| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] sianie 1 siarkowych 1 sidla 1 sie 1387 siebie 59 siede 1 siedem 2 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 1387 sie 1310 i 1028 w 1012 na | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances sie |
Part
1001 XIV | surowa twarz rozchmurzyła się cokolwiek. Budzi to w nim 1002 XIV | wieku, ani stanu, wdzierając się podstępem tam, gdziem się 1003 XIV | się podstępem tam, gdziem się schował przed podobnymi 1004 XIV | myślałeś, pauprze, że tu się dzieją jakieś nadzwyczajności, 1005 XIV | Pewnieś i diabła spodziewał się tu zobaczyć, nieprawda?~- 1006 XIV | dobrodzieja... - zdobywa się wreszcie biedny chłopiec 1007 XIV | Powiedz.~Sprężycki staje się naraz odważnym. Głowę podnosi, 1008 XIV | szczerze:~- Ciekawość.~Podobała się ta szczerość zakonnikowi.~- 1009 XIV | zakonnikowi.~- No, i przekonałeś się - mówi łagodniej jeszcze - 1010 XIV | coraz bardziej ośmielający się chłopiec. - Co do ptaków, 1011 XIV | z ręki brały ziarno, nic się nie bojąc... ~Zakonnik westchnął.~- 1012 XIV | mogą zaufać, a kogo bać się mają.~Sprężycki rozważa 1013 XIV | wysokich drzew, pozwalała brać się do ręki, pieścić, głaskać 1014 XIV | kanarkami swej matki - obawia się jednak, żeby ich wróble 1015 XIV | lub kot nie pożarł, jak to się przytrafiło kanarkowi sąsiadów.~- 1016 XIV | mej po ziarno, i wydało ci się to czymś nadzwyczajnym. 1017 XIV | nadzwyczajnym. Dowiedzże się, że coś widział, jest dzieciństwem, 1018 XIV | Sprężyckiemu.~- Przyjrzyj się - objaśnia - jest to święty 1019 XIV | zawsze przy sobie; opędzić się jej nie mógł. A nie tylko 1020 XIV | Chłopiec, przyjrzawszy się obrazkowi, chce go zwrócić.~- 1021 XIV | przyszłości nie wdzierać się podstępem do samotni mojej 1022 XIV | czyjejkolwiek. Nie godzi się nikomu przeszkadzać w rozmyślaniu, 1023 XIV | tylko pieniądze kradnie się bliźniemu: można mu także 1024 XIV | mu błyszczą, twarz wydaje się mniej martwą, jakby odmłodzoną.~- 1025 XIV | jeszcze, jak można czuć się szczęśliwym z dala od ludzi, 1026 XIV | zapału, wesela musisz dzielić się z innymi. Chciałbyś być 1027 XIV | żeby rok szkolny składał się z samych "rekreacyj", a 1028 XIV | grali z tobą piłką, gonili się i hałasowali. Kto wie jednak, 1029 XIV | siebie - w oczy jego wpatruje się długo, badawczo, jakby do 1030 XIV | moja samotnia... A gdy to się stanie, wówczas, wierz mi, 1031 XIV | przeszkadzających ci rozmyślać, modlić się lub... płakać, będziesz 1032 XIV | czuje, że i jemu udziela się wzruszenie.~Rękawem mundurka 1033 XIV | musisz mieć zacną. Staraj się jedno i drugie na całe życie 1034 XIV | kłamać. Śmieszności lęka się; kłamstwem się brzydzi.~ 1035 XIV | Śmieszności lęka się; kłamstwem się brzydzi.~Ale pamięć owego 1036 XV | nieswoim głosem, starając się uczynić go podobnym do głosu 1037 XV | wypuszczał. Z deklamacją zwróci? się teraz wprost do towarzysza:~- 1038 XV | Bronek?~- Ja???... - zadziwił się koleżka, brwi wysoko podnosząc 1039 XV | obwąchał, gęba rozszerzyła mu się od ucha do ucha i powiedział: - 1040 XV | ludzie nie powinni karmić się niczym innym, tylko mlekiem 1041 XV | chlebem razowym. Sam leczy się mlekiem na wszystkie choroby. 1042 XV | strzyże...~- I mydłem brzydzi się jak Żyd świniną...~Obu chłopców 1043 XV | opanowała pustota. Zaczęli śmiać się głośno i naśladować ruchy, 1044 XV | wszystkim jaskrawo odróżniał się od otoczenia swą zewnętrznością. 1045 XV | granatowego fraka, odznaczał się tym jeszcze, że mówił ochrypłym 1046 XV | obutych stopach raczej suwał się, niż chodził.~Gorący miłośnik 1047 XV | mlecznej diety objawiały się bardzo niezwykle. Chód miał 1048 XV | niepewny, często zataczał się - nierzadko zaś ulegał tak 1049 XV | uczniom ciche sprawowanie się, opierał głowę na rękach 1050 XV | okazywać miano, lecz że czuł się wśród Polaków nie na swoim 1051 XV | jeden z tej troski głośno się wygadał. Było wówczas gorąco, 1052 XV | może i nadmiernego opicia się "mlekiem", zdrzemnął się 1053 XV | się "mlekiem", zdrzemnął się na katedrze. Uczniowie z 1054 XV | Uczniowie z początku zachowywali się spokojnie; lecz potem opanował 1055 XV | śpiącego zasypywać.~Przebudził się nauczyciel, mętnym wzrokiem 1056 XV | nie zważając - uznajecie się w prawie szutki ze mnie 1057 XV | pragnął tylko, żeby wlubili się w rosyjską poezję i starali 1058 XV | rosyjską poezję i starali się mówić przepięknym, wielikolepnym 1059 XV | stopniu te pragnienia spełniły się, pouczy najlepiej następujący 1060 XV | małymi zmianami powtarzał się na każdej lekcji Jastrebowa.~ 1061 XV | ostatniej ławce, podnosił się leniwie z miejsca i oświadczał 1062 XV | który miał zasadę trzymać się w tym względzie złotego 1063 XV | nikt po rosyjsku nie uczył się, uważając to za rzecz zbyteczną. 1064 XV | Jastrebow zasypiał. A gdy to się stało, natychmiast czytającemu 1065 XV | Alladyna - i czytanie odbywało się w dalszym ciągu, lecz już. 1066 XV | Sprężyckiego nie ziściły się i świat się przed tym terminem 1067 XV | nie ziściły się i świat się przed tym terminem nie zapadł, 1068 XV | głównie, że "chłopczyna tak się męczy".~A gdy mały deklamator, 1069 XV | mały deklamator, wspiąwszy się na palce, dyszkantem zachrypniętego 1070 XV | ostatni z tej trójcy udał się do mieszkania Rosjanina 1071 XV | gospodarstwem zajmowała się stara Wojciechowa, znana 1072 XV | myciem podłogi, gdy zjawił się Sprężycki, zapytując nieśmiało 1073 XV | fiesora. Zapytana wyprostowała się, trzymając w ręku dużą, 1074 XV | zawsze sposób wyrażania się swych pupilów).~- Gospodyń 1075 XV | fiesor - usprawiedliwiał się Sprężycki - sam przyjść 1076 XV | olbrzymiego dziedzińca znajdował się spory placyk, otoczony sztachetami, 1077 XV | zawiasie smętnie kołyszącą się furtkę i rozejrzawszy dokoła, 1078 XV | sznury, na których suszyła się bielizna i wietrzyła pościel. 1079 XV | znakach szczególnych poznawało się, że bielizna była pochodzenia 1080 XV | powrozie kozę, z którą drażniła się gromada brudnych, rozczochranych 1081 XV | wypatrywały.~I już cofnąć się miał z miejsca, które dla 1082 XV | siedzący.~Sprężycki zwrócił się w tę stronę i postąpiwszy 1083 XV | to podnoszenie już nieraz się powtarzać, gdyż twarz siedzącego 1084 XV | dokończył.~Jastrebow obrócił się do niego całą twarzą i skierował 1085 XV | zadygotały.~Tamten wpatrywał się w niego długo, w milczeniu, 1086 XV | nastąpiła cisza. Rosjanin zdawał się uspokajać, twarz i oczy 1087 XV | Procz!~Sprężycki schował się za drzewo.~Drżał ze strachu, 1088 XV | trzymała.~Nauczyciel uciszył się. Głowę zwiesił nisko - twarz 1089 XV | napełnił i wychylił. Twarz mu się rozjaśniła - hardym ruchem 1090 XV | ruchem głowę podniósł - cały się wyprostował i jakby urósł. 1091 XVI | bohaterowie~- A czy odważyłby się który z was pójść w nocy 1092 XVI | leżące nad rzeką, oddając się z rozkoszą zasłużonemu wypoczynkowi 1093 XVI | porozpinali - co sprzeciwia się wprawdzie przepisom szkolnym, 1094 XVI | Na cmentarz?... - odzywa się wreszcie, przeciągając wyrazy, 1095 XVI | tacy...~Petrykowski wyrywa się z niespodzianym wyznaniem:~- 1096 XVI | na słuchaczów.~- Zląkłeś się? - bada jeden.~- Jeszcze 1097 XVI | ciekawy szczegółów.~- W ziemię się zapadła czy też do góry 1098 XVI | pływaj po piasku! - śmieje się ironicznie Sprężycki. - 1099 XVI | Petrykosio puścił finfę. Zbajał się! ~Ale występuje i opozycja.~- 1100 XVI | Stronnicy Petrykowskiego śmieją się.~- Mgła jest ciałem! Ha, 1101 XVI | To pewnie człowiek składa się z mgły i duszy?... Ha, ha, 1102 XVI | po śmierci mgła w proch się rozsypuje... Ha, ha, ha!~- 1103 XVI | Ha, ha, ha!~- Zbajał się Sprężycki, zbajał! - decyduje 1104 XVI | tę stanowczość.~- Wcale się nie zbajałem - mówi spokojnie. - 1105 XVI | mówi spokojnie. - Zbajali się ci, dla których ciałem jest 1106 XVI | Wszystkie głosy zwracają się przeciw tamtemu.~- Zbajał 1107 XVI | przeciw tamtemu.~- Zbajał się Sitko? Zbajał!...~Gdy wrzawa 1108 XVI | Gdy wrzawa uciszyła się, zabiera znów głos Kuszkowski, 1109 XVI | ani jednego, co by zdobył się na czyn bohaterski. Znam 1110 XVI | ogrodu zamkowego skradać się po niedojrzałe owoce! ~Tu 1111 XVI | powagą - to nie może odnosić się do mnie, bo choć byłem z 1112 XVI | Umarlaków" ani "dusz" wcale się nie boi i na cmentarz pójdzie 1113 XVI | młodszych śmieszków wyrywa się:~- A jakie słowo? Czynne, 1114 XVI | chłopcami i dobre, i złe udziela się zaraźliwie. Bohaterstwo 1115 XVI | współzawodnicze. I ten, i ów zamyśla się - coś kombinuje, postanawia...~ 1116 XVI | brunet, żywo poruszający się, z miną śmiałą, pewną siebie, 1117 XVI | śmiałą, pewną siebie, odzywa się nieco ironicznie:~- A czy 1118 XVI | jak też na przykład zdaje się panu Kuszkowskiemu: czy 1119 XVI | powrotem.~Szmer podziwu ozwał się wśród gromadki. Któryś ze 1120 XVI | Czego ten znów chce?- odzywa się kilku starszych lekceważąco.~- 1121 XVI | skakać?~- Jak pchła! - śmieje się któryś.~- Aha! właśnie... 1122 XVI | widzieli!~- Nie chwal no się tak, malcze!...~- Nie nadymaj 1123 XVI | malcze!...~- Nie nadymaj się, Baloniku, bo pękniesz!~- 1124 XVI | posypali! ~Chłopcy śmieją się, są jednak naprawdę zaciekawieni. 1125 XVI | cóż?~- Więc ja rozhuśtam się najwyżej, jak tylko można, 1126 XVI | na ziemię.~- Przechwalasz się, Baloniku. Tego by i Kucharzewski 1127 XVI | kury. Wprawdzie znaleźli się dotąd dopiero kandydaci 1128 XVI | głowę podnosi, prostuje się, bystre spojrzenie rzuca 1129 XVI | Przed tygodniem - tłumaczy się - wstałem z łóżka po ciężkiej 1130 XVI | nikt jednak nie myśli, że się dam innym wyprzedzić. Ja 1131 XVI | czwarty "bohater" okazuje się mniej skłonnym od poprzedników 1132 XVI | Pański. W powietrzu snuje się dym drzewny, lekki, niebieskawy, 1133 XVI | Na stancjach przygotowywa się wieczerza dla uczniów - 1134 XVI | Chłopcy szybko zrywają się z kloców, głowami skinęli 1135 XVI | które w tej chwili zdają się im wonniejszymi niż róże 1136 XVI | chodzisz do szkoły i męczysz się słuchaniem belfrów. Wszakże 1137 XVI | Nieprawda?~- Aha!~Żegnają się przyjaciele serdecznie jak 1138 XVI | serdecznie jak zawsze, całują się jak bracia - jednak przy 1139 XVI | ustach Sprężyckiego błąka się uśmiech zagadkowy.~Z tym 1140 XVI | świecy łojowej, zabiera się do pracy.~Upłynęło kilka 1141 XVI | ciężkich, leniwie wlokących się tygodni, wypełnionych pracą 1142 XVI | ani razu nie stawiła się w komplecie na zwykłym miejscu 1143 XVI | tylko o sobie, zajmował się wyłącznie własnymi sprawami - 1144 XVI | ostatecznego" wybiła. Skończyły się egzaminy, odbył się "popis", 1145 XVI | Skończyły się egzaminy, odbył się "popis", ogłoszono zapadłe 1146 XVI | kto miał wypłynąć, ukazał się na powierzchni - rozdano 1147 XVI | radością i dumą, inne napełniły się łzami żalu albo brzydkiej 1148 XVI | niebieskich mundurków skupiła się raz jeszcze przy klocach, 1149 XVI | najniecierpliwsi, którym tak się spieszyło do jazdy konnej 1150 XVI | wielkich dzieł, do których się zobowiązali.~Jest wprost 1151 XVI | trzcinową laską i zaciągnąwszy się dymem prawdziwego groszowego 1152 XVI | niebieskich mundurków wychyla się śniada twarz Kozła, pociesznie 1153 XVI | Oczy "galerii" zwracają się na nią ciekawie. Wtajemniczeni 1154 XVI | bohaterów, zobowiązałeś się, mości Koźle, dokonać sztuki 1155 XVI | dna. I sam nie wiesz, jak się to stało, ale wrzeszczysz 1156 XVI | przyniosło. Dobrze jeszcze, że to się stało blisko brzegu i że 1157 XVI | Wśród słuchaczów odzywają się głosy krytyczne. Ci ganią, 1158 XVI | Podrażniony chłopiec zwraca się do krytyków z pięściami 1159 XVI | ruch, jakby już rozbierać się miał i do wody skakać.~- 1160 XVI | mieć źle we łbie, żeby się narażać na pewne utonięcie. 1161 XVI | knota" przytrzymał! Jemu się zdawało, że go kurcz chwycił, 1162 XVI | alias Balonik. Uciszcie się, panowie, i słuchajcie, 1163 XVI | Sitkiewicz - ale smarkacz uparł się i skoczył.~- Ty, Sitko - 1164 XVI | Balonikiem" pozwalam się nazywać, ale za "smarkacza" 1165 XVI | raz drugi.~- Spodziewam się - zauważył Kuszkowski dobrotliwie - 1166 XVI | przecie nie jestem!~Śmieją się słuchacze - śmieje się i 1167 XVI | Śmieją się słuchacze - śmieje się i arbiter.~- Jakże zatem - 1168 XVI | pyta ostatni - zapatrujesz się dziś sam na swoje bohaterstwo?~- 1169 XVI | o tym sądzicie? - zwraca się Kuszkowski do obecnych. - 1170 XVI | Arbiter wstaje, przeciąga się, laską w powietrzu wykręca 1171 XVI | bohaterstwo.~Sprężycki uśmiechnął się lekceważąco - blade jednak 1172 XVI | Oto wszystko, na com się zdobył - spokojnie mówi.~- 1173 XVI | szkole - dziesięciu. I to się powtarza corocznie. Czy 1174 XVI | jakby zawstydzona mina zdaje się mówić:~"Prawda..."~Ale w 1175 XVI | miesięcy musiał nauczyć się kursu dziesięciomiesięcznego, 1176 XVI | dziesięciomiesięcznego, i to nauczyć się nie tylko na promocję, lecz 1177 XVI | lecz i na nagrodę. Zdaje mi się, że to niezgorsza sztuka!~- 1178 XVI | mówić...~Ale tamten nie chce się uspokoić. Czuje, że jest 1179 XVI | cel jakiś, całą duszą mu się oddaje, wszystkie siły mu 1180 XVI | dzieła, na jakie nie zdobyłby się z pewnością żaden z tych, 1181 XVI | o promocję nie kłopocz się. Już ci ten rok daruję. 1182 XVI | wszyscy posnęli, wymykał się cichaczem do bawialni, zapalał 1183 XVI | czyta a czyta - aż ja dziwię się nieraz, jak jemu oczy wystarczą. 1184 XVI | jednak pan Kuszkowski dowie się, kto tu naprawdę jest zuch, 1185 XVI | bohaterstwa. Jedno okazało się głupotą, drugie szaleństwem, 1186 XVI | bohatera żadnemu z nich się nie należy. Zastanówmy się 1187 XVI | się nie należy. Zastanówmy się bowiem panowie: co to jest 1188 XVI | Sądzę nawet, że zgodzicie się panowie ze mną, gdy powiem, 1189 XVI | Mianowicie:~ad primum, włóczący się nocą po cmentarzu mógł był 1190 XVI | huśtawki mógł był uczynić się na całe życie kaleką.~W 1191 XVI | Uprzedzając je objaśnia:~- Dziwić się może kto będzie, żem wiedząc 1192 XVI | tak dumny, mogli znaleźć się ludzie zdolni do podobnego... 1193 XVI | pomrukują.~- Uspokójcie się, panowie - podnosi głos 1194 XVI | Zuch Sprężycki! - wyrwał się ktoś.~- To jeszcze nie wiadomo... - 1195 XVI | kolega? Czy można i czy godzi się powiedzieć, że to było żakostwo, 1196 XVI | A czy zgodzilibyście się, panowie, nazwać to - bohaterstwem?~- 1197 XVI | bohaterstwem, to jaka nazwa należy się jego twórcy?~W odpowiedzi 1198 XVI | I zaraz potem odzywają się oddzielne wykrzykniki:~- 1199 XVI | Na próżno jednak oglądają się wszyscy za Sprężyckim. Ulotnił 1200 XVI | wszyscy za Sprężyckim. Ulotnił się - zanim jeszcze panegiryk 1201 XVI | do końca.~Do ulotnienia się "bohater" miał kilka ważnych 1202 XVII | miał ciężko rozchorować się... podobno nawet umrzeć.~ 1203 XVII | sam jednak fakt narodzenia się tej wieści i jej prawdopodobieństwa 1204 XVII | że sprawa przedstawiała się nierównie prościej. Inspektor, 1205 XVII | lub na kozę, przeciągającą się nieraz do czterech i pięciu 1206 XVII | przejmujące trwogą tych nawet, co się do żadnej winy nie poczuwali?~ 1207 XVII | Może jednak żal budził się w tych nielicznych wybrańcach 1208 XVII | nadzwyczajną energię, stawał się dziwnie ociężałym, gdy szło 1209 XVII | uczniowi przyjemności. Zdawało się, że z tajoną niechęcią i 1210 XVII | uczniom jednak zdawało się, że je czytają w jego zawsze 1211 XVII | ustąpieniu inspektora zmienił się nastrój umysłów w szkole - 1212 XVII | umysłów w szkole - zmienił się i on sam częściowo. Nawet 1213 XVII | nim nie trzeba...~Zdarzało się i teraz niekiedy, że zacięte 1214 XVII | sadzająca do kozy; obecnie stała się wyłącznie dzwoniącą. Ale 1215 XVII | wieloletnich sztubaków dosłuchiwało się teraz dźwięków dawniej mu 1216 XVII | rozgłośnie, jak niegdyś. Odzywał się głosem jakby zaspanym, a 1217 XVII | Pal was licho!... Uczcie się lub nie uczcie... wszystko 1218 XVII | teraz było tak wątłe, że się je ledwie słyszało.~Niejednokrotnie 1219 XVII | wraz ze strachem kończy się. Dawniej, gdy niebieskie 1220 XVII | niebieskie mundurki wysypały się na wielką pauzę, kulawy 1221 XVII | rozkraczywszy nogi, przyglądał im się wzrokiem pogardliwie nienawistnym - 1222 XVII | że lada dzień skończą się i jego "rządy".~Przez szkołę 1223 XVII | następca Madeja nie okaże się wypadkiem drugim Madejem, 1224 XVII | bliską przyszłość, zaczęły się z wolna rozstępować. Już 1225 XVII | komunikacyjnych wydawało się chłopcom o setki mil odległe, 1226 XVII | nieprzebytymi odgrodzone.~Znalazł się wszakże między niebieskimi 1227 XVII | To "coś" przedstawiało się groźnie. Bohater utrzymywał, 1228 XVII | klasach po kolei zjawił się inspektor i oznajmił, że 1229 XVII | rano cała szkoła zgromadzić się ma w klasie trzeciej (która 1230 XVII | dzień i na długo utrwalił się w pamięci wszystkich - choć 1231 XVII | choć z pozoru nie odznaczał się niczym nadzwyczajnym.~Najpierw 1232 XVII | przed ławkami. Obejrzenie się na zwierzchność szkolną 1233 XVII | szkolną wymagało odwrócenia się od ołtarza - co nie było 1234 XVII | młodzież. Niejednemu wydala się zapowiedzią rządów absolutnych, 1235 XVII | okropnością. To nawet stało się powodem, że pomimo skupienia 1236 XVII | powodem, że pomimo skupienia się kilkuset zuchów w murach 1237 XVII | względny spokój.~Spokój stal się zupełną, głuchą ciszą, gdy 1238 XVII | ciszą, gdy drzwi otwarły się na całą szerokość i w otoczeniu 1239 XVII | były nareszcie przypatrzeć się swemu nowemu - despocie.~ 1240 XVII | on jeden tylko pokłonił się im, a na jego twarzy pojawił 1241 XVII | a na jego twarzy pojawił się miły, dobrotliwy, prawdziwie 1242 XVII | którego chłopcom ciepło się w sercach zrobiło. Byli 1243 XVII | wychodziło. Jednak, licząc się z chwilą, usiłował głosowi 1244 XVII | nie mogę powstrzymać się od... od... (wszyscy myśleli, 1245 XVII | myśleli, że od łez - okazało się wszakże co innego) od przypomnienia 1246 XVII | większe.~- ...Spodziewam się, że w waszych sercach (jak 1247 XVII | to słowo!...) przechowa się pamięć lat spędzonych pod 1248 XVII | inspektorem.~Należało spodziewać się drżących od wzruszenia okrzyków - 1249 XVII | jak zaklęte.~Przeciągające się milczenie stawało się kłopotliwym. 1250 XVII | Przeciągające się milczenie stawało się kłopotliwym. Inspektor-emeryt 1251 XVII | instynktem powodujących się chłopiąt, jak młodzieńców 1252 XVII | nienawiści.~Inspektor giął się, jakby pod ciężarem siły 1253 XVII | jednej chwili postarzał się, pożółkł, obwisły mu tłuste 1254 XVII | Złamana jego postać zdawała się mówić: Oto zapłata - zasłużona... 1255 XVII | za późno!...~Pochylił się nagle bardzo nisko - zdawało 1256 XVII | nagle bardzo nisko - zdawało się, że upadnie. Nowy rektor 1257 XVII | ręką oczy zakrył - silił się przemówić - nie mógł. Twarz 1258 XVII | wszystkie oczy zwróciły się na nowego zwierzchnika. 1259 XVII | mundurkach i uśmiechnął się dobrotliwie. Potem, nie 1260 XVII | nadzieję, moje dzieci, że się wzajemnie pokochamy. A gdy 1261 XVII | pokochamy. A gdy będziemy się kochali, to już tam wszystko 1262 XVII | dobrze. Nieprawda?~I znów się uśmiechnął.~Trudno opisać 1263 XVII | pękają - strumień pieni się, skacze...~- Tak! tak!... 1264 XVII | zaczęty, przyjemnie też się zakończył. Wszystkie klasy 1265 XVII | klocach nad Narwią odbył się "wiec" starszyzny uczniowskiej. 1266 XVII | Rzecz w zasadzie wszystkim się podobała - na nieszczęście 1267 XVII | nieszczęście nikt nie wiedział, jak się wziąć do tego. Istniała 1268 XVII | gdyby nie nagłe wmieszanie się Sprężyckiego.~Sprężycki, 1269 XVII | choć najmłodszy, cieszył się w tym kółku powagą. Cienki, 1270 XVII | na uboczu, nie odzywając się. Gdy jednak spostrzegł, 1271 XVII | niebezpieczna myśl poczyna stawać się ciałem, zawołał energicznie:~- 1272 XVII | zwariowałeś... - oburzyli się tamci.~- Nie zwariowałem, 1273 XVII | było za Ma deja, to by ci się nie upiekło. "Jęknąłbyś" 1274 XVII | rektora Wiśnickiego tym się przede wszystkim zaznaczyły, 1275 XVII | regulaminie szkolnym ona mieściła się po dawnemu - de facto jednak 1276 XVII | niekiedy rózgami, ale kończyło się wszystko na strachu. Za 1277 XVII | tej hańby, które równały się średniowiecznemu wystawianiu 1278 XVII | przechodzących uczniów uśmiechał się, ruszając zabawnie siwymi 1279 XVII | wąsiskami.~Chłopcy przyglądali się z początku nieufnie i Janowi, 1280 XVII | drugiego. I niebawem stała się rzecz nadzwyczajna i prawdziwie 1281 XVII | stróża uczniowie cisnęli się jak do przyjaciela....~Nierzadko 1282 XVII | a potem padli i podnieść się nie mogli, tak ich grube 1283 XVII | jeszcze na Kaukazie ucierał się z Czeczeńcami.~I dzwonek 1284 XVII | innym teraz głosem odzywał się z wieży benedyktyńskiej - 1285 XVII | teraz lekcji, nie spóźniano się. I choć poczciwy, stary 1286 XVII | Atmosfera szkoły stała się milsza, przyjemniejsza - 1287 XVII | wychodził - a klasa stawała się nagle, bez żadnego nakazu, 1288 XVII | uczniami, jakby rzecz działa się nie w klasie, na lekcji, 1289 XVII | rektora ten zbiorek znajdował się w zupełnym zapomnieniu - 1290 XVII | uporządkował go i posługiwał się nim stale przy wykładzie.~ 1291 XVII | uczy, lecz uczniowie uczą się sami... i że szkoła najzupełniej 1292 XVII | nauki zachęci, w uczeniu się pomoże, wskazówek potrzebnych 1293 XVII | w rynsztok, nie mógłbym się powstrzymać od pochwycenia 1294 XVII | czynisz?"...~Poczuwający się do winy uczniowie milczeli 1295 XVII | uczniowie milczeli i próbowali się uśmiechać - rumieniec jednak 1296 XVII | zdradzał, że zaczynają wstydzić się swego postępowania.~Rektor 1297 XVII | którzy od palenia powstrzymać się nie mogą, że od jutra podczas 1298 XVII | szkolnym.~Chłopcy trącili się łokciami i milczeli. Żaden 1299 XVII | nieodpowiednim i brzydkim". Wstydzili się tego. Wszystkich też odbiegła 1300 XVII | żołnierską fajeczkę, kręcili się ciekawie, ale i podejrzliwie, 1301 XVII | najmniejsze - zewsząd też wzniosły się piskliwe głosy, do wrzasku 1302 XVII | rarogiem, krzycząc, drażniąc się, wyśmiewając...~- Dla pana 1303 XVII | z wołowej kości!~Rzucił się z podniesioną pięścią na 1304 XVII | przechodzących wyrostków, uderzając się po kieszeni wypchanej i 1305 XVII | utajone szyderstwo i odwracano się pośpiesznie od zdradnej 1306 XVII | zupełnie ustało. Zmniejszyło się też znacznie i poza szkołą.~ 1307 XVII | znacznie i poza szkołą.~Zajął się również nowy rektor wytępieniem 1308 XVII | Madeja zachętę, nadmiernie się w szkole pułtuskiej rozpanoszył.~ 1309 XVII | W tejże chwili podnosi się lizus, wytyka dwa palce 1310 XVII | lojalność i wysługiwanie się władzy, Wiśnicki potarł 1311 XVII | że to żart i z miejsca się nie rusza. Ale rozkaz powtarzają 1312 XVII | zabierać tekę i wynosić się z klasy. Przeprowadzają 1313 XVII | słyszy.~To znów zdarzały się ciężkie bezimienne przestępstwa, 1314 XVII | dziad"!... lub tp. Rozumie się, że bezimiennymi były one 1315 XVII | Zacięte usta chłopców zdawały się mówić: Możemy wszyscy pójść 1316 XVII | takich wypadkach znajdował się zdrajca, który chyłkiem 1317 XVII | Wiśnickiego ta rzecz odbywała się w inny sposób. Przed rektorem 1318 XVII | samotnie w kancelarii, zjawia się niespodzianie tajemniczo 1319 XVII | uśmiechnięty, na palcach skradający się, z pokręconym na głowie " 1320 XVII | Wiem o tym.~- I zaklęli się, że nie powiedzą, kto to 1321 XVII | tobą, ty zaś widocznie jej się boisz, więc tobie zostanie 1322 XVII | odwołasz...~Baran chwyta się ostatniej deski ratunku, 1323 XVII | szkoła w Pułtusku uspokoiła się, umoralniła i wyszlachetniała. 1324 XVII | wyszlachetniała. Nie słyszało się nigdy o żadnym skandalu, 1325 XVII | na podwładnych. Zmieniło się do gruntu postępowanie nauczycieli 1326 XVII | niechęcią zaznaczony, stał się teraz przyjemnym, gładkim, 1327 XVII | bardzo nerwowych chłopców, że się od nich często rozchorowywali.~ 1328 XVII | Wiśnickiego, wszyscy modlili się, żeby trwały jak najdłużej 1329 XVII | po nich nastąpią, niczym się od nich nie różniły...~ 1330 XVIII| wizycie" nie może doliczyć się kwiatów na klombach, owoców 1331 XVIII| świnie - z małym, rozumie się, pożytkiem dla ogrodu i 1332 XVIII| kilka chwil powtarzający się.~Za każdym huknięciem kamienia 1333 XVIII| nasłanie!... - mruczy, srodze się marszcząc.~W ciągu kwadransa 1334 XVIII| kwita!...~Jakże bardzo myli się pan Pawlicki! Jakże bezpodstawne 1335 XVIII| grywania w bilard, zaciągania się papierosem. Przyszli jeden 1336 XVIII| jeden za drugim, umówiwszy się widać na jedną godzinę, 1337 XVIII| czarne oczy Kozła; wychyla się spod prostego daszka kepi, 1338 XVIII| głosem rześkim, z ławki się zrywając - czyśmy tu przyszli 1339 XVIII| na zawsze...~- Rozstajemy się, może już się więcej nie 1340 XVIII| Rozstajemy się, może już się więcej nie zobaczymy...~- 1341 XVIII| gronie Osowski.~- Zebraliśmy się tu - mówi - ażeby opowiedzieć 1342 XVIII| przestały brykać i żeby zrobiło się trochę spokojniej.~- Racja. 1343 XVIII| smutnym. - Wiecie, że rwę się do nauki, jak koń do żłobu. 1344 XVIII| Bieda.~Sprężycki przypatruje się koledze szeroko otwartymi 1345 XVIII| wyrostków, którym wąsy już się sypią.~- Czy to znaczy, 1346 XVIII| milknie. W głowie nie może mu się pomieścić, żeby mogli być 1347 XVIII| Bonuś Smoliński, opędzając się Kozłowskiemu, który kłuje 1348 XVIII| zwierząt.~Chłopcy zaczynają się śmiać.~- Nie śmiejcie się. 1349 XVIII| się śmiać.~- Nie śmiejcie się. To dobry kawałek chleba.~- 1350 XVIII| będziesz "wytryniarz"? - krzywi się pociesznie Kozłowski.~- 1351 XVIII| Winszuję.~Bonuś milczy i nadyma się, myśląc o odparowaniu ciosu. 1352 XVIII| darmo poradę...~Tamtemu oczy się iskrzą... Aby zażegnać burzę, 1353 XVIII| skrobaniu scyzorykiem jeży się już jasna, rzadka szczecinka.~- 1354 XVIII| rzadka szczecinka.~- To się wie, że mam głos - żartuje - 1355 XVIII| głodny, to do niczego, a jak się naje, toby nic nie robił. ~ 1356 XVIII| toby nic nie robił. ~Śmieją się. Osowski napiera:~- Powiedzże, 1357 XVIII| Czy zamierzasz dalej się kształcić?~- Co to, to nie! 1358 XVIII| nosie. Niech moje wrogi uczą się. Niech tłumaczą Eutropiusza, 1359 XVIII| Obrałeś już sobie zawód?~- To się wie!~- Jaki?~- Zostanę jeometrą. 1360 XVIII| potulny studencik zastosuje się w zupełności do tego, co 1361 XVIII| zdobyciu ledwie odważał się myśleć.~Uważałby za szaleńca 1362 XVIII| jeszcze głupstwo... - uśmiecha się Właszczuk tryumfująco. - 1363 XVIII| myśleć nie chcą, że dość się w "sztubie" napracowali, 1364 XVIII| do mety.~Wielu opóźniło się w drodze, wielu zbiło się 1365 XVIII| się w drodze, wielu zbiło się z niej, straciło trop, na 1366 XVIII| warszawskich.~Inni zawieruszyli się kędyś tak, że nawet ślad 1367 XVIII| śmiałym, na jaki zdobywać się mogą tylko natury wyjątkowo 1368 XVIII| wyjątkowo energiczne, przerzucił się od razu z izby szkolnej 1369 XVIII| drobnego ptactwa przeniósł się do wielkich czworonogów, 1370 XVIII| równie świetnie rozwijającą się tuszą, uwiązł w klasie czwartej. 1371 XVIII| piątej "piecem" - okazał się wszakże na to za tłusty. 1372 XVIII| podejmują inni. - Gdzie on się podział?~- Sprężycki! Sprężycki! - 1373 XVIII| Sprężycki! Sprężycki! - rozległy się wołania. ~Sprężycki oddalił 1374 XVIII| wołania. ~Sprężycki oddalił się o kilkadziesiąt kroków od 1375 XVIII| rozgarnąwszy liście, wpatruje się wytężonym wzrokiem w kwiat 1376 XVIII| Usłyszawszy wołanie odwraca się ruchem niechętnym.~- Czego 1377 XVIII| skończeniu nauk? - dziwi się tamten. - Cóż ja mogę dziś 1378 XVIII| Pi, pi, pi... co mu to się roi! - dziwi się Kozłowski.~- 1379 XVIII| co mu to się roi! - dziwi się Kozłowski.~- Kopernikiem 1380 XVIII| kolegi, przy czym zarysowywa się już nieznacznie przepaść, 1381 XVIII| wyglądającego towarzysza, któremu się roją rzeczy tak dalekie 1382 XVIII| mi Bóg pozwolił spotkać się jeszcze z tobą!~Tymczasem 1383 XVIII| zaczynają skakać, popychać się, dokazywać.~- Panie Pawlicki! - 1384 XVIII| owoców chłopcy porozumiewają się oczami i naraz z tych wszystkich 1385 XVIII| pełnych zapału piersi wyrywa się pieśń chóralna:~Pijmy zdrowie 1386 XVIII| Dźwięcznej pieśni przysłuchują się wróble, zięby, czyżyki - 1387 XVIII| czyżyki - przysłuchuje się jej także wsparty na motyce "