Part
1 1| Zrazu pojąć nie mogłem, jak miejsce puste, bez żadnego
2 1| pobyt pod otwartym niebem jak najwygodniéjszym uczynić;
3 1| naszéj podróżnéj gromadki; a jak się późniéj dowiedziałem,
4 1| zaledwo się tak rozchodzi, jak kręgi na wodzie po rzuconym
5 2| księżyc odmienił się złoty,~Jak na tym piasku rozbiłem namioty.~
6 2| cicho się pokładły;~Dziecko, jak mały aniołek w obrazku,~
7 2| dzbankiem na głowie, prościutka jak trzcina.~Przyszła do ognia
8 2| wodę zapłaci,~Bo chcę pić jak pies, bo ogień mam w łonie".~
9 2| ze dzbana,~Powalił się tu jak palma złamana.~Przybiegłem -
10 2| zawarły,~A nie słyszałem, jak obie umarły.~I nawet matka
11 2| spała.~Rankiem obiedwie sine jak żelazo,~Dwie moje córki
12 2| nas! - i bez powrotu!...~A jak dorosłym przystoi dziewicom,~
13 2| się podobny;~Stawał się jak mój trup pierworodzony~Z
14 2| nie zatrzéć!~I nie wiem, jak ten sam miesiąc mógł patrzéć?~
15 2| Skonał i skościał, i stał się jak kamień.~A tak okropnie po
16 2| cedru biegała po trawie,~Jak pracowity snując się pajączek.~
17 2| była domu mego panią!~Ona jak jaśni anieli obrońcę~Najmniéjsze
18 2| Hatfe! moja Hatfe!"~Przyszła jak ptaszek cicho po kobiercu,~
19 2| wtenczas czerwone usteczka~Jak młoda róża, kiedy się rozchyla. -~
20 2| ćwierci -~A piękna była jak anioł - po śmierci!~ ~Przyszli
21 2| białą...~I tu - bogdajby jak ja nie umarli! -~Tu ją pod
22 2| się, i lekko napięte,~Były jak próchna z ludzkich trumien
23 2| widzę, i słyszę,~Słyszę, jak namiot gęste sieką deszcze,~
24 2| namiot gęste sieką deszcze,~Jak się rozciąga, jak głucho
25 2| deszcze,~Jak się rozciąga, jak głucho szeleszcze,~Jak się
26 2| jak głucho szeleszcze,~Jak się nade mną w ciemności
27 2| przerażeniem rozmyślałem w sobie,~Jak moim dzieciom takiéj nocy
28 2| żałoby!~Umarło - z takiéj jak tamte choroby.~I poszło
29 2| tam, gdzie teraz świeci~Jak jaka skrawa pożaru pochodnia. -~
30 2| smutne twarze.~Widziałem, jak się każdy z nich zadziwiał;~
31 2| od niespań i troski~Była jak bursztyn albo żółte woski;~
32 2| pełne takiéj błyskawicy,~Jak ci, co wyjdą na słońce z
33 2| brzemię~Upadłem przy niéj jak martwy na ziemię.~I obudziłem
34 2| nory~Schować się w cieniu jak nocne potwory.~Ani ja słońca
35 2| trumnami... i słuchałem blady,~Jak nad trupami płacze trupojady.~
36 2| trupojady.~Stałem się wreszcie jak wąż, gdy ochłodnie.~I przechodziły
37 2| Stałem się twardy i zimny jak kamień.~I raz - ach, boska
38 2| litośną,~Że rozpłakałem się jak dziecko głośno.~ ~I tak
39 2| wiedzą!~Czyż nie są teraz jak męki obrazy?~Patrz na nie,
|