Part
1 1| następnego poematu potrzeba mi nieodbicie powiedzieć kilka
2 1| białéj i srebrnéj mące, aby mi na chlebie européjskim nie
3 1| którego brzegów pozwalano mi chodzić wziąwszy z sobą
4 1| bezsennego cherubinem... Wicher mi zagasił światło, a wilgotny
5 1| wielu innych, opowiadał mi o swoich dawnych panach
6 1| płótna księżycem, śpiewał mi strofy z poematów arabskich,
7 1| go na wzgórzu i zdawało mi się, że sam wyszedł na miejsce
8 1| powiewał za mną, pokazując mi swoje łono czarne i puste. -
9 1| całkowicie zmyśloną: opowiadał mi ją doktor Steble, któremu
10 2| Maleńkie dziecko karmiła mi żona,~Prócz tego dziecka,
11 2| pełnéj boleści~Naznaczono mi nowych dni czterdzieści.~ ~
12 2| moich trojga dzieci:~Tak mi się mgliste zdawało i grube~
13 2| żeby wziąwszy troje~Bóg mi chciał zabrać wszystkie
14 2| rzuciłem straży -~Poniosło mi go czarnych dwóch grabarzy,~
15 2| od téj boleści~Naznaczono mi nowych dni czterdzieści.~ ~
16 2| powszedni.~I pod oczyma mi konał mój średni,~Najmniéj
17 2| przyszle po nie:~Dziecko mi weźmie - żonę - a po żonie~
18 2| cicho po kobiercu,~Rzuciła mi się rączkami na szyję;~I
19 2| boleścią się szerzyć?~I te mi dziecko sroga śmierć wydarła!~
20 2| sroga śmierć wydarła!~I ta mi córka na rękach umarła!~
21 2| umarła ta moja dzieweczka,~Że mi się serce rozdarło na ćwierci -~
22 2| nieborakiem~Strażnicy; przyszli mi wydrzeć to ciało.~I nieostrożni
23 2| wielkość Boga.~O! bądźże mi Ty pochwalony, Alla!~Szumem
24 2| wywraca,~Zarazą, która dzieci mi wytraca~I bierze syny z
25 2| kąpać się w piasku;~Odkąd mi dzieci zaczęło ubywać,~Po
26 2| spostrzegłem to - i było mi smutno.~Po córce w pięć
27 2| szatańskim z płomieni.~Zdawało mi się za burzy łoskotem,~Żem
28 2| moje ostatnie!!!~Śmierć mi go czarna wzięła nielitośnie.~
29 2| nielitośnie.~I już nie wróci! ani mi urośnie!~Ani go kiedy mój
30 2| tak, nie inaczéj -~Ubyłoby mi z serca pół rozpaczy.~A
31 2| Przed samą śmiercią wyznała mi matka,~Że chciała z grobu
32 2| ukradzione,~Zabiły matkę i wzięły mi żonę.~ ~I znów się łono
33 2| sine i okropne Iica,~Które mi wzięła zarazy martwica.~
34 2| ochłodnie.~I przechodziły mi dnie i tygodnie~Bez żadnych
35 2| o Boże wiekuisty, świeć mi!...)~Do tego piasku zatykałem
36 2| z dziećmi.~Ach, pomóż ty mi je zerwać - sam jestem!~
37 2| próżnych,~I nie zostało mi nic - oprócz Boga;~I tam
|