| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] viii 1 vis 4 voisin 1 w 1028 wachali 1 wachluje 1 wad 1 | Frequency [« »] ----- 1387 sie 1310 i 1028 w 1012 na 884 nie 879 z | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances w |
Part
501 X | mundur, buty - już jest w wodzie - zanurzył się z 502 X | zajadle. Nagle pogrążył się w przepaść - zniknął...~Między 503 X | Bosaków!... Ratujcie, kto w Boga wierzy!~Znalazło się 504 X | zaczęły gorączkowo krążyć to w tę, to w ową stronę, upatrując 505 X | gorączkowo krążyć to w tę, to w ową stronę, upatrując śladów 506 X | wybawcy. Ale nie było go w tłumie. Olbrzym, gdy tylko 507 X | surowego wyrazu twarzy, w krótkich słowach, stylem 508 X | bo moja matka biedna.~W kilka dni później obie ofiary 509 X | sprowadzono ze wsi, chciała w najgorętszych słowach podziękować 510 X | odpowiadał spokojnie, czapkę w rękach obracając:~- Eeee!... 511 X | gdybym teraz porzucił cię w nieszczęściu, nie byłbym 512 X | Mieszkańcy miasteczka, w pierwszej chwili żywo wzruszeni 513 X | niezatartymi śladami odbiła się w ich pamięci. Dotąd ją niezawodnie 514 X | wspominają.~Stało się to w środku zimy, zima zaś była 515 X | środku zimy, zima zaś była w owym roku bardzo ostra.~ 516 X | Władek! ~Nic więcej nie byli w stanie powiedzieć - łamali 517 X | nieszczęście, i pośpieszyli w towarzystwie tamtych na 518 X | chciała się rzucić za dziećmi w przepaść. Ojciec, zrozpaczony, 519 X | strzała brzegiem rzeki.~W odległości blisko wiorstowej 520 X | przestrzeń, oczyszczona z lodu.~W styczniu zmierzch szybko 521 X | od razu rzecz zrozumieli.~W mgnieniu oka spuszczono 522 X | pod lodem, powinna była w to miejsce przynieść ciała 523 X | Władek był to brat młodszy.~W tejże chwili oczy jego padły 524 X | słabszy chłopczyna, który w dodatku o kilka minut dłużej 525 X | minut dłużej pozostawał w wodzie, nie mógł już być 526 XI | chrabąszczowy~Sprężycki siedzi w swoim pokoju przy otwartym 527 XI | wschodzie szarzeje i przechodzi w srebrzystą popielatość.~ 528 XI | zachwyca się i przejmuje. W tym podnieceniu nauka, zwykle 529 XI | cichu, czyta głośno - ale w pamięci nic mu nie pozostaje.~ 530 XI | znów usiłuje wbić sobie w głowę nazwy, które wydają 531 XI | barbarzyńskie, potworne...~Nagle w powietrzu rozlega się brzęk - 532 XI | rozrzewnieniem wpatruje się w latającego - ręce doń wyciąga 533 XI | na korytarzach. U każdego w tece, oprócz książek, kajetów 534 XI | podniesioną do góry ręką, w której dwóch palcach: wielkim 535 XI | czapkę daszkiem do góry, w czapce umieszcza chustkę 536 XI | przestankami. Szczyptą tabaki długo w powietrzu potrząsając wciąga 537 XI | spojrzenia; potem je kierują w stronę pieca.~- Podstawą 538 XI | ostrzega, podnosząc rękę, w której trzyma już nie tabakę, 539 XI | Smoliński patrzył właśnie w okno, niczego się nie spodziewając.~ 540 XI | przeciągania ostatnich wyrazów w zdaniu tonem śpiewającym. 541 XI | Ale tamten, jak puszczona w ruch pozytywka, kończy, 542 XI | dokonany: amavi, monui, le...~W tejże chwili rozczapierzona 543 XI | wypisać kredą żądane słowa. W chwili gdy łacinnik odwrócił 544 XI | Sprężycki, choć mu się łzy w oczach kręcą, zamienia porozumiewawcze 545 XI | Kreda głośno skrzypi - Bonuś w pocie czoła wykonywa swe 546 XI | bąka Smoliński, dziwnie w tych sprawach tępy.~Do najwyższej 547 XI | bas, bat, pięść łacinnika, w równych odstępach czasu, 548 XI | Panie prosorze! - odzywa się w tej chwili Sprężycki, uważając, 549 XI | wydobywa katalożek, ślini w ustach ołówek i odchrząknąwszy, 550 XI | pięć lub sześć utkwiły mu w pamięci.~Ociąga się umyślnie 551 XI | jakby nagle stracił władzę w języku.~W tejże chwili, 552 XI | stracił władzę w języku.~W tejże chwili, w oddalonym 553 XI | języku.~W tejże chwili, w oddalonym kącie klasy, gdzieś 554 XI | chrabąszcz lata pod sufitem.~W ławkach słychać półgłośne 555 XI | Nagle odzywa się brzęk w przeciwnej stronie klasy. 556 XI | wracają nie same, lecz w towarzystwie nowych, których 557 XI | wojsko wyobrażają trzymane w pudełkach chrabąszcze.~Effenberger 558 XI | Effenberger siada na katedrze i w tejże chwili zrywa się z 559 XI | huczeniem organowym uniosło się w górę. Kilkadziesiąt innych 560 XI | pod pozorem podnoszenia, w różnych kierunkach przewracają. 561 XI | Rozpoczynają się spory, w których zapalczywy nauczyciel 562 XI | chrabąszczów są maczane w atramencie.~Łypaczewski " 563 XI | każe uczniom przepisywać w kajetach zdanie ze Wzorów 564 XI | Zaledwie ten i ów wypisał w kajecie ozdobne "H", rozlegają 565 XI | krzyki:~- Panie psorze! W żaden sposób pisać nie można!~- 566 XI | których chrabąszcze umaczanymi w atramencie łapkami porysowały 567 XI | udzieliło się i Łypaczewskiemu. W ogóle należy on do nauczycieli, 568 XI | wszyscy prześcigają się w zręczności, w pomysłach 569 XI | prześcigają się w zręczności, w pomysłach niezwykłych i 570 XI | pomysłach niezwykłych i w głośnych krzykach.~Dzwonek 571 XI | szczęścia, była to środa, w środy zaś i w soboty po 572 XI | to środa, w środy zaś i w soboty po południu do szkoły 573 XI | myśli prócz chrabąszczów. W ogrodach i ogródkach, na 574 XI | zadyszane, z zadartymi w górę nosami pilnie upatrujące " 575 XI | skrzydła, z brzękiem ulatuje w górę, a chłopcy za nim, 576 XI | przechodniów - toną tysiącami w rzece, idąc na żer wielkim 577 XI | ciche zwykle miasteczko! W zabawie dzieci biorą udział 578 XI | udział i starsi - nie ma w miasteczku człowieka, który 579 XI | przypadają tylko na wiosnę, że w roku jest tylko jedna wiosna 580 XII | każdą lekcją zmieniająca się w ul brzęczący, teraz jest 581 XII | drwinami i grzmoceniem trzciną w stolik, Effenberger krzykiem 582 XII | zrozumiał po raz pierwszy w życiu, że prócz piłek i 583 XII | że każdy z nich posiada w obejściu się coś niezwykłego, 584 XII | Dość długo przechadza się w milczeniu przed ławkami, 585 XII | wyjdę. Chcę przyjąć udział w małej uroczystości, która 586 XII | za chwilę zatrzyma się w nim na krótko, w przejeździe 587 XII | zatrzyma się w nim na krótko, w przejeździe na Litwę, wielki 588 XII | przeszłości, że o każdym, w książkach wymienianym, mówić 589 XII | wymienianym, mówić trzeba w czasie przeszłym: Żył... 590 XII | Dęboroga i prześlicznych Gawęd. W zeszłym miesiącu czytałem 591 XII | którego oczyma przesunęły się w tej chwili barwne obrazy 592 XII | czytania. Inni słuchają w skupieniu ducha. Cisza taka, 593 XII | żadna myśl poety nie giną w jego wyrazistej dykcji. 594 XII | Uwagę swą jednak zatrzymuje w myśli i słucha dalej, milczenia 595 XII | kartek - czyta opis bitwy w zaścianku dobrzyńskim. W 596 XII | w zaścianku dobrzyńskim. W jego czytaniu obraz utarczki 597 XII | głowy i drzemią.~Upłynęło w ten sposób mniej więcej 598 XII | wychodzi.~Znalazłszy się w korytarzu ciska badawcze 599 XII | ciska badawcze spojrzenie w prawo i lewo. Nie dostrzegł 600 XII | wtóre, jest pewny, że go tam w licznym zgromadzeniu miasteczkowych 601 XII | petersburskim", nie skręca w lewo, w stronę poczty, lecz 602 XII | petersburskim", nie skręca w lewo, w stronę poczty, lecz w prawo, 603 XII | lewo, w stronę poczty, lecz w prawo, gdzie ów trakt biegnie 604 XII | miasta stojącą, skręcił w stronę cmentarza świętokrzyskiego, 605 XII | przydrożnym; oczy wytężył w stronę miasta. Z bijącym 606 XII | dokuczać. Wybiegł ze szkoły w samym mundurku, a tu wiatr 607 XII | prześcignąć najpierwszych w nauce?~Gdzie owo wśród igraszek 608 XII | wysoko podrzucę?~Kiedy w gronie swawolnym po równinach 609 XII | schwytać wyrzuconą albo odbić w górze?~Gdzie pobożność i 610 XII | Gdzie pobożność i wiara w Najwyższej Opiece,~Gdy się 611 XII | Najwyższej Opiece,~Gdy się modlę w kaplicy albo do mszy służę?~ 612 XII | dzisiaj świat postarzał? czy w oczach ściemniało?"... - 613 XII | szkolna,~Kiedy wierzyłem w przyszłość płomienista duszą,~ 614 XII | Poeta... Ileż mieści się w tym słowie! Tysiące, dziesiątki, 615 XII | twardo ubitej szosie. Droga w tym miejscu jest falista. 616 XII | wjeżdżając pod górę. Już on jest w stanie rozeznać postać siedzącą 617 XII | wcisnął głęboko na oczy; w ustach trzyma cygaro zagasłe, 618 XII | smutek i znękanie; oczy w dół spuszczone, na nic i 619 XII | jak przed inspektorem, w swym niebieskim, przez deszcz 620 XII | mundurku stoi, wpatrując się w poetę wzrokiem pełnym ukochania 621 XII | głowę odkrywa - z wbitym w chłopczynę bystrym, do głębi 622 XII | wzgórza - poeta zniknął w dali we mgle jak senne widzenie.~ 623 XII | widzenie.~Sprężycki stoi w miejscu, wpatrzony w mgłę, 624 XII | stoi w miejscu, wpatrzony w mgłę, która mu ukochaną 625 XIII | ręka rozwiesiła jeszcze w oknach kapy kolorowe, które 626 XIII | prawie zupełnie tłumią.~W saloniku czuć mdlący zapach 627 XIII | stół zastawiony butelkami; w głębi - łóżko.~Cóż to za 628 XIII | plecy tak wiele poduszek, że w łóżku prawie siedzi - ale 629 XIII | bandażami i grubym opatrunkiem.~W pokoju nie ma nikogo. Chory 630 XIII | zdaje się drzemać. Ale i w tym na pół tylko czuwającym 631 XIII | uchylił drzwi. Ukazał się w nich najpierw wielki bukiet; 632 XIII | całą szerokość.~Dopiero w tym przetworzeniu można 633 XIII | przetworzeniu można dopatrzeć w bladym, bezsilnym chłopczynie 634 XIII | własnej postaci. Jeszcze w końcu zimy wywichnął niebezpiecznie 635 XIII | wywichnął niebezpiecznie nogę w kostce. Leczono mu ją źle 636 XIII | mu ją źle i wprowadzono w stan tak groźny, że już 637 XIII | miesiąc leży z raną ciężką w nodze, cierpiąc niesłychane 638 XIII | cokolwiek głowę; całą twarz w wonnym gąszczu zanurza. 639 XIII | ustami, piersią całą wciąga w siebie, pije zapach świeżych 640 XIII | milczeniem, uważając, że w jego położeniu od jaskółek, 641 XIII | przybywa. Błyskają mu nawet w oczach iskierki dawnej chłopięcej 642 XIII | i śmieje się cicho. Jest w tym i podziękowanie, i figiel, 643 XIII | przemawia głosem przyciszonym - w oczy choremu zagląda, jakby 644 XIII | choremu zagląda, jakby chciał w nich myśli jego wyczytywać.~ 645 XIII | krzesła i opowiada, co słychać w szkole.~"Dziad" na każdej 646 XIII | Zamilkli obydwa. Chory ma łzy w oczach - łzy rozrzewnienia.~- 647 XIII | o tym, jak Kucharzewski w czasie pauzy przeniósł całą 648 XIII | Kiedyż będzie mógł osobiście w szkolnych figlach uczestniczyć!~ 649 XIII | Bronek? Teraz nikogo nie ma w domu; wszyscy w ogrodzie. 650 XIII | nikogo nie ma w domu; wszyscy w ogrodzie. Myślą, że ja usnąłem. 651 XIII | błękit nieba, po którym w różnych kierunkach z głośnym 652 XIII | zasłaniał. Zatonął wzrokiem w błękitach nieba - pierś 653 XIII | powietrze. Przez długi czas leży w milczeniu, potem mówi szeptem:~- 654 XIII | się nad nim, szczypie go w jedno ucho, potem w drugie 655 XIII | szczypie go w jedno ucho, potem w drugie i uśmiecha się do 656 XIII | Rinaldo dał znak i ruszył w lewo. Zaledwie sto kroków 657 XIII | Rinaldiniemu. Ten zaczął czytać: "W imię rządu daje się przebaczenie 658 XIII | jeszcze pięćset cekinów w nagrodę".~- Pięćset cekinów! - 659 XIII | opuścicie i na słowo oddacie w ręce żołnierzy. - Nie damy 660 XIII | przesuwających się szybko jak w kinematografie.~Ponadawali 661 XIII | czyli tajemniczy gość - w zamku, czyli wpierw przestrach, 662 XIII | będziesz klęczał z młotkiem w ręce. W chwili gdy Rinaldo 663 XIII | klęczał z młotkiem w ręce. W chwili gdy Rinaldo przystępuje 664 XIII | a ty uderzysz młotkiem w kapiszon. Nastąpi wystrzał, 665 XIII | Przez długą chwilę leży w zupełnym milczeniu, ciężko 666 XIII | przypomniawszy, bystro spogląda w oczy kolegi.~- Dawnoś widział 667 XIII | północy ze ślepą latarką w jednej ręce, z oskardem 668 XIII | ręce, z oskardem żelaznym w drugiej.~- Ba! Skąd wziąć 669 XIII | rzeczy nie znają. Co robić? W powieściach do podważania 670 XIII | zabijająca.~Wpadli obaj w zadumę - przemyśliwają, 671 XIII | Dembowskiego spoczywa zakopana w ziemi, w ustronnym kącie 672 XIII | spoczywa zakopana w ziemi, w ustronnym kącie ogrodu zamkowego, 673 XIII | Mieści się owa tajemnica w maleńkim kryształowym flakoniku 674 XIII | umiałby dać odpowiedzi. Ale w Trzech Muszkieterach, w 675 XIII | w Trzech Muszkieterach, w Monte - Christo, w Królowej 676 XIII | Muszkieterach, w Monte - Christo, w Królowej Margot itp. naczytali 677 XIII | użyli wszystkiego, co - w ich pojęciu - ziemia posiada 678 XIII | morderczego. Mieścił się w niej sok pokrzywy, rozgniecione 679 XIII | miała ta sprawa drażliwa w domu państwa Dembowskich - 680 XIII | siebie listy cyfrowane, w których litery są zastąpione 681 XIII | Jest coś rozrzewniającego w stosunku tych chłopców. 682 XIII | jest też pewnie ostatnim w miasteczku, któremu sen 683 XIII | oczekiwania na spoczynek w niebieskawym półmroku zakrytej 684 XIII | półmroku zakrytej umbrą lampy, w głębokiej, jakby cmentarnej 685 XIII | siedziała na fotelu z zegarkiem w ręce, pilnując pory podawania 686 XIII | nawet panią Sprężycką w podawaniu lekarstwa wyręcza.~ 687 XIII | zdrzemniętą, czekającą nań w kuchni Marysię, i w towarzystwie 688 XIII | nań w kuchni Marysię, i w towarzystwie sługi, niosącej 689 XIII | krzesła, odchodzi do okna lub w ciemny kat pokoju.~Odwrócił 690 XIII | powieki?~- Coś mi wpadło w oko.~- Kłamiesz, Bronek!~- 691 XIII | nadstawił uszu.~Właśnie w tym czasie arcydzieło Wiktora 692 XIII | Europę, przedostało się w tłumaczeniu i do Pułtuska, 693 XIII | najwyższy zachwyt budziły w sercach dwóch przyjaciół - 694 XIII | prześladuje dobroczyńcę w piaskowym surducie?... Czy 695 XIII | Zawiązała się ożywiona rozmowa. W zapale rozmowy nawet Dembowski 696 XIII | Matka miewała często łzy w oczach, inni domownicy i 697 XIII | tajemniczo szeptali po kątach, w obocznym pokoju przyciszone 698 XIII | jedyne lekarstwo używać wody, w której rozpuszczono kilka 699 XIII | pytaniem do matki. Matka w odpowiedzi wybucha płaczem, 700 XIII | jak nie, to już bym sobie w inny sposób poradził.~Sprężycki, 701 XIV | XIV. Szkoła i klasztor~W samym środku długiego piętrowego 702 XIV | Na połowę szkolną wkracza w pewnych godzinach ksiądz 703 XIV | rzekomo dla zasiągnięcia rady w rozwikłaniu trudnego tekstu 704 XIV | kieliszek wina i zaopatrzyć się w tabakę, które to rzeczy 705 XIV | rzeczy zakonnicy posiadają w przednim gatunku.~Na pograniczu 706 XIV | dziedziniec szkolny. Króluje tu, w otoczeniu kilku kuchcików 707 XIV | a po śmierci swego pana w Polsce pozostał.~Gdyby to 708 XIV | rondlami - najczęściej siedzi w postawie majestatycznej 709 XIV | Uczniowie, przechodzący w porze przedobiedniej obok 710 XIV | i obfita jest ta kuchnia w każdym dniu tygodnia - opisać 711 XIV | i jakiego blasku nabiera w święta uroczyste i w odpusty, 712 XIV | nabiera w święta uroczyste i w odpusty, gdy ojcowie ugaszczają 713 XIV | gdy ojcowie ugaszczają w swym refektarzu "matadorów" 714 XIV | wystawnym obiadem...~Wówczas to w niejednym synku zagrodowego 715 XIV | marzy z utęsknieniem o dniu, w którym będzie mógł rozpocząć " 716 XIV | klasztoru.~Ileż to razy, gdy w klasie choćby przelotny 717 XIV | o kolegach - zapatrzony w przestrzeń, jakby nieprzytomny, 718 XIV | przybywającego, stary wyga szkolny w zatłuszczonej i przemoczonej 719 XIV | drajkenigu, zawiniętego w papier brulionowy.~- Zimna, 720 XIV | się niebawem, że wszyscy w szkole o nieboszczykach 721 XIV | zasilające pompę wytryska w podziemiach kościelnych, 722 XIV | zakonników. Chowają zaś nie w zamkniętych trumnach, lecz 723 XIV | spokoju nie daje, nachodzi w nocy, tarmosi i krzyczy: " 724 XIV | mniej pewnym - skądże by w wodzie wziął się palec z 725 XIV | z przestankami tamten - w poniedziałek... na ostatniej 726 XIV | Jednemu zaczyna burczeć głośno w żołądku woda, której opił 727 XIV | siedzi", ale nawet "mruga"!~W większe jeszcze zdumienie 728 XIV | ich. To ten, to ów zagląda w otwór i stwierdza głośno, 729 XIV | rury widział... własne oko, w mokrym jej wnętrzu odbite. 730 XIV | frukta" skuteczniej działa w tym wypadku niż "owoce".~ 731 XIV | najsprytniejsi, a zarazem w stosunkach zażyłych będący 732 XIV | koszykiem, nożycami lub drabinką w ręce iść między drzewa owocowe 733 XIV | iść między drzewa owocowe w roli - ogrodniczka.~Próbował 734 XIV | siedzieli na ławkach kamiennych w zupełnym milczeniu, to wodząc 735 XIV | niebie, to z głową zwieszoną w ziemię się wpatrując.~Czasem 736 XIV | potężnym kichnięciem, a w odpowiedzi w różnych stronach 737 XIV | kichnięciem, a w odpowiedzi w różnych stronach ogrodu 738 XIV | ocalić go może. Więc twarz w liście wtuliwszy, odpowiada 739 XIV | przebrał się i - za bramę. W pośpiechu zapomniał nawet 740 XIV | Nienawidzi wszelkiego brudu w znaczeniu zarówno fizycznym, 741 XIV | która mówi mu, że tylko w ten sposób pozna ludzi, 742 XIV | tu wrzyna się tak głęboko w rzekę, że tworzy rodzaj 743 XIV | miasteczkowych ptaszników zastawiać w tym zakątku sidła na wilgi, 744 XIV | wyniosły i stromy, staje się w tym punkcie zupełnie prostopadłym. 745 XIV | przed osobą pustelnika.~W całym zgromadzeniu jeden 746 XIV | Wystarcza dziecku spojrzeć w tę twarz żółtosiną, w zapadłe, 747 XIV | spojrzeć w tę twarz żółtosiną, w zapadłe, ponuro błyszczące 748 XIV | brak zaś tych ostatnich w miasteczku.~Najdziwniejsze 749 XIV | językiem greckim i hebrajskim; w sprawach zarówno teologicznych, 750 XIV | oblekają się ciałem. Jest w zaczarowanym gaiku i przyczajony 751 XIV | tam dostał? Najprostszą w świecie drogą: przez furtkę. 752 XIV | opartej. To ławka. Na ławce w nieładzie książki, wielkie, 753 XIV | wszystkie bez wyjątku oprawione w skórę, z czerwono barwionymi 754 XIV | dojrzał - ale dojrzały ptaki. W mgnieniu oka całe stado 755 XIV | oka całe stado pierzcha w górę i z hałaśliwym szumem 756 XIV | złowieszczy wzrok zwraca w stronę intruza. Sprężycki 757 XIV | zabijaj!"... A szóste...~- Czy w czwartym przykazaniu Bóg 758 XIV | przełożonych i wszystkie w ogóle osoby starsze, którym 759 XIV | się cokolwiek. Budzi to w nim otuchę.~Suchy, twardy 760 XIV | tu ciągnęło, co? Nie ma w moim ogródku wisien kwaśnych, 761 XIV | diabłami wojować musi, bo mu w dzień i w nocy spokoju nie 762 XIV | wojować musi, bo mu w dzień i w nocy spokoju nie dają. Pewnieś 763 XIV | dziecko. Ale czy sądzisz, że w tym jest cud jakiś lub kuglarstwo? 764 XIV | bożemu i żeby idąc do niego, w sercu swym nie krył zdrady. 765 XIV | mają.~Sprężycki rozważa w myśli usłyszane słowa. Jeszcze 766 XIV | krzywdy nie wyrządzi. Ma w domu szczygła w klatce - 767 XIV | wyrządzi. Ma w domu szczygła w klatce - natychmiast po 768 XIV | dzieciństwem, uwagi niegodnym w porównaniu z tym stosunkiem, 769 XIV | rozmowy. Pamiętaj zaś nigdy w przyszłości nie wdzierać 770 XIV | się nikomu przeszkadzać w rozmyślaniu, w nauce, w 771 XIV | przeszkadzać w rozmyślaniu, w nauce, w modlitwie. Zrozumiałeś 772 XIV | w rozmyślaniu, w nauce, w modlitwie. Zrozumiałeś właściwie 773 XIV | szukać samotności. Dziś życie w tobie kipi; nadmiarem swego 774 XIV | przygarnia chłopca do siebie - w oczy jego wpatruje się długo, 775 XIV | kościołem (głową skinął w stronę grobów klasztornych), 776 XIV | mnie. Jeśli masz dziadka, w moich latach być musi.~Odprowadził 777 XIV | nakreślił.~Zwykle żywy, w podskokach przebiegający 778 XIV | do domu wolno, poważnie, w rozmyślaniach zatopiony.~ 779 XIV | żadnemu z kolegów o bytności w pustelni nie wspominać.~ 780 XV | bezskutecznie wbić je sobie w pamięć:~Chaosa bytnost' 781 XV | chaosu bytnost'... - jęczał w kółko z przystankami, które 782 XV | preżdie wiek rożdiennu,~W siebie samom Ty asnawał!~- 783 XV | różaną. Przyszedłem do klasy w nowym mundurze i w butach 784 XV | klasy w nowym mundurze i w butach na glanc wypucowanych. " 785 XV | nienawidzi.~Kolega pokiwał głową w milczeniu na znak komizeracji.~- 786 XV | siebie kolega. - Wierzy w swoje mołoko jak w Matkę 787 XV | Wierzy w swoje mołoko jak w Matkę Boską. Mówi, że ludzie 788 XV | wszystkie choroby. I właśnie w tym miesiącu prowadzić ma 789 XV | chodzi boso i nos wyciera w palce...~- I na papierowej 790 XV | uczni, ani przez kolegów. W małym tylko stopniu wpływała 791 XV | długimi włosami, spadającymi w strąkach na zatłuszczony 792 XV | swych olbrzymich, płaskich, w juchtową skórę obutych stopach 793 XV | życia na łonie przyrody i w ogóle sielskich człowieka 794 XV | silnym napadom senności, że w czasie lekcji, zaleciwszy 795 XV | zasypiał...~Jednakże, jak w grubej, dziwacznie ukształtowanej 796 XV | konsze miękki ślimak, tak w tym ludzkim futerale, szorstkim 797 XV | bezdnie oceanowe wieloryb. Gdy w galówkę cała szkoła in corpore, 798 XV | zważając - uznajecie się w prawie szutki ze mnie diełać, 799 XV | Boh z wami!...~Od uczniów w ogóle mało wymagał - pragnął 800 XV | tylko, żeby wlubili się w rosyjską poezję i starali 801 XV | Dzierżawinów i Łomonosowów.~W jakim stopniu te pragnienia 802 XV | względu na to, czy siedział w pierwszej, czy w ostatniej 803 XV | siedział w pierwszej, czy w ostatniej ławce, podnosił 804 XV | lekcji nie nauczyłsia. Ja jej w żadnyj spasob nauczyćsia 805 XV | I nauczyciel zapisywał w katalożku - trójkę. Trójka 806 XV | miał zasadę trzymać się w tym względzie złotego środka, 807 XV | to za rzecz zbyteczną. I w ogóle lekcje Jastrebowa 808 XV | lekcje Jastrebowa nie były w ścisłym znaczeniu lekcjami. 809 XV | przeprowadzeniu kilku dialogów w rodzaju wyżej opisanego 810 XV | Monotonny głos ucznia, w połączeniu z działaniem 811 XV | i czytanie odbywało się w dalszym ciągu, lecz już. 812 XV | Tymczasem niepowstrzymany w swym biegu czas sprowadził 813 XV | Chaosa bytnost' dowremiennu~W siebie samom Ty osnował!~ 814 XV | obecny na popisie, gdyż w przeddzień uroczystości 815 XV | pewność siebie wprawiły w zachwyt słuchaczów i słuchali. 816 XV | lecz pochwyciwszy malca w objęcia i pocałunkami go 817 XV | okrywając, miętowych pastylek w usta mu napchały.~Wielki, 818 XV | Jastrebow i Sprężycki.~W kilka dni po akcie uroczystym 819 XV | zadawali uczniom do opracowania w domu nietrudne piśmienne 820 XV | z wyjątkiem nieobecnego w dniach ostatnich Jastrebowa. 821 XV | dniach ostatnich Jastrebowa. W tej właśnie sprawie Sprężycki 822 XV | wysłany.~Jastrebow mieszkał w oficynie dużego, rządowego 823 XV | dużego, rządowego gmachu, w dwóch skromnych pokoikach 824 XV | wyprostowała się, trzymając w ręku dużą, mokrą ścierkę, 825 XV | pan uczeń do nich idą. Oni w ogrodzie są.~- A gdzież 826 XV | gałęźmi pni oraz kilka wbitych w ziemię kołków urozmaicały 827 XV | bosy dziad z gołą głową, w samej tylko bieliźnie; na 828 XV | pozy bohaterskie, lecz mu w tym przeszkadzał sromotny 829 XV | przeszkadzał sromotny brak piór w ogonie...~Profesora Jastrebowa 830 XV | słowa, tak dobrze mu znane i w pamięci jego jakby ostrymi 831 XV | siedzący.~Sprężycki zwrócił się w tę stronę i postąpiwszy 832 XV | kilka kroków, rozpoznał w deklamującym dziadzie z 833 XV | szklanką, którą właśnie w tej chwili, uczyniwszy przerwę 834 XV | chwili, uczyniwszy przerwę w deklamacji, do ust podnosił. 835 XV | zadygotały.~Tamten wpatrywał się w niego długo, w milczeniu, 836 XV | wpatrywał się w niego długo, w milczeniu, okropnym, razem 837 XV | uspokajać, twarz i oczy w inną zwrócił stronę. Ale 838 XV | znów dojrzał chłopca, rękę w jego kierunku wyciągnął 839 XV | strachu, lecz ciekawość w miejscu go trzymała.~Nauczyciel 840 XVI | odważyłby się który z was pójść w nocy na cmentarz?...~Chłopcy, 841 XVI | pomocne na upał i znużenie.~W odpoczywającej i filozofującej 842 XVI | niej przedmiotu.~Rzucone w ten ul brzęczący zapytanie 843 XVI | zmarłych niech odpoczywają w pokoju wiecznym - Amen!..."~- 844 XVI | nie darują nikomu, kto im w drogę wejdzie.~- I któż 845 XVI | jest ciekawy szczegółów.~- W ziemię się zapadła czy też 846 XVI | ha!~- A po śmierci mgła w proch się rozsypuje... Ha, 847 XVI | owoc. I wszystko jest już w porządku i nie ma o czym 848 XVI | myśli, że pójść na cmentarz w nocy to już największa sztuka?...~- 849 XVI | więcej, bo przepłynie rzekę w najszerszym miejscu nie 850 XVI | sceptyków, nieuniknionych w każdej liczniejszej drużynie, 851 XVI | pływackiego "majstersztyku"...~W tejże chwili wskakuje na 852 XVI | skok, jakiegoście nawet w cyrku nie widzieli!~- Nie 853 XVI | zaciekawieni. Bellon słynie w całej szkole z mistrzowskich 854 XVI | więc dokażę.~- Nie bardzo w to wierzymy.~- Przyjdźcie, 855 XVI | przedzwoniono już na Anioł Pański. W powietrzu snuje się dym 856 XVI | jedzenia - insatiabiles.~I w bohaterskiej drużynie wrażenia 857 XVI | pożegnanie, z pośpiechem pędzą w różnych kierunkach do pełnych 858 XVI | kierunkach do pełnych mis, które w tej chwili zdają się im 859 XVI | saarońskie, niż kadzidła w świątyni Salomona...~Sprężycki 860 XVI | przesiadywać po całych dniach w ogrodzie. Moim zdaniem niepotrzebnie 861 XVI | promocję, o przyszłość...~W ciągu tych pracowitych tygodni 862 XVI | ani razu nie stawiła się w komplecie na zwykłym miejscu 863 XVI | zawiści - i miasteczko zapadło w senną, leniwą ciszę wakacyjną.~ 864 XVI | Wisłą spławić do Gdańska.~W gromadce nie brakło żadnego 865 XVI | boso po łąkach, do kąpieli w kamienistym strumieniu lub 866 XVI | odbiera Kuszkowski, ubrany w szaty cywilne, przedzierzgniony 867 XVI | przedzierzgniony już niemal w "obywatela", imponujący 868 XVI | a najwięcej tym, że ma w kieszeni patent z ukończenia 869 XVI | podobny, gdy machnąwszy w prawo i w lewo prawdziwą 870 XVI | gdy machnąwszy w prawo i w lewo prawdziwą trzcinową 871 XVI | ciekawie. Wtajemniczeni w sprawę zatykają usta czapkami.~- 872 XVI | piętnastu sińców, rozrzuconych w różnych okolicach ciała. 873 XVI | diabelstwem zrobisz, jak ci w nogę wlezie? Zupełnie jakby 874 XVI | rwał! Ty naprzód, a kurcz w tył... ty na wierzch, a 875 XVI | przepłynąłeś?~- Przepłynąłem raz w jedną stronę i już miałem 876 XVI | poszedłbym na dno jak amen w pacierzu! ~Wśród słuchaczów 877 XVI | was jest, do Murowanki, a w oczach waszych nie dwa, 878 XVI | Kucharzewski jest najwyższą powagą w sprawach pływackich.~- Wariat, 879 XVI | przezorniejsi śpieszą zażegnać burzę w zawiązku, nie dopuszczając 880 XVI | Jedno licho.~- Nie jedno. W tydzień później mogłem już 881 XVI | wstaje, przeciąga się, laską w powietrzu wykręca młynka.~- 882 XVI | wyciąga ukrytą pod nim książkę w czerwonej oprawie ze złocistymi 883 XVI | Nagroda.~- Winszujemy! Ale... w każdej klasie otrzymało 884 XVI | nagrody po dwóch uczniów; w całej szkole - dziesięciu. 885 XVI | się mówić:~"Prawda..."~Ale w tej chwili z pomocą przyjacielowi 886 XVI | skutkiem ciężkiej choroby. W ciągu pięciu miesięcy musiał 887 XVI | daruję. Wolę cię widzieć w niższej klasie zdrowym niż 888 XVI | niższej klasie zdrowym niż w najwyższej nawet, kwękającym..." 889 XVI | piątoklasistę. Chaber aż w głowę zachodził, skąd on 890 XVI | bo tego, co on umiał, w książkach szkolnych nie 891 XVI | dojść do ładu), macha laską w lewo, w prawo...~- Panowie! - 892 XVI | ładu), macha laską w lewo, w prawo...~- Panowie! - przemawia 893 XVI | primo, pójście czyjeś w nocy na cmentarz;~secundo, 894 XVI | łatwo z przestrachu zapaść w ciężką chorobę;~ad secundum, 895 XVI | secundum, przepływający rzekę w miejscu niebezpiecznym mógł 896 XVI | łatwo utonąć, pozostawiając w rozpaczy rodziców swych 897 XVI | się na całe życie kaleką.~W tym miejscu mówcy przyjść 898 XVI | nie przypuszczałem, żeby w naszej pięcioklasówce, z 899 XVI | zamknięcia - stawiam panom w tej chwili pytanie zasadnicze: 900 XVI | należy się jego twórcy?~W odpowiedzi chór krzyczy 901 XVI | bohater!~- Hura Sprężycki!~- W górę Sprężyckiego!~Na próżno 902 XVI | było zagrać jak najprędzej w kręgle, które dostał od 903 XVII | surowy inspektor - nazywany w owe czasy "rektorem" - został 904 XVII | Może jednak żal budził się w tych nielicznych wybrańcach 905 XVII | dręczenia i rozwijający w tym kierunku nadzwyczajną 906 XVII | uczniów zostałby na drugi rok w tej samej klasie, a po upływie 907 XVII | zdawało się, że je czytają w jego zawsze chmurnym obliczu, 908 XVII | zawsze chmurnym obliczu, w oczach patrzących ponuro 909 XVII | ponuro spod brwi nasuniętych, w głosie basowym, do grzmotu 910 XVII | zmienił się nastrój umysłów w szkole - zmienił się i on 911 XVII | jeśli nie ręką inspektora?~W zwykłym czasie była to ręka 912 XVII | wyłącznie dzwoniącą. Ale nawet i w tym dzwonieniu doświadczone 913 XVII | nauczycielowi, zapędzonemu w wykładzie, prymus musiał 914 XVII | wypadkiem drugim Madejem, w zmienionej tylko postaci?~ 915 XVII | nazwisko było dla wszystkich w Pułtusku obce; miasto - 916 XVII | że przebywał raz z ojcem w bliskości owego dalekiego 917 XVII | skazanych na areszt zamyka w odwachu policyjnym i że 918 XVII | szkoła zgromadzić się ma w klasie trzeciej (która była 919 XVII | i na długo utrwalił się w pamięci wszystkich - choć 920 XVII | obecność wszystkich nauczycieli w mundurach galowych. Ciału 921 XVII | gdyż rektorowie siedzieli w ławkach, szkoła zaś była 922 XVII | szkoła zaś była ustawiona w ordynku przed ławkami. Obejrzenie 923 XVII | ciała zdołali jednak zerknąć w tamtą stronę, dojrzeli tylko 924 XVII | Neron...~Dla ucznia szkoły w Pułtusku Neron uosabiał 925 XVII | skupienia się kilkuset zuchów w murach jednej klasy panował 926 XVII | się na całą szerokość i w otoczeniu świty profesorów, 927 XVII | spojrzeniem obejmował wpatrzoną w siebie młodzież.~Gdy za 928 XVII | którego chłopcom ciepło się w sercach zrobiło. Byli zdziwieni 929 XVII | obowiązujących każdego ucznia w stosunku do nauczycieli, 930 XVII | Spodziewam się, że w waszych sercach (jak dziwnie 931 XVII | sercach (jak dziwnie brzmiało w jego ustach to słowo!...) 932 XVII | władzy przechodzę spokojnie w stan odpoczynku... Przedstawiając 933 XVII | kłopotliwym. Inspektor-emeryt stał w miejscu, głowę coraz niżej 934 XVII | coraz niżej zwieszając. Może w tej chwili dopiero tknęła 935 XVII | trzeba było od początku pójść w innym kierunku...~Grobowe 936 XVII | życiem, a teraz skamieniałego w nagłym bezruchu, tchnął 937 XVII | siły jego przechodzącym. W jednej chwili postarzał 938 XVII | odwrócił, a prawą ręką wykonał w stronę kolegi ruch, zapraszający 939 XVII | chłopcach te proste słowa. W niebieskiej gromadce zawrzało. 940 XVII | zostały zwolnione od lekcji.~W godzinach popołudniowych, 941 XVII | wyprawić "kocią muzykę". Rzecz w zasadzie wszystkim się podobała - 942 XVII | najmłodszy, cieszył się w tym kółku powagą. Cienki, 943 XVII | Uczestnicy wiecu opuszczali go w usposobieniu o wiele spokojniejszym 944 XVII | widziano. Żyli jednak długo - w tradycji.~Stare szkolne " 945 XVII | upiekło. "Jęknąłbyś" jak amen w pacierzu. ~Albo:~- Dziękuj 946 XVII | wszystkim zaznaczyły, że za nich w szkole pułtuskiej została 947 XVII | zniesiona kara cielesna. W regulaminie szkolnym ona 948 XVII | szczotkowatym wąsem, z kolczykiem w uchu, z kilkoma medalami 949 XVII | przy dzwonku, na zydlu, i w chwilach wolnych, nałożywszy 950 XVII | wolnych, nałożywszy wielkie w oprawie rogowej okulary, 951 XVII | Grochowem widział kirasjerów w zbrojach, co najpierw wszystko 952 XVII | grube blachy obciążały; w czterdziestym ósmym roku " 953 XVII | nie straszył. Czasem, gdy w której klasie zanadto dokazywano, 954 XVII | zarazem obowiązki nauczyciela. W niższych klasach wykładał 955 XVII | klasach wykładał geografię, w wyższych - początki nauk 956 XVII | jakby rzecz działa się nie w klasie, na lekcji, lecz 957 XVII | wypchanego, to żywą rybkę w wodzie, to gada zakonserwowanego 958 XVII | to gada zakonserwowanego w alkoholu.~Szkoła posiadała 959 XVII | ten zbiorek znajdował się w zupełnym zapomnieniu - zakurzony, 960 XVII | zakurzony, poprzewracany, w szafach nigdy nie otwieranych 961 XVII | gdy ich do nauki zachęci, w uczeniu się pomoże, wskazówek 962 XVII | uczniami - czynił to wszakże w taki sposób, że oni tego 963 XVII | czynią to podczas pauzy w miejscu bardzo niewłaściwym 964 XVII | swemu przyjacielowi leźć w błoto. Gdybym jednak widział, 965 XVII | spostrzegając tego, ma wstąpić w rynsztok, nie mógłbym się 966 XVII | pauzy Jan będzie zaopatrzony w papierosy. Panowie palacze 967 XVII | minę, która upewniała, że w każdym razie słowa jego 968 XVII | nie poszedł palić skrycie, w miejscu "nieodpowiednim 969 XVII | siebie dotąd, że wciąganie w płuca cuchnącego, szczypiącego 970 XVII | cuchnącego, szczypiącego w język i gryzącego w oczy 971 XVII | szczypiącego w język i gryzącego w oczy dymu jest im przyjemne; 972 XVII | Śmiałek, z dymiącym papierosem w ustach, zaczął chodzić po 973 XVII | chodzić po dziedzińcu. Ale w jednej chwili otoczyło go 974 XVII | Może "papiruska"?...~W jego uśmiechu widziano utajone 975 XVII | pokusy.~Odtąd palenie tytuniu w obrębie gmachu szkolnego 976 XVII | zachętę, nadmiernie się w szkole pułtuskiej rozpanoszył.~ 977 XVII | uczniowie mówią:~- Chory!~W tejże chwili podnosi się 978 XVII | przykład: wybicie szyby w klasie, splamienie dziennika 979 XVII | Za rządów Madeja zawsze w takich wypadkach znajdował 980 XVII | Wiśnickiego ta rzecz odbywała się w inny sposób. Przed rektorem 981 XVII | przykład, siedzącym samotnie w kancelarii, zjawia się niespodzianie 982 XVII | proszę pana rektora, wybili w naszej klasie szybę...~- 983 XVII | ja jemu!... Niech mi to w żywe oczy powtórzy!...~- 984 XVII | żeby on ci powiedział to w oczy. Zadzwonię na Jana, 985 XVII | rektor tego nie robi!~- Ale w takim razie nie będę wiedział, 986 XVII | przypada do rektora, całuje go w rękę i z wysiłkiem wykrztusza:~- 987 XVII | odchodzi, żeby już nigdy w roli donosiciela przed Wiśnickim 988 XVII | kierownictwem nowego rektora szkoła w Pułtusku uspokoiła się, 989 XVII | przestano palić tytuń, grać w karty i pić zaprawiony melasą 990 XVII | Profesor Salamonowicz był w rozpaczy, nie mogąc mimo 991 XVII | zwietrzyć nic takiego, co by w "Księdze wizyt" jako malam 992 XVII | właściwsze dla siebie miejsce: w kącie przy piecu. Dzięki 993 XVII | wysuwał rozczapierzone palce w kierunku czupryn uczniowskich, 994 XVII | wycieczkach, które odbywał w młodości do Szwarcwaldu. 995 XVII | Wiśniewski, prefekt, nic w swym postępowaniu odmieniać 996 XVIII| Nie lubi ich zwłaszcza w godzinach rannych. Zwykle 997 XVIII| zamykali. Korzystały z tego w granicach jak najszerszych 998 XVIII| flanców" zgięte, głowę w stronę drzwi obraca i widzi 999 XVIII| stronę drzwi obraca i widzi w nich - niebieski mundurek. 1000 XVIII| mruczy, srodze się marszcząc.~W ciągu kwadransa naliczył