Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
serca 4
serce 7
sercu 2
sie 87
siebie 2
siedziala 1
sieka 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
167 i
87 sie
84 na
76 w
70 z
Juliusz Slowacki
Ojciec Zadzumionych

IntraText - Concordances

sie

   Part
1 1| z Egiptu do Syrii dostać się nie mogą. Podróżując na 2 1| ale miecz baszy zdawał się wisieć w błękitnym niebie 3 1| widać było głębokie poddanie się ludzi wolnych pod prawo 4 1| człowiekiem. Pan Steble, tak się nazywał ów lekarz, emigrant 5 1| uniesieniem rozpowiada, starał się natychmiast mój pobyt pod 6 1| podróżnéj gromadki; a jak się późniéj dowiedziałem, rączki 7 1| nie zabrakło. Rozłożywszy się pod namiotem przywykać zacząłem 8 1| Śródziemnego roztrącała się o piasek i smutnym gwarem 9 1| następującéj powieści; a pokażą się mu we właściwszym świetle, 10 1| gruchnęła w nocy i polała się deszczem piorunów na mój 11 1| i deszczu namiot chwiał się nade mną i zaczerwieniony 12 1| zaczerwieniony od piorunów, wydawał się ognistym i strzegącym łoża 13 1| wilgotny knot na nowo zapalić się nie chciał. Próżne tu byłyby 14 1| zaledwo nitka wody sączyła się po piaskowym korycie, nabrzmiała 15 1| prosto biegła roztoczyć się po dolinie, na któréj stały 16 1| nie mogłem jednak udać się do bliskiego miasteczka, 17 1| siłami wytrzymać, ocalić się lub zginąć, pod okiem ludzi, 18 1| pod okiem ludzi, którzy się mnie i rzeczy moich dotknąć 19 1| i nie śmieli. Wyjaśniło się na koniec niebo, a ja, nauczony 20 1| chwile spokojne, gdzie budząc się, przez roztworzone płótno 21 1| uklękły przede mną i podniosły się z pielgrzymem zadumanym, 22 1| ku wschodowi, obróciłem się na siodle, aby raz jeszcze 23 1| na wzgórzu i zdawało mi się, że sam wyszedł na miejsce 24 1| czarne i puste. - Odwróciłem się od téj rzeczy, co miała 25 1| mnie. A wkrótce zaczęły się pokazywać na piasku lilije 26 1| lilije białe, zwiastując, że się zbliżam do żyźniéjszéj krainy; 27 1| Chrystus do uczniów swoich, aby się nie troszczyli o jutro i 28 1| wymówione głosem, który zaledwo się tak rozchodzi, jak kręgi 29 2| Trzy razy księżyc odmienił się złoty,~Jak na tym piasku 30 2| na piasku pagórki~Karmić się chwastem nadmorskich ajerów;~ 31 2| A wieczór - wszystkie tu się kładły wiankiem,~Tu, gdzie 32 2| kładły wiankiem,~Tu, gdzie się ogień już dawno nie pali.~ 33 2| mogiła~Promienistemu słońcu się odśmiecha,~Wszystko tam 34 2| niewiadoma ta boleść nikomu,~Jaka się w moim sercu dziś zamyka!~ 35 2| wracam ze zdrowiem,~Pytać się będą. - Cóż ja im odpowiem?!~ ~ 36 2| piasku.~Wielbłądy moje cicho się pokładły;~Dziecko, jak mały 37 2| i wodą z potoku,~Śmiejąc się, lekko trysnęła na braci. -~ 38 2| wypiwszy ze dzbana,~Powalił się tu jak palma złamana.~Przybiegłem - 39 2| Krzyknąłem wściekły: "Niech się nikt nie waży!"~Porwałem 40 2| śmierci najstarszego syna~Oczy się moje do snu nie zawarły,~ 41 2| splamione chmurą:~A mnie się zdało wtenczas, nie wiém 42 2| moich trojga dzieci:~Tak mi się mgliste zdawało i grube~ 43 2| doleci~Do Pana Boga, co się zakrył chmurą.