| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] zdybal 1 zdziwiasz 1 zdziwiona 1 ze 163 zebami 1 zebów 1 zebranych 1 | Frequency [« »] 189 co 186 a 176 ja 163 ze 155 ale 145 za 144 szambelanowa | Aleksander Fredro Pan Jowialski IntraText - Concordances ze |
Akt, Scena
1 1, 1 | wiersze pisze, myślałem, że i dobrze w głowie mieć musi - 2 1, 1 | zaczekam - mam nadzieję, że wróci do zdrowia.~WIKTOR~ 3 1, 1 | podoba!~LUDMIR~Chwała Bogu, że ci się coś przecie podoba.~ 4 1, 1 | WIKTOR~Ale pewnie nie to, że, ubrany jak na redutę, włóczę 5 1, 1 | ale jak najwyraźniejszymi: że szalony, szalony i jeszcze 6 1, 1 | raz szalony, kto się wdaje ze stworzeniami nazwanymi poety.~ 7 1, 1 | WIKTOR~z przesadą~"Chodź ze mną, Wiktorze! Udamy się 8 1, 1 | zakała dla sztuk pięknych, że wy, pęzlikowi i ołówkowi 9 1, 1 | LUDMIR~wypiwszy~Myślałem, że nie będziesz - dla złego 10 1, 1 | LUDMIR~Przekonasz się, że jest mnóstwo najpiękniejszych 11 1, 1 | przynajmniej przyrzekasz, że zastanę rysunki wykończone?~ 12 1, 1 | LUDMIR~Nie, nie. - Ty wiesz, że jesteś mój Van-Dyk, Salvator 13 1, 3 | JANUSZ~Powiedział mi wczoraj, że bardzo będzie szczęśliwy 14 1, 3 | czarno, a nawet nie wie, że zmienił zdanie. Mon Dieu!~ 15 1, 3 | Szczerze waćpanu powiadam, że na wotywę dam, jak się raz 16 1, 3 | deputatem. - Ale zdaje mi się, że już czas będzie na śniadanie.~ 17 1, 3 | zabawy; wszakże sama mówiłaś, że muszę starać się o łaskę 18 1, 3 | suknie, wmówimy w niego, że jest... że jest... No, o 19 1, 3 | wmówimy w niego, że jest... że jest... No, o tym naradzimy 20 1, 5 | czystą miłość, ściągając ją ze stref górnych w zmysłowości 21 1, 6 | słucha i pojmuje; przyznaje, że słuszne moje żądania. - 22 1, 6 | Heleny) Ale cóż to znaczy, że jesteś sama? Gdzież niewolnik 23 1, 6 | myślisz.~HELENA~Ja myślę, że mam lat dwadzieścia.~SZAMBELAN~ 24 1, 6 | Za to ręczyć mogę.~HELENA~Że stosując się do poziomych 25 1, 6 | pozioma, tak plastyczna, że nie może wlać w duszę zdroju 26 1, 6 | HELENA~Mnie się zdaje, że najlepiej będzie zwlekać, 27 1, 6 | wyprostowana drepci chodząc. Oboje ze staroświecka trochę ubrani, 28 1, 6 | Jeżeli się oglądasz na to, że jaki może lepszy trafi się 29 1, 6 | nareszcie przyszła pora,~Że oślina pośród jadła -~Z 30 1, 6 | Mogę zatem mieć nadzieję, że dziadunio dobrodziej będziesz 31 1, 7 | dziękować Bogu powinnaś, że on chce ciebie zaślubić! 32 1, 7 | JOWIALSKI~uradowany~Prawda, że ich umiem bez końca?~SZAMBELANOWA~ 33 1, 7 | Prawdziwie, trzeba wierzyć, że Pan Bóg spuścił jakiś szał 34 1, 9 | za Szambelanową~Pewnie, że wiem, adagium Knapijusza; 35 1, 9 | widzi jak ona. - Szkoda, że nie będzie słyszała bajeczki 36 1, 9 | błądzi.~SZAMBELAN~Powiada, że ja i miotła - obojeśmy sprzęty 37 1, 9 | dziaduniu, mam twoję obietnicę, że mnie naglić nie będą?~P. 38 1, 9 | pazurkiem - "a do budy, ty ze smyczy!" Ale jak się nic 39 1, 10| SZAMBELAN~śmiejąc się~Już widzę, że z czegoś śmiać się trzeba.~ 40 1, 10| wszyscy i wmówimy w niego, że jest sułtanem albo baszą 41 1, 10| HELENA~Widzę, widzę, że muszę.~SZAMBELAN~Dobrze, 42 1, 11| LUDMIR~A państwo sy drwicie ze mnie!~JANUSZ~Jesteśmy twoi 43 1, 11| bo ja nie wiem, co się ze mną dzieje. - A mnie się 44 1, 11| mnie się wszycko widzi, że ja zwaryjował i że (oglądając 45 1, 11| widzi, że ja zwaryjował i że (oglądając się) jestem u 46 1, 11| wymówi. - A mnie się widzi, że wy, państwo, drwicie sy 47 1, 11| wy, państwo, drwicie sy ze mnie nieboraka.~HELENA~na 48 1, 11| nie czas"? Ja, pan, mówię, że czas! Któż z poddanych powie: 49 1, 11| mnie się śnić musiało, że byłem szewczykiem... że 50 1, 11| że byłem szewczykiem... że byłem ubogi. Chcę o tym 51 1, 11| JOWIALSKA~Widzisz, jegomość, że to burda.~P. JOWIALSKI~To 52 1, 11| Jowialskich. - Żałuję tylko, że tego od razu nie uczyniłam! 53 1, 11| niż nigdy!~SZAMBELANOWA~ze drzwi~Dla jegomości już 54 1, 12| prawami w piecu palisz, że się stróżem zowiesz?~P. 55 1, 12| kaczora. Zresztą pamiętaj, że to szewczyk Kurek!~JANUSZ~ 56 1, 12| Dlaczego Och, czy dlatego, że ty Mistrzem?~P. JOWIALSKI~ 57 1, 12| Ale prawda, on się teraz ze mną dzielić będzie, (do 58 1, 12| HELENA~Tak jestem zdziwiona, że słów brakuje...~LUDMIR~Słowo - 59 1, 12| JOWIALSKI~Powiedziałem, że nie.~LUDMIR~Precz, bo basy!~ 60 1, 13| koniec mu położę, gdy powiem, że udawałem tylko śpiącego 61 1, 13| chroniłam się, uciekałam sama ze siebie przed zimnymi zarysami 62 1, 13| udarowaną. - Jakże się dzieje, że pan Janusz, którego otrętwiałość 63 1, 13| stronie~Żal mi jej; widać, że matkę za wcześnie straciła. 64 1, 14| HELENA~Proszę pamiętać, że wszystko czynię na rozkaz 65 1, 14| JANUSZ~Prawem, prawem, że waćpannę kocham, że chcę 66 1, 14| prawem, że waćpannę kocham, że chcę żenić się z nią, że 67 1, 14| że chcę żenić się z nią, że z kimkolwiek tak długie 68 1, 15| Nie raz to już pierwszy, że ledwie nie na klęczkach 69 1, 15| nadzieję, iż jeszcze dzień cały ze mną bawić się będą?~HELENA~ 70 1, 15| HELENA~I mnie się zdaje, że nie ma potrzeby. Przy tym 71 1, 16| pan chciałeś" - prawda, że chciałem, ale... (przy oknie) 72 1, 17| dobył go na mnie; ledwie że uciekłem - powoli.~SZAMBELANOWA~ 73 1, 18| przynieść; to ty nie wiesz, ze to on sprawił nam...~SZAMBELANOWA~ 74 1, 20| będę.~P. JOWIALSKI~Słuchaj że, panie Janusz.~JANUSZ~Słucham, 75 1, 20| JOWIALSKI~Powtarzam jeszcze, że nie stosuję do osób; zaczynam:~ 76 1, 20| osób; zaczynam:~Rada małpa, że się śmieli,~Kiedy mogła 77 1, 20| okno... Brzęk! - Uciekła!~że tylko palce popiekła,~Nader 78 1, 20| się odezwą.~JANUSZ~Widzę, że do mnie zmierza.~P. JOWIALSKI~ 79 1, 20| się, nie gniewaj. Wiesz, że lubię pożartować - a potem: 80 1, 20| dobrodziej może nie wiesz, że już od godziny ów pan Kurek 81 1, 20| Ale proszę się zastanowić, że tu coraz gorzej...~P. JOWIALSKI~ 82 1, 20| JOWIALSKI~Z żartem - jak ze solą, nie przesadź, bo bolą. 83 1, 20| bolą. Zatem obiecuję wam, że tylko do obiadu trwać będzie. 84 1, 20| przyrzekniejcie, zwłaszcza Janusz, że swój plan własny...~JANUSZ~ 85 1, 22| LUDMIR~Bardzom kontentny, że tu wszyccy jesteście. - 86 1, 22| dzieci.~Mąż utrzymywał, że lubo nadobne,~Jednak do 87 1, 22| powąchał go przy tym,~Biegnie ze szkoły wygłodniały żaczek:~- 88 1, 24| komedyją, kiedy mnie jak łotra ze wsi przyprowadzono. - Za 89 1, 24| do drugich) Ma na sercu, że mu się nie powiodło. A mnie 90 1, 24| powiodło. A mnie się zdaje, że się bardzo powiodło. - Nareszcie, 91 1, 25| rozśmiawszy się) Pewnie, że nikt nie potrafi. (po krótkim 92 1, 26| HELENA~Prawda, kochany ojcze, że ja nie pójdę za niego?~SZAMBELAN~ 93 1, 26| wytrzymać nie mogę. Myślisz, że ze mną można robić, co się 94 1, 26| wytrzymać nie mogę. Myślisz, że ze mną można robić, co się 95 1, 27| Janusz.~JANUSZ~Dobrze, że pana samego zastaję, właśnie 96 1, 27| Proszę!~JANUSZ~A co gorzej, że panna Helena uwłacza swojej 97 1, 27| SZAMBELAN~Chcesz, chodź ze mną! Ja czasu tracić nie 98 1, 28| nie mogę. Cóż oni myślą, że ja tu rok bawić będę dla 99 1, 28| widziałeś jakiej gałązki ze szczepu Jowialskich?~WIKTOR~ 100 1, 28| paszportu.~LUDMIR~Na honor, że przypadkiem; ale wyznam 101 1, 28| przypadkiem; ale wyznam szczerze, że byłbym pewnie to zrobił, 102 1, 28| nazwij! Tylko pamiętaj, że to bohater dzieła - śmiesznego 103 1, 28| XV: "Helena"... Wiesz ty, że Janusz zazdrosny? Muszę 104 1, 28| a drugi raz, bo myśli, że ma rozum. Helena ładna, 105 1, 28| otwierał, gdybyś wiedział, że tam ziarko śmieszności znajdziesz.~ 106 1, 28| wymowa jest, i dlatego że jest, ja tu dzisiaj siedzę 107 1, 28| sążniowy wyrysować - ręczę, że kształt jego cały miałeś 108 1, 29| zostaw nas samych - wiesz, że w troje jakoś nie idzie.~ 109 1, 29| mnie.~HELENA~Pozwól pan, że to wezmę za żart tylko, 110 1, 29| tę dziką i ponurą fizis, że to jest jeden z najweselszych, 111 1, 30| SZAMBELAN~Bardzo się cieszę, że jakiś czas zostaniecie z 112 1, 30| szambelan niech nie myśli, że to przyjaźń każe chwalić. 113 1, 31| do głowy.~HELENA~Prawda, że dziwny człowiek.~LUDMIR~ 114 1, 31| tak rzadko się wydarza, że powinnaś przebaczyć, piękna 115 1, 31| jak tylko przebaczenia, że nie mam władzy wyrwać się 116 1, 32| Gdyż zapewne miarkowałeś, że między nim a Helusią... 117 1, 34| JANUSZ~Zastanów się pani, że pani Szambelanowa...~HELENA~ 118 1, 34| JANUSZ~Zdawało mi się, że godnie miesce matki zastępowała.~ 119 1, 34| rozmowę.~JANUSZ~Zastanów się, że ten awanturnik...~HELENA~ 120 1, 35| się, gryzłbym sobie palce ze złości... żeby nie tak bolało!~ 121 1, 36| kim"?~JANUSZ~To znaczy, że nie potrzebuję być grzecznym 122 1, 36| będę - ale nie wiedziałem, że wilka puszczam do owczarni.~ 123 1, 39| zmarszczek u niego powiada, że ze śmiechu powstał.~WIKTOR~ 124 1, 39| zmarszczek u niego powiada, że ze śmiechu powstał.~WIKTOR~ 125 1, 39| przypuścić podobieństwo, że ci się podobała.~LUDMIR~ 126 1, 39| milczeniu~Najgorzej?~LUDMIR~Że nie wiem, kto i skąd jestem.~ 127 1, 39| to było na rękę. Pewny, że jedynie miłości winien jestem 128 1, 39| portret Heleny?~WIKTOR~Wiesz, że portretów nie umiem robić, 129 1, 39| nim JENIJUSZ, młodzieniec ze skrzydłami, płomieniem na 130 1, 39| nie mylę.~WIKTOR~Podobno, że tak.~Śmieją się obadwa.~ 131 1, 40| mogę, bo nic nie mam tu ze sobą. Ale pierwsze dzieło, 132 1, 40| nagadał i nałajał tyle,~Że o poprawie myśleć zaczęły 133 1, 40| wyznać z drugiej strony,~Że i to motyl...~ciszej do 134 1, 41| do Jowialskiego~Myślisz, że nie będzie zimował? Będzie, 135 1, 41| poproś! Ale jeżeli myślisz, że cię do komedyji nie wsadzi 136 1, 41| mnie. - Dobrze; pokażę, że i ja umiem zawiązać i rozplątać 137 1, 41| intryżkę. Szkoda tylko, że świadkiem mego dzieła być 138 1, 42| SZAMBELAN~Ludmir powiadał, że to jedynie z upodobania.~ 139 1, 43| I co wiem pewnie, to - że się boję potężnie.~ 140 1, 44| odmówiła i nie mogę wątpić, że ten Ludmir...~SZAMBELAN~ 141 1, 44| JANUSZ~Głowę jej zawrócił i że ja z całą cierpliwością 142 1, 44| Ludmir nie kryje się z tym, że mu się Helena podobała. 143 1, 44| widzę nic w tym dziwnego, że młody człowiek stara się 144 1, 44| jeneral-major Tuz, czy myślisz, że tyle tylko miał przeciwności, 145 1, 44| odszedł - przestraszył mnie, że aż usiąść musiałem i dotychczas 146 1, 44| spokojny... Aha! Jeszcze mówił, że kto nie da pieniędzy, temu 147 1, 44| aby koniecznie adai się ze swoim odkryciem do tego 148 1, 44| idę przestrzec Helusię, że Ludmir człowiek niebezpieczny; 149 1, 45| żarty.~SZAMBELANOWA~Zapewne, że nie żarty.~JANUSZ~Cóż począć?~ 150 1, 47| Wiktor powiedział?~HELENA~Że Ludmir "człowiek niebezpieczny - 151 1, 47| Ach, powtórz, powtórz, że kochasz, że wierzysz, iż 152 1, 47| powtórz, powtórz, że kochasz, że wierzysz, iż jesteś kochaną - 153 1, 48| niż straciłem. Wiem teraz, że mnie Helena kocha. - Czegóż 154 1, 49| LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Że z Wisły?~LUDMIR~Tak jest.~ 155 1, 49| LUDMIR~Nie dziwuj się, matko, że skąpo wyrażam uczucia moje - 156 1, 51| SZAMBELANOWA~Wszystko teraz ze mną zrobicie.~SZAMBELAN~ 157 1, 51| synek! I ja się cieszę, że się znalazł.~P. JOWIALSKI~ 158 1, 51| JOWIALSKI~Bardzo się cieszę, że z nami zostaniesz.~SZAMBELAN~ 159 1, 52| Wyszło szydło z worka - ze smyczy kochanek do budy. 160 1, 53| sposobem mówienia~Dziwi mnie, że waćpan ośmielasz się żądać, 161 1, 53| potem Dobkowi.~JANUSZ~Widzę, że wszyscy bawili się i bawią 162 1, 53| czyżyk siadł przy ziębie;~A że zawsze myśl w nim płocha,~ 163 1, 53| już baczny, lubo młody -~Że ptaszyna ma w udzielę~W