Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
myszka 1
myszke 3
myszy 1
na 285
nabawic 1
nabral 1
nabytym 1
Frequency    [«  »]
349 i
305 w
288 to
285 na
276 janusz
264 p
259 helena
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

na

    Akt, Scena
1 Osob | WIKTOR~LOKAJ~RZECZ DZIEJE SIĘ NA WSI, W DOMU P. JOWIALSKIEGO~ ~ 2 1, 1 | słomianych kapeluszach, tłumaczki na plecach. - Ludmir wchodzi 3 1, 1 | plecach. - Ludmir wchodzi na scenę, oglądając się na 4 1, 1 | na scenę, oglądając się na wszystkie strony.~WIKTOR~ 5 1, 1 | człowiekiem! (kładzie się na ziemi koło tłumoczka, Ludmir 6 1, 1 | pewnie nie to, że, ubrany jak na redutę, włóczę się od wsi 7 1, 1 | włóczę się od wsi do wsi. Ale na rozum nigdy za późno, rób 8 1, 1 | wiem, co zrobię.~LUDMIR~Na przykład?~WIKTOR~Pójdę, 9 1, 1 | śledzić będziemy. - Zamki na śnieżnych szczytach Karpatów, 10 1, 1 | do karczmy. Tam, podparty na ręku, słuchasz godzinami 11 1, 1 | Salceson skutkował.~WIKTOR~Żart na stronę - powiedz mi, czego 12 1, 1 | tych woskowanych posadzek, na których ciągle kręcimy się 13 1, 1 | naszych salonach - kwiaty na kwiaty sypią, a dmuchniej, 14 1, 1 | tak nie szkodzi jak wino na żółć wzburzoną.~WIKTOR~Dolejże!~ 15 1, 1 | baśni i pokazał mi gruszki na wierzbie. A ja, ja głupi, 16 1, 1 | światło - jak ładnie pada na te świerki...~LUDMIR~klękając~ 17 1, 1 | służyć za stolik? Połóż tekę na mojej głowie.~WIKTOR~chwyta 18 1, 1 | człowieku, jakiego kiedy bogowie na ten padół płaczu w nieprzebłaganym 19 1, 3 | daleko poszukać.~LUDMIR~na stronie~Ten, widzę, chce 20 1, 3 | ale te wszystkie wykręty na nic się nie przydadzą. Pójdzie 21 1, 3 | najukochańszego małżonka; na nic nie ma już czucia i 22 1, 3 | już czucia i myśli, tylko na dowcipne słowa swojego bożyszcza, 23 1, 3 | piędziesięciu po dziesięć godzin na dzień. C`est une misere!~ 24 1, 3 | C`est une misere!~LUDMIR~na stronie~Ho, ho! tu charaktery.~ 25 1, 3 | Szczerze waćpanu powiadam, że na wotywę dam, jak się raz 26 1, 3 | SZAMBELANOWA~Zdałoby się,~LUDMIR~na stronie~Romansowa! Co za 27 1, 3 | śród grobowców. La!~JANUSZ~Na to się nie piszę.~SZAMBELANOWA~ 28 1, 3 | tajemna tęsknota, skargi na niesprawiedliwość ludzi, 29 1, 3 | zaszkodziłyby wcale.~LUDMIR~na stronie~Jaromir, Alp, Lara - 30 1, 3 | się, że już czas będzie na śniadanie.~SZAMBELANOWA~ 31 1, 3 | wodą go obleje~SZAMBELANOWA~Na to nie pozwolę. C`est malhonnete.~ 32 1, 4 | Boże! czymże zasłużyłem na dobrodziejstw tyle! Między 33 1, 5 | ukochanemu: jestem twoją, twoją na zawsze! - Janusza mam zostać 34 1, 5 | albo samą zostaniesz, samą na ogromnej świata przestrzeni!~ 35 1, 6 | samotrzask - po dwa ptaszki na raz łapać będzie.~HELENA~ 36 1, 6 | spuszczając samotrzask; na hałas wzdrygnęła się Helena~ 37 1, 6 | samotrzask zastawię; zaraz wrócę, na jednej nodze - interesa 38 1, 6 | czy nie iść.~P. JOWIALSKI~Na czymże stanęło? Bo - koniec 39 1, 6 | chwali.~SZAMBELAN~Jeszcze na niczym - podobno, wszak 40 1, 6 | podobno, wszak prawda?~HELENA~Na niczym.~SZAMBELAN~Nie dość 41 1, 6 | będzie łaskaw, to mi jeszcze na tydzień zezwoli.~P. JOWIALSKI~ 42 1, 6 | JOWIALSKI~A Jeżeli się oglądasz na to, że jaki może lepszy 43 1, 6 | wróbel w garści niż kanarek na powietrzu.~HELENA~Ja też 44 1, 6 | Jak czasem przebieranie na złe wychodzi, nauczy mała 45 1, 7 | słuchaj: Mądrej głowie dość na słowie...~SZAMBELANOWA~do 46 1, 7 | Kłódkę mąż żonie przywiózł na wiązanie.~- Kłódka? Co za 47 1, 7 | wiązanie.~- Kłódka? Co za myśl! na cóż to, kochanie?~- Użyj 48 1, 7 | ust mi nie zamkniecie i na dziesięć kłódek. (do męża) 49 1, 7 | cierpliwości trudno wytrzymać i na szaleństwie trzeba będzie 50 1, 7 | stoisz?~P. JOWIALSKI~Jak na niemieckim kazaniu, jak 51 1, 7 | Pan Bóg spuścił jakiś szał na całą familiją Jowialskich.~ 52 1, 9 | miałem szłapaka - często brał na kieł i jeźdźca unosił, ale 53 1, 9 | JOWIALSKI~Gniewa się baba na targ, a targ o tym nie wie.~ 54 1, 9 | wszystkie ptaki! -~Rzekła sowa.~Na te słowa~Jaki taki~Dalej 55 1, 9 | słońca pomocy~Widzę w nocy. -~Na to odrzekł stary szpak:~- 56 1, 9 | się - plecie, co mu ślina na język przyniesie, ale nie: 57 1, 9 | chcę - a ty, kochanku, stój na smyczy!" Trafi się jaki 58 1, 9 | smuklejszy modniś, z loczkiem na czole, z zakręconym wąsikiem, 59 1, 10| czy wędrownik; zaraz mi na myśl przyszło sztuczkę mu 60 1, 10| nieborak szukał wypocznienia na dalsze trudy.~JANUSZ~Wcale 61 1, 10| butelka naprowadziła mnie na myśl arcyszczęśliwą - kazać 62 1, 10| Boże!~P. JOWIALSKI~Tylko na dzisiaj.~P JOWIALSKA~Ani 63 1, 10| dzisiaj.~P JOWIALSKA~Ani na godzinę.~P. JOWIALSKI~całując 64 1, 10| stara!~P. JOWIALSKI~O, Turek na to nie pyta!~HELENA~Nie 65 1, 11| Ludmir w środku w głebi śpi, na znak leżąc na kanapie.~Wszyscy 66 1, 11| głebi śpi, na znak leżąc na kanapie.~Wszyscy w kaftanach 67 1, 11| Czas jakiś milczenie - na migi rozmawiają i poprawiają 68 1, 11| coś grubo; ba, nie bardzo; na trzech: dwie kwarty wódki, ( 69 1, 11| krupniczku.~Ziewa.~P. JOWIALSKI~na stronie~Niechże go Bóg ma 70 1, 11| jeszcze, basałyki!~Ty spogląda na bok, a postrzegłszy siedzących, 71 1, 11| wstając i patrząc wkoło i na siebie:~Ja bo taki nie śpię, 72 1, 11| stado - a jeden z figlów na mnie wyskoczył, a ja go 73 1, 11| terminowałem u majstrowy na Horoszczyznie. pod numerem 74 1, 11| LUDMIR~A teraz szedłem na wędrówkę, w dalekie drogie, 75 1, 11| wędrówkę, w dalekie drogie, na Węgry. A mój pas w tłumoczek-em 76 1, 11| oglądając się) jestem u Pijarów, na górze, w szpitalu waryjatów.~ 77 1, 11| ja waryjat?~P. JOWIALSKI~na stronie~Niedźwiedź acz głaśnie, 78 1, 11| ze mnie nieboraka.~HELENA~na stronie~Biedny.~LUDMIR~A 79 1, 11| drodze.~JANUSZ~Któż by się na to odważył - drwić!~SZAMBELAN~ 80 1, 11| radości.~LUDMIR~stawia krzesło na środku i siadając~Jestem 81 1, 11| pieniędzy!~P. JOWIALSKI~na stronie~Jakby się panem 82 1, 11| Jeść prędko i wina kwartę na ryńskiego - kiedym pan, 83 1, 11| w regiest!~P. JOWIALSKI~na stronie, jakby się obudził~ 84 1, 11| Janusz wraca.~P. JOWIALSKA~na stronie, do męża~Niechże 85 1, 11| SZAMBELANOWA~Nie wiem, czy te żarty na dobrym się skończą.~JANUSZ~ 86 1, 11| JOWIALSKI~Weź, weź!~SZAMBELANOWA~Na takie żarty dłużej wystawiać 87 1, 11| głowie godnego aspiranta na członka familji Jowialskich. - 88 1, 12| najjaśniejszy panie... (na stronie) Wyborny szewczyk!~ 89 1, 12| popieczętował.~P. JOWIALSKI~A to na co?~LUDMIR~Aby wszystkie 90 1, 12| jaką raz widziałem w budzie na Krakowskiem?...~JANUSZ~Grzeczność 91 1, 12| zostanę z żoną, (wskazuje na Helenę) z .~JANUSZ~do 92 1, 12| JANUSZ~do Jowialskiego~Na to pozwalać nie można!~P. 93 1, 12| stronie mówi z Heleną.~LUDMIR~na stronie do Heleny~Chciej 94 1, 13| kiedy pan Janusz wpadł na myśl arcyszczęśliwą, biednego 95 1, 13| w prądzie czasu.~LUDMIR~Na mnie teraz kolej nurzać 96 1, 13| tylko przeczuciem?~LUDMIR~na stronie~Żal mi jej; widać, 97 1, 13| niż złe czytać.~HELENA~na stronie~Tajemnica jakaś 98 1, 13| Tajemnica jakaś cięży mu na sercu, usta głazem przyciska.~ 99 1, 13| LUDMIR~Cóż nie jest zagadką na tym świecie?~HELENA~Jednak 100 1, 14| pamiętać, że wszystko czynię na rozkaz dziadunia, a na prośbę 101 1, 14| czynię na rozkaz dziadunia, a na prośbę pana Janusza.~JANUSZ~ 102 1, 14| kimkolwiek tak długie rozmowy sam na sam żadnym sposobem podobać 103 1, 15| pierwszy, że ledwie nie na klęczkach wszyscy błagać 104 1, 15| nazwisko?~LUDMIR~Ludmir.~HELENA~na stronie~Wdzięczne imię!~ 105 1, 15| długiego potrzebowałbym czasu na opowiedzenie dla mnie tylko 106 1, 15| nadejdzie Janusz, którego brać na męki zazdrość zaczyna.~HELENA~ 107 1, 17| źle, ja głupi jestem - dam na piśmie; ale już się stało 108 1, 17| przechadza się po ogrodzie sam na sam z tym hultajem, jak 109 1, 17| pałasz i już raz dobył go na mnie; ledwie że uciekłem - 110 1, 18| JANUSZ~Zakaż córce, by sam na sam z tym człowiekiem nie 111 1, 18| rozmawiała.~SZAMBELAN~Oho! Sam na sam?...~JANUSZ~prowadząc 112 1, 19| gdyż kry idące przewozu na żaden sposób nie dozwalały. 113 1, 19| mdleję! - Przyszłam do siebie na bliskim wzgórzu. Dzień już 114 1, 20| stosowną jednę bajeczkę na pamięć.~JANUSZ~Jeżeli mnie 115 1, 20| JANUSZ~Słucham, słucham, (na stronie) Ach, żeby kto do 116 1, 20| mnie zmierza.~P. JOWIALSKI~Na złodzieju czapka gore.~JANUSZ~ 117 1, 20| C`est mal.~P. JOWIALSKI~na stronie~Woda jest, będziemy 118 1, 20| wieszają, nie poznam się na tem!~P. JOWIALSKA~Bodajże 119 1, 20| Kurek z panną Heleną sam na sam rozmawia.~P. JOWIALSKI~ 120 1, 20| drew.~JANUSZ~Porwał się na mnie do pałasza!~P. JOWIALSKI~ 121 1, 20| ale zawsze mnie bawi. (na stronie) A więcej Janusz, ( 122 1, 20| jutra!...~JANUSZ~patrząc na zegarek~Pół do pierwszej - 123 1, 20| jeszcze - niech i tak będzie! (na stronie) Ale potem każę 124 1, 22| LUDMIR~Baw mnie! (wyciąga się na dwóch krzesłach) Och i Mistrzu, 125 1, 22| JANUSZ~Zaraz przyniosę... (na stronie) hultaj!~LUDMIR~ 126 1, 22| Dobrze, najjaśniejszy panie! (na stronie) Ucieszne stworzenie! ( 127 1, 22| LUDMIR~Podmuchaj!~JANUSZ~na stronie~Ach, dmuchnąłżebym 128 1, 22| sześć~I dał,~Co miał.~Grosz na groszu - lichwa czysta,~ 129 1, 22| LUDMIR~No, teraz kolej na ciebie, Och i Mistrzu! Co 130 1, 22| wielki człowiek!~SZAMBELAN~na stronie~Panie Janusz, co 131 1, 22| Janusz, co to znaczy?~JANUSZ~na stronie do Szambelana~Źle 132 1, 23| wędrownika.~P. JOWIALSKI~Po co? na co?~LOKAJ~Chciał we wsi 133 1, 23| wsi konie najmować.~LUDMIR~na stronie~Co słyszę! Wiktor!~ 134 1, 23| chciał zmienić dukata.~LUDMIR~na stronie~Wybornie!~LOKAJ~ 135 1, 23| paszportu nie było.~LUDMIR~na stronie~Wierzę, bo jest 136 1, 24| abym, poznawszy, zezwolił na prędkie rozstanie. Dzisiaj 137 1, 24| Dzisiaj nie puszczę.~JANUSZ~na stronie~Otóż macie!~P. JOWIALSKI~ 138 1, 24| parę dni zabawimy.~JANUSZ~na stronie~Parę dni! Drugi 139 1, 24| ponury, (do drugich) Ma na sercu, że mu się nie powiodło. 140 1, 24| plany ludzi, jak i twój, na śnie zbudowane. Człowiek 141 1, 25| Szambelan siedzi przy stoliku, na którym leży kilka patyków, 142 1, 25| można przysłowie wymyśleć, na przykład: Łatwo grubemu 143 1, 25| Bodaj cię! Z grubego na gruby... czy kaduk nadal, ( 144 1, 26| szukała, potem, oparłszy się na poręczy krzesła, patrzy 145 1, 26| poręczy krzesła, patrzy na robotę ojca.~HELENA~po krótkim 146 1, 26| odjeżdżać, nie pozwolisz na to; prawda, ojcze?~SZAMBELAN~ 147 1, 26| SZAMBELAN~Nie pozwolę! na żaden sposób.~HELENA~Będzie 148 1, 26| do czeczotki - kosa dam na pieczyste.~ 149 1, 27| swojej godności, pozwalając na ogniste wejrzenia i rozmowy 150 1, 27| wejrzenia i rozmowy sam na sam.~SZAMBELAN~Doprawdy?~ 151 1, 27| JANUSZ~Mogę więc spuścić się na jego obietnicę?~SZAMBELAN~ 152 1, 27| JANUSZ~Idę więc, idę. (na stronie) Dobrze mówiła Szambelanowa!~ 153 1, 28| znaleźć nie mogę. - Cóż mówisz na nasze dzisiejsze wypadki?~ 154 1, 28| mojego paszportu.~LUDMIR~Na honor, że przypadkiem; ale 155 1, 28| jakież to będzie?~LUDMIR~Na przykład - Płomieniec.~WIKTOR~ 156 1, 28| Dlaczego nie? Ja zbieram kłosy na moim polu, na polu śmieszności.~ 157 1, 28| zbieram kłosy na moim polu, na polu śmieszności.~WIKTOR~ 158 1, 28| Widać, żeś jeszcze zły na mnie, bo tak nie myślisz. 159 1, 28| zdarzenie! Nawet szkoda, go na prozę. Jakże to było? Powtórz. 160 1, 28| pan wójt: "Hola!" - Cóż ty na to?~WIKTOR~Ludmirze!~LUDMIR~ 161 1, 28| przeciwności, które przypadkiem, na honor, przypadkiem doznałeś.~ 162 1, 29| Wiktor, Helena.~LUDMIR~na stronie do Wiktora~Helena 163 1, 29| pielęgnowanie kwiatów.~LUDMIR~na stronie~Odejdź, proszę cię, 164 1, 29| koło siebie tworzyć.~LUDMIR~na stronie~Odejdźże, mój Wiktorku.~ 165 1, 29| trzeba zanadto...~LUDMIR~na stronie~Idźże do diabła, 166 1, 29| kształt wonnemu bukietowi. (na stronie) Idźże, idź, do 167 1, 29| tylko uśmiech wieczności, na cóż porywczą ręką przyspieszać 168 1, 29| LUDMIR~Ja? Ja? (do Wiktora, na stronie) Co ty robisz? człowieku!~ 169 1, 29| zocznego świata.~LUDMIR~na stronie~Morderco!~HELENA~ 170 1, 29| pani gotów udawać.~LUDMIR~na stronie~Wiktorze, nadto 171 1, 29| żalu, kiedy czasem opadną na horyzont uczucia mego. Bo 172 1, 29| XVIII czy XIX?~LUDMIR~na stronie~Czyś ty oszalał!~ 173 1, 29| dzisiejszy zdaje się przeznaczony na same zawikłości, które tylko...~ 174 1, 30| SZAMBELAN~Patrz, Helusiu.~LUDMIR~na stronie~Zabiłeś, morderco, 175 1, 30| sposobność z nią mówienia!~WIKTOR~na stronie~Doprawdy? Czemuż 176 1, 30| nie powiedziałeś?~LUDMIR~na stronie~Dawnożeś ogłuchł?~ 177 1, 30| Dawnożeś ogłuchł?~WIKTOR~na stronie~Nie gniewaj się, 178 1, 30| LUDMIR~Zupełnie.~WIKTOR~na stronie, ironicznie~Zapewne.~ 179 1, 30| Ja?~LUDMIR~do Wiktora, na stronie~Chcesz się kłócić?~ 180 1, 30| najszczęśliwszy...~WIKTOR~do Ludmira, na stronie~Milczże, przeklęty 181 1, 30| Jemu się już oczy śmieją na wspomnienie malowania.~SZAMBELAN~ 182 1, 30| WIKTOR~Ale pęzlów nie mam. (na stronie) Nie chciałbym go 183 1, 30| znowu...~LUDMIR~do Wiktora, na stronie~Zmiłuj się, nie 184 1, 30| radzi!~WIKTOR~do Ludmira, na stronie~Przynajmniej ty 185 1, 30| ptaszki namiętnie lubi!~WIKTOR~na stronie~Boże, nie opuszczaj 186 1, 30| gdy tam co trzeba.~WIKTOR~na stronie, do Ludmira~Poczekaj! 187 1, 30| Ludmira~Poczekaj! Odpłacę ci! na Boga, odpłacę.~SZAMBELAN~ 188 1, 30| małymi czubkami...~Odchodzą na prawo.~LUDMIR~Ha! przecie!...~ 189 1, 31| Ludmir.~LUDMIR~Cóż pani na to?~HELENA~Ja się pytam.~ 190 1, 31| słyszę! Skończy się tylko na nadziei?~HELENA~Pewnie! 191 1, 31| jest mi nieznośną.~LUDMIR~Na pierwszy rzut oka, zoczywszy 192 1, 31| nie pochlebstwo! Pomny na lot i upadek Ikara, powinien 193 1, 31| przytomnością twoją.~HELENA~Na to przebaczenia nie trzeba; 194 1, 31| odejdę.~LUDMIR~Zasłużyłżem na karę? Także zimna jest 195 1, 31| przyjaźni... uwielbienia... ach, na cóż próżnych słów szukać - 196 1, 32| panie, chcieć dziewczynę na swoje kopyto przerobić - 197 1, 32| czerpać.~LUDMIR~spoglądając na Helenę~Jednak, kiedy jest 198 1, 34| JANUSZ~Ach, bardzo obchodzi, na nieszczęście nas obojga.~ 199 1, 37| wstrzymując się~Gdybym nie uważał na przytomność tej damy...~ 200 1, 38| powiem bajeczkę. Słuchajcie:~Na dziedzińcu przy kurniku~ 201 1, 38| chodzi?~Indor was pogodzi. -~Na to oba, każdy sobie:~- Przedrzeźniał 202 1, 38| życiem, zdrowiem.~Co rzec na to? Wiem - nie powiem.~P. 203 1, 38| Trzeba mieć przecie uwagę na jakowąś konweniencyją. Mon 204 1, 38| LUDMIR~podobnie~To tak na upał.~P. JOWIALSKA~Hę?~P. 205 1, 38| Hę?~P. JOWIALSKI~To tak na upał.~P. JOWIALSKA~Proszę! 206 1, 38| o prawdzie j dzwoni, ten na guza goni. - Ale inaczej 207 1, 39| najłagodniejszych ludzi. Zasłużyłeś na mój gniew, ogromnie zasłużyłeś, 208 1, 39| ja dla ciebie pracuję. - (na stronic) Ale ci odpłacę, ( 209 1, 39| rozmyślasz?~LUDMIR~patrząc na rysunek Wiktora~Nie; Jowialski 210 1, 39| pierwej nos, a potem krostę na nosie, jeżeli notabene krosta 211 1, 39| Nie cierpię, kiedy kto na mnie oczy wytrzyszczy!~Wiktor 212 1, 39| Czy ty żartujesz?~LUDMIR~Na honor, nie!~WIKTOR~Daj tu 213 1, 39| najrozsądniejszy pragnął na żonę, jeszcze przez to twoją 214 1, 39| Bardzo by mi to było na rękę. Pewny, że jedynie 215 1, 39| chciałem, aby światło padało na ciebie, w cieniu został 216 1, 39| alegorycznym obrazie, wystawiającym na przykład - przyjęcie ciebie 217 1, 39| przykład - przyjęcie ciebie na członka familiji Jowialskich. 218 1, 39| uwieńczony unosić się będzie na lekkiej chmurze; z jednej 219 1, 39| ze skrzydłami, płomieniem na głowie, u nóg księgi i orzeł. 220 1, 39| czapce, pokornie sięgasz. Na przedzie obrazu Helena w 221 1, 39| złożone, włosy w nieładzie na barki spuszczone, korona 222 1, 39| barki spuszczone, korona na głowie z małych figurek, 223 1, 39| nad trupią czaszką, wróbel na głowie. - W głębi Janusz 224 1, 39| uszami, w ręku pęk cierni, na ramieniu kogut zdjęty złością. - 225 1, 40| człowieku! czymże zasłużyłem na taki honor! Ale prawda, 226 1, 40| JOWIALSKI~odprowadzając na stronę i pokazując żonę~ 227 1, 40| motyle.~Wtem jakiś młodzik na fijałku siada~I tak powiada:~- 228 1, 40| się! co też jegomość dalej na nas nie wymyśli.~P. JOWIALSKI~ 229 1, 40| łaskotki.~P. JOWIALSKI~Ja na to jak na lato - prawda, 230 1, 40| JOWIALSKI~Ja na to jak na lato - prawda, pani Jowialska?~ 231 1, 40| Bo to widzisz, kochanku, na tym świecie człowiek człowieka 232 1, 40| jednym stali domu,~Paweł na górze, a Gaweł na dole;~ 233 1, 40| Paweł na górze, a Gaweł na dole;~Paweł, spokojny, nie 234 1, 40| poluj ciszej nieco,~Bo mi na górze szyby z okien lecą. -~ 235 1, 40| szyby z okien lecą. -~A na to Gaweł: - Wolnoć, Tomku,~ 236 1, 40| chrapie,~A tu z powały coś mu na nos kapie.~Zerwał się z 237 1, 40| Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.~Sztuk! puk! - Zamknięto. 238 1, 40| A Paweł z wędką siedzi na komodzie.~- Co waćpan robisz? - 239 1, 40| kapie po głowie!~A Paweł na to: - WoInoć, Tomku,~W swoim 240 1, 42| inaczej?~WIKTOR~Wiele zagadek na tym świecie.~SZAMBELAN~Ja 241 1, 42| nieszczęścia.~SZAMBELAN~na stronie~Coś do pieniędzy 242 1, 44| ja z całą cierpliwością na lodzie osiędę.~SZAMBELAN~ 243 1, 44| Cóżem to miał mówić?... Na poczciwość, zapomniałem.~ 244 1, 44| jeszcze niepewnie stoję na nogach.~JANUSZ~Cóż mówił? 245 1, 45| SZAMBELANOWA~Siadaj waćpan na konia, we wsi stoją dragony; 246 1, 45| Ale jeżeli żart? dajmy na to.~SZAMBELANOWA~Żart, nie 247 1, 46| ukłonił.~Kaducznie z góry na mnie spogląda pani Szambelanowa 248 1, 47| DZIEWIĄTA~Ludmir, Helena.~HELENA~na stronie~Otóż jest! Igraszka 249 1, 47| nieprzejrzany zamęt!~LUDMIR~na stronie~Nie widzi mnie - 250 1, 47| krąży jej dusza.~HELENA~na stronie~Jeżeli tak jest - 251 1, 47| wiecznie kochać będę.~LUDMIR~na stronie~Jeszcze muszę być 252 1, 47| Heleny, która wzdrygnęła się na jego głos) Pięknie dla mnie 253 1, 47| śród pogody uderzyć może - na to każdy człowiek przygotowany 254 1, 47| los cierni nie narzucał na drogę życia, jednak postępuję 255 1, 47| otchłań dzikiej rozpaczy, (na stronie) O, tak!~HELENA~ 256 1, 47| nieszczęść doznawałem? (na stronie) Bądźmy więc bohaterem 257 1, 47| nieszczęść i zgryzot! (do Heleny) Na cóż okropny obraz stawiać 258 1, 47| siane kolory kwiatów, co na dziewiczej piersi radosne 259 1, 47| przebóg!~LUDMIR~Rzuciłem się na bryczkę i kazałem jechać, 260 1, 47| gdzie konie pobiegną. (na stronie) Potknąłem się podobno.~ 261 1, 47| już późno będzie.~LUDMIR~na stronie~Tego honoru nie 262 1, 47| zezwolili...~HELENA~Ach, na cóż wznawiać krótkie ułudzenie 263 1, 47| nadzieję!~HELENA~wskakując na niebo~Tam!~Odchodzi.~ 264 1, 49| SZAMBELANOWA~Masz myszkę na łopatce? masz myszkę na 265 1, 49| na łopatce? masz myszkę na łopatce?~LUDMIR~cofając 266 1, 49| odpowiadaj - masz myszkę na łopatce?~LUDMIR~Ależ, mościa 267 1, 49| SZAMBELANOWA~Czy masz na prawej łopatce znak myszy, 268 1, 49| SZAMBELANOWA~Odpowiadaj, na Boga jedynego, odpowiadaj!~ 269 1, 49| jak tego trzeba będzie, (na stronie) Co to jest!~SZAMBELANOWA~ 270 1, 49| krzyżyk, który miałeś był na szyi?~LUDMIR~Krzyżyk?~SZAMBELANOWA~ 271 1, 49| SZAMBELANOWA~rzucając się na szyję~Syn! syn mój!~LUDMIR~ 272 1, 49| nadto, nadto ich wiele na raz!~SZAMBELANOWA~Wszak 273 1, 50| uściśnienie żony.~SZAMBELAN~na stronie~A to co?~SZAMBELANOWA~ 274 1, 50| Kochany Karolu!~SZAMBELAN~na stronie~Pójdę poskarżyć 275 1, 52| JOWIALSKI~Nie naglijcieże na nią. - Wiecie, jak się od 276 1, 53| utracili?~Siada; żołnierze na znak Jowialskiego odchodzą.~ 277 1, 53| rozkazy - teraz działać na panią.~LUDMIR~do Wiktora~ 278 1, 53| przez ciekawość nie mogłem na miescu usiedzieć. Wyglądałem 279 1, 53| JOWIALSKI~Zdybał jak czajkę na gnieździe.~WIKTOR~Osądził 280 1, 53| dotknięcia. Rodzice zezwalają na uzupełnienie naszego światowego 281 1, 53| oszukaństwo?~P. JOWIALSKI~na stronie~O, długo pokuka, 282 1, 53| dobrodziejko.~P. JOWIALSKI~na stronie~Obiecanka cacanka, 283 1, 53| C`est drôle!~SZAMBELAN~na stronie~Oj, coś znowu po 284 1, 53| przytrzymując go za rękę~Słuchaj:~Na ciemnym jarzębie~Młody czyżyk 285 1, 53| prawi,~Wzajemności żąda,~A na proso wciąż pogląda;~Zięba


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL