Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
janek 1
janie 8
janowa 2
janusz 276
janusza 31
januszowa 1
januszowi 1
Frequency    [«  »]
305 w
288 to
285 na
276 janusz
264 p
259 helena
257 jowialski
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

janusz

    Akt, Scena
1 Osob | Z PIERWSZEGO MAŁŻEŃSTWA~JANUSZ~LUDMIR~WIKTOR~LOKAJ~RZECZ 2 1, 3 | SCENA TRZECIA~Szambelanowa, Janusz, Ludmir.~JANUSZ~Helena kocha 3 1, 3 | Szambelanowa, Janusz, Ludmir.~JANUSZ~Helena kocha mnie, me ma 4 1, 3 | zbijać moje rozumowanie.~JANUSZ~Nie rozumiem zatem tej zwłoki, 5 1, 3 | Zażywa tabaczkę czasami.~JANUSZ~W ręku pani szambelanowej 6 1, 3 | majątek. C`est la chose.~JANUSZ~Bardzo mnie lubi.~SZAMBELANOWA~ 7 1, 3 | jakim utonął? Vous savez?~JANUSZ~Słyszałem, słyszałem, mościa 8 1, 3 | jak worek grysu. Hélas!~JANUSZ~Powiedział mi wczoraj, że 9 1, 3 | zmienił zdanie. Mon Dieu!~JANUSZ~Zatem robi, co waćpani dobrodziejka 10 1, 3 | pójdzie. Vous figurez-vous?~JANUSZ~A natenczas?...~SZAMBELANOWA~ 11 1, 3 | stosować. Je vous prie.~JANUSZ~Mając dobrą wieś, mam być 12 1, 3 | nocy śród grobowców. La!~JANUSZ~Na to się nie piszę.~SZAMBELANOWA~ 13 1, 3 | Jaromir, Alp, Lara - rozumiem.~JANUSZ~To być nie może! Ja jestem 14 1, 3 | W samej rzeczy, chodźmy.~JANUSZ~Służę pani. (postrzegając 15 1, 3 | przestraszona~A! - Co? Żaba?~JANUSZ~Nie; jakiś pan Sans-façons 16 1, 3 | jeżeli nie sobie? Voyons!~JANUSZ~Ale tu, w ogrodzie?~SZAMBELANOWA~ 17 1, 3 | SZAMBELANOWA~Jakiś wędrownik.~JANUSZ~I butelka próżna w krzaku - 18 1, 3 | SZAMBELANOWA~Niechże się wyśpi.~JANUSZ~Trzeba by mu jaką sztuczkę 19 1, 3 | SZAMBELANOWA~Ach, znowu! Allons!~Janusz Trzeba się bawić - pan Jowialski 20 1, 3 | się Helenie nie podobasz.~JANUSZ~Dlaczego, dlaczego? Byle 21 1, 3 | pozwolę. C`est malhonnete.~JANUSZ~Albo... hm, hm... już wiem - 22 1, 3 | SZAMBELANOWA~A to po co?~JANUSZ~Widziałem podobną komedyją... 23 1, 3 | podoba. C`est ordinaire.~JANUSZ~Bądź pani dobrodziejka łaskawa 24 1, 3 | chcesz. Ale c`estrien`!~JANUSZ~Wszystko dobrze będzie, 25 1, 4 | dobra, i jego syn, i ten pan Janusz, co ma rozum i wieś, także 26 1, 7 | ważyła szczęścia mojego. Pan Janusz młody - prawda; ależ młodość 27 1, 9 | pościelisz, tak się wyśpisz. Ale Janusz wesoły, ja lubię Janusza; 28 1, 10| Jowialska, Helena, Szambelan, Janusz, za nim Lokaj.~WSZYSCY~do 29 1, 10| kaftanie tureckim~A to co?~JANUSZ~Czy pani Szambelanowa nic 30 1, 10| dziś komedyją? Beze mnie?~JANUSZ~I owszem, wszyscy razem 31 1, 10| głośno~Wszakże mówiłem!~JANUSZ~Sporządziłem naprędce arcyucieszną 32 1, 10| mądrości - mówi przysłowie.~JANUSZ~Wracałem z przechadzki przez 33 1, 10| wypocznienia na dalsze trudy.~JANUSZ~Wcale nie spragniony, bo 34 1, 10| Jowialski wzrusza ramionami.~JANUSZ~I właśnie ta butelka naprowadziła 35 1, 10| SZAMBELAN~Wybornie! Cóż dalej?~JANUSZ~Przebierzemy się także wszyscy 36 1, 10| SZAMBELAN~Czymże ja będę?~JANUSZ~Przebierzmy się pierwej, 37 1, 10| Helusiu, przebierzemy się.~JANUSZ~do Heleny~I pani raczysz...~ 38 1, 10| i ony; ale pani Janowa?~JANUSZ~Przyrzekła dzielić naszą 39 1, 10| wiedzieć, co to za człowiek.~JANUSZ~Wszyscy przecie razem będziemy.~ 40 1, 10| P. JOWIALSKI~Kiedy pan Janusz sam chce i prosi...~JANUSZ~ 41 1, 10| Janusz sam chce i prosi...~JANUSZ~Sam chcę i proszę, bo to 42 1, 10| SZAMBELAN~Chodźmy go obudzić.~JANUSZ~Hola! Niech panie przebierą 43 1, 10| się sułtanem obudzi.~JANUSZ~Chodźmy, chodźmy.~HELENA~ 44 1, 11| PIERWSZA~Pan Jowialski, Janusz, Szambelan po prawej stronie, 45 1, 11| państwo sy drwicie ze mnie!~JANUSZ~Jesteśmy twoi najuniżeńsi 46 1, 11| bójcie się Boga, ja nie pan!~JANUSZ~Zapewne sen jakiś trapiący 47 1, 11| P. JOWIALSKI~Cichoże!~JANUSZ~Wszystko to sen, najjaśniejszy 48 1, 11| SZAMBELAN~Tam do kata!~JANUSZ~Jesteś, panie, między swymi.~ 49 1, 11| powiedzcieże mi, gdzie jestem.~JANUSZ~Kiedy taka wola najjaśniejszego 50 1, 11| się zowie to królestwo?~JANUSZ~Tambambuktuhan.~LUDMIR~Tambamban... 51 1, 11| panom nie zawadził w drodze.~JANUSZ~Któż by się na to odważył - 52 1, 11| nie jestem lgnac Kurek?~JANUSZ~Jesteś mirza Ali Mustafa.~ 53 1, 11| LUDMIR~I mogie rozkazywać?~JANUSZ~Możesz, mirzo Ali Mustafo.~ 54 1, 11| LUDMIR~I wszyćko, co chcę?~JANUSZ~Wszystko.~SZAMBELAN~Wszystko, 55 1, 11| A wy słuchać będziecie?~JANUSZ~Jako najniżsi słudzy i podnóżki.~ 56 1, 11| Ha, niechże i tak będzie.~JANUSZ~do Szambelana~Dopiero będzie 57 1, 11| Jakby się panem urodził.~JANUSZ~Jeszcze nie czas obiadu, 58 1, 11| z poddanych powie: nie?~JANUSZ~Zastanów się...~LUDMIR~Ani 59 1, 11| rozkazy najjaśniejszego pana.~Janusz wychodzi.~LUDMIR~Stolik 60 1, 11| niego?~Wnoszą śniadanie; Janusz wraca.~P. JOWIALSKA~na stronie, 61 1, 11| żarty na dobrym się skończą.~JANUSZ~Ja za to ręczę. Jest trochę 62 1, 11| SZAMBELANOWA~Jak to wino wypije...~JANUSZ~Kazałem dać z wodą.~LUDMIR~ 63 1, 12| budzie na Krakowskiem?...~JANUSZ~Grzeczność jest tu prawem.~ 64 1, 12| mnie, pana! Czym ty jesteś?~JANUSZ~do Jowialskiego~To jest 65 1, 12| pamiętaj, że to szewczyk Kurek!~JANUSZ~Jestem wielki ochmistrz.~ 66 1, 12| LUDMIR~I ty to potrafisz?~JANUSZ~Tak jest.~LUDMIR~To jesteś 67 1, 12| człowiek! Cóż jeszcze robisz?~JANUSZ~Przedstawiam, wszystkich, 68 1, 12| Jak to - przedstawiasz?~JANUSZ~Powiadam ci, najjaśniejszy 69 1, 12| głupi, łotr czy poczciwy?~JANUSZ~Nie, tego nie powiadam.~ 70 1, 12| Czymże jeszcze jesteś?~JANUSZ~Jeszcze? (po krótkim milczeniu) 71 1, 12| Tak jest.~LUDMIR~Jaż trzy!~JANUSZ~Trzy - zawsze nierozłączone.~ 72 1, 12| LUDMIR~Chcę tylko jednę.~JANUSZ~To być nie może, takie prawo.~ 73 1, 12| wskazuje na Helenę) z .~JANUSZ~do Jowialskiego~Na to pozwalać 74 1, 12| Jeszcze tu?~Rozskakują się.~JANUSZ~Odejść nie możemy.~P. JOWIALSKI~ 75 1, 12| kamień. Panie ochmistrzu!~JANUSZ~Pozwól waćpan dobrodziej...~ 76 1, 12| nie ma zbroje, mijaj boje.~JANUSZ~cofając się~To szaleństwo! 77 1, 12| krzesłem w ręku postępuje. Janusz cofa się za Szambelana, 78 1, 13| śpiącego w ogrodzie, kiedy pan Janusz wpadł na myśl arcyszczęśliwą, 79 1, 13| Jakże się dzieje, że pan Janusz, którego otrętwiałość umysłowa 80 1, 14| CZWARTA~Helena, Ludmir, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno, co 81 1, 14| Helena, Ludmir, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno, co to znaczy?~ 82 1, 14| znasz wolą moich rodziców.~JANUSZ~Czy tak bardzo się podobało?~ 83 1, 14| na prośbę pana Janusza.~JANUSZ~przymuszając się~Jestem 84 1, 14| nakryj głowę i idź za drzwi.~JANUSZ~Ja - za drzwi?~LUDMIR~I 85 1, 14| LUDMIR~I okno otwarte.~JANUSZ~hamując złość~Racz, najjaśniejszy 86 1, 14| Odchodzi w głąb sceny.~JANUSZ~Panno Heleno, co pani robisz? 87 1, 14| HELENA~Nie chce mnie puścić.~JANUSZ~Ależ to nieprzyzwoicie!~ 88 1, 14| HELENA~Sam pan tego żądałeś.~JANUSZ~Ale teraz już nie żądam 89 1, 14| jego wyraźnego rozkazu.~JANUSZ~Niewinnej! Ależ ona staje 90 1, 14| HELENA~Ja tego nie widzę.~JANUSZ~Tym gorzej dla waćpanny!~ 91 1, 14| LUDMIR~Prędko koniec będzie?~JANUSZ~Panno Heleno, ja od siebie 92 1, 14| HELENA~Cóż ja mogę poradzić?~JANUSZ~Nie pozwalać tyle poufałości 93 1, 14| HELENA~Wcale nie prostak.~JANUSZ~Coraz lepiej; i ja jeszcze 94 1, 14| cenisz przyjaźń dziadunia...~JANUSZ~Podoba się więc szewczyk 95 1, 14| szewczyk Kurek?~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Podoba się?~HELENA~ 96 1, 14| Kurek?~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Podoba się?~HELENA~I jakim 97 1, 14| jakim prawem to pytanie?~JANUSZ~Prawem, prawem, że waćpannę 98 1, 14| Wszak sam pan chciałeś.~JANUSZ~Chciałem, chciałem... Bodajbym 99 1, 14| Wynoś się, Och i Mistrzu!~JANUSZ~Zaraz, zaraz.~LUDMIR~A, 100 1, 14| siarczystych!~Dobywa pałasza.~JANUSZ~cofając się szybko~Poczekaj, 101 1, 14| hultaju!~LUDMIR~Precz!~JANUSZ~wracając zza drzwi~Panno 102 1, 14| Heleno!~LUDMIR~Jeszcze!...~Janusz wychodzi.~ 103 1, 15| zdarzeń. A wkrótce nadejdzie Janusz, którego brać na męki zazdrość 104 1, 16| SCENA SZÓSTA~JANUSZ~sam; zagląda, potem wchodzi.~ 105 1, 17| SCENA SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Ach, 106 1, 17| SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Ach, pani, pani dobrodziejko 107 1, 17| SZAMBELANOWA~Sam pan tego chciałeś.~JANUSZ~Wszyscy dali sobie słowo - 108 1, 17| to człowiek charakteru...~JANUSZ~Cóż byłby zrobił - co, mościa 109 1, 17| rozpoczynał. C`est cela.~JANUSZ~Mościa dobrodziejko, łaskawa 110 1, 17| parobkiem. C`est extraordinaire!~JANUSZ~Wziął panią szambelanowę 111 1, 17| tu Helenę! Nous verrons!~JANUSZ~tak - "zawołaj", kiedy ma 112 1, 17| powiedział: ne fait rien`.~JANUSZ~przy oknie~O, o! Patrz, 113 1, 17| znaczy, może o co prosi.~JANUSZ~Diabła tam prosi! Dziękuje, 114 1, 17| wcześniej, później trochę...~JANUSZ~Jak to później? Tego sobie 115 1, 18| SCENA ÓSMA~Szambelanowa, Janusz, Szambelan~SZAMBELAN~nucąc, 116 1, 18| SZAMBELAN~Wkradł? - Pan Janusz kazał go przynieść; to ty 117 1, 18| pełni tylko wolą Janusza~JANUSZ~Jest! znowu, moje wolą pełni!~ 118 1, 18| SZAMBELAN~Wszakże sam chciałeś!~JANUSZ~Chciałem, chciałem, do stu 119 1, 18| się podoba.~Chce odejść.~JANUSZ~Przez Boga żywego, panie 120 1, 18| SZAMBELAN~Wszyscy tak mówią.~JANUSZ~Użyjże swojej powagi.~SZAMBELAN~ 121 1, 18| SZAMBELAN~Dobrze, bardzo dobrze.~JANUSZ~Zakaż córce, by sam na sam 122 1, 18| SZAMBELAN~Oho! Sam na sam?...~JANUSZ~prowadząc do okna~Przypatrz 123 1, 18| przypatrz!~SZAMBELAN~Ha!...~JANUSZ~Prawda?~SZAMBELAN~Dwa szczygły 124 1, 19| SCENA DZIEWIĄTA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Szczygły! 125 1, 19| DZIEWIĄTA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Szczygły! Oszaleję, oszaleję! 126 1, 19| tym okropnym przypadku?~JANUSZ~patrząc w okno~Słyszałem, 127 1, 19| ani znaku - zaparte kry...~JANUSZ~Weszli do altany!~ 128 1, 20| Jowialski, Pani Jowialska.~JANUSZ~do Jowialskiego~Weszli do 129 1, 20| Tatarzyn za łeb trzyma.~JANUSZ~prosząc~Panie dobrodzieju! ( 130 1, 20| Ale wszakże sam chciałeś!~JANUSZ~A! już zginę, umrę, skonam, 131 1, 20| jednę bajeczkę na pamięć.~JANUSZ~Jeżeli mnie jutro nie pochowają, 132 1, 20| JOWIALSKI~Słuchaj że, panie Janusz.~JANUSZ~Słucham, słucham, ( 133 1, 20| Słuchaj że, panie Janusz.~JANUSZ~Słucham, słucham, (na stronie) 134 1, 20| dlaboga! Co też to w głowie!~JANUSZ~Do kogóż to ma być zastosowane?~ 135 1, 20| stół, nożyce się odezwą.~JANUSZ~Widzę, że do mnie zmierza.~ 136 1, 20| Na złodzieju czapka gore.~JANUSZ~Takaż to wdzięczność za 137 1, 20| jest, będziemy pytlować.~JANUSZ~To jest prostak bez najmniejszej 138 1, 20| następująca dykteryjka.~JANUSZ~Ach!~P. JOWIALSKI~- Przebacz 139 1, 20| jegomości! Figle, figle!~JANUSZ~Waćpan dobrodziej może nie 140 1, 20| żądania. Wszakże sam chciałeś.~JANUSZ~Znowu! Panie Jowialski! 141 1, 20| tego żartu. Tak, dobrze?~JANUSZ~Nie ma ratunku, muszę cierpieć. 142 1, 20| w las, tym więcej drew.~JANUSZ~Porwał się na mnie do pałasza!~ 143 1, 20| JOWIALSKI~Któż dał pałasz?~JANUSZ~Ja kazałem.~P. JOWIALSKI~ 144 1, 20| bawi. (na stronie) A więcej Janusz, (głośno) Helusia zaś nie 145 1, 20| przyrzekniejcie, zwłaszcza Janusz, że swój plan własny...~ 146 1, 20| że swój plan własny...~JANUSZ~Ach, mój!...~P. JOWIALSKI~ 147 1, 20| Inaczej do jutra!...~JANUSZ~patrząc na zegarek~Pół do 148 1, 21| Jowialska, Szambelanowa, Janusz, Szambelan.~JANUSZ~Gdzież 149 1, 21| Szambelanowa, Janusz, Szambelan.~JANUSZ~Gdzież ?~SZAMBELAN~Zamknąłem 150 1, 21| Zamknąłem w moim pokoju.~JANUSZ~Razem? razem?~SZAMBELAN~ 151 1, 21| razem?~SZAMBELAN~Razem.~JANUSZ~Razem - panie szambelanie! 152 1, 21| jenerał-major Tuz, roku 1807...~JANUSZ~Może i tego chciałem, proszę 153 1, 21| SZAMBELAN~Hola! Po co?~JANUSZ~Otworzyć.~SZAMBELAN~Może 154 1, 21| SZAMBELAN~Może wypuścić?~JANUSZ~Puść mnie pan!~SZAMBELAN~ 155 1, 21| panu do moich szczygłów?~JANUSZ~Tu nie o szczygłach mowa.~ 156 1, 22| Jowialski, Pani Jowialska, Janusz, Szambelan, Ludmir.~Helena 157 1, 22| zakopać! - Fajki przynieś!~JANUSZ~Przeklęty...~P. JOWIALSKI~ 158 1, 22| JOWIALSKI~grożąc~Godzina!~JANUSZ~Zaraz przyniosę... (na stronie) 159 1, 22| odwróconą twarzą~Hubka jest?~JANUSZ~przez zęby~Jest.~LUDMIR~ 160 1, 22| Jest.~LUDMIR~Podmuchaj!~JANUSZ~na stronie~Ach, dmuchnąłżebym 161 1, 22| będzie do tego przymuszony.~JANUSZ~Ja nic nie umiem.~LUDMIR~ 162 1, 22| SZAMBELAN~na stronie~Panie Janusz, co to znaczy?~JANUSZ~na 163 1, 22| Panie Janusz, co to znaczy?~JANUSZ~na stronie do Szambelana~ 164 1, 23| Może każesz go przebrać?~JANUSZ~Dajże mi pan pokój!~ 165 1, 24| Janusza~Brawo! drugi taki sam.~JANUSZ~do Szambelana~Niedobrze, 166 1, 24| diabeł czarny, jak go malują.~JANUSZ~Oj, czarny, czarny, mości 167 1, 24| rozstanie. Dzisiaj nie puszczę.~JANUSZ~na stronie~Otóż macie!~P. 168 1, 24| towarzystwie parę dni zabawimy.~JANUSZ~na stronie~Parę dni! Drugi 169 1, 24| strzela, Pan Bóg kule nosi.~JANUSZ~Nim ta myśl przyszła, wolałbym, 170 1, 26| po krótkim milczeniu~Pan Janusz nie potrafiłby tego.~SZAMBELAN~ 171 1, 27| SCENA TRZECIA~Szambelan, Janusz.~JANUSZ~Dobrze, że pana 172 1, 27| TRZECIA~Szambelan, Janusz.~JANUSZ~Dobrze, że pana samego zastaję, 173 1, 27| bardzo dobrze, siadajże.~JANUSZ~Nie może być dla mnie rzeczą 174 1, 27| SZAMBELAN~Bardzo dobrze mówisz.~JANUSZ~Zwłaszcza gdy jeden z nich 175 1, 27| się! Pod nosem! Proszę!~JANUSZ~A co gorzej, że panna Helena 176 1, 27| sam.~SZAMBELAN~Doprawdy?~JANUSZ~Wszak sam pan widziałeś.~ 177 1, 27| SZAMBELAN~Prawda, widziałeś.~JANUSZ~Chciej zatem pan przełożyć 178 1, 27| wszystko jej przełożę.~JANUSZ~Mogę więc spuścić się na 179 1, 27| SZAMBELAN~Z wszelką pewnością.~JANUSZ~zatrzymując go~Jeszcze jedno 180 1, 27| pójść po pręciki do ogrodu.~JANUSZ~Po pręciki! Ależ tu o córkę 181 1, 27| Klatka córce nie przeszkadza.~JANUSZ~Jedno tylko słowo.~SZAMBELAN~ 182 1, 27| lubię - masz nóż przy sobie?~JANUSZ~Idę więc, idę. (na stronie) 183 1, 28| Helena"... Wiesz ty, że Janusz zazdrosny? Muszę dlatego 184 1, 28| próżny pęcherz w peruce, Janusz z intrat rozumny, Helena 185 1, 31| Kiedy mnie już nie było; Janusz był szczęśliwszy.~HELENA~ 186 1, 31| szczęśliwszy.~HELENA~Ach, Janusz! Widziałam go z daleka, 187 1, 33| nagrodził uśmiechem. - Ach, Janusz! przykre obudzenie.~ 188 1, 34| SCENA DZIESIĄTA~Helena, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno!~HELENA~ 189 1, 34| DZIESIĄTA~Helena, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno!~HELENA~Panie 190 1, 34| Panno Heleno!~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Nie wiem, od czego 191 1, 34| Heleno!~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Nie wiem, od czego zacząć.~ 192 1, 34| Najlepiej nie zaczynać.~JANUSZ~Ten ton nic mi dobrego nie 193 1, 34| wróży.~HELENA~Nie zwodzi.~JANUSZ~Inaczej wczoraj było.~HELENA~ 194 1, 34| było.~HELENA~Dzień różnicy.~JANUSZ~Taż nagroda mojej miłości?~ 195 1, 34| miłości?~HELENA~Miłości!...~JANUSZ~Czy wątpisz?~HELENA~Wątpię.~ 196 1, 34| wątpisz?~HELENA~Wątpię.~JANUSZ~Jednak liczne dowody...~ 197 1, 34| które nigdy nie prosiłam.~JANUSZ~Wola rodziców.~HELENA~Macochy.~ 198 1, 34| rodziców.~HELENA~Macochy.~JANUSZ~I ojca.~HELENA~Wcale nie.~ 199 1, 34| ojca.~HELENA~Wcale nie.~JANUSZ~Dopiero co z nim mówiłem.~ 200 1, 34| mówiłem.~HELENA~Widziałam.~JANUSZ~Przyrzekł mi twoją rękę.~ 201 1, 34| rękę.~HELENA~Przyrzekł?~JANUSZ~Solennie.~HELENA~A ja - 202 1, 34| ja - solennie odmawiam.~JANUSZ~Zastanów się pani, że pani 203 1, 34| bardzo nieślachetnie używał.~JANUSZ~Jak to - nieślachetnie?~ 204 1, 34| dom cały upartą macochą.~JANUSZ~Zdawało mi się, że godnie 205 1, 34| Prawda, do tego czasu.~JANUSZ~Nie starałżem się podobać 206 1, 34| HELENA~Nienajlepszymi.~JANUSZ~Kto inny znajdzie lepsze.~ 207 1, 34| lepsze.~HELENA~Być może.~JANUSZ~Ja wszystko widzę.~HELENA~ 208 1, 34| widzę.~HELENA~Nie wątpię.~JANUSZ~Mam przecie rozum...~HELENA~ 209 1, 34| rozum...~HELENA~I wieś.~JANUSZ~Rozumiem, co się dzieje.~ 210 1, 34| HELENA~Cóż się dzieje?~JANUSZ~Ale, panno Heleno, ja kocham!~ 211 1, 34| kocham!~HELENA~Dziękuję.~JANUSZ~Ja bardzo kocham!~HELENA~ 212 1, 34| HELENA~Jestem wdzięczna.~JANUSZ~Niewdzięczna, powiedz!~HELENA~ 213 1, 34| HELENA~Skończmy rozmowę.~JANUSZ~Zastanów się, że ten awanturnik...~ 214 1, 34| awanturnik...~HELENA~Kto?~JANUSZ~Ten Ludmir.~HELENA~Cóż ten 215 1, 34| HELENA~Cóż ten Ludmir?~JANUSZ~Nie wiedzieć skąd jest, 216 1, 34| HELENA~Cóż mnie to obchodzi?~JANUSZ~Ach, bardzo obchodzi, na 217 1, 34| nas obojga.~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Jest jakiś hultaj!~ 218 1, 34| obojga.~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Jest jakiś hultaj!~HELENA~ 219 1, 34| więcej względów wymaga.~JANUSZ~Taki gość wymaga karku skręcenie! 220 1, 35| SCENA JEDENASTA~JANUSZ~sam~Nie ma wątpienia, ten 221 1, 36| SCENA DWUNASTA~Janusz, Wiktor.~WIKTOR~z kilką 222 1, 36| koni dostać do najęcia? Janusz, spojrzawszy, dalej chodzi. - 223 1, 36| dostanie koni do najęcia?~Janusz milczy. - Wiktor w złości:~ 224 1, 36| pytam się po raz trzeci...~JANUSZ~Pytaj się waćpan furmana 225 1, 36| Można grzeczniej odpowiadać.~JANUSZ~Jak mi się podobać będzie.~ 226 1, 36| WIKTOR~O, niekoniecznie!~JANUSZ~Doprawdy?~WIKTOR~Niegrzecznych 227 1, 36| grzeczności przymuszają.~JANUSZ~Idźże sobie, (porywczo) 228 1, 36| Pójdę, jak mi się podoba.~JANUSZ~Czego waćpan chcesz ode 229 1, 36| Żebyś waćpan był grzeczny.~JANUSZ~ironicznie~W samej rzeczy! 230 1, 36| rozumiesz przez to: "z kim"?~JANUSZ~Oso! daj mi pokój.~WIKTOR~ 231 1, 36| co znaczy to: "z kim"?~JANUSZ~To znaczy, że nie potrzebuję 232 1, 36| awanturnikami! powiadasz.~JANUSZ~Najmniej.~WIKTOR~Najmniej, 233 1, 36| Najmniej, najmniej, powiadasz?~JANUSZ~Powiadam.~WIKTOR~Ale waćpan 234 1, 36| Ale waćpan sam chciałeś...~JANUSZ~wybuchając złością - kłótnia 235 1, 36| tak głośno, ty mośpanie!~JANUSZ~krzycząc~Bo z takich zawsze 236 1, 37| SCENA TRZYNASTA~Janusz, Wiktor, Szambelan, za nim 237 1, 37| idzie? Powoli, grzecznie...~JANUSZ~do Wiktora~Precz stąd! precz!~ 238 1, 37| przytomność tej damy...~JANUSZ~To co?... to co?~SZAMBELAN~ 239 1, 37| Janusza) Zobaczymy się!~JANUSZ~Zobaczysz się, zobaczysz, 240 1, 38| Wiktor i Ludmir, po prawej Janusz i Szambelanowa. W głębi 241 1, 38| z kim?~SZAMBELANOWA~Pan Janusz, taki grzeczny - z tym panem! - 242 1, 38| Wszystko to z twojej łaski.~JANUSZ~do Szambelanowej~Powiedział: " 243 1, 38| poszło - zgoda, panowie!~JANUSZ~Ja tylko prawdę powiedziałem.~ 244 1, 39| ciebie, w cieniu został Janusz z macochą, a po wszystkich 245 1, 39| wróbel na głowie. - W głębi Janusz jako ZAWIŚĆ, w sukni nasadzonej 246 1, 44| SCENA SZÓSTA~Szambelan, Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Racz 247 1, 44| Szambelan, Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Racz tylko waćpani dobrodziejka 248 1, 44| Janusza do Szambelanowej.~JANUSZ~Ale panna Helena dzisiaj 249 1, 44| SZAMBELAN~Za pozwoleniem...~JANUSZ~Głowę jej zawrócił i że 250 1, 44| SZAMBELAN~Rzecz arcyważna!...~JANUSZ~Ludmir nie kryje się z tym, 251 1, 44| moja Basiu, ale słuchaj...~JANUSZ~Ludmir wkręca się zręcznie 252 1, 44| pierwszy mój mąż, świętej...~JANUSZ~porywczo kończąc~Pamięci 253 1, 44| lekarstwem jest: cierpliwość.~JANUSZ~No, jeżeli ja nie jestem 254 1, 44| SZAMBELANOWA~Cóż więc?~JANUSZ~Słuchamy.~SZAMBELAN~Cóżem 255 1, 44| Basiu, razą wiem więcej.~JANUSZ~Proszę więc mówić - może 256 1, 44| niepewnie stoję na nogach.~JANUSZ~Cóż mówił? Ludmir ma wieś?~ 257 1, 44| SZAMBELANOWA~Wiktor to mówił?~JANUSZ~Przecie coś więcej musiał 258 1, 44| jasno! C`est compréhensible.~JANUSZ~Z jakiegoż powodu to mówił?~ 259 1, 45| SCENA SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Pani 260 1, 45| SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Pani dobrodziejko! to nie 261 1, 45| SZAMBELANOWA~Zapewne, że nie żarty.~JANUSZ~Cóż począć?~SZAMBELANOWA~ 262 1, 45| zbrojną siłę. C`est ça.~JANUSZ~wracając~Jeżeli to żart 263 1, 45| jamais - mawiał pierwszy...~JANUSZ~prędko kończąc~Mój mąż, 264 1, 45| przynajmniej, co to za ludzie.~JANUSZ~Ale co powie pan Jowialski?~ 265 1, 45| go o wszystkim uwiadomić.~JANUSZ~O, Heleno!~Odchodzi.~SZAMBELANOWA~ 266 1, 48| zanadto było... Ale kto wie... Janusz mścić się będzie... ma za 267 1, 53| SCENA PIĘTNASTA~Ciż sami, Janusz, Wiktor, dwóch żołnierzy.~ 268 1, 53| znak Jowialskiego odchodzą.~JANUSZ~do Szambelanowej~Wypełniłem 269 1, 53| SZAMBELANOWA~A ja syna.~JANUSZ~Tam do kata!~SZAMBELAN~I 270 1, 53| LUDMIR~I Helena będzie moją.~JANUSZ~O, za pozwoleniem!...~HELENA~ 271 1, 53| naszego światowego szczęścia.~JANUSZ~do Szambelanowej~Mościa 272 1, 53| mojego męża, śp. jenerała...~JANUSZ~Ale obietnica, mościa dobrodziejko.~ 273 1, 53| Sobkowi, a potem Dobkowi.~JANUSZ~Widzę, że wszyscy bawili 274 1, 53| Marta znajdzie Gotarta.~JANUSZ~Mam wieś dobrą.~P. JOWIALSKI~ 275 1, 53| JOWIALSKI~Słuchajcie więc.~JANUSZ~Wiem, wiem.~P. JOWIALSKI~ 276 1, 53| JOWIALSKA~Figle! figle!~Janusz odchodzi.~ ~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL