Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
-----
0n 1
1807 2
a 186
abrupto 1
aby 21
abym 5
Frequency    [«  »]
222 do
198 wiktor
189 co
186 a
176 ja
163 ze
155 ale
Aleksander Fredro
Pan Jowialski

IntraText - Concordances

a

    Akt, Scena
1 1, 1 | Ja rozum straciłem? ja? - A to mi się podoba!~LUDMIR~ 2 1, 1 | rób więc sobie, co chcesz, a ja wiem, co zrobię.~LUDMIR~ 3 1, 1 | najmę do pierwszej poczty, a stamtąd pocztą wracam do 4 1, 1 | pocztą wracam do domu.~LUDMIR~A potem?~WIKTOR~coraz niecierpliwiej~ 5 1, 1 | WIKTOR~coraz niecierpliwiej~A potem wielkimi literami 6 1, 1 | lepiej, bo piszesz nietęgo, a rysujesz ładnie.~WIKTOR~ 7 1, 1 | nazwanymi poety.~LUDMIR~A ten łokciowy - wszak łokciowy?~ 8 1, 1 | materyjalnego pokarmu.~WIKTOR~A wy, kałamarzowi i piórowi, 9 1, 1 | tańcują, drzewa płaczą, a ja tymczasem jeść będę.~ 10 1, 1 | kmotr zowie się kmotrem, a łotr łotrem; tam w każdym 11 1, 1 | kwiaty na kwiaty sypią, a dmuchniej, nie ma nic, zupełnie 12 1, 1 | mi gruszki na wierzbie. A ja, ja głupi, dałem się 13 1, 1 | To światło! to światło! A ten cień! Ach, jestem w 14 1, 1 | jestem w zachwyceniu!~WIKTOR~A ja nie. - I rób, co chcesz, 15 1, 1 | dobrze.~LUDMIR~wołając za nim~A organiście popraw podbródek. 16 1, 3 | czarno, biało i znowu czarno, a nawet nie wie, że zmienił 17 1, 3 | Vous figurez-vous?~JANUSZ~A natenczas?...~SZAMBELANOWA~ 18 1, 3 | ma swoję wolą i uporek, a ja tego nie lubię. Przy 19 1, 3 | niesprawiedliwość ludzi, a nawet może i lekka zgryzota 20 1, 3 | postrzegając Ludmira) A!...~SZAMBELANOWA~przestraszona~ 21 1, 3 | SZAMBELANOWA~przestraszona~A! - Co? Żaba?~JANUSZ~Nie; 22 1, 3 | przenieść do pałacu~SZAMBELANOWA~A to po co?~JANUSZ~Widziałem 23 1, 6 | świata, w którym żyjemy, a z drugiej strony tam gdzie 24 1, 6 | poszła za Janusza.~HELENA~A więc?...~SZAMBELAN~A więc?...~ 25 1, 6 | HELENA~A więc?...~SZAMBELAN~A więc?...~HELENA~Cóż będzie?~ 26 1, 6 | wzbraniać jej nie myślę. A tymczasem, kto wie - może 27 1, 6 | najlepiej. Będziemy zwlekać, a potem zobaczymy; taka moja 28 1, 6 | zdrady.~HELENA~Między mną a ojcem tego lękać się nie 29 1, 6 | dni do, namyślenia się; a jeżeli dziadunio dobrodziej 30 1, 6 | to dobrze.~P. JOWIALSKI~A Jeżeli się oglądasz na to, 31 1, 6 | I tak stoi do rana,~A od rana do wieczora;~ 32 1, 6 | chciałabym matki obrażać, a i o moję spokojność, o moje 33 1, 6 | JOWIALSKI~Między młotem a kowadłem.~HELENA~Może też 34 1, 7 | tylko jegomość panny Heleny, a dobrze wyjdziemy. - Rozsądne 35 1, 7 | pantofel, (do Jowialskiego) A jegomości o nic w świecie 36 1, 7 | Słówko wyleci wróblem, a wróci się wołem - jak uczy 37 1, 7 | jak mówi...~SZAMBELANOWA~A dajże też mi jegomość święty 38 1, 7 | SZAMBELANOWA~odsuwając rękę~A ja powiem przysłowie: Nie 39 1, 9 | niewstrzemięźliwy język!~P. JOWIALSKI~A zawsze - powoli, a do woli. 40 1, 9 | JOWIALSKI~A zawsze - powoli, a do woli. Zupełnie takiego 41 1, 9 | Gniewa się baba na targ, a targ o tym nie wie.~SZAMBELAN~ 42 1, 9 | Dzięcioł w drzewo kuje, a nos sobie psuje.~SZAMBELAN~ 43 1, 9 | Boście ślepi. - Bośmy ślepi?~A któż widzi lepiéj?~- Ja, 44 1, 9 | twą mądrość kryje cień,~A tymczasem słychać wszędzie:~ 45 1, 9 | będą?~P. JOWIALSKI~Krótko a węzłowato - nie chcesz Janusza?~ 46 1, 9 | kuchta do patyny! (do Heleny) A ty ani tak, ani siak. Oj, 47 1, 9 | karmione. "Chcę, nie chcę - a ty, kochanku, stój na smyczy!" 48 1, 9 | szlufowanym pazurkiem - "a do budy, ty ze smyczy!" 49 1, 9 | nim bawię się i śmieję, a śmiać się bardzo zdrowo. 50 1, 10| Janusza w kaftanie tureckim~A to co?~JANUSZ~Czy pani Szambelanowa 51 1, 10| haec, hoc.~P. JOWIALSKI~A to co?~SZAMBELAN~Po łacinie.~ 52 1, 10| arcydowcipnej zabawy.~P. JOWIALSKI~A, nie ma gadania - wszystkie! ( 53 1, 10| panie przebierą się pierwej, a potem tu go przeniosą i 54 1, 11| LUDMIR~Grześku! Jaśku! a co? Wy spicie jeszcze, basałyki!~ 55 1, 11| basałyki!~Ty spogląda na bok, a postrzegłszy siedzących, 56 1, 11| Najjaśniejszy panie!~LUDMIR~A państwo sy drwicie ze mnie!~ 57 1, 11| dużo osłów, całe stado - a jeden z figlów na mnie wyskoczył, 58 1, 11| figlów na mnie wyskoczył, a ja go kijem sparzyłem - 59 1, 11| ja go kijem sparzyłem - a więcej nic.~Helena śmieje 60 1, 11| jegomościów i jejmościanek. A ja jestem lgnac Kurek, szwiec. 61 1, 11| jestem lgnac Kurek, szwiec. A byłem sy we Lwowie w terminie, 62 1, 11| najjaśniejszy panie.~LUDMIR~A teraz szedłem na wędrówkę, 63 1, 11| dalekie drogie, na Węgry. A mój pas w tłumoczek-em sy 64 1, 11| co się ze mną dzieje. - A mnie się wszycko widzi, 65 1, 11| panie, między swymi.~LUDMIR~A to ja waryjat?~P. JOWIALSKI~ 66 1, 11| krzyżach trzaśnie.~LUDMIR~A, moi państwo, powiedzcieże 67 1, 11| królestwie.~LUDMIR~W moim? A w nim ludzie?~SZAMBELAN~ 68 1, 11| JOWIALSKI~Ciszej, ciszej.~LUDMIR~A jak się zowie to królestwo?~ 69 1, 11| człowiek tego nie wymówi. - A mnie się widzi, że wy, państwo, 70 1, 11| na stronie~Biedny.~LUDMIR~A ja panom nie zawadził w 71 1, 11| Vous comprenez?~LUDMIR~A więc nie jestem lgnac Kurek?~ 72 1, 11| uczy przysłowie.~LUDMIR~A wy słuchać będziecie?~JANUSZ~ 73 1, 11| SZAMBELAN~do Jowialskiego~A to...~P. JOWIALSKI~Kiedyś 74 1, 11| Słyszycie? Chcę zapomnieć! A kto kiedykolwiek mi przypomni, 75 1, 11| klucznico, weź to wino, a przynieś innego!~SZAMBELANOWA~ 76 1, 11| wystawiać się nie myślę.~LUDMIR~A to co? Czy i tu kobiety 77 1, 12| Wyborny szewczyk!~LUDMIR~A pieczęcią co pieczętujesz?~ 78 1, 12| popieczętował.~P. JOWIALSKI~A to na co?~LUDMIR~Aby wszystkie 79 1, 12| ścinać się będą. (do Janusza) A ty, co małpę udajesz, jaką 80 1, 12| będzie, (do Szambelana) A ty, co się śmiejesz, a nic 81 1, 12| A ty, co się śmiejesz, a nic nie gadasz, masz także 82 1, 12| i effendi wojny.~LUDMIR~A! do kuchni i do wojny! - 83 1, 12| lubię, siadaj, kucharzu. A dobrze ty gotujesz?~SZAMBELAN~ 84 1, 12| Mój majster miał jednę, a Boże zmiłuj się... (surowo, 85 1, 12| Nalejże wina! (wypiwszy) A teraz idźcie sy het - zostanę 86 1, 12| Słowa nie mówiliśmy z sobą, a dusze nasze już się rozumieją.~ 87 1, 12| Zostaniemy, podobno...~Ludmir~A, do sto piorunów! Precz! 88 1, 12| cofa się za Szambelana, a Szambelan za Janusza i tak 89 1, 12| JOWIALSKI~Chodźmy i my teraz, a miejmy oko przy szparze. - 90 1, 13| żądania ku twojej wysokości? A jeszcze więcej, jak mógł 91 1, 13| więc - między krewnymi, a całkiem obcymi?...~HELENA~ 92 1, 14| czynię na rozkaz dziadunia, a na prośbę pana Janusza.~ 93 1, 14| do tej pani.~LUDMIR~Mów - a prędko!~Odchodzi w głąb 94 1, 14| JANUSZ~Zaraz, zaraz.~LUDMIR~A, do stu piorunów siarczystych!~ 95 1, 15| nieprzyjemności doznane z jego powodu, a które gorzko zatruwają jasne 96 1, 15| mnie tylko ważnych zdarzeń. A wkrótce nadejdzie Janusz, 97 1, 16| ma... (patrzy przez okno) A, otóż w ogrodzie! Rękę 98 1, 16| I chodzą sobie, chodzą - a ja głupi tu stoję! Głupi 99 1, 18| teraz nie chcę.~SZAMBELAN~A więc dobrze, jak się podoba.~ 100 1, 20| Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.~ 101 1, 20| wszakże sam chciałeś!~JANUSZ~A! już zginę, umrę, skonam, 102 1, 20| Wiesz, że lubię pożartować - a potem: Co bardziej dokuczy, 103 1, 20| poświęcasz przyzwoitość, a może i co więcej, cierpiąc, 104 1, 20| Ja kazałem.~P. JOWIALSKI~A więc sam chcia... nie, nie, 105 1, 20| mnie bawi. (na stronie) A więcej Janusz, (głośno) 106 1, 21| ptaszkach, które pewnie złowił, a wielki ochmistrz pyta się 107 1, 22| stronie) hultaj!~LUDMIR~A zatem, pieczętarzu! gadaj 108 1, 22| zadziwili~Bo żona prawdę mówi, a mąż się nie myli.~P. JOWIALSKA~ 109 1, 22| trzy basy.~- Dajże mi pięć, a daj zjeść! -~Targ w targ - 110 1, 24| że mu się nie powiodło. A mnie się zdaje, że się bardzo 111 1, 24| Wtem zagrzmiało właśnie,~A on, czym prędzej dokończając 112 1, 26| jak słupki - rozumiesz? A tu dwa - rozumiesz? A tu 113 1, 26| rozumiesz? A tu dwa - rozumiesz? A tu pręciki - rozumiesz?~ 114 1, 26| już ci raz powiedziałem - a co powiem, tom powiedział.~ 115 1, 26| będzie - hm, hm!...~HELENA~A to dlaczego?~SZAMBELAN~W 116 1, 27| Pod nosem! Proszę!~JANUSZ~A co gorzej, że panna Helena 117 1, 28| później trochę.~LUDMIR~A to co? Włóczę się od kąta 118 1, 28| Ty gniewasz się jeszcze, a wcale niesłusznie.~WIKTOR~ 119 1, 28| domu Jowiałskich".~WIKTOR~A Ludmir jak się zwać będzie? 120 1, 28| Helena Janusza nienawidzi, a ja za to więcej szanuje, 121 1, 28| głupia, bo nie ma rozumu, a drugi raz, bo myśli, że 122 1, 28| chłostałby go kto inny. A ty, kiedy naśladowałeś obraz 123 1, 29| był tylko złem napełniony, a pani do tego zdajesz się 124 1, 29| duszy za krańce dotykalnego, a przynajmniej zocznego świata.~ 125 1, 29| ogarniającej całą istotę naszę, a której przyczyny odgadnąć 126 1, 29| znanymi nie mamy zaszczytu, a której dobre mniemanie zawsze 127 1, 30| Zostanie zaszczytem narodu, a nawet i wieku, w którym 128 1, 30| do Ludmira obracając się~A to co? Czy to obelga?...~ 129 1, 30| Nie chciałbym go urazić, a znowu...~LUDMIR~do Wiktora, 130 1, 30| cierpliwości!~SZAMBELAN~A, tym mogę cię zabawić! I 131 1, 30| lubisz, to lubisz i klatki, a kiedy lubisz klatki, to 132 1, 31| zawiedziony zostałem.~HELENA~A to w czym?~LUDMIR~Spodziewałem 133 1, 31| poziome objęcie.~LUDMIR~A gdy cię lepiej trochę poznałem, 134 1, 32| Głaszcz ty kotowi skórę, a on ogon w górę! Ale jeszcze 135 1, 32| miarkowałeś, że między nim a Helusią... Rozumiesz?~LUDMIR~ 136 1, 32| Helusią... Rozumiesz?~LUDMIR~A, tak, rozumiem.~P. JOWIALSKI~ 137 1, 34| JANUSZ~Solennie.~HELENA~A ja - solennie odmawiam.~ 138 1, 35| strać zdrowie w rozpuście, a majątek w karty, staniesz 139 1, 36| WIKTOR~z kilką klatkami~A, już dłużej i anioł nie 140 1, 38| kwoczką uszedł rywal trzeci.~A wtem indor dmuchnął: - Hola! -~ 141 1, 38| co się prawdziwym wydaje. A choćby też i tak było - 142 1, 38| ostatni:~Ja wzbudzam zazdrość, a ten mało guza nie dostał. 143 1, 39| Przyznajże, eks-sułtanie, a rzeczywisty tajny radzco 144 1, 39| gniew, ogromnie zasłużyłeś, a ja dla ciebie pracuję. - ( 145 1, 39| przecie trzeba głowę zrobić, a potem włosy; pierwej nos, 146 1, 39| potem włosy; pierwej nos, a potem krostę na nosie, jeżeli 147 1, 39| wyprostowana.~WIKTOR~Jeszcze włos, a w tył się wywróci.~LUDMIR~ 148 1, 39| Helena podoba mi się.~WIKTOR~A mnie nie.~LUDMIR~Ja bym 149 1, 39| Ludmir wykrzywiając się~A!! (chodzi znowu) Nie cierpię, 150 1, 39| wiele pojęcia i nieuparta; a gdzie jest pojęcie, a uporu 151 1, 39| nieuparta; a gdzie jest pojęcie, a uporu nie ma, wszystko da 152 1, 39| fraszka u takich ludzi; a potem - majątek!~LUDMIR~ 153 1, 39| został Janusz z macochą, a po wszystkich stosunkowych 154 1, 39| GŁUPSTWA oznaka.~LUDMIR~A w kącie SZYDERSTWO rysuje... 155 1, 40| nazywają ludzie.~Nadszedł, a wkoło ostrym tnąc żelazem,~ 156 1, 40| krześle najlepiej deklamuję. A tobie miło co powiedzieć, 157 1, 40| jak drudzy: Mnie z ust, a jemu mimo uszy - szust!~ 158 1, 40| JOWIALSKI~Ja mu gadam o słońcu, a on myśli o słoniu; ja swoje, 159 1, 40| swoje. Mów wilku pacierz, a on woli kozią macierz. Ale 160 1, 40| ty komu, tak on tobie. - A propos tego przysłowia, 161 1, 40| stali domu,~Paweł na górze, a Gaweł na dole;~Paweł, spokojny, 162 1, 40| górze szyby z okien lecą. -~A na to Gaweł: - Wolnoć, Tomku,~ 163 1, 40| jeszcze smacznie chrapie,~A tu z powały coś mu na nos 164 1, 40| tam? cały pokój w wodzie,~A Paweł z wędką siedzi na 165 1, 40| mośpanie, mnie kapie po głowie!~A Paweł na to: - WoInoć, Tomku,~ 166 1, 42| SZAMBELAN~Aha, upadły! A długo tu zostaniecie?~WIKTOR~ 167 1, 44| SZAMBELANOWA~Tak jest. - A tym ogólnym lekarstwem jest: 168 1, 44| Miły chłopiec.~SZAMBELAN~A, otóż wiem. - Wiecie, kto 169 1, 45| za różnica jenerał-major, a ten szambelan!... We wszystkim, 170 1, 46| urodzenia. Kilka dni jeszcze, a śmiało o rękę Heleny będę 171 1, 47| którego kochać nie wolno, a wiecznie kochać będę.~LUDMIR~ 172 1, 47| pomoże! Teraz ująć trzeba, a po ślubie poprawa, (do Heleny, 173 1, 50| żony.~SZAMBELAN~na stronie~A to co?~SZAMBELANOWA~Kochany 174 1, 52| Znalazłem, droga Heleno, matkę, a jeżeli pan Jowialski zezwoli, 175 1, 53| Znalazłem matkę.~SZAMBELANOWA~A ja syna.~JANUSZ~Tam do kata!~ 176 1, 53| człowiek w czypku się urodził - a mnie...~P. JOWIALSKI~Tak 177 1, 53| stronie~Obiecanka cacanka, a głupiemu radość.~SZAMBELANOWA~ 178 1, 53| JOWIALSKI~Pierwej Sobkowi, a potem Dobkowi.~JANUSZ~Widzę, 179 1, 53| JOWIALSKI~Wszyscy tańcowali, a tyś skrzypka zapłacił.~WIKTOR~ 180 1, 53| czyżyk siadł przy ziębie;~A że zawsze myśl w nim płocha,~ 181 1, 53| Uważał czyżyk dość długo, a potem,~Lekkim zbliżywszy 182 1, 53| prawi,~Wzajemności żąda,~A na proso wciąż pogląda;~ 183 1, 53| Zięba nadobnej była urody,~A czyżyk młody.~Pokarm był 184 1, 53| piękny, liczny, dorodny,~A czyżyk głodny.~Nie myśląc 185 1, 53| Dumała gdzieś w swoim kątku,~A gdy czyżyk grzecznie, ładnie~ 186 1, 53| nadziejo marna!~Dużo tam łupek, a niewiele ziarna.~Westchnął


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL