~Na weselu wpiąłem w frak~Niezabudki kwiecie.~ ~ 5534 SenGrob| prochu, w który dziś się wpił~Na dawnych marzeń ruinie,~ 5535 Tatrach| więzy, które mocniej się nam wpiły,~I łzy palące... i wstyd... 5536 Tatrach| ludzkość ze czcią ich imiona~Wpisuje w dziejów karty świeże.~ ~ 5537 Kwiaty | je znowu w jasny wieniec wplata~Idealna twórcza piękność 5538 Tatrach| I kwiaty do swego wianka~Wplatając ręką niedbałą...~A dołem, 5539 SenGrob| I w słońc promiennych wplecione obroty,~Tu je przyniosły 5540 NadGleb| Nikt ujść nie może złych wpływów przekleństwa;~Każdemu w 5541 SenGrob| jeszcze nie odgadłem zrazu,~Wpółoślepiony blaskiem tamtej zorzy -~ 5542 Kwiaty | I te usta, co miłośnie~Wpółotwarte - chcą czarować;~I rozważam: 5543 1876 | wsparty na złocistej lutni,~Wpółpochylony do ciemnej mogiły,~Słucha 5544 SenGrob| chyba w błękit się roztopię;~Wpółprzechylony w przymglone powietrze,~ 5545 Kwiaty | oparta na jego ramieniu,~Wpółzemdlona, kwiaty do ust ciśnie;~I 5546 NadGleb| sprężyste nici;~Gdy się wysunie wpółżywa,~Pająk w objęcia chwyci.~ ~ 5547 NadGleb| męczarni małoduszna trwoga,~Nie wprawi w rozpacz dziki zamęt boju~ ~ 5548 Tatrach| pieszczotą~W zaczarowane znów wprowadzasz koło,~Wracając młodość jasną 5549 1876 | Na pierś stęsknioną,~Nie wprowadziłaś mnie na róż posłanie,~Gdzie 5550 Tatrach| kształtów, w które chcą go wprząc śmiertelni:~Duch wszechświatowy, 5551 SenGrob| oto jarzmo, w które ludy wprzęga!~Chodź za mną! W świat ten 5552 1876 | skowronki~Odlatują z jesienią,~A wracają znów na łąki,~Gdy się z 5553 Tatrach| zaczarowane znów wprowadzasz koło,~Wracając młodość jasną i wesołą.~ ~ 5554 SenGrob| ojczystej,~I że im echo wracające powie~O serc pamięci wdzięcznej 5555 Tatrach| wroga raną~Zawsze twe imię wracało przeklęte~I zamrażało żywsze 5556 SenGrob| przybycie;~My z własnego wracamy pogrzebu~I pod twoje chronimy 5557 Tatrach| pogodne przeżyć,~Chwytać wrażenia, jak same przychodzą,~Piersi 5558 NadGleb| I życie w głębi walką wre namiętną,~By się wydobyć, 5559 NadGleb| żywi, wielcy czy też mali,~Wrogowie, bracia, dalecy lub bliscy -~ ~ 5560 Kwiaty | Co jak powój w jego serce wrosła,~I porzucał słoneczną krainę,~ 5561 Tatrach| nie troszczcie o nią - o wróżbici!~Bo ona w piasku mogilnym 5562 Tatrach| Umilkły wieszcze natchnienia i wróżby,~A burza nieszczęść strąciła 5563 Kwiaty | Ale na tych skarbach wróżka~Położyła swe pieczęcie,~ 5564 1876 | Istny talizman, który dobre wróżki~Roznoszą same jako płód 5565 Tatrach| Niewczesne wasze żale, o wróżkowie,~Co nieśmiertelnej śmierć 5566 Tatrach| że zdrajca prosty -~I nie wróżono nowej szczęścia ery,~Widząc 5567 Tatrach| Co nieśmiertelnej śmierć wróżycie pewną;~Ona się w martwym 5568 Kwiaty | zbudził z przerażeniem~I wróżyłem źle;~Ach, myślałem, ona 5569 Tatrach| z rodu...~I nie dba, ze wrzące fale~Skałę podmyły u spodu.~ ~ 5570 1876 | drżących pocałunkiem,~Ale nie wrzasku szalonych derwiszy,~Co upojeni 5571 SenGrob| Gnając je myślą w genetyczne wrzątki,~W apoteozie swej posępnej 5572 1876 | pod nogami wielką ludzi wrzawę,~Wybuchające namiętnością 5573 SenGrob| zwycięża.~ ~Miejmy pogardę dla wrzekomej sławy~I dla bezprawia potęgi 5574 Tatrach| ciszy~Wsłuchane ucho ciągłe wrzenie słyszy,~Szmer nieustanny, 5575 SenGrob| Zerwał się przecież - i wrzeszcząc opile,~Straszne przysięgi 5576 SenGrob| Dryjad kochankowie leśni,~Wrzosom rumianych użyczać kolorów,~ 5577 Kwiaty | pokosy~Zabitych na leśne wrzosy...~Ja nie wiem, co to za 5578 SenGrob| kolorów,~Uśpione echa budzić z wschodem słońca,~Aby gemonie zyskać 5579 SenGrob| zasnę!~ ~Pokaż mi ciszę wschodzących~Zórz,~Zmartwychwstających~ 5580 NadGleb| nowe świat prowadzi tory,~Wschodzącym kiełkom usuwa zapory~I z 5581 1876 | egzaltacji kwiatem;~A to, co wschodzi, jest tak zwiędłem, starem,~ 5582 Tatrach| twemi.~ ~Na twoich błoniach wschodzimy jak kwiaty,~A ty stosowne 5583 1876 | ideału,~W którą świat żywych wsiąka wciąż pomału~I gdzie przenosi 5584 SenGrob| że w straszną ponurość wsiąknięty~Utonę głucho bez łez i bez 5585 SenGrob| nie wybuchnie,~Co by mi wskazał grobów tajne nory,~Gdzie 5586 NadGleb| głucha,~Co mu spoczynek wskaże w grobie miękki -~ ~I to 5587 NadGleb| Podległe skrytych instynktów wskazówce,~Lecą, badając wąski szlak 5588 AlbumP | idealny wieniec splata~I wskazuje piękność świata.~ ~Więc 5589 1876 | umrzeć u twych nóg,~Byś mnie wskrzesiła na nowo!~l styczeń 1870~ 5590 SenGrob| Nadzieję w ich sercach wskrześmy,~Wołając: jeszcze jesteśmy -~ 5591 SenGrob| swobodna pieśń~Fantazję wskrzesza mi młodą;~ ~I słyszę kochanki 5592 NadGleb| dziecięcej;~ ~Próżno chce wskrzeszać bieg minionej chwili~I tych, 5593 1876 | No, powiedz, czymżeś się wsławił?~Mordami? zdradą? incestem?" -~ ~ 5594 SenGrob| tylko trumnę,~Na której wsparła się zwycięzcy noga.~ ~Oni 5595 1876 | oczy swe zakrywa~I marzy wsparta na łokciu w sklepiku -~O 5596 1876 | dosyć siły!~Każdy z was wsparty na złocistej lutni,~Wpółpochylony 5597 Tatrach| biegu,~Na góry łączką się wspina~I postać przybiera sielską,~ 5598 NadGleb| przyszłych stuleci,~W sercach współbraci i światów ogromie,~ ~I w 5599 1876 | ideałem -~Ani też nie ma współczujących świadków~Dla tych porażek, 5600 NadGleb| nieprzerwalności zbiorowego bytu~Duch, współistnienia wieczystego świadom,~Może 5601 Tatrach| otchłań błękitu;~On znalazł wspólne ognisko żywotów~I związek 5602 1876 | wśród lat tysiąca~Węzłami wspólnego bytu.~ ~Kruszyłaś kamienne 5603 NadGleb| obowiązek,~Zależność losów i wspólnictwo winy~Z pnia odwiecznego 5604 Tatrach| Pawlikowskim na pamiątkę~chwil wspólnie spędzonych w Zakpanem~z 5605 NadGleb| Wszystko w ocean jeden wspólny spływa,~ ~Który zasila coraz 5606 Tatrach| rocznicę powstania 1863 roku~ ~współuczestnikom poświęca~autor~ ~Ruchliwe 5607 Kwiaty | drżę jeszcze, gdy chwilę wspomnę...~ ~II~Później, ach, wiele 5608 Tatrach| Więc dług wdzięczności wspomnieniami płacę,~Które, jakkolwiek 5609 1876 | młodością wieczną w twym wspomnieniu.~ ~Miałbym odsłonić przed 5610 1876 | rada nie powstrzyma nasza -~Wspomnijcie sobie losy Marsyasza!~14 5611 1876 | Jak Łazarz z grobu mego wstać?~Młodzieńczy, dawny kształt 5612 1876 | Tęsknota~ ~Obłoki, co z ziemi wstają~I płyną w słońca blask złoty,~ 5613 SenGrob| oklaskiem tracą;~Ciebie wstająca Polska w nowy blask ubierze,~ 5614 SenGrob| zwyciężona zgryzotą duchową,~"Wstań, ideale! - zawoła - bo cierpię".~ 5615 1876 | słowo -~Umarli z grobu nie wstaną!~ ~Na godach życia duchem 5616 Kwiaty | łódź...~Gdym w niebieską wstąpił grotę,~Echo rzekło: wróć!~ 5617 AlbumP | Świat wam nie odda, idąc wstecz,~Znikomych mar szeregu -~ 5618 SenGrob| zatopiony w chmurze~I opasany wstęgą błyskawicy.~Jakby umarłej 5619 Tatrach| z drobnych nitek srebrną wstęgę przędzie,~I przez granitów 5620 Tatrach| Wstęp~ ~O matko ziemio, dobra 5621 SenGrob| I urok młodzieńczych lat~Wstępować w serce zaczyna.~ ~Zaledwie 5622 Tatrach| powszechnym podległy,~Duch mój wstępował na gwiaździste wozy~I tracił 5623 SenGrob| mnie ból pokona,~Że mnie wstręt zdławi, a przestrach oniemi,~ 5624 SenGrob| nawet pamięć jego będzie wstrętną.~Ja nie przychodzę jako 5625 Tatrach| francuskiej rewolucji burze~Świat wstrząsające rozrzucały gromy,~I biła 5626 SenGrob| umarłej panując naturze,~Wstrząsał się cały wulkanicznym grzmotem~ 5627 SenGrob| burze.~Tam, walcząc z urwisk wstrząsanych wywrotem,~Pełznąc po głazach 5628 NadGleb| budząca życie~Pieśń jak orkan wstrząsnęła śpiącą grobów ziemię~I na 5629 Tatrach| o dalszy byt~Wśród życia wstrząśnień i przemian?~ ~Czyliż sądzicie, 5630 SenGrob| tylko pieczar ponure komnaty~Wstrzęsły się śmiechu szatańskiego 5631 Kwiaty | wszystkie wdzięki...~Bo fantazję wstrzymać trudno.~ ~Widzę ciebie na 5632 1876 | syków,~Pieśń przygnębionych wstydem niewolników.~ ~Znamy swą 5633 1876 | Co się zapału i uniesień wstydzi,~Co każdym wzniosłym uczuciem 5634 1876 | zmieniony.~ ~W rozpaczy i wstydzie chce płakać - nic zdoła;~ 5635 SenGrob| padła czereda pokutna~I wszczęła wyciem głośno wzywać matki!~ 5636 SenGrob| tej anielskiej ojczyzny wszech ludów,~Co wolna, w chwili 5637 Tatrach| wprząc śmiertelni:~Duch wszechświatowy, duch wód i kamieni,~Co 5638 1876 | porwał małoduszne zgraje?~Wszechwładnej niegdyś cudów rodzicielki:~ 5639 SenGrob| zgnilizny,~Ale sąd niosę, wszechwładny niszczyciel -~A miecz wyroków, 5640 1876 | byłem wrogiem,~Strzegłem się wszelkiej swawoli;~Gromiłem życie 5641 1876 | smutek, co mnie truł,~I wszystkom to umieścił,~Com marzył 5642 SenGrob| sobą bój począłem staczać,~Wtopiony wzrokiem w chmurną postać 5643 SenGrob| piorunami, które słały burze,~Wtórował pieśni natchnieniom tajemnym;~ 5644 AlbumP | już nimfy na łące~I nie wtórzą piosnkom w wieczór letni;~ 5645 AlbumP | faunowie leśni,~Płoche nimfy wtórzyły z uśmiechem~Tej pieśni.~ ~ 5646 1876 | to świat malować sadzą?~I wulkaniczne puszczać fajerwerki,~Co 5647 SenGrob| mogile;~Lecz przy odgłosie wulkanicznych grzmotów~Zerwał się przecież - 5648 SenGrob| naturze,~Wstrząsał się cały wulkanicznym grzmotem~I głuszył ryki 5649 1876 | waren langst gestorben~Und wussten es selber kaum.~ ~Kiedym 5650 Tatrach| powietrze chciwie chwyta -~Dusza wybiec chce oczyma~Upojona, a nie 5651 Kwiaty | wiosenne wieczory lub ranki~Wybiega z tego okienka,~Strojnego 5652 1876 | wciąż do tej zielonej oazy~Wybiegam sercem i myślą, i wzrokiem;~ 5653 Tatrach| myślą spod jego opieki~Nie wybiegłszy nigdy w świat daleki.~ ~ 5654 SenGrob| piwnice pójdziemy rajskie,~Wybierać z beczek wieczności~Wina 5655 SenGrob| snów~Na światło dzienne wybieży.~ ~Rozpostrze tęczę rajskich 5656 1876 | okaleczą~I kiedy wyjdzie wybladła i krwawa.~Co by ach! na 5657 NadGleb| pokolenia w dróg swoich wyborze,~Jednak cel postawiony mylnym 5658 1876 | Słyszała, jak mówił: "Ty jesteś wybraną,~By nowe ukazać mi życie~ 5659 1876 | twoim rzemiosłem,~A będziesz wybrany posłem,~Zasiędziesz nawet 5660 Tatrach| Tu na jeziora zeszliśmy wybrzeże,~Między zwalone bryły granitowe,~ 5661 SenGrob| drogę podziemną;~Może za tym wybrzeżem~Acheronu dostrzeżem~Naszych 5662 NadGleb| Wieczny ocean bez dna i wybrzeży,~Którego nawet goniec uskrzydlony~ 5663 1876 | Szkoda pragnień, co nie mogą~Wybuchać,~Szkoda piosnek, których 5664 1876 | nogami wielką ludzi wrzawę,~Wybuchające namiętnością życie,~Wielkie 5665 SenGrob| trąca,~Więc utajmy namiętne wybuchy~I wzrok łzawy w ciemności 5666 1876 | A dziś podobna marzeń wybujałość~Jest w naszym świecie wielce 5667 Tatrach| gdy na świat z jego łona~Wychodzą zbrojni wciąż rycerze,~Których 5668 1876 | chwili,~Bawić się z szkoły wychodząca dziatwa;~Ten jeszcze Heinem 5669 NadGleb| gwiazdą lśni despotyzm~I wychodzi czysto na wierzch~Targowicy 5670 SenGrob| potępieni~Zaczęli z tajnych wychodzić kryjówek. -~Była to chmura 5671 SenGrob| Boś całe pokolenie swą wychował pracą~I niósł pochodnię 5672 SenGrob| I tylko wichry - pustyń wychowańce~W ślad mojej drogi wyły 5673 Tatrach| mścicielem,~Z błogosławieństwem wyciągając dłonie~Ku tym, co cierpiąc 5674 Tatrach| Więceśmy ręce do niej wyciągali,~Wołając: "Zstępuj z błękitów, 5675 Tatrach| powiew mroźny~I naprzód rękę wyciągnął olbrzyma,~Rozpościerając 5676 NadGleb| oblicze;~Lecz ledwie rękę wyciągnąłeś do niej,~Łudząca Maja oczy 5677 SenGrob| skrzyżowaniu drożyn pochylona,~I wyciągnęła czarne swe ramiona~Z błogosławieństwem 5678 NadGleb| Nieskończoności łańcuch wyciągnięty,~Biegnąc przez mroczne przestrzeni 5679 SenGrob| straszydła;~Już piekielnych psów wycie~Głosi nasze przybycie;~My 5680 SenGrob| czereda pokutna~I wszczęła wyciem głośno wzywać matki!~ 5681 Tatrach| prostem~Wiernie, jak staje wyciosana z głazów;~Nie pociągałeś 5682 Tatrach| utkany płaszcz~I rosę z chmur wyciska -~A strugi wód z wilgotnych 5683 1876 | miłości a zdradne,~Które wyczerpał brylantowy Heine,~Te brwi, 5684 SenGrob| Połączyć swoje dłonie i z oczu wyczytać~Tajemnicę braterstwa, co 5685 1876 | niebiosa się wdziera,~Ażeby wydać ślepego Homera!~ ~Potrzeba 5686 1876 | epoka, co ze swego łona~Wydała pieśni potężnej olbrzyma,~ 5687 1876 | mówiąc nic - a mnie się wydało,~Żem życia mego pieśń wypowiedział 5688 SenGrob| naszego łona przemoc nie wydarła!~Dziś widzim, jak daleko 5689 SenGrob| szumem,~Dokończcie dźwięków wydartych westchnieniem!~Wszak w nieskończoność 5690 1876 | mija,~I dziś trza pełzać wydeptaną drogą,~O żadne loty więcej 5691 Tatrach| ludzkich istnień chwile~I wydeptany ślad na ziemskiej bryle,~ 5692 SenGrob| Gorzkie jeziora, piaszczyste wydmuchy~Pędziłem - chmury roztrącając 5693 NadGleb| walką wre namiętną,~By się wydobyć, kiedy je oświeci~Brzask 5694 AlbumP | powleka;~Żywe piękności wydobywa z ziemi,~Z serca natury 5695 Tatrach| gór zębatego grzebienia wydostać,~Wskazać, jak drugich ramieniem 5696 Tatrach| odbierze świat,~A mienie - wydrą wypadki!~ ~Do tych należy 5697 1876 | tobą pierś pustą,~W której wygasła siła i namiętność;~Miałbym 5698 Kwiaty | dziewczyno,~Niech te psy marnie wyginą!"~"Bóg cię ukarze, Moskalu -~ 5699 Tatrach| poważnych wyniosłym łańcuchu~Tak wyglądają - jak kwiat przy kożuchu.~ ~ 5700 Kwiaty | wiosny zapachem.~ ~Daremnie wyglądam, daremnie!~Dziś nic mi spokoju 5701 SenGrob| różowych pogodzie,~Tuśmy, wygnańcy, ojczyzny wołali,~Na pełne 5702 SenGrob| cierpieć dłużej...~To na wygnaniu giniemy samotnie.~1869~ 5703 SenGrob| By nieomylnej doczekać wygranej!~Gdy tak sam z sobą bój 5704 SenGrob| rozkiełznało~I z bezkrańcowej wyjącej przestrzeni~Trzecią pieśń 5705 SenGrob| Jaśniał jak niebem gardzące wyjątki.~Ach! wobec niego korząc 5706 SenGrob| Może z nawy strzaskanej~Wyjdą słońca kapłany~Pytać się 5707 1876 | gdy okaleczą~I kiedy wyjdzie wybladła i krwawa.~Co by 5708 SenGrob| postawie. -~A kiedy lutnia wyjękła: "Ojczyzna",~Poodrzucały 5709 Tatrach| ludziom potrzeba~Piąć się - by wyjrzeć oczami do nieba.~ ~Dobrze 5710 SenGrob| się brzegu,~Skąd nie ma wyjścia już na wieki całe?~Ach! 5711 Tatrach| kto swą piersią własną~Wykarmił całe pokolenia~I wytknął 5712 1876 | ognia, wrażeń i prostoty,~Wykarmionego na cudownym mleku,~Zbrojnego 5713 SenGrob| blasków lśnił tęczą,~Dzisiaj wyklina biedny lud,~Żelazną ściśnion 5714 Tatrach| życie!~ ~Na próżno chcecie wykluczyć gwałt~Z duchowej sfery istnienia,~ 5715 SenGrob| w sobie piorun dla nich wykołyszą.~Mieniąc się barwą opałów 5716 1876 | pytasz się i zżymasz,~Że ta wykracza poza słońc twych sfery.~ 5717 SenGrob| wytkniętych torów nigdy nie wykraczać,~By nieomylnej doczekać 5718 1876 | skale,~Urągających niebu wykrzyknikiem...~Pewnie by pierś swą zasłoniła 5719 Tatrach| silniej, lepiej,~Bez wykrzykników i przenośni bladej,~I w 5720 1876 | było, ażeby w człowieku~Wykwitła siła nadziemskiej istoty,~ 5721 Tatrach| rosła~Miłość bezbrzeżna, wyłączna, jedyna,~Co na swych skrzydłach 5722 1876 | Chłodna go ziemia na zawsze wyleczy,~Nad grobem miga błędny 5723 SenGrob| jako hymn kościelny,~Co się wylewa w ekstazie ofiary.~Czy prawdą 5724 1876 | się w miłostki.~Któż by wyliczył ich wszystkie zalety?~Jednej 5725 NadGleb| Prowadziłeś bezbronne zastępy na wyłom,~Gdzie bez nadziei zwycięstw 5726 1876 | By zwyciężonym powrócić z wyłomu,~Unosząc hańbę do pustego 5727 1876 | człowiek dobrego tonu~Na wylot znam;~Z serca pożytek niewielki,~ 5728 SenGrob| wychowańce~W ślad mojej drogi wyły po rozdrożach,~Szturmując 5729 1876 | uczuć nie kłamie.~ ~Trudno wymagać, by na takiej roli~Wytrysła 5730 1876 | ciemnościach, więc imię me wymaż~Z listy twych bratnich planet, 5731 SenGrob| wieczną~Dla istnień światom wymiecionych z drogi,~Przecież ujęty 5732 Tatrach| prawa szali~I sprawiedliwość wymierz im na nowo,~Zawieś miecz 5733 SenGrob| ostatnim uścisku, w cichej łez wymowie,~Wznoszą po raz ostatni: 5734 1876 | co w piersiach drżały~Nie wymówione w głos,~Na listku róży białej~ 5735 1876 | Boleścią całych pokoleń wymowna.~Smutno nam słyszeć te echa 5736 Tatrach| fali,~I z gór lecący potok wymowniej się żali...~ ~IV~Noc króluje - 5737 1876 | gruszki~I cycerońskiej nabiera wymowy.~Tak więc bez pracy, nauk 5738 1876 | stanu.~ ~Ten rozum stanu -wynalazek złoty!~Lepszy niż jaki płaszcz 5739 Tatrach| bowiem widmo nie przyswoi~Tej wyniesionej pod niebo pustelni,~Gdzie 5740 SenGrob| gruzów rozbitych złudzeń~Wynieśmy arkę rodzinną~Na stały ląd!~ 5741 Tatrach| szczyt nad głową zagasnął wyniosły,~Pobladł i barwę przyjął 5742 Tatrach| rusałki,~Co w Tatr poważnych wyniosłym łańcuchu~Tak wyglądają - 5743 SenGrob| porusza".~ ~Ta myśl, którą wynosi m z naszego spotkania,~Ta 5744 Tatrach| nie boją~I nawet z ciemnej wynoszą otchłani~ nieśmiertelną 5745 Tatrach| kotlina z śpiących wód topielą~Wynurza się, jak obraz czarodziejskiej 5746 SenGrob| otoczy,~Z tej chmury skrzydeł wynurzy się dwoje~I mnie cudownym 5747 1876 | Że się fantazja krzywi i wypacza,~Bo tam, gdzie w sercach 5748 Kwiaty | tak śpiewa, zza krzaków~Wypada sotnia kozaków,~I woła oficer 5749 1876 | na dnie,~Gdy dziki Cerber wypadnie~Targać za poły kontusza.~ 5750 SenGrob| niemiłosierną...~W łeb sobie jutro wypalę,~Pijąc Falerno.~29 październik 5751 SenGrob| bezpłodnej burzy,~Serce się nasze wypali i znuży,~ ~I nic nie zdoła 5752 SenGrob| porządki~I duchom wstydu wypalił rumieniec,~Gnając je myślą 5753 Tatrach| zbawcę~I tym, co jawnie wyparli się Polski,~Dawać na kredyt 5754 Tatrach| szeregu,~Z dawnych siedzib wyparły~Do krain wiecznego śniegu.~ ~ 5755 SenGrob| rozbitych siedzib na wieki wyparte?~I zatraconych światów gdzie 5756 Tatrach| lazury,~Ręką marzącej natury~Wypchnięte z ziemi ogniska...~To Kościeliska!~ ~ 5757 AlbumP | mnie również tak jak innych~Wypędzono z tego raju.~3 grudzień 5758 SenGrob| przestrzenie samotne,~A wypełniając bezdenne obszary,~Porozwieszały 5759 SenGrob| w wieniec mglisty,~Który wypełniał ciemne tło obrazu,~Składając 5760 Kwiaty | W noc miesięczną latem~I wypełnię dawny ślub,~Co mnie wiąże 5761 SenGrob| chmurzy,~Przestrzenie sobą wypełniło mgliste;~A jam je musiał, 5762 Tatrach| jaki!~ ~Szlacheckie dworki wypełnione zgiełkiem,~Braterskie uczty, 5763 SenGrob| obróceń daleką,~Zagadkowymi wypełniony runy;~Przed nim duch ludu 5764 1876 | stratą~I resztę łez mych wypija.~ ~Skończy się jesień, nadejdzie 5765 SenGrob| Bo taka istnienia kolej;~Wypijmy zdrowie grabarza...~Wina 5766 1876 | Zapomnianemu sprawcy się wypłaci.~1871~ 5767 NadGleb| atomie -~Ta jedna, z czasu wyplątana sieci,~Nieśmiertelnością 5768 Tatrach| potrzeba~W krwawej wypadków wypłynąłeś pianie -~Aby ostatnim orężnym 5769 1876 | wydało,~Żem życia mego pieśń wypowiedział całą,~Że z jej różanych 5770 SenGrob| pierwszego wejrzenia~I łzami wypowiedzieć dzieje pokolenia.~ ~Zdawało 5771 SenGrob| zgrozy nie powtórzę,~Jak wypraszały się widma od męki,~Z jaką 5772 1876 | Po złote runo wolności wyprawę,~Żądzę ziszczenia ideałów 5773 AlbumP | Duchy nowych mężów lecą,~By wyprosić światła nieco~Na jutrzejszą 5774 NadGleb| pierścienia,~W przyszłości twórcze wyprowadzi słowo.~ ~Noc, noc wieczysta! 5775 SenGrob| serce zaczyna.~ ~Zaledwie wypróżnię dzban,~Piosenkę znajduję 5776 Tatrach| najkrwawsze,~Niżby się miano wyprzeć jej na zawsze.~ ~O! wtedy 5777 NadGleb| co chwilowy zakres swój wyprzedza~I z życiem przyszłych pokoleń 5778 NadGleb| przemysł - gdyż je sztucznie~Wyrabiają na warsztatach~Wyzwolonych 5779 Tatrach| a nad naszą głową~Wciąż wyrastały prostopadłe ściany,~I wciąż 5780 1876 | rymie pogmatwa~Dużo utartych wyrażeń cynizmu,~Z romantycznego 5781 NadGleb| Pierwszorzędnych firm wyroby,~Posiadając wiele zalet,~ 5782 SenGrob| wszechwładny niszczyciel -~A miecz wyroków, wolny od trucizny,~Jest 5783 NadGleb| winy~Z pnia odwiecznego wyrosłych gałązek -~ ~Utrwala wielki 5784 Tatrach| pomost przez otchłanie~I wyrównała wnętrza gór podarte;~Zostało 5785 SenGrob| Potrafi zstąpić bez wstrętu~I wyrwać słabych z odmętu~W pośrodku 5786 Tatrach| gromami na skałach rozdartych wyryta,~Świadczy dziś o przewrotach 5787 SenGrob| niezłomną pogodę,~Chciałem się wyrzec narzuconej roli,~Na wszystkie 5788 SenGrob| nie włada.~ ~On się już wyrzekł złotych mar,~Jasnego zaparł 5789 Tatrach| niebie gwiaździstem?~ ~Kto wyrzeźbi kamienne wodospadu łoże?~ 5790 SenGrob| ofiarną,~Co chciwie napój wysącza boleści~I w płomień ciska 5791 AlbumP | pragnienia,~Że wszystkie źródła wyschły już bijące! -~Tyś gonił 5792 SenGrob| Sonet~ ~Pośród narodów - wyście nędzarzami!~Z dumą hidalgów 5793 NadGleb| wniwecz poszedł pokoleń wysiłek,~ ~Strawiwszy wszystkie 5794 Tatrach| Każdy zakręt, każdy załom~Wyskakuje żywy, dumny;~Słońce dało 5795 Tatrach| czerpano nauki~I niewolnicze wysławiano cnoty,~Gaszono skrzętnie 5796 1876 | dzieweczko cudna,~Pod wysmukłą topolą!~Przysięgam ci - 5797 NadGleb| przyszłych istnień z siebie nić wysnuwa.~1894~ 5798 Tatrach| Noc pod Wysoką~ ~Wieczór się zbliżał, a 5799 Tatrach| krwią wzięło w spadku - i wyssało z mlekiem~Żywą tradycję 5800 Kwiaty | wdziera,~Na pokusy mnie wystawia,~Sen i spokój mi odbiera...~ ~ 5801 1876 | lalki~W balowej sukni na wystawie stoi~I z pochyloną, rozmarzoną 5802 SenGrob| przecież z gruzów kolumn nie wystawił~I życia nie wlał w umęczone 5803 1876 | szereg twych zbrodni długi~Występną okrył cię sławą?~Czyś może 5804 NadGleb| kałuży,~Gdzie spychają występni i krwawi,~ ~Czyn poświęcenia 5805 NadGleb| sprężyste nici;~Gdy się wysunie wpółżywa,~Pająk w objęcia 5806 Tatrach| wieków wznosi dumne czoło~I wysuwa pierś swą prostopadłą,~Patrząc 5807 Tatrach| pieśnią myśli moje biegły,~Wyswobodzone z tłoczącej je grozy.~Wolny, 5808 Tatrach| nieszczęść nie dogoni -~On wyszedł z ciemnej losów toni~I nieśmiertelny 5809 AlbumP | pierwsze rzekła słowo,~Ziemia wyszła z głębi morza.~ ~Gdy przebiegła 5810 1876 | zwyczajnie młody,~Że jeszcze nie wyszło z mody~Myśleć i czuć,~Że 5811 Kwiaty | może na zawsze rozłączyć,~Wyszukiwać męczarnie najrzadsze,~Może 5812 1876 | Im w ideału jarzmie, bez wytchnienia,~Wszystkie łzy, skargi, 5813 Tatrach| Wykarmił całe pokolenia~I wytknął dla nich drogę jasną,~I 5814 1876 | Na cóż mi wiedzieć, gdy wytknięta droga?~A resztę zdałem na 5815 SenGrob| swój powierzyć stroskany?~Z wytkniętych torów nigdy nie wykraczać,~ 5816 SenGrob| sam;~Nie wiem, czy zdołam wytrwać niezłomnie,~Więc ty zstąp 5817 Tatrach| ofiarną,~A starcom dajesz wytrwałość cierpliwą,~Zadowolenie, 5818 SenGrob| podziemnych ognisk jaskrawe wytryski,~Myślały może, jasnością 5819 1876 | wymagać, by na takiej roli~Wytrysła natchnień prawdziwych obfitość;~ 5820 Tatrach| gdzieniegdzie szczyt biały~Kamienną wytryśnie wieżą,~Lub nagie wapienia 5821 Tatrach| robić z skał posągów~Ani wytwarzać różnych dziwolągów.~ ~Tyś 5822 Tatrach| proroctwa~Nad ziemią inne wytwarzały życie,~Gdzie rzeczywistość 5823 NadGleb| wolności wieczne prawa cię wywłaszczą,~A tych nie zwalczysz żadną 5824 SenGrob| Trupa przeszłości ze wzgardą wywleką,~Na łup zgłodniałe spraszając 5825 SenGrob| grobowców nagie szkielety wywlekła,~Do rozpaczliwych zagnana 5826 SenGrob| zastygły powieką,~I żale swoje wywodzą grobowe,~Bo żyją tylko tym 5827 AlbumP | duszy poety~W łez mroku,~Wywołana miłością kobiety,~Jako tęcza 5828 NadGleb| brzemię,~Krwawe widmo ojczyzny wywołując z trumny -~Jeśli to twoją 5829 AlbumP | zamienia.~ ~Miłość jak słońce - wywołuje burze,~Które grom niosą 5830 SenGrob| walcząc z urwisk wstrząsanych wywrotem,~Pełznąc po głazach strącanych 5831 Tatrach| grzbietem,~Barwiło w szczytach wyzębione skały~Złotem, purpurą albo 5832 AlbumP | błękity;~I znów z obłoków wyziera pogodnie,~Gdy burza we łzach 5833 AlbumP | Chmurne niebo nad ziemią wyzłaca,~Wraca z każdą serc i wieków 5834 Tatrach| Ranek w górach~ ~Wyzłocone słońcem szczyty~Już różowo 5835 Tatrach| Cudowności świat się piętrzy~W wyzłoconej swej koronie.~ ~Góry wyszły 5836 Tatrach| kwiaty,~A ty stosowne nam wyznaczasz grządki;~Każdy dla siebie 5837 1876 | Młodzieńczej wiary - świat już nie wyznaje;~Nikt się nie zwraca do 5838 1876 | było!~Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,~Nic nas z sobą 5839 NadGleb| XXI~ ~W coraz to wyższe przeradza się wzory~Pył 5840 NadGleb| Gdzie śmierć jest stopniem wyższego rozwoju.~30 listopad 1887~ 5841 Tatrach| ludzkiego pochodu~Ku coraz wyższym i jaśniejszym celom!~Szukajcie 5842 Tatrach| trud przyszłych, mozolnych wyzwoleń~Niesiem życzenia gasnących 5843 SenGrob| po ziemi się snują.~ ~A wyzwolenia z męki czekając serdecznej,~ 5844 NadGleb| Wyrabiają na warsztatach~Wyzwolonych kunsztów ucznie.~ ~Odtwarzają 5845 NadGleb| duszę tajemniczą.~ ~Ten wzajemności twardy obowiązek,~Zależność 5846 Tatrach| kamieniami spór;~To potok wzbiera siatką wód pajęczą~I coraz 5847 1876 | za późno! Duszy, co się wzbija,~Motyle skrzydła unieść 5848 Tatrach| samo młodych skrzydeł loty~Wzbijać się będą nad ciemne otchłanie;~ 5849 NadGleb| Powszechny skarbiec duchowy wzbogaca,~Z którego każdy czerpie 5850 SenGrob| dotąd kraj myśli skarbami wzbogacać.~ ~Co tobie po uznaniu, 5851 Tatrach| idealistom~ ~Czyliż fałszywy wzbrania wam wstyd~Z obłoków zstąpić 5852 Tatrach| husarskie skrzydła,~I z wzdętą piersią arabskie rumaki~ 5853 SenGrob| spłoszone stada nocnych ptaków~Wzdłuż huczącego wzlatywały prądu.~ 5854 1876 | Jednakże coś pragnie i wzdycha.~ ~A dalej narcyzy tak piękne, 5855 1876 | ciebie mąż...~Nie każ mu wzdychać zbyt długo!~ ~Lecz bierz 5856 1876 | kadryle, walce i mazurki,~Wzdychając przy tym od czasu do czasu~ 5857 AlbumP | Słońce spali was.~ ~Nie wzdychajcie, ach, przedwcześnie~Do skwarnego 5858 Tatrach| Pierś się wznosi, pierś się wzdyma~I powietrze chciwie chwyta -~ 5859 1876 | promieniejąca~Od gwiazd na niebie!~ ~Wzgardziłbym słońca jasnością~I wiosny 5860 1876 | honorze plamy;~Pod każdym względem zawsze niepoprawni,~O czystą 5861 Kwiaty | do szczęścia otwiera,~Bez względu, czy jest prawdą, czy złudzeniem.~ ~ 5862 SenGrob| cichymi rozstawione wody,~Na wzgórzach, spiętych dzikiej róży krzewem,~ 5863 SenGrob| niechęcią pełzły pod to wzgórze,~Skąd brzmiały harfy piorunowe 5864 1876 | pierzchły bezpowrotnie,~Wziąłem już rozbrat z tęsknotą i 5865 Kwiaty | Mego życia rajski sen,~Wziąłeś sen uroczy -~Bierz więc 5866 SenGrob| piekielnych ogniach walki wziąść nagrodę.~Bo któż się może 5867 SenGrob| spuścizny~Na grobie matki nie wzięli~Prócz łez - niech żyją!~ 5868 Tatrach| gniewni?~ ~Wprawdzie bogaty wzięliście dział,~Przyjąć dziedzictwo 5869 1876 | wieszczach w ręce słabe, drżące,~Wzięliśmy lutnie, w których pieśń 5870 Tatrach| rycerskie rzemiosło~Z krwią wzięło w spadku - i wyssało z mlekiem~ 5871 1876 | cynizmu,~Z romantycznego wziętych katechizmu.~ ~Dlatego radzim 5872 Tatrach| wicczystem?~Kto uchwyci poranku wzlatującą zorzę~I zapali rumieńce 5873 SenGrob| skrzydlata,~Trącana widzeń wzlatujących tchnieniem;~A na niej blade 5874 Tatrach| spojeni,~I chociaż myślą wzlatujem po niebie,~Sny zaświatowe 5875 SenGrob| ptaków~Wzdłuż huczącego wzlatywały prądu.~Tyle tam było przeklętych 5876 AlbumP | uśmiech - rój skrzydlaty~Wzleciał ptaków i motyli,~A spod 5877 1876 | wierzę,~Że zdołam jeszcze wzlecieć w niebo po nią,~I zapominam, 5878 SenGrob| nieszczęść i rozdziałów,~Wzmocnić teraz uczczeniem wspólnych 5879 NadGleb| poezji wdzięcznych kwiatach~Wzmógł się przemysł - gdyż je sztucznie~ 5880 1876 | świętoszków lamentem;~Więc żeby wznawiać rzeczy, których nie ma,~ 5881 1876 | Tym, czym teraz, nie wzniecą tej walki,~Co się toczyła 5882 SenGrob| runął cały wielki gmach,~Wzniesiony wiarą pokoleń...~Została 5883 SenGrob| Piastów~Słuchały rozjaśnione wzniesionych toastów!~ ~I chociaż to 5884 NadGleb| nieskończoności toni bez nazwiska~Wzniósł się, podobny wirującej bańce,~ 5885 NadGleb| XII~ ~Wzniosłe dążenia, szlachetne pobudki,~ 5886 SenGrob| orszak duchów mi znajomy,~Wzniosły i święty jako hymn kościelny,~ 5887 Kwiaty | nie goni,~I z tych postaci wzniosłych, eterycznych,~Od melancholii 5888 1876 | uniesień wstydzi,~Co każdym wzniosłym uczuciem pomiata,~I wszędzie 5889 Tatrach| napawać się każe,~Lecz uczy wznosić dla Bóstwa ołtarze~I jego 5890 1876 | Powietrza, co pierś jej wznosiły,~I mocniej błyszczały jej 5891 Tatrach| trwał,~Gdy zasiew żniwa nie wznowi.~ ~Kto żyje z plonu dawniejszych 5892 SenGrob| szlachetnym płonie,~Chcę wznowić rycerski bój,~W dobranym 5893 1876 | chociaż wszystko zburzył.~ ~Wzrośliśmy także wśród dziwnego świata,~ 5894 Tatrach| pokolenie, które wówczas wzrosło,~Dni Listopada było niedalekiem~ 5895 SenGrob| śniegu~Na ostrzach łzami wzrosłych stalaktytów,~I ślepnąć w 5896 1876 | tłum nie pyta...~Pewny, że wzruszeń tajemniczych tęcza~Bengalskim 5897 1876 | wreszcie uległa słodkiemu wzruszeniu~I rękę nieśmiało podała.~ ~ 5898 1876 | srebrnego strumienia.~ ~I widzi wzruszona, jak wiatrom się skarży:~ 5899 Tatrach| Jej bóg jest owym, nie wzruszonym niczem,~Pożerającym swe 5900 AlbumP | leżysz w trumnie,~Nic cię nie wzruszy -~Nie spojrzysz litośnie 5901 SenGrob| cudownym widzeniem;~I chciałem wżyć się w całość natchnioną,~ 5902 SenGrob| I wszczęła wyciem głośno wzywać matki!~ dreszcz przejmował 5903 1876 | Siałeś pożogi i mordy,~Wzywając do walki bogi?~Lub może 5904 1876 | litości,~Jak inni przede mną wzywali...~Głos tylko mnie doszedł 5905 1876 | odbiegł świat,~I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił~Zabrany 5906 NadGleb| X~ ~Tylko treść, która z całością 5907 NadGleb| XI~ ~Ileż to zgonów i narodzin 5908 NadGleb| XII~ ~Wzniosłe dążenia, szlachetne 5909 NadGleb| XIII~ ~Przeszłość nie wraca jak 5910 NadGleb| XIV~ ~Po wszystkie czasy, przez 5911 NadGleb| XIX~ ~Dopiero w związku z wszechświata 5912 NadGleb| XV~ ~Na dzieci spada win ojcowskich 5913 NadGleb| XVI~ ~Dzień, w którym jeden 5914 NadGleb| XVII~ ~Co złość zniweczy, co 5915 NadGleb| XVIII~ ~Tak złe, jak dobre wspólną 5916 NadGleb| XX~ ~W nieprzerwalności zbiorowego 5917 NadGleb| XXI~ ~W coraz to wyższe przeradza 5918 NadGleb| XXII~ ~Naprzód i wyżej! przez 5919 NadGleb| XXIII~ ~Choć w praw niezmiennych 5920 NadGleb| XXIV~ ~Przez chwilę możesz ślepą 5921 NadGleb| XXIX~ ~Póki w narodzie myśl swobody 5922 NadGleb| XXV~ ~Jako cząsteczka wszechświata 5923 NadGleb| XXVI~ ~Pierwotną białość słonecznych 5924 NadGleb| XXVII~ ~Smutny jest schyłek roku 5925 NadGleb| XXVIII~ ~Ci, którzy jasność żegnają 5926 NadGleb| XXX~ ~Taką jak byłaś - nie wstaniesz 5927 1876 | Pogardza światem, nauką, zabawą,~Tylko się gorzko uśmiecha 5928 Tatrach| dyplomatycznej ślizgać się zabawce,~W lada koniuszym lub dworskim 5929 1876 | wtenczas właśnie jesteśmy zabawni,~Gdy się stroimy w kawałek 5930 SenGrob| Która mu tryumf ojcostw zabezpieczy.~I ty więc losów nie pragnij 5931 SenGrob| umarłych postawę,~I chciałem zabić myśl i zamknąć oczy~Na wszelką 5932 NadGleb| Ani go przemoc żadna nie zabije -~I w noc dziejowej hańby 5933 NadGleb| Wezbrane wody skruszą i zabiorą:~Tylko już wolnym nie będziesz 5934 Kwiaty | smutne kładziesz pokosy~Zabitych na leśne wrzosy...~Ja nie 5935 1876 | brwi, te rzęsy, te perłowe ząbki,~Te kwiaty w włosach i szat 5936 Tatrach| człowieka,~Który idąc na oślep zabłądzi~I o głodzie wzrok obraca 5937 AlbumP | męstwo swe przeceniał -~Zabłąkał się w otchłani...~I zwątpił... 5938 SenGrob| nie śmieją~I tylko ptastwo zabłąkane drzemie,~Przyszliśmy - grubą 5939 SenGrob| zagrzmiała o sławie,~Żywiej zabłysła ich próchen bielizna~I w 5940 1876 | spływają rzewne,~Czasem i tęczą zabłysną.~ ~Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach~ 5941 Tatrach| dożyć~Chwili, gdy z jutrznią zabłyśniesz na niebie.~Chcemy na zawsze 5942 1876 | wzywam, ażeby mi zwrócił~Zabrany marzeń kwiat.~Ach, jak mi 5943 NadGleb| ułomne i liche,~Co nosi zachceń osobistych znamię,~ ~Choć 5944 SenGrob| piekielne odtrąconą progi.~Zachód się palił łunami czerwono,~ 5945 1876 | Tak więc bez pracy, nauk i zachodu~Kraj się zapełnia gwiazdami 5946 Tatrach| światem, który w ciemność już zachodzi~Wraz z całą tęczą idealnych 5947 1876 | Rozbicia straszną noc,~Zachowaj ducha moc~I jasny dziecka 5948 SenGrob| nieskażona,~Jak perła w muszli zachowana łonie;~I nie wie nawet, 5949 Tatrach| W wąwozie gradem kamieni zachrzęści.~ ~I znowu wszystko wraca 5950 1876 | gdy się ogniem tęczowym zachwyca,~Nie pyta, czym go niewolnik 5951 Tatrach| którym znów serca stęsknione zachwyci~Nowych kochanków i nowych 5952 1876 | zdrojów,~Z których serce zachwyt piło,~Prócz pierwiosnków 5953 Tatrach| urojeń ciemnej,~W złudnych zachwytach, w bezpłodnej rozpaczy,~ 5954 1876 | dobędzie,~Nic jej nie przejmie zachwytem lub trwogą.~Nie wyda dźwięku 5955 SenGrob| labiryntu wątek~I spłacił za nas zaciągnięte długi,~I dał nam w ręce 5956 NadGleb| otaczają wszędzie,~W swej zacieśnionej zatrzymując sieci,~Wzrok 5957 SenGrob| brudne plamy i przez błotne~Zacisza bagien, przez stepy jałowe,~ 5958 Tatrach| takiej grozy pokonany,~Między zaciszne powróciłem ściany,~Gdzie 5959 NadGleb| mordów na ziemię przywoła~ ~I zaćmi światła narodów przewodnie -~ 5960 Tatrach| ludzkich dusz podboju,~Nie zaćmionego krzywdą cudzą.~ ~Szczęśliwy! 5961 SenGrob| pełzające węże,~I gdzie ostatnia zacność, co nie pada,~Modlitwą nawet 5962 SenGrob| woń pamiętną, miłą...~I zaczął marzyć jak niegdyś za młodu,~ 5963 1876 | skąd i kto jest ona.~I gdy zacząłem tak i ważyć, i badać,~Kwiaty 5964 Tatrach| matki i matki pieszczotą~W zaczarowane znów wprowadzasz koło,~Wracając 5965 1876 | w własnych mar odbiciu,~Zaczęła pierwszy poemat o życiu.~ ~ 5966 SenGrob| za danym hasłem potępieni~Zaczęli z tajnych wychodzić kryjówek. -~ 5967 1876 | i ważyć, i badać,~Kwiaty zaczęły schnąć, a liście opadać,~ 5968 Kwiaty | najprzód już w miłości naszej~Zaczerpnęli nieśmiertelne życie~I możemy 5969 SenGrob| Na dawnych marzeń ruinie,~Zaczerpnie zapas twórczych sił~I znowu 5970 AlbumP | jutrznię rozpościera,~A zaczęta przezeń era~Nieśmiertelne 5971 SenGrob| usłyszy~Głos, co go wołać zacznie po imieniu;~Z bijącym sercem 5972 SenGrob| młodzieńczych lat~Wstępować w serce zaczyna.~ ~Zaledwie wypróżnię dzban,~ 5973 1876 | miłości tej wonią,~Znowu zaczynam kochać i znów wierzę,~Że 5974 NadGleb| gnębi,~Zanim śmiertelny cios zada,~A pączek płynie ku głębi,~ 5975 SenGrob| gonitwy poczynać,~Kłamstwo zadaje przeszłości natchnieniom.~ 5976 Tatrach| swej zasłonę~I coraz nowe zadajesz zagadki,~Kryjąc w swej dłoni 5977 SenGrob| cień drogi jeszcze ujrzeć żądał.~ ~Lecz nic nie było słychać - 5978 SenGrob| podniesień topieli,~Kłamstwo zadałem śmiertelnej rozłące~I w 5979 1876 | trzeba,~A jednak widzę, że żądam za wiele!~1869~ 5980 Tatrach| Nie pragniem - nawet nie żądamy dożyć~Chwili, gdy z jutrznią 5981 1876 | szpilkami przekłute,~Rany zadane jedną rączką śnieżną,~I 5982 Tatrach| gwałt polskiemu uczuciu zadany.~ ~Za twoje grzechy Polskę 5983 1876 | szermierza powali,~Na śmierć zadepcze i uleci dalej...~Tłum się 5984 NadGleb| żadną ziemską władzą -~Ni żądłem żmii, ni tygrysa paszczą.~ ~ 5985 NadGleb| żądz płomyki, które śmierć zadmuchnie.~ ~Te dumne myśli, co się 5986 SenGrob| pieśń i kona już,~Nie budząc żadnego echa...~Próżno się czepia 5987 SenGrob| Na stały ląd!~Duchowych żądni przebudzeń,~Potęgą stańmy 5988 1876 | echa,~A jednak lepiej, że żadnym wspomnieniem~Twych jasnych 5989 Kwiaty | prośbie serdecznej~Uczyń zadość, bo cierpię ogromnie,~Gdy 5990 Tatrach| dajesz wytrwałość cierpliwą,~Zadowolenie, co twarz krasi bladą,~I 5991 SenGrob| Połowicznego istnienia obrazkiem~Zadowolone, byle ujść zagłady,~A życiu, 5992 1876 | aniele...~Na myśl pierś mi zadrżała,~Bo widzę szczęścia za wiele,~ 5993 SenGrob| ujęty zgryzotą serdeczną,~Zadrżałem z bólu, litości i trwogi,~ 5994 1876 | Co by przy moim miłością zadrżało,~A byłbym cichym pomiędzy 5995 1876 | narzędzie,~Pęknięte struny zadrżeć już nie mogą.~ ~Nie ma boleści, 5996 SenGrob| duch jeden owionie,~Niech zadrży miłością w łonie~I złączy 5997 SenGrob| skrzydlaty.~Zanim się nad zadumałem sprawą,~Rzekł mi przewodnik: " 5998 SenGrob| dokoła,~Schylając swoje zadumane czoła,~Jakby piastunki do 5999 NadGleb| nie kość i ścięgno,~Ni żądz płomyki, które śmierć zadmuchnie.~ ~ 6000 SenGrob| to ciemnych ciągnie się zagadek~Przy tym krzyżowym ludzkości 6001 1876 | bogatem,~Zostanie ciemną zagadką na zawsze;~I gdy duch w 6002 Tatrach| zasłonę~I coraz nowe zadajesz zagadki,~Kryjąc w swej dłoni jako 6003 NadGleb| uroczy,~W którym cię widma zagadkowe dręczą.~ ~Ścigając próżno 6004 SenGrob| przyszłość obróceń daleką,~Zagadkowymi wypełniony runy;~Przed nim 6005 Tatrach| strumień szumiącej Siklawy~Zagarnia wkoło śnieżne ścieki gór,~ 6006 Tatrach| Przebrzmiały - lampa cudowna zagasła,~Na ziemię runął ideał rozbity...~ 6007 Tatrach| szatą,~I szczyt nad głową zagasnął wyniosły,~Pobladł i barwę 6008 AlbumP | czasu, w otchłań wieków~Zaglądając - widać w dali~Pośród mętnych 6009 Tatrach| Wlokąc za sobą, jak całun - zagładę.~ ~Wieleż to razy ciebie 6010 NadGleb| Cząstkowym zgonom, pozornym zagładom,~Burzliwej fali ciemnemu 6011 1876 | strasznego anioła:~Niech ślad mój zagładzi na ziemi,~Niech wszystkie 6012 SenGrob| płyńmy jak duchy,~Białe żagle nawiążmy;~Toń tak głucha,


wojow-zagle | zaglu-zmies | zmii-zzyma

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL