| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Frycz Modrzewski O Poprawie Rzeczypospolitej: O Obyczajach. O Prawach. IntraText CT - Text |
1) Najprzód o tym, iż dobremi obyczajmi rzeczpospolita bywa bardzo dobrze urządzona. 2) Dobre zwyczaje pochodzą z wiadomości i zabawy ustawicznej rzeczy uczciwych, a sprośne przychodzą z niewiadomości a zabawy złych spraw. 3) Ustawiczna w rzeczach uczciwych zabawa zawisła na miarkowaniu i hamowaniu chęci albo namiętności złych. 4) A do tego trzeba wziąć nałóg dobrze czynić każdemu, bo stąd wszelakie cnót rodzaje rostą. 5) To wszystko ku doskonałości przyjść nie może, jedno z częstego w tym ćwiczenia. 6) Zatym się to miejsce zamyka, iże bardzo wiele należy na dobrych zwyczajach ku dobremu rządzeniu rzeczypospolitej.
Temi
przeto zwyczajmi rzeczpospolita bywa bardzo dobrze rządzona, a nie wiem,
jeśli nie daleko lepiej, niźli prawy pisanemi. Albowiem zwyczaje,
które z pewnego powodu serdecznego pochodzą, więcej nas w
powinności zatrzymywają, niźli albo największe zapłaty
albo najsroższe kaźni prawne. Wiele ich jest, których karanie nie
odstrasza ani od złodziejstwa ani od mężobójstwa ani od innych
złoczyństw; wiele ich zbytnie, łakomstwo przypędza do
bogactwa złemi fortelami nabywania; wiele ich też jest, którzy
zbytnią a łakomą chęcią zapalają się ku
dostawaniu wielkich i zacnych urzędów; a aczkolwiek na takowe ludzi prawa
nasze żadnego karania nie ustawiły, ale przedsię na
złodzieje, na mężobójce i na insze złoczyńcę
srogie kaźnił uchwalono; a ci wszyscy - tak oni, którzy łakomie
dostawają urzędów, jakoteż i złoczyńcę - kiedyby
dobre zwyczaje w sobie mieli; kiedyby się sprosności niecnót a
piękności cnoty oczyma serdecznemi przypatrzyli; kiedyby obaczyli, w
czym należy prawdziwa uczciwość, a w czym żywota
sprosność; kiedyby odrzuciwszy sprośne sprawy, wzięli sobie
w zwyczaj a w używanie rzeczy uczciwe: nie byliby zaprawdę tak
bystrzy w brojeniu niecnot, aniby się też tak swawolnie domagali
tego, co im nie przystoi. Aleby kto rzekł, iż te moje słowa
inszych ludzi potrzebują, inszej rzeczypospolitej, a naszej nie są
pożyteczne, bo żadnego człowieka tak u nas w Polszcze,
jakoteż i u inszych narodów nigdy nie widziano, któryby takowe zwyczaje w
sobie mając, nie miał często wystąpić, domagając
się tych rzeczy, których jemu nie trzeba, albo też co nieprzystojnego
brojąc. A ja zasię to powiadam a zeznać to muszę, iże
ludzie nigdy nie mogą być tak świętobliwi ani doskonale
prawi, aby się zgoła żadnego występku nigdy
dopuścić nie mieli; i to jeszcze przykładam, że wiele
bywało ludzi cnoty i nauki (ile się pokazać mogło) osobnej,
których się sprośne występki dzierżały; ale też
zasię to za pewną rzecz twierdzę, iże ludzie wielokroć
za niewiadomością rzeczy dobrych dopuszczają się
złych, wielokroć przez ustawiczną złych rzeczy zabawę
sprosności broją. Albowiem a co inszego nas do pracy i prawdziwej
sławy z męstwa i z cnoty pochodzącej pobudzić może,
albo co nas w najszlachetniejszych postępkach zadzierzeć może -
jedno wiadomość a ustawiczna zabawa rzeczy uczciwych. A zasię
przeciwko temu - którzy o cnotach wiadomości nie mają, bo przez
wszytek czas żywota swego żywą jakoby w ciemnościach, nie
wiedząc, co czynić mają - częstokroć miasto rzeczy
uczciwych trzymają się sprośnych, miasto wiadomych trzymają
się niewiadomych, miasto pożytecznych szkodliwych, miasto drogich
albo zacnych trzymają się podłych.