~ ~I tak dni 44 2| spostrzegłem.~On do tamtego stawał się podobny;~Stawał się jak 45 2| stawał się podobny;~Stawał się jak mój trup pierworodzony~ 46 2| głośno:~"Oby nie umarł! lub się był nie rodził!" -~A tam 47 2| Boga oszukamy w niebie,~Że się ten bałwan zarazy przewali. -~ 48 2| Skonał i skościał, i stał się jak kamień.~A tak okropnie 49 2| trawie,~Jak pracowity snując się pajączek.~Patrz! i ten pas 50 2| pamięci i mocy,~Położyłem się i zasnąłem w nocy.~I we 51 2| Przyszły za ręce trzymając się obie;~I pozdrowiwszy mię 52 2| cicho, z wolna, schylały się nisko~Nad matki łożem, nad 53 2| ręce położyły sine!~Budzę się z krzykiem i umarłą dziatwę~ 54 2| po kobiercu,~Rzuciła mi się rączkami na szyję;~I przekonałem 55 2| na szyję;~I przekonałem się, że Hatfe żyje,~Słysząc 56 2| Lecz na co z boleścią się szerzyć?~I te mi dziecko 57 2| usteczka~Jak młoda róża, kiedy się rozchyla. -~I tak umarła 58 2| ta moja dzieweczka,~Że mi się serce rozdarło na ćwierci -~ 59 2| z drewna.~Dziecina stała się blada i rzewna;~Bo mleko 60 2| grobie! -~Ona inaczéj wydaje się tobie,~Może złocista, jasna 61 2| Śpiewającegom słyszał muezina:~Jakby się nad mym ulitował losem,~ 62 2| poczerniały, zwiędły~I podarły się, i lekko napięte,~Były jak 63 2| wróbelków krocie,~Co zlatywały się tutaj o brzasku~Jeść okruszyny 64 2| brzasku~Jeść okruszyny i kąpać się w piasku;~Odkąd mi dzieci 65 2| ubywać,~Po żer przestały się wszystkie zlatywać.~Czy 66 2| już zaczęło morze~I słońca się krąg pochował ponury,~I 67 2| gęste sieką deszcze,~Jak się rozciąga, jak głucho szeleszcze,~ 68 2| jak głucho szeleszcze,~Jak się nade mną w ciemności kołysze~ 69 2| ciemności kołysze~I od piorunów się cały czerwieni,~Podobny 70 2| szatańskim z płomieni.~Zdawało mi się za burzy łoskotem,~Żem słyszał 71 2| oboje razem -~Rzuciliśmy się, gdzie robaczek lichy...~ 72 2| bardzo cichy,~To tak wydawał się obojgu głośny~I tak rozdarty, 73 2| do Szecha kaplicy,~Gdzie się nam trupia otwierała brama,~ 74 2| smutne twarze.~Widziałem, jak się każdy z nich zadziwiał;~ 75 2| zadziwiał;~Bo nachyliłem się był i posiwiał.~A żona moja 76 2| tknęła połowy,~Nad piersiami się uderzywszy zbladła~I zachwiała 77 2| uderzywszy zbladła~I zachwiała się z jękiem - i upadła.~A ja 78 2| martwy na ziemię.~I obudziłem się - na dni czterdzieści...~ ~ 79 2| wzięły mi żonę.~ ~I znów się łono piaskowe otwarło,~Gdzie 80 2| płóciennéj nory~Schować się w cieniu jak nocne potwory.~ 81 2| widzieli na stepie.~Stałem się jako zdziecinniali - starzy -~ 82 2| płacze trupojady.~Stałem się wreszcie jak wąż, gdy ochłodnie.~ 83 2| pamiątek, omamień.~Stałem się twardy i zimny jak kamień.~ 84 2| litośną,~Że rozpłakałem się jak dziecko głośno.~ ~I 85 2| na nie, dotknij! Nie bój się zarazy,~Nie bój się śmierci, 86 2| bój się zarazy,~Nie bój się śmierci, co dotknięciem 87 2| wiem że te płótna~Straszne się muszą obcym ludziom zdawać.~


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License