| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myslami 1 myslec 1 mysli 7 na 69 nachylil 1 nad 9 nadrozne 1 | Frequency [« »] 105 w 76 sie 73 z 69 na 65 nie 40 a 39 do | Kazimierz Brodzinski Wieslaw IntraText - Concordances na |
Part
1 I| Czterysta złotych ułożył na ławie~I tak powiada: "Zgarniej 2 I| do pary.~Syn mój jedyny na wojnie zabity,~Mnie schyla 3 I| za szyję~I wstyd rumiany na jej piersi kryje,~Lecz pusty 4 I| Lecz pusty uśmiech zwraca na Wiesława.~A dalij smutna 5 I| ja czasy~Chodziłam za nią na wioski i lasy;~Ale jak kamień 6 I| dziecięcia nigdy nie zobaczę.~Na świat szeroki próżno rzucać 7 I| utracone dziecię~Podobnie kędyś na szerokim świecie~Litość 8 I| ma oko,~Wszakci On ojcem na wieki i wszędzie,~Co pod 9 II| widzę, żeście młodzi".~ ~Na to Halina przystępuje młoda,~ 10 II| uśmiech jakowyś uroczy~Zwrócił na siebie wędrownika oczy;~ 11 II| Halinie.~ ~Wchodzi do izby na wesołe tany~Z kubkiem od 12 II| której wdzięk uroczy~Zwrócił na siebie wędrownika oczy;~ 13 II| siebie wędrownika oczy;~Na przód wychodzi, przed muzyką 14 II| drzymiący zakończył granie.~ ~Na to Halina, zapłoniona cała,~ 15 III| Czemużem w domu nie został na wieki,~Wdzięczen łask tylu 16 III| wieści spada wyrok boski.~Na mojej drodze pośród jednej 17 III| oczyma,~Ciekawość tylko na jej ustach trzyma~Uśmiech 18 III| za szyję~I łzy niewinne na jej łonie kryje.~ ~Stanisław 19 III| starość gniecie,~Chcesz na przygody puszczać się po 20 III| twarz kryjąc stał kornie na boku.~Jan z Stanisławom 21 III| najmilsza niewola.~Tak i na wiosnę ptak okrąża pola,~ 22 III| Za nic już wszystko, gdy na całe życie~Wolną mu teraz 23 III| sam niechaj stanowi!"~ ~Na to Stanisław: "Mądrze wy 24 III| Może sam z tobą uda się na zwiady,~Może się wszystko 25 IV| Jan z tęsknym Wiesławom na zwiady,~Wiesław daleko przed 26 IV| Kwitnie rozmaryn i ruta,~Na okienku wianek leży,~Jest 27 IV| dziewczyny;~Zielona ruto na grzędzie!~Nikt cię polewać 28 IV| pomoc Boga.~Skrzeczy sroka na jaworze~Panna stroi się 29 IV| Niech się roznieci ogień na kominie,~Niech będzie rychło 30 IV| się w napoju.~Pszczółki na ziemi pierwsze gospodynie,~ 31 IV| ludzkim narodzie.~A jak na wiosnę gospodarna pszczoła,~ 32 IV| oznacza".~ ~Podała matka kubek na te słowa;~Poszła do serca 33 IV| skojarzył,~Starostą bywał na każdym weselu~I chrzestnym 34 IV| Halino! jak tobie słodyczy~Na całe życie serce moje życzy".~ 35 IV| życie serce moje życzy".~Na to Halina pytającym okiem~ 36 IV| Halina pytającym okiem~Patrzy na matkę; odwrócona bokiem,~ 37 IV| Białe odzienie zarzuca na głowę,~Tak zasłoniona wypełnia 38 IV| Szczęście więc starsi muszą mieć na pieczy,~Wszystko przewidzieć, 39 IV| pogadać,~A z resztą ufność na Bogu zakładać.~Poczciwych 40 IV| Poznał się Wiesław z Haliną na drodze,~Jak pewno wiecie - 41 IV| serce w jej sercu zostawił.~Na to Stanisław rzekł mu słowem 42 IV| zarówno się zdaje,~Bo jak na wiosnę pędzi potok w biegu,~ 43 IV| dobytek zbierać,~Jak się na przyszłość niepewną obzierać.~ 44 IV| Bacznie Halina, stojąca na boku,~Śledziła prawdy w 45 IV| także łzy wytrysły.~Jako na wiosnę nad brzegami Wisły,~ 46 IV| zroniły dzieci,~Jan z matką na nie podglądali z boku;~Miła 47 IV| oświadczenie:~ ~"Jest Bóg widzący na niebieskim dworze,~Doświadcza 48 IV| teraz zabłysło mieszkanie.~Na stan jej niski wysoka jagoda,~ 49 IV| rodziny:~ ~Gdy się los zawziął na polską Koronę,~Szedł mój 50 IV| Koronę,~Szedł mój mąż z kosą na spoiną obronę~I już nie 51 IV| ostatnia gorzała uchrona;~Na milę wielka rozciągła się 52 IV| błądziły tłumami.~Przy drodze na to patrzyłam ze łzami,~Aże 53 IV| matka niegdyś, pamiętna na Boga,~Wzięłam sierotę, choć 54 IV| Obiedwie teraz pracujem na siebie,~W jednych żyjemy 55 IV| dochówek.~Brzmią tu wesela na każde odpusty;~Lecz to nie 56 IV| niej, nie dla niej zapusty,~Na których pannom kupują pierścienie;~ 57 IV| Halina samą nie zostawi".~ ~Na to Halinie łza z oczu wytryska,~ 58 IV| pełną była ważnych myśli;~Na twarzy tylko wesele się 59 IV| Bóg, co ludzkie sprawy ma na pieczy.~Chwała mu wieczna! - 60 V| bardzo do serca trafiły;~Tak na weselu nucił Wiesław miły.~ 61 V| od kościelnej wieży~Dzwon na modlitwę głos po rosie szerzy;~ 62 V| Pobożnie wszyscy padli na kolana,~A twarz Haliny od 63 V| jej zronił.~ ~A idąc dalej na zgórku stanęli.~Już tylko 64 V| swawolne pachołki~Spędzają na most i krówki, i wołki.~ ~ 65 V| pokoleniom głosi.~Gdy tak na wszystkie poglądają strony,~ 66 V| strony,~Jan się zapytał na laskę schylony:~"Jak ci 67 V| zabawka.~Tu już Halina pada na kolana,~W dłonie uderza 68 V| jedyna?~Jeśli już w grobie, na grób jej pójść muszę,~Tu 69 V| Tu najprzód - rzecze - na kolana padaj,~Tu się nie