| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Frycz Modrzewski O Poprawie Rzeczypospolitej: O Obyczajach. O Prawach. IntraText CT - Text |
Weźmijmy
tedy początek tej rozprawy od wieku dziecinnego (o którym uczyniłem
wzmiankę wyżej), w jakie obyczaje ma być wprawowan, a jakie
mniemanie o rzeczach ma przedsiębrać, aby zarazem jakoby jaki mocny
fundament zakładał żywota napotym uczciwego,
świętobliwego i chwalebnego? Bo nic się do serca ludzkiego
mocniej nie wlepi, jako to, do czego kto z młodu przywyknie. A tak
jeśli dzieciom, póki jeszcze młode są, między insze nauki
albo ćwiczenia przymięszają co szkodliwego, nie mniej to mocy na
wieczne czasy w nich będzie miało, jedno jakobyś młodą
rószczkę, gdy ją szczepisz, jadem napoił, która potym na wielkie
się drzewo rozroście, a owoce z niego się rodzące i
szkodzić będą pożywającym i nasieniu przyczynę
szkodzenia wielką dawać będą. ............................................................................................................
Niechże tedy pilności przyłożą rodzice, .aby syny
swoje temi naukami wyćwiczyli, z którychby oni zarazem z dzieciństwa
poczęli poznawać, co jest uczciwego a co sprośnego, o co mają.stać
a czego się wystrzegać? a najwięcej, aby je
powściągali od rozkoszy; bo gdzie te panują, tam się cnota
ostać nie może. Trzeba też, aby im zamierzyli mierność
żywności, któraby była nie wydworna i ku zgotowaniu łacna a
wnętrzności nie zapalająca; albowiem ten wiek
gorącością sobie wrodzoną pała, nie potrzeba ognia do
ognia przydawać; a pomaga to nietylko ku pohamowaniu cielesnej
pożądliwości, ale też ku dobremu zdrowiu i ku
trzeźwości zachowaniu. A nie tylko niech i je ciągną do
mierności jedzenia i picia, ale też niech je zwyczają ku
wycierpiemu zimna i gorąca i twardej pościeli: tylko tego strzec, aby
co siłom ich i zdrowiu nie szkodziło, o które trzeba pilne staranie
mieć, aby myśl wolniejsza była a do wszytkiego gotowsza i
ostrzejsza. Niechby im też zakazowali towarzystwa ze złemi
ludźmi, słowa i sprawy wszytkie ich niechajby sterowali ku czci a
przystojności, ku sprawiedliwości, skromności, cichości i
ku skłonności; zaś sprośności, krzywdy, gniewu,
zazdrości, nadętości, zbytku i okrutności niecił
się im każą pilno strzec. Szczebietliwość w nich
niechaj hamują, z której roście wielomowność zbytnia i
płochość języka w każdym wieku nienawistna i
przymierzła; a jako od rzeczy sprośnych, tak i od słów
nieuczciwych niechaj je hamują, biorąc od nich liczbę słów
i spraw wszystkich. Toby też rzecz potrzebną uczynili rodzice, gdyby
wysławianiem cnoty a przypominaniem przykładów dawali pobudkę
młodym dziatkom, a rozum i dowcip ich wystawiali, chociaż też i więcej,
niżli prawda niesie, jako Ovidius napisał:
......
Laudataque virtus
Crescit, et immensum gloria calcar habet:
To jest:
Gdy męstwo wychwalają, więcej go przybywa,
Jako koń, dodaszli mu ostróg, prędszy bywa.
Ktemu
też sentencje zacne, to jest wierszyki, nauki albo przykłady jakie w
sobie zamykające, jakich w każdym języku wiele jest o cnotach i
o powinnościach, wiele mogą w dziecinnym a młodym rozumie, póki
jeszcze jest czysty a złemi myślami nie splugawiony, jako jest ona
piękna powieść: Nie dla tego żyw, abyś jadł, ale
dla tego jedz, abyś żył; albo i ona druga: Źle nabyte,
źle ginie; i ona: Ręka rękę myje, miasto miastem
żywię; i ona też: Cnotą trzeba urzędów dochodzić,
nie forytarzami, dosyć ten ma forytarzów, kto dobrze działa; albo i
ona: Trudna rzecz jest zwyciężyć drugie, ale większe jest
zwycięstwo, zwyciężyć serce swe a popędliwości
swe uskromić; i ona też: Jako bystrość końska
bieganiem a ujęciem obroku bywa skrócona, tak pożądliwości
bystre pracami i posty bywają hamowane; ktemu też i ona: Która rzecz
jest ku uczynieniu sprośna, ta i ku mówieniu i ku myśleniu
nieuczciwa. A zaprawdę słusznie to i prawdziwie bywa, bo dobre sprawy
z dobrego umysłu i z dobrej chęci pochodzą. A przetoż
rodzice, aby do każdej cnoty dziatkom swym drogę otworzyli, niech je
nietylko od złościwych spraw i sprośnych słów, ale też
i od myślenia rzeczy złych, co najwięcej mogą,
odwodzą; czego nie inszym sposobem snadniej dowieść mogą,
jedno zabronieniem próżnowania. Niechajże tedy tego pilnie
patrzą, aby chłopięta i dzieweczki pierwszych młodych lat
swych nie wiodły w próżnowaniu; niechaj się starają, aby
zawżdy co robiły i iżby liczbę roboty ich od nich
wybierali.
.................................................................................................................................
A iż przyrodzenie ludzkie tak jest sprawione, iż i pospolicie po
robocie szukamy odpoczynku, igry i. jakiejkolwiek ochłody albo też i
wolniejszej myśli: przeto rodzice niechaj się starają, aby igry
dziecinne były uczciwe: co łacniej przyjdzie, jeśli albo oni
sami przy dziecinnych igrach będą, albo kogo statecznego a dobrego
przy nich będą chcieli mieć, któregoby dzieci w uczciwości
miały, wstydały się go i obawiały, a nie śmiały
przed nim nic takowego mówić ani czynić, coby było
sprośnego a nieuczciwego. ........................................................
Mogą też dzieciom nie bronić jazdy na koniu i pieszej pracy, to
jest: albo przechadzek, albo skakania jakiego, albo ciskania kamieniem, albo
grania piły i inszych tym podobnych gier, by jedno tego miernie
używały; ponieważ zdrowie człowiecze i siła takowemi
pomiernemi pracami stwierdza się i umacnia i roście w człowieku;
a zasię praca, albo takowe igry zbytnie a gwałtowne
wątłą ciało, a doktorowie lekarskich nauk powiedają,
że takowa praca ma być albo przed jedłem, albo nie rychło
po jedle: aby, gdy ciało jest napełnione, jedło za taką
zbytnią pracą niestrawione nie zepsowało się, które potym
złe wilgotności i ciężkie niemocy czyni; ale jakom
powiedział, niech wszytkie igry będą uczciwe, niech nie
będą wszeteczne, błazeńskie a niewstydliwe.
.........................................
Pobaczywszy a wyrozumiawszy rodzice rozum albo dowcip młodzieńczyka
swego, niech go wprawią w takowe nauki albo rzemiosła, do którychby
go przyrodzenie ciągnęło, aby takich nauk albo rzemiosł
pierwsze zaprawowanie poznawać i miłować poczynał,
któremiby się potym przez wszytek czas żywota swego bawić
miał. A jeśliby go w obcy kraj posłać miano, takoweż
staranie trzeba mieć około jego ćwiczenia, trzeba go statecznie
napominać, aby się nie tak pilnie o to starał, żeby
najwięcej ludzi w każdej krainie poznał, albo z mnogiemi
towarzystwo wziął - jeno o to, aby pilnie obaczał a
przypatrował się, co też w obcych ziemiach za obyczaje, co za
prawa, co za karność? aby to zasię wróciwszy się do domu
umiał drugim powiedzieć ku poprawieniu a dobremu postanowieniu
porządku w ojczyźnie swej. A ponieważ dziatki i
młodzieńcy nie tylko uszyma, ale też i oczyma od starszych, a
najwięcej od rodziców, biorą przykład a uczą się, coby
też oni czynić mieli; przeto rodzice niech się wszelakim
sposobem o to starają, aby oni sami tak się przed oczyma dziatek
swych sprawowali, jakiemiby je chcieli mieć. Zaista ojciec pijanica nie
dokaże tego, aby miał w synu trzeźwości
miłość wzbudzić; utratnik też majętności a
na zbytnie kosztowne szaty wysadzający się nie zaleci dziatkom swym
mierności a skromnego życia; także też gwałtownik a w
gniewie okrutny i krwie pragniący i morderz nie będzie mógł
dziatkom swoim stanowić praw cichości, układności i ku
ludziom skłonności, ponieważ ludzie młodego wieku mają
to sobie za rzecz piękną i osobną, rodziców swych we wszem
naśladować. A tu radbych to widział, aby każdy rodzic w
się wejrzał, jeśliże swoich dziatek obyczajów nie sam
więcej popsował?
Wielkich panów synowie niemal wszyscy w pieszczocie a w rozpustności
bywają wychowani; bawią je tańcami, lutniami, sprośnemi
pieśniami, ustawicznie pochlebcę miewają około siebie, i
tak sługi jako i bakałarze; z młodu się uczą
nadętości, zbytniej powagi i zuchwalstwa; pierwej poznawają
jedwabne szaty, niż poczną mówić, dziwują się
złotym łańcuchom i mnóstwu czeladzi, rozmyślają sobie
jeszcze z młodości sposób do panowania i o wszelakiej pompie,
biorą sobie w pamięć różność potraw i sposób pompy,
a zbytnią pieszczotą wszytkę moc rozsądku albo baczenia
dobrego tracą; a nie nauczywszy się nigdy posłusznym być,
chcą zarazem panować albo rozkazować. Oni też
śmiesznie są nikczemni, którzy pochlebując dziatkom wielkich
panów, kładą im przed oczy bogactwa, możność,
zacność domu, w którym się urodziły; a pierwej w ich serca
cedzą pychą i nadętość, niźli jaką
wiadomość dobroci i skromności. O jako daleko lepiej jest, aby
tego dziatki nie widziały a uczyły się tych rzeczy, któreby
pomagały do cnoty i do prawdziwej pracy pierwej, niż do onych rzeczy,
które je nadętemi czynią! Bo gdy się takich obyczajów
napiją, już ich żaden mistrz tego oduczać, ani Merkury
przekształtować, ani Wulkan przekować nie może; czego
się mlekiem jakoby mamczynym nassały, tego się przez wszytek czas
żywota swego będą trzymać. To imię: cnota w
uściech mają, ale rzecz same, która za wielką
trudnością i pracą bywa otrzymana, bardzo rzadko którzy
znają, a jeszcze tych mniej, którzyby jej sprawami dosięgli - krótko
powiedając, bywa to często, że szczęśliwe powodzenie a
sposób życia skażonego sprawuje to, że i dzieci i dorośli,
mężowie i starcy nie mogą być do zacnych spraw
pożyteczni, będąc zabawieni nieprzystojnemi rozkoszami i
rozpustami. Bo trudno temu, który przywykł źle czynić,
wziąć przedsię nowy nałóg dobrze czynienia, jako i
murzynowi trudno czarną skórę w jaką inakszą odmienić;
a iż to nie może być okrom osobliwego daru Bożego, pismo
święte świadczy. A przetoż takowe nieprzystojne
postępki miałyby być naprawione, a prawdziwa rzeczy przystojnych
znajomość miałaby być w młode dziecinne serca
wsadzona; ponieważ (jakom pierwej powiedział, i niżej
często o tym wzmianka będzie) szkodliwsze jest zepsowanie dobrych
obyczajów, niźli złe o rzeczach mniemanie i nieznajomość
prawdy; a żaden nie jest, któryby nie wiedział, że w tej mierze
wiele rodzicom niedostawa. Albowiem a kto taki jest, ktoby dzieci swoje dobrze
ćwiczył, albo ktoby wżdy umiał dobrego ćwiczenia
sposób?
A w tej mierze nic prawa nasze pewnego nie postanowiły; tylko to ten jest
obyczaj, iż którzy chcą, aby dzieci ich ku jakiej sławie z cnoty
rostącej przyszły, posyłają je albo do szkoły do
dobrych mistrzów, albo do dworów wielkich panów, albo do kogo inszego, o którym
to rozumieją, że gdyby się z nim dzieci jego bawiły,
uczeńszemiby się stały. ......................................................................