Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Wysoko na
skały zrębie
Limba
iglastą koronę
Nad ciemne
zwiesiła głębie,
Gdzie lecą wody spienione.
Samotna rośnie na skale,
Prawie ostatnia już z rodu...
I nie dba, ze wrzące fale
Skałę podmyły u spodu.
Z godności pełną
żałobą
Chyli się ponad urwisko
I widzi w
dole pod sobą
Tłum
świerków rosnących nisko.
Te
łatwo wschodzące karły,
W
ściśniętym krocząc szeregu,
Z dawnych
ją siedzib wyparły
Do krain wiecznego śniegu.
Niech spanoszeni przybysze
Pełzają dalej na nowo!
Ona się w chmurach kołysze -
Ma wolne niebo
nad głową!
Nigdy się
do nich nie zniży,
O życie
walczyć nie będzie -
Wciąż
tylko wznosi się wyżej
Na skał
spadziste krawędzie.
Z pogardą
patrzy u szczytu
Na tryumf rzeszy
poziomej...
Woli samotnie z
błękitu
Upaść
strzaskana przez gromy.
1880
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL