| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Frycz Modrzewski O Poprawie Rzeczypospolitej: O Obyczajach. O Prawach. IntraText CT - Text |
1) Panowie rady i posłowie ziemscy dla czego do radzenia o rzeczypospolitej bywają królowi przydani. 2) Dla czego królowi dana jest największa zwierzchność w rzeczypospolitej. 3) I tu o powinności panów rad krótko. 4) I o poradnikach królewskich, którzyby przy nim ustawicznie byli. 5) I o sekretarzach każdego powiatu. 6) Na króla należy, aby przy radzie senatorów bywał. Zamknienie opisania senatu, wzięte do ich powinności.
.................................................................................................................................
U Polaków mimo króla i pany radne bardzo wiele może szlachecki stan, który
posyła zawżdy z każdego powiatu posły na sejm, którzy acz
nie mają mocy wetować, wszakże wiele rzeczy potrzebnych
podawają ku rozbieraniu senatorom. Ustawy też
wszytkie pilnie przeglądają; jeśli co rzeczypospolitej
szkodliwego być widzą, aby się przeciw temu zastawili. A przełóż żadne prawa ani ustawy nie są
ważne, jedno na które posłowie ziemscy pozwolą. Nie inaczej podobno są ci posłowie u nas, jedno jako u
Rzymian bywali starsi nad pospólstwem, które zwano tribuni plebis. Bo
ponieważ w pospólstwie potrzeba zawżdy mądrości, powagi i stateczności, przeto poruczono to czelniejszym osobom
na to obranym, tribunis, to jest: starszym nad pospólstwem, aby się
przeciwko wynalazkom panów rad opierali a pilnie tego przestrzegali, żeby
rzeczpospolita ubliżenia jakiego nie odnosiła. Widziałem to sam,
gdy wiele rzeczy zacnych a potrzebnych postanowiono u nas za uchwaleniem
szlacheckiego stanu; wiele rzeczy szkodliwych odrzucono za nieprzyzwoleniem
jego. Co Panie Boże daj, aby na wieki trwało!
Ale też niekiedy dali się w tym uznać, iż nazbyt stan swój
miłują, a nie tak dalece o rzeczpospolitą dbają,
jako pilnie wolności swoich bronią, co się okazało w
niesłusznym a niesprawiedliwym artykule o mężobójstwie. A tak niechaj tego pilnie strzegą posłowie, aby dla nich
kiedy rzeczpospolita wielkiej szkody nie wzięła z wielką stanu
ich sromotą i nędzą. Ale Panie Boże! tego uchowaj, a racz wszytkiemu szlacheckiemu stanowi takie
serce dać, aby oni, odrzuciwszy na stronę miłość
samych siebie, wszytkę rzeczpospolitą, to jest: wszytkie ludzie w tym
społecznego życia towarzystwie z nami mieszkające,
miłowali, o wszytko się starali, wszytkich gardła, pożytków
i zacności bronili. Co kiedy będzie, tedy się okaże
sprawiedliwa przyczyna, dlaczego tak panowie rada, jako i
szlachecki stan przydan jest do wolności królewskiej. Bo
to mamy za pewną rzecz mieć, że nie jest żaden, któryby
jeden sam albo radą swą albo staraniem swym mógł wszytkiej
rzeczypospolitej dosyć uczynić a jej brzemiona znosić. A
jako każdy więcej dwiema oczyma ujrzy, lepiej dwiema uszyma
usłyszy, a dwiema rękami i dwiema nogami więcej sprawi, niźli kiedyby tylko jednego oka, jednego ucha, jednej nogi i
jednej ręki używał: takci wszyscy, którzy wiele ludu i
niezliczone sprawy poruczone sobie mają, potrzeba, aby wiela ludzi oczu,
uszu i nóg i rad używali, chcąc dobrze a porządnie rzeczy
wszytkie sprawować.
.................................................................................................................................
A najpierwej się o to starać trzeba, aby senatorska ławica co
najlepiej była postanowiona, która po królu w każdej rzeczypospolitej
jest najprzedniejsza. U nas jest złożona mało
nie ze wszelakich urzędników tak duchownych jako świeckich. .A
przeto wielką pilność król czynić ma okoła obierania tych urzędników, któremi zwyczaj jest
zasadzać koło senatorskie, które jest najwyższą
rzeczypospolitej radą, pospolitego dobra i zacności stróżem,
które króla i zwierzchnego pana do pięknych a uczciwych rzeczy pobudza, od
pospolitych nieuczciwych odwodzi, a złe jego chęci hamuje; bez
którego rady, zdania i zwierzchności nic w rzeczypospolitej ani za
granicą czynić się nie godzi.
Okrom senatu, który o najprzedniejszych sprawach rzeczypospolitej radzi, a
nigdy nie bywa zbieran, jedno dla ważnych spraw i to na sejmie, godzi
się królowi miewać przy sobie kilka osób którzyby od
jego boku nigdy nie odstępowali, z któremiby się o wszelkich rzeczach
namyślał a z niemiby radził o rzeczach ku czynieniu potrzebnych;
i owszem, gdy ma wszytek senat albo pany radne zebrać, aby się z temi
pierwej w każdej rzeczy, rozważając ją na tę i na owe
stronę, namówił, niźliby ją przed wszytkim senatorskim
kołem przełożył. Przyrodzenie do tego ciągnie, zwyczaj
ludzki też to niesie, iż każdy
człowiek ma tych, z któremi towarzysko żywię, którym się
pierwej rady o swych rzeczach zwierza, niż się z niemi pokaże.
Jako daleko więcej zwierzchnemu panu godzi się, aby miał
około siebie ludzi takowe, którymby się z myślami swojemi
pierwej, otworzył a ich też zdanie w tej mierze usłyszał, z
nich wyrozumiał, jeśliby się co w tej mierze (jako myśli)
sprawić mogło albo nie? Tym sposobem i o drugich wetowaniu
będzie potym lepszy rozsądek dawał i, gdy
w kole senatorskim spór jaki o co będzie, łacniej będzie
mógł obrać to, co się jemu i rzeczypospolitej
pożyteczniejszego być zda. Lecz takowi, którzy przy
boku królewskim ustawicznie będą a do takich tajemnych rozmów
będą przypuszczani, trzeba, aby byli wierni i milczeniem
ozdobieni. Bo wiele złego stąd przychodzi, gdy rady
zwierzchnych panów nierozmyślnie, skwapliwie a przed czasem bywają
rozgłaszane.
Są monarchowie, którzy każdemu powiatowi do spraw
tak domowych jako też postronnych dawają takie poradniki albo
sekretarze, aby sprawy im poruczone odprawiali.
Chwalebny to zaprawdę jest obyczaj, a panom zwierzchnym
nad wielkiemi państwy przełożonym, a zwłaszcza którzy z
róźnemi narody sprawy mają, bardzo potrzebny.
.........................................................................................
Słusznaby też rzecz była, żeby król przy panach radach, gdy
o rzeczypospolitej radzą, osobą swą był; bo oprócz tego,
że ich dowcip, słuchając jak wotują, wybaczy: też i
to, do czego się kto więcej zgodzi, pozna, i sarnę rzecz, która
się toczy, dostateczniej wyrozumie i dekret uczyni taki, który z
większym pożytkiem rzeczypospolitej
będzie. Lecz gdy się trafią niezgodne wota senatorów, coby
miał król czynić, jeśli ma liczyć
wota albo je ważyć, niżej, gdzie będzie rozmowa o uchwale
panów rad, powiem. Teraz o urzędzie senatorskim nieco
przypomnię, bez którego, jakom powiedział, nic się królowi w
rzeczypospolitej poczynać nie godzi; gdyż wedle ich zdania
prawa bywają stanowione, sądy odprawowane i wojny podnoszone. Wielki
to urząd i ciężkie brzemię jest, a nie wiem, jeśli nie
większy i trudniejszy między wszytkiemi
inszemi urzędy, wyznawać się i dokazować być
stróżem rzeczypospolitej i obrońcą.
Niech żaden nie będzie tego o sobie mniemania, żeby go
przystojnie sprawować mógł bez wielkiego rozumu, większego
zwyczaju, a mądrości i owszem daleko
większej, bez wagi wyroku, bez rozmaitego porady sposobu.