Part
1 1| zobaczy przez łzy ludzkie. Co do mnie, przywykać zacząłem
2 1| Odwróciłem się od téj rzeczy, co miała serce rozdarte po
3 2| Dziewięć dromaderów~Chodziło co dnia na piasku pagórki~Karmić
4 2| pacierz doleci~Do Pana Boga, co się zakrył chmurą.~ ~I tak
5 2| rodziców pamięci~Z twarzą, co woła: "Jesteście przeklęci!" -~ ~
6 2| uderzyć -~Córka!!! - Lecz na co z boleścią się szerzyć?~
7 2| matki zaczęło wysychać,~I co dnia było płacz w kołysce
8 2| tylko - dla mnie płacze,~Co dnia, gdy przyszła wieczorna
9 2| pochwalony, Alla!~Szumem pożaru, co miasta zapala,~Trzęsieniem
10 2| zapala,~Trzęsieniem ziemi, co grody wywraca,~Zarazą, która
11 2| jesteś wielki!~Wszystko, co miało tylko twarz człowieka,~
12 2| nawet tych wróbelków krocie,~Co zlatywały się tutaj o brzasku~
13 2| wschodziło w upały czerwono,~Co dnia tonęło tam, gdzie teraz
14 2| bezdzietnym było - i tak co dnia -~Cisza ogromna namiot
15 2| takiéj błyskawicy,~Jak ci, co wyjdą na słońce z ciemnicy.~
16 2| czy będziecie wierzyć?~Ja, co me wszystkie całowałem trupy,~
17 2| wychodziłem zdrowy;~Żona, co nawet nie tknęła połowy,~
18 2| Patrzaj! - obrazek ten, co trzymał w rączkach,~Te włoski
19 2| natrafiłem losem~Na głos, co moich był dzieciątek głosem.~
20 2| zarazy,~Nie bój się śmierci, co dotknięciem sinem...~Wszak
21 2| moich widziałem ośmioro!~I co dnia patrząc na tak konające,~
|