Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Jaki to
chłopiec niedobry!
Tak mnie
wciąż zbywa niegrzecznie,
Muszę
się gniewać na niego,
Gniewać
koniecznie.
Niedawno
wyrwał mi z ręki
Zerwany w polu
bławatek
I przypiął
sobie do piersi
Skradziony
kwiatek.
I jeszcze
żartował ze mnie,
Gdym się
żaliła na psotę,
Bo mówił, że ma coś
więcej
Ukraść ochotę.
Że oczy moje piękniejsze
Niźli ten kwiatek niebieski,
Że chce pić rosę z
bławatków,
A z oczów łezki.
I mówił dalej niegrzeczny,
Że mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyć kogo, doprawdy
Że to nieładnie.
Chciałabym gniewać się bardzo!
-
Nie widzieć
więcej... ach! trudno;
Wiem, że
mnie samej bez niego
Byłoby
nudno.
Ale go
muszę ukarać,
Podstępu
na to użyję:
Będę
umyślnie płakała,
Niech
łezki pije!
29 czerwiec 1868
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL