Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hebes 1
hej 1
hélas 1
helena 259
helene 5
helenie 1
heleno 20
Frequency    [«  »]
285 na
276 janusz
264 p
259 helena
257 jowialski
229 z
224 szambelan
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

helena

    Akt, Scena
1 Osob | SZAMBELANOWA, JEGO ŻONA~HELENA, CÓRKA SZAMBELANA Z PIERWSZEGO 2 1, 3 | Janusz, Ludmir.~JANUSZ~Helena kocha mnie, me ma wątpienia. 3 1, 3 | prędzej nastąpić nie może, Helena za mąż pójdzie; gdyż stary 4 1, 3 | mieszkać będziemy, póki Helena za mąż nie pójdzie. Vous 5 1, 3 | Co za pole!~SZAMBELANOWA~Helena chciałaby jakiegoś smętnego 6 1, 5 | SCENA PIĄTA~Helena~sama~Trzy dni do namyślenia - 7 1, 6 | SCENA SZÓSTA~Helena, Szambelan.~SZAMBELAN~wychodzi, 8 1, 6 | ptaszki na raz łapać będzie.~HELENA~całując go w rękę~Kochany 9 1, 6 | dziecię, bardzo dobrze.~HELENA~Sama nie wiem, co mam robić. 10 1, 6 | na hałas wzdrygnęła się Helena~Trzask! - już w klatce; 11 1, 6 | już w klatce; jak iskra!~HELENA~Słuchaj mnie, ojcze; ja 12 1, 6 | wszystkim.~Wybiega, nucąc.~HELENA~sama~O, nieba! jakże jestem 13 1, 6 | niewolnik twoich wdzięków?~HELENA~Ach, niewolnik moich wdzięków!~ 14 1, 6 | Jakieś bardzo kwaśne "ach".~HELENA~Nienajsłodsze, kochany ojcze.~ 15 1, 6 | powiadam; rób, co chcesz.~HELENA~Wszakże wczoraj inaczej 16 1, 6 | mówiłeś.~SZAMBELAN~Inaczej?~HELENA~Kiedy matka wzbraniała i 17 1, 6 | abyś poszła za Janusza.~HELENA~A więc?...~SZAMBELAN~A więc?...~ 18 1, 6 | SZAMBELAN~A więc?...~HELENA~Cóż będzie?~SZAMBELAN~Czegóż 19 1, 6 | SZAMBELAN~Czegóż ty chcesz?~HELENA~Rady, rady, kochany ojcze!~ 20 1, 6 | pierwej słyszę, co ty myślisz.~HELENA~Ja myślę, że mam lat dwadzieścia.~ 21 1, 6 | SZAMBELAN~Za to ręczyć mogę.~HELENA~Że stosując się do poziomych 22 1, 6 | tobą zupełnie w tej mierze.~HELENA~Im starszą będę, tym mniej 23 1, 6 | rada moja - idź za Janusza.~HELENA~Ale z drugiej strony, iść 24 1, 6 | SZAMBELAN~Zapewne; dobra uwaga.~HELENA~Janusza kochać nie mogę.~ 25 1, 6 | mogę.~SZAMBELAN~Ani trochę?~HELENA~Ani trochę.~SZAMBELAN~Cóż 26 1, 6 | Cóż masz przeciw niemu?~HELENA~Nic za nim.~SZAMBELAN~Przecie?~ 27 1, 6 | nim.~SZAMBELAN~Przecie?~HELENA~Nie kocham go, więcej nic.~ 28 1, 6 | SZAMBELAN~Człowiek wesoły.~HELENA~ nadto.~SZAMBELAN~Nadto?~ 29 1, 6 | nadto.~SZAMBELAN~Nadto?~HELENA~Przynajmniej jego wesołość 30 1, 6 | niekoniecznie rozumiem.~HELENA~Jest często płaskim trefnisiem.~ 31 1, 6 | to może być dobrym mężem.~HELENA~Jak dla której.~SZAMBELAN~ 32 1, 6 | SZAMBELAN~Ma piękny majątek.~HELENA~Tyle też wszystkiego.~SZAMBELAN~ 33 1, 6 | wszystkiego.~SZAMBELAN~Rozum.~HELENA~Żadnego.~SZAMBELAN~On sam 34 1, 6 | SZAMBELAN~On sam powiada.~HELENA~Żadnego - za to ręczę.~SZAMBELAN~ 35 1, 6 | odpraw go, ja ci radzę.~HELENA~Ach, więc piekło domowe 36 1, 6 | Janusza - taka moja rada!~HELENA~Mnie się zdaje, że najlepiej 37 1, 6 | Jowialski, Pani Jowialska, Helena, Szambelan.~Pan Jowialski, 38 1, 6 | P. JOWIALSKI~Szambelan i Helena całują w ręce Jowialskich.~ 39 1, 6 | Helusiu. Cóż tam słychać?~HELENA~Nic, kochany dziaduniu.~ 40 1, 6 | rady, strzeż się zdrady.~HELENA~Między mną a ojcem tego 41 1, 6 | podobno, wszak prawda?~HELENA~Na niczym.~SZAMBELAN~Nie 42 1, 6 | soli, nim poznasz do woli.~HELENA~Właśnie dlatego waham się 43 1, 6 | czas płaci, czas traci.~HELENA~Wiem ja to dobrze.~P. JOWIALSKI~ 44 1, 6 | niż kanarek na powietrzu.~HELENA~Ja też zupełnie pana Janusza 45 1, 6 | mało, toczącą się rozmowę.~HELENA~Jednak, kochany dziaduniu 46 1, 6 | Lepszy rydz niż nic.~HELENA~Nie chciałabym matki obrażać, 47 1, 6 | Między młotem a kowadłem.~HELENA~Może też i matka...~P. JOWIALSKI~ 48 1, 6 | starszy, tym ogon twardszy.~HELENA~całując w rękę~Mogę zatem 49 1, 7 | Pani Jowialska, Szambelan, Helena, Szambelanowa.~SZAMBELANOWA~ 50 1, 7 | Knapijusz, nie kołkiem.~HELENA~Ja tylko proszę matki, aby 51 1, 7 | lepszy czasem od młokosa.~HELENA~Przystojny? - to do gustu.~ 52 1, 7 | gustibus non disputandum.~HELENA~Ma majątek - nie przeczę. 53 1, 7 | zdanie, dobrze mówisz, Janie.~HELENA~Nareszcie, ja się nie sprzeciwiam - 54 1, 7 | wie, jak w piecu palą.~HELENA~Ależ, kochana matko, to 55 1, 9 | Jowialski, Pani Jowialska, Helena, Szambelan.~P. JOWIALSKI~ 56 1, 9 | nie znacie tej bajeczki?~HELENA I SZAMBELAN~Znamy.~P. JOWIALSKI~ 57 1, 9 | dawne uczy przysłowie.~HELENA~Zatem, kochany dziaduniu, 58 1, 9 | węzłowato - nie chcesz Janusza?~HELENA~Tego nie wyrzekłam.~P. JOWIALSKI~ 59 1, 9 | Prawda, i ja tak mówię.~HELENA~Jestże to w mojej mocy? 60 1, 10| Jowialski, Pani Jowialska, Helena, Szambelan, Janusz, za nim 61 1, 10| sztuczkę mu jaką wypłatać.~HELENA~Najlepsza byłaby, moim zdaniem, 62 1, 10| Heleny~I pani raczysz...~HELENA~Widzę, widzę, że muszę.~ 63 1, 10| O, Turek na to nie pyta!~HELENA~Nie wiedzieć, co to za człowiek.~ 64 1, 10| JANUSZ~Chodźmy, chodźmy.~HELENA~Ach, chodźmy!~AKT DRUGI~ 65 1, 11| Szambelanowa po lewej siedzą. Helena za nimi przy stoliku, z 66 1, 11| sparzyłem - a więcej nic.~Helena śmieje się,~P. JOWIALSKI~ 67 1, 11| drwicie sy ze mnie nieboraka.~HELENA~na stronie~Biedny.~LUDMIR~ 68 1, 11| płynie - jak mówi przysłowie,~HELENA~do Szambelanowy~Dopókiż 69 1, 12| przy drugiej stronie mówi z Heleną.~LUDMIR~na stronie do Heleny~ 70 1, 12| nasze już się rozumieją.~HELENA~Cóż to jest? Co za mowa?~ 71 1, 12| poznania pięknej Heleny.~HELENA~Tak jestem zdziwiona, że 72 1, 12| pani, dawno już mówiłem.~HELENA~Czego pan żądasz?~LUDMIR~ 73 1, 13| SCENA TRZECIA~Ludmir, Helena.~LUDMIR~Pojmuję bardzo zadziwienie 74 1, 13| celem igraszki i szyderstwa.~HELENA~Takie to zawsze prawie 75 1, 13| owej jutrzenki boskości.~HELENA~W samej rzeczy. - I ileż 76 1, 13| oddźwięków dotkliwego świata.~HELENA~Jest tylko tlejącym kagańca 77 1, 13| mętnym morzu podziwienia.~HELENA~Jakichże przyczyn kołowrót 78 1, 13| twoich różany promyk nadziei?~HELENA~Nie z moich ust, niestety! 79 1, 13| mylne wyobrażenie rzeczy...~HELENA~W czymże mylne?~LUDMIR~Gdyby 80 1, 13| krewnymi, a całkiem obcymi?...~HELENA~Niestety!~LUDMIR~I moje 81 1, 13| widziałem, więcej go doznałem.~HELENA~Któż jesteś, dziwny człowieku? 82 1, 13| czytać, niż złe czytać.~HELENA~na stronie~Tajemnica jakaś 83 1, 13| gdybym to sam mógł wiedzieć!~HELENA~Słowa kształtem proste - 84 1, 13| zagadką na tym świecie?~HELENA~Jednak pan nie w swoim właściwym 85 1, 13| bo to był ubiór biednego.~HELENA~I jestżeś nim?~LUDMIR~Nie, 86 1, 13| nie jestem, tylko ubogim.~HELENA~Może potrzebny wsparcia? ( 87 1, 13| dziękuję ci, stokroć dziękuję!~HELENA~prosząc~Sierota - sierocie...~ 88 1, 14| SCENA CZWARTA~Helena, Ludmir, Janusz.~JANUSZ~ 89 1, 14| rozmowę z panią Sułtanową.~HELENA~Wielki ochmistrzu, znasz 90 1, 14| tak bardzo się podobało?~HELENA~Proszę pamiętać, że wszystko 91 1, 14| Czemu stąd nie odejdziesz?~HELENA~Nie chce mnie puścić.~JANUSZ~ 92 1, 14| Ależ to nieprzyzwoicie!~HELENA~Sam pan tego żądałeś.~JANUSZ~ 93 1, 14| niż ten z głupia frant.~HELENA~I który bardzo by źle przyjął 94 1, 14| ona staje się wcale winna!~HELENA~Ja tego nie widzę.~JANUSZ~ 95 1, 14| Tym gorzej dla waćpanny!~HELENA~Raczej dla waćpana.~LUDMIR~ 96 1, 14| stałem celem pośmiewiska.~HELENA~Cóż ja mogę poradzić?~JANUSZ~ 97 1, 14| poufałości temu prostakowi.~HELENA~Wcale nie prostak.~JANUSZ~ 98 1, 14| jeszcze grać muszę komedyją!~HELENA~Jeżeli cenisz przyjaźń dziadunia...~ 99 1, 14| się więc szewczyk Kurek?~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Podoba 100 1, 14| Janusz!~JANUSZ~Podoba się?~HELENA~I jakim prawem to pytanie?~ 101 1, 14| podobać mi się nie mogą!~HELENA~Wszak sam pan chciałeś.~ 102 1, 15| SCENA PIĄTA~Helena, Ludmir.~HELENA~Nie mogę 103 1, 15| SCENA PIĄTA~Helena, Ludmir.~HELENA~Nie mogę prawdziwie utrzymać 104 1, 15| położył koniec temu żartowi.~HELENA~O! trwogą serca kołatać 105 1, 15| cały ze mną bawić się będą?~HELENA~Wychodzi to z wszelkiego 106 1, 15| zabawę dziadunia dobrodzieja.~HELENA~I mnie się zdaje, że nie 107 1, 15| nazwisko?~LUDMIR~Ludmir.~HELENA~na stronie~Wdzięczne imię!~ 108 1, 15| na męki zazdrość zaczyna.~HELENA~Zazdrość? Być może - tym 109 1, 15| ogrodu, odpocząć trochę?~HELENA~DIaczegóż nie, ogród przed 110 1, 15| podając rękę~Służę pani!~HELENA~Zazdrość! .. Mnie to bawi.~ 111 1, 16| oszaleć? (chodzi) Panna Helena niech mi wybaczy, ale kaducznie 112 1, 17| Oto patrz, pani - panna Helena, panna Helena, którą kocham, 113 1, 17| pani - panna Helena, panna Helena, którą kocham, przechadza 114 1, 17| proszę! Romansowa panna Helena, której wszystko było za 115 1, 17| widzę.~SZAMBELANOWA~Jednak Helena będzie żoną waćpana, wcześniej, 116 1, 20| co więcej, cierpiąc, aby Helena w takim znajdowała się towarzystwie. 117 1, 20| godziny ów pan Kurek z panną Heleną sam na sam rozmawia.~P. 118 1, 22| Janusz, Szambelan, Ludmir.~Helena i Szambelanowa, po kilku 119 1, 26| SCENA DRUGA~Szambelan, Helena.~Helena wchodzi zamyślona 120 1, 26| DRUGA~Szambelan, Helena.~Helena wchodzi zamyślona i rzuca 121 1, 26| patrzy na robotę ojca.~HELENA~po krótkim milczeniu~Co 122 1, 26| SZAMBELAN~Klatka, moja córko.~HELENA~Byłabym nie zgadła.~SZAMBELAN~ 123 1, 26| tu pręciki - rozumiesz?~HELENA~Teraz rozumiem.~SZAMBELAN~ 124 1, 26| drugi z ciemną łatką. Wiesz?~HELENA~Wiem.~SZAMBELAN~Co teraz 125 1, 26| wiszą nad moim łóżkiem.~HELENA~To będzie bardzo ładne.~ 126 1, 26| Zobaczysz, jak skończę.~HELENA~po krótkim milczeniu~Pan 127 1, 26| tego.~SZAMBELAN~Wierzę.~HELENA~Nie cierpi ptaszków.~SZAMBELAN~ 128 1, 26| ptaszków.~SZAMBELAN~Gbur.~HELENA~On nawet nie rozpozna gila 129 1, 26| szczygła.~SZAMBELAN~Cymbał.~HELENA~Prawda, kochany ojcze, że 130 1, 26| powiem, tom powiedział.~Helena chce go w rękę pocałować.~ 131 1, 26| Czekaj no! bo sobie popsuję.~HELENA~po krótkim milczeniu~Czy 132 1, 26| parę dni albo parę tygodni.~HELENA~Parę tygodni.~SZAMBELAN~ 133 1, 26| SZAMBELAN~Cieszy cię to?~HELENA~przynajmniej nie smuci.~ 134 1, 26| kijkowi~Jeszcze nie oskrobany.~HELENA~"Nie oskrobany"! Nieokrzesany, 135 1, 26| SZAMBELAN~Ty mówisz o Ludmirze?~HELENA~Tak jest.~SZAMBELAN~Bo ja 136 1, 26| milczeniu) Podoba ci się więc?~HELENA~Kijek?~SZAMBELAN~Ludmir.~ 137 1, 26| Kijek?~SZAMBELAN~Ludmir.~HELENA~Komuż, posiadającemu wyższe 138 1, 26| SZAMBELAN~To idź za niego.~HELENA~Żartujesz, kochany ojcze.~ 139 1, 26| SZAMBELAN~Dlaczego żartuję?~HELENA~Nie wiemy, kto on jest.~ 140 1, 26| SZAMBELAN~Prawda, nie wiemy.~HELENA~Ale możemy się dowiedzieć.~ 141 1, 26| SZAMBELAN~Nic łatwiejszego.~HELENA~Starać się będę poznać go 142 1, 26| moja córko, dokładnie.~HELENA~Powierzchowność ma ujmującą.~ 143 1, 26| rzeczy, ma powierzchowność.~HELENA~Gdyby chciał odjeżdżać, 144 1, 26| pozwolę! na żaden sposób.~HELENA~Będzie uciechą całego domu.~ 145 1, 26| nie będzie - hm, hm!...~HELENA~A to dlaczego?~SZAMBELAN~ 146 1, 26| Pokazuje strugany kijek.~HELENA~Łatwo o inny.~SZAMBELAN~ 147 1, 26| gruby... Gdzież idziesz?~HELENA~Przejdę się po ogrodzie.~ 148 1, 26| Ludmira, jak go zobaczę.~Helena odchodzi w lewe drzwi.~SZAMBELAN~ 149 1, 27| JANUSZ~A co gorzej, że panna Helena uwłacza swojej godności, 150 1, 28| Maskarada", etc. - Rozdział XV: "Helena"... Wiesz ty, że Janusz 151 1, 28| LUDMIR~Wcale nie wzajemnie. Helena Janusza nienawidzi, a ja 152 1, 28| bo myśli, że ma rozum. Helena ładna, w głowie trochę przekręcono, 153 1, 28| to dom waryjatów.~LUDMIR~Helena romansowa, nawet kaducznie 154 1, 28| Janusz z intrat rozumny, Helena w eterze krążąca - wszystko 155 1, 29| SCENA PIĄTA~Ludmir, Wiktor, Helena.~LUDMIR~na stronie do Wiktora~ 156 1, 29| LUDMIR~na stronie do Wiktora~Helena nadchodzi, zostaw nas samych - 157 1, 29| używasz pięknej pogody?~HELENA~Tak jest, byłam u moich 158 1, 29| Odejdźże, mój Wiktorku.~HELENA~Dobra uwaga; między tymi 159 1, 29| Idźże, idź, do stu piorunów!~HELENA~Ach, nie; proszę kwiatów 160 1, 29| LUDMIR~na stronie~Morderco!~HELENA~Zdziwiasz mnie pan niewymownie. 161 1, 29| do Wiktora~Gubisz mnie.~HELENA~Pozwól pan, że to wezmę 162 1, 29| najkosztowniejszych zdobycz w moim życiu.~HELENA~Prawdziwie - teraz nie wiem, 163 1, 31| SCENA SIÓDMA~Helena, Ludmir.~LUDMIR~Cóż pani 164 1, 31| LUDMIR~Cóż pani na to?~HELENA~Ja się pytam.~LUDMIR~To 165 1, 31| jak mu przyjdzie do głowy.~HELENA~Prawda, że dziwny człowiek.~ 166 1, 31| sprzeciwieństwa w najwyższym stopniu!~HELENA~Jak to nigdy z pierwszego 167 1, 31| kto sercem, rzadko błądzi.~HELENA~Jak to mam rozumieć?~LUDMIR~ 168 1, 31| sympatyji i antypatyji.~HELENA~W nic tyle nie wierzę, ile 169 1, 31| razą zawiedziony zostałem.~HELENA~A to w czym?~LUDMIR~Spodziewałem 170 1, 31| ci się natrętnym staję.~HELENA~Byłam w ogrodzie.~LUDMIR~ 171 1, 31| Janusz był szczęśliwszy.~HELENA~Ach, Janusz! Widziałam go 172 1, 31| tłumaczyć to westchnienie?~HELENA~Nienajlepiej dla niego.~ 173 1, 31| LUDMIR~Ma jednak nadzieję.~HELENA~Tylko też nadzieję.~LUDMIR~ 174 1, 31| Skończy się tylko na nadziei?~HELENA~Pewnie! Jego miłość jest 175 1, 31| może - ona go nie kocha.~HELENA~Dawno już byłabym odmówiła 176 1, 31| szczęście nad pojęcie.~HELENA~Pochlebstwo.~LUDMIR~Nie, 177 1, 31| przeciwnego mi zawsze losu.~HELENA~Wesołe towarzystwo w domu 178 1, 31| chcesz mnie pani rozumieć.~HELENA~Może i nie wypada...~LUDMIR~ 179 1, 31| uświetnionych przytomnością twoją.~HELENA~Na to przebaczenia nie trzeba; 180 1, 31| i najboleśniejsza męka.~HELENA~Panie Ludmirze, nadużywasz 181 1, 32| SCENA ÓSMA~Helena, Ludmir, Pan Jowialski, 182 1, 33| SCENA DZIEWIĄTA~HELENA~sama~Cicho, serce, cicho, 183 1, 34| SCENA DZIESIĄTA~Helena, Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno!~ 184 1, 34| Janusz.~JANUSZ~Panno Heleno!~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Nie 185 1, 34| Nie wiem, od czego zacząć.~HELENA~Najlepiej nie zaczynać.~ 186 1, 34| nic mi dobrego nie wróży.~HELENA~Nie zwodzi.~JANUSZ~Inaczej 187 1, 34| JANUSZ~Inaczej wczoraj było.~HELENA~Dzień różnicy.~JANUSZ~Taż 188 1, 34| Taż nagroda mojej miłości?~HELENA~Miłości!...~JANUSZ~Czy wątpisz?~ 189 1, 34| JANUSZ~Czy wątpisz?~HELENA~Wątpię.~JANUSZ~Jednak liczne 190 1, 34| Jednak liczne dowody...~HELENA~O które nigdy nie prosiłam.~ 191 1, 34| prosiłam.~JANUSZ~Wola rodziców.~HELENA~Macochy.~JANUSZ~I ojca.~ 192 1, 34| Macochy.~JANUSZ~I ojca.~HELENA~Wcale nie.~JANUSZ~Dopiero 193 1, 34| Dopiero co z nim mówiłem.~HELENA~Widziałam.~JANUSZ~Przyrzekł 194 1, 34| Przyrzekł mi twoją rękę.~HELENA~Przyrzekł?~JANUSZ~Solennie.~ 195 1, 34| Przyrzekł?~JANUSZ~Solennie.~HELENA~A ja - solennie odmawiam.~ 196 1, 34| że pani Szambelanowa...~HELENA~Wieczny postrach, któregoś 197 1, 34| Jak to - nieślachetnie?~HELENA~Ślachetniej byłoby pierwej 198 1, 34| miesce matki zastępowała.~HELENA~Prawda, do tego czasu.~ 199 1, 34| podobać wszelkimi sposobami?~HELENA~Nienajlepszymi.~JANUSZ~Kto 200 1, 34| Kto inny znajdzie lepsze.~HELENA~Być może.~JANUSZ~Ja wszystko 201 1, 34| JANUSZ~Ja wszystko widzę.~HELENA~Nie wątpię.~JANUSZ~Mam przecie 202 1, 34| JANUSZ~Mam przecie rozum...~HELENA~I wieś.~JANUSZ~Rozumiem, 203 1, 34| Rozumiem, co się dzieje.~HELENA~Cóż się dzieje?~JANUSZ~Ale, 204 1, 34| panno Heleno, ja kocham!~HELENA~Dziękuję.~JANUSZ~Ja bardzo 205 1, 34| JANUSZ~Ja bardzo kocham!~HELENA~Jestem wdzięczna.~JANUSZ~ 206 1, 34| JANUSZ~Niewdzięczna, powiedz!~HELENA~Skończmy rozmowę.~JANUSZ~ 207 1, 34| się, że ten awanturnik...~HELENA~Kto?~JANUSZ~Ten Ludmir.~ 208 1, 34| Kto?~JANUSZ~Ten Ludmir.~HELENA~Cóż ten Ludmir?~JANUSZ~Nie 209 1, 34| wiedzieć skąd jest, kto jest.~HELENA~Cóż mnie to obchodzi?~JANUSZ~ 210 1, 34| nieszczęście nas obojga.~HELENA~Panie Janusz!~JANUSZ~Jest 211 1, 34| JANUSZ~Jest jakiś hultaj!~HELENA~Gość w domu moich rodziców 212 1, 34| dajesz mu się bałamucić.~HELENA~Bałamucić?~Zmierzywszy go 213 1, 39| WIKTOR~I niejedno.~LUDMIR~Helena podoba mi się.~WIKTOR~A 214 1, 39| sięgasz. Na przedzie obrazu Helena w postaci IMAINACYJI: oczy 215 1, 44| Szambelanowej.~JANUSZ~Ale panna Helena dzisiaj wyraźnie mi rękę 216 1, 44| kryje się z tym, że mu się Helena podobała. Panna Helena wcale 217 1, 44| się Helena podobała. Panna Helena wcale go nie unika - i koniec 218 1, 46| Heleny będę mógł prosić. - Helena zaś, albo ja źle widzę, 219 1, 47| SCENA DZIEWIĄTA~Ludmir, Helena.~HELENA~na stronie~Otóż 220 1, 47| DZIEWIĄTA~Ludmir, Helena.~HELENA~na stronie~Otóż jest! Igraszka 221 1, 47| przestworzu krąży jej dusza.~HELENA~na stronie~Jeżeli tak jest - 222 1, 47| stałem, jak byłem dotąd.~HELENA~oczy ku niebu wznosząc~Jak 223 1, 47| nadziei dla mnie zaświeci.~HELENA~Ni pogodna jutrzenka pogodnego 224 1, 47| i burza nie jest trwałą.~HELENA~Ale burza często niszczy.~ 225 1, 47| jednak postępuję śmiało.~HELENA~Czy tylko nie zbyt śmiało?~ 226 1, 47| wkrótce okazać się musi.~HELENA~z trwogą~Wkrótce? wkrótce? 227 1, 47| rozpaczy, (na stronie) O, tak!~HELENA~niespokojnie~Tak-że wielkich 228 1, 47| radosne serca liczą uderzenia.~HELENA~Okropny obraz!~LUDMIR~Tak 229 1, 47| rzuciłem się... rzuciłem...~HELENA~Gdzie? przebóg!~LUDMIR~Rzuciłem 230 1, 47| Potknąłem się podobno.~HELENA~I dokąd? dokąd?~LUDMIR~Udałem 231 1, 47| najniedostępniejsze góry.~HELENA~W Karpaty?~LUDMIR~W Karpaty.~ 232 1, 47| Karpaty?~LUDMIR~W Karpaty.~HELENA~Nieba!~LUDMIR~Tam - ni snu, 233 1, 47| spokojnych mieszkańców...~HELENA~Ha! Szandor!~LUDMIR~Co?~ 234 1, 47| Ha! Szandor!~LUDMIR~Co?~HELENA~Zbójco!~LUDMIR~Ja?~HELENA~ 235 1, 47| HELENA~Zbójco!~LUDMIR~Ja?~HELENA~Ty!~Ludmir parscha śmiechem.~ 236 1, 47| spodziewałem się wcale.~HELENA~Za kwadrans może już Helena 237 1, 47| HELENA~Za kwadrans może już Helena nic, całkiem nic dla ciebie 238 1, 47| LUDMIR~Dlaczegóż za kwadrans?~HELENA~Twój towarzysz cię zdradził.~ 239 1, 47| LUDMIR~Jaki towarzysz?~HELENA~Wiktor.~LUDMIR~Wiktor? zdradził?~ 240 1, 47| LUDMIR~Wiktor? zdradził?~HELENA~Zdradził cię - wyznał tyle, 241 1, 47| LUDMIR~Cóż Wiktor powiedział?~HELENA~Że Ludmir "człowiek niebezpieczny - 242 1, 47| LUDMIR~O, Van-Dyku przeklęty!~HELENA~Vandyk się więc zowie?~LUDMIR~ 243 1, 47| zowie?~LUDMIR~I gdzież jest?~HELENA~Zniknął.~LUDMIR~Zemścił 244 1, 47| Zniknął.~LUDMIR~Zemścił się.~HELENA~Właśnie, wspominał o zemście. - 245 1, 47| pozwól mieć nadzieję...~HELENA~Żadnej, żadnej; uchodź, 246 1, 47| tylko słowo - kochasz mnie?~HELENA~Niestety!~LUDMIR~Gdyby rodzice 247 1, 47| Gdyby rodzice zezwolili...~HELENA~Ach, na cóż wznawiać krótkie 248 1, 47| LUDMIR~Słuchaj mnie więc!~HELENA~Nie - każda chwila dla ciebie 249 1, 47| droga!~LUDMIR~Ależ pozwól...~HELENA~Uchodź - las w bliskości - 250 1, 47| LUDMIR~Miejmy nadzieję!~HELENA~wskakując na niebo~Tam!~ 251 1, 48| straciłem. Wiem teraz, że mnie Helena kocha. - Czegóż mam się 252 1, 49| Mon Charles, ożenię cię z Heleną.~LUDMIR~Nie dziwuj się, 253 1, 49| raz!~SZAMBELANOWA~Wszak Helena ci się podobała?~LUDMIR~ 254 1, 52| SCENA CZTERNASTA~Ciż sami i Helena.~HELENA~Nieba! czy go biorą?~ 255 1, 52| CZTERNASTA~Ciż sami i Helena.~HELENA~Nieba! czy go biorą?~SZAMBELANOWA~ 256 1, 52| jeżeli dziadunio pozwoli.~HELENA~Pan... jakże mam nazwać?~ 257 1, 52| miesięcy do namyślenia.~HELENA~Jeżeli dziadunio każe - 258 1, 53| brzytwy nie chcą.~LUDMIR~I Helena będzie moją.~JANUSZ~O, za 259 1, 53| JANUSZ~O, za pozwoleniem!...~HELENA~Tak jest, dusze nasze zrozumiały


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL