Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wieszcze 1
wietrzyk 1
wiezila 1
wiktor 198
wiktora 18
wiktoreczku 1
wiktorem 2
Frequency    [«  »]
229 z
224 szambelan
222 do
198 wiktor
189 co
186 a
176 ja
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

wiktor

    Akt, Scena
1 Osob | MAŁŻEŃSTWA~JANUSZ~LUDMIR~WIKTOR~LOKAJ~RZECZ DZIEJE SIĘ NA 2 1, 1 | SCENA PIERWSZA~Ludmir, Wiktor.~Obadwa w dreliszkowych 3 1, 1 | się na wszystkie strony.~WIKTOR~za sceną~Dokąd! dokąd! - 4 1, 1 | trawnik, strumyk szemrzący...~WIKTOR~wchodzi kulejąc, z tłumoczkiem 5 1, 1 | śpiewaj!~LUDMIR~Cóż mam robić?~WIKTOR~Nie słyszałeś, com mówił?~ 6 1, 1 | mówił?~LUDMIR~Słyszałem.~WIKTOR~Ja to do ciebie mówiłem.~ 7 1, 1 | ciebie mówiłem.~LUDMIR~Wiem.~WIKTOR~Przeklęta flegma!~LUDMIR~ 8 1, 1 | nadzieję, że wróci do zdrowia.~WIKTOR~zrywając się siada~Ja rozum 9 1, 1 | się coś przecie podoba.~WIKTOR~Ale pewnie nie to, że, ubrany 10 1, 1 | zrobię.~LUDMIR~Na przykład?~WIKTOR~Pójdę, najmę wózek...~LUDMIR~ 11 1, 1 | LUDMIR~Z końmi czy bez koni?~WIKTOR~Z końmi czy osłami - najmę 12 1, 1 | do domu.~LUDMIR~A potem?~WIKTOR~coraz niecierpliwiej~A potem 13 1, 1 | nietęgo, a rysujesz ładnie.~WIKTOR~Więc wyrysuję, wyrysuję 14 1, 1 | Gotyckimi zapewne, z różnymi...~WIKTOR~Jakimi bądź, nieznośny i 15 1, 1 | łokciowy - wszak łokciowy?~WIKTOR~Sążniowy.~LUDMIR~Sążniowy, 16 1, 1 | Sążniowy, wyrysowany napis?~WIKTOR~Zostawię dla dzieci, wnuków, 17 1, 1 | LUDMIR~Więc chcesz się żenić?~WIKTOR~Być może.~LUDMIR~Bo przecie 18 1, 1 | mieć wnuków, prawnuków...~WIKTOR~Koniec końców, wracam do 19 1, 1 | przestrachu traci męstwo...~WIKTOR~Powiedz mi, po co ja się 20 1, 1 | rysunkami, za mnie odpowie.~WIKTOR~z przesadą~"Chodź ze mną, 21 1, 1 | Dniestru", bardzo proszę,~WIKTOR~Jak syrena więc z Pełtewy, 22 1, 1 | organista! pokaż no go.~WIKTOR~Daj mi święty pokój! Wolisz 23 1, 1 | tego materyjalnego pokarmu.~WIKTOR~A wy, kałamarzowi i piórowi, 24 1, 1 | Salceson skutkował.~WIKTOR~Żart na stronę - powiedz 25 1, 1 | LUDMIR~Prostego rozumu.~WIKTOR~Piękny rozum! Piją i po 26 1, 1 | nie byłże godnym opisania?~WIKTOR~Szkoda pióra!~LUDMIR~Ach, 27 1, 1 | Ty wina pić nie będziesz?~WIKTOR~Dlaczego nie będę pić?~LUDMIR~ 28 1, 1 | wino na żółć wzburzoną.~WIKTOR~Dolejże!~LUDMIR~Jak te Van-Dyki 29 1, 1 | Oddajże mi szklaneczkę.~WIKTOR~Dopieroś wypił,~LUDMIR~Otóż... 30 1, 1 | rozdziału ty dołączysz rycinę.~WIKTOR~Otóż to! to rzecz cała. - 31 1, 1 | i w Karpatach będziemy.~WIKTOR~Jakbym tam już był,~LUDMIR~ 32 1, 1 | się spotkać z Szandorem.~WIKTOR~Z co za Szandorem?~LUDMIR~ 33 1, 1 | cuda złego i dobrego razem.~WIKTOR~Nie ciekawym poznać pana 34 1, 1 | godnych twojego pęzla.~WIKTOR~I mnie było być tak ślepym! 35 1, 1 | w głębi sine Karpaty...~WIKTOR~W samej rzeczy - piękny 36 1, 1 | Połóż tekę na mojej głowie.~WIKTOR~chwyta tłumoczek, potem 37 1, 1 | Ach, jestem w zachwyceniu!~WIKTOR~A ja nie. - I rób, co chcesz, 38 1, 1 | prosząc~Wiktorze, zostań.~WIKTOR~Nie mogę.~LUDMIR~Wiktorku.~ 39 1, 1 | Nie mogę.~LUDMIR~Wiktorku.~WIKTOR~Ledwie postąpić zdołam.~ 40 1, 1 | Wiktoreczku! Van-Dyku! Rubensie!~WIKTOR~Daremne gadanie.~LUDMIR~ 41 1, 1 | zastanę rysunki wykończone?~WIKTOR~Ja bazgracz?~LUDMIR~Nie, 42 1, 1 | Van-Dyk, Salvator Rosa.~WIKTOR~Van-Dyk i Salvator Rosa - 43 1, 1 | plecie!~LUDMIR~Będą rysunki?~WIKTOR~Będą, będą. Adieu!~LUDMIR~ 44 1, 1 | nieprzebłaganym gniewie wyrzuciły.~WIKTOR~odchodząc~Dobrze, dobrze.~ 45 1, 1 | popraw podbródek. Pamiętaj.~WIKTOR~za sceną~Pamiętam, pamiętam,~ 46 1, 23| LUDMIR~na stronie~Co słyszę! Wiktor!~LOKAJ~Nie mając drobnych 47 1, 24| SCENA CZTERNASTA~Ciż sami, Wiktor.~WIKTOR~cofa się z zadziwienia, 48 1, 24| CZTERNASTA~Ciż sami, Wiktor.~WIKTOR~cofa się z zadziwienia, 49 1, 24| milczenia.~LUDMIR~Bliżej!~WIKTOR~I ty tu! Ale cóż to jest?~ 50 1, 24| LUDMIR~Tambambuktuhan.~WIKTOR~Właśnie mnie żarty w głowie! - 51 1, 24| LUDMIR~Mirza Ali Mustafa.~WIKTOR~do drugich~Proszę panów...~ 52 1, 24| panów...~LUDMIR~Kto jesteś?~WIKTOR~Szalony!~LUDMIR~Gdzie jest 53 1, 24| dwieście bizunów w pięty.~WIKTOR~Oddaj mi mój paszport, potem 54 1, 24| Któż jesteś, przyjacielu?~WIKTOR~Jestem niczym. Ale zowie 55 1, 24| Jestem niczym. Ale zowie się Wiktor. Podróżowałem, diabli wiedzą 56 1, 24| ja zowie się Ludmir, on - Wiktor; resztę, jeżeli potrzeba, 57 1, 24| Drugi powie - tydzień.~WIKTOR~Nic jeszcze nie rozumiem, 58 1, 28| CZWARTA~Ludmir z środkowych, Wiktor z lewych drzwi, później 59 1, 28| ze szczepu Jowialskich?~WIKTOR~złego humoru~Spotkałem Szambelana 60 1, 28| nasze dzisiejsze wypadki?~WIKTOR~Bardzo ucieszne.~LUDMIR~ 61 1, 28| jeszcze, a wcale niesłusznie.~WIKTOR~Mów, co chcesz, ja nadto 62 1, 28| rozłączenie się z Wiktorem".~WIKTOR~Proszę mnie nie wymieniać!~ 63 1, 28| stosowne jakie nazwisko.~WIKTOR~Stosowne - jakież to będzie?~ 64 1, 28| Na przykład - Płomieniec.~WIKTOR~śmiejąc się~Szalony!~LUDMIR~ 65 1, 28| Ludmira do domu Jowiałskich".~WIKTOR~A Ludmir jak się zwać będzie? 66 1, 28| nazwiska dać nie można.~WIKTOR~Wyszukam stosowne.~LUDMIR~ 67 1, 28| to mi da rozdział XVI.~WIKTOR~Godziż to się?~LUDMIR~Dlaczego 68 1, 28| polu, na polu śmieszności.~WIKTOR~Ale to nie śmieszność: różnić 69 1, 28| by je łatwo wykształcić.~WIKTOR~Podaj się za guwernera!~ 70 1, 28| Żeby mnie tylko przyjęto.~WIKTOR~Spróbuj, wszakże to dom 71 1, 28| kaducznie romansowa, ja także...~WIKTOR~Ty romansowy?...~LUDMIR~ 72 1, 28| Nigdy nie dasz skończyć.~WIKTOR~Ależ bo ty i udać romansowego 73 1, 28| byłże twój mistrz zabójcą?~WIKTOR~O, wymowa jest, i dlatego 74 1, 28| Powrót mimowolny Płomieńca".~WIKTOR~gniewnie~Znowu zaczynasz?~ 75 1, 28| Hola!" - Cóż ty na to?~WIKTOR~Ludmirze!~LUDMIR~Znowu się 76 1, 28| No, już cicho, cicho.~WIKTOR~Ja ci tego nie daruję!~LUDMIR~ 77 1, 29| SCENA PIĄTA~Ludmir, Wiktor, Helena.~LUDMIR~na stronie 78 1, 29| w troje jakoś nie idzie.~WIKTOR~jakby nie słyszał~Pani wracasz 79 1, 29| niewinność, której obrazem.~WIKTOR~Lube zatrudnienie - pielęgnowanie 80 1, 29| Odejdź, proszę cię, Wiktorze.~WIKTOR~jak wprzódy~I tym więcej 81 1, 29| obłudy, niewdzięczności.~WIKTOR~Nie trzeba zanadto...~LUDMIR~ 82 1, 29| do diabła, proszę cię!...~WIKTOR~Nie trzeba zanadto oddawać 83 1, 29| przyszłości już nie ma.~WIKTOR~Śmiejże się teraz, Ludmirze.~ 84 1, 29| Z czegóż mam się śmiać?~WIKTOR~Wszak zawsze śmiałeś się, 85 1, 29| cicho do Wiktora~Zdrajco!~WIKTOR~Nazywałeś to szaloną romansowością.~ 86 1, 29| Co ty robisz? człowieku!~WIKTOR~Nie uwierzysz pani, jakie 87 1, 29| Ale i tak jest w istocie.~WIKTOR~0n teraz dla przypodobania 88 1, 29| stronie~Wiktorze, nadto tego.~WIKTOR~Gotów unosić się po najdalszym 89 1, 29| wątek jego sposobu myślenia.~WIKTOR~Ale nie - autora.~LUDMIR~ 90 1, 29| oddalenie) gdzieś... gdzieś...~WIKTOR~Scenę pisze, ręczę pani.~ 91 1, 29| ręczę pani.~LUDMIR~Wiktorze!~WIKTOR~I nie scenę, ale rozdział. - 92 1, 29| stronie~Czyś ty oszalał!~WIKTOR~Wie pani, co mi ciągle szepce?~ 93 1, 30| sposobność z nią mówienia!~WIKTOR~na stronie~Doprawdy? Czemuż 94 1, 30| stronie~Dawnożeś ogłuchł?~WIKTOR~na stronie~Nie gniewaj się, 95 1, 30| podróży?~LUDMIR~Zupełnie.~WIKTOR~na stronie, ironicznie~Zapewne.~ 96 1, 30| stron) Pan książki piszesz?~WIKTOR~O, pisze! I teraz nawet...~ 97 1, 30| skończyć uściśnieniem~Pan Wiktor...~LUDMIR~Jeden z najsławniejszych 98 1, 30| Rafael-Tycyjan-Guido-Correggio-Salvator Rosa.~WIKTOR~Sama przesada pochwał dowodzi 99 1, 30| SZAMBELAN~Więc nie malujesz?~WIKTOR~Owszem, maluję: przesadną 100 1, 30| potrafisz pomalować klatki?~WIKTOR~do Ludmira obracając się~ 101 1, 30| robił!~SZAMBELAN~Doprawdy?~WIKTOR~Kto? Co? Ja?~LUDMIR~do Wiktora, 102 1, 30| Będzie najszczęśliwszy...~WIKTOR~do Ludmira, na stronie~Milczże, 103 1, 30| spodziewać tej wielkiej łaski?~WIKTOR~Ale pęzlów nie mam. (na 104 1, 30| niegrzeczności - tak nam radzi!~WIKTOR~do Ludmira, na stronie~Przynajmniej 105 1, 30| ptaszki namiętnie lubi!~WIKTOR~na stronie~Boże, nie opuszczaj 106 1, 30| umie, gdy tam co trzeba.~WIKTOR~na stronie, do Ludmira~Poczekaj! 107 1, 30| pod rękę~Służę ci, służę.~WIKTOR~Zmiłuj się pan...~SZAMBELAN~ 108 1, 36| SCENA DWUNASTA~Janusz, Wiktor.~WIKTOR~z kilką klatkami~ 109 1, 36| DWUNASTA~Janusz, Wiktor.~WIKTOR~z kilką klatkami~A, już 110 1, 36| spojrzawszy, dalej chodzi. - Wiktor głośniej:~Czy tu dostanie 111 1, 36| najęcia?~Janusz milczy. - Wiktor w złości:~Panie, ja grzecznie 112 1, 36| furmana o konie, nie mnie.~WIKTOR~Można grzeczniej odpowiadać.~ 113 1, 36| Jak mi się podobać będzie.~WIKTOR~O, niekoniecznie!~JANUSZ~ 114 1, 36| niekoniecznie!~JANUSZ~Doprawdy?~WIKTOR~Niegrzecznych do grzeczności 115 1, 36| porywczo) proszę grzecznie.~WIKTOR~Pójdę, jak mi się podoba.~ 116 1, 36| waćpan chcesz ode mnie?~WIKTOR~Żebyś waćpan był grzeczny.~ 117 1, 36| samej rzeczy! mam być z kim.~WIKTOR~Z kim? z kim? Co to z kim? 118 1, 36| JANUSZ~Oso! daj mi pokój.~WIKTOR~Ja się pytam, co znaczy 119 1, 36| mącą pokój uczciwego domu.~WIKTOR~wstrzymując pasje~Awanturnikami! 120 1, 36| powiadasz.~JANUSZ~Najmniej.~WIKTOR~Najmniej, najmniej, powiadasz?~ 121 1, 36| powiadasz?~JANUSZ~Powiadam.~WIKTOR~Ale waćpan sam chciałeś...~ 122 1, 36| jak ty zrobić igraszkę!~WIKTOR~krzycząc~Nie tak głośno, 123 1, 37| SCENA TRZYNASTA~Janusz, Wiktor, Szambelan, za nim Szambelanowa.~ 124 1, 37| SZAMBELANOWA~C`est vacarme!~WIKTOR~do Janusza~Wilk kąsa, pamiętaj!~ 125 1, 37| Jegomość! Tatuniu! Jegomość!~WIKTOR~wstrzymując się~Gdybym nie 126 1, 37| Kłócą się! Chcą się bić! -~WIKTOR~Nie, do tego stopnia nie 127 1, 38| żoną w środku, po lewej Wiktor i Ludmir, po prawej Janusz 128 1, 38| do słowa, boli głowa.~WIKTOR~Uniosłem się zanadto, to 129 1, 38| do Janusza~O co poszło?~WIKTOR~do Ludmira~Wszystko to z 130 1, 38| Wiktora~Ale jakiżeś gorączka!~WIKTOR~do Ludmira~Ty mnie lodem 131 1, 38| tylko prawdę powiedziałem.~WIKTOR~do Ludmira~Słyszysz?~P. 132 1, 39| SCENA PIERWSZA~Ludmir, Wiktor.~Wiktor rysuje, Ludmir chodzi 133 1, 39| PIERWSZA~Ludmir, Wiktor.~Wiktor rysuje, Ludmir chodzi zamyślony 134 1, 39| zamyślony wzdłuż sceny.~WIKTOR~Przyznajże, eks-sułtanie, 135 1, 39| że ze śmiechu powstał.~WIKTOR~zawsze rysując~Ale pozwólże, 136 1, 39| Jowialska nie dość wyprostowana.~WIKTOR~Jeszcze włos, a w tył się 137 1, 39| LUDMIR~Zróbże jej okulary.~WIKTOR~Idźże do kaduka! proszę 138 1, 39| milczeniu~Wiesz co, Wiktorze?~WIKTOR~I niejedno.~LUDMIR~Helena 139 1, 39| LUDMIR~Helena podoba mi się.~WIKTOR~A mnie nie.~LUDMIR~Ja bym 140 1, 39| Ja bym się z nią ożenił.~Wiktor kładzie ołówek, obraca się 141 1, 39| na mnie oczy wytrzyszczy!~Wiktor śmieje się coraz mocniej 142 1, 39| do rozpuku - ha, ha, ha!~WIKTOR~Jakże? chciałbyś się ożenić? 143 1, 39| nie miałbym się ożenić?~WIKTOR~Czy ty żartujesz?~LUDMIR~ 144 1, 39| żartujesz?~LUDMIR~Na honor, nie!~WIKTOR~Daj tu rękę.~LUDMIR~Cóż 145 1, 39| rękę.~LUDMIR~Cóż to będzie?~WIKTOR~Puls wolny - gorączki nie 146 1, 39| rękę~Rysuj!~Chodzi znowu.~WIKTOR~Nie dziwiłbym się, gdybym 147 1, 39| Dlaczegóż nie, mości Van-Dyku?~WIKTOR~Kto? Ta górnolotnym stylem 148 1, 39| wszystko łatwo zmienić.~WIKTOR~Jakież wielkie przymioty 149 1, 39| krótkim czasie?~LUDMIR~Piękna.~WIKTOR~To do gustu.~LUDMIR~Dobra.~ 150 1, 39| do gustu.~LUDMIR~Dobra.~WIKTOR~Jak wiesz?~LUDMIR~Wiem - 151 1, 39| wszystko da się zrobić.~WIKTOR~Ale choćby była aniołem 152 1, 39| LUDMIR~Jeżeli się podobam...~WIKTOR~Ma rodziców.~LUDMIR~Starego 153 1, 39| zawojować: parę bajek - i mój!~WIKTOR~Ojciec...~LUDMIR~Mniej niż 154 1, 39| LUDMIR~Mniej niż nic.~WIKTOR~Macocha...~LUDMIR~To jeden 155 1, 39| jeden orzech do zgryzienia.~WIKTOR~Trzeba by tęgich zębów.~ 156 1, 39| trafiają się jednak przypadki.~WIKTOR~W romansach.~LUDMIR~Najgorzej...~ 157 1, 39| romansach.~LUDMIR~Najgorzej...~WIKTOR~po krótkim milczeniu~Najgorzej?~ 158 1, 39| wiem, kto i skąd jestem.~WIKTOR~I to nie fraszka u takich 159 1, 39| miał tylko imię i majątek!~WIKTOR~Tak! żeby tylko... "żeby" - 160 1, 39| parę miesięcy - słowo?~WIKTOR~Za kogóż twoję córkę wydajesz? 161 1, 39| wszystko szaleństwo - prawda?~WIKTOR~Być może - i nigdy więcej, 162 1, 39| szczerze, aby mi się udało?~WIKTOR~Dlaczegóżbym miał nie chcieć?~ 163 1, 39| podadzą cię nieśmiertelności.~WIKTOR~Jeżeli tylko ręce dość długie 164 1, 39| wyrysujesz mi portret Heleny?~WIKTOR~Wiesz, że portretów nie 165 1, 39| karykaturze.~LUDMIR~Co za myśl!~WIKTOR~Mogę umieścić w alegorycznym 166 1, 39| SZYDERSTWO wystawiono? -~WIKTOR~Wiem, wiem.~LUDMIR~Jako 167 1, 39| zębami, jeśli się nie mylę.~WIKTOR~Podobno, że tak.~Śmieją 168 1, 39| wgłąbsz, popraw niektóre rysy!~Wiktor prędko zbiera rysunki, cofa 169 1, 40| Pani Jowialska, Ludmir, Wiktor.~P. JOWIALSKI~Szukam cię, 170 1, 41| SCENA TRZECIA~WIKTOR~sam; jakby mówił do Jowialskiego~ 171 1, 42| SCENA CZWARTA~Wiktor, Szambelan.~SZAMBELAN~Powiedzże 172 1, 42| klatki zostały uszkodzone?~WIKTOR~Bo upadły.~SZAMBELAN~Aha, 173 1, 42| A długo tu zostaniecie?~WIKTOR~Wątpię.~SZAMBELAN~Jakież 174 1, 42| dziwnym sposobie podróżowania?~WIKTOR~Upodobanie?~SZAMBELAN~Ludmir 175 1, 42| to jedynie z upodobania.~WIKTOR~Ludmir?... Zapewne tak mówić 176 1, 42| SZAMBELAN~Czy tak nie jest?~WIKTOR~Inaczej mają się rzeczy.~ 177 1, 42| SZAMBELAN~Proszę pana - inaczej?~WIKTOR~Wiele zagadek na tym świecie.~ 178 1, 42| nigdy zgadnąć nie mogę.~WIKTOR~Czasem los zgadnąć przymusi.~ 179 1, 42| przymusi.~SZAMBELAN~Przymusi?~WIKTOR~I krwawo, okropnie.~SZAMBELAN~ 180 1, 42| zaraz mi się słabo robi!~WIKTOR~I ja jestem zagadką. Igrzyskiem 181 1, 42| spyta - nikt nie chce kupić.~WIKTOR~Ale wydrzeć, wydrze.~SZAMBELAN~ 182 1, 42| SZAMBELAN~cofając się~Oho, ho!~WIKTOR~Panie szambelanie! Dłużej 183 1, 42| Może... lepiej mojej żonie?~WIKTOR~Mnie wszystko jedno - dla 184 1, 42| cofając się~Pan się zapalasz.~WIKTOR~porywając go za rękę~Ludmir - 185 1, 42| podobno... pan Lu... Ludmir.~WIKTOR~oglądając się~Jest - (wstrząsając 186 1, 44| SZAMBELAN~Jego przyjaciel Wiktor dopiero stąd odszedł - przestraszył 187 1, 44| pomieszany.~SZAMBELANOWA~Wiktor to mówił?~JANUSZ~Przecie 188 1, 47| LUDMIR~Jaki towarzysz?~HELENA~Wiktor.~LUDMIR~Wiktor? zdradził?~ 189 1, 47| towarzysz?~HELENA~Wiktor.~LUDMIR~Wiktor? zdradził?~HELENA~Zdradził 190 1, 47| twojej wolności.~LUDMIR~Cóż Wiktor powiedział?~HELENA~Że Ludmir " 191 1, 53| PIĘTNASTA~Ciż sami, Janusz, Wiktor, dwóch żołnierzy.~WIKTOR~ 192 1, 53| Wiktor, dwóch żołnierzy.~WIKTOR~papiery w ręku, kulejąc~ 193 1, 53| Wiktora~Cóż się z tobą działo?~WIKTOR~Zabrałem twoje papiery, 194 1, 53| jak czajkę na gnieździe.~WIKTOR~Osądził za postępowanie 195 1, 53| kopie, sam w nie wpada.~WIKTOR~I proszę się, przekładam 196 1, 53| wiedział, jak mnie dokuczyłeś!~WIKTOR~Niech się przynajmniej tym 197 1, 53| z nią robić, co chcieć.~WIKTOR~Ten człowiek w czypku się 198 1, 53| a tyś skrzypka zapłacił.~WIKTOR~O, i mój grosz wpadł do


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL