| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] szambelan 224 szambelana 11 szambelanie 3 szambelanowa 144 szambelanowe 1 szambelanowej 9 szambelanowo 2 | Frequency [« »] 163 ze 155 ale 145 za 144 szambelanowa 141 jak 127 o 123 mnie | Aleksander Fredro Pan Jowialski IntraText - Concordances szambelanowa |
Akt, Scena
1 Osob | SZAMBELAN JOWIALSKI, ICH SYN~SZAMBELANOWA, JEGO ŻONA~HELENA, CÓRKA 2 1, 3 | SCENA TRZECIA~Szambelanowa, Janusz, Ludmir.~JANUSZ~ 3 1, 3 | i to już po raz trzeci.~SZAMBELANOWA~mówi powoli, ale decydująco 4 1, 3 | szambelanowej szczęście moje.~SZAMBELANOWA~W całej rodzinie Jowialskich 5 1, 3 | JANUSZ~Bardzo mnie lubi.~SZAMBELANOWA~Co on lubi! Jesteś wesoły, 6 1, 3 | Ho, ho! tu są charaktery.~SZAMBELANOWA~Mój mąż - dobre stworzenie: 7 1, 3 | słyszałem, mościa dobrodziejko.~SZAMBELANOWA~Mój mąż więc teraźniejszy, 8 1, 3 | tak rozumnego człowieka.~SZAMBELANOWA~Trzy razy w godzinie powie 9 1, 3 | waćpani dobrodziejka rozkaże.~SZAMBELANOWA~Robi, co każę, nie ma wątpienia, 10 1, 3 | JANUSZ~A natenczas?...~SZAMBELANOWA~Ona z mężem tu bawić będzie. 11 1, 3 | wieś, mam być romansowym?~SZAMBELANOWA~Zdałoby się,~LUDMIR~na stronie~ 12 1, 3 | stronie~Romansowa! Co za pole!~SZAMBELANOWA~Helena chciałaby jakiegoś 13 1, 3 | JANUSZ~Na to się nie piszę.~SZAMBELANOWA~Jakaś tajemna tęsknota, 14 1, 3 | czas będzie na śniadanie.~SZAMBELANOWA~W samej rzeczy, chodźmy.~ 15 1, 3 | postrzegając Ludmira) A!...~SZAMBELANOWA~przestraszona~A! - Co? Żaba?~ 16 1, 3 | Sans-façons spi sobie pod drzewem.~SZAMBELANOWA~Komuż ma spać, jeżeli nie 17 1, 3 | JANUSZ~Ale tu, w ogrodzie?~SZAMBELANOWA~Jakiś wędrownik.~JANUSZ~ 18 1, 3 | spił się więc obywatel.~SZAMBELANOWA~Niechże się wyśpi.~JANUSZ~ 19 1, 3 | mu jaką sztuczkę spłatać.~SZAMBELANOWA~Ach, znowu! Allons!~Janusz 20 1, 3 | Jowialski cieszyć się będzie.~SZAMBELANOWA~Tym się Helenie nie podobasz.~ 21 1, 3 | Albo... wodą go obleje~SZAMBELANOWA~Na to nie pozwolę. C`est 22 1, 3 | każę go przenieść do pałacu~SZAMBELANOWA~A to po co?~JANUSZ~Widziałem 23 1, 3 | się będziemy dzień cały.~SZAMBELANOWA~Mnie się to nie podoba. 24 1, 3 | łaskę pana Jowialskiego?~SZAMBELANOWA~Nareszcie - rób co chcesz. 25 1, 7 | Jowialska, Szambelan, Helena, Szambelanowa.~SZAMBELANOWA~zastanowiwszy 26 1, 7 | Szambelan, Helena, Szambelanowa.~SZAMBELANOWA~zastanowiwszy się w drzwiach~ 27 1, 7 | głowie dość na słowie...~SZAMBELANOWA~do męża~I ty, ty zamiast 28 1, 7 | jegomość był świadkiem...~SZAMBELANOWA~O, ja wiem, co się święci, 29 1, 7 | JOWIALSKI~Czy nie mogę...~SZAMBELANOWA~Bylem powiedziała; biało, 30 1, 7 | ten jegomość nie wygaduje!~SZAMBELANOWA~Dobrze, pięknie! Rozumiem - 31 1, 7 | pieniędzy, wrota do nędzy.~SZAMBELANOWA~Otóż to jegomość dobrze 32 1, 7 | Co nagle, to po diable.~SZAMBELANOWA~Nagle, moja panno? Wieleż 33 1, 7 | wołem - jak uczy przysłowie.~SZAMBELANOWA~Przy największej cierpliwości 34 1, 7 | niemieckim kazaniu, jak mówi...~SZAMBELANOWA~A dajże też mi jegomość 35 1, 7 | że ich umiem bez końca?~SZAMBELANOWA~Prawdziwie, trzeba wierzyć, 36 1, 7 | JOWIALSKA~Oho! Pani synowo.~SZAMBELANOWA~I ojciec, i matka, i syn, 37 1, 7 | JOWIALSKI~Powiem ci bajeczkę...~SZAMBELANOWA~odsuwając rękę~A ja powiem 38 1, 9 | P. JOWIALSKI~wołając za Szambelanową~Pewnie, że wiem, adagium 39 1, 10| A to co?~JANUSZ~Czy pani Szambelanowa nic nie mówiła?~SZAMBELAN~ 40 1, 10| przechadzki przez ogród z panią Szambelanową, wtem patrzę, pod drzewem 41 1, 11| rzędzie. Pani Jowialska, Szambelanowa po lewej siedzą. Helena 42 1, 11| Jejmoscunia nie widzieli?~SZAMBELANOWA~Nie widziałam. Rien` du 43 1, 11| Szambelanowy~Dopókiż tego będzie?~SZAMBELANOWA~Dopóki się starszym podoba. 44 1, 11| JOWIALSKI~Tym większa zabawa.~SZAMBELANOWA~Nie wiem, czy te żarty na 45 1, 11| ale tym śmieszniejszy.~SZAMBELANOWA~Jak to wino wypije...~JANUSZ~ 46 1, 11| wino, a przynieś innego!~SZAMBELANOWA~C`est impertinence!~P. JOWIALSKI~ 47 1, 11| P. JOWIALSKI~Weź, weź!~SZAMBELANOWA~Na takie żarty dłużej wystawiać 48 1, 11| kobiety mają swoje widzimisię?~Szambelanowa odbiera butelka i wkrótce 49 1, 11| LUDMIR~Zaraz temu poradzę.~SZAMBELANOWA~Cóż poradzisz, szalony chłopcze? 50 1, 11| Lepiej późno niż nigdy!~SZAMBELANOWA~ze drzwi~Dla jegomości już 51 1, 17| SCENA SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Ach, pani, pani 52 1, 17| to nie do wytrzymania!~SZAMBELANOWA~Sam pan tego chciałeś.~JANUSZ~ 53 1, 17| słowo - jedno mi powtarzać.~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jenerał-major 54 1, 17| dobrodziejko, w takim przypadku?~SZAMBELANOWA~Nie byłby nic zrobił, bo 55 1, 17| gdyby nic... jak gdyby nic!~SZAMBELANOWA~Proszę, proszę! Romansowa 56 1, 17| szambelanowę za klucznicę.~SZAMBELANOWA~Idź waćpan i zawołaj tu 57 1, 17| ledwie że uciekłem - powoli.~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jenerał-major 58 1, 17| pani - w rękę pocałował!~SZAMBELANOWA~Nic nie znaczy, może ją 59 1, 17| dobrodziejko, ja stąd widzę.~SZAMBELANOWA~Jednak Helena będzie żoną 60 1, 18| SCENA ÓSMA~Szambelanowa, Janusz, Szambelan~SZAMBELAN~ 61 1, 18| gdzie jest nasz sułtan?~SZAMBELANOWA~Powiedz, czego się śmiejesz?~ 62 1, 18| postrzegłem cię, Basiu.~SZAMBELANOWA~Nie wiesz, prawda?~SZAMBELAN~ 63 1, 18| SZAMBELAN~Tak dalece...~SZAMBELANOWA~Śmiechu tu nie ma, wkradł 64 1, 18| ze to on sprawił nam...~SZAMBELANOWA~Słuchać proszę! Człowiek 65 1, 19| SCENA DZIEWIĄTA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Szczygły! Oszaleję, 66 1, 19| zmiłuj się nade mną, radź!~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jenerał-major 67 1, 19| trzy razy słyszałem!...~SZAMBELANOWA~Ale pewnie nie z wszystkimi 68 1, 20| dokuczy, to rychlej nauczy.~SZAMBELANOWA~Aż nadto lubisz jegomość 69 1, 20| nie dziecko, wie, co robi.~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jenerał-major 70 1, 21| Jowialski, P. Jowialska, Szambelanowa, Janusz, Szambelan.~JANUSZ~ 71 1, 21| SZAMBELAN~Cóż złego, mamuniu?~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jenerał-major 72 1, 22| Szambelan, Ludmir.~Helena i Szambelanowa, po kilku słowach w głębi, 73 1, 27| na stronie) Dobrze mówiła Szambelanowa!~Odchodzą w lewe drzwi.~ 74 1, 28| zowią les inséparables; Szambelanowa, niegdy jenerałowa, z przekręconą 75 1, 34| Zastanów się pani, że pani Szambelanowa...~HELENA~Wieczny postrach, 76 1, 35| nadzieję - dziś żadnej. Ale Szambelanowa przyrzekła - gdybym nie 77 1, 37| Wiktor, Szambelan, za nim Szambelanowa.~SZAMBELAN~wbiegając~Co 78 1, 37| wbiegając~Co się tu dzieje?~SZAMBELANOWA~C`est vacarme!~WIKTOR~do 79 1, 37| Janusza~Wilk kąsa, pamiętaj!~SZAMBELANOWA~O co idzie? Powoli, grzecznie...~ 80 1, 37| zobaczysz, wiem z kim.~SZAMBELANOWA~Januszu! ani słowa! Ja chcę, 81 1, 38| Ludmir, po prawej Janusz i Szambelanowa. W głębi Szambelan zbiera 82 1, 38| do puków. Co? kto z kim?~SZAMBELANOWA~Pan Janusz, taki grzeczny - 83 1, 38| do Wiktora~Cóż się stało?~SZAMBELANOWA~do Janusza~O co poszło?~ 84 1, 38| lodem dziś nie okładasz.~SZAMBELANOWA~do Janusza~Trzeba mieć przecie 85 1, 38| Proszę do mnie, proszę.~SZAMBELANOWA~Bez kłótni, bardzo proszę, 86 1, 39| złością. - Przy Januszu Szambelanowa z przepiórką, Szambelan 87 1, 44| SZÓSTA~Szambelan, Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Racz tylko waćpani 88 1, 44| Niebezpiecznego, właśnie...~SZAMBELANOWA~Nie widzę nic w tym dziwnego, 89 1, 44| SZAMBELAN~Bójcie się Boga!...~SZAMBELANOWA~Mój pierwszy mąż, śp. jeneral-major 90 1, 44| SZAMBELAN~Rzecz okropna!...~SZAMBELANOWA~wskazując głową~Za niego 91 1, 44| proszę, za nic mnie nie mają.~SZAMBELANOWA~Dwie drogi masz waćpan przed 92 1, 44| Pamięci jenerał-major Tuz.~SZAMBELANOWA~Tak jest. - A tym ogólnym 93 1, 44| rozmowę, uderza kijem w stół.~SZAMBELANOWA~Ach!~SZAMBELAN~Inaczej nie 94 1, 44| w prawo i lewo i milczy.~SZAMBELANOWA~Cóż więc?~JANUSZ~Słuchamy.~ 95 1, 44| poczciwość, zapomniałem.~SZAMBELANOWA~ironicznie~Miły chłopiec.~ 96 1, 44| Wiecie, kto jest Ludmir?~SZAMBELANOWA~Wiemy tyle, co i ty.~SZAMBELAN~ 97 1, 44| niebezpieczny. - Biada!~SZAMBELANOWA~Jak to - niebezpieczny?~ 98 1, 44| powiadam, arcymocno pomieszany.~SZAMBELANOWA~Wiktor to mówił?~JANUSZ~ 99 1, 44| da pieniędzy, temu wydrą.~SZAMBELANOWA~To jasno! C`est compréhensible.~ 100 1, 44| wspomniał coś o sumieniu.~SZAMBELANOWA~Gdzież jest?~SZAMBELAN~Czyliż 101 1, 44| stawach trzasło, i zniknął.~SZAMBELANOWA~Nie trzebaże tu prawdziwego 102 1, 45| SCENA SIÓDMA~Janusz, Szambelanowa.~JANUSZ~Pani dobrodziejko! 103 1, 45| dobrodziejko! to nie są żarty.~SZAMBELANOWA~Zapewne, że nie żarty.~JANUSZ~ 104 1, 45| żarty.~JANUSZ~Cóż począć?~SZAMBELANOWA~Siadaj waćpan na konia, 105 1, 45| Jeżeli to żart Wiktora?~SZAMBELANOWA~Je ne plaisante jamais - 106 1, 45| jeżeli żart? dajmy na to.~SZAMBELANOWA~Żart, nie żart - będą musieli 107 1, 45| co powie pan Jowialski?~SZAMBELANOWA~Idę go o wszystkim uwiadomić.~ 108 1, 45| JANUSZ~O, Heleno!~Odchodzi.~SZAMBELANOWA~Co z tego będzie - sama 109 1, 46| który spotkawszy w drzwiach Szambelanową, nisko się ukłonił.~Kaducznie 110 1, 46| góry na mnie spogląda pani Szambelanowa dobrodziejka. I to jest 111 1, 49| SCENA JEDENASTA~Ludmir, Szambelanowa.~Szambelanowa, wybiegłszy 112 1, 49| JEDENASTA~Ludmir, Szambelanowa.~Szambelanowa, wybiegłszy z pokoju Pana 113 1, 49| chwyta Ludmira za piersi.~SZAMBELANOWA~Masz myszkę na łopatce? 114 1, 49| cofając się~Za pozwoleniem...~SZAMBELANOWA~Człowieku, odpowiadaj - 115 1, 49| surdut - ja nie rozumiem...~SZAMBELANOWA~Czy masz na prawej łopatce 116 1, 49| jeszcze.~LUDMIR~Rzecz dziwna!~SZAMBELANOWA~Odpowiadaj, na Boga jedynego, 117 1, 49| idzie koniecznie - mam.~SZAMBELANOWA~I wszystko prawda, coś Jowialskiemu 118 1, 49| powiadał?~LUDMIR~Co do słowa.~SZAMBELANOWA~Przysięgniesz?~LUDMIR~Ależ, 119 1, 49| Ależ, za pozwoleniem...~SZAMBELANOWA~Mów, bo oszaleję!~LUDMIR~ 120 1, 49| na stronie) Co to jest!~SZAMBELANOWA~Płynącego w kolebce Cygani 121 1, 49| złapali?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Potem zostawili chorego?...~ 122 1, 49| LUDMIR~U pana Żaby w Litwie.~SZAMBELANOWA~I ten później okupił u nich 123 1, 49| wzięli?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Że z Wisły?~LUDMIR~Tak jest.~ 124 1, 49| Wisły?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~I razem przedali krzyżyk, 125 1, 49| na szyi?~LUDMIR~Krzyżyk?~SZAMBELANOWA~Srebrny?~LUDMIR~Tak jest.~ 126 1, 49| Srebrny?~LUDMIR~Tak jest.~SZAMBELANOWA~Z literami B. B.?~LUDMIR~ 127 1, 49| dziwna! tak jest w istocie.~SZAMBELANOWA~Pokaż, pokaż prędko, prędko. - 128 1, 49| dając krzyżyk) Oto jest.~SZAMBELANOWA~rzucając się na szyję~Syn! 129 1, 49| mój!~LUDMIR~Ja jestem?...~SZAMBELANOWA~Młody Tuz, syn jenerała-majora 130 1, 49| w tym domu może żart?...~SZAMBELANOWA~ściskając~Ach, żartem serce 131 1, 49| klękając) pobłogosław syna.~SZAMBELANOWA~ściskając go~Gdzież miałam 132 1, 49| nadto ich wiele na raz!~SZAMBELANOWA~Wszak Helena ci się podobała?~ 133 1, 49| podobała?~LUDMIR~Kocham ją.~SZAMBELANOWA~Ona nie będzie przeciwną?~ 134 1, 49| LUDMIR~Spodziewam się.~SZAMBELANOWA~Niechże cię jeszcze uściskam, 135 1, 50| SCENA DWUNASTA~Szambelanowa, Ludmir, Szambelan.~Szambelan, 136 1, 50| SZAMBELAN~na stronie~A to co?~SZAMBELANOWA~Kochany Karolu!~SZAMBELAN~ 137 1, 50| poskarżyć się jegomości.~SZAMBELANOWA~Powiedzże mi, powtarzaj 138 1, 51| weselą.~SZAMBELAN~Smucą się.~SZAMBELANOWA~Weselą się! Oto jest Charles, 139 1, 51| wesołości brać nie będziesz.~SZAMBELANOWA~Wszystko teraz ze mną zrobicie.~ 140 1, 52| HELENA~Nieba! czy go biorą?~SZAMBELANOWA~Nie, nie! On ciebie weźmie, 141 1, 52| zupełną wolą w wyborze męża.~SZAMBELANOWA~Od ciebie więc, Heleno, 142 1, 53| LUDMIR~Znalazłem matkę.~SZAMBELANOWA~A ja syna.~JANUSZ~Tam do 143 1, 53| pokuka, kto babę oszuka.~SZAMBELANOWA~Ach, serce moje mnie nie 144 1, 53| cacanka, a głupiemu radość.~SZAMBELANOWA~dawnym sposobem mówienia~