Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
lubisz 4
lubo 5
ludem 2
ludmir 413
ludmira 14
ludmirem 1
ludmirowi 1
Frequency    [«  »]
-----
528 nie
459 sie
413 ludmir
349 i
305 w
288 to
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

ludmir

    Akt, Scena
1 Osob | PIERWSZEGO MAŁŻEŃSTWA~JANUSZ~LUDMIR~WIKTOR~LOKAJ~RZECZ DZIEJE 2 1, 1 | SCENA PIERWSZA~Ludmir, Wiktor.~Obadwa w dreliszkowych 3 1, 1 | tłumaczki na plecach. - Ludmir wchodzi na scenę, oglądając 4 1, 1 | dokąd! - Ja dalej nie idę.~LUDMIR~Jeszcze tylko kilka kroków, 5 1, 1 | na ziemi koło tłumoczka, Ludmir chodzi nucąc) Kto dobrze 6 1, 1 | Śpiewaj sobie, śpiewaj!~LUDMIR~Cóż mam robić?~WIKTOR~Nie 7 1, 1 | Nie słyszałeś, com mówił?~LUDMIR~Słyszałem.~WIKTOR~Ja to 8 1, 1 | Ja to do ciebie mówiłem.~LUDMIR~Wiem.~WIKTOR~Przeklęta flegma!~ 9 1, 1 | WIKTOR~Przeklęta flegma!~LUDMIR~Nie flegma, ale cierpliwość. - 10 1, 1 | ja? - A to mi się podoba!~LUDMIR~Chwała Bogu, że ci się coś 11 1, 1 | chcesz, a ja wiem, co zrobię.~LUDMIR~Na przykład?~WIKTOR~Pójdę, 12 1, 1 | WIKTOR~Pójdę, najmę wózek...~LUDMIR~Z końmi czy bez koni?~WIKTOR~ 13 1, 1 | stamtąd pocztą wracam do domu.~LUDMIR~A potem?~WIKTOR~coraz niecierpliwiej~ 14 1, 1 | wielkimi literami napiszę...~LUDMIR~Wyrysuj lepiej, bo piszesz 15 1, 1 | wyrysuję łokciowymi literami...~LUDMIR~Gotyckimi zapewne, z różnymi...~ 16 1, 1 | stworzeniami nazwanymi poety.~LUDMIR~A ten łokciowy - wszak łokciowy?~ 17 1, 1 | łokciowy?~WIKTOR~Sążniowy.~LUDMIR~Sążniowy, wyrysowany napis?~ 18 1, 1 | dzieci, wnuków, prawnuków.~LUDMIR~Więc chcesz się żenić?~WIKTOR~ 19 1, 1 | żenić?~WIKTOR~Być może.~LUDMIR~Bo przecie nie zechcesz 20 1, 1 | obrazów, do moich ołówków.~LUDMIR~śpiewa~Niemądry, kto śród 21 1, 1 | co ja się włóczę za tobą?~LUDMIR~Twoja teka, napełniona rysunkami, 22 1, 1 | dnie całe jak syrena...~LUDMIR~Tylko nie - "z Dniestru", 23 1, 1 | rozprawiającego organistę.~LUDMIR~Ach, organista, organista! 24 1, 1 | pokazać salceson i wino.~LUDMIR~Aha! otóż i słowo zagadki - 25 1, 1 | mój kochany Ludmirze...~LUDMIR~Oho! "kochany Ludmirze". - 26 1, 1 | szukasz między prostym ludem?~LUDMIR~Prostego rozumu.~WIKTOR~ 27 1, 1 | Piją i po pijanemu bają.~LUDMIR~Jedz jeszcze, jedz, kochany 28 1, 1 | opisania?~WIKTOR~Szkoda pióra!~LUDMIR~Ach, kiedy też już zejdziemy 29 1, 1 | WIKTOR~Dlaczego nie będę pić?~LUDMIR~wypiwszy~Myślałem, że nie 30 1, 1 | wzburzoną.~WIKTOR~Dolejże!~LUDMIR~Jak te Van-Dyki piją! - 31 1, 1 | WIKTOR~Dopieroś wypił,~LUDMIR~Otóż... coś miałem mówić... ( 32 1, 1 | uwieść jakimiś zamkami.~LUDMIR~Po części prawda... ale 33 1, 1 | WIKTOR~Jakbym tam już był,~LUDMIR~Może uda nam się spotkać 34 1, 1 | WIKTOR~Z co za Szandorem?~LUDMIR~No, z Szandorem, romantycznym 35 1, 1 | ciekawym poznać pana Szandora.~LUDMIR~Przekonasz się, że jest 36 1, 1 | włóczyć się dla jego rycin!~LUDMIR~z udanym zachwyceniem~Patrz, 37 1, 1 | ładnie pada na te świerki...~LUDMIR~klękając~Mam ci służyć za 38 1, 1 | mnie chcesz zbałamucić.~LUDMIR~z udanym zachwyceniem~To 39 1, 1 | chcesz, ja wracam do domu.~LUDMIR~prosząc~Wiktorze, zostań.~ 40 1, 1 | zostań.~WIKTOR~Nie mogę.~LUDMIR~Wiktorku.~WIKTOR~Ledwie 41 1, 1 | Ledwie postąpić zdołam.~LUDMIR~Wiktoreczku! Van-Dyku! Rubensie!~ 42 1, 1 | WIKTOR~Daremne gadanie.~LUDMIR~wstając~Niechże cię kaci 43 1, 1 | wykończone?~WIKTOR~Ja bazgracz?~LUDMIR~Nie, nie. - Ty wiesz, że 44 1, 1 | Salvator Rosa - co ten plecie!~LUDMIR~Będą rysunki?~WIKTOR~Będą, 45 1, 1 | WIKTOR~Będą, będą. Adieu!~LUDMIR~Bywajże zdrów, najupartszy 46 1, 1 | odchodząc~Dobrze, dobrze.~LUDMIR~wołając za nim~A organiście 47 1, 2 | SCENA DRUGA~LUDMIR~sam~Poszedł - szkoda! Za 48 1, 3 | TRZECIA~Szambelanowa, Janusz, Ludmir.~JANUSZ~Helena kocha mnie, 49 1, 3 | jakiej daleko poszukać.~LUDMIR~na stronie~Ten, widzę, chce 50 1, 3 | dzień. C`est une misere!~LUDMIR~na stronie~Ho, ho! tu 51 1, 3 | SZAMBELANOWA~Zdałoby się,~LUDMIR~na stronie~Romansowa! Co 52 1, 3 | nie zaszkodziłyby wcale.~LUDMIR~na stronie~Jaromir, Alp, 53 1, 4 | SCENA CZWARTA~Ludmir~sam~O, Boże! czymże zasłużyłem 54 1, 11| stoliku, z książką w ręku, Ludmir w środku w głebi śpi, na 55 1, 11| poprawiają swoje ubiory.~LUDMIR~ziewa głośno i przeciągając 56 1, 11| Bóg ma w swojej opiece!~LUDMIR~Grześku! Jaśku! a co? Wy 57 1, 11| wstają i kłaniają się nisko. Ludmir przeciera oczy, wstając 58 1, 11| się~Najjaśniejszy panie!~LUDMIR~A państwo sy drwicie ze 59 1, 11| rozkazać, najjaśniejszy panie?~LUDMIR~Ta bójcie się Boga, ja nie 60 1, 11| odurzył waszą sułtańską mość.~LUDMIR~Przepraszam pana, ja nie 61 1, 11| wiara - najjaśniejszy panie.~LUDMIR~Ale bo nie jestem żadny 62 1, 11| sen, najjaśniejszy panie.~LUDMIR~A teraz szedłem na wędrówkę, 63 1, 11| abym powiedział bajkę.~LUDMIR~Powiedzcie mi lepiej prawdę 64 1, 11| Jesteś, panie, między swymi.~LUDMIR~A to ja waryjat?~P. JOWIALSKI~ 65 1, 11| to w krzyżach trzaśnie.~LUDMIR~A, moi państwo, powiedzcieże 66 1, 11| panie, w swoim królestwie.~LUDMIR~W moim? A w nim ludzie?~ 67 1, 11| JOWIALSKI~Ciszej, ciszej.~LUDMIR~A jak się zowie to królestwo?~ 68 1, 11| JANUSZ~Tambambuktuhan.~LUDMIR~Tambamban... to żaden uczciwy 69 1, 11| HELENA~na stronie~Biedny.~LUDMIR~A ja panom nie zawadził 70 1, 11| podoba. Vous comprenez?~LUDMIR~A więc nie jestem lgnac 71 1, 11| Jesteś mirza Ali Mustafa.~LUDMIR~Mustafa, i pan?~MĘŻCZYŹNI~ 72 1, 11| najjaśniejszy, największy sułtan.~LUDMIR~I mogie rozkazywać?~JANUSZ~ 73 1, 11| Możesz, mirzo Ali Mustafo.~LUDMIR~I wszyćko, co chcę?~JANUSZ~ 74 1, 11| panuje - uczy przysłowie.~LUDMIR~A wy słuchać będziecie?~ 75 1, 11| najniżsi słudzy i podnóżki.~LUDMIR~kładąc turban~Ha, niechże 76 1, 11| tak ledwo żyję z radości.~LUDMIR~stawia krzesło na środku 77 1, 11| obiadu, najjaśniejszy panie.~LUDMIR~Co to "nie czas"? Ja, pan, 78 1, 11| JANUSZ~Zastanów się...~LUDMIR~Ani słowa, bo oberwiesz! 79 1, 11| najjaśniejszego pana.~Janusz wychodzi.~LUDMIR~Stolik tu, przede mnie! 80 1, 11| leź w kosz - służ panu.~LUDMIR~Prędzej!~Szambelan stawia 81 1, 11| JANUSZ~Kazałem dać z wodą.~LUDMIR~skosztowawszy~Co to za wino? 82 1, 11| JOWIALSKI~To jest wino krajowe.~LUDMIR~Dajcieźe niekrajowego! ( 83 1, 11| wystawiać się nie myślę.~LUDMIR~A to co? Czy i tu kobiety 84 1, 11| mają, najjaśniejszy panie.~LUDMIR~Zaraz temu poradzę.~SZAMBELANOWA~ 85 1, 12| sami bez Szambelanowej.~LUDMIR~Cóż to wszystko znaczy? - 86 1, 12| dopije, ten w rozum nie tyje.~LUDMIR~Bajka! Kto pije, długo żyje. 87 1, 12| psujcieże nam zabawy, kobiety.~LUDMIR~Cóż wy wszyscy jesteście?~ 88 1, 12| P. JOWIALSKI~Twój dwór.~LUDMIR~Któż ty jesteś?~P. JOWIALSKI~ 89 1, 12| Wielki kanclerz koronny.~LUDMIR~Kanclerz? Cóż to jest?~P. 90 1, 12| i stróż praw krajowych.~LUDMIR~Czy prawami w piecu palisz, 91 1, 12| stronie) Wyborny szewczyk!~LUDMIR~A pieczęcią co pieczętujesz?~ 92 1, 12| JOWIALSKI~Rozkazy twoje.~LUDMIR~Chcę, abyś wszystkim głowy 93 1, 12| P. JOWIALSKI~A to na co?~LUDMIR~Aby wszystkie głowy były 94 1, 12| Grzeczność jest tu prawem.~LUDMIR~Dla ciebie, sługo, nie dla 95 1, 12| Jestem wielki ochmistrz.~LUDMIR~Co to Och i Mistrz? - Dlaczego 96 1, 12| urząd, najjaśniejszy panie.~LUDMIR~Cóż on robi?~P. JOWIALSKI~ 97 1, 12| działo się przyzwoicie.~LUDMIR~I ty to potrafisz?~JANUSZ~ 98 1, 12| potrafisz?~JANUSZ~Tak jest.~LUDMIR~To jesteś wielki człowiek! 99 1, 12| którzy chcą być u dworu.~LUDMIR~Jak to - przedstawiasz?~ 100 1, 12| lub ów i jak się zowie.~LUDMIR~I powiadasz: - dobry czy 101 1, 12| Nie, tego nie powiadam.~LUDMIR~To jesteś bardzo mały człowiek. - 102 1, 12| Jestem effendi finansów.~LUDMIR~Finansów? - Ha! to ty oderżnąłeś 103 1, 12| koronny i effendi wojny.~LUDMIR~A! do kuchni i do wojny! - 104 1, 12| poddanemu włosy trzeszczą.~LUDMIR~Doprawdy?~P. JOWIALSKI~Czego 105 1, 12| tym się poddani poparzą.~LUDMIR~Ale kuchnią lubię, siadaj, 106 1, 12| gotuję, to jest tylko tytuł.~LUDMIR~Musisz gotować! - Ale słuchajcie, 107 1, 12| JOWIALSKI~Tego urzędu nie ma.~LUDMIR~Któż za was rozum mieć będzie?~ 108 1, 12| JOWIALSKI~Ten, komu ty każesz.~LUDMIR~Lubię być chwalonym, jest 109 1, 12| się, przy każdym innym...~LUDMIR~Któż te panie? I tamta, 110 1, 12| jegomość nie zechcesz...~LUDMIR~Moje żony?~P. JOWIALSKI~ 111 1, 12| P. JOWIALSKI~Tak jest.~LUDMIR~Jaż trzy!~JANUSZ~Trzy - 112 1, 12| zawsze nierozłączone.~LUDMIR~Chcę tylko jednę.~JANUSZ~ 113 1, 12| JOWIALSKI~Co kraj, to obyczaj.~LUDMIR~Trzy! bagatela! Mój majster 114 1, 12| dworak tego nie uczyni.~LUDMIR~siadając znowu~Nalejże wina! ( 115 1, 12| przeciwnego zdania, kiedy Ludmir przy drugiej stronie mówi 116 1, 12| drugiej stronie mówi z Heleną.~LUDMIR~na stronie do Heleny~Chciej 117 1, 12| Cóż to jest? Co za mowa?~LUDMIR~O chwilę rozmowy śmiem błagać. 118 1, 12| zdziwiona, że słów brakuje...~LUDMIR~Słowo - dźwięk próżny; tajniejszy 119 1, 12| HELENA~Czego pan żądasz?~LUDMIR~Nie trwóż się moją przybraną 120 1, 12| SZAMBELAN~Zostaniemy, podobno...~Ludmir~A, do sto piorunów! Precz! 121 1, 12| JOWIALSKI~Powiedziałem, że nie.~LUDMIR~Precz, bo basy!~Chwyta za 122 1, 12| szaleństwo! to nadto! to strach!~LUDMIR~z krzesłem w ręku postępuje. 123 1, 13| SCENA TRZECIA~Ludmir, Helena.~LUDMIR~Pojmuję 124 1, 13| TRZECIA~Ludmir, Helena.~LUDMIR~Pojmuję bardzo zadziwienie 125 1, 13| przebierający w sposobach do tejże.~LUDMIR~Pani zapewne będziesz mojego 126 1, 13| ołowianym więziła łańcuchem.~LUDMIR~Zdaje się, to: jest, 127 1, 13| Natury w prądzie czasu.~LUDMIR~Na mnie teraz kolej nurzać 128 1, 13| wyrzucić kostkę takiego skutku?~LUDMIR~To odlanie cieniów duszy 129 1, 13| dobrymi, dobrymi i dla złych.~LUDMIR~z prawdziwą czułością~Bez 130 1, 13| HELENA~W czymże mylne?~LUDMIR~Gdyby mylne były... Sierota 131 1, 13| obcymi?...~HELENA~Niestety!~LUDMIR~I moje usta nigdy nie wyrzekły " 132 1, 13| znany, tylko przeczuciem?~LUDMIR~na stronie~Żal mi jej; widać, 133 1, 13| usta głazem przyciska.~LUDMIR~Kto jestem, pytasz się pani. 134 1, 13| splątaną stają się zagadką.~LUDMIR~Cóż nie jest zagadką na 135 1, 13| właściwym stroju podróżowałeś?~LUDMIR~Nie w zwyczajnym, ale może 136 1, 13| biednego.~HELENA~I jestżeś nim?~LUDMIR~Nie, źle się wyraziłem; 137 1, 13| chciej!... Daje mu pieniądze.~LUDMIR~Dobrą więc jesteś, Heleno. 138 1, 13| prosząc~Sierota - sierocie...~LUDMIR~Nie, nie; ale ta czynność 139 1, 14| SCENA CZWARTA~Helena, Ludmir, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno, 140 1, 14| Panno Heleno, co to znaczy?~LUDMIR~Ja się pytam, co to znaczy 141 1, 14| uchybień przeciw przyzwoitości.~LUDMIR~Ja ci radzę, nakryj głowę 142 1, 14| drzwi.~JANUSZ~Ja - za drzwi?~LUDMIR~I okno otwarte.~JANUSZ~hamując 143 1, 14| jedno słowo do tej pani.~LUDMIR~Mów - a prędko!~Odchodzi 144 1, 14| HELENA~Raczej dla waćpana.~LUDMIR~Prędko koniec będzie?~JANUSZ~ 145 1, 14| Bodajbym był nigdy nie chciał!~LUDMIR~Wynoś się, Och i Mistrzu!~ 146 1, 14| Mistrzu!~JANUSZ~Zaraz, zaraz.~LUDMIR~A, do stu piorunów siarczystych!~ 147 1, 14| szybko~Poczekaj, hultaju!~LUDMIR~Precz!~JANUSZ~wracając zza 148 1, 14| zza drzwi~Panno Heleno!~LUDMIR~Jeszcze!...~Janusz wychodzi.~ 149 1, 15| SCENA PIĄTA~Helena, Ludmir.~HELENA~Nie mogę prawdziwie 150 1, 15| dnie wiosny mojego życia.~LUDMIR~I ja bardzo bym żałował, 151 1, 15| jaki bądź żart zaprzestał.~LUDMIR~Mogę więc wpuścić do duszy 152 1, 15| wszelkiego obrębu niepewności.~LUDMIR~Nie widzę zatem potrzeby 153 1, 15| mogęż spytać o nazwisko?~LUDMIR~Ludmir.~HELENA~na stronie~ 154 1, 15| spytać o nazwisko?~LUDMIR~Ludmir.~HELENA~na stronie~Wdzięczne 155 1, 15| stronie~Wdzięczne imię!~LUDMIR~Co się tyczę - skąd jestem, 156 1, 15| Być może - tym lepiej.~LUDMIR~Nie moglibyśmy wejść do 157 1, 15| oknyma - tymi drzwiami.~LUDMIR~podając rękę~Służę pani!~ 158 1, 22| Jowialska, Janusz, Szambelan, Ludmir.~Helena i Szambelanowa, 159 1, 22| w głębi, wychodzą razem.~LUDMIR~Bardzom kontentny, że tu 160 1, 22| nie, najjaśniejszy panie.~LUDMIR~Cóżeś robiuł dotychczas? 161 1, 22| JOWIALSKI~Cóż rozkażesz?~LUDMIR~Baw mnie! (wyciąga się na 162 1, 22| Najjaśniejszy pan woła.~LUDMIR~do Janusza~Zapominasz się 163 1, 22| na stronie) hultaj!~LUDMIR~A zatem, pieczętarzu! gadaj 164 1, 22| wygaduje! Figle! figle!~LUDMIR~do podającego fajkę Janusza 165 1, 22| JANUSZ~przez zęby~Jest.~LUDMIR~Podmuchaj!~JANUSZ~na stronie~ 166 1, 22| dmuchnąłżebym cię, dmuchnął!~LUDMIR~No, staruszku! więcej! Ładnie 167 1, 22| Jowialski wzrusza ramionami.~LUDMIR~Co wesołego, staruszku.~ 168 1, 22| Jowialski dalej nie wymyśli.~LUDMIR~No, teraz kolej na ciebie, 169 1, 22| JANUSZ~Ja nic nie umiem.~LUDMIR~Jesteś hebes? Co? (wstając) 170 1, 22| wymówić, cofa się krok, Ludmir za nim; za każdym przysłowiem 171 1, 23| Chciał we wsi konie najmować.~LUDMIR~na stronie~Co słyszę! Wiktor!~ 172 1, 23| chciał zmienić dukata.~LUDMIR~na stronie~Wybornie!~LOKAJ~ 173 1, 23| paszport - paszportu nie było.~LUDMIR~na stronie~Wierzę, bo jest 174 1, 23| co pan każe z nim zrobić.~LUDMIR~Niech tu przyjdzie.~LOKAJ~ 175 1, 23| przyjdzie.~LOKAJ~Pan każe?~LUDMIR~Ja każę.~SZAMBELAN~do Janusza~ 176 1, 24| spogląda. - Chwila milczenia.~LUDMIR~Bliżej!~WIKTOR~I ty tu! 177 1, 24| ty tu! Ale cóż to jest?~LUDMIR~Tambambuktuhan.~WIKTOR~Właśnie 178 1, 24| Kto jest gospodarzem?~LUDMIR~Mirza Ali Mustafa.~WIKTOR~ 179 1, 24| drugich~Proszę panów...~LUDMIR~Kto jesteś?~WIKTOR~Szalony!~ 180 1, 24| jesteś?~WIKTOR~Szalony!~LUDMIR~Gdzie jest mój kasjer? Niech 181 1, 24| Szambelana~Niedobrze, niedobrze.~LUDMIR~Dość tych żartów. - Tak 182 1, 24| świadczy się swoimi dziećmi.~LUDMIR~Ja jestem amator poezyji, 183 1, 24| malarstwa; ja zowie się Ludmir, on - Wiktor; resztę, jeżeli 184 1, 24| domu o paszport nie pyta.~LUDMIR~Teraz wypada mi przeprosić 185 1, 24| darmo nic - byka za jędyka.~LUDMIR~Nie spałem w ogrodzie, ale 186 1, 24| JOWIALSKI~Koła każę pozdejmować.~LUDMIR~To za trudno, bo pieszo 187 1, 26| Czy długo tu zabawi pan Ludmir?~SZAMBELAN~Zapewne parę 188 1, 26| HELENA~Kijek?~SZAMBELAN~Ludmir.~HELENA~Komuż, posiadającemu 189 1, 28| SCENA CZWARTA~Ludmir z środkowych, Wiktor z lewych 190 1, 28| lewych drzwi, później trochę.~LUDMIR~A to co? Włóczę się od kąta 191 1, 28| Janusza, poszli do ogrodu.~LUDMIR~Każda chwila, spędzona bez 192 1, 28| WIKTOR~Bardzo ucieszne.~LUDMIR~Ty gniewasz się jeszcze, 193 1, 28| zatrzymanie mojego paszportu.~LUDMIR~Na honor, że przypadkiem; 194 1, 28| Proszę mnie nie wymieniać!~LUDMIR~To się rozumie, to tylko 195 1, 28| Stosowne - jakież to będzie?~LUDMIR~Na przykład - Płomieniec.~ 196 1, 28| WIKTOR~śmiejąc się~Szalony!~LUDMIR~Rozdział XIII: "Wniesienie 197 1, 28| domu Jowiałskich".~WIKTOR~A Ludmir jak się zwać będzie? Ja 198 1, 28| nazwę albo rysunków nie dam.~LUDMIR~Dobrze, nazwij! Tylko pamiętaj, 199 1, 28| WIKTOR~Wyszukam stosowne.~LUDMIR~Rozdział XIV: "Maskarada", 200 1, 28| XVI.~WIKTOR~Godziż to się?~LUDMIR~Dlaczego nie? Ja zbieram 201 1, 28| kochających się wzajemnie.~LUDMIR~Wcale nie wzajemnie. Helena 202 1, 28| Podaj się za guwernera!~LUDMIR~Żeby mnie tylko przyjęto.~ 203 1, 28| wszakże to dom waryjatów.~LUDMIR~Helena romansowa, nawet 204 1, 28| WIKTOR~Ty romansowy?...~LUDMIR~Udawać muszę. - Nigdy nie 205 1, 28| śmieszności znajdziesz.~LUDMIR~Oho! Widać, żeś jeszcze 206 1, 28| siedzę z bolącymi nogami.~LUDMIR~Ale rozdział XVII będzie 207 1, 28| gniewnie~Znowu zaczynasz?~LUDMIR~Utniej mi język albo mówić 208 1, 28| na to?~WIKTOR~Ludmirze!~LUDMIR~Znowu się gniewasz. - No, 209 1, 28| WIKTOR~Ja ci tego nie daruję!~LUDMIR~Wiktorze! ty masz duszę 210 1, 29| SCENA PIĄTA~Ludmir, Wiktor, Helena.~LUDMIR~ 211 1, 29| Ludmir, Wiktor, Helena.~LUDMIR~na stronie do Wiktora~Helena 212 1, 29| pielęgnowanie kwiatów.~LUDMIR~na stronie~Odejdź, proszę 213 1, 29| uczucia koło siebie tworzyć.~LUDMIR~na stronie~Odejdźże, mój 214 1, 29| WIKTOR~Nie trzeba zanadto...~LUDMIR~na stronie~Idźże do diabła, 215 1, 29| tego zdajesz się zmierzać.~LUDMIR~Przynieś pani kilka kwiatów. 216 1, 29| Śmiejże się teraz, Ludmirze.~LUDMIR~Z czegóż mam się śmiać?~ 217 1, 29| zachwycałem się pięknością natury.~LUDMIR~cicho do Wiktora~Zdrajco!~ 218 1, 29| to szaloną romansowością.~LUDMIR~Ja? Ja? (do Wiktora, na 219 1, 29| świecie lepszych przyjaciół. Ludmir wszystko bierze tak, jak 220 1, 29| tak, jak zmysły podają.~Ludmir trąca go łokciem.~Nie przypuszcza 221 1, 29| przynajmniej zocznego świata.~LUDMIR~na stronie~Morderco!~HELENA~ 222 1, 29| inny wróżyłam charakter.~LUDMIR~Ale i tak jest w istocie.~ 223 1, 29| przypodobania się pani gotów udawać.~LUDMIR~na stronie~Wiktorze, nadto 224 1, 29| chodzi, w niej grzęźnie.~LUDMIR~do Wiktora~Gubisz mnie.~ 225 1, 29| WIKTOR~Ale nie - autora.~LUDMIR~śmiejąc się głośno, z przymuszeniem~ 226 1, 29| Scenę pisze, ręczę pani.~LUDMIR~Wiktorze!~WIKTOR~I nie scenę, 227 1, 29| Który to - XVIII czy XIX?~LUDMIR~na stronie~Czyś ty oszalał!~ 228 1, 29| pani, co mi ciągle szepce?~LUDMIR~To głośno powtórzę: Czyś 229 1, 29| zawikłości, które tylko...~LUDMIR~Oddźwięk uczucia rozplątać 230 1, 30| SZAMBELAN~Patrz, Helusiu.~LUDMIR~na stronie~Zabiłeś, morderco, 231 1, 30| Czemuż nie powiedziałeś?~LUDMIR~na stronie~Dawnożeś ogłuchł?~ 232 1, 30| wypoczęli sobie z podróży?~LUDMIR~Zupełnie.~WIKTOR~na stronie, 233 1, 30| z nimi znajomość. - Pan Ludmir... (całuje go z obu stron) 234 1, 30| uściśnieniem~Pan Wiktor...~LUDMIR~Jeden z najsławniejszych 235 1, 30| najsławniejszych malarzy.~SZAMBELAN~Hm!~LUDMIR~Skończył niedawno wielkie 236 1, 30| Obrazów tak dalece nie mam.~LUDMIR~Może ryciny?~SZAMBELAN~" 237 1, 30| Cztery części świata".~LUDMIR~Ach, to jego ulubione! Idź, 238 1, 30| to co? Czy to obelga?...~LUDMIR~Jak to, czy potrafi? On 239 1, 30| Doprawdy?~WIKTOR~Kto? Co? Ja?~LUDMIR~do Wiktora, na stronie~Chcesz 240 1, 30| śmiałością i pomalować...~LUDMIR~Będzie najszczęśliwszy...~ 241 1, 30| raczy pan dobrodziej?~LUDMIR~Parę? Dziesięć pomaluje! 242 1, 30| chciałbym go urazić, a znowu...~LUDMIR~do Wiktora, na stronie~Zmiłuj 243 1, 30| niedawno posadzki woskowano.~LUDMIR~Niech pan będzie tylko łaskaw 244 1, 30| wątpienia.~Całuje Wiktora.~LUDMIR~On jest jeden z najzawołańszych 245 1, 30| czubkami...~Odchodzą na prawo.~LUDMIR~Ha! przecie!...~ 246 1, 31| SCENA SIÓDMA~Helena, Ludmir.~LUDMIR~Cóż pani na to?~ 247 1, 31| SCENA SIÓDMA~Helena, Ludmir.~LUDMIR~Cóż pani na to?~HELENA~Ja 248 1, 31| to?~HELENA~Ja się pytam.~LUDMIR~To jest jeden z najdziwniejszych 249 1, 31| Prawda, że dziwny człowiek.~LUDMIR~Duch sprzeciwieństwa w najwyższym 250 1, 31| wejrzenia sądzić nie można.~LUDMIR~Kto okiem poznaje, myli 251 1, 31| HELENA~Jak to mam rozumieć?~LUDMIR~Mówię to do sympatyji i 252 1, 31| wierzę, ile w sympatyją.~LUDMIR~Mnie dziś podobne uczucie 253 1, 31| zostałem.~HELENA~A to w czym?~LUDMIR~Spodziewałem się zastać 254 1, 31| HELENA~Byłam w ogrodzie.~LUDMIR~Kiedy mnie już nie było; 255 1, 31| rozmawiał z moim ojcem.~LUDMIR~Jak tłumaczyć to westchnienie?~ 256 1, 31| Nienajlepiej dla niego.~LUDMIR~Ma jednak nadzieję.~HELENA~ 257 1, 31| HELENA~Tylko też nadzieję.~LUDMIR~radośnie~Co słyszę! Skończy 258 1, 31| miłość jest mi nieznośną.~LUDMIR~Na pierwszy rzut oka, zoczywszy 259 1, 31| w jego poziome objęcie.~LUDMIR~A gdy cię lepiej trochę 260 1, 31| pojęcie.~HELENA~Pochlebstwo.~LUDMIR~Nie, Heleno, nie pochlebstwo! 261 1, 31| się mieć duszę zranioną.~LUDMIR~Nie chcesz mnie pani rozumieć.~ 262 1, 31| HELENA~Może i nie wypada...~LUDMIR~Wszak niczego nie żądam, 263 1, 31| przykrymi być nie mogą.~LUDMIR~całując w rękę~Ach, gdyby 264 1, 31| przyjaznych uczuć. Ja odejdę.~LUDMIR~Zasłużyłżem na karę? 265 1, 32| SCENA ÓSMA~Helena, Ludmir, Pan Jowialski, Pani Jowialska.~ 266 1, 32| kiedy go z kim dzielę.~LUDMIR~Gdzie taki gospodarz, o 267 1, 32| widziałeś mojego ogrodu.~LUDMIR~Owszem, dopiero tam byłem.~ 268 1, 32| a Helusią... Rozumiesz?~LUDMIR~A, tak, rozumiem.~P. JOWIALSKI~ 269 1, 32| jest: sitem wodę czerpać.~LUDMIR~spoglądając na Helenę~Jednak, 270 1, 32| radzi o swojej czeladzi.~LUDMIR~Ach, oby dobrze o mnie poradził!~ 271 1, 32| jednemu gody, drugiemu głody.~LUDMIR~Zapewne, zapewne.~P. JOWIALSKI~ 272 1, 32| trzeci - jednej matki dzieci.~LUDMIR~Piękna familija!~P. JOWIALSKI~ 273 1, 34| HELENA~Kto?~JANUSZ~Ten Ludmir.~HELENA~Cóż ten Ludmir?~ 274 1, 34| Ten Ludmir.~HELENA~Cóż ten Ludmir?~JANUSZ~Nie wiedzieć skąd 275 1, 35| wątpienia, ten przeklęty Ludmir zajechał jej w głowę. - 276 1, 38| Jowialski, Pani Jowialska, Ludmir.~Pan Jowialski z żoną w 277 1, 38| środku, po lewej Wiktor i Ludmir, po prawej Janusz i Szambelanowa. 278 1, 38| Boże! Koguty! Figle! figle!~LUDMIR~do Wiktora~Cóż się stało?~ 279 1, 38| Powiedział: "sam chciałeś".~LUDMIR~do Wiktora~Ale jakiżeś gorączka!~ 280 1, 38| przyjaciel diable prędki.~LUDMIR~podobnie~To tak na upał.~ 281 1, 38| Pokażę drogę.~Odchodząc.~LUDMIR~chce zatrzymać Wiktora, 282 1, 39| SCENA PIERWSZA~Ludmir, Wiktor.~Wiktor rysuje, 283 1, 39| Wiktor.~Wiktor rysuje, Ludmir chodzi zamyślony wzdłuż 284 1, 39| się) Cóż tak rozmyślasz?~LUDMIR~patrząc na rysunek Wiktora~ 285 1, 39| krosta jest sine qua non.~LUDMIR~I pani Jowialska nie dość 286 1, 39| włos, a w tył się wywróci.~LUDMIR~Zróbże jej okulary.~WIKTOR~ 287 1, 39| Idźże do kaduka! proszę cię!~Ludmir znowu chodzi.~Od czasu swojego 288 1, 39| bibuły tu dostaniesz.~LUDMIR~stając przed Wiktorem, po 289 1, 39| Wiktorze?~WIKTOR~I niejedno.~LUDMIR~Helena podoba mi się.~WIKTOR~ 290 1, 39| się.~WIKTOR~A mnie nie.~LUDMIR~Ja bym się z nią ożenił.~ 291 1, 39| się i patrzy mu w oczy. Ludmir wykrzywiając się~A!! (chodzi 292 1, 39| zakończenia godnego dziea?~LUDMIR~Powiedzże mi, dlaczego nie 293 1, 39| WIKTOR~Czy ty żartujesz?~LUDMIR~Na honor, nie!~WIKTOR~Daj 294 1, 39| nie!~WIKTOR~Daj tu rękę.~LUDMIR~Cóż to będzie?~WIKTOR~Puls 295 1, 39| wolny - gorączki nie ma.~LUDMIR~wyrywając rękę~Rysuj!~Chodzi 296 1, 39| podobieństwo, że ci się podobała.~LUDMIR~Dlaczegóż nie, mości Van-Dyku?~ 297 1, 39| miałaby ci się podobać?~LUDMIR~Śmiesznym sposobem wyraża 298 1, 39| niej w tak krótkim czasie?~LUDMIR~Piękna.~WIKTOR~To do gustu.~ 299 1, 39| Piękna.~WIKTOR~To do gustu.~LUDMIR~Dobra.~WIKTOR~Jak wiesz?~ 300 1, 39| Dobra.~WIKTOR~Jak wiesz?~LUDMIR~Wiem - jestem pewny. Ma 301 1, 39| przez to twoją nie będzie.~LUDMIR~Jeżeli się podobam...~WIKTOR~ 302 1, 39| podobam...~WIKTOR~Ma rodziców.~LUDMIR~Starego łatwo zawojować: 303 1, 39| i mój!~WIKTOR~Ojciec...~LUDMIR~Mniej niż nic.~WIKTOR~Macocha...~ 304 1, 39| niż nic.~WIKTOR~Macocha...~LUDMIR~To jeden orzech do zgryzienia.~ 305 1, 39| Trzeba by tęgich zębów.~LUDMIR~Ale trafiają się jednak 306 1, 39| przypadki.~WIKTOR~W romansach.~LUDMIR~Najgorzej...~WIKTOR~po krótkim 307 1, 39| krótkim milczeniu~Najgorzej?~LUDMIR~Że nie wiem, kto i skąd 308 1, 39| ludzi; a potem - majątek!~LUDMIR~chodząc~Żebym miał tylko 309 1, 39| żeby" - małe słówko.~LUDMIR~Próbować jednak będę. - 310 1, 39| wszystko jednym tchem.~LUDMIR~Jak tylko nie ma światła 311 1, 39| owdzie pociągnięte były.~LUDMIR~Chciałbyś szczerze, aby 312 1, 39| Dlaczegóżbym miał nie chcieć?~LUDMIR~Poczciwy Wiktorze! Moje 313 1, 39| ręce dość długie mieć będą.~LUDMIR~Nie ma jak z malarzami mieć 314 1, 39| robić, chyba w karykaturze.~LUDMIR~Co za myśl!~WIKTOR~Mogę 315 1, 39| drugi GŁUPSTWA oznaka.~LUDMIR~A w kącie SZYDERSTWO rysuje... 316 1, 39| wystawiono? -~WIKTOR~Wiem, wiem.~LUDMIR~Jako osła z wyszczerzonymi 317 1, 39| tak.~Śmieją się obadwa.~LUDMIR~Jowialscy nadchodzą; cofniej 318 1, 40| Jowialski, Pani Jowialska, Ludmir, Wiktor.~P. JOWIALSKI~Szukam 319 1, 40| swoich. Ja się znam trochę.~LUDMIR~Przeczytać nie mogę, bo 320 1, 40| dobrodziejowi.~P. JOWIALSKI~Mnie?~LUDMIR~Jeżeli waćpan dobrodziej 321 1, 40| chcesz całe dzieło przypisać?~LUDMIR~Jeżeli pozwolisz.~P. JOWIALSKI~ 322 1, 40| I wydrukujesz to dzieło?~LUDMIR~To się rozumie.~P. JOWIALSKI~ 323 1, 40| okulary~Wydrukowany? proszę!~LUDMIR~Żądać tylko będę, abyś pozwolił 324 1, 40| Powiem ci zaraz jednę bajkę.~LUDMIR~Bardzo proszę.~P. JOWIALSKI~ 325 1, 40| proszę.~P. JOWIALSKI~Dwie...~LUDMIR~Co za szczęście!~P. JOWIALSKI~ 326 1, 40| szczęście!~P. JOWIALSKI~Trzy...~LUDMIR~Zginę z radości.~P. JOWIALSKI~ 327 1, 40| będzie się trochę gniewać.~LUDMIR~Oho!~P. JOWIALSKI~Ale to 328 1, 40| białogłowa! Co to za dowcip!~LUDMIR~Sam to uważałem.~P. JOWIALSKI~ 329 1, 40| cholewach - tak i rozumnego.~LUDMIR~W samej rzeczy.~P. JOWIALSKI~ 330 1, 40| jeszcze lepiej poznasz.~LUDMIR~Jakże to długo?~P. JOWIALSKI~ 331 1, 40| JOWIALSKI~Piędziesiąt jeden lat.~LUDMIR~Tylko!~P. JOWIALSKI~Ale 332 1, 40| Ludmira~ale motyl obarczony.~LUDMIR~Doprawdy?~P. JOWIALSKI~Asekuruje 333 1, 40| miejże przecie kontenans.~LUDMIR~Ja odejdę, jeżeli przypadkiem...~ 334 1, 40| jemu mimo uszy - szust!~LUDMIR~I o czym innym myśli.~P. 335 1, 40| tak dla dębie czynić będą.~LUDMIR~Jaką miarką mierzysz, takąć 336 1, 40| powiastkę o Gawle i Pawle?~LUDMIR~Znam.~P. JOWIALSKI~Słuchaj 337 1, 42| WIKTOR~Upodobanie?~SZAMBELAN~Ludmir powiadał, że to jedynie 338 1, 42| jedynie z upodobania.~WIKTOR~Ludmir?... Zapewne tak mówić wypada.~ 339 1, 42| WIKTOR~porywając go za rękę~Ludmir - Ludmir - wiesz, kto jest?~ 340 1, 42| porywając go za rękę~Ludmir - Ludmir - wiesz, kto jest?~SZAMBELAN~ 341 1, 42| Jest podobno... pan Lu... Ludmir.~WIKTOR~oglądając się~Jest - ( 342 1, 44| nie mogę wątpić, że ten Ludmir...~SZAMBELAN~Za pozwoleniem...~ 343 1, 44| Rzecz arcyważna!...~JANUSZ~Ludmir nie kryje się z tym, że 344 1, 44| i koniec końców, jeżeli Ludmir ma wieś, ja mam rywala niebezpiecznego.~ 345 1, 44| Basiu, ale słuchaj...~JANUSZ~Ludmir wkręca się zręcznie w łaskę 346 1, 44| wiem. - Wiecie, kto jest Ludmir?~SZAMBELANOWA~Wiemy tyle, 347 1, 44| pomoże! (oglądając się) Ludmir jest człowiek niebezpieczny. - 348 1, 44| nogach.~JANUSZ~Cóż mówił? Ludmir ma wieś?~SZAMBELAN~Mówił: " 349 1, 44| Przestrzegam was - strzeżcie się - Ludmir człowiek niebezpieczny - 350 1, 44| idę przestrzec Helusię, że Ludmir człowiek niebezpieczny; 351 1, 46| SCENA ÓSMA~LUDMIR~sam; który spotkawszy w 352 1, 47| SCENA DZIEWIĄTA~Ludmir, Helena.~HELENA~na stronie~ 353 1, 47| mnie w nieprzejrzany zamęt!~LUDMIR~na stronie~Nie widzi mnie - 354 1, 47| a wiecznie kochać będę.~LUDMIR~na stronie~Jeszcze muszę 355 1, 47| wznosząc~Jak był dotąd!~LUDMIR~Pozwól, piękna Heleno, niech 356 1, 47| zawsze nas trwożyć powinny.~LUDMIR~Ach, nie trwożyć; bo jeżeli 357 1, 47| Ale burza często niszczy.~LUDMIR~Zniszczenie i śród pogody 358 1, 47| Czy tylko nie zbyt śmiało?~LUDMIR~To wkrótce okazać się musi.~ 359 1, 47| Jestże jakie przedsięwzięcie?~LUDMIR~Wielkie przedsięwzięcie, 360 1, 47| doznawałeś pan nieszczęść?~LUDMIR~Ja? czy wielkich nieszczęść 361 1, 47| uderzenia.~HELENA~Okropny obraz!~LUDMIR~Tak jest, okropny. Igrzyskiem 362 1, 47| HELENA~Gdzie? przebóg!~LUDMIR~Rzuciłem się na bryczkę 363 1, 47| HELENA~I dokąd? dokąd?~LUDMIR~Udałem się w najniedostępniejsze 364 1, 47| góry.~HELENA~W Karpaty?~LUDMIR~W Karpaty.~HELENA~Nieba!~ 365 1, 47| W Karpaty.~HELENA~Nieba!~LUDMIR~Tam - ni snu, ni spoczynku!... 366 1, 47| mieszkańców...~HELENA~Ha! Szandor!~LUDMIR~Co?~HELENA~Zbójco!~LUDMIR~ 367 1, 47| LUDMIR~Co?~HELENA~Zbójco!~LUDMIR~Ja?~HELENA~Ty!~Ludmir parscha 368 1, 47| Zbójco!~LUDMIR~Ja?~HELENA~Ty!~Ludmir parscha śmiechem.~Nieszczęsny! 369 1, 47| godziny już późno będzie.~LUDMIR~na stronie~Tego honoru nie 370 1, 47| ciebie uczynić nie potrafi.~LUDMIR~Dlaczegóż za kwadrans?~HELENA~ 371 1, 47| towarzysz cię zdradził.~LUDMIR~Jaki towarzysz?~HELENA~Wiktor.~ 372 1, 47| towarzysz?~HELENA~Wiktor.~LUDMIR~Wiktor? zdradził?~HELENA~ 373 1, 47| grożące twojej wolności.~LUDMIR~Cóż Wiktor powiedział?~HELENA~ 374 1, 47| Wiktor powiedział?~HELENA~Że Ludmir "człowiek niebezpieczny - 375 1, 47| gdyż biada wam, biada!"~LUDMIR~O, Van-Dyku przeklęty!~HELENA~ 376 1, 47| HELENA~Vandyk się więc zowie?~LUDMIR~I gdzież jest?~HELENA~Zniknął.~ 377 1, 47| gdzież jest?~HELENA~Zniknął.~LUDMIR~Zemścił się.~HELENA~Właśnie, 378 1, 47| i spokojne nadal życie!~LUDMIR~Heleno! serce więc twoje 379 1, 47| uchodź, nie trać czasu!~LUDMIR~Jedno tylko słowo - kochasz 380 1, 47| kochasz mnie?~HELENA~Niestety!~LUDMIR~Gdyby rodzice zezwolili...~ 381 1, 47| którego nazwać nie śmiem!~LUDMIR~Słuchaj mnie więc!~HELENA~ 382 1, 47| chwila dla ciebie droga!~LUDMIR~Ależ pozwól...~HELENA~Uchodź - 383 1, 47| bliskości - przez ogród!...~LUDMIR~Miejmy nadzieję!~HELENA~ 384 1, 48| SCENA DZIESIĄTA~LUDMIR~sam~O, bazgraczu! poczekaj! 385 1, 49| SCENA JEDENASTA~Ludmir, Szambelanowa.~Szambelanowa, 386 1, 49| masz myszkę na łopatce?~LUDMIR~cofając się~Za pozwoleniem...~ 387 1, 49| masz myszkę na łopatce?~LUDMIR~Ależ, mościa dobrodziejko! 388 1, 49| się wyraźnie raz jeszcze.~LUDMIR~Rzecz dziwna!~SZAMBELANOWA~ 389 1, 49| Boga jedynego, odpowiadaj!~LUDMIR~Jeżeli o to idzie koniecznie - 390 1, 49| coś Jowialskiemu powiadał?~LUDMIR~Co do słowa.~SZAMBELANOWA~ 391 1, 49| SZAMBELANOWA~Przysięgniesz?~LUDMIR~Ależ, za pozwoleniem...~ 392 1, 49| SZAMBELANOWA~Mów, bo oszaleję!~LUDMIR~Przysięgnę, jak tego trzeba 393 1, 49| kolebce Cygani złapali?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Potem 394 1, 49| Potem zostawili chorego?...~LUDMIR~U pana Żaby w Litwie.~SZAMBELANOWA~ 395 1, 49| wiadomość, skąd cię wzięli?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Że 396 1, 49| SZAMBELANOWA~Że z Wisły?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~I 397 1, 49| który miałeś był na szyi?~LUDMIR~Krzyżyk?~SZAMBELANOWA~Srebrny?~ 398 1, 49| Krzyżyk?~SZAMBELANOWA~Srebrny?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Z 399 1, 49| SZAMBELANOWA~Z literami B. B.?~LUDMIR~Rzecz dziwna! tak jest w 400 1, 49| B. - Barbara Bobkówna.~LUDMIR~Miałażby jaką wiadomość 401 1, 49| się na szyję~Syn! syn mój!~LUDMIR~Ja jestem?...~SZAMBELANOWA~ 402 1, 49| stoisz jak martwy. Mon fils!~LUDMIR~Zadziwienie - w tym domu 403 1, 49| nie bije - to serce matki!~LUDMIR~Matko! (klękając) pobłogosław 404 1, 49| Charles, ożenię cię z Heleną.~LUDMIR~Nie dziwuj się, matko, że 405 1, 49| Helena ci się podobała?~LUDMIR~Kocham .~SZAMBELANOWA~ 406 1, 49| Ona nie będzie przeciwną?~LUDMIR~Spodziewam się.~SZAMBELANOWA~ 407 1, 50| SCENA DWUNASTA~Szambelanowa, Ludmir, Szambelan.~Szambelan, przy 408 1, 52| Pan... jakże mam nazwać?~LUDMIR~śmiejąc się~Nie Szandor - 409 1, 53| teraz działać na panią.~LUDMIR~do Wiktora~Cóż się z tobą 410 1, 53| jak ostatniego urwisza.~LUDMIR~Ale żebyś wiedział, jak 411 1, 53| przynajmniej tym pocieszę.~LUDMIR~Znalazłem matkę.~SZAMBELANOWA~ 412 1, 53| drugiemu i brzytwy nie chcą.~LUDMIR~I Helena będzie moją.~JANUSZ~ 413 1, 53| ciała, mówi przysłowie.~LUDMIR~Pierwej sobie, potem tobie.~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL