| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Frycz Modrzewski O Poprawie Rzeczypospolitej: O Obyczajach. O Prawach. IntraText CT - Text |
l. Przyczyna, dla który króle postanowiono. 2.
Różny sposób obierania i panowania królów polskich, niźli niektórych inszych narodów. 3. Opisanie cnót, któremi
dobrzy królowie ozdobieni być mają. Pierwsza jest roztropność,
która z ustawiczny zabawy z ludźmi uczonemi a wystrzegania pochlebców
roście, z czytania też ksiąg tak pisma świętego, jako
też i inszych potrzebnych. Wtóra:
mierność popędliwościom serdecznym i rozkoszom cielesnym
miarę zagranicza. Trzecia jest sprawiedliwość, której pierwszy
urząd jest cnoty zaplata nagradzać a występki karać,
więcej o rzeczypospolitej niźli o swej
własnej myślić, o wszytkich członkach rzeczypospolitej
mieć pilne staranie, a żadnego nie opuścić; między
obywatelami ziemie stanowić równość, odjąwszy im
pychę, hardość i nadętość; o cnocie i
zacności wszytkich jednako sądzić i myślić:
sądnej części rzecsypospolitej nie opuszczać,
oskarżaniu nie zarazem a nie skwapliwie wierzyć, między
wielkiemi pany nieprzyjazni nie siać, ani też możności ich
niszczyć albo tępić; niezgody między obywatelami
wykorzeniać, a zgodę stanowić, wiarę każdemu
zachować, też i nieprzyjacielowi. Czwarta cnota królowi
należąca jest szczodrobliwość, mieć na to pilne
baczenie: komu, co, dlaczego a jako wiele dać? Piąta
jest męstwo a wielkie serce, skromnie wszytko znosić, tak
szczęśliwe, jako też przeciwne rzeczy, a potym dla ojczyzny a
dla sprawiedliwości gardło dać. Szósta
jest zamknienie tego miejsca o cnotach i o przyczynach, dla których króle
postanowione. 4. Część tego
rozdziału jest, iż król nietylko wedle wyroków albo statutów, ale
też wedle przykładów ma rządzić. 5. Iż król
sprawy swoje ustawicznie ma Bogu poruczać.
Teraz już o obyczajach drugich części
rzeczypospolitej mówić będziemy, a poczniemy od królewskiej
władzy, którą prawie za Boską poczytać mamy, ponieważ
samego Boga, który wszego świata jest królem, obraz na ziemi wyraża.
....................................................................................................................
A ponieważ królowie polscy nie rodzą się, ale za zezwoleniem
wszytkich stanów bywają obierani, przeto nie godzi się im tak tej
władzy używać, aby mieli wedle woli swej albo prawa
stanowić, albo podatek na poddane wkładać, albo co na
wieczność stanowić. Bo wszytko czynią albo wedle
społecznego wszytkich stanów zezwolenia, albo wedle zamierzenia praw; co
wżdy jednak lepiej, niźli u onych narodów,
których królowie i podatki i wedle woli wkładają i wojny z
postronnemi zaczynają i insze rzeczy sprawują; co aczkolwiek
często za przyczyną i z dobrem rzeczypospolitej czynią, ale
iż prawu nie podlegli, przeto się łacno do cnego mierzionego
tyraństwa zmykają, któremu przyzwoite jest, wedle upodobania swego
czynić; gdyż przedsię królewska władza winna obyczajów i
praw ziemskich słuchać, a wedle zamiaru ich ma rządzić.
................
Zaiste, kto w takiej wielkiej władzy rzeczpospolitą i dobrze
rządzić chce, temu nie dosyć jest czcią a
dostojnością drugie przechodzić, ale też
roztropnością i inszemi cnotami musi nad
drugie wiele mieć. Roztropność przychodzi nam
z doświadczenia albo naszego, albo kogo innego; ale męstwo i cnota z
naszych własnych spraw. A okrom
roztropności żaden nie może ani sobie dobrze poradzić, ani
drugiemu pomóc może. A przeto królowie mają się zabawiać
ludźmi statecznemi, poważnemi, roztropnemi, a od nich rady we wszech
sprawach szukać mają. Księgi też trzeba im czytać, bo
trudno się może naleźć inśza droga, którąby kto
łacniej mądrości dostąpić mógł, jako
czytając wiele i słuchając, a w pamięć sobie
biorąc. Świadczą historje o wielu królów starodawnych, którzy
żadnego dnia nie opuścili, aby czegokolwiek czytać nie mieli;
ludźmi się też uczonemi bawili, które w uczciwości miewali
i radzi ich słuchali. ...................................................................................................................
A najwięcej te księgi królowie czytać mają, które
są pisane o rządzeniu królestwa i rzeczypospolitej, albowiem w tych
księgach wiele napisano, czego nie śmieją poddani królom swym
mówić. Pożyteczna też jest królom
wiedzieć obyczaje wszytkich narodów, a zwłaszcza tych, z któremi
jaką sprawę kiedyżkolwiek mieć mogą.
.....................................................................................
Albowiem to piękna rzecz jest, aby zwierzchni panowie jako zwierzchnością
panowania, tak też naukami albo wiela rzeczy wiadomością drugie
ludzie przechodzili. Lecz naprzód królowie, i
inni zwierzchni panowie zakon Boży umieć mają, jako Mojżesz
w piątych księgach swoich rozkazuje temi słowy: Gdy
usiędzie król na stolicy królestwa swego, niech zakon Boży od
ofiarników weźmie, a niech go czyta przez wszytkie dni żywota swego,
aby się uczył bać się Pana Boga, a strzec przykazania jego,
od którego aby nie odstępował ani na prawo ani na lewo, aby przez
długi czas królował on sam i synowie jego. Bo
zaprawdę słowem Bożym może wiele rzeczy dobrze
osądzić nietylko w religji, ale też w rzeczypospolitej i w
innych rzeczach każdemu z osobna należących. Bywał ten czas, iż ci, którzy królowali, byli albo
filozofami albo prorokami, i rzecz pewna, że naonczas rzeczypospolite
bywały bardzo dobrze sprawowane. A teraz wiele
jest zwierzchnych panów, którzy za to u siebie mają, że im nic do
tego, a przetoż też w prawiech wiele przewrotności a w rzeczypospolitych
wiele się błędów i nierządów najduje.
.............................................................................
A jeśli to jest rzecz słuszna i przystojna, aby ludzie żadnych
urzędów na sobie nie mający wtenczas, gdy o czym radzą albo co
inszego sprawują, byli próżni gniewu i inszych
popędliwości: jako daleko więcej zwierzchni panowie; których i
gniew łacno do okrucieństwa prowadzi, i insze namiętności
serdeczne za małą pracą do swoich skutków mogą
przyjść. ...................................................
Zaprawdę ten, który sam sobie nie panuje, a który namiętnościom
swoim służy, nie godzien, aby go panem zwano. Albowiem
każdy pierwej sobie panować albo rozkazować ma, niźli drugim. Grekowie takie namiętności zowią
pathe, to jest cierpienia; bo cierpią zmysły jakoby od tych namiętności zbite, które im do tego
przekażają, aby prawdy nie poznały; a stądci owi panowie w
trajedjach od gniewu ślepi a do zapalczywości szaleni.
.........................................
My tedy, dawszy już temu miejscu pokój, mówmy o sprawiedliwości, której
aby ludzie używali, tedy [jako Herodotus przez tłumacza Cicerona powiada]
za onych dawnych czasów króle dobrze obyczajne obierano. Tej
własny jest urząd każdemu przywłaszczyć to, co jego
jest; a to się we dwuch rzeczach najwięcej pokazuje: w zapłatach
a w karaniu. Dziś pospolicie na karanie jest wżdy jakiekolwiek
baczenie, ale na zapłaty bardzo małe, chyba żeby kto czym inszym
się zalecić albo upodobać mógł, niźli
samą cnotą. Bo ludziom ubogim, chociaby się
też wszelakiemi cnotami ozdobili, żadne albo bardzo małe
zapłaty bywają naznaczone tak z strony bogactw, jako z stron
łaski i dostojności jakiej. A cóż inszego jest, jednę
część rzeczypospolitej, która dobrze ma by rządzona, na
baczeniu mieć, a o drugą nie dbać
jeśli nie to? Jeśli wszyscy przystojnemi
mękami bywają karani za występki, czemuby też nie wszytkim
jednakie zapłaty były dawane za ich cnoty? Albowiem
on Solon w prawach atenieńskich napisał, iż rzeczpospolita tak
wiele zapłata mi jako i karaniem stoi. Bo jeśliby dobrym nie
płacono albo nie nagradzano, a złych nie karano tedy rzeczpospolita w
swej całości długo stać nie może. U nas karania w
prawach opisane są, a za płaty widzimy być w rozdawaniu
urzędów położone; ale o tych obydwu
rzeczach na swych miejscach mówić będziemy.
Teraz o tym, co królom jest najpotrzebniej w sobie mieć, mówmy: aby
rzeczpospolitą nać inne wszytkie rzeczy miłowali, żadnej
części jej nie zaniedbywali, a nie tak wiele swemu własnemu pożytkowi, jako pospolitemu swych poddanych
usługiwali. .................................................................................
A ponieważ rzeczpospolita jest z różnych ludzi, które w sobie ma,
zebrana, to jest: z ubogich z bogatych, z szlachty, z mieszczan i z innych stanów: tedyć też król o to się ma
pilnie starać jeśli chce mieć trwałą między
obywateimi ziemi swej zgodę, aby postanowił między niemi, ile by
mogło być porównanie, nie tym sposobem, aby już wszytkie rzeczy
były między niemi spolne - albo żeby bogatym miał
ujmować to, coby ubogim, dawał, albo żeby miejskiego stanu ludziom
prerogatywy albo wolności szlacheckiej pozwalać miał, albo
wszytkie stany mieszać - ale żeby tym wszytkim stanom chlubę
niepotrzebną, nadętość, pychę i insze zarazy,
towarzystwo ludzkie przerywające albo psujące, odjął.
Widamy tego dosyć, gdy ludzie takową wadą zarażeni
popisują się jawnie z tą przemierzłą, nadętą
a rzeczpospolitej wielce szkodliwą nierównością, czyniąc
się nad drugie ludzie zwierzchniejszemi, albo zacniejszemi świetną
szatą, mnóstwem sług, dawnemi herbami, dodatkiem oręża,
półhakami albo harkabuzami i łyskaniem mieczów; a z tejże
nadętości dostojeństw żądają, urzędów
się domagają, podlejsze a nie tak możne
straszą, a onym, którzy są niższego rodu a nie tak możni i
nie tak bogaci, niepomału w cnocie i godności naganiają. A stądże pospolicie rostą owe słowa i pisania
uszczypliwej żółci pełne: chłopska krew nigdy nie może
życzliwą albo przyjazną być szlacheckiej krwi. Za
takiemi słowy, a gdzie takie zarazy panują, żadne porównanie, to
jest: żadna skłonność, żadne dobrowoleństwo,
żadne miłosierdzie i żadna sprawiedliwość w
rzeczypospolitej być nie może. Zaś zdjąwszy z bogactw ludzi
rogatych górne mniemanie, z narodu szlacheckiego nadętość i
wysoką myśl, z możniejszych pychę, porównają się
zwierzchni i zacni z niższemi, a w rozmaitych i
różnych rzeczach okażą się jednakie serca i umysły
wszytkich stanów, nie będą ubodzy styskować na swe ubóstwo, ani
nieszlachcicy na swój stan, ani poddani na poddanność swoje.
.............................
Cóż to tedy jest królem być? Rzecz pewna, jeśli
w tej mierze prawdę znać mamy, nic inszego nie jest, jedno
rządzić ludzi władności jego poddane. Lecz a jakoż
mają być rządzeni? Jedno gdy wodzem
będzie mądrość a cnota. ................
A toć jest zaiste ludzi prawdziwie rządzić, myślom ich
rozkazować, serce głaskać, a wały nawałności ich skromić i ciszyć. To lepak może
uczynić częścią mową mądrą,
z fukaniem cichym, napominaniem statecznym, czego sposoby na inszym miejscu
snadniej rozpowiemy; częścią też znakami twarzy a
postawami, z którychby ludzie skromni a układni łaskawą twarz
królewską, pyszni i nadęci naruszenie łaski poznać mogli.