| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] serduszko 1 siadal 1 siadzcie 1 sie 76 siebie 5 siedlisko 1 siedzac 1 | Frequency [« »] ----- 135 i 105 w 76 sie 73 z 69 na 65 nie | Kazimierz Brodzinski Wieslaw IntraText - Concordances sie |
Part
1 I| Nie mam z chudobą poufać się komu,~Ty prawą ręką jesteś 2 I| Jeśli, daj Boże! córka się uchowa -~Ma lat dwanaście, 3 I| drugą, litościwy Boże!~Oko się za nią przepłakać: nie może;~ 4 I| ku obronie bieżą,~Razem się wojsko ciśnie za grabieżą;~ 5 I| chatce".~Tu Bronisława zalała się łzami.~Rade łzy płyną za 6 I| komu naznaczony,~Próżno się troskać; Bóg siedząc wysoko~ 7 I| wyjdź o świcie, a chroń się przygody,~Bo zawsze wiele 8 II| wonny wieczór uśmiechał się ziemi,~Gdy wracał Wiesław 9 II| przydrożnej wioski rozlega się granie,~Słychać wesołe pląsy 10 II| dobry Bóg darzy.~Napatrzycie się krakowskim dziewojom,~Wymyślnym 11 II| najpierwsza uroda,~Wstydzi się, wstydzi, jednak przed nim 12 II| pląsach rękę mu podaje;~Za nim się w koło młodzieńcy zebrali,~ 13 II| podkówki ze stali.~Wiesław się za pas ujął ręką prawą,~ 14 II| Ojcom za stołem skłonił się przystojnie.~Halina pląsa 15 II| w szumnym lesie,~Gałązek się czepia,~Aż dognany piórka 16 II| Grajcie skrzypki! bo się smucę~W opłakanym stanie,~ 17 II| konikami ja powrócę,~Serce się zostanie".~ ~Dłoń mu podała, 18 II| Wiesław staroście i matkom się kłania,~Słychać wokoło pokątne 19 II| pokątne szemrania.~ ~Długo się Wiesław gościnnie weselił,~ 20 II| Wiesław gościnnie weselił,~Już się też dzionek nad górami bielił,~ 21 III| Wiesław i lasem, i polem,~Ale się ostać nie może przed bólem,~ 22 III| i wiążą u płotu,~Cieszą się wszyscy z prędkiego powrotu,~ 23 III| tak i prawdę gadał;~Ale się wszystkim dziwno wydawało,~ 24 III| Powiedz nam - mówi - co tobie się stało,~Że smutny siedzisz 25 III| Nigdy młodemu skrytość się nie godzi".~ ~On spuścił 26 III| On spuścił oczy, wstydem się zapłonił,~Stanisławowi do 27 III| zapłonił,~Stanisławowi do nóg się ukłonił~I zaczął mówić słowy 28 III| ten przed nędzą nigdzie się nie schroni,~Kogo przekleństwo 29 III| Tu Bronisława zalała się łzami,~Bronika - patrzy 30 III| Chcesz na przygody puszczać się po świecie,~Chcesz mię opuścić 31 III| niebaczną wziąłeś przed się drogę,~Ja cię przeżegnać, 32 III| sam milczący siedział,~Gdy się namyślił, tak mądrze powiedział:~" 33 III| troskach życie trawi,~Czym się lat wiele utroska, ubawi,~ 34 III| rady,~Może sam z tobą uda się na zwiady,~Może się wszystko 35 III| uda się na zwiady,~Może się wszystko inaczej wyświeci,~ 36 IV| obcych błoni,~Ojcu, matce się pokłoni;~Zerwie panna swoje 37 IV| sroka na jaworze~Panna stroi się w komorze.~ ~Otwierajcież! 38 IV| Skrzypła zapora, otwarła się chatka,~Wszedł Jan sędziwy, 39 IV| stydliwej Halinie:~"Niech się roznieci ogień na kominie,~ 40 IV| Tak dusza wiernie wyda się w napoju.~Pszczółki na ziemi 41 IV| gospodarna pszczoła,~Gdy się sad bieli i wonnieją zioła,~ 42 IV| za gajem pogodna~Kryjąc się błyszczy rumieńcem Halina.~ 43 IV| bojaźni nieba;~Sprawiał się godnie, że go synem zowią~ 44 IV| schludnych stajenkach bydełko się chowa,~A [w] cztery konie 45 IV| do was przychodzę;~Poznał się Wiesław z Haliną na drodze,~ 46 IV| lepiej, kiedy nie znają się młodzi,~Za wcześnie już 47 IV| młodzi,~Za wcześnie już się u celu być mienią,~Raz pochwaleni - 48 IV| Młodemu wszystko zarówno się zdaje,~Bo jak na wiosnę 49 IV| pędzi potok w biegu,~Pieni się, szumi i wylewa z brzegu,~ 50 IV| jak dobytek zbierać,~Jak się na przyszłość niepewną obzierać.~ 51 IV| źrenicy młodziana,~Potem się nisko skłonił do nóg Jana,~ 52 IV| skłonił do nóg Jana,~Skłonił się matce, milcząc pełen sromu;~ 53 IV| Kwiaty zroszone błyszczą się nadzieją,~A razem słońce 54 IV| odnieście rodziny:~ ~Gdy się los zawziął na polską Koronę,~ 55 IV| Starce i matki pokryły się w lasy;~Ale i w lesie zajęły 56 IV| lasy;~Ale i w lesie zajęły się sosny:~Byłci to widok straszny 57 IV| Na milę wielka rozciągła się łona;~Dzieci i matki błądziły 58 IV| przepłakała życie".~ ~Tak się ścisnęły lejąc łzy obficie.~ 59 IV| bacznie radość chowa;~Wykraść się chciały niecierpliwe słowa,~ 60 IV| Na twarzy tylko wesele się kryśli.~Chciał mówić Wiesław, 61 IV| Ważne mi, ważne zwiastują się rzeczy,~Jest Bóg, co ludzkie 62 IV| Bo wszyscy w drogę wybrać się musiemy.~Szczęścia spólnego 63 V| koło.~Dziwnie Haliny twarz się uwesela,~Swawolna, więcej 64 V| Swawolna, więcej mówić się ośmiela.~Przebyli kładki 65 V| Z błoni pastusze ozwały się śpiewy,~Które jej bardzo 66 V| których dym kręty ku niebu się wije.~A stary kościół z 67 V| wszystkie poglądają strony,~Jan się zapytał na laskę schylony:~" 68 V| laskę schylony:~"Jak ci się zdaje to nasze siedlisko?~ 69 V| wielkie zadumienie,~Błogie się w serce cisnęło spomnienie.~ 70 V| niech wyzionę duszę!~Tu się bawiałam, tu zbierałam kwiatki.~ 71 V| dawniej stało,~Nie tak, jak mi się w pamięci zjawiało".~ ~Tu 72 V| rzecze - na kolana padaj,~Tu się nie pytaj, ale dzięki składaj,~ 73 V| zdrowiu zachował.~Wzmogli się znowu po niszczącym boju~ 74 V| było,~Patrzy Halina, co się odmieniło.~Tak spodziewanych 75 V| szczęśliwą ucieszył.~ ~Jak się witała rodzina złączona,~ 76 V| dzięki, odpowiedzi,~Jako się zbiegli ciekawi sąsiedzi,~