| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myszy 1 mzy 1 mzyc 1 na 1012 nabiera 2 nabierac 2 nabieraja 1 | Frequency [« »] 1387 sie 1310 i 1028 w 1012 na 884 nie 879 z 588 do | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances na |
Part
1 Aut | było; tworzyła też sobie na jej podstawie obraz jutra, 2 Aut | obrazków składających się na Wspomnienia, wsunąć jeden 3 Aut | Wspomnienia, wsunąć jeden jeszcze, na który w wydaniach poprzednich 4 ZeSt | Skrajane "do figury", zapinane na jeden rząd srebrnych, gładkich 5 ZeSt | dawały się najrozmaiciej na głowie układać. Przywdziewał 6 ZeSt | twarzą, bez siwiejących na skroniach włosów...~Ojciec 7 I | przepowiadając" jednocześnie na cały głos: katechizm, gramatykę 8 I | głośno nawet, jakby krzyczał na opieszałych z gniewem i 9 I | pantoflach, rozczochrane, na pół senne służące.~- Kasiu! 10 I | pierwszy.~- Nie gadaj!~- Tociem na własne uszy słyszała...~- 11 I | Spieszajta! paniczowi bułków na gwałt trzeba!~- Ojoj! wielka 12 I | Lećta duchem do Żydówki.~- Na jednej nodze!~- Jak bocion!~ 13 I | skubentami", najpierwsza na całe-miasteczko obwarzankarka, 14 I | wyraźną już złością krzyczy na spóźniających się. Krzyczy 15 I | nawet wysyłka bezterminowa "na grzyby"... W końcu - dajcie 16 I | mi pokój. Mam was dosyć!~Na ulicach zaniebieszczyło 17 I | potrącając się, wyścigając. Na rogu ulicy dwóch się spotkało; 18 I | Nie gadaj! Ja się znam na dzwonku!~- Więc cóż?~- Inspektor 19 I | szkoły. Ledwie wśliznęli się na korytarz, kulawy Szymon 20 I | tylko tyle czasu, ile trzeba na zrzucenie płaszczów, zawieszenie 21 I | płaszczów, zawieszenie czapek na kołkach, wsunięcie tek we 22 I | druga klasa wysypuje się na korytarz; trzecia wychyla 23 I | otwartych drzwi, czekając na swą kolej; czwarta bez zbytniego 24 I | biega szybko w prawo i lewo, na górę i na dół, do wszystkich 25 I | prawo i lewo, na górę i na dół, do wszystkich klas 26 I | mundurków, kołysząc się lekko na dużych, płaskich stopach, 27 I | półciemnym korytarzem, na kształt długiej, niebieskiej, 28 I | w zagłębieniach ołtarzy, na chórze, zawsze pełnym mroku, 29 I | milczeniu szli uczniowie na mszę; powracają z gwarem 30 I | Każda klasa zmienia się na chwilę w ul brzęczący. Potem 31 I | serca nasze... ~Zaraz potem, na dole i na górze, spoza drzwi 32 I | Zaraz potem, na dole i na górze, spoza drzwi zamkniętych 33 I | wzywał niesforną gromadkę na dwie lekcje poobiednie. 34 I | Mieszka ten dzwonek wysoko, na jednej z wież kościoła, 35 I | którego wyrosnąć miał głośny na całą Europę Mateusz Sarbiewski?... 36 I | starców drżących, którym się "na drugie stulecie zabiera", 37 I | wierzchowiec kawaleryjski na głos trąbki wojskowej. Potem 38 I | sobie do lotu - próbują biec na równi z uczniami w stronę 39 I | do krańców miasta, gdzie na zielonym wzgórzu ponad Narwią 40 I | przespanym zasypiają...~Na cmentarzu staje się prawie 41 II | Malec wpada jak kartacz na środek klasy, pełnej wrzasku, 42 II | długimi i zbyt szerokimi "na wyrost" uszytymi spodeńkami, 43 II | wybębnia mu pięścią marsza to na jednej, to na drugiej łopatce.~ 44 II | marsza to na jednej, to na drugiej łopatce.~Znaleźli 45 II | miejsce. Protektor sadza na nim protegowanego, objaśnia, 46 II | Tamten zaś nie może wytrzymać na jednym miejscu. Wszędzie 47 II | trzymali. To znów wskakuje na katedrę, przesuwa stolik, 48 II | wytartych, po czuprynach, na których sterczą znamienne " 49 II | wyższością i lekceważeniem patrzy na "knotów", co dziś w pierwszym 50 II | rządowych i prywatnych, na wsiach własnych lub cudzych, 51 II | spodeńkach, z włosami spadającymi na ramiona lub przy samej skórze 52 II | matki lub służącej usiała na ich głowach całe konstelacje 53 II | księżyców), z wyrazem twarzy na pół wesołym, na pół płaczliwym, 54 II | wyrazem twarzy na pół wesołym, na pół płaczliwym, z niespokojnymi 55 II | Niektórym matki poprzypinały na tę uroczystość wielkie kokardy 56 II | motyle, które nakryć, a potem na szpilkę wbić trzeba.~Pół 57 II | przynajmniej siedzieć prosto na ławce, patrzeć, gdzie należy, 58 II | wykładem, przeciąga się i na cały głos ziewa. Trzeci 59 II | ziewa. Trzeci położył głowę na książce i zasnął. Czwarty 60 II | jakby znajdował się gdzieś na skraju lasu, pod kępką brzóz 61 II | swego protektora, stojącego na wierzchu dwóch ławek w postawie 62 II | wysuniętą, z wiecznym "marsem" na czole, przemawia krótko, 63 II | ale razem z ciszą pada na nią dziwna posępność. Iskrzące 64 II | zdrów, "śnie złoty! śnie na kwiatach!" Pomiędzy dniem 65 II | nieprzebyty, kamienny.~A na tym murze czernieje groźnie 66 II | rodzaj ludzki został skazany na pracę, że człowiek w ciężkim 67 II | przewrotny! godny, żeby cię na środku klasy rozciągnięto 68 II | nauczycieli wypukuje kolegę "na minutkę", która przeciąga 69 II | punkt o siódmej" stawić się na mszę uczniowską, "nie spóźniając 70 II | nie spóźniając się ani na sekundę, gdyż punktualność 71 II | mundurkami korytarz, rozdając na wszystkie strony ukradkowe 72 II | stoisz"?~- U Wojcieszkowej, na Starym Mieście, wpodle Reformatów.~ 73 II | parcianka".~- Nie, "włosianka". Na wierzchu skóra prawdziwa.~- 74 II | zbiegło się do rozsypanego na ulicy obroku. Płoszy je 75 II | jak i kiedy znalazł się na moście staromiejskim. Wsparł 76 II | i zaułkach miasteczka...~Na wspomnienie o miodzie Kozłowski 77 II | Ba! cóż z tego! - mówi, na wodę patrząc. - I tak wiem, 78 II | I wiesz co? - oświadcza na zakończenie starszy. - Nie 79 III | istocie, nazwisko chłopca, na którego tak wołają, brzmi 80 III | szlachcica zagrodowego. na pół chłopa. Jego ojciec 81 III | wszystkich uczniów, przybywszy na dziedziniec szkolny podczas 82 III | szkolny podczas pauzy. Miał na sobie prostą włościańską 83 III | w zębach stolik stojący na katedrze), bark (obnoszą 84 III | bark (obnoszą po czterech na raz malców, siadających 85 III | raz malców, siadających im na ramionach i plecach) - potem 86 III | odpoczynek, i w końcu wyrastają na dzielnych co się zowie ludzi. 87 III | już mężczyzny. Siedział na ostatniej ławce i kuł a 88 III | coraz gęściejszy i twardszy.~Na Boże Narodzenie pojechał 89 III | Mosakowskim? - wypytywali na wszystkie strony malcy. - 90 III | nie wraca?~Nikt nie umiał na to odpowiedzieć.~Dopiero 91 III | profesor Luceński, przyszedłszy na lekcję w dobrym humorze 92 III | on musi "żoną" nazywać, na krok go nie odstępuje, za 93 III | języki, nie pozwalające im na dobrą "pronuncjację" słów 94 III | sentit le sentiment... ~Na dziesięciu malców jeden 95 III | nauczyciela!~Luceński stał się na chwilę tak czerwony, jak 96 III | i... I spokojnie położył na stoliku obok kałamarza i 97 III | przybrała zwykły wyraz; na ustach pojawił się zwykły, 98 III | po razu, krzyknęli mu: "Na zdrowie!" W klasie zapanował 99 III | przyjemny.~Ale w tejże chwili na katedrze rozległ się grzmot. 100 III | szkoły powiatowej pułtuskiej na zawsze się utrwaliło.~Księżopolczykowi 101 III | Mosakowski, nie wygląda w ogóle na takiego, z którym by czyjaś 102 III | jest sportem, uprawianym na wielką skalę przez grubych, 103 III | którzy przybywają do miast z na pół chłopskich zagród wiejskich. 104 III | ucywilizowańszych kolegów oddziaływają na nich korzystnie - czynią 105 III | stan ten pogarsza: jest na pół głuchy. Z przytępieniem 106 III | ostatniej ławki Księżopolczyka, na którego nie zwracał dotąd 107 III | nauczyciele niemczyzny, świeżo na grunt polski przeflancowani, 108 III | Poza szkołą daje lekcje gry na skrzypcach; zastępuje też 109 III | zastępuje też niekiedy na chórze chorego organistę. 110 III | karnawale; nie brak go też na żadnej uroczystości rodzinnej 111 III | razowy, i patrzył przez okno na liście opadające z kasztana.~- 112 III | zdumienia, potem odmalował się na niej namysł głęboki...~Długo 113 III | panie, tak! - wpadł Niemiec na Księżopolczyka. - Ty własne 114 III | dosłyszawszy i przestępując z nogi na nogę, bo go długie stanie 115 III | wypadku zasługują wyłącznie - na współczucie.~Należał do 116 III | położyć.~Ojciec wywiózł go na wieś, ułożywszy na prostych " 117 III | wywiózł go na wieś, ułożywszy na prostych "drabkach" wysoko 118 III | zdrowia odzyskać nie mógł.~Na kilka dni przed śmiercią 119 III | dusza za późno - gdy już na sen wieczny kłaść się musiał...~ 120 IV | dziennik klasowy; on dwa razy na dzień wchodzi do kancelarii, 121 IV | że atrament w kałamarzu na katedrze "wysechł", kreda 122 IV | sprawach "delikatnej natury", na przykład: kto rzucił na 123 IV | na przykład: kto rzucił na środek klasy skórkę od pomarańczy? 124 IV | Nazwisko prymusa znajduje się na wszystkich ustach w szkole 125 IV | wszystkich ustach w szkole i na wielu ustach poza szkołą. 126 IV | krzywdząc. On, wstępując na katedrę dla podania profesorowi 127 IV | ołówka, ma sposobność zerknąć na dziennik lub katalożek i 128 IV | kręte, którymi nawet i na to miejsce wcisnąć się umieją 129 IV | Mówią, że się puszczasz na "zbereżeństwa", że kozły 130 IV | zbereżeństwa", że kozły fikasz, na rękach chodzisz, węglem 131 IV | zapytał. ~Profesor palec na ustach położył, obejrzał 132 IV | największą spokojność, wystąpił na środek klasy, żeby im pokazać, 133 IV | wykonywał ją solo, popisując się na wieczorkach tańcujących 134 IV | po napoleońsku" rękami...~Na ten widok wszystko nagle 135 IV | silna "partia opozycyjna", na której czele stał - Kozłowski.~ 136 IV | usadzaniu", gdy inspektor na miejscu naczelnym wygłosił 137 IV | od którego serca dzieci na chwilę bić przestały.~Wszyscy 138 IV | rozdzielono zaraz po dwunastej na małe grupy i w pustych klasach 139 IV | uśmieszkiem błąkającym się na wąskich wargach. Zawsze 140 IV | bladą, zimną, z dwuznacznym na wąskich wargach uśmieszkiem. 141 IV | przykrego - gdy nazwał go na przykład "lizusem" - nic 142 IV | spokojnie, choć z natężeniem - na wargach pojawiał się wyraźniejszy 143 IV | niż zwykle uśmieszek - i na tym wszystko się kończyło.~ 144 IV | mieście i za miastem...~Na poczekaniu składano sąd, 145 IV | nie przestał popisywać się na pauzach "polką - ułanką") 146 IV | innych promocja wisiała "na włosku". Do ostatnich należał 147 IV | zupełnym wydaleniem ze szkoły. Na szczęście ujął się za sierotą ( 148 IV | zaraz zaczął brykać...~Na kilka dni przed "popisem 149 IV | przed "popisem publicznym" na cały głos zaintonował w 150 IV | pauzy:~Vacationes cras!~Na lizusów czas!~Dobrzy będą 151 IV | drugim. Słychać je było na korytarzach szkolnych, na 152 IV | na korytarzach szkolnych, na dziedzińcu podczas wielkiej 153 IV | podczas wielkiej pauzy - na ulicach miasteczka. Brzmiało 154 IV | mundurków przeprawiła się promem na drugą stronę Narwi, skierowała 155 IV | Matka Ślimackiego nie była na akcie obecna. Chroniczna 156 IV | rozdawczyniami nagród były damy jak na turniejach średniowiecznych) 157 IV | środkiem ulicy, trzymając na widoku swą książkę czerwoną, 158 IV | zaopatrzony w tęż samą broń. Na czele drugiego hufca maszerował 159 IV | go wzięto we dwa ognie. Na chwilę stracił przytomność 160 IV | najbliższego domu. Liczył na to, że "tyłami", przez drugą 161 IV | drugą bramę wydostanie się na rynek.~Niestety! ten manewr 162 IV | nieprzyjaciela". W sieni czekał już na Ślimaka zapasowy oddziałek, 163 IV | Piotrusiem Mieszkowskim na czele...~Tam to właśnie, 164 IV | Ślimak został rozciągnięty na ziemi i sromotnie obity.~ 165 IV | egzekucji" chłopcy rozbiegli się na wszystkie strony. Niebawem 166 IV | powtarzać energiczne okrzyki:~- "Na lizusów czas!"... "Pójdziem 167 IV | już bez uśmiechu drwiącego na wąskich wargach, a za to 168 IV | a za to z nienaturalnymi na bladych policzkach rumieńcami.~ 169 IV | się objawił: wymógł bowiem na ojcu, że go ze szkoły pułtuskiej 170 IV | zawsze pogodny - i tylko na wspomnienie o szkole w Pułtusku 171 IV | się i rozmowę czym prędzej na inny przedmiot skierowywa...~ 172 V | takim duży szyld, gdzie na tle zielonym było wymalowane 173 V | zaniedbał Krystka przefasonować na "Antychrystka".~Wojtek miał 174 V | lekcję wykuwał doskonale na pamięć i wypowiadał nauczycielowi 175 V | kto:~- Wojtek! pójdziesz na "ciarki"?~On w głowę się 176 V | ziemskiego żyli w szkole na jednych prawach, całowali 177 V | szacunkiem dla kolegi.~Czasem na przechadzce, gdy znaleźli 178 V | a on, zasiadłszy w rowie na kamieniu przydrożnym lub 179 V | w kolegach podziwu. Raz na przykład pokazywał im zrobiony 180 V | krzeseł, mieściła się wygodnie na wierzchu zwykłej uczniowskiej 181 V | go?~- A... lubię! Daje mi na książki, na kajety; szkołę 182 V | lubię! Daje mi na książki, na kajety; szkołę za mnie... 183 V | chce.~- I ty zgadzasz się na to?~- A... nie.~- Pewnie 184 V | a... "wykierować się" na aptekarza.~- Pigułki kręcić, 185 V | smażyć, robić pomadę i maść na odciski?~- A... tak.~Koledzy 186 V | przeszkadza. Czeladnik też na gapiów... a... pomstuje...~ 187 V | brzmiało to zachęcająco - na tytuł "gapia" nikt nie chciał 188 V | znakiem.~Brukowana sień, "na przestrzał", przepoławiała 189 V | nieśmiało: "dobry wieczór" - na co również nie otrzymał 190 V | wnętrzami, stosy wiórów na środku i po kątach - wszystko 191 V | chwili włosy z jeżyły mu się na głowie - krzyknął głośno 192 V | Przytrzymali go dopiero na ulicy, przerażonego, drżącego...~- 193 V | odpowiadał tamten na wszystkie pytania. - Com 194 V | sprytny i trzeźwo patrzył na rzeczy, wystąpił zaraz z 195 V | jednozgodnie: zawrócić i na własne oczy sprawdzić, co 196 V | łokciem wspierając się na poduszce.~Na widok kolegów 197 V | wspierając się na poduszce.~Na widok kolegów poruszył się, 198 V | Umarłeś ty... czy nie?~Na to zaś głos z trumny:~- 199 V | a... opowiem.~I siadłszy na "śmiertelnej pościeli", 200 V | wystrzelonych kartaczów wypadli na ulicę.~Każdy biegł w swoją 201 V | Wojtuś nie wyglądał ani na umarłego, ani na zmartwychwstańca. 202 V | wyglądał ani na umarłego, ani na zmartwychwstańca. Prosto, 203 V | A... a... a...~Dopiero na pauzie, gdy słuchacze przeszkadzać 204 V | Ojciec Wojtusia miał zawsze na składzie kilka trumien gotowych. 205 V | odrabiał lekcje i sypiał. A że na łóżko miejsca nie było, 206 VI | śniegiem, błoto, wiatr...~Nawet na wielką pauzę nikt z klasy 207 VI | tylko odważył się wybiec na dziedziniec szukając Judkowej 208 VI | przecie, że i jej nawet nie ma na stanowisku.~W klasie mniej 209 VI | ławki i usiłuje chodzić na rękach, jeden gra na grzebieniu, 210 VI | chodzić na rękach, jeden gra na grzebieniu, dwóch rzuca 211 VI | przyzwoicie.~Podzielili się na małe gromadki; każda gromadka 212 VI | gromadce uwagę kolegów skupia na sobie studencik gładko uczesany, 213 VI | pierwsze. Doświadczył tego na sobie Sprężycki. Jeden z 214 VI | wychuchany, wycackany, nosił na pierwszej karcie taki zadziwiający 215 VI | wykonywaniem wspaniałego nagłówka na "Ćwiczeniach polskich" kolegi 216 VI | oświadczył.~I zabrał się na powrót do wykończania swego 217 VI | obraźliwy - poprzestał tylko na uwadze:~- Z kaligrafii jestem 218 VI | i odszedł, pozostawiając na ławce kajet z nie dokończonym 219 VI | Ćwiczenia" pozostać miały na zawsze już z dwuznacznym 220 VI | zawsze już z dwuznacznym na pierwszej karcie napisem: " 221 VI | zeszyty z przytwierdzonymi na jedwabnych wstążeczkach 222 VI | znanej piosenki: "Pojedziemy na łów, na łów...", spełnia 223 VI | piosenki: "Pojedziemy na łów, na łów...", spełnia ochotnie 224 VI | pragnienia. Wyciąga rękę to na prawo, to na lewo, bierze 225 VI | Wyciąga rękę to na prawo, to na lewo, bierze najbliższy 226 VI | wielbią go, kochają i szanują.~Na nieszczęście urok sympatycznego 227 VI | chłopca słabiej oddziaływa na nauczycieli i wskutek tego 228 VI | nauczycieli i wskutek tego na liście klasowej Konopka 229 VI | zajechać" do biura powiatu na "wolnonajemnego" z pensją 230 VI | wolnonajemnego" z pensją stu złotych na kwartał.~Kaligraf, uśmiechając 231 VI | jest podstawą wszystkiego. Na kaligrafii świat stoi. Weźcie 232 VI | skrzydłami!...~Koledzy wykrzykują na różne tony: "a!..." "aa!..." ,," 233 VI | poświstuje: "Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu 234 VI | poświstuje: "Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu mój..."~ 235 VI | myśliwy - to wszystko, na co zdobyć się potrafi. Jedynym 236 VI | i niezastąpieni.~Trudno na przykład wyobrazić sobie, 237 VI | przezwanego stąd, że jest na podobieństwo bożka owego 238 VI | Ostrzeżenie groźne... - na szczęście nauczyciel ma 239 VI | szczęście nauczyciel ma na myśli tylko tak zwany "charakter 240 VI | cieńsze i grubsze kreski na papierze zostawiało - takie 241 VI | roboty. Pisać takim piórem "na czysto", a tym bardziej 242 VI | można przycinać "noska" na żadnej sztucznej podkładce. 243 VI | wielkiej pauzy, zasiadłszy na wierzchu ławki, przy oknie, 244 VI | Zarobione bułki - a zdobywa ich na jednym posiedzeniu pięć, 245 VI | gotówce za sztukę. Toteż na ten zbytek pozwalać sobie 246 VI | sprężystością, pozwalającą na wykonywanie najsubtelniejszych 247 VI | nauczycieli dostarczaniem na katedrę - bezinteresownie, 248 VI | potrzebujący sześciu lat na przeciśnięcie się przez 249 VI | klasy - jest najlepszym na całą szkołę i w specjalności 250 VI | A ponieważ zapotrzebowań na tę rzecz jest bardzo wiele 251 VI | Wszystkich jednak prześcignął na tym polu Olszewski. Ten 252 VI | piłkowy. Mówią też, że zarabia na tym dużo pieniędzy, które 253 VI | które wydaje następnie na jedyną namiętność swoja: 254 VI | kawałek wosku umieszcza się na grzbiecie krowy, a potem 255 VI | niebezpieczeństwem, gdy się natrafi na krowę ligającą); "zwijanka" 256 VI | kaloszy, które tną się na długie, jak najcieńsze paski, 257 VI | odpowiednio rękami fabrykanta na masę plastyczną; "lanka", 258 VI | przygotowania jej krają kalosze na drobniutkie kawałeczki, 259 VI | być zawczasu przygotowanym na boleśne oparzenia skóry, 260 VI | boleśne oparzenia skóry, na bąble i rany.~Produktem 261 VI | Kataryniarz, który usadowił się na ostatniej ławce wśród mało 262 VI | nawet i dni poświęcić trzeba na to niemiłe żucie, aby z 263 VI | kulki tego ciasta kupują na wagę złota uczniowie - najmłodsi 264 VI | Kupują je do zabawy. Zabawa na tym polega, że kulkę najpierw 265 VI | najpierw rozpłaszcza się na kształt małego naleśnika, 266 VII | nieprzytomni od upału. Niektórzy na pół drzemią, kilku zupełnie 267 VII | pozwalające ruszyć się z miejsca.~Na katedrze siedzi Skowroński, 268 VII | białymi włosami naczesanymi na czoło i skronie, a z tyłu 269 VII | spadającymi w długich pasmach na plecy. Twarz ma zawsze wygoloną, 270 VII | wizerunki przechowały się na starych litografiach.~I 271 VII | Przyniósł ze sobą książkę na szarym, bibulastym papierze, 272 VII | patetyczny - taki, jakim na publicznych posiedzeniach 273 VII | sposób cudowny oddziaływa na niektórych. Otwierają oczy, 274 VII | jakby przyjemne widzenie na jawie.~Zwłaszcza Sprężycki 275 VII | gorąco ani duszno; czuje na policzkach świeże wilgotne 276 VII | się pod drzewem, patrzeć na sunące po niebie lekkie, 277 VII | przelatującej z drzewa na drzewo, liczyć Ustki na 278 VII | na drzewo, liczyć Ustki na najbliższej gałązce - i 279 VII | Chłopiec prostuje się, otwiera na całą szerokość oczy. Znów 280 VII | znów mu gorąco - znów widzi na katedrze granatowy frak, 281 VII | teatralnym głosem z niedużej, na bibule drukowanej książeczki.~ 282 VII | brudniejszą niż zwykle. Na suficie widać smugi kurzu, 283 VII | im się nie chce.~I znów na katedrze zasiadł ten sam 284 VII | rozłożył tęż samą niewielką, na bibule drukowaną książkę - 285 VII | deklamacyjnością, która działa na młodych słuchaczów jak muzyka.~ 286 VII | kołnierzyki: siwe włosy niżej na plecy opadają.~Płynie ze 287 VII | dnie!~Kładzie szeroką dłoń na książce, nie patrząc na 288 VII | na książce, nie patrząc na nią powtarza:~Żegnam was, 289 VII | się oknami, głucha cisza na korytarzach, smutna, niby 290 VII | deklamacja nauczyciela - wszystko na wrażliwego chłopca działa 291 VII | ściągający, choć zamieszkali na wyżynach oku chłopięcemu 292 VII | zstępują jednak niekiedy na ziemię, przemawiają, żartują, 293 VII | Gdy wykłada, nie patrzy na uczniów. Ciężkie, głośne, 294 VII | nadzwyczaj starannie poprawia, na marginesach wypisuje upomnienia 295 VII | gniewu.~Cokolwiek bądź, na lekcjach języka polskiego 296 VII | nie tylko w klasie, lecz i na zebraniach koleżeńskich, 297 VII | zebraniach koleżeńskich, na "ekskursjach" na "majówkach" - 298 VII | koleżeńskich, na "ekskursjach" na "majówkach" - prowadzą nawet 299 VII | oraz rzewne, liryczne. Umie na pamięć całe strofy z Myszeidy, 300 VII | Myszeidy, umie cały Powrót na wieś, cały Pacierz staruszka.~ 301 VII | Za tym sobie ogródkiem na wschód słońca siądą~I łąkom 302 VII | oknu lub - gdy znajdują się na przechadzce - ku gąszczom 303 VII | członki końskimi kopyty!~Na wzrok jego ogromny na blask 304 VII | kopyty!~Na wzrok jego ogromny na blask płytkiej stali,~Kupami 305 VII | Stoi zdrętwiały Dunaj, że na bystrym grzbiecie~Most mu, 306 VII | każde "r" warczy jak brytan na łańcuchu, każde "z" i "s" 307 VII | szkoły, deklamuje głośno na korytarzu:~Oto mój dom ubogi - 308 VII | sobie, by mogła istnieć na świecie poezja piękniejsza 309 VII | nauczyciela, dostarczył mu na kilka dni wątku do marzeń 310 VII | powściągliwy w zachwytach - na rzeczy patrzy spokojniej, 311 VII | trzymając coś pod rozpiętym na piersiach mundurkiem. Wywołał 312 VII | piersiach mundurkiem. Wywołał go na podwórze; potem zaproponował, 313 VII | rozmawiać, grać w piłkę, ryby na wędkę łowić.~Rosło na tym 314 VII | ryby na wędkę łowić.~Rosło na tym placyku wierzb kilka 315 VII | się między ptakami, które na wiosnę gęsto tu zalatywały. 316 VII | Nie zwlekając, usiedli na klockach pod śpichrzem, 317 VII | czytać zaczęli.~Czytali na przemian, głośno - a cudnym 318 VII | wybijający kwadranse i godziny na wieży farskiej.~Na czytaniu 319 VII | godziny na wieży farskiej.~Na czytaniu kilka godzin im 320 VII | szła wspaniała "ekstrameta" na jednym z placów nadrzecznych, 321 VII | tam wodził. Gdy postawiony na "mecie" kręcił się jak wrzeciono 322 VII | zapomniał o wszystkich poetach na świecie.~Dopiero w kilka 323 VII | Naruszewicz!~Sprężycki, na kolegę nie patrząc, zauważył 324 VII | cisnął nie dojedzoną gruszkę na ziemię, wyrwał rękę spod 325 VII | spokojniejszy, uśmiechnął się na to "filozoficznie".~- Dlaczego 326 VII | nie rozumiejąc. Usiedli na ławce. Sprężycki długo milczał, 327 VII | tak jest. Czy ty lubisz na przykład - sapieżanki?~- 328 VII | reszta polskich poetów ma iść na śmietnik?~Dembowski potrząsnął 329 VII | Ile razy mówię jego Powrót na wieś, mam łzy w oczach. 330 VII | słońca, który widzieliśmy na majówce? Zawsze on mi się 331 VII | przypomina.~- Jednakże - wziął na odwagę Dembowski - nigdyś 332 VII | wkręcają się w głowę - jak na przykład niektóre śpiewki 333 VII | purpurowozłotych smug gasnącego na zachodzie słońca.~Opuściła 334 VII | wyjścia. Gdy znaleźli się na rynku, podbiegł do nich 335 VII | tknęła. Pojutrze szkoła idzie na pogrzeb - lekcji nie będzie...~ 336 VII | będzie...~Zmrok już padał na miasto, gdy Sprężycki wracał 337 VIII | zęby ciężki stolik stojący na katedrze i obnosić go po 338 VIII | rękoma. Niczym posadzić na fotelu profesorskim czterech 339 VIII | zarzuciwszy sobie ten "ładunek" na plecy, swobodnie z nim chodzić. 340 VIII | Masz "pałkę" i możesz iść na miejsce.~Profesor skrzypiącym 341 VIII | nas... Trzcina znów grzmi na katedrze.~- Milczeć, bo 342 VIII | i kazał przetłumaczyć je na francuski. Pierwsze zdanie: " 343 VIII | Jesteś zuch i masz głowę na karku. A Kucharzewski jej 344 VIII | czas pozaszkolny spędza na kąpaniu się w Narwi, pływaniu 345 VIII | łódką, wycieczkach dalekich na ryby. Od książki coś go 346 VIII | Kucharzesio długo milczy, rzucając na prawo i lewo wymowne spojrzenia, 347 VIII | koleżeńską", wreszcie bierze na odwagę i podtrzymywany przez " 348 VIII | wojsko w morzu Chanaan... Na puszczy kazał odlać cielca 349 VIII | prefektowi...~- "Wrona", wyjdź na środek!...~Niebawem maleńki 350 VIII | Niegodziwcze, panie święty - wpada na niego ksiądz prefekt z udaną 351 VIII | Filistyńczyk, bo Goliat, na żaden sposób bez głowy zostawić 352 VIII | on promocji nie dostał i na grzyby poszedł, musiałbyś, 353 VIII | jest twoim, abyś mu głowę na powrót przyprawił!~Powszechna 354 VIII | minę zakłopotaną i złą; na twarzy pierwszego maluje 355 VIII | promocję dostać. Wyrzekł się na kilka tygodni Narwi i jej 356 VIII | czułby się znużonym.~Nawet na pauzę z klasy nie wychodzi, 357 VIII | upalnego, pozwolono uczniom iść na godzinę do domu. Nauczyciel 358 VIII | kolegi pożyczonej książki, na której kupienie był za biedny. 359 VIII | głośno, czyta:~- "Rzeczowniki na is są rodzaju żeńskiego".~ 360 VIII | rzeczowniki... rzeczowniki. Na is... na is... na is... 361 VIII | rzeczowniki. Na is... na is... na is... Są rodzaju 362 VIII | rzeczowniki. Na is... na is... na is... Są rodzaju żeńskiego... 363 VIII | piersi wzdycha. Przez chwilę na jego twarzy maluje się walka. 364 VIII | do kąpieli pójdę, potem na ryby... Bierz licho promocję 365 VIII | Wyfrunęły pewnie otwartym oknem na ulicę bujać z chrabąszczami, 366 VIII | mogę.~- Widzisz... jest na to sposób. Nauczył mnie 367 VIII | podniesionym:~Trzydzieści sześć na is~Masculini generis:~Panis, 368 VIII | deklamuje:~- Trzydzieści sześć na is - masculini generis... 369 VIII | nie był, poprzestał więc na tym, że go kilkakrotnie " 370 VIII | chwili maleńki Wroński siedzi na kolanach u wielkiego Kucharzewskiego 371 VIII | teraz sprawca tego cudu na nagrodę nie czeka. Zmyka 372 VIII | wieczorem Wroński przychodzi na stancję do Kucharzewskiego. 373 VIII | Wroński, wspinając się na palce, rysuje kredą trójkąty 374 VIII | kredą trójkąty i kwadraty na drewnianej ściance chlewka, 375 VIII | Szacunek opiera się w tym razie na przyjaźni i wdzięczności. 376 VIII | teraz wszystkie egzaminy na stopień dobry, bardzo dobry 377 VIII | cud wypełnia się do końca. Na popisie publicznym, gromadzącym 378 VIII | matki swej, zaprasza kolegę na "poczęstunek". Biedna wdowa, 379 VIII | plecach - ale spojrzawszy na swą olbrzymią łapę i wątłe 380 VIII | przenosi co chwila z jednego na drugiego. Nieustannie też 381 VIII | najokazalszą z młodych dyń - potem na tej dyni, wyjętą z włosów 382 VIII | Edziu"...~Chłopcy zapominają na chwilę o powadze potrzebnej " 383 VIII | po ogródku jak rozhasane na łące źrebce. Potem Kucharzewski 384 VIII | Kucharzewski chwyta Wrońskiego na ręce i obnosi dokoła, okrywając 385 VIII | pani Kucharzewska, patrząc na to, uśmiecha się i łzy ociera.~... 386 VIII | Goliatowi głowę - a potem mu ją na powrót przyprawił.~ 387 IX | przemyśliwa.~Przybysze ze wsi na czas nauki szkolnej zamieszkują 388 IX | mówi powszechnie - "stoją na stancji".~Stancje w Pułtusku 389 IX | wyrażenia, "trzymaniem uczniów na stancji" zajmują się przeważnie 390 IX | i dostają promocję - ale na ich twarzach maluje się 391 IX | ognisko. Dwojakie są warunki, na których przyjmuje się uczniów 392 IX | których przyjmuje się uczniów na stancję. Różnice między 393 IX | wiktem" i "bez wiktu", albo: "na własnym wikcie". Kategoria 394 IX | pierwszorzędną.~Chłopcy na "własnym wikcie" przywożą 395 IX | tyle tylko, ile potrzeba na śniadanie, obiad i wieczerzę.~ 396 IX | podobnych "babskich" wykwintach na zwykłej stancji nie słychać. 397 IX | Każdy z uczniów, stojący na stancji, posiada tak zwaną " 398 IX | Jest to kufer drewniany na kłódkę zamykany, u dołu 399 IX | sprzęt, kupowany zwykle na jarmarku, odznacza się odrębnym 400 IX | owszem, sam się o nie stara.~Na początku każdego kwartału 401 IX | skąpiec!~- Zapraszam was na babkę puchową.~- A ja na 402 IX | na babkę puchową.~- A ja na zimną cielęcinę.~- Te, Pietrek! 403 IX | najtrwalsze przyjaźnie. Na wędkę wiejskich przysmaków 404 IX | fater wyrwie, patrz tylko na mnie: każdą datę na palcach 405 IX | tylko na mnie: każdą datę na palcach ci pokażę.~- A ostatni 406 IX | od czego guma?...~Jednak na stancjach zajmują się nie 407 IX | zapasów skrzynkowych.~Oto na przykład ostatni miesiąc 408 IX | charakteru: jest wyrozumiała na wybryki młodości i - nie 409 IX | Zabrali książki i wylegli na podwórko oraz do małego 410 IX | zakryli dłońmi i krzyczą na całe gardło, jakby chcieli 411 IX | siebie samych. Jeden siedzi na niskim daszku obórki; drugi 412 IX | niskim daszku obórki; drugi na przystawionej do ściany 413 IX | starej jabłoni; czwarty wlazł na górkę stajenną, położył 414 IX | stajenną, położył się z książką na sianie, głowę dymnikiem 415 IX | piątego licho zaniosło aż na dach domku - co prawda parterowego 416 IX | podwieczorku. Nad jej głową, na kształt kartaczów, przelatują 417 IX | Szymczak, kołysząc się na gałęziach, wykuwa monotonnym 418 IX | powszechną - opuszczając daty na zasadzie konwencji zawartej 419 IX | dyskant Gembarzewskiego, który na szczycie dachu, w sąsiedztwie 420 IX | bajką wyprawia. To ją śpiewa na nutę krakowiaka, to deklamuje 421 IX | krakowiaka, to deklamuje tonem na przemian groźnym, błagalnym, 422 IX | stancją w czasie przeznaczonym na uczenie się lekcji. Do tolerowanych: 423 IX | przewracanie koziołków na pościeli i granie w piłkę.~ 424 IX | dowcip chłopców wysila się na to, żeby dozorcy szkolnemu 425 IX | szkolnemu nie dać się przyłapać na gorącym uczynku. Zwykle, 426 IX | kieliszek i tytuń pojawiają się na stole, przed bramą któryś 427 IX | młodszych uczniów stoi "na pikiecie".~Jednak te środki 428 IX | w pole.~Pikieta alarmuje na przykład obóz krzykiem:~- 429 IX | książkami. Pikieta wraca na stanowisko.~Po kilku chwilach 430 IX | poszedł w rynek - skręcił na Warszawską... Niebezpieczeństwo 431 IX | drajkenig w bibule tryumfalnie na stół wracają. Pikiety ściągnięte, 432 IX | uczniów, Łaguna, występuje na środek.~- O cóż pan psor 433 IX | Pan prefesor pozwoli na poziomki ze śmietaną...~ 434 IX | pan prefesor "powsiadł" na tych biedaków przez nijakiej 435 IX | szybko, "księgę" zamyka i na dygania pani Pórzyckiej 436 IX | przepisów i ruina zdrowia na stancji wielmożnej pani 437 IX | postąpić.~"Nieporządki" nie na wszystkich stancjach panują. 438 IX | niemal zawodowo kandydatów na księży.~Panuje tam zawsze 439 IX | egzercycje", wygrywane na fortepianie, skrzypcach 440 IX | skrzypcach i flecie - niekiedy na wszystkich instrumentach 441 IX | pustej uliczce.~Stancji, na których by w szerszym zakresie 442 X | każdej porze dnia, rzucać na fale wianków i gonić wzrokiem 443 X | ranki i wieczory nawiewa na miasteczko mlecznobiałe 444 X | porządną głębokość, oraz na Kępie Wierzbinowej, gdzie 445 X | gdzie są duże ławice piasku, na których w upał, po wyjściu 446 X | kąpieli, można się wygrzewać na słońcu na podobieństwo jaszczurek.~ 447 X | się wygrzewać na słońcu na podobieństwo jaszczurek.~ 448 X | Kucharzewskich, jednego na drugim, jeszcze by stojący 449 X | drugim, jeszcze by stojący na szczycie nie sięgnął powierzchni 450 X | niemu.~Aby zrozumieć dobrze, na czym "skok" Kucharzewskiego 451 X | sobie kilka szczegółów.~Na osi koła młyńskiego są osadzone 452 X | wykonywa ruchy utrzymujące go na powierzchni - prawą ręką 453 X | jego silnie naprężone, żyły na skroniach i szyi nabrzmiałe, 454 X | złudzenie. On tylko wskoczył na "pierzydło" i siadł na nim 455 X | wskoczył na "pierzydło" i siadł na nim skulony jak żaba.~W 456 X | wydaje się małym, marnym. Na tle potężnego koła, wśród 457 X | z wolna w górę, unosząc na sobie przyrosłego do niej 458 X | Patrzącym serce zamiera na widok niebezpieczeństwa, 459 X | poślizgnęła mu się stopa, gdyby na chwilę stracił równowagę - 460 X | ekwilibrystyki, żeby się na niej utrzymać.~Kucharzewski 461 X | zgięty - już wyprostował się na całą wysokość - już gotuje 462 X | przesuwając ostrożnie stopy na samą krawędź "pierzydła" - 463 X | dalej się obraca, rozbita na chwilę piana znów zbiera 464 X | chwilę piana znów zbiera się na falach, lejkowate wiry zaczynają 465 X | lejkowate wiry zaczynają na nowo kręcić się, szumieć, 466 X | kipieć - pływaka ani śladu...~Na brzegu odzywają się niespokojne, 467 X | słucha pochwał, nie odpowiada na pytania.~W kilka sekund 468 X | odpoczywając, pędzi do matki na gorącą kawę ze śmietanką 469 X | Kucharzewskiego nie ma nikogo na świecie prócz swego jedynaka, 470 X | który jest jej całą pociechą na dziś, całą nadzieją na jutro...~ 471 X | pociechą na dziś, całą nadzieją na jutro...~W letnie wieczory 472 X | pozycji stojącej, w czapce na głowie, na którą nie pryśnie 473 X | stojącej, w czapce na głowie, na którą nie pryśnie ani jedną 474 X | wody; inny pływa, leżąc na wznak i paląc przez cały 475 X | dawszy nurka, znajdzie go na dnie i z wody wyniesie. 476 X | sam, bez żadnego wysiłku na powierzchni wody, jak jabłko, 477 X | powierzyć się falom z ufnością - na nieszczęście na tej odwadze 478 X | ufnością - na nieszczęście na tej odwadze całkowicie mu 479 X | nienawidzi tchórzów, zżyma się na to, niecierpliwi i gotów 480 X | powstrzymuje go tylko pamięć na ślubowaną "zmokłej kurze" 481 X | najzupełniej od pójścia na dno. Trzeba tylko spokojnie 482 X | Trzeba tylko spokojnie na nich leżeć poruszając tylko 483 X | benedyktyńskiego. Kozłowski stał na moście dyrygując; Piotruś 484 X | pogłębiała się stopniowo, a na środku były nawet niebezpieczne 485 X | przeciw wodzie i upatruje na falach głowy przyjaciela. 486 X | kurcz - czuje, że idzie na dno, i z krzykiem "ratujcie! 487 X | silne ręce roztrącają tłum - na brzegu staje wysoki, krzepkiej 488 X | dwie, trzy minuty, już jest na wierzchu i płynie ku brzegowi, 489 X | Piotrusia.~Złożył chłopca na brzegu, otrząsnął się, przeżegnał - 490 X | zniknął...~Między tłumem na brzegu długa chwila tragicznej, 491 X | drugie czółno; wypłynęły na środek, zaczęły gorączkowo 492 X | stronę, upatrując śladów na rzece. Ale rzeka była wszędzie, 493 X | zielsk wodnych.~Po chwili na piasku nadbrzeżnym leżeli 494 X | Kucharzewski, wysadzony na ląd, zatoczył się i padł 495 X | sam się ocknął i porwał na nogi.~Tymczasem topielców 496 X | niebieskie mundurki.~Ocaleni, na pół nieprzytomni, nie wiedzieli, 497 X | oczy, kopnął się do matki na swą zwykłą gorącą kawę ze 498 X | spokojny, trochę ociężały.~Na lekcji religii wszedł inspektor 499 X | Kucharzewskiego i kładąc rękę na jego ramieniu, oddał mu 500 X | ramionami wzruszając - każdy na moim miejscu zrobiłby to