..............................................................................................
Naprzód tedy o to się każdy ma najwięcej starać, aby o
każdej rzeczy dobrze rozumiał a, ile może, najsprawiedliwiej
sądził; potym, aby chęć swą rozumowi poddał.
Albowiem nie bez przyczyny oni wielcy filozofowie o tym pisali, iże cnoty
zasiadły w chęci do obyczajów skłonnej, a gdy ją ku dobremu
chylić mają hamując jej popędliwości, przywodząc
je ku skromności, a podbijając je pod władzę i pod moc
rozumowi, aby snąć miłość albo nienawiść,
nadzieja albo bojaźń, albo jakakolwiek insza
namiętność granic uczciwości nie
przestąpiła.
..............................................................................................................
Widamy to, że ci, co się boją, blednieją, a ci, co się
radują, rumiani bywają; oni się frasują, a tym dobra
myśl roście; a oboi ci nie tejże barwy i nie takiej myśli
bywają, jakiej wtenczas, gdy od takowych namiętności bywają
próżni. Bo o rozgniewanych a co trzeba mówić, którzy
częstokroć zapamiętywają się i nie baczą, co
przed oczyma mają? U tych też żadnego miejsca rozumowi być
nie może, którzy chęcią pomsty pałają.
Zazdrość roście w nas z cudzych dóbr, jakich albo my sami nie
mamy, albo mniejsze mamy; a jeśli im równe, tedy przedsię tych,
którym zajrzemy, w takiej czci i wadze być nie radzi widzimy, w jakiej
sami jesteśmy. Waśń z bojaźni a z gniewu roście; która
iż nieinaczej wzburza serca ludzkie, które opanuje, jedno jako
odejście od rozumu, przeto nie może mieć towarzystwa z rozumem.
Ale kczemu to mówię? Atoli ktemu, abyśmy widzieli, że te rzeczy
są jakoby domowi nasi nieprzyjaciele, którzy się w nas tak wkradli,
iż za ich opanowaniem nie może się przy nas rozum albo prawdziwy
rozsądek ostać. ...................................................
Ma tedy każda nasza wola być stwierdzona tłumieniem albo
miarkowaniem lub hamowaniem takowych namiętności, aby tak wiele mocy
miała ku sprawowaniu rzeczy, ile sam rozum będzie potrzebował,
do którego się wszystkie nasze rady i sprawy obracać i stosować
mają; bo tym obyczajem zostoi się na goli ona roztropność,
która jest najlepszą wszystkiego żywota ludzkiego
rządzicielką, przywodząc wszystko ku stateczności, ku
prawdzie i poważności, a wszystkie insze cnoty rządząc.
Ztąd ci roście ona najznaczniejsza cnota sprawiedliwość,
która rozkazuje, aby nikomu krzywdy nie czyniono, ale, co czyje jest, dano.
Stąd roście mierność, która nas od niesłusznych
rozkoszy odrywa a do słusznych wiedzie, obżarstwu i
nierządności cielesnej miarę ustawuje, hamując wszelaki
zbytek, a niejaki porządek i przystojność przez czas żywota
ludzkiego stanowiąc. Stąd naostatek roście męstwo, które
zachowuje w niebezpiecznościach przypadających stałość
i przystojność, będąc sama między inszemi cnotami
dosyć zacna; która wiadomością i rozmyślaniem rzeczy wiecznych
bywa rozkochana i zachowana. Bo kto jedno na one wieczną
błogosławionych stolicę pilnie serdecznemi oczyma wejrzy i na
tę żywota doczesnego krótkość a ludzkich rzeczy
nieustawiczność pilnie u siebie uważy: ten nie będzie
potrzebował inszych napominaczów ku skromnemu znoszeniu wszelakich
niebezpieczności, odjęcia urzędu, a naostatek i śmierci
(jeśliby do tego jaka potrzeba wzywała); a żadnej rzeczy
straconej albo już ginącej nie będzie sobie tak wielce
ważył, żeby dla niej albo wiary swej naruszyć, albo
cokolwiek człowiekowi mężnemu a cnotliwemu nieprzystojnego sobie
począć miał; a gdy już ma u siebie pewną
wiadomość, jako sobie w sprawach postępować ma, trzeba, aby
do tego przystąpiła pilność i zwyczaj, kończyć
to, czego trzeba. Albowiem człowiekowi niemiernemu nic nie jest
pożyteczno wiedzieć to, co dobrze; nic nie jest pożyteczno
gwałtownikowi mieć w mocy swej sądy, chyba żeby i
niemiernik ku skromnemu życiu i gwałtownik ku przywłaszczaniu
każdemu, co czyje jest, przyzwyczaił się, a co z przodku zda
się być rzecz trudna ku uczynieniu, toby się w to ustawicznie
włamował, a w obyczaj to sobie przywodził. A aczkolwiek to
dobrze powiedziano, że rozum popędliwe chęci serdeczne
rządzić a pod moc swoją podbijać ma, a wszakże
doznawamy tego, iż próżno się rozum o to kusi, jeśli mu
się człowiek w tej mierze nie czyni posłusznym, czego inaczej
uczynić nie może, jeśli przez długi czas nie przyzwyczai
się takiemu posłuszeństwu. Bo z ustawicznej dobrych rzeczy
zabawy roście ten, o którym mówimy, nałóg, co jest jedno męstwo
dobrych obyczajów. Które rozkorzeniwszy się wiedzie nas do onego środku,
który jest między zbytkiem a między niedostatkiem, abyśmy nie
byli otrętwiałemi a baczenia dobrego nie mającemi; a zasię
abyśmy się też nazbyt za namiętnościami serdecznemi
nie puszczali. Jako tedy nie dosyć jest na tym, iż oracz wie sposób
sprawowania roli, musi przedsię one pracę swoje umiejętnie i z
pilnością sprawować, chceli wziąć z roli pożytki
potrzebne; nie dosyć też jest hetmanowi wiedzieć sposób
postępków wojennych, bo jeśli starania i pilności wielkiej nie
przyłoży, aby się wszystko dobrze a porządnie działo,
musi o zwycięstwie zwątpić. Tak też wiadomość
rzczy uczciwych kęsa nie warta jest, jeśli do niej staranie i zabawa
ku wykonaniu tych rzeczy nie przystąpi. ...............
Pewnać rzecz jest, żeć przyrodzenie w każdej rzeczy przodek
ma, i okrom niego nic się człowiekowi nie powiedzie ani w pojmowaniu
nauk, ani też w dostępowaniu męstwa; ale przedsię ono samo
nie uczyni człowieka doskonałym w dostąpieniu którejkolwiek
rzeczy. Bo żadne przyrodzenie nie może być tak dobre, któreby
się nie miało zepsować, jeśli go zaniedbują a
ustawiczną zabawą ćwiczyć nie będą - nie inaczej,
jedno jako pola, które chocia bywają same przez się z przyrodzenia
płodne, ale albo owocu żadnego nie przynoszą, albo niepotrzebne
zielska rodzą, jeśli ich oracz sprawą dobrą nie wyprawi;
zaś żadne przyrodzenie nie jest tak złe, któreby się nie
miało zgodzić do sprawowania rzeczy dobrych i powinnych - niech jedno
do tego przystąpi pilność, stateczne przedsięwzięcie a
serce męstwa pragnące, niech jacy będzie rozum powodem a sprawcą
wszystkich postępków; - rzecz pewna, że może w tej mierze
żaden nie wątpić, i owszem, czym kto ma leniwszy a tępszy
rozum, tym większego do tego starania przyłożyć ma, jakoby
go wyostrzył.
.................................................................................................................................
Zda mi się tedy, żem już dość pokazał, że po
przyrodzeniu wiele należy na nauce ustawiczną zabawą a
ćwiczeniem podpartej, iż ona i do wyrozumienia roztropność
ostrzy i sposobność do spraw w człowieku wzbudza i stwierdza. A
umyślniem chciał tu o tym szeroce mówić, abych przyczyny dobrych
obyczajów i wszelakich cnót pokazał a odpowiedź dał ganieniu
onych, którzy to chcą przemóc, aby nauk wszytkich zgoła nizacz nie
miano, a tylko samego przyrodzenia słuchano. A iżbych tego
jaśniej dowiódł, com powiedział, tedy to jeszcze w różnych
wiekach, osobach, staniech i w różnych rzeczach okazać trzeba.