| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Frycz Modrzewski O Poprawie Rzeczypospolitej: O Obyczajach. O Prawach. IntraText CT - Text |
1. Co przynależy na senat i na wszytkie msze osoby radne, aby około watowania na wszytko baczenie mieli. 2. Aby się skwapliwego a nierozmysinego watowania wystrzegali. 3. Namiętnościom serdecznym aby się nie podawali. 4. Aby na uczciwość pierwsze baczenie mieli. 5. Aby na drugich dobre wota szczerze przyzwalali. 6. Aby to śmieli mówić, co rozumieją być dobrego albo sprawiedliwego. 7. Aby u siebie więcej rozważali wota, nizli je liczyli. 8. Potym jest zamknienie.
Ma się też do tego pilnie
przykładać senator każdy, żeby tę rzecz, o której ma
być rozbieranie w radzie, dobrze wyrozumiawszy, wszytkie rady swoje ku
poczciwej przystojności obracał, od któ rej
dla jakiegokolwiek pożytku odstępować, zawżdy za
sprośną rzecz miewano.
...................................................
Niech przeto na wzór będzie w kole senatorskim rozbieranie o
mężobójstwie, jeśli winą, czyli
gardłem ma być karane? - bo są niektóre rzeczy, które się i
na tę i na ową stronę w tej mierze mówić mogą, którym
się ma pilnie przypatrzyć a porównywać je ten, ktoby chciał
na to sprawiedliwie a z pożytkiem
rzeczypospolitej wotować. Za winą pieniężną pomaga
starodawny tej ziemi zwyczaj, który jest między artykuły prawa
policzeń; pomagają też i pożytki
na przyjacioły zabitego przychodzące, którzyby nic nie wzięli,
kiedyby mężobójca był zabit. Zasię też czyniąc
wet za wet, karanie mężobójcy niepożyteczne będzie
rzeczypospolitej, która zawżdy straciwszy jednego człowieka,
musiałaby i drugiego stracić; a tak mniemałby kto, że
pieniężną winą karać mężobójce której
jakikolwiek potym w rzeczypospolitej mógłby być pożytek.
Do tego też wielce pomagają zasługi ludzi szlacheckiego stanu
przeciwko tej rzeczypospolitej, która za niejaką nagrodę zasług
ustawiła im to prawo, aby głowa ich od
chłopa gardłem, a głowa chłopska tylko dziesięcią
grzywien pieniędzy naszych od szlachcica płacona była; bo sama
szlachta między sobą na sto grzywien głowę
przyjacielską szacuje. A teć są rzeczy, które
winę pieniężną potwierdzają albo forytują, a
główną wątłą. Z drugiej
strony zasię mają te rzeczy być rozważone i poznane, które
pieniężną winę zbijają a główną
stanowią. Naprzód wedle praw bożych i wszytkich niemal narodów
okrom nasi mężobójce gardłem bywają karani; potym i rozum
sam, który jest jakoby jaka światłość a świeca
żywota, pokazuje to, że sprośna rzecz z ludzkiego zabijania pożytek jaki czynić albo zysk brać, a
iże niczym inszym nie może być nagrodzone mężobójstwo,
jeno zamordowaniem mężobójcy. A jeśliże karanie ma być
występkowi równe, a gdzież się tedy więcej ona
równość pokazać może? Jedno karaniem
mężobójce na gardle, bo żadna rzecz nam tak miła nie ma
być, jako żywot ludzki. Nadto, ponieważ prawa nasze
osądzają onych na gardło, którzy cudze rzeczy kradzionym
obyczajem odejmują, a czemuż i ci nie mają być na gardle
karani, którzy komu zdrowie odjęli? - bo ono, co za
pieniężną winą chcąc ją mieć
przytaczają - że jeśliby mężobójce na gardle byli
karani, musiałaby rzeczpospolita straciwszy jednego człowieka
zawżdy zarazem i drugiego stracić - tedy to daleko prawdy. Albowiem a
któż tego nie wie, iż bardzo wielkie mnóstwo ludzi prawo dla
złodziejstwa traci? - co jeśliże, karząc złodzieje,
nie rusza nas nic ta ginących ludzi szkoda, a czemu nas ruszać ma,
gdybyśmy mężobójce także karali? Jakoby
majętności ludzkie w większej wadze być miały,
niźli same gardła, albo jakoby większą szkodę
rzeczpospolita wzięła zabiwszy mężobójce, niźli złodzieja. A co powiadają o
zasługach szlacheckiego stanu, dla których tę różność
karania uc2yniono, bardzo to nikczemna; a nie wiem, jeśli nie tak głowami
kmieciemi jako kostkami grać chcieli, którzy ją za dziesięć
grzywien oszacowali, gdyż zaś kmiecia, któryby szlachcica zabił,
gardłem karać postanowili. Tak wiele jest rzeczy
nieprzystojnych w tej nierówności karania, iż dziwna rzecz, jako
który człowiek mógł o niej i pomyślić; któremi nieprzystojnościami
i rozum się ludzki obraża, i sądy ludzkie bywają wzgardzone
i światło sprawiedliwości, między cnotami
najszlachetniejszej, bywa zaćmione i rozkazanie Boże bywa w niwecz
obrócone. Tom tu naprzykład dlatego
powiedział, abych okazał, że trzeba panom radnym każdą
rzecz i na tę i na owe stronę pilnie rozważać, a potym spór
o wszytko czynić pierwej, niźliby wotowali, coby z pożytkiem
rzeczypospolitej było. Lecz ci co czynią, którzy pieniężnej
winy bronią? Śmiech tylko z siebie postronnym narodom czynią,
śmieszki z głów kmiecych stroją, okrucieństwo nad temi, z
których największe pożytki biorą,
płodzą, prawdę bożą w niesprawiedliwości (jako
Paweł mówi) tłumią, nadto jeszcze Bogu, prawdę swoje do ich
serc podawającemu, zuchwale onemi słowy odpowiadają: Wiadomości
dróg twoich nie chcemy.
Ale o tym napisałem dostatecznie w książkach, którem o karaniu
mężobójstwa wydał; a tu dla
przykładu przywiodłem trochę, żebych w rzeczy tak jasnej
radzenia sposób jakokolwiek pokazał.
...................................................