Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zdziwieniem 1
zdziwil 1
zdziwiony 2
ze 462
zebach 1
zebami 10
zebów 4
Frequency    [«  »]
879 z
588 do
480 to
462 ze
294 a
274 jak
245 po
Wiktor Gomulicki
Wspomnienia Niebieskiego Mundurka

IntraText - Concordances

ze

    Part
1 Aut | nagrodą, jest przeświadczenie, że jego książka zdobyła sobie 2 Aut | największą sprawia mu myśl, że oto dzięki serdecznej nici 3 Aut | epoki Apuchtinowskiej. Mimo że cisnąca nas wszystkich obręcz 4 Aut | gdy w dusze padał lęk, że może wschodu słońca nie 5 Aut | mogę przemilczeć faktu, że do powodzenia Niebieskiego 6 ZeSt | Ze starego kufra dzieci wyciągnęły 7 ZeSt | nosi mundurów niebieskich ze srebrnym oszyciem. Przecież 8 ZeSt | się od dzisiejszych tym, że były miękkie i dawały się 9 I | mi do tego. Ale wiedzcie, że was czeka "pałka" z pilności, 10 I | cztery oczy z inspektorem, ze stróżem, może nawet wysyłka 11 I | grubej, juchtowej skóry, ze startymi doszczętnie napiętkami. 12 I | przemyśleli?...~To pewne, że widuje się niekiedy starców 13 I | towarzyszem.~Więc być może nawet, że gdy w ciche, błękitne poranki 14 II | Tamten szczypie go w ramię ze złością.~- Nie nazywaj mnie, " 15 II | osoba" - myśli, żałując, że go już nie ma przy sobie.~ 16 II | jego zachowania się widać, że uważa się w istocie za " 17 II | ubytek z nadpłatą. Z miasta i ze wsi, z domów urzędniczych 18 II | w nie czapkami wołając, że to... motyle, które nakryć, 19 II | zwierza się nauczycielowi, że "okropnie chce mu się jeść". 20 II | wywołany do lekcji, oświadcza, że wstać nie może, gdyż... 21 II | dziś w klasie, stwierdza, że okres burzy trwa tu w całej 22 II | malec odgaduje od razu, że to o nim mowa.~Zwraca się 23 II | knocie"?~Malec zrozumiał, że tu idzie o rzecz ważną: 24 II | chwilą. Obawiać się można, że od grzmotliwego tupania 25 II | tupania zapadnie się podłoga, że szyby popękają od okropnego 26 II | Dzieci czują instynktem, że w ich życiu zaszło coś przełomowego. 27 II | nauce moralnej wspomniał, że za nieposłuszeństwo pierwszych 28 II | został skazany na pracę, że człowiek w ciężkim znoju 29 II | Piotruś, który od wyjścia ze szkoły nie porzucał swego 30 II | wodę patrząc. - I tak wiem, że mi nie dasz!...~- Dam, tylko 31 III | Powiedzcie Zabacułowi, że klasa to nie stajnia.~- 32 III | racuł! ~Od razu poznaje się, że "Zabacuł" nie jest nazwiskiem. 33 III | przezwisko: Zabacuł.~Rozumie się, że to przezwisko nie powstało 34 III | nie powstało przypadkowo, że posiada swój właściwy rodowód.~ 35 III | potem jednak poznawszy, że siłą pięści nie można wywalczyć 36 III | Zapowiadam wam, głowy kapuściane, że gdy który nie nauczy się 37 III | razowiec, odwracają się ze wstrętem od grochu, siemię 38 III | Owszem, jest widoczne, że z tej poczwarki nigdy już 39 III | odwracał się, ani wiedząc, że do niego mówiono.~Effenberger 40 III | znaczy, panie prosorze, że on zapomniał, jak się nazywa!~ 41 III | ucznia.~Tamten, widząc, że sprawa skończona, usiadł, 42 IV | inspektora; on melduje, że atrament w kałamarzu na 43 IV | do lekcji, oświadczono, że go nie ma? Albo: skąd się 44 IV | dwuznacznym. Wszyscy wiedzą, że Sprężycki od niego zdolniejszy, 45 IV | Sprężycki od niego zdolniejszy, że ma pojęcie żywe, bystre, 46 IV | ma pojęcie żywe, bystre, że w lot wszystko chwyta i 47 IV | uczniem - widoczne zaś było, że się rwie do miejsca pierwszego. 48 IV | się Boga, prymus! Mówią, że się puszczasz na "zbereżeństwa", 49 IV | puszczasz na "zbereżeństwa", że kozły fikasz, na rękach 50 IV | tym bardziej niepokojące, że ten nauczyciel prawie nigdy 51 IV | przeświadczony we własnym sumieniu, że obowiązki prymusa spełnia 52 IV | pozycji...~Wszyscy myśleli, że inspektor zagrzmi swym basem 53 IV | milczał zaś tak wymownie, że słuchającym tego milczenia 54 IV | prymusem stało się widoczne, że to nie jest "prezydent z 55 IV | jest "prezydent z wyborów", że ogół obywateli tej nominacji 56 IV | przestały.~Wszyscy wiedzieli, że krzyknął Kozłowski - ale 57 IV | zwiększone tym jeszcze, że Ślimacki-ojciec nie nosił 58 IV | Wiedziano już powszechnie, że pierwszą nagrodę weźmie 59 IV | pierwszą nagrodę weźmie Ślimak, że Sprężyckiemu (który nie 60 IV | groziło zupełnym wydaleniem ze szkoły. Na szczęście ujął 61 IV | plecami Ślimaka. Udawał, że jej nie słyszy - jednak 62 IV | do szczęścia przekonanie, że świadkiem jego tryumfu jest... " 63 IV | książkę w czerwonej oprawie ze złoconymi brzegami! Z jakąż 64 IV | Kozłowski.~Ślimak zrozumiał, że go wzięto we dwa ognie. 65 IV | najbliższego domu. Liczył na to, że "tyłami", przez drugą bramę 66 IV | starannie swą książkę czerwoną ze złoconymi brzegami, obciągał 67 IV | wymógł bowiem na ojcu, że go ze szkoły pułtuskiej 68 IV | wymógł bowiem na ojcu, że go ze szkoły pułtuskiej odebrał 69 IV | gubernialnego. Zrozumiał, że wśród Kozłowskich, Sprężyckich, 70 V | miałbym... a... pójść!~To, że jego ojciec był prostym 71 V | lilipucich mebelków. Pomimo że całość, złożona ze stołu, 72 V | Pomimo że całość, złożona ze stołu, kanapy, dwóch foteli 73 V | trzeciego. Rozeszła się wieść, że jest chory ciężko, może 74 V | robotę.~Sprężycki zapukał - ze środka nie odpowiedziano. 75 V | sieni.~Pędził tak szybko, że koledzy zdążyć za nim nie 76 V | Pierwszy oprzytomniał Kozioł. A że był sprytny i trzeźwo patrzył 77 V | Sprężycki - ale zapewniam was, że nie kłamię. Jak ojca kocham, 78 V | Trzęśli się i zębami szczękali ze strachu - jednak przemogli 79 V | tak wielka i szeroka, że dotąd jeszcze żadnego nieboszczyka 80 V | odrabiał lekcje i sypiał. A że na łóżko miejsca nie było, 81 VI | Artyści klasowi~Deszcz ze śniegiem, błoto, wiatr...~ 82 VI | obwarzankami - okazało się przecie, że i jej nawet nie ma na stanowisku.~ 83 VI | pięknie, jakby je wyjęto ze wzorów kaligraficznych i 84 VI | najserdeczniejsi, poróżnili się ze sobą.~Welinowicz był zajęty 85 VI | upewniam cię - ciągnął tamten - że Mickiewicz pisał "jak kura 86 VI | wyrażenie odnosiło się do tego, że Welinowicz był czterdziestym 87 VI | przepraszając, zapewniając, że nie miał bynajmniej zamiaru 88 VI | odpowiedział spokojnie, że wcale się nie gniewa, ale... 89 VI | różnokolorowej bibułki angielskiej.~Ze wszystkich stron słychać 90 VI | tak przezwanego stąd, że jest na podobieństwo bożka 91 VI | sobie pióro w ten sposób, że umaczane w czernidle, będzie 92 VI | najwybredniejsi.~Tu objaśnić trzeba, że pióra "woskowane" odznaczają 93 VI | hamburyzowanego" stanowi to, że atrament nigdy z niego nie 94 VI | całą szkołą. Rzec można, że zmonopolizował w swych rękach 95 VI | handel piłkowy. Mówią też, że zarabia na tym dużo pieniędzy, 96 VI | parcianka", wyrabiana z wyprutej ze starych pończoch bawełny; 97 VI | przygotowana w ten sposób, że kawałek wosku umieszcza 98 VI | wosku przylgnie tyle włosów, że utworzą piłkę (czynność 99 VI | vel "skrętka", wyrabiana ze starych gumowych, czyli " 100 VI | zabawy. Zabawa na tym polega, że kulkę najpierw rozpłaszcza 101 VI | tego naleśnika zlepiają się ze sobą jak najszczelniej, 102 VI | mundurków zaznaczyć należy, że posiadając wśród siebie 103 VI | płacą i - w oczy mu mówią, że jest "marny geszefciarz"...~ 104 VII | wcale nie myśli.~Przyniósł ze sobą książkę na szarym, 105 VII | wiersza tak go ukołysały, że stracił niemal poczucie 106 VII | na plecy opadają.~Płynie ze mną w kraj nieznany -~Żegnam 107 VII | wpływem elegijnej poezji, że wraca umyślnie zaułkami, 108 VII | nauczyciela. Zauważa przy tym, że jego deklamacja wzrusza 109 VII | kocha, wypożycza im książki ze swej biblioteki, ćwiczenia 110 VII | silnie odczuwają urok poezji, że Sprężycki wydaje im się 111 VII | gąszczom leśnym wyciągnąwszy, ze słodkim rozrzewnieniem kończy:~ 112 VII | promienieje zachwytem i jak żółw ze skorupy wychyla się ze swych 113 VII | żółw ze skorupy wychyla się ze swych olbrzymich kołnierzy, 114 VII | Stoi zdrętwiały Dunaj, że na bystrym grzbiecie~Most 115 VII | nasiąknięty poezją XVIII wieku, że ile razy wraca ze szkoły, 116 VII | wieku, że ile razy wraca ze szkoły, deklamuje głośno 117 VII | niepolewany...~- A właśnie, że polewany! - sprzeciwiają 118 VII | wydawało się niekiedy, że chodzą po ogrodach Szecherezady - 119 VII | ogrodach Szecherezady - że sami bohaterami Tysiąca 120 VII | Bo nie możesz zrozumieć, że... że...~Zaciął się - trudno 121 VII | możesz zrozumieć, że... że...~Zaciął się - trudno mu 122 VII | swą wyrazić słowami.~- No, że... jedno drugiemu nie przeszkadza! - 123 VII | innych?~- Hm... pewnie, że tak...~- Dobrze. Teraz więc 124 VII | istnieć nie może? Czy dlatego, że Konrad Wallenrod śliczny, 125 VII | bo przyszedł zabłocony, ze spodniami w cholewach?... 126 VII | i Skowroński czytał nam ze swej bibulastej książki 127 VII | mogę nawet powiedzieć, że go się boję, ale chcę czy 128 VII | I zdaje mi się zawsze, że wtenczas gdy on nam ten 129 VII | pchnąwszy mnie...~Płynie ze mną w kraj nieznany -~Żegnam 130 VIII | zawstydzonego i czerwonego ze złości olbrzyma, pokładają 131 VIII | Kucharzesiu, popisz się! - mówi ze zwykłym sobie łagodnym, 132 VIII | księdza prefekta, oni mówią, że Dawid uciął głowę Goliatowi.~- 133 VIII | i to uważ, panie święty, że gdyby on promocji nie dostał 134 VIII | Pamiętajże, rybko, panie święty, że obowiązkiem jest twoim, 135 VIII | reguła trzech. Zdaje mu się, że gdyby przepłynął kilka wiorst 136 VIII | Przypomina ptaka pijącego ze źródła.~- "Wyjątek stanowią 137 VIII | śmiechu.~- Wiesz, Wrono, że to paradne! Powtórz no początek.~ 138 VIII | poprzestał więc na tym, że go kilkakrotnie "poklepał" 139 VIII | tak jakoś przekonywająco, że olbrzym, dość tępy z natury, 140 VIII | prędzej do domu, czując, że go jeszcze zanadto boli 141 VIII | słówko.~Dochodzi do tego, że Kucharzewski względem wątłego 142 VIII | tak zgięty i skurczony, że wydaje się prawie małym.~ 143 VIII | pierwszego spojrzenia poznaje, że to przyjaciele. Ale mały 144 VIII | świeże masełko, twaróg ze szczypiorkiem, jajecznicę...~ 145 IX | szkoły pułtuskiej pochodzi ze wsi. to synowie obywateli 146 IX | niejeden przemyśliwa.~Przybysze ze wsi na czas nauki szkolnej 147 IX | własnym wikcie" przywożą ze sobą ze wsi worki kaszy, 148 IX | wikcie" przywożą ze sobą ze wsi worki kaszy, mąki i 149 IX | Wielkanocy. Nic też dziwnego, że przy końcu kwartału właściciele " 150 IX | rety! to tyleż co dwója. Że też to tego diablego minusa 151 IX | wyjątku izbach. Zdaje się, że wytłumaczenie tego cudu 152 IX | kryształ błękitu. Zdaje się, że z nieba i ziemi, z dalekich 153 IX | Pórzycka stoi przy obórce ze spokojną, wypogodzoną, uśmiechniętą 154 IX | przerywa, a potem wiąże ze sobą...~- Ad-ri-vum-e... 155 IX | to podobno dlatego tylko, że należą do zabronionych.~ 156 IX | jak pies przed kijem. Ale że to był owoc zakazany, więc 157 IX | pani Pórzyckiej, powiedz, że pan "nadzorca" kłania się 158 IX | prefesor pozwoli na poziomki ze śmietaną...~Posuwa się ku 159 IX | Swąd?... Łaguna powiedział, że - trociczki.~- Eeee... to 160 IX | niespokojnie. Można by sądzić, że o wiele więcej od poziomek 161 IX | podstępnie ukryte, zabrałem ze sobą. Lekceważenie przepisów 162 IX | nich stała się głośna stąd, że wychowywa niemal zawodowo 163 X | Pułtuska powiedział kto, że miasta pozbawione rzek, 164 X | zmuszone czerpać wodę wyłącznie ze studzien - nie uwierzyłby; 165 X | rechoczą żaby tak głośno, że spracowanym mieszczuchom 166 X | Uczniowie oddają się im ze szczególną namiętnością, 167 X | wszakże miejscach pluszczą się ze szczególnym upodobaniem: 168 X | jest bardzo głęboka. Mówią, że gdyby ustawić dziesięciu 169 X | przestają. Zdaje im się, że świadkami walki człowieka 170 X | świadkami walki człowieka ze smokiem.~Raz, drugi i dziesiąty 171 X | Przez chwilę sądzić można, że koło zatrzymał - ale to 172 X | do matki na gorącą kawę ze śmietanką i rogalikami.~ 173 X | wysiłkiem zdobyty!~Szkoda, że świadkami popisów Kucharzewskiego 174 X | zbywa.~Gdy tylko czuje, że mu woda sięga powyżej kolan, 175 X | zaczyna płakać w przekonaniu, że już tonie. Kozioł, który 176 X | staraniach doszedł do tego tylko, że nauczył Piotrusia pływać 177 X | nieodstępnymi pęcherzami udawał, że pływa.~Woda przy brzegu 178 X | ale w tejże chwili uczuwa, że mu dno spod stopy uciekło. 179 X | Wypadek był tak nagły, że nie zwrócił nawet niczyjej 180 X | chwyta go kurcz - czuje, że idzie na dno, i z krzykiem " 181 X | dwóch chłopców, splecionych ze sobą tak silnie, że tworzyli 182 X | splecionych ze sobą tak silnie, że tworzyli jakby jedno ciało. 183 X | Olbrzym, gdy tylko dostrzegł, że koledzy otworzyli oczy, 184 X | na swą zwykłą gorącą kawę ze śmietanką i rogalikami. 185 X | samo.~Inspektor oświadczył, że zrobi urzędowe podanie, 186 X | Piotrusia, którą sprowadzono ze wsi, chciała w najgorętszych 187 X | uciekł i tak się ukrył, że żadną miarą nie można go 188 X | mi! Pamiętasz przecież, że wówczas przy tym miodzie 189 X | Rodzice zrozumieli od razu, że chłopcom przytrafiło się 190 X | ścisnął czoło - zdawało się, że oszaleje... Nagle wykrzyknął:~- 191 X | pocałował i oświadczył, że martwić się o niego nie 192 XI | chwili Sprężycki, uważając, że czas już położyć koniec 193 XI | prosi wreszcie - zdejmij no ze mnie to paskudztwo.~Sprężycki 194 XI | Sprężycki przestał odpowiadać i ze źle tajoną radością mówi:~- 195 XI | Nie złapie... Właśnie, że złapie... Właśnie, że nie 196 XI | Właśnie, że złapie... Właśnie, że nie złapie... Sprężycki 197 XI | katedrze milczy - udaje, że czeka na koniec tej wyprawy.~ 198 XI | nareszcie do takiego natężenia, że nauczyciel jest zmuszony 199 XI | drzwi na korytarz, udaje, że wyrzuca chrabąszcza, i powraca 200 XI | się. - Pan prosor mówi, że to robak, a pan psor Salamonowicz 201 XI | Salamonowicz uczył nas, że robaki i owady to zupełnie 202 XI | coraz obfitsze strugi wylewa ze swej bezdennej czeluści. 203 XI | jednozgodnie, choć różnogłośnie, że "wszystek atrament wylał 204 XI | owadów, a uczniowie udają, że się szykują do pisania. 205 XI | pochowali, oświadczają, że pióra maczać będą na katedrze. 206 XI | przepisywać w kajetach zdanie ze Wzorów Oleszczyńskiego: " 207 XI | chrabąszczowej kampanii.~Jaka szkoda, że dnie chrabąszczowe przypadają 208 XI | przypadają tylko na wiosnę, że w roku jest tylko jedna 209 XI | jest tylko jedna wiosna i że tych dni nie bywa więcej 210 XII | chórem.~Któż by się domyślił, że ten szczupły młodzieniec, 211 XII | ten szczupły młodzieniec, ze świeża przyjaźnie uśmiechniętą 212 XII | uczniów jest tego rodzaju, że wstydziliby się okazywać 213 XII | po raz pierwszy w życiu, że prócz piłek i gołębi 214 XII | już fatalnością pedagogów, że każdy z nich posiada w obejściu 215 XII | Młody nauczyciel zerwał ze starzyzną swego poprzednika.~ 216 XII | lepiej. Ale trudno równać się ze Słowackim...~Z tych napomknień 217 XII | poety" - drgnął. Wiadomość, że przez miasteczko przejeżdżać 218 XII | sobie, nie wiadomo dlaczego, że wszyscy poeci należą do 219 XII | poeci należą do przeszłości, że o każdym, w książkach wymienianym, 220 XII | Syrokomla ...~Spostrzegł, że samo nazwisko wrażenia na 221 XII | dykcji. Świetnego opisu ze szczególnym zajęciem słuchają 222 XII | zajęciem słuchają chłopcy ze wsi. Nikt lepiej od nich 223 XII | Chabrowskiego. Po wtóre, jest pewny, że go tam w licznym zgromadzeniu 224 XII | dopuszczą. Wreszcie obliczył, że uroczystość jest bliska 225 XII | Ostrołęki, Łomży itd.~Wie, że dążący na Litwę poeta tędy 226 XII | chłód dokuczać. Wybiegł ze szkoły w samym mundurku, 227 XII | przyszłość płomienista duszą,~Że choć nauka trudna, choć 228 XII | Szekspira, o którym myśli, że był sam i Hamletem, i królem 229 XII | zagasłe, o którym zda się, że zapomniał. Siedzi bardzo 230 XIII | plecy tak wiele poduszek, że w łóżku prawie siedzi - 231 XIII | niebieski mundurek.~Pomimo że przybysz wszedł na palcach, 232 XIII | wprowadzono w stan tak groźny, że już stopę miał mieć odjętą. 233 XIII | pytania milczeniem, uważając, że w jego położeniu od jaskółek, 234 XIII | aromatem kwiatów, zdaje się, że mu sił przybywa. Błyskają 235 XIII | śmiał się. I powiedział, że ten, kto to zrobił, byłby 236 XIII | pauzy przeniósł całą katedrę ze stolikiem i fotelem pod 237 XIII | wszyscy w ogrodzie. Myślą, że ja usnąłem. Zrzuć, niby 238 XIII | zaszkodzi - pomoże. Czuję, że świeże powietrze jest dla 239 XIII | Dembowski przygląda się koledze ze szczerym wzruszeniem.~- 240 XIII | Lodovico...~- O! ja myślę, że nie znajdzie się ani jeden 241 XIII | ich obietnicami zgładzimy ze świata!~- Dzielni! dzielni!... - 242 XIII | Sprężycki. - Wiedziałem, że tak postąpią. I ja bym uczynił 243 XIII | ciężko oddychając. Dembowski ze zwykłą troskliwością krząta 244 XIII | ogrodnicy.~- Idź o północy ze ślepą latarką w jednej ręce, 245 XIII | oskardów. Niepodobna brać ze sobą łopaty. To byłaby śmieszność 246 XIII | Boże, zamiar zgładzić kogo ze świata? Cóż by im jednak 247 XIII | tak wiele o truciznach, że wydało im się rzeczą każdego 248 XIII | potłuczone szkło oraz wydobyte ze stłuczonego termometru żywe 249 XIII | nawzajem przed sobą przysięgę, że do końca życia nigdy nikomu, 250 XIII | wytwarzały się takie dziwolągi, że mimo największych wysiłków 251 XIII | nie pozwoli im widzieć się ze sobą, zaraz służące biegają 252 XIII | powiekami. Było widoczne, że go coś głęboko wzruszyło 253 XIII | coś głęboko wzruszyło i że to wzruszenie ukryć pragnie. 254 XIII | żartobliwym...~Sprężycki zauważył, że przypatruje mu się z niezwykłym 255 XIII | i jakby z politowaniem, że co pewien czas wzrok odwraca, 256 XIII | raz za nim i dostrzegł, że ręką oczy ociera.~- Bronek! - 257 XIII | Sprężyckiemu wydawało się, że jakiś duch dobroczynny wydobył 258 XIII | kawiorem, homeopata wydostaje ze swej podróżnej szkatułki 259 XIII | Wiwat!...~- A ty skąd wiesz, że mieli urzynać? - pyta chory.~- 260 XIII | mówić!... Rzecz główna, że dwie nogi ocalały.~- Jak 261 XIII | kamienia i tam wykonałem ślub, że jeśli ty będziesz miał nogę 262 XIII | wojnę i tak bym manewrował, że kartacz musiałby mi nogę 263 XIV | umieszczoną tak wysoko, że "knoty" wspinać się do niej 264 XIV | uczniów i nauczycieli.~Pomimo że żaden mur nie rozgradza 265 XIV | rozgradza tych dwóch połów, że żaden napis nie wskazuje 266 XIV | światy odrębne. Zdaje się, że między tymi połowami leży 267 XIV | Francuz, o którym mówią, że podczas kampanii 1812 roku 268 XIV | refektarzu "matadorów" z miasta i ze wsi wystawnym obiadem...~ 269 XIV | Nie przeczuwa, niestety, że już wkrótce ten nowicjat 270 XIV | to, proszę pana?~Wiadomo, że każdy nieboszczyk zimny 271 XIV | przekonywa się niebawem, że wszyscy w szkole o nieboszczykach 272 XIV | nieboszczykach wiedzą i że to nikomu apetytu do wody 273 XIV | przekazywana, twierdzi, że źródło zasilające pompę 274 XIV | kamieniem pod głową...~Ten i ów ze starszych uczniów "zaklina 275 XIV | starszych uczniów "zaklina się", że widział wypływające z wody 276 XIV | otwór i stwierdza głośno, że jest tam tylko jedno, jedyne 277 XIV | doświadczeniem zostało stwierdzone, że wyraz "frukta" skuteczniej 278 XIV | Sprężycki z powodzeniem. Udając, że obcina suche gałązki lub 279 XIV | kłamstwem - widzi jednak, że ono tylko ocalić go może. 280 XIV | Nie tyle trapi go myśl, że mógł być przez księdza prefekta 281 XIV | prefekta poznanym, ile, że skłamał. Nienawidzi wszelkiego 282 XIV | instynktowną, która mówi mu, że tylko w ten sposób pozna 283 XIV | się tak głęboko w rzekę, że tworzy rodzaj półwyspu.~ 284 XIV | śmiechu. Jedno tylko pewne, że ten ksiądz przekłada nad 285 XIV | wszystko książki i samotność, że towarzystwa ludzi, o ile 286 XIV | ludzi, o ile może, unika, że nawet ze współbraćmi zakonnymi 287 XIV | ile może, unika, że nawet ze współbraćmi zakonnymi jak 288 XIV | Bliżej znający go wiedzą, że posiada ogrom nauki i erudycji. 289 XIV | zobaczenia "pustelni".~Prawda, że i tam go "nie proszą", ale... 290 XIV | oto przychodzi taki dzień, że marzenia jego oblekają się 291 XIV | których konary splatają się ze sobą - gąszcz krzaków; przy 292 XIV | gospodynię lub panienkę ze dworu, jak wyszedłszy na 293 XIV | Na ten ruch i na te słowa ze wszystkich drzew i krzaków 294 XIV | księdza, dostrzega jednak, że jego surowa twarz rozchmurzyła 295 XIV | może myślałeś, pauprze, że tu się dzieją jakieś nadzwyczajności, 296 XIV | czarodziejstwa? Toć bają przekupki, że ksiądz Siennicki z diabłem 297 XIV | diabłem ma do czynienia, że kiedyś diabły z opętanych 298 XIV | mówi łagodniej jeszcze - że nic tu nie ma ciekawego. 299 XIV | nigdziem nie widział. I myślę, że nigdzie indziej takich nie 300 XIV | dziecko. Ale czy sądzisz, że w tym jest cud jakiś lub 301 XIV | powiadam tobie i innym, że każdy z was może żyć z ptakami, 302 XIV | nadzwyczajnym. Dowiedzże się, że coś widział, jest dzieciństwem, 303 XIV | odpoczywanie.~Sprężycki czuje, że i jemu udziela się wzruszenie.~ 304 XIV | Widzę - kończy zakonnik - że masz serce czułe, więc i 305 XIV | rozstaniu Sprężycki ucałował ze łzami wychudłą rękę benedyktyna; 306 XV | Wynik tego wysiłku był taki, że ten głos, zwykle świeży 307 XV | cisnął weń garstką żwiru, ze ścieżki podjętego, obecność 308 XV | jak w Matkę Boską. Mówi, że ludzie nie powinni karmić 309 XV | Pamiętasz? Powiedział raz, że nie ma na świecie szczęśliwszej 310 XV | odznaczał się tym jeszcze, że mówił ochrypłym basem, patrzył 311 XV | silnym napadom senności, że w czasie lekcji, zaleciwszy 312 XV | nienawiść okazywać miano, lecz że czuł się wśród Polaków nie 313 XV | pocztienje dla mnie mieli, ale że moja familia ruska, tak 314 XV | Dziegciarz!... - pisnął któryś ze śmielszych urwisów i nura 315 XV | uznajecie się w prawie szutki ze mnie diełać, choć ja i uczyciel 316 XV | Po czemu?~- Po temu, że ona okropno trudnaja.~- 317 XV | miewał zwykle ten skutek, że profesor Jastrebow zasypiał. 318 XV | stracił zupełnie głowę i ze ślepą odwagą, jaką daje 319 XV | niemal do łez - tym głównie, że "chłopczyna tak się męczy".~ 320 XV | kolegów. Było zwyczajem, że na czas wakacyj nauczyciele 321 XV | Czy to pan uczeń nie wie, że tera kanikuły i że oni 322 XV | wie, że tera kanikuły i że oni chore?... (Wojciechowa 323 XV | szczególnych poznawało się, że bielizna była pochodzenia 324 XV | dłuższego czasu nie golony, ze szczecinowatą, na pół siwą 325 XV | tych oczu był tak straszny, że chłopcu ciarki przebiegły 326 XV | schował się za drzewo.~Drżał ze strachu, lecz ciekawość 327 XV | Sprężycki zrozumiał, że przed jego wielkością 328 XVI | ten skutek bezpośredni, że wszyscy naraz zamilkli.~- 329 XVI | ktoś uwagą:~- Ja słyszałem, że modlitwa pomaga tylko przed 330 XVI | Bałandowiczowi. Najlepszy dowód, że do moich ciotek na skargę 331 XVI | Kozłowskiego!~Wszyscy wiedzą, że to rękojmia wystarczająca. 332 XVI | to pan Kuszkowski myśli, że pójść na cmentarz w nocy 333 XVI | Kuszkowskiego przekonam, że tu Kucharzewski niepotrzebny, 334 XVI | się wśród gromadki. Któryś ze sceptyków, nieuniknionych 335 XVI | mistrzowskich kozłów. Udając, że ich to mało obchodzi, pytają:~- 336 XVI | ale ja ufam ich honorowi, że co powiedzieli, spełnią.~- 337 XVI | Niech nikt jednak nie myśli, że się dam innym wyprzedzić. 338 XVI | nadlatują zapachy skwarek ze słoniny, kawy "żołędziowej", 339 XVI | pyzatych, ociężałych chłopców ze wsi, którzy jak lupus z 340 XVI | dziecięciem. - Czyś zapomniał, że doktor Dobrzelewski zabronił 341 XVI | Nie zapominaj, Witek, że tobie przykazano: jeść jak 342 XVI | twój ojciec powiedział, że nie wymaga od ciebie składania 343 XVI | lub pełnej żab sadzawce, że wprost z sali popisowej 344 XVI | beżową, a najwięcej tym, że ma w kieszeni patent z ukończenia 345 XVI | powiatówki" i kpi sobie ze wszystkich na świecie szkół, 346 XVI | obili.~- Zapewniałeś, że walczyć będziesz.~- Jak 347 XVI | jednej mogile.~- Dumny jesteś ze swego bohaterstwa?~- Jestem 348 XVI | przyniosło. Dobrze jeszcze, że to się stało blisko brzegu 349 XVI | się stało blisko brzegu i że Onufer z Murowanki, co tam 350 XVI | jacyście sami! Myślicie pewnie, że Radzicki miał "pietra", 351 XVI | Radzicki miał "pietra", że stchórzył i uciekł? No, 352 XVI | uciekł? No, to chodźcie ze mną stąd, zaraz, wszyscy, 353 XVI | pewne utonięcie. Szkoda, że byłem wówczas chory, bobym 354 XVI | poradzi! Prąd tak rwie, że cetnarowe kamienie unosi. 355 XVI | przytrzymał! Jemu się zdawało, że go kurcz chwycił, a to kręciły 356 XVI | bzik!... I jeszcze mówi, że chce sztukę powtórzyć! No, 357 XVI | tak straszne błyskawice, że przezorniejsi śpieszą zażegnać 358 XVI | na swoje bohaterstwo?~- Że jest odpowiedniejsze dla 359 XVI | Skończone z Bellonem i skończone ze wszystkimi. Żegnam panów.~ 360 XVI | książkę w czerwonej oprawie ze złocistymi brzegami.~- Oto 361 XVI | na nagrodę. Zdaje mi się, że to niezgorsza sztuka!~- 362 XVI | chce się uspokoić. Czuje, że jest jego obowiązkiem zasłudze 363 XVI | jeszcze i to wiedzieć trzeba, że go nikt do tego nie zmuszał 364 XVI | go tam! Wszyscy wiedzą, że dostawał piątki tylko przez 365 XVI | jak jego ojciec przyjedzie ze wsi, zaraz idzie do "handlu" 366 XVI | na niego jak pies za to, że go naśladuje, wargę jak 367 XVI | wypina - musiał przyznać, że to najtęższa głowa z całej 368 XVI | sobie pójdę, ale pamiętaj, że z przyjaźni naszej kwita!...~- 369 XVI | kapelusza (nie może jakoś dotąd ze swą "cywilnością" dojść 370 XVI | sami po namyśle przyznają, że tytuł bohatera żadnemu z 371 XVI | z huśtawki?~Sądzę nawet, że zgodzicie się panowie ze 372 XVI | że zgodzicie się panowie ze mną, gdy powiem, że te wszystkie 373 XVI | panowie ze mną, gdy powiem, że te wszystkie czyny mogły 374 XVI | jakie spotkać go mogły ze strony słuchaczów. Uprzedzając 375 XVI | czy godzi się powiedzieć, że to było żakostwo, fanfaronada, 376 XVI | Nie najmniejszym był ten, że... spieszno mu było zagrać 377 XVII | szkolnego wiedziano powszechnie, że surowy inspektor - nazywany 378 XVII | obowiązków swych usunięty i że pełni je tylko czasowo, 379 XVII | Twierdzono przeważnie, że to była kara za zbytnią 380 XVII | wymowny.~Być może zresztą, że sprawa przedstawiała się 381 XVII | młodszemu...~Jedno było pewne: że żalu po sobie nie zostawiał.~ 382 XVII | przyjemności. Zdawało się, że z tajoną niechęcią i tylko 383 XVII | udziela promocji i nagród, że gdyby to od niego wyłącznie 384 XVII | tego roku byłby wypędzony ze szkoły.~Niezawodnie myśli 385 XVII | uczniom jednak zdawało się, że je czytają w jego zawsze 386 XVII | chłopcom właściwą, zrozumieli, że gdy lwu obcięto pazury, 387 XVII | Zdarzało się i teraz niekiedy, że zacięte usta inspektora 388 XVII | odzyskiwali odwagę wiedząc, że te groźne chmury mogą tylko 389 XVII | zaspanym, a znawcy twierdzili, że mówi:~- Chodźcie do szkoły... 390 XVII | korytarzy, teraz było tak wątłe, że się je ledwie słyszało.~ 391 XVII | Nauczyciel twierdził, że to nieprawda; między uczniami 392 XVII | strachu tylko oparte, wraz ze strachem kończy się. Dawniej, 393 XVII | nienawistnym - spokojny, że go ta fala nawet nie muśnie. 394 XVII | kaleką...~Przebąkiwano, że i on niedługo już tu będzie " 395 XVII | już tu będzie "popasał", że lada dzień skończą się i 396 XVII | bohater, który twierdził, że przebywał raz z ojcem w 397 XVII | dalekiego miasta, a nawet że słyszał coś o rektorze, 398 XVII | groźnie. Bohater utrzymywał, ze nowy zwierzchnik słynie 399 XVII | zwierzchnik słynie z okrucieństwa, że najlepszym uczniom obniża 400 XVII | obniża własnowolnie stopnie, że skazanych na areszt zamyka 401 XVII | zamyka w odwachu policyjnym i że na użytek jego kancelarii 402 XVII | się inspektor i oznajmił, że nazajutrz o dziesiątej rano 403 XVII | Serca chłopców zamierały ze strachu przed tym despotyzmem 404 XVII | nawet stało się powodem, że pomimo skupienia się kilkuset 405 XVII | od... (wszyscy myśleli, że od łez - okazało się wszakże 406 XVII | większe.~- ...Spodziewam się, że w waszych sercach (jak dziwnie 407 XVII | błyskawicą nagłą oświeciła myśl, że droga, po której przez lat 408 XVII | kroczył, była drogą fałszywą, że trzeba było od początku 409 XVII | bardzo nisko - zdawało się, że upadnie. Nowy rektor podsunął 410 XVII | Mam nadzieję, moje dzieci, że się wzajemnie pokochamy. 411 XVII | Gdy jednak spostrzegł, że niebezpieczna myśl poczyna 412 XVII | Nie zwariowałem, ale wiem, że tego robić nie wypada!~- 413 XVII | Gadajże: dlaczego?~- Dlatego, że to sprawiłoby przykrość - 414 XVII | Albo:~- Dziękuj Bogu, że już nie ma kulawego Szymka. 415 XVII | przede wszystkim zaznaczyły, że za nich w szkole pułtuskiej 416 XVII | wchodził spokojnie, udając, że nie spostrzega niczego, 417 XVII | Jeśli uważacie, moje dzieci, że wam zimno, to niech Jan 418 XVII | niecierpliwie, żałując, że nie przypadają częściej, 419 XVII | nie przypadają częściej, że dłużej nie trwają...~Uczył 420 XVII | doskonały pedagog - rozumiejący, że to nie szkoła uczy, lecz 421 XVII | uczniowie uczą się sami... i że szkoła najzupełniej spełni 422 XVII | to wszakże w taki sposób, że oni tego najczęściej wcale 423 XVII | niby nawiasem:~- Słyszałem, że niektórzy z panów palący 424 XVII | Gdybym jednak widział, że przyjaciel, nie spostrzegając 425 XVII | rumieniec jednak zdradzał, że zaczynają wstydzić się swego 426 XVII | powstrzymać się nie mogą, że od jutra podczas każdej 427 XVII | żądanie - pod warunkiem, że będą palili otwarcie, przy 428 XVII | poczciwą minę, która upewniała, że w każdym razie słowa jego 429 XVII | razie słowa jego wypłynęły ze szczerej, ojcowskiej miłości 430 XVII | Okłamywali siebie dotąd, że wciąganie w płuca cuchnącego, 431 XVII | teraz przyznać musieli sami, że to obrzydliwość.~Około starego 432 XVII | otoczyło go takie zbiegowisko, że krokiem postąpić nie mógł. 433 XVII | nie mógł. Ściśnięty został ze wszech stron przez niebieskie 434 XVII | rozpanoszył.~Bywało na przykład, że rektor czyta listę, a przy 435 XVII | pomóż mu... ~Chłopiec myśli, że to żart i z miejsca się 436 XVII | szyderstwa kolegów. Rektor udaje, że ich nie słyszy.~To znów 437 XVII | lub tp. Rozumie się, że bezimiennymi były one tylko 438 XVII | o tym.~- I zaklęli się, że nie powiedzą, kto to zrobił...~- 439 XVII | powiedzieć panu rektorowi, że to wybił Dobrosielski...~ 440 XVII | Dobrosielski i powiedział, że szyba została wybita przez... 441 XVII | naprawdę winien?~- Ja mówię, że Dobrosielski.~- A Dobrosielski 442 XVII | A Dobrosielski mówi, że ty. Będę musiał zatem ukarać 443 XVII | wtrąca rektor dobrodusznie - że oskarżenie swe odwołasz...~ 444 XVII | karach, o wydalaniu uczniów ze szkoły. Nawet na stancjach, 445 XVII | bardzo nerwowych chłopców, że się od nich często rozchorowywali.~ 446 XVIII| głosem smutnym. - Wiecie, że rwę się do nauki, jak koń 447 XVIII| sypią.~- Czy to znaczy, że nie masz pieniędzy? - pyta 448 XVIII| gałązką agrestu, pod pozorem, że muchy zeń opędza, przemawia 449 XVIII| chleb...~- Z serem!~- Albo ze szperką!~- To ty będziesz " 450 XVIII| szczecinka.~- To się wie, że mam głos - żartuje - przecieżem 451 XVIII| Sitko, co myślisz zrobić ze sobą po skończeniu szkoły?~- 452 XVIII| Naczelnik powiedział, że jak będę pilny, mogę dojść 453 XVIII| granic. Kto by przypuszczał, że ten niepozorny Właszczuk 454 XVIII| cienkim, wątłym głosem, że o żadnej świeckiej "karierze" 455 XVIII| takich, co mówią wręcz, że tymczasem o niczym nie myślą 456 XVIII| myślą i myśleć nie chcą, że dość się w "sztubie" napracowali, 457 XVIII| gronie, ale dlatego tylko, że już od roku uczęszczał do 458 XVIII| zawieruszyli się kędyś tak, że nawet ślad ich przepadł.~ 459 XVIII| Przyszedł do przekonania, że szkoła jest areną zbyt szczupłą 460 XVIII| czwartej. Mówili koledzy, że chciano przeciągnąć go do 461 XVIII| promocję; zachodziła zaś obawa, że "przeje" i patent.~Szczerze 462 XVIII| pierwszy w życiu spogląda ze smutkiem na swe bose stopy


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL