- PUBLICZNOSC I POECI [1876]
Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Ach, powiedz,
powiedz! jaki Bóg
W nadziemskie
ubrał cię szaty,
Abyś w
piękności zbrojna łuk
Zburzyła
promienne światy?
Ach, wobec
ciebie nie ma nic!
Ty łamiesz
prawa odwieczne,
I przed
jasnością twoich lic
Promienie
gasną słoneczne.
Niebiosa,
ziemia, błękit wód, -
Wszystko
przepada i ginie,
Gdy ty w
piękności zbrojna cud
Stajesz na
światów ruinie.
Olśniewasz
wszystkie światy trzy
Białością
swojego łona,
Rozkoszy
dreszczem ziemia drży,
Kiedy
obnażysz ramiona.
Z ust twoich
pijąc słodycz róż,
Z pragnienia
umrzeć by trzeba,
Ich ogień
wstrząsa światem dusz
I pali
najwyższe nieba.
A któż z
śmiertelnych może znieść
Twą piękność
w całym rozkwicie?
Kto może
oddać tobie cześć
I jeszcze
zachować życie?
Kto może
myślą pieścić skroń,
Twych
włosów bawić się splotem,
Kto pić namiętną może
woń
I jeszcze nie
umrzeć potem?
Tak jak konwalii
biały kwiat
Usycha na twoim
łonie,
Tak każdy
zginąć byłby rad
Z uśmiechem
szczęścia przy zgonie.
Lecz widząc
ciebie, odejść znów
W samotne ziemi
obszary...
Na te
męczarnie nie ma słów,
I nie ma
straszniejszej kary!
Więc
powiedz, powiedz! jaki Bóg
Zrobił
cię światów królową?...
Bo ja chcę
umrzeć u twych nóg,
Byś mnie
wskrzesiła na nowo!
l styczeń 1870
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